Happy mum - odzież ciążowa, odzież dla dzieci, moda ciążowa. Sklep, forum, porady ciążowe.
[Rozmiar: 18178 bajtów]
szukaj zwrotu:       szukaj w:
wybrano:
dział - Niemowlę (pielęgnacja niemowlaczków, karmienie piersią, rozwój, wychowanie, choroby tfu tfu, itp)
temat - GRUDNIOWE NIEMOWLACZKI 2006


Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum
Strona 119 - poprzednia, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, następna
Napisano: Treść:
agula
2007-02-08
Email
Witam Mamusie dzieciaczków z grudnia 2006:)Mam nadzieję, że jak już wszystkie się tu znajdziemy to będziemy równie często ze sobą rozmawiać jak w okresie ciąży:)
kaga
2008-07-03
21:21:51
Email
Cześć. Ulka dzięki za rady. Ja w sumie to jej daję suszoną śliwkę z jabłkiem z gerbera, może nie codziennie, ale często. Je też jabłuszko codziennie, sobie chrupie (oczywiście nie całe, tylko kawałek). Daję jej co 2, 3 dzień kiwi, a to przecież działa przeczyszczająco. Pije soczki i wodę. Z mlecznych rzeczy, to tylko mleko rano i wieczorem - takie specjalne Bebilon Comfort (na zaparcia i kolki). Czasem danonek, albo monte. Więc wydaje mi się, że dietę ma w miarę prawidłową. Ja myślę, że to też psychicznie jest uwarunkowane, ona moim zdaniem się wstrzymuje. Mam nadzieję, że to to, a nic poważniejszego. Zobaczymy co nam jutro wyjdzie na tym usg (tylko zastanawiam się jak ten lekarz jej to zrobi, bo ona bardzo nie lubi jak ją ktoś dotyka, a już szczególnie ktoś obcy). No i pojadę do lekarki w przyszłym tygodniu. Martynka śpi już ponad godzinę, a nie dawno byłam u niej, bo płakała i myślę, że ją brzuszek bolała. Kupki nie ma od niedzieli :-( Po południu poszliśmy do moich rodziców, wyczyściłam Martynce wózek,a mała kąpała się w baseniku. Znowu szalała, nie chciała w ogóle z niego wyjść. Ja już czuję się lepiej, myślę, że jutro będzie w porządku. Co u Was, jak Wasz dzionek? Maribelle, jak Mikuś? Marchewka, czekamy na nowe zdjęcia Maksa. Spokojnej nocki....Pozdrawiamy
marchewka79
2008-07-04
07:21:38
Email
Hej.U nas dzień wczoraj minął spokojnie.Mały wieczorem zasnął przed 21 a dziś pobudka już o 5.15.A teraz szaleje po mieszkaniu z rowerkiem.Wczoraj moja szwagierka przywiozła od znajomej po jej synku.Rowerek jest jeszcze troszkę za duży dla Maksymiliana ,za rok myślę że będzie ok,no ale mały i tak ma dużo frajdy.Jeździ po pokoju i misia wozi (-: Mój mały jak go biorę ostatnio rano do łóżka to przez conajmniej 15 minut sie ciągle do mnie przytula i mnie całuje (-: A jak to robi profesjonalnie,bierze moją buzię w rączki i odrazu cała seria buziaków (-; Mówię to męża żeby się uczył od małego (-: Kochany jest mały niedźwiadek...A teraz wozi klawiaturę z komputera na rowerku (-; No Kaga mam nadzieję że dziś się okaże że u Martynki w brzuszku wszystko ok.Miłego dnia (-:
kaga
2008-07-04
08:28:26
Email
No cześć. Nocka ok, mała już się nie obudziła, kupki też nie zrobiła :-( Rano pobudka o 5:55, jeszcze z pół godziny leżała w łóżeczku, ale nie wiem, czy spała, czy tylko sobie leżała. Weekend się zbliża, więc nasze dziecko musi wcześnie wstać, bo przecież rodzice nie mogą się wyspać w sobotę ;-( W ten poniedziałek i wtorek to odsypiała weekend, bo mało spała w sumie. Marchewka, chyba będziemy czekały z utęsknieniem na czas, kiedy nasze dzieci pośpią dłużej ;-) Fajnie jak Maks tak się przytula, co? Moja Martynka nie bardzo chce, ona generalnie musi być ciągle w ruchu, nie bardzo chce się przytulać. Chyba, że jest zmęczona, albo tak jak dzisiaj, nie chciała mnie puścić do pracy, to wtedy się we mnie wtula, złapie za szyję i nie chce puścić. I to jest fajne. A z buziaczkami to tez nie bardzo. Zresztą teraz wszystko jest na nie. To jest najczęściej powtarzane przez Martynkę słowo ;-) W ogóle to doszły nam nowe słowa: auto, dziura, piach, pan, motor, traktor, woda, pada (deszcz), banan, Martysia (tak mówi na siebie), idę, moje, piciu, soczuś (sok), wózek, powtarza imiona, coraz więcej już tego jest. No to Maks ma nowe zajęcie z rowerkiem, trochę będziesz miała spokoju ;-) Marchewka, ja tez mam nadzieję, że z brzuszkiem Martynki będzie wszystko dobrze. Miłego dnia...
kaga
2008-07-04
12:01:40
Email
No cześć. Już byłam na usg, na szczęście wszystko w porządku. Ale Martynka spłakała się okropnie. W ogóle nie chciała usiąść, a tym bardziej się położyć. Jak tyko weszłyśmy to uwiesiła mi się na szyi i koniec. Na szczęście lekarz był bardzo sympatyczny i cierpliwy ;-) Martynka powiedziała mu jak ma na imię i parę rzeczy (pochwalił, że tak ładnie mówi) ale i tak nie chciała się puścić. W końcu położyłam się na łóżko, wzięłam Martynką na siebie, trzymałam ja za ręce, pielęgniarka za nogi i jakoś jej zrobił to usg. Ale spłakała się strasznie. Aż takie czerwone plamki dostała na policzku z wysiłku od płaczu. No ale najważniejsze, że wszystko ok.
Ulka
2008-07-04
14:22:57
Email
super że z Martynką wszystko dobrze, Kaga spróbuj tej sliwki i dawaj codziennie naprawde pomaga, zobaczysz, ja jak Uli dawałam np co drugi dzien też nie było paprawy, ale teraz jak tylko zje obiadek, pójdzie spać i wstanie to daje jej codziennie słoiczek sliwki zmieszany np ze startym jabłuszkiem. Nawet jeśli jest tak jak piszesz że Martynka wstrzymuje to ta mieszanka tak ja przeczysci , ze nie bedzie w stanie wstrzymac i może jak zobaczy że teraz lepiej jej sie wypróżnia to nie bedzie wstrzymywała. Przepraszam , ze tak sie tu wymądrzam, ale wiem co przechodzisz bo u nas było to samo . U nas tez odrazu nie było poprawy ale jak przez kilka dni dostawała sliwke to później ładnie robiła kupke i to codziennie, wiec stwierdziłam, ze żeby nie przesadzic to dawałam co drugi dzień i prosze kupa była co dwa trzy dni, pozdrawiamy
kaga
2008-07-04
15:09:44
Email
Ulka, dziękuję za rady, wypróbuję Twojego sposobu. Wcale się nie wymądrzasz! Po to piszemy na tym forum, żeby sobie pomagać, bo wiadomo każdy ma jakieś inne doświadczenia i może pomóc. Idę już do domku. Pozdrawiam...
marchewka79
2008-07-04
18:32:50
Email
Hej.Wróciliśmy ze spacerku.Coś się popołudniu pogoda u nas zaczęła psuć.Zachmurzyło się i wiatr się zrobił.Małemu musiałam założyć bluzę z długim rękawkiem...No to super że z brzuszkiem Martynki ok.Maksymilian też za bardzo nie lubi jak go pani doktor dotyka ale naszczęście ostatnio na szczepieniu podczas badania obyło sie bez większego płaczu.Owszem odpychał jej ręce ale potem go zagadała na temat autka,które trzymał w rączce i jakoś poszło,jedynie jak mu do buzi zajrzała to zaczął ryczeć ale pani doktor stwierdziła że to nawet lepiej bo mu dokładniej sprawdzi...
kaga
2008-07-04
20:38:45
Email
No cześć. Martynka śpi już z jakieś 20 minut, zasnęła bez problemu. Dzisiaj po pracy poszłyśmy na spacerek, chciałam kupić pamiątkę na chrzest, ale niestety nie zdążyła, bo zamknęli mi sklep :-( Będę musiała jutro kupić, jeszcze jakąś książeczkę-pamiątkę i kwiatki. Kupiłam Martynce suszone śliwki, same bez jabłuszka i jej dałam, na szczęście zjadła. Będę dawać jej codziennie do południa, może faktycznie pomoże. Mam nadzieję, że dzisiaj zrobi kupkę niedługo, bo to już 5 dzień. I że nie będzie się męczyć. Jutro musimy się z wszystkim sprężyć od rana, żeby się wyrobić, Jedziemy na 16. Martynkę zawieziemy do rodziców, potem ją do nas przywiozą i położą spać. My pewnie wrócimy najpóźniej o 22, więc rodzice na nas zaczekają. A Maribelle to chyba o nas chwilowo zapomniała :-) Spokojnej nocki...
kaga
2008-07-04
20:54:26
Email
Już jest kupka, troszkę piszczała, ale zrobiła bez większego problemu. Zaczekam chwilkę i idę ją przebrać. Do jutra...
kaga
2008-07-05
12:04:02
Email
Cześć! Nocka ok, mała obudziła się o 6, ale dałam jej smoczka i zawołała mnie dopiero o 6:40, więc chyba jeszcze przysnęła. Byłyśmy już w mieście, pogoda nieciekawa, nawet trochę kropiło jak szłyśmy. Kupiłam kwiatki, pamiątkę i książkę na chrzciny. Martynka śpi (mam nadzieję, bo ją zostawiłam i jest cicho, zaraz idę sprawdzić), mąż u moich rodziców myje samochód. Zaraz biorę się za szybkie porządki i trzeba się pomału szykować. Martynkę zawieziemy po obiadku do rodziców. Jak u Was minęła nocka? Miłego dnia...
kaga
2008-07-05
22:11:29
Email
Dziewczyny, a gdzie Wy się podziewacie? My już z powrotem. Najadłam się strasznie, to czego sobie odmawiałam cały tydzień pewnie dzisiaj nadrobiłam ;-) Mała Lena była grzeczniutka w kościele. Martynka śpi ładnie, zasnęła mamie bez problemu. Mam nadzieję, że nocka też będzie spokojna. Pozdrawiamy...
Maribelle
2008-07-05
22:51:58
Email
Hej! Kaga, przy takiej okazji można sobie pojeść ;) U nas w sumie nic nowego. Miki śpi, zasnął gdzieś koło 22, z godzinę leżał i coś zasnąć nie mógł. Jutro porobie zdjęcia to wam może pokaże jak ta budowa u nas wygląda. Pogoda brzydka, deszcz leje... W przyszły weekend i w następny mamy wesela. Pobawimy sie troszke. Na jedno pójdziemy tylko na troche z MIkim, a na drugie zatrudnie mame Pawła, to zostenie z Mikim w nocy :) Uśpie go tylko, bo z nią na pewno nie uśnie. Pozdrawiamy!
marchewka79
2008-07-06
00:05:19
Email
Hej.Kaga poprostu brak czasu (-; Widzisz która godzina a ja mam dopiero chwilę żeby coś naskrobać (-: Zmykam zaraz do łóżeczka bo padnięta jestem.Mały zasnął około 21.Jakoś przez te upały wieczorem jest szybciej zmęczony.Dzisiaj już przed 20 marudził ale musiałam go troszkę przetrzymać bo w dzień przespał 3 godzinki a nie chcę nocnych pobudek.Od kilku dni przesypia mi w dzień po 3-3,5h...A dzisiaj na spacerku zdarł sobie kolanka ale nawet nie płakał a aż krewka leciała,kupiłam wodę,przemyłam mu kolanka i poszedł biegać na plac zabaw (-; Dzielny chłopak.Mąż znowu na weselu foty robi,właściwie do końca października nie ma jednej wolnej soboty i kilka piątków ma zajęte więc na okrągło z małym siedzimy sami,już nie pamiętam co to znaczy wspólny spacer albo zjedzenie razem obiadu bo jak przychodzi niedziela to ma po umawiane sesje plenerowe z nowożeńcami.Mribelle my za dwa tygodnie tez idziemy na wesele (-; No nic uciekam do łóżka bo oczy mi się zamykają(dosłownie),ledwie co klawiaturę widzę.Pa
kaga
2008-07-06
20:48:36
Email
Cześć! U nas w porządku. Martynka dopiero zasnęła, coś nie chciała dzisiaj zasnąć/ Ale teraz do niej zajrzałam czy już śpi, no i czuję, że zrobiła kupkę. Więc dlatego nie zasnęła od razu. Zrobiła kupkę po dwóch dniach. Chyba te śliwki tak działają. Ale dzisiaj byliśmy po południu z moimi rodzicami na wsi, w domu u wujostwa i Martynka była strasznie marudna, tylko mamusia cały czas było. Czułam jak prutała i wiecie co, wydaje mi się, że jej się kupka pchała, a ona nie chciała zrobić i wstrzymywała, no i popłakiwała przy tym. Tylko się upewniam, że to nie żadna zatwardzenia, tylko jej główka :-( Poza tym dzień minąła przyjemnie, pobudka o 6. Byliśmy w kościele z Martynką, potem u rodziców na obiadku. No Marchewka, to Maks jest dzielny chłopak, nie będzie płakał z byle powodu ;-) Naprawdę masz troszkę niefajnie z tymi samotnymi weekendami. Mojego męża też w tygodniu nie ma prawie cały dzień, ale chociaż weekend ma wolny. Maribelle, koniecznie zrób zdjęcia i pochwal się domkiem :-) My za tydzień też się bawimy na osiemnastce, Martynka znowu u rodziców. Ale niech się przyzwyczaja przed wyjazdem :-) Spokojnej nocki... Idę przebrać małą
kaga
2008-07-07
07:38:43
Email
No cześć. Nocka u nas ok, mała tylko z 2 razy w nocy coś krzyknęła przez sen. Ale pewnie przeżywała wczorajszy wypad na wieś. Nie pisałam, że się jakoś mojego wujka bała i w ogóle nie mógł na nią spojrzeć. A już jak się ruszył, to zaraz do mnie i mówiła nie. Obudziła się ok. 6:20. U nas dzisiaj pada od rana, ale to dobrze, bo deszcz potrzebny. Musze zadzwonić do lekarki i się umówić na wizytę z Martynkę. Chciałabym na jutro. Jak u Was minęła niedziela i nocka? Pozdrawiam..
marchewka79
2008-07-07
12:37:44
Email
Hej,No u nas ok.Wstaliśmy dziś o 6.30,co za luksus spać tak długo (-; Z rana tez padał deszcz ale teraz juz świeci słońce i strasznie duszno jest.Byliśmy troszkę na spacerku a teraz mały śpi.Ja konczę obiad gotować i tez idę bo ostatnio kilka nocy z rzędu dość późno się kładłam i jestem strasznie nie wyspana...Kaga zapomniałam już wcześniej pochwalić Martynkę za to że tak dużo już mówi.Fajnie masz bo mój mały nie chce gadać i ciężko z nim dojść do porozumienia (-: Ma kilka wyrazów które mówi już od dawna ale na tym koniec.O co by się go nie zapytać to tylko odpowiada "nie" albo "niecę" co znaczy niechcę i na tym koniec.Nawet ostatnio mama nie woła.Muszę go długo prosić za nim pod nosem wymamrocze mama (-:
Maribelle
2008-07-07
13:13:41
Email
Hej. No my dziś pospaliśmy do 8.30 prawie. Teraz mały śpi, ja ja pójdę umyję mu buciki, zrobie pranie może przez ten czas... No właśnie, Martynka sporo mówi, nawet zdrabnia. Miki też w sumie gada ładnie, ale do Martynki mu dużo brakuje. "Mama" to teraz niemal cały czas woła ;) Ale też miał właśnie taki okres, że nie chciał mówić i trzeba było go prosić by coś tam wybąkał, Maks też pewnie teraz tak ma. Jeśli chodzi o składanie wyrazów to potrafi tylko "dziadzio bu" czyli że dziadzio jedzie gdzieś, "mama da" itp. Ale to też bardzo rzadko. Oj tam, przyjdzie jeszcze czas ;) Kurcze biedna ta Martynka z tymi kupkami. Ciekawe czemu tak wstrzymuje... Czasem właśnie dzieci mają tak, może jej z czasem przejdzie.
kaga
2008-07-07
14:59:40
Email
Ja zaraz do domku. Umówiłam się jutro z panią doktor na 17, zobaczymy co mi powie. Mam nadzieję, że jakoś pomoże. Maribelle, a gdzie zdjęcia domku? Pewnie, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie. Ja myślę, że jeszcze trochę, to będę marzyć, żeby Martynka na chwilkę ucichła ;-) Ale fajnie, jak już można sie trochę z nią dogadać. Wiadomo, że różnie jej to wychodzi, ale chce powtarzać. A ja jako rodzic się tylko cieszę, to i przynajmniej mam się przed kim pochwalić ;-) Maribelle, a se spaniem to strasznie Ci zazdroszczę. Ja już chyba nawet odzwyczaiłam się od spanie dłużej niż do 7 ;-) (co i tak rzadko się zdarza) Pogoda się u nas poprawiła, już nie pada, więc pewnie pójdziemy na jakiś spacerek. No u muszę pranie jeszcze wstawić. Miełgo dnia...
kaga
2008-07-07
20:40:26
Email
Cześć. Martynka już śpi z pół godzinki. Mąż ją kładł i jak wychodziła od niej to nie bardzo wyglądała na śpiącą,a le zasnęła bez problemu, nic nas nie wołała. Teraz ją tyko przełożyłam, bo oczywiście leżała już w nogach. Po południu poszłyśmy na spacer, ale złapał nas mały deszczyk, więc za długo nie chodziłyśmy i wróciłyśmy do domu. Poukładałam trochę w szafkach, bo nie mogłam się jakoś wcześniej zabrać. Posegregowałam jeszcze moje ubrania do wydania. Teraz Martynki ulubiona zabawa to w dom. Chodzi za mną i woła dom, muszę jej z tych puzzli piankowych zrobić taki domek i wchodzi do niego, bierze zabawki i w nim siedzi i się bawi. No i oczywiście nas też woła do środka. Mam zdjęcia, to wkleję. A ja mam w końcu jakiś spokojny wieczór, nic nie mam do zrobienia. Co za luksus ;-) Poczytam sobie gazetę, potem kąpanko i spać. Spokojnej nocki, pozdrawiamy...
kaga
2008-07-08
07:37:40
Email
Nocka średnia, Martynka obudziła się ok. 22, potem ok. 23, przed 5, dostała smoczka i o 6, jak zamykałam drzwi to się obudziła, bo był trochę hałas. Coś jej widocznie dolegało. Poza tym ok, pogoda w miarę ładna. Dzisiaj po pracy do Torunia, do lekarza. Zobaczymy jak będzie. Ciekawe czy Martynka da się zbadać pani ;-) Jak u Was minęła nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-08
08:26:29
Email
Hej.Mój mały miś też w nocy zrobił dwie pobudki i nie wiem ile nie spał bo ja zaraz zasypiałam a on był cicho ale wiecie co ...teraz jest 8.18 i on jeszcze śpi (-; Tego u nas jeszcze nie było.Normalnie to on już powinien być od trzech godzin na nogach...U nas słoneczko świeci więc jak wstanie i zje śniadanie to pójdziemy na spacer.Nie wiem o której mi popołudniu zaśnie.Będzie dziś miał wszystko poprzestawiane.Wczoraj go znowu nasadziłam na nocnik nawet bo widziałam że zaczyna kupkę robić i gdzie tam na nocniku nic nie zrobił przesiedział chyba z 20 minut bo mu telewizor włączyłam ale jak wstał i tyle co mu majteczki założyłam to się zlał na podłogę.Ten nocnik to dla niego koszmar a miałam nadzieję że się uda latem go nauczyć robić siusiu...No to miłego dnia
kaga
2008-07-08
09:02:34
Email
No cześć. No Marchewka, to Ty powinnaś spać i wykorzystać okazję ;-) Może Ci po prostu krócej pośpi w dzień i wszystko się ułoży normalnie. Ale to Ty i tak masz dobrze, że Maks nie woła Cię nocy i możesz sobie spać, bo Martynka to zaraz mnie woła i koniec. Ale Wy z małym śpicie w pokoju, czy osobno? Bo może jakbyśmy z nią w pokoju spali, to by mnie nie wołała i by sobie leżała, nie wiem. U nas z nocniczkiem podobnie, Martynka owszem mówi siusiu i pokazuje nocniczek, nawet na nim usiądzie w spodenkach. Jak ją posadzę bez, to trochę posiedzi, ale nie zrobi nic. Ja myślę, że ona się przestraszyła tego grania i dlatego na razie nie chce. Przeczekam trochę i będę próbować, też chciałabym przez wakacje ją nauczyć. Wstawię Wam trochę nowych zdjęć, sorry że tak dużo, ale nie mogłam wybrać. Chciałam zrobić pokaz, ale coś nie mogę, nie mam jakiegoś programu.
kaga
2008-07-08
09:03:14
Email
W kąpieli... Photobucket
kaga
2008-07-08
09:04:05
Email
Z tatusiem i z dziadziusiem... Photobucket
kaga
2008-07-08
09:04:44
Email
W kucykach... Photobucket
kaga
2008-07-08
09:05:15
Email
Jeszcze raz kucyki... Photobucket
kaga
2008-07-08
09:06:10
Email
Szopka na główce ;-) Photobucket
kaga
2008-07-08
09:06:44
Email
Martynka woła mamusię do swojego domku... Photobucket
kaga
2008-07-08
09:07:21
Email
W niedzielę na działce u wujostwa.. Photobucket
kaga
2008-07-08
09:07:41
Email
Mała Lenka... Photobucket
kaga
2008-07-09
07:48:57
Email
No cześć. Nocka ok, mała zasnęła chwilkę po 20 i spała do 6:10. Na wizycie wszystko ok, na szczęście Z Martynki brzuszkiem wszystko dobrze i chyba faktycznie to jest bariera psychiczna. Oczywiście przy badaniu płakała, nie chciała się dać dotknąć, nie wiem co jej sie porobiło. Ale jakoś dałyśmy z panią doktor radę ;-) Co do diety, to jest w porządku, lekarka powiedziała, że właściwie mogłabym jej zacząć dawać mleko krowie, tylko takie z butelek, nie z kartoników. Bo takie mleka dla dzieci tez trochę zapychają. Ale w końcu ustaliłyśmy, że tak naprawdę Martynka nie ma zatwardzeń, więc kupię jej teraz jakieś mleko 3 junior, może nestle, tylko bez żadnych dodatków. (bo teraz to daję 2) A Wy jakie dajecie mleko maluszkom? Co polecacie? Martynka tak lubi mleczko, że nie chciałabym go eliminować i zastępować czymś innym. Przepisała taki środek przeczyszczający, mam dawać rano 2 razy, przed śniadaniem i przed obiadem, potem tylko raz i na koniec co drugi dzień. Podobno tak to Martynce rozrzedzi kał, że nie będzie mogła powstrzymać i może wtedy się przekona, że nic ją nie boli. Mam przynajmniej taką nadzieję. Jak wczorajszy dzionek? Marchewka, do której Maks pospał? Maribelle, gdzie zdjęcia? ;-) Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-09
11:39:01
Email
Hej.No tak jak przypuszczałam wczoraj małemu się wszystko poprzestawiało.W południe zasnął dopiero o14 i pospał do 16 a wieczorem szalał do 23.20.Oczywiście położyłam go wcześniej bo około 22 ale tak długo sie wygłupiał w łóżeczku.A rano pobudka o 6.30.Kaga Maksymilian śpi z nami w pokoju...No to cale szczęście że u Martynki z brzuszkiem ok i może teraz po tym lekarstwie sie unormuje a i super zdjęcia.Ja ostatnio nie mam nowych zdjęć (tak to jest jak się ma męża fotografa) Mąż zajęty ślubami i nam już nie ma czasu ani chęci robić fotek ale pewnie po weselu coś będzie to potem wkleję.Wczoraj kupiłam sobie sukienkę co prawda taką prostą nie jakąś balową ale stwierdziłam że tak będzie lepiej bo jeszcze ją wykorzystam na jakieś inne okazje no i małemu udało mi się na wyprzedaży kupić dwie pary spodenek z 50zł były przecenione na 15 (-: więc niezła okazja Dzisiaj u nas co chwilę pada.Byliśmy na spacerku ale w sumie niecałą godzinę i całe szczęście że wróciliśmy bo potem burza była.Pozdrawiam
marchewka79
2008-07-09
11:42:00
Email
aha...a co do mleka to myła to Maks cały czas pije to bebilon pepti bo on ma te alergie
Maribelle
2008-07-09
12:56:29
Email
Kaga ja ciągle zapominam tych zdjęć zrobić... Ale dziś jak pójdę z Mikim na spacerek to wezme aparat i coś pstryknę ;) Stawiają już krokwie na dach ;) A Martynka jest urocza, śliczny aniołek jasnowłosy ;**** Ja daję małemu Bebiko 3R (z kleikiem ryżowym), Bebiko 3 bananowe (bardzo lubi) no i czasem samo mleko Bebiko 3 mieszam z jakąś smakową kaszką z BoboVity ;) Zawsze pije po spaniu w dzień i rano jak wstanie. Marchewka to nawet lepiej że taką nie balową kupiłaś ;) Przyda Ci sie jeszcze na inne okazje, a poza tym latem na wesela raczej zakłada sie jakieś takie lekkie sukieneczki. Ja nic sobie nie kupowałam bo po pierwsze nie mam kasy, a po drugie mam sporo ciuchów, sukienek, komplecików... Coś tam wygrzebie ;) Kaga Miki też tak ma, że przy badaniu płacze okropnie. Raz sie przestraszył i teraz tak jest. Jutro umówiłam sie wreszcie do ortopedy, może mąż sie wyrwie jakoś żeby nas zawieźć. I pewnie też będzie płacz w gabinecie... Pozdrawiamy!
kaga
2008-07-09
12:56:59
Email
No to faktycznie Maksowi się poprzestawiało :-) Chyba lepiej jak robią wszystko tak jak zwykle. Marchewka, takie proste sukienki są najlepsze, można je wykorzystać na różne okazje. Zresztą teraz takich typowo balowych to za bardzo już chyba się nie nosi. Ja też wczoraj Martynce kupiła na wyprzedaży 2 pary spodni i 2 bluzeczki w 5-10-15. Nie mogłam sie oprzeć, chętnie bym jej jeszcze kupiła więcej, ale w końcu ile można, nie zdąży tego wszystkiego ubrać :-) Dzisiaj do nas przychodzi kuzyn z żoną i z małym Kubusiem. Kubuś ma 3 miesiące. U nas pogoda też dziwna, generalnie niebo jest zachmurzone, padał deszcz, a teraz trochę słońce sie przebija. Ale chyba nie jest za ciepło. Jestem ciekawa jak Martynka zareagowała dzisiaj na ten środek, czy ja trochę przeczyściło. Jeszcze musi wypić przed obiadem, ciekawe czy będzie chciała. Bo rano to jej do mleczka wlałam. Faktycznie przecież Maks jest alergikiem, wyleciało mi z głowy chwilowo ;-) Miłego dnia...
Maribelle
2008-07-09
13:02:01
Email
Ooo prawie w tym samym czasie dałyśmy wpis kaga ;)
kaga
2008-07-09
13:03:38
Email
No, ja też teraz zobaczyłam ;-)
Maribelle
2008-07-09
13:03:47
Email
MIKI KOSI TRAWKE :) Photobucket
kaga
2008-07-09
13:20:57
Email
No, ale Mikuś fachowo trawkę przycina, pierwsza klasa ;-)
marchewka79
2008-07-10
08:17:10
Email
Hej.O chyba Cię wyprzedziłam dziś Kaga (-; Dziś pospaliśmy znowu dłużej bo mały obudził się po 7 ale w nocy była przerwa,po godzinie dałam za wygrana i wrzuciłam mu smoczka do łóżeczka więc się uspokoił i potem zasnął.Wczoraj tez miał ciężkie zasypianie,chyba przez to że już popołudniu nie wyszliśmy na spacer bo u nas co chwilę deszcz padał.Nie miał się gdzie wyszaleć i się nie zmęczył.Położyłam go przed 21 a zasnął około 22...A co do sukienki to oczywiście podzielam wasze zdanie ale powiem wam że jak tak przeglądam zdjęcia męża które robi na weselach to różnie bywa z tymi strojami..Najczęściej jest tak że ta najbliższa rodzina no to jest bardzo elegancko ubrana i wystrojona no a reszta to już różnie.Muszę jeszcze sobie buty kupić i mogę się iść bawić (-;
kaga
2008-07-10
08:58:04
Email
No cześć. Nie zdążyłam przed Tobą Marchewka faktycznie ;-) U nas nocka też z przerwą, Martynka obudziła się ok. 2 i chwilkę musiałam ją wziąć na ręce, ale w miarę zasnęła. Rano obudziła się o 6:05, ale dostała smoczka i jeszcze zasnęła. Jak wychodziłam do pracy, to jeszcze spała. No ale wczoraj zasnęła po 21, więc jak na nią późno. Goście do nas przyszli po 18, Kubuś jest śliczniutki i bardzo grzeczny. Śpi prawie całą nockę, bez pobudki, wyobrażacie sobie? 3-miesięczne dziecko. Martynce bardzo Kubuś sie podobał, dawała mu buzi, robiła cacy i bardzo delikatnie przytulała. Była bardzo grzeczna. I w ogóle nie była zazdrosna jak trzymałam Kubusia. Wykapałam ją i ok. 20 wypiła mleczko i położyłam ją spać. Jak zajrzałam do niej po jakimś czasie, to sobie siedziała w łóżeczku. Potem zaczęła mnie wołać, jak poszłam to okazało się, że zrobiła kupkę. Więc ja przebrałam i położyła, ale ciągle dopytywała się o dzidzię. Rozbudziła się zupełnie, jeszcze było trochę głośniej niż zwykle, więc nie mogła zasnąć. Jak oni poszli, to też nie chciała zasnąć, tylko wołała mnie i męża na zmianę. Wiecie, co jak weszłam do niej, to miała nogę już założoną na łóżeczko i próbowała wyjść. Wiecie co, ona niedługo wyjdzie i najgorzej się boję, że spadnie, bo to jednak jest trochę wyżej. W końcu dałam jej smoczek i zasnęła, bo inaczej to pewnie jeszcze by się męczyła. Myślę, że jakoś ten środek zaczął działać, tylko bym chciała, żeby tą kupkę robiła "normalnie", w dzień. W ogóle, to muszę kupić taką nakładkę na ubikację, może tak jak my będzie chciała siadać i jakoś do tego sie przekona. Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-10
18:49:00
Email
Kaga z tą nakładką to dobry pomysł ja tez już o tym myślałam.My przed chwilką wróciliśmy z placu zabaw.Mały się wybiegał więc może dziś jakoś w całości nockę prześpi.Myślę że go też te ząbki nadal męczą.Nie umiem mu tam zajrzeć ale ciągle wpycha rączki do buzi i jak pije mleczko to gryzie ustnik w kubku.Nic za chwilę kolacja i dobranocka potem kąpiel no i może mały łobuz pójdzie do łóżeczka.Ja tez jakaś śpiąca jestem.Męża znowu nie ma bo ma sesję ślubną
kaga
2008-07-10
21:05:02
Email
No cześć. Martynka śpi ładnie , zasnęła chwilkę po 20 bez problemu. Byłyśmy u Agi i Olki, była też Iza z Michasiem. Dzisiaj dzieciaczki fajnie się bawiły, a my wypiłyśmy sobie kawkę. Nie zrobiłam zdjęć, bo mi baterie w aparacie padły. Kupki dzisiaj niestety nie było, chyba że jeszcze się obudzi. Jutro jedziemy na zakupy przedwakacyjne. Idę tylko do pracy na godzinkę, żeby odrobić jak byłam z Martynką na usg i pojedziemy. Musimy jeszcze pomyśleć co nam będzie potrzebne. Dzisiaj była na chwilkę moja siostra z mamą, bo wróciła wczoraj wieczorem z Włoch i nie widziała Martynka prawie 2 tygodnie. Była jako opiekunka - jest nauczycielką. A jutro jedzie na Mazury na parę dni, więc znowu jej nie zobaczy. Maribelle, jak Mikuś? Marchewka, pociesz się, że to ostatnie ząbki Maksa jak na razie :-) Biorę się za prasowanie :-( Spokojnej nocki, pozdrawiamy...
kaga
2008-07-11
08:45:47
Email
Cześć. Wpadłam na chwilę do pracy. O 9:30 jedziemy. Tylko czekam na prezesa, bo coś mu przygotowałam i muszę przekazać, a jego jeszcze nie ma :-( Nocka ok. Mała się nie budziła, rano obudziła się o 6:15, ale to przez męża, bo wstał do łazienki i ją obudził. Pogoda ładna, słoneczko świeci i jest w miarę ciepło. Jak nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-11
11:38:46
Email
Hej.No u nas nocka tez ok.Mały zasnął około 21,w nocy się nie budził a rano za to już o 5.30 pobudka no ale wole ten schemat (-: Byliśmy na spacerku połączonym z zakupami a popołudniu się przejdziemy na plac zabaw.Mały właśnie zasnął,ciekawe ile dziś prześpi w dzień bo wczoraj trzy godziny.Mój mąż też się dziś urwał z pracy ale teraz odsypia nocne obrabianie zdjęć .Miłego dnia i udanych zakupów
kaga
2008-07-11
21:17:21
Email
No cześć. Martynka śpi, padła chwilkę po 20. Jak wróciliśmy z Torunia pojechaliśmy z małą do znajomych na kawkę i mała biegała sobie na podwórku. Była bardzo grzeczna. Była z 2 godzinki na powietrzu, więc mam nadzieję, że będzie dobrze spała. Zakupy w miarę udane, chociaż jeszcze nie wszystko kupiliśmy. Mamy problem z walizkami, bo sami nie wiemy jakie kupić. Więc pewnie jeszcze raz i tak będziemy musieli pojechać. Ale wróciliśmy gorzej zmęczeni niż z pracy :-) Kupki u Martynki niestety znowu nie ma, chociaż wypiła ten środek i zjadła kiwi i brzoskwinię i jabłko. Ja już nie wiem. Mam nadzieję, że może po paru dniach zacznie to jakoś działać. Jutro idziemy na osiemnastkę do kuzyna. Martynka znowu u dziadków :-( Już mam dosyć tych imprez, z chęcią posiedziałabym spokojnie w domu. No ale to chyba ostatnia impreza w tym czasie. Maribelle, gdzie się podziewasz? Spokojne nocki, pozdrawiamy....
Maribelle
2008-07-11
22:29:01
Email
Hej ;) Kurcze mały dopiero co zasnął. Ja nie wiem co mu sie ostatnio z tym spaniem porobiło, że tak późno spać chodzi. W dzień spał 2 godz więc tak średnio jak na niego bo zdarza mu sie nawet 3 - 3,5 tak jak Maksowi ;) I wstaje mi wcześniej, wiecie? Tak po 7, 7.30... Coś mu sie zmieniło. Dziś sie chlapał na dworku w wodzie bo taki upał... U ortopedy OK, tylko zaraz jak weszliśmy to Miki zaczął niemiłosiernie płakać i tak póki nie wyszliśmy. Ech... Kaga widze że przygotowania pełną parą ;) Jejku jak ja wam zazdroszcze... Zaraz powklejam troche zdjęć z budowy. Tylko wiecie, to jest jeszcze stan bardziej niż surowy, bałagan i w ogóle...Ale pozaśmiecam troche wątek, a co! ;D Zobaczycie jak to wygląda mniej więcej.
Maribelle
2008-07-11
22:49:28
Email
TUTAJ JEST TYŁ DOMU. WIDAC OKNO GARAŻU, WIATĘ (CZYLI TAKI PRZEJAZD) A TO PODPARTE BALAMI TO BĘDZIE BALKONIK :) Photobucket
Maribelle
2008-07-11
22:51:52
Email
TUTAJ PRZÓD DOMU :) TE ŁUCZKI W WEJŚCIU DO DOMU BĘDĄ FAJNIE WYGLĄDAĆ JAK SIE ZDEJMIE TO DREWNIANE :) Photobucket
Maribelle
2008-07-11
22:54:23
Email
TUTAJ WIDOK Z BOKU. WIDAć WYKUSZ W JADALNI Z TRZEMA OKNAMI. TAM BARDZIEJ Z TYłU WIDAć WYJSCIE NA TARAS (TARASU JESZCZE NIE MA, HEH). TEZ Z ŁUCZKAMI :) Photobucket
Maribelle
2008-07-11
22:55:27
Email
TU SCHODY NA PODDASZE. FAJNE BO KRĘCONE :) Photobucket
Maribelle
2008-07-11
22:56:51
Email
A TU SAMA WIATA. TEN PRZEJAZD MIĘDZY GARAŻEM A CZĘŚCIĄ MIESZKALNĄ> TEŻ FAJNE TO JEST< Z KOLUMIENKAMI TAKIMI :) Photobucket
Maribelle
2008-07-11
22:58:55
Email
To jeszcze moze nie wygląda zbyt dobrze ale przynajmniej zobaczyłyście zarys. Wkleję jescze coś jak dach będzie :) Buziaki, papapa ;***
marchewka79
2008-07-12
12:59:59
Email
Hej.Maribelle super domek.Napewno będzie super wyglądał jak już skończycie.Ja też bym chciała chociaż w takim stanie mieć ale u nas nic się na to nie zapowiada...U nas wczoraj w nocy burza szalała a teraz też się na deszcz zbiera więc znowu na plac zabaw nie pójdziemy bo wszystko mokre będzie.Mąż się szykuje znowu na ślub i wesele więc posiedzimy sami.Kaga myślę że,może poprostu trzeba troszkę czasu na uregulowanie tych kupek.Podawaj jej ten środek tak długo jak Ci lekarka zaleciła i może akurat w końcu będzie dobrze czego wam życzymy bo szkoda żeby Martynka się tak ciągle męczyła.Miłego dnia i udanej imprezy Kaga (-;
kaga
2008-07-12
16:20:04
Email
Maribelle, domek piękny już teraz, a jak będzie skończony to już w ogóle cud :-) Ja podobnie jak Marchewka, chciałbym mieć domek chociaż w takim stanie :-) Na pewno super będzie Wam się mieszkało i Mikuś będzie miał tyle przestrzeni. Chociaż teraz też pewnie ma u rodziców. My już zawieźliśmy Martynkę do rodziców. Zaraz się będę kąpać i szykować. Nocka dzisiaj ok, ale niestety pobudka już o 5:35 :-( Martynka poleżała jeszcze z pół godzinki i mąż dał jej mleczko i poszedł do niej do pokoju, a ja miała sobie chociaż z godzinkę pospać, ale Martynka co chwilkę wołała mamusia i przychodziła do drzwi, więc za bardzo się nie wyspałam :-( A w dzień spała ponad 2 godzinki aż ją prawie obudziłam, bo na nią to już za długo i potem moja mama miałaby problem, żeby mała zasnęła. Marchewka, a Ty bidulko znowu sama ;-) Ale za tydzień trochę się pobawisz. Maribelle też chyba dzisiaj wesela ma i za tydzień z tego co pamiętam. Więc miłej zabawy ;-) A z tymi kupkami mam nadzieję, że tak będzie jak mówisz Marchewka :-) Pozdrawiamy...
kaga
2008-07-13
21:11:24
Email
No cześć. Imprezka była fajna, prawie jak wesele. Potańczyliśmy trochę, pojedliśmy i popiliśmy (ja troszkę). Wróciliśmy do domu po 24. Martynka mamie zasnęła dopiero ok. 22, jakoś się wybudziła i nie chciała zasnąć. Aż mama musiała ją wziąć na ręce i wtedy dopiero zasnęła. Mama myślała, że pośpi trochę dłużej, ale nasze dziecko zrobiło pobudkę już o 5:30 ;-) Pewnie w domu jeszcze by przysnęła, ale u rodziców już nie. Mu dzisiaj pospaliśmy prawie do 9, chociaż na ranem, od 5 to była drzemka, bo się budziłam. Pojechaliśmy do rodziców i poszliśmy do kościoła, Martynka była już bardzo śpiąca, jak wróciliśmy, to zaraz zasnęła, spała 2 godzinki. Chcieliśmy iść na spacer po południu, ale się zachmurzyło i zaczęło padać. Więc siedzieliśmy w domu. Dzisiaj zasnęła bez problemu o 20, była już padnięta. Wczoraj Martynka zrobiła kupkę u rodziców normalnie w dzień. Poszła sama do pokoju, usiadła na kanapie i robiła, jak mama chciała do niej iść, to ją wyganiała ;-) Ale cieszę się, że zrobiła normalnie, może jakoś się ułoży, mam nadzieję. A Wy dziewczyny gdzie się podziewacie? Spokojnej nocki....
kaga
2008-07-14
08:22:53
Email
Cześć. Nocka ok, mała obudziła się o 6:20. Wieczorem była u nas burza i strasznie padało, ale na szczęście Martynka się nie obudziła. Dzisiaj pogoda nieciekawa, pada deszcz i jest zimno. Więc pewnie dzisiaj posiedzimy w domu po południu. Jak wam minęła niedziela i nocka? Miłego dnia..
marchewka79
2008-07-14
12:27:37
Email
Hej.No ja Kaga wczoraj nie miałam dostępu do komputera bo mąż tu cały dzień siedział i fotoksiążki składał.U nas wczoraj było podobnie do południa udało nam się wyjść ale już popołudniu jak zeszłam przed blok to zaczął deszcz padać i nasz spacer ograniczył się do wyrzucenia śmieci (-: Kupiłam wczoraj buty do sukienki więc już wszystko mam na wesele.Mój mały wczoraj popołudniu był jakiś bez chumoru,ciągle marudził i popłakiwał i już o 18 go kąpałam potem troszkę ożył ale dziś też mu chumor nie dopisuje.Jak wracaliśmy ze spaceru to wpadł w jakąś histerie normalnie rady nie mogłam sobie dać.Z wózka mi wychodził albo sie rzucał ,na rękach go też nie mogłam utrzymać a jak go postawiłam na ziemię to się kładł i ryczał jak opętany.Jak doszliśmy do domu to byłam cała od potu mokra.No ale dałam mu się tylko napić przebrałam i poszedł odrazu spać.Normalnie nie wiem co mu się stało bo tak się dotychczas niezachowywał.Nockę nawet ładnie przespał więc raczej nie był przemęczony...
kaga
2008-07-14
12:57:38
Email
Marchewka, może to ta pogoda. U nas dzisiaj strasznie parno i duszno jest. Aż mi jakoś słabo jest. Może to jakoś na Maksa też działa. Wczoraj po południu Martynka też była trochę marudna, ale może była zamęczona i niewyspana. Wczoraj nie chciała mi obiadu jeść, nawet nie chciała posmakować, a ugotowałam jej ogórkową, którą lubi (przynajmniej ogórki wcina). Aż się trochę wkurzyłam i kazałam jej iść do męża. Potem jak siedziałam w pokoju, to się do nie odzywała i nie patrzyłam. A ona co chwilkę na mnie spoglądała i wyczuwała czy się gniewam. Potem zaczęła mnie wołać, a ja nic. Na koniec przyszła i zaczęła piszczeć i mówi "ała tutaj ja mam" - wymyśliła sobie, żeby zwrócić na siebie uwagę, spryciula ;-) Ale już z tym jedzeniem to czasem jest niemożliwa. Marchewka, musisz pokazać nam sukienkę i buty, pochwal się kreację ;-) Pozdrawiam...
kaga
2008-07-14
20:53:05
Email
Cześć. Martynka śpi, zasnęła ładnie chwilkę po 20. Po pracy poszłam do rodziców, bo się rozpogodziło trochę i było w miarę ciepło. Posiedziałyśmy trochę i wróciłyśmy ok. 19. Moja siostra wróciła dzisiaj z Mazur i wjechała do nas na chwilkę. Kupki nie ma, no ale teraz są chociaż co 3 dni, na naszą córkę nawet środek przeczyszczający nie działa ;-) Zobaczymy jak będzie dalej. Ja zaraz biorę się za prasowanie :-( Spokojnej nocki, buziaczki dla dzieciaczków....
marchewka79
2008-07-14
20:58:13
Email
Hej.A mój łobuz demoluje łóżeczko (-; wywala podusię,kocyk itd. a gada sobie przy tym (-; My tez popołudniu byliśmy na placu zabaw trochę pobiegał a przy okazji tak się wybrudził że normalnie potem wstyd było z nim wracać bo poszliśmy na inne osiedle na plac zabaw i kawałek trzeba było przejść.Popołudniu znowu mu jakoś humor nie dopisywał.Mam nadzieje że zaraz zaśnie bo już dziś mi się nerwy skończyły (-; i więcej nie zniosę.Pozdrawiam i dobrej nocy życzę (-:
Maribelle
2008-07-15
00:41:36
Email
Hej ;) Marchewka współczucia, wiem co znaczy taka histeria, ja to przerabiam prawie codziennie! Na serio... I najczęściej też o nic, albo o jakąś głupote zupełną. Kaga jestem pod wrażeniem - jak przeczytałam mężowi jak Martynka ładnie już składa zdania to zrobił tylko duże oczy ;) Super, naprawdę! No my po weselu. Za tydzień też mamy ale sobie odpuścimy. Bo z Mikim iść nie ma sensu... W sobotę poszliśmy na ślub, z kościoła oczywiście po 20 min wyszliśmy (i tak długo wytrzymał). Pod kościołem był niegrzeczny, uciekał albo kopał męża w noge. W końcu dałam mu klapsa lekko to się rozżalił i siedział u mnie na rękach i włosy mi czesał. Potem na salę weselną nie chciał wejść - bał się, było zamieszanie i ciemno - bo gdzieś była burza i prądu nie było, póżniej włączyli dopiero. Na dworze nie można było z nim pochodzić bo padało. Moja mama z nim wyszła, powiedziała żebyśmy siedli ale ja poszłam do nich zaraz. Poszli na podwórko, Miki dorwał kota jakiegoś, podniósł go do góry za ogon, mama targała kotem żeby mu z ręki wyrwać biedaka. Jak jej się udało to kot zamiast uciekać to stanął jak głupi bo nie wiedział co się dzieje, a mama go kopała żeby uciekł, a Miki też kopał bo go to wszystko cieszyło... Boże drogi, zabrałam to straszne dziecko i kazałam mojej mamie iść po męża. Poszliśmy do domu bo Miki i tak by na sale nie wszedł. Mama przyszła o 22 jak spał i wygoniła nas na wesele a ona została z Mikim. Stwierdziła że i tak nie pobawi sie ani nic bo ma żałobę, a my sobie przynajmniej potańczymy. No i poszliśmy. Wróciliśmy jakoś o 3.30, fajnie było ;) Na drugi dzień poszliśmy na poprawiny. Miki z bekiem ale wszedł na sale, oswoił się powoli ale oczywiście zaraz na dwór bo tam ciekawiej. Słońce prażyło niemiłosiernie i stwierdziłam że nie ma sensu go męczyć i poszliśmy do domu po jakiejś godzince. Wróciliśmy wieczorem. Zdjęć nie mam, nawet nie było kiedy robić. W dzień próbowałam wejść na forum ale jakiś błąd serwera mi wyskakiwał. Wieczorem zasnęłam, obudziłam sie jakoś po 23 i się wykąpałam, no i teraz ide spać :) Tylko chciałam wam jeszcze coś napisać :) Miki spi ale pewnie się obudzi niedługo i będzie chciał do łóżka do nas. A dziś ugryzł w ucho królika mojej siostry... Ech, co ja mam z tym łobuzem! Buziaki! ;*****
kaga
2008-07-15
10:10:48
Email
Cześć. U nas nocka ok, co prawda Martynka obudziła się o 5, ale dostała smoczka i jeszcze zasnęła, obudziła się o 6:10. Marchewka, mi sie wydaje, że może dzieciaczki są marudne przez tą pogodę, jest tak ciężkie powietrze i może dlatego. Maribelle, to nieźle mieliście na weselu, ale dobrze, że chociaż później się trochę wybawiliście. No muszę przyznać, że jednak chłopcy się różnią od dziewczynek, chyba jednak tak nie łobuzują. Chociaż to też pewnie zależy. Ale z drugiej strony ja wolę takie żywe dzieciaczki niż takie niemrawe. Dzisiaj przyjeżdża do mnie mama z siostrą i siostra zabierze Martynkę na dwór, a ja się wezmę za okna, trochę posprzątam, bo już trochę jest brudno. A pogoda dosyć ładna, więc pójdzie mi szybko. I jak dzieciaczki po nocce? Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-15
11:40:14
Email
Hej.No u nas dziś wczesne wstawanie,mały się obudził już o 4.50.Myślałam że może jeszcze zaśnie ale do 6.15 leżał w łóżeczku i nic,wzięłam go do siebie bo maż już wyszedł do pracy ale też tylko się chwile poprzytulał i zwiał mi z łóżka.Tak więc już śpi od pół godziny.Byliśmy na krótkim spacerku po zakupy a potem wyjdziemy na dłużej.Maribelle to Ci współczuję,nieźle wam Miki dał popalić na tym weselu.My idziemy w sobotę i niestety ja muszę zabrać Maksymiliana,tez się już tego boję bo on chwili w jednym miejscu nie usiedzi,mąż będzie robił zdjęcia więc za bardzo nie będzie mógł się nim zająć i to ja będę musiała biegać za małym łobuziakiem.Najważniejsze żeby pogoda dopisała.Zresztą ustaliliśmy z mężem że jak mały za bardzo się rozbryka to poprostu ja z nim wrócę do domu bo nie ma sensu na siłę go tam trzymać,tylko się umęczymy a i tak z zabawy nic nie będzie w takiej sytuacji.No ale narazie jestem dobrej myśli a co będzie to będzie (-;
Maribelle
2008-07-15
12:35:03
Email
Kaga tak, ja już się przekonałam że dziewczynki są grzeczniejsze, naprawdę. Ale Mikołaj jest w sumie bardziej łobuzerski niż chłopcy których znam... No cóż, taki jest i już... Dziś przerobiliśmy dwa razy histerię. Wyszalał się na piachu na budowie ;) Boże, co on wyrabiał ;D A teraz ogląda Teletubisie i pewnie niedługo pójdzie spać. Dałam mu troche barszczyku białego z chlebkiem, pół banana jeszcze zjadł... No i dałam mu małą garstkę czekoladowych płatków kukurydzianych na deser ;) Zwlekliśmy się dziś z łóżka jakoś przed 9 chyba. Miki się budzi ale leży sobie ze mną nawet godzine, a ja sobie tam drzemie jeszcze ;) Buźki ;* ;*
kaga
2008-07-15
12:52:38
Email
Cześć. Marchewka, a na tym weselu będzie jeszcze ktoś z Waszej rodziny? Jeśli tak, to się trochę podzielicie opieką nad Maksem ;-) No ale nie ma jak impreza bez dziecka, bo wtedy można się naprawdę pobawić zamiast cały czas biegać za maluchem ;-) Maribelle, dobrze, że Mikuś ma gdzie się wyżyć, przynajmniej się wymęczy i będzie lepiej spać. A z Waszym spaniem to się nie wypowiadam, bo strasznie zazdroszczę ;-) Co ja bym dała żeby sobie pospać chociaż z raz, dwa razy w tygodniu do 8. No ale cóż, może z czasem się Martynce zmieni. No jeszcze dwie godzinki i do domku, zjeść obiadek i biorę się za sprzątanie. Miłego dnia...
kaga
2008-07-16
07:25:23
Email
Cześć. Nocka ok, tylko pobudka już za pięć szósta ;-( Wczoraj przyszła siostra, zabrała Martynkę na spacer, a ja pomyłam okna i posprzątałam trochę. Jak mała spała to pomyłam podłogi. Teraz jeszcze w szafkach pomału muszę się wziąć za porządki, ale to mogę zrobić z Martynką. Cieszę się, że się w końcu za te okna zabrałam, bo naprawdę były już zakurzone. U nas jest droga piaszczysta, to się trochę kurzy, szczególnie teraz jak było tak sucho. Martynka ok, kupki niestety nie było, trzeci dzień, już naprawdę nie wiem. Myślę, że dzisiaj powinna zrobić. Od dzisiaj ten środek daję tylko raz dziennie. Pogoda średnia, jest dosyć ciepło, ale pochmurno. Jak się nie rozpada, to po pracy pójdę z małą na zakupy, dzisiaj mieli dostać te nakładki na ubikację, trzeba zacząć małą uczyć robić siusiu. Mam nadzieję, że na to będzie chciała usiąść. Miłego dnia....
marchewka79
2008-07-16
12:12:43
Email
Hej.U nas też nocka ok.Mały wstał po 6 prę minut.A teraz właśnie zasnął (-; więc chwila spokoju.U nas tez jakoś pochmurno.Byliśmy na krótkim spacerku i na zakupach ale mały tak się wybrudził że trzeba było wracać do domku (-: Wczoraj popołudniu Maksymilian obudził się znowu z brakiem humoru,już myślałam że nie wyjdziemy na plac zabaw bo mnie doprowadzał do obłędu tym rykiem.No ale naszczęście potem jakoś mu minęło i byliśmy dwie godziny.Znalazł tam sobie nową koleżankę o 9 lat starszą (-; No to miłego dnia
Maribelle
2008-07-16
16:31:13
Email
A u nas okropnie... Złapałam jakiegoś wrusa, cały dzień zwracałam... Teraz przyjechała teściowa i wzięła małego troche na dwór, ja lepiej sie czuje to posprzątam i też wyjde się przewietrzyc. Mały spał dzis prawie 3,5 godz, pojdzie pewnie spać koło 22.30... Pozdrawiamy!
marchewka79
2008-07-16
18:03:11
Email
A mój dziś w dzień nie pospał więc mam nadzieję że wieczorem szybciej padnie.Zasnął po 12 a obudził się już przed 14 jak na niego to mało (-; Właśnie przed chwilą wróciliśmy z placu zabaw.Och coś mi tu śmierdzi a mały mis schował się za stołem więc pewnie kupę zrobił.No nic pójdę go już wykąpać odrazu bo strasznie brudny wrócił.To miłego wieczoru.Pa
kaga
2008-07-16
19:20:03
Email
No cześć. My dzisiaj po pracy poszłyśmy do miasta, kupiłam Martynce deskę na ubikację i parę par majteczek. Martynka nawet parę raz usiadła na deskę, ale siku nie zrobiła. Chodzi w samych majtkach i tak patrzę kiedy się zsika ;-) Zaraz daję jej kaszkę i niedługo kąpiel i ziuziu. Marchewka, a może jakby Maks pospał trochę krócej w dzień, to by prędzej poszedł spać i dłużej pospał rano, co? Martynka właśnie się zsikała, stała na płytkach kuchni i zawołała bebe, no i tam kałuża obok niej. Szkoda, że jej wcześnie nie posadziłam. Kupki nie ma 4 dzień :-( Dzisiaj chcę Martynce ugotować sos z cukinii i pomidorów do makaronu, ona bardzo lubi sam makaron. Może to będzie chciała jeść, bo z obiadami krucho. Maribelle, pewnie Was długi wieczór czeka ;-) Miłego wieczoru i spokojnej nocki, pozdrawiamy chłopaków....
Maribelle
2008-07-16
21:31:00
Email
Mikołaj też biega w majteczkach, ale zwykle na dworze kiedy jest cieplutko. A siku robi, jeśli wysadzę go zaraz po spaniu ;) Tylko usiąść nie chce, na stojąco do nocnika robi ;) Ale sam nie woła... Idę go umyć, jeszcze z godzinkę czy pół i pewnie pójdzie spać. Jestem taka osłabiona po tym zwracaniu dzisiejszym... ;( Pozdrawiamy ciepło!
kaga
2008-07-17
07:22:59
Email
No cześć. Nocka ok, mała obudziła się o 6, ale jeszcze zasnęła na pół godzinki. Ale wczoraj z zasypianiem było gorzej. Jak ją mąż położyła do łóżeczka, to za chwilkę zawołała mnie. Jak poszłam za chwilkę, to się okazało, że zrobiła kupkę. Chciałam trochę zaczekać, aż zaśnie żeby ja przebrać. Ale w końcu ja przebrałam, bo nie zasypiała, więc myślałam, że jej przeszkadza. A ona się to kupką tak wybudziła, że nie mogła zasnąć i wołała mnie i męża na zmianę. Aż w końcu wzięłam ją na ręce i przytuliłam trochę, troszkę się zmuliła i ją odłożyłam i w końcu zasnęła z Kłapouchym ;-) No ale to było już po 21. A ja ostatnio nie mogę się z łóżka zwlec, tak mi się nie chce wstawać, że coś strasznego. Maribelle, a Ty jak się czujesz, już lepiej? Dzisiaj Martynka chciała siusiu, więc ją posadziłam na ubikację, trochę posiedziała i chciała zejść. Ale powiedziałam opiekunce, żeby ją dzisiaj sadzała i nie zakładała jej pampersów. Oczywiście oprócz spaceru i spania. Zobaczymy co z tej nauki nam wyjdzie :-) Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-17
11:26:13
Email
Hej.Kaga myśmy już przerabiali różne pomysły,krótsze spanie w dzień,późniejsze kładzenie go spać wieczorem ale jakoś nie było rezultatów.Widzisz chociażby wczoraj, w dzień nie spał nawet dwóch godzin wieczorem też dopiero zasnął po 21 a rano o 5 pobudka jak zwykle.Przetrzymałam go w łóżeczku do 6.15 ale już i tak nie zasnął a w końcu zaczął się złościć i krzyczeć no i musiałam go wyjąć.Tak więc ja już nie eksperymentuje jeżeli chodzi o spanie.Nawet wole jak w dzień śpi dłużej bo mam więcej czasu dla siebie,mogę zrobić różne rzeczy,czasamu się położę i z nim pośpię (-; Już się jakoś przyzwyczaiłam do tego.Zresztą to tez wina genów,mój mąż była taki sam w wieku Maksymiliana,jak mi ciocia męża opowiadała o nawykach jego w dzieciństwie to poprostu wypisz,wymaluj cały Maksymilian (-; Maribelle jak zdrówko? Pozdrawiam
kaga
2008-07-17
12:41:49
Email
Parę zdjęć: Moja dziewczynka... Photobucket
kaga
2008-07-17
12:42:24
Email
Gram w piłkę... Photobucket
kaga
2008-07-17
12:42:51
Email
Jeżdżę na motorku.... Photobucket
kaga
2008-07-17
12:44:04
Email
Słodka, nie? Photobucket
kaga
2008-07-17
12:44:40
Email
Przy fontannie... Photobucket
kaga
2008-07-17
12:45:09
Email
Na zjeżdżalni... Photobucket
kaga
2008-07-17
12:45:41
Email
A tak się uwieszam... Photobucket
Maribelle
2008-07-17
14:05:43
Email
hej ;) Kaga zdjęcia śliczne, Martynka jest słodziutka ;) Fajnie mieć dziewczynke i robić jej takie kucolki na głowie ;) Gdybym miała córeczke to z pewnością miałaby długie włoski, tak jak ja i moja siostra. Mam do tego słabość ;) Dziękuję, czuję się już lepiej. A Miki zasnął mi o 22 wczoraj, a wstał dziś o 9.30... Od jakichś 45 min śpi. Dziś też zrobił siusiu rano do nocniczka, ale oczywiście na stojąco ;) Wiecie co pomaga? Jak się odkręci kran i woda leci, wtedy Miki zawsze zrobi siku, jeśli mu się chce oczywiście. Buźki! ;***
kaga
2008-07-17
21:01:08
Email
Cześć. Martynka zasnęła po 20, zawołała mnie 2 razy i to wszystko. Teraz ją przełożyłam, bo oczywiście leżała w nogach, mój kręciołek ;-) Po pracy poszłyśmy do moich rodziców, Martynka trochę pobiegała po podwórku, potem chwilka w domu i wróciłyśmy ok. 19 do domku. Chwilka zabawy, kąpiel i ziuziu. Martynka uwielbia się kąpać. Wczoraj mąż był prędzej w domu, to ona od 18 chodziła i chciała się kąpać. Bo kojarzy, że jak mąż jest w domu, to czas kąpieli ;-) Zsikała się pani 3 razy rano w majtki, nie chciała zrobić ani w nocniczek, ani do ubikacji. Muszę spróbować z tą wodą Maribelle, może to faktycznie jest sposób ;-) Obiadu nie zjadła oczywiście, tylko sam makaron. Jutro pani jej zrobi makaron na słodko, z twarogiem. Może to zje. Spokojnej nocki, pozdrawiamy...
Maribelle
2008-07-17
22:13:24
Email
Kaga Miki też skiał po nogach a potem w mokrych gatkach latał i nie robiło to na nim żadnego wrażenia... Tylko właśnie ta woda pomaga, jak puszczę wodę to zaraz sika :) Mikuś poszedł spać ok 21.30. Był dziś dranny i ugryzł moją mame w ramię aż jej siniak został. Hah, a jak go pytam jak robi kotek to on zamiast "miau" mówi "niań" ;) Dobrej nocki!
kaga
2008-07-18
08:15:46
Email
No cześć. Nocka w miarę, chociaż Martynka obudziła się dwa razy na króciutko, ok. 21 i ok. 2, nad ranem pobudka o 5:30, ale jeszcze na pół godzinki zasnęła. U nas Martynka na kotka mówi "cici" Okazało się, że na weekend jedziemy do teściów, bo męża kuzyn, który mieszka niedaleko teściów wyprawia urodziny i zaprosił nas na grilla jutro. Nie chce mi się iść, będzie pełno ludzi, oni mają trójkę dzieci - nieznośnych, więc nie bardzo lubię do nich chodzić. No ale nie wypada nie iść. Więc od razu pojedziemy do teściów, a planowaliśmy jechać za tydzień. Pogoda dzisiaj chyba w miarę, słoneczko świeci i jest w miarę ciepło. Jak u Was nocka? Pozdrowienia...
kaga
2008-07-18
12:07:28
Email
Zapominałam napisać, że Martynka jak jej się pytam jak się nazywa, to mówi nasze nazwisko, oczywiście zdrobnione, ale strasznie śmiesznie to brzmi ;-) A jak sie przy tym cieszy. Tylko teraz musi sie nauczyć mówić imię i nazwisko razem, bo na razie mówi jak ma na imię i jak się nazywa osobno ;-) Coś się chmurzy, ciekawe, czy będzie padać. A ja chciałam się przejść z siostrą po pracy do miasta. Moja siostra znowu jutro wyjeżdża, dobrze ma :-) Miłego dnia..
kaga
2008-07-18
20:54:46
Email
Cześć. Martynka śpi, parę razy mnie zawołała, ale zasnęła ładnie. Nie wiem co się znowu dzieje, że nas woła. Ale na szczęście tylko chwileczkę. Po pracy poszłyśmy z moją siostrą, kupiłam sobie fajną koszulkę sportową białą na ramiączkach. Fajna, na wakacje. Pochodziłyśmy trochę, wróciłyśmy do domu, siostra pojechała do domu, a my poszłyśmy jeszcze na plac. Były sąsiadki z dzieciaczkami, więc Martynka była bardzo zadowolona. Byłam w szoku, bo moja córka sama wchodziła już do domu i zjeżdżała, a tam naprawdę trudno się wchodzi. A jaka była przy tym zadowolona ;-) Za każdym razem jak weszła krzyczała "sama" i zadowolona zjeżdżała. Pocieszna jest. Oczywiście był płacz, jak szłyśmy do domu, bo nie chciała w ogóle do domu. Zsikała się pani do południa w majtki, siku niestety nie zrobiła. Ja tez jak wróciłyśmy, to ubrałam ją w majteczki, ale siku nie chciała zrobić. Ale się nie zsikała. Marchewka, co u Was? Przygotowania do wesela? Udanej zabawy dla Was! Maribelle, a Wy nie zmieniliście zdania, nie idziecie jutro? Miłego wieczoru i spokojnej nocki. Pozdrawiamy...
Maribelle
2008-07-18
22:50:47
Email
Nie Kaga, nie idziemy... Nie ma sensu z Mikim, naprawdę. Oj tam, odbijemy sobie jeszcze jak się ten bałagan i zamieszanie z budową skończy ;) No to Martynka spryciula jest, że sama tam włazi ;) Ja bym sie chyba bała nawet Mikiego puścić, żeby sam wchodził, choć nie wiem dokładnie jak te drabinki u was wyglądają. Mikuś spi, nie chciał coś zasnąć wieczorkiem, zasnął przed 22. Poza tym to w sumie nic się nie działo dziś... Kaga Tobie to fajnie, pracujecie, zakupy, te sprawy... Heh, my kasy teraz ni chu chu... ;P To nic ;) W końcu się ustabilizuje. Zdaję sobie sprawę, że teraz to wszystko w dom będzie szło. Fajnie macie dziewczyny, że możecie wyjść z dzieciaczkami i spotykacie inne dzieci na placu zabaw np. Bo my w sumie nie mamy na wsi gdzie pójść, żeby Mikuś się w grupie, z dziećmi pobawił... Marchewka, miłej zabawy jutro :) Żeby Maks był grzeczny i nie łobuzował mamie za bardzo ;) Pozdrawiamy!
marchewka79
2008-07-20
12:01:11
Email
No hej.Wreszcie jestem.Mały młyn się zrobił przed tym weselem więc nie miałam czasu.W piątek odwiedziła nas kuzynka męża,na co dzień mieszka w Norwegii no a w sobote to już w ogóle,najpierw fryzjer,potem makijażystka,ubierania i ciągła bieganina.Ale pokoleji (-; Wszystkiemu właściwe winna była fryzjerka,przez nią cały plan działania mi się rozsypał.Najpierw przesunęła godzinę na którą byłam umówiona,potem jak do niej pojechałam to sie okazało że ma jeszcze inne klientki i szczęśliwie po ponad dwóch godzinach od niej wyszłam a tylko mi włosy upinała.No i potem już wszystko w biegu musiałam robić,mały nie dospał bo po 14 musieliśmy z domu wyjechać a szczęśliwie go położyłam o 13 więc trzeba było wybudzić ale mimo to bardzo fajnie na weselu się spisał chociaż na wstępie miałam obawy i przez chwilę żałowałam że poszliśmy.Ale jak zjadł obiadek i nabrał sił to tak ładnie się bawił,tańczył z wszystkimi,on poprostu był wszystkim bardzo przejęty,pierwszy raz brał udział w takiej imprezie,tyle ludzi,muzyka był jak zaczarowany.O 22.30 zasnął mi na kolankach ale w tym lokalu były takie fajne kanapy skórzane i zdecydowaliśmy że go położymy i nie pojedziemy do domu.Drzwi na salę gdzie tańczyliśmy się zamykała więc wielkiego hałasu nie było tam gdzie spał.Pani z obsługi nam dał ładny duży koc więc mogłam jedna część podłożyć mu pod plecki drugą go przykryłam i ani razu się nie przebudził.Z reguły ktoś tam siedział i pilnował na zmianę więc byłam spokojna że nawet jak by się przebudził to nic mu nie będzie.Złączyliśmy te kanapę z fotelem także nawet jakby się przekręcił to by nie spadł i w sumie do domu wróciliśmy przed 3 w nocy (-: A wyobraźcie sobie że mały był tak padnięty że nawet jak go przekładaliśmy do samochodu a potem do domu wnosiłam i w łóżeczku przebierałam w piżamkę to się ani razu nie obudził i spał do 7.30 a teraz też już zasnął.Wesele było udane tylko jeszcze teraz mnie starsznie nogi bolą.Buty się nie najlepiej spisały ale tak to jest jak się idzie w nowych i niewypróbowanych.Nie dało się w nich tańczyć.Tak się jakoś porozciagały że z tyłu mi ciągle spadał pasek i w rezultacie robiły się z nich klapki a z przodu były nie grube dwa paseczki więc ciężko było je na nodze utrzymać.Do tańczenia się zupełnie nie nadawały ale jakoś sobie radziłam.Generalnie jestem bardzo zadowolona z wyjścia na to wesele,mały mi nie ciążył po każdy się nim trochę pozajmowała tak że miałam wolny czas.Jak mąż już porzuca zdjęcia to wkleję wam kilka bo miałam sesję wieczorkiem w lokalu (-: No to miłej niedzieli idę się też jeszcze położyć (-:
kaga
2008-07-20
21:01:20
Email
No cześć. Marchewka, no to super, że Wam się tak wszystko poukładało. Maks się spisał na medal. Fajnie, że się mogliście pobawić. Podejrzewam, że moja Martynka by nie mogła spać, bo ona nie jest przyzwyczajona do hałasu i pewnie by się obudziła. No chyba, że faktycznie było tam cicho. No a teraz czekamy na zdjęcia, tylko szybko. Pochwal się kreacją i fryzurką tak długo wyczekiwaną ;-) No i pokaż Maksa na swojej pierwszej imprezce. Maribelle, Wy jesteście jeszcze bardzo młodzi, więc zdążycie jeszcze sobie poszaleć ;-) A poza tym niedługo będziecie mieli piękny, nowy dom i to zrozumiałe, że wszystkie pieniążki idą na budowę. Przecież to skarbonka bez dna. Uwierz mi też bym chciała nie wyjeżdżać i budować dom. My też jak kupiliśmy mieszkanie i czekaliśmy aż wybudują blok, oszczędzaliśmy i wszystko prawie odkładaliśmy. Mieszkaliśmy wtedy u moich rodziców, więc mogliśmy sobie odłożyć, bo życie nas nie kosztowało prawie nic. Potem wykańczanie, urządzanie i kasy też nie było, bo wszystko szło na to. No a teraz możemy sobie trochę poszaleć, wiec wszystko przed Wami :-) U nas weekend ok, wczoraj byliśmy na tych urodzinach, pogoda zrobiła się ładna, więc siedzieliśmy na dworze. Ja byłam do 19, bo Martynka już chciał iść, była zmęczona, a ja w sumie nawet chciałam już iść. Było ok. 30 ludzi i ogromny hałas i zamieszanie. Zresztą tak jak Wam pisałam, nie przepadam za nimi. Mąż z teściami jeszcze zostali a ja położyłam Martynkę, wykąpałam się i spokojnie sobie posiedziałam i pooglądałam telewizję. Bardzo fajnie mi się siedziało. Martynka zrobiła wczoraj kupkę, niestety znowu jak spała :-( Poza tym szalała u teściów, była niemożliwa, teście zachwyceni. Mała nie usiądzie na chwilkę, non stop w ruchu. Ale jest kochana i grzeczna, bo miałam porównanie na tych urodzinach. Dzisiaj też padła, była już zmęczona. Ja też zaraz do wanny, bo już zmęczona jestem. Jutro zawożę Martynkę do mojej mamy, bo opiekunka ma wolne, była na weselu, więc powiedziałam żeby nie przychodziła. Więc muszę wcześniej (ok. 5:30) wstać, żeby się z wszystkim wyrobić. Spokojnej nocki i pozdrawiamy...
kaga
2008-07-21
08:51:43
Email
No cześć. Nocka straszna, Martynka obudziła się o 23:40 zasnęła dopiero o 3! Nie wiem co jej się stało. Jak się obudziła i ją wzięłam na ręce, to tak się we mnie wtulała i cały czas mówiła mama. Ja siedziałam z nią 1,5 godz. i się kładłam i na ręce i do łóżeczka i nic. Potem mąż z nią poleżała z godzinkę, a ona nawet oczu nie zamknęła tylko się wierciła i na koniec już znowu wołała mama. W końcu wzięłam ją do nas do łóżka i zasnęła, ale dopiero po jakimś czasie. Więc ja spałam może ok. 3 godzin, zresztą nad ranem to już tylko drzemałam. Jeszcze dzisiaj okropna pogoda, leje deszcz od rana, więc strasznie mnie muli. Muszę iść zaraz po drugą kawę. Nie wiem co jej się stało, czy coś jej się przyśniło, czy może bolało, nie mam pojęcia. Jest chyba pełnie, może od tego, bo kiedyś już chyba też tak miała. Rano jeszcze musiałam ją zawieźć do mamy i bałam się że nie wstanie po takie przerwie. Ale obudziła się o 6:20 i już jej nie dawałam smoczka, bo pewnie by jeszcze pospała. Więc pewnie padnie mamie dzisiaj szybko. Jak u Was nocka? Miłego dnia...
kaga
2008-07-21
08:55:48
Email
Maribelle, na naszej zjeżdżalni to nie jest typowa drabinka, tylko takie podejście, ale i tak dosyć trudno się tam wchodzi, więc Martynka była bardzo z siebie dumna. Poza tym u nas jest piasek wszędzie, więc jest w miarę bezpiecznie. Jak chcę jej pomagać, to mnie odpycha i woła "sama" i koniec ;-) Pozdrawiam

kaga
2008-07-21
21:40:28
Email
Cześć. Dziewczyny, gdzie się podziewacie? Dzisiaj po pracy zrobiłam małe zakupy, potem wykorzystałam to, że Martynka jest u mamy i nie muszę się tak spieszyć i wjechałam sobie do solarium. Bo muszę chociaż trochę się opalić, bo generalnie jestem dosyć blada, a nie chce się poparzyć jak wyjdę na słońce na wyjeździe. Martynka była grzeczna, spała 2,5 godziny, więc na nią długo - odsypiała nockę, zjadła ładnie obiad - mama ugotowała jej krupnik i ogólnie fajnie się bawiła. Zjadłam u rodziców obiad, trochę sobie poleżałam, bo ledwo na oczy widziałam (chociaż Martynka nie bardzo mi dała, bo jak widzi, że leżę i mam zamknięte oczy, to zaraz na mnie wchodzi i całuje mnie w usta ;-) ) Wróciłyśmy do domku, Martynka trochę się pobawiła i zasnęła ok. 20, była już padnięta. Ja jeszcze z godzinkę sprzątałam i teraz sobie usiadłam na chwilkę. Zaraz idę do wanny i spać, bo już też padnięta jestem. Jak Wam minął dzionek? Marchewka, czekamy na zdjęcia. Spokojnej nocki - mam nadzieję, że nasza dzisiaj taka będzie. Pozdrawiamy....
marchewka79
2008-07-21
21:54:14
Email
Hej.Mąż siedział cały dzień przed komputerem więc nie było jak napisać.Kilka zdjęć już wrzuciłam przed chwilą na naszej klasie więc tam zajrzyjcie (-: Kaga te nasze maluchy się chyba zgadały bo mój Maks dziś w nocy też nie spał z tym że od 1.45 do 5 rano.No myślałam ze zwariuje.A w dzień tez niezbyt długo spał.Zobaczymy jaka będzie ta nocka, zasnął o 21.Byliśmy popołudniu na placu zabaw przez 1,5h.Dłużej nie szło bo taki chłodny wiatr dziś u nas wiał a mały po tym weselu troszkę pokasłuje.Mam nadzieję że nic się z tego nie rozwinie.Pozdrawiam
kaga
2008-07-22
08:16:59
Email
Cześć. Nocka ok, przespana w jednym kawałku od 20 - 6;30. Martynka zmęczona była po wczorajszej nocce. Ja też spałam jak zabita. Oczywiście jeszcze bym pospała, ale i tak dobrze. Dzisiaj pogoda piękna od rana, słoneczko świecie i jest w miarę ciepło. Więc pewnie po pracy pójdziemy na plac, a wcześniej na kawkę do sąsiadki, bo sie wczoraj umówiłyśmy. Ta sąsiadka ma synka 2 lata starszego i Martynka bardzo go lubi, zresztą Anię też, mówi na nią "Aniusia" ;-)Marchewka, wczoraj widziałam Twoje jedno zdjęcie, a zaraz obejrzę wszystkie. Miełgo dnia...
marchewka79
2008-07-22
11:56:49
Email
Hej.Właśnie przed chwilą małego położyłam na drzemkę.Byliśmy dwie godzinki na placu zabaw,mały się wybiegał.U nas też nocka ok,mały obudził sie kilka minut przed 6... Z rana tez słoneczko było ale teraz się coś chmurzy.Kurde ja też jakaś padnięta jestem chyba się troszkę położę a potem obiadek zrobię no i popołudniu jak nie będzie deszczu to jeszcze jeden spacer.Miłego dnia
kaga
2008-07-22
12:23:05
Email
Marchewka, pewnie jeszcze wesela nie odespałaś ;-) U nas też coś się chmurzy, więc ciekawe jak będzie z naszym spacerkiem, czy czasem nie popada po południu. Ja jeszcze muszę pranie zrobić po pracy. Mogłoby nie padać, to by mi do jutra wyschło. Ciągle te pranie i prasowanie, coś strasznego :-( Właśnie zamówiłam sobie pareo na allegro, bo kupiłam sobie strój dwuczęściowy, a tak trochę sobie zakryję tłuszczyku ;-) Mam nadzieję, że dojdzie. Ale teraz wybrałam już opcję wysyłki kurierem, bo ostatnio priorytetem pocztą szło ponad tydzień, a powinno góra 2 dni ;-) Maribelle, co u Was?
kaga
2008-07-22
20:41:46
Email
No cześć. U nas już spokój, Martynka zasnęła już przed 20. Była padnięta, spała w dzień tylko godzinkę z kawałkiem, więc dlatego. Już mówiła, że chce się kąpać i ziuziu ;-) Po pracy posiedziałyśmy trochę w domu, potem poszłyśmy na dół do sąsiadki i na chwilkę na plac. Ale w sumie się schłodziło, musiałam iść po bluzę dla Martynki do domu. Nie chciała iść do domu, ale na szczęście wszystkie dziewczyny się zebrały, więc nie było już problemu. U nas naprawdę jest fajnie, jest jeden blok, wszyscy się znamy, prawie sami młodzi ludzie z małymi dziećmi, więc nawet sobie nawzajem możemy przypilnować dzieciaczki na placu. Jest bezpiecznie, bo jest wszystko ogrodzone, więc naprawdę fajnie sobie posiedzieć. Ja się dzisiaj wyjątkowo szybko z wszystkim wyrobiłam i teraz mam wolne, pranie wywiesiłam, więc jutro czeka mnie prasowanie. Już pomału sobie piorę na wyjazd, poodkładam rzeczy i nie będę już ich ruszać. Jeszcze tydzień i 2 dni i jedziemy. Ale będę ryczeć, jak będziemy zostawiać Martynkę, nie wyobrażam sobie tego na razie :-( Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jak u Was? Spokojnej nocki...
Maribelle
2008-07-22
22:21:51
Email
hej dziewczynki! Przepraszam za milczenie ale znow jestem chora... I mąż też ;( Mam nadzieje że Mikiego nie weźmie... Bolą nas brzuchy okropnie, teraz cały czas dietka, no cóż, schudne przynajmniej.. ;P Mi już gorączka minęła ale nadal osłabiona, Paweł ma jeszcze. Nie mam sił czytać wpisów, poczytam jutro, jak Mikuś zaśnie. ;) Marchewka widziałam zdjęcia na NK, wyglądałaś bardzo ładnie, gustownie ;) Pozdrawiamy cieplutko
kaga
2008-07-23
07:13:12
Email
Cześć. Maribelle, to chyba jakiś wirus się do Was przyczepił, dużo zdrówka, no i żeby Mikusia nie złapało. U nas nocka ok, rano co prawda mała obudziła się po 5, ale dostała smoka i zasnęła, obudziła się o 6:30. Nie chciałam jej dawać smoka już, no ale inaczej już by nie zasnęła, więc jeszcze jej podarowałam. Pogoda chyba będzie ładna, bo słoneczko świeci i jest w miarę ciepło. Maribelle ma rację, Marchewka wyglądałaś bardzo ładnie, zresztą napisałam to już na NK. Sukienka bardzo ładna i na pewno jeszcze ją wykorzystasz. Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-23
08:59:25
Email
Hej.U na s znowu dziś był prawie trzy godzinna nocna przerwa.Normalnie myślałam że uduszę tego małego potworka.Zasnął koło 5 rano i wstaliśmy o 8.10 ale chyba wolę wstawać o 5 czy 6 rano i mieć noc w jednym kawałku. Też wczoraj po południu byliśmy na placu zabaw prawie dwie godzinki u nas było w miarę ciepło tak że mogłam małemu założyć krótkie spodenki.Musze iść zrobić sniadańko,mały już mleczko wypił a potem spacerek,pójdę na plac zabaw żeby się trochę wybiegał bo inaczej obawiam się że,nie będzie chciał mi zasnąć w południe bo tym późniejszym wstawaniu rano.Maribelle to dużo zdrówka,okropne te choróbska.Małemu naszczęście ten kaszelek minął,widocznie miał tylko trochę podrażnione gardło po tym weselu.Dużo biegał,krzyczał i może od tego.No to miłego dnia
kaga
2008-07-23
21:19:49
Email
Cześć! Martynka śpi, ale dzisiaj dopiero przed 21. Już wieczorem chodziła i widziałam, że męczy ją kupka, posadziłam na ubikację, na nocniczek, myślałam, że może będzie jej łatwiej. Ale oczywiście się wstrzymywała i aż płakała, bo pewnie jej się pchało. No i dopiero zrobiła kupkę jak wypiła mleczko i leżała w łóżeczku i oczywiście jeszcze popiskiwała, bo pewnie nie mogła się już powstrzymać, a nie chciała zrobić. Oczywiście wcale nie miała zatwardzenia. Troszkę się tym wszystkim rozbudziła, no i chwilka minęła zanim zasnęła. Trochę nas wołała i parę razy do niej chodziliśmy, ale w końcu zasnęła sama. Dzisiaj po pracy pojechałam z mamą i Martyną samochodem do miasta, kupiłam sobie klapki do kąpania i krem do opalania - 50, bo resztę mam. Trochę posiedziałyśmy w domu, tata przyjechał po mamę i pojechali. Maribelle, jak zdrówko? Marchewka, to niezłą nockę miałaś, może to te piątki Maksowi wychodzą? Spokojnej i (w jednym kawałku) nocki ;-) Pozdrawiamy...
Maribelle
2008-07-23
22:27:34
Email
Cześć ;) No zdrówko już lepiej, przynajmniej nie mam już gorączki. Tylko ten brzuch... Boli jeszcze ;( Ale poza tym w porządku. A Mikołaja ostatnio diabełek opętał normalnie... Jest okropny. Złości się, wszystko na nie, rzuca się, wrzeszczy, krzyczy, bije mnie, gryzie... ;( Mam go dosyć, jego zachowania... Jest straszny, ostatnio to aż się rozpłakałam bo nie mogłam sobie z nim rady dać. Nie wiem, czy ja coś robie źle? A dziś... Jeszcze takiego czegoś u niego nie widziałam - kupiliśmy mu nowe Teletubisie bo je bardzo lubi. Oglądał drugi raz i jak się skończyły i nie chciałam mu włączyć wpadł w szał, amok jakiś... Płakał, wrzeszczał, normalnie się zachodził! Niczym nie dał się zająć, nikomu dotknąć, rzucał się na podłogę, myślałam że coś sobie zrobi bo nie patrzył na nic... Jak go wzięłam na ręce to tak mnie pobił, że aż mnie później nos bolał ;( Ja nie wiem, czasem jest taki kochany a czasem po prostu nieznośny. Mam nadzieje, że jak będzie starszy to jaoś go wyprostuję metodami telewizyjnej niani ;) heh ;) Pozdrawiam!
marchewka79
2008-07-24
08:07:58
Email
Hej...Maribelle to faktycznie Miki Ci daje nieźle popalić.Wiesz jak mój Maks się zaczyna złościć i wpada w histerię to ja go poprostu odkładam do kojca bo tam sobie nie zrobi krzywdy i nie zwracam uwagi na niego bo jak mówię to on jeszcze bardziej histeryzuje i u nas to sie sprawdza po jakimś czasie się uspakaja i woła żeby go wyjąć ale jest już zupełnie inny.Myślę,że podczas ataku histerii nie ma sensu się szarpać z dzieckiem ani krzyczeć bo to naprawdę tylko jeszcze bardziej nakręca malucha a pozatym jeśli widzi że w taki sposób zwraca na siebie uwagę to tym bardziej będzie to wykorzystywał...U nas nocka tym razem nienajgorsza,mały sie przebudził i zaczął marudzić ale w końcu trochę po nim pokrzyczałam i sie odwrócił na drugi bok i zasnął i wstaliśmy trochę po 6.Wczoraj po południu byliśmy na placu zabaw ale jakoś mało dzieci było i nie bardzo miał się z kim bawić.Muszę się z małym wybrać do fryzjera bo już znowu ma takie długie włoski ale już się boję tej wizyty bo on nie znosi jak mu się obcina włosy.No to miłego dnia (-:
kaga
2008-07-24
10:39:32
Email
Cześć. Nocka ok, mała tylko wieczorkiem, gdzieś przed 22 zapłakała na chwilkę, ale mąż do niej poszedł i ją położył i spała dalej do 6:20. A mnie bezlitośnie obudziła dopiero budzik rano wrrrr, spałam jak zabita. Pogoda u nas średnia chyba, słońce przymulone i wieje dosyć mocno. No Maribelle, to nieźle Mikuś rozrabia, ale nie martw się, to pewnie jakiś przejściowy stan. Ja tez tak myślę jak Marchewka, że chyba najlepiej nie zwracać na takie histerie uwagi, przeczekać i dopiero wtedy wziąć dziecko. Moja Martynka takich histerii nie robi, ale czasem też jak czegoś nie dostanie, to zaraz w płacz i to słychać, że to jest histeria, bo nic jej nie jest. Ja wtedy jej nie biorę i dopiero jak się uspokoi to reaguję. I mówię jej, że dam jej ta rzecz aż się uspokoi. A w ogóle jak widzi, że się na nią gniewam i mam groźną minę, to do mnie przychodzi, przytula i daje mi buzi w usta, tak jakby przepraszała ;-) Ale ogólnie jest grzeczna, no ale to dziewczynka, może dlatego. Miłego dnia...
Maribelle
2008-07-24
22:25:43
Email
Wiecie, Miki to drań, ale tak w ogóle to ma takie dni właśnie, że coś w niego wstępuje i jest nie do wytrzymania. Ja też tak robie właśnie, że zostawiam go a on sobie płacze aż mu przejdzie i zacznie sie tulić. Przyjdzie czasem dziadzio i mówi do niego, pociesza itp... a on jeszcze gorszy ryk... No ale dziadziowie już tacy są ;) A dziś u nas padało okropnie po południu. Zrobiły się brudne kałuże na drodze. Nigdy nie pozwalałam Mikołajowi włazić w nie, a dziś pomyślałam "a co, niech sobie poczłapie" ;) Było ciepło, włożyłam mu kaloszki i powiedziałam żeby wszedł w kałużę. Ale był zdziwiony ;) Zaraz wam pokażę zdjęcia, jak się schlapał mały brudasek ;) A co u was, jak minął dzionek? Buźki!
Maribelle
2008-07-24
22:32:20
Email
Photobucket
Maribelle
2008-07-24
22:33:29
Email
Photobucket
Maribelle
2008-07-24
22:34:50
Email
Photobucket
Maribelle
2008-07-24
22:35:19
Email
Photobucket
Maribelle
2008-07-24
22:35:41
Email
Photobucket
Maribelle
2008-07-24
22:36:11
Email
Photobucket
kaga
2008-07-25
08:21:22
Email
Cześć. Maribelle, no Mikuś wygląda fantastycznie, ale musiał mieć radochę, już sobie wyobrażam, takie chlapanie bez ograniczeń ;-) Fajnie tak dziecku czasem pozwolić się wybrudzić, nie? My wczoraj po pracy pojechałyśmy do Izy i Michasia, ale Michaś nie bardzo chce się z Martynką bawić, on jest troszkę dziecinny jeszcze w porównaniu z Martynką czy Olką. Bardziej Martynkę zaczepia, popchnie ją, uszczypnie, albo za nogi łapie i ciągnie za papcie ;-) Posiedziałyśmy do 19 i wróciłyśmy do domu. Martynka była jakaś marudna wieczorem i znowu było tylko mamusia. Usnęła ładnie po 20, ale sąsiedzi zaczęli wiercić po jej pokojem, a to się strasznie niesie, więc się obudziła. Płakała trochę, potem myślałam, że zasnęła i weszłam do jej pokoju, a ona się podnosi, więc szybko wyszłam. Weszłam za jakiś czas okazało się, że zrobiła kupkę (dzień po dniu), więc ją przebrałam. Wczoraj jadała brzoskwinię i kiwi i kawałek pomidora, więc ją przejechało widocznie. W sumie dobrze, że zrobiła. Ale troszkę się rozbudziła i chwilkę zanim zasnęła, jeszcze w międzyczasie sąsiedzi znowu wiercili. Ale nas nie wołała, sama sobie usnęła ładnie, było już po 21. Obudziła sie dzisiaj o 6:25. Pogoda śliczna od raza, chyba będzie cieplutko. Może pojedziemy sobie w weekend nad jeziorko, niech Martynka się pobawi w piasku i popluska. Miłego dnia...
marchewka79
2008-07-25
12:28:25
Email
Hej.Mój łobuziak wczoraj zasnłą dopiero o 21.30 bo wcześniej mieliśmy gości.Przyszła do nas znajoma z mężem i mają synkiem który ma 3 lata.ładnie sie bawili razem aż byłam w szoku bo Maksymilian w dzień nie pospał i wcześniej już robił sie taki jęczący i marudzący ale jak przyszedł kolega to ożył.Za to obudził się już raz o 4.40 i zaczął ryczeć.Po pół godzinie mu przeszło trochę poskakał w naszym łóżku a potem jak tata wstał do pracy to tez już chciał z wyjść z łózka ale mu nie pozwoliłam i się obraził na mnie i sam wskoczył do łóżeczka i w dwie minuty zasnął.Tak więc wstaliśmy potem o 8.Ale nie ma dziś najlepszego dna.Może to ciepło mu nie odpowiada,bo na spacerze ciągle marudził,popłakiwał a teraz już śpi.W sumie jak wróciliśmy to zrobiłam mu szybki prysznic bo się cały kleił od potu.Może jak sie teraz porządnie wyśpi to popołudniu będziemiał więc entuzjazmu do zabawy (-; A Miki świetnie wgląda w tej kałuży i jak się ładnie bawił (-: Pozdrawiamy i miłego dnia
kaga
2008-07-25
21:23:28
Email
Cześć. Martynka śpi, zasnęła po 20, coś popiskiwała trochę, już się "bałam", że znowu zrobi rzadką kupkę. A jej przypadku to by było podejrzane, a nie chciałabym żeby się rozchorowała teraz przed wyjazdem. Po południu poszłam trochę z małą do miasta, potem do rodziców na chwilkę. Gorąco dzisiaj u nas było strasznie, ale wiał mocny wiatr, więc trochę ta pogoda głupia. Bo aż strach czy nie zawieje małej trochę. Mam nadzieję, że nocka będzie spokojna i trochę chociaż się wyśpię. Jutro przychodzą do nas znajomi, przynoszą film "Lejdis", bo jeszcze nie widzieliśmy. Zrobię coś do jedzenia i sobie posiedzimy. Jak u Was piątek? Marchewka, jak Maks po drzemce, ma lepszy humor? Spokojnej nocki..
Maribelle
2008-07-25
22:41:03
Email
U nas piątek jak zwykle w bałaganie i zamieszaniu. Byłam w banku, jednym, drugim... Załatwiałam jakieś głupoty. Z małym moja mama była. Ja Mikusia budze jak za długo śpi a ona nie budziła go, spał 3,5 godz... Zasnął mi jakieś 10 minut temu. Padam, padam... Kaga jak ja Ci zazdroszczę tej beztroski ;) Tu spotkanie, tam impreza, tam wyjazd wakacyjny... Ech... U Marchewki też widzę jakieś spotkania, wesela... My to wesela z Mikim nie mieliśmy dobrego ;) Fajnie dziewczynki wam, bo my teraz na nic czasu nie mamy. Dobranoc!
kaga
2008-07-27
12:54:03
Email
Cześć! Widzę, że wczoraj Wy też nie mialayście czasu wejść :-) Martynka śpi, jesteśmy u moich rodziców, byliśmy w kościele i teraz przyszliśmy na obiad. Po obiedzie i jak Martynka się obudzi chcemy jechać nad jeziorko, jest bardzo ciepło. Tylko widzę, że parę chmurek się pokazało, ale chyba nie będzie padać. Martynka chociaż trochę się pochlapie i pobawi wpiasku. Tylko pewnie będzie pełno ludzi i nie będzie miejsca na samochód o tej porze :-( Wczoraj byli znajomi, posiedzieliśmy sobie trochę, Martynka ładnie zasnęła, obudziła się i 4, ale jeszcze zasnęła i spała do 6:10 - niestety. Trochę jestem niewyspana, bo poszliśmy spać ok. 1. Jeszcze 4 dni i jedziemy, z jednej strony bardzo się cieszę, ale z drugiej jak sobie pomyślę o Martynce,to mi trochę smutno. Ale chyba nie jestem wyrodna matka, co? Jak Wam mija weekend? Pozdrowienia dla wszytkich maluszków i mumuś ;-)
kaga
2008-07-28
08:55:12
Email
Cześć. Widzę, że u nas cisza :-) Nocka u nas ok, mała obudziła się przed 6, ale jeszcze usnęła i spała do 6:20. Wczoraj jak się obudziła, to pojechaliśmy nad jeziorko. Ludzi pełno, ale jakoś znaleźliśmy trochę miejsca. Martynka pobawiła się w piasku, potem poszła z mężem do wody, chciałam żeby troszkę sobie nogi pomoczyła, a ona oczywiście cała zaczęła się chlapać. Była zachwycona, wygłupiała się z mężem, skakała w wodzie, na koniec dała nura i się ale zamoczyła, ale nic się nie wystraszyła. Opatuliłam ją w ręcznik aż wyschła, a ona znowu chciała iść. Poszłam z nią na chwilkę, ale nie pozwoliłam jej się pochlapać, bo nie chcę żeby się przed wyjazdem rozchorowała. Wczoraj jak się obudziła u rodziców, to zrobiła kupkę - w dzień, ale zawsze po śnie. No ale teraz chociaż trochę częściej robi. Dzisiaj po pracy jadę do Torunia na chwilę, Martynka zostanie z męże, bo nigdzie dzisiaj nie jedzie i będzie mógł iść do domu po 15. Więc ja spokojnie będę mogła jechać i się nie spieszyć jak zwykle, bo mąż ją położy spać. Co u Was? Miłego dnia...
Maribelle
2008-07-28
10:16:31
Email
Hej. No u nas wczoraj zakręcony dzień, nie miałam już sił siedzieć wieczorem dłużej przy kompie. Jak Mki wstał to pojechaliśmy do rodzinki do miasta. Ale oczywiście każdy wyjazd z Mikim to męka... Był nie do wytrzymania. Jedynie jak poszedł z moją stryjenką do sąsiadki bo akurat przyjechała, to był grzeczny. Miał koleżanke, bo córeczka sąsiadki ma dwa latka ;) Bawił się z nią, pluskał w baseniku ;) Caluśki był mokry, dobrze że wzięłam mu kamizelke taką cieniutką, to potem mu włożyłam bo bluzeczke oczywiście zamoczył ;) Poszliśmy też na plac zabaw, ale był niegrzeczny i histerie były... Wiec sobie stamtąd poszliśmy. Jak wracaliśmy jeszcze do bankomatu zajechać musieliśmy i do hipermarketu. Po drodze jeszcze do mojej babci, a Mikołaja prababci zajechaliśmy zobaczyć co u niej. Miki też z chrzestną się zobaczył swoją, bo też tam mieszka. No i do domu. Wieczorem jeszcze chrzestny Mikiego przyjechał, a potem jeszcze nasi znajomi. Moja mama go uśpiła a oni jeszcze troche posiedzieli u nas, pogadaliśmy... No i tak nam zeszła niedziela. A dziś wstaliśmy o 9. Kurde chyba zaczne budzik sobie ustawiać, bo teraz nie wiem co z Mikim robić. Żeby nie spał nie da rady. A zaśnie mi pewnie koło 13.30. No nic, chyba obudze go po godzince i już. Pozdrawiamy! ;*
Maribelle
2008-07-28
10:21:46
Email
A kaga, fajnie wam że nad jeziorkiem byliście ;) My musimy też się wybrać z Mikim. Może w przyszłą niedziele... Zobaczymy ;) Podejrzewam że tak jak Martynka, będzie chciał ciągle się w wodzie chlapać! ;) Pokaż Kaga jakieś zdjęcia jeśli robiliście! Ja muszę sobie jakiś strój kąpielowy kupić bo mam, ale taki za skąpy... Chyba tekie spodenki ze staniczkiem sobie kupie. Bo kiedyś, jak się nie musiało za dzieckiem ganiać, schylać, wyginać, to można było i w skąpiutkich majteczkach sobie łazić i ładnie wyglądać ;P A poza tym teraz cellulit mam i trzeba się zakryć, hahah ;D
kaga
2008-07-28
13:48:33
Email
Maribelle, mam zdjęcia, ale tylko Martynki (jak zwykle). Ale muszę zgrać i nie wiem, czy mi się uda przed urlopem, bo mam trochę dużo pracy, jeszcze mi jakieś nadprogramowe spotkanie dzisiaj wypadło (prawie 3 godz.). Ja już musiałam sobie kupić strój na wyjazd, też kupiłam taki bardziej zabudowany - przynajmniej majtki, chociaż stanik też jest taki masywniejszy - chyba taki lepiej wygląda. Martynka ładnie się bawiła, a jak siedziała w piasku to też się bardzo jej podobało. Poza tym stwierdzam, że ona jest naprawdę grzeczna (żebym tylko jej nie przechwaliła). Wczoraj wieczorkiem jak już byliśmy w domu, to mała wzięła chusteczkę higieniczną i się nią bawiła, no i kawałki chusteczki były w całym pokoju. Więc powiedziałam, żeby to wszystko pozbierała i wyrzuciła do kosza, to wtedy pójdziemy się kąpać. No i ona wszystko pozbierała, wyrzuciła i zaraz do łazienki pobiegła. Więc bardzo ją pochwaliłam i mąż zaraz poszedł ją rozbierać do kąpania, bo taj jej przecież obiecałam ;-) Naprawdę jest taka kochana. I w ogóle jak ją proszę żeby coś podniosła, zaniosła, czy mi przyniosła to prawie zawsze mnie posłucha. Mądrala mała. Marchewka, a co u Was? Jak Maks?
marchewka79
2008-07-28
14:58:29
Email
Hej.No u nas był brak internetu od piątku wieczór i dlatego nie pisałam.A u nas wszystko ok.Mały teraz się kąpie na balkonie (-; wczoraj też się pluskał,bardzo to lubi.W sobotę byłam z małym i szwagierką u kuzynki na kawce no i załapałyśmy sie też na grilla bo ona w niedzielę wracała do Norwegii więc to takie pożegnanie było.Maks przez te upały tak szybko się męczy,wyobraźcie sobie że dziś już o 10.30 sam wszedł do kojca i się położył i zasnął w 2 minuty i spał aż do 13.45 ...Maribelle u mnie z tymi spotkaniami to tez krucho teraz się tak złożyło że to wesele i znajomi wpadli ale bywa tak że przez długie tygodnie nikt nas nie odwiedza.Męża teraz też nie ma w każdy weekend bo wesela w tygodniu do pracy a jak wraca to do późna siedzi i zdjęcia obrabia na komputerze i żadnego pożytku z niego nie ma (-; Może w sierpniu z małym się wybiorę do mojej mamy na śląsk.No nic idę do tego mojego łobuza bo ciągle z wody wychodzi i chyba już z 15 minut trwa ten wpis (-: bo muszę tam ciągle chodzić No to miłego dnia
kaga
2008-07-29
08:06:44
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała co prawda obudziła się o 3:30, potem o 4, ale dałam jej smoczek i zasnęła, spała do 6:30, a smoczek wypluła już sama. Wczoraj mąż była sam z nią po południu, bo ja byłam na ostatnich zakupach. Wróciłam dopiero przed 21. Dał jej jeść, poszedł na plac, gdzie Martynka szalała. Oczywiście wszystko chciała robić "siama" Skakała ze zjeżdżalni, wchodziła na nią, no i w piasku oczywiście robiła baby ;-) Wybiegała się, mąż dał jej kolacyjkę, wykąpał, dał mleczko i zasnęła ładnie bez problemu ok. 20. Dzisiaj znowu cieplutko, po pracy zwożę małą do mamy i jadę na pedicure. Chcę jeszcze dzisiaj skoczyć i kupić małej taka piaskownicę plastikową, jak będzie u rodziców, to będzie bawić w piasku. Co u Was nowego?
Ulka
2008-07-29
08:30:57
Email
Kaga i jak tam kupki Martynki, kurde Ulka juz dzis piąty dzien nie robi kupy rano dalam jej lactulol i czekam, już sama nie wiem co jej dac, ostatnio zrobiła taka twarda ze dupka ja bolala , podejrzewam, ze teraz wstrzymuje. A Ty jak sobie z tym poradziłas?
kaga
2008-07-29
11:02:25
Email
W sumie powiem Ci, że bez większych zmian. Może robi trochę częściej co 2, 3 dnia, kiedyś nawet zrobiła dzień po dniu. Ale niestety zawsze robi przed snem, albo w trakcie snu. W niedzielę zrobiła po śnie w dzień. Więc jak się w miarę rozluźni i nie wstrzymuje. Ten środek, który jej dawałem też za bardzo nie pomógł. W sumie to przestałam go dawać wcześniej, bo mi sie budziła trochę w nocy i nie wiem, czy jej czasem brzuszek nie zarzynał. Bo to niby rozrzedza kał, a ona nie robi twardych kupek. Daję jej prawie codziennie kiwi, je też brzoskwinie i jabłka, czasem niania da jej kawałek pomidora, daję jej też śliwki z gerbera, może nie codziennie, ale często. Mi ta moja pediatra mówiła, żeby nawet kiwi dawać jej codziennie, bo to dobrze działa na kupkę. Wody pije dużo, czasem soczki. No nie wiem co dalej, ona chyba już tak ma i nie wiem, czy coś mi się uda zrobić, bo już nie mam pomysłów. Może daj kiwi Ulce. może to jej pomoże. A te śliwki dajesz jej codziennie? Pozdrawiam...
marchewka79
2008-07-29
11:49:59
Email
Hej...Mój łobuziak też się dziś obudził około 4 ale po chwili zasnął i wstaliśmy dopiero o 7 (-: Te upały na moje dziecko działają jak tabletki nasenne (-; Byliśmy już z rana na spacerku ,wyszłam już po 8 bo przynajmniej jest trochę cienia na placu zabaw,potem zrobiliśmy zakupy i do domku.Mały właśnie zasypia teraz. Z nocnikiem u nas bez zmian może tyle że udaje się częściej nasadzić Maksymiliana ale i tak nie robi tez się wstrzymuje a potem jak tylko wstanie to odrazu na podłogę sika.A wczoraj latał bez majtek i na balkonie zrobił kupę na stojąco (-; Albo czasami jak mu nie zakładam pieluchy i tylko w majteczkach biega to jak zrobi siku to przychodzi i mówi siii,cwaniak mały ale żeby przyjść przed i powiedzieć że chce to nie.No to miłego dnia
Ulka
2008-07-29
12:46:17
Email
jak dawałam sliwkę codziennie to zaczeła robic luzne kupki wiec zaczełam dawac co drugi dzień i kupy brak, jak robiła ostatnio to prawie płakalam razem z nią tak ja dupka bolała, a teraz jak tylko powiem, ze trzeba zrobic kupke to od razu krzyczy nie nie, juz sama nie wiem co mam robic, kurde a kiwi Ulka nawet nie chce wziąć do ust
kaga
2008-07-29
13:23:45
Email
Ja tez kiedyś z Martynką płakałam, bo nie mogłam wysłuchać jej płaczu. Ale teraz to robi w miarę rzadkie kupki. A kiwi, to bardzo lubi, jak jej obiorę i pokroję w kawałki i posadzę w jej krzesełku i sobie je widelczykiem i jest zadowolona, e je "siama". A jakieś inne owoce jej dajesz? A słodycze? Bo ja Martynce sporadycznie dam ciasteczko, albo kawałeczek kinderka. I nie daję jej nic zapychającego: banan, kaszki ryżowe, czy ryż, ani nic z kakao. Chociaż jak widać i tak nie robi codziennie :-( Znam dzieciaczki, które jedzą słodycze, ciężkie jedzenie (pieczone, smażone) i robią kupki codziennie. Więc widać, że nasze dziewczyny chyba tak mają. Chociaż to na pewno nic dobrego jak to im tak długo zalega.
Maribelle
2008-07-29
13:49:18
Email
Wiecie dziewczyny, nie wiem jak Ulka, ale Martynka to mi się wydaje, że tak ma z tymi kupkami i już. Kaga nie wiem czy warto z tym cokolwiek robić, bo chyba próbowałaś już wszystkiego. Ja bym już się tym nie martwiła kaga, bo w sumie zatwardzenia ona chyba nie ma, tak? A skoro nie ma, to nie ma problemu. Dostaje kiwi, śliweczki i inne spacyfiki i robi kupkę co 2 - 3 dzień. Taki już jej urok ;) Gorzej z tym, że wstrzymuje, ale wydaje mi się że z czasem z tego wyrośnie. >>> No a u nas w sumie nic ciekawego. Zaczęłam sobie nastawiać budzik rano, na 8 i budzić Mikołaja. Bo jak mi pośpi do 9 to później idzie na drzemkę i tłucze się do 22.30. Wczoraj kupiliśmy mu basenik dmuchany taki ;) Żeby się na dworku chlapał w upały. W komplecie piłka i koło ratunkowe, które mu się w ogóle nie podoba ;) O 13 poszedł spać, a ja w sumie nie wiem co robić... Ale upał na dworze! Marchewka Maks to tak samo jak Miki, zrobi siku i dopiero woła "siiiii", cwaniak. A próbowałaś odkręcić wode jak siedzi na nocniczku? Kaga kiedy Ty kochana dokładnie wyjeżdżasz? Buuuu wracaj prędko ;* I rób dużo zdjęć, żeby nam pokazać ;)
Maribelle
2008-07-29
13:52:08
Email
Acha, a jeśli chodzi jeszcze o te kupki... Miki w sumie je wszystko. I pieczone i smażone, i owoce, i warzywa, i wszelkie inne rzeczy. Oczywiście jeśli coś nie jest dla niego to za dużo mu nie daję, wiadomo. Ale próbuje praktycznie wszystkiego. Nawet bigosu, bigos uwielbia. I właśnie on należy chyba do takich dzieci które mimo to robią codziennie kupke, czasem nawet po dwa razy ;)
Maribelle
2008-07-29
14:00:24
Email
W NIEDZIELĘ. WSZYSCY RAZEM :) Photobucket
marchewka79
2008-07-29
14:13:34
Email
no jaka kochana rodzinka (-: No właśnie Kaga skoro Martynka nie ma zatwardzeń i w dodatku jej dieta naprawdę jest bogata w owoce i nie jada słodyczy to chyba poprostu tak ma,co innego u Ciebie Ulka bo Ty pisałaś że mała bardzo twarde kupki robi, a u lekarza byłaś może coś podpowie.Maks przez pierwsze pól roku życia miał problemy z kupami wtedy bywało że zrobił raz na tydzień i to po podaniu czopka a teraz ma tak że codziennie robi czasami się zdarzy że co drugi dzień ale to jak dostanie czekoladkę (-:
kaga
2008-07-29
14:32:54
Email
No dokładnie, ja też tak myślę jak Wy dziewczyny. Może to wstrzymywanie jej przejdzie, może z czasem jej to wytłumaczę i będzie w stanie mnie zrozumieć. Mam taką nadzieję. Zdjęcie piękne, śliczna rodzinka ;-) I jaka szczęśliwa :-) Wyjeżdżamy w czwartek w nocy o 0:15. Jutro jeszcze będę w pracy, a w czwartek mam już urlop. Zdjęć na pewno narobię dużo ;-) U nas z sikaniem podobnie. Martynka robi na podłogę, a nocnik stoi obok. I oczywiście jak wrócę z pracy, to mówi, że zrobiła siusiu i biegnie pokazać gdzie. A jak się pytam gdzie powinna robić, to pokazuje na nocnik, albo na ubikację mądrala ;-) Może jak będzie u rodziców, to sie mojej mamie uda, będzie mogła cały dzień chodzić tylko w majteczkach, bo będzie na podwórku. Bo teraz to wiadomo, jak idzie na spacer z nianią, to jej zakłada pampersa. Albo na placu u nas też, no bo przecież nie nasika kal są wszystkie dzieciaczki tam. A u rodziców, to co innego. Zobaczymy. Moja mam mówi, że jak robiła w nocnik jak miałam roczek, więc ma pole do popisu i niech nauczy Martynkę ;-) Miełgo dnia..
kaga
2008-07-29
20:37:23
Email
No cześć. Martynka już ładnie śpi. Wychlapała się u rodziców w baseniku, więc mam nadzieję, że będzie ładnie spała. Przywiozłam dzisiaj piaskownicę plastikową ze sklepu, bo mama kupiła, tylko jeszcze tata musi jutro przywieźć piasek i Martynka będzie miała raj: basenik, piaskownica, domek-namiocik. Mam nadzieję, że jakoś ten tydzień bez nas wytrzyma. Mąż właśnie zaczyna wyciągać swoje rzeczy na wyjazd i będziemy się po mały pakować, na spokojnie, Ja się biorę za prasowanie :-) Spokojnej nocki...
Ulka
2008-07-29
21:32:45
Email
i juz po bólu, ale niestety dałam jej czopek, bo stwierdziłam, że sama nie zrobi, a nie chciałam czekać bo 5 dni bez kupy to bardzo długo. Kaga na długo wyjazdzacie, bo my planujemy wyjazd na wrzesień i zostawiam Ulę z moją mamą na tydzień, ale kurde im bliżej tym bardziej sie boje
kaga
2008-07-30
08:31:45
Email
Cześć. Nocka ok, mała obudziła się o 6. Ona jak tylko wstaje, to zaraz woła, że chce mleczko i natychmiast trzeba jej robić ;-) No dzisiaj ostatni dzień w pracy, więc mam roboty ogrom, muszę wszystko sobie poplanować i poustawiać. A jaką Ulka zrobiła kupkę, twardą? My wyjeżdżamy na tydzień, reszta znajomych zostaje 2 tygodnie, ale my nie zostawimy jej tak długo. Ja też się boję coraz bardziej, strasznie będę za nią tęsknić. Myślę, że ja to gorzej zniosę niż ona. Bo ona do dziadków i cioci jest bardzo przywiązana i przyzwyczajona jest tam przebywać i spać w nocy, bo już nie raz spała, jak my gdzieś wychodziliśmy. Najgorzej będzie jak będziemy ją zostawiać, chyba się zapłacze :-( No ale już podjęliśmy decyzję. Zresztą trochę sobie odpoczniemy, a ona by się tylko umęczyła w tym upale. Zresztą musiałabym jej zabrać jedzenie, picie itp., więc za duża wyprawa. A Wy gdzie jedziecie? Marchewka, Maribelle, jak chłopcy? Miłego dnia...
Ulka
2008-07-30
11:11:18
Email
kupa była twarda, ale czopek pomógł, zeby się łatwiej wyslizgnęła , widziałam, ze męczy ja ta kupka więc zabrałam ja na plac zabaw jest u nas taki z dala od cywilizacji w lasku i tam jej sie zachciało , w sumie jakąś godzinke od zaaplikowania czopka, nie zdążyłabym ją zapokowac do auta i dojechac do domu więc pozostały nam tylko krzaczki. U nas najgorsze jest to że jak ula nie zrobi po dwóch dniach to jej się kupka zapieka i później trudno jej zrobić a, że dupka ją boli to wstrzymuje i to takie błędne koło. My jedziemy we wrzesniu do Tunezji na tydzień myslałam żeby Ulę wziąć z sobą ale za duzo zamieszania i umęczylibyśmy się wszyscy, wiesz Ulka to bardzo żywe dziecko i dała nam ostro popalić zresztą do tej pory budzi się kilka razy w nocy i spi ze mną, wiec stwierdzilismy z mężem że teraz tez coś nam się od zycia nalezy a z babcią nic jej sie nie stanie, najgorsze jest dla mnie to, że nie da sie wrócic wczesniej niz po tygodniu, no kurde na prywatny samolot mnie nie stac haha
kaga
2008-07-30
11:43:14
Email
No my też jedziemy do Tunezji i też uważamy, że z takim małym dzieckiem jest za dużo zamieszania. A poza tym jedziemy z grupą znajomych, którzy mają większe dzieci, więc będą siedzieć dłużej, a nasza Martynka chodzi spać ok. 20, więc ja od 20 musiałabym siedzieć w pokoju z nią, więc bez sensu. Martynka co prawda śpi sama w łóżeczku,w swoim pokoju i z reguły przesypia całe nocki, ale to i tak byłoby męczące dla wszystkich. U dziadków jej się absolutnie krzywda nie stanie, wszyscy będą koło niej biegać. A Ulka spała już u dziadków wcześniej? A z tymi kupkami to te nasze dziewczyny tak mają i tyle. Miejmy tylko nadzieję, że z czasem się to zmieni :-)
marchewka79
2008-07-30
11:57:23
Email
Hej.U ans tez nocka ok,wstalismy o 6,Przed 9 poszłam z małym na plac zabaw ale jakiś diabeł w niego wstąpił i po pół godzinie stwierdziłam że wracamy do domu bo jeszcze trochę i chyba by klapsa zarobi.Na huśtawce chce sie na stojąco bujać,zresztą nawet nie czeka aż ja podejdę i go posadzę tylko wiesz się odrazu dziś spadł i jeszcze huśtawką w głowę dostał.Oczywiście przez chwilę był ryk a potem znów pobiegł i to samo robił.Nic się nie słucha jak jesteśmy na placu zabaw ,w domu to jeszcze jakoś reaguje na mój krzyk ale tam to prędzej mnie wszyscy sąsiedzi usłyszą niż moje dziecko posłucha.No i jak wróciliśmy do domku to go przebrałam troszkę pobawił się i wyobraźcie sobie że znowu sam się poszedł położyć do kojca już o 10.10 i jak zajrzałam do niego po 10 minutach to już spał (-: Ulka nie wiem co dajesz do jedzenia małej ale może jej dietę trzeba troszkę zmienić.Może np. zamiast słodyczy podawaj jej tylko owoce,koktajle owocowe.Spróbuj jej dać arbuza,też działa lekko przeczyszczająco bo ma dużo wody a jest słodki.Mój mały go bardzo lubi,no i zauważyłam że jak je arbuza to kupka jest dużo luźniejsza niż normalnie no i oprócz jabłek i śliwek chyba tez gruszki maja takie działanie.Szkoda że mała się tak musi męczyć...Kaga no to sobie z mężem troszkę odpoczniecie, miłego urlopu wam życzę (-:
Ulka
2008-07-30
12:15:47
Email
my dzis mamy jechac do torunia zaklepać wyjazd ale nie wiem na jaki hotel se zdecydowac, Kaga co byś poleciła .Marchewka jak czytam twoje wpisy o zachowaniu Maksia to jakbym miała przed oczami moją Ulkę , co do diety to Ula je duzo owoców, jedno co mnie martwi to nie chce pić mleka dlatego rano je danonki, czasami paróweczkę, na obiadek gotuje jej zupkę z warzyw z dodatkiem jakiegoś miąska, a .póżniej do kolacji to jej daje same owoce a na noc kaszkę mleczno ryzową z bobovity i to jeszcze musi być truskawkowa bo innej nie tknie.Kaga mam prośbę, żeby nie zasmiecać forum informacjami o Tunezji napisz do mnie na gg 2631117, albo na maila u-wypij@wp.pl
kaga
2008-07-30
12:45:36
Email
Ulka, kaszka ryżowa zapycha, a jeszcze słodka chyba tym bardziej. Mi lekarka mówiła, żeby absolutni nie dawać kaszek ryżowych, bo zapychają. Ja Martynce daję na kolację kaszkę SINLAC nestle, to jest kaszaka na wodzie, bardzo delikatna, łatwostrawna i jest bardzo dobra. Może spróbuj dać Ulce. A skąd Ty jesteś? Bo ja tez niedaleko Torunia mieszkam. Maila napisałabym Ci wieczorkiem, bo teraz trochę nie mam czasu, muszę jeszcze parę spraw pozałatwiać w pracy, ok? My będziemy mieszkać w hotelu Paradis Palace, ma 4,5 gwiazdek i wybraliśmy wersję "all inclusive"
Ulka
2008-07-30
12:50:11
Email
ja jestem z Aleksandrowa Kujawskiego, spróbuje dac tą kaszkę o której piszesz może Uli zasmakuje
Maribelle
2008-07-30
13:41:47
Email
Hej ;) A ja podejrzewam że Mikołajowi chyba piątki będą wychodziły bo jest nie do wytrzymania. Poza tym jakoś mniejszy ma apetyt niż zwykle no i znów się ślini, ślini się okropnie... Wczoraj poszedł spać przed 23. Od 22 do 22.35 był nieustanny ryk. Wpadł w taką histerię, że ni jak nie można go było uspokoić. Zostawiliśmy go samego sobie, ale w pokoju z nim musiał ktoś być, bo by sobie coś zrobił. I tak spadł z łóżka na głowę, tak się rzucał. Czasem brak mi sił do tego dziecka... Marchewka z Mikim jest tak samo na placu zabaw, w ogóle się nie słucha, mogłabym się rozedrzeć i pęknąć a on i tak nic. Z resztą w domu jest tak samo... Ale na placu zabaw to szału dostaje jakiegoś. >>> Ulka, może rzeczywiście spróbuj z tym arbuzem, wyeliminuj kaszkę ryżową a spróbuj zamiast tego dać jej Sinlac. CHociaż jak nie będzie jej smakował, to nie będzie wyboru, jakieś kaszki chyba musi jeść... Bidulka!
kaga
2008-07-30
22:02:41
Email
No cześć dziewczyny. Ja tylko na chwilkę, właśnie się pakujemy - coś strasznego! Martynka już śpi od 20, jakaś śpiąca była, już chciała iść spać. No ciekawa jestem jak ona przeżyje ten tydzień. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Ulka, przepraszam, ale nie zdążyłam napisać maila. Myślę, że jak wrócę to będę mogła więcej Ci powiedzieć. Mam nadzieję, że Ulce zasmakuje Sinlac i żeby jej się z tymi kupkami poprawiło. Postaram się jutro wpaść na chwilkę, ale gdybym nie zdążyła, to do usłyszenia za tydzień. pozdrowienia dla wszystkich mamuś i buziaczki dla maluszków :-) Spokojnej nocki....
kitek
2008-07-30
22:57:34
Email
Na zatwardzenia podawałam mojemu synkowi łyżeczkę soku z kiszonej kapusty. Tylko trzeba patrzeć czy nie ma zaczerwienienia wokół ust po nim (chyba to objaw nietolerancji). pozdrawiam
Ulka
2008-07-31
08:31:42
Email
Kaga nic się nie stało poczekam na relacje z podróży, życze Wam udanego wypoczynku, nie martw się o Martynke Dziadkowie tak ja zajmą ze nawet nie zauważy że Was nie było .Dzięki Dziewczynki, za porady dałam wczoraj Ulce kaszkę sinlac i nawet zjadła więc moze bedzie poprawa.
Maribelle
2008-07-31
12:01:14
Email
Kaga udanego wyjazdu! Żebyście się dobrze bawili, wypoczęli, no i żeby Martynka była grzeczna u dziadków ;) A z pewnością będzie! ;) No i bezpiecznej podróży kochana! ;* Buziaki! ;*
kaga
2008-07-31
13:58:58
Email
Cześć! Zdążyłam jeszcze na chwilkę wpaść. Kończymy pakowanie, Martynka już u babci, my zaraz do wanny i będziemy jeszcze jechać do teściów na chwilkę, bo męża kolega zawozi nas na lotnisko. Ja też mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze z Martynką, no i z podróżą, bo trochę stracha mamy. Widzisz Ulka, mówiła, że Sinlac jest bardzo dobry, może teraz jak malutka nie będzie jadła tej kaszki ryżowej to jej się polepszy - czego życzę. No to dziewczyny pozdrowienia i całuski dla maluszków, do usłyszenia, Pa!!!
Maribelle
2008-07-31
22:02:46
Email
Hej Marchewka! Jak Maksio? Miki śpi, u nas w sumie nic nowego. Dziś dwa razy siusiu do nocniczka było ;) Myślę, że powoli się nauczy ;)
marchewka79
2008-08-01
15:48:07
Email
Hej.No to gratulacje dla Mikiego u nas niestety narazie brak efektów jeżeli chodzi o nocnik.Mały jeśli usiądzie to na chwilę a i tak nic nie zrobi woli na stojąco na podłogę (-: U nas jeszcze dzisiaj upał a na jutro podają lekkie ochłodzenie co mnie bardzo cieszy bo kurcze przez ten skwar to mi sie nic nie chce.Z małym trzeba z rana wychodzić a potem całe popołudnie w domu dopiero można iść około 18 po wtedy się cień na placu zabaw robi...No to nasza Kaga pojechała a raczej poleciała na odpoczynek (-; Musiałam Maksymilianowe nowe sandałki kupić bo wyrósł z tych co miał.Kurcze jemu tak szybko nóżka rośnie.Teraz ma rozmiar 24.Wczoraj udało mi się go zmierzyć ma około 87cm a stópkę ma 15 cm.A nie wiem czy wcześniej pisałam że byliśmy u fryzjera chyba w poniedziałek to było.Maks ma teraz króciutkie włoski normalnie nie to same dziecko,teraz tak dorośle wygląda (-: Jak mąż zrzuci zdjęcia na komputer to wkleję.Pozdrawiam
Maribelle
2008-08-01
21:48:16
Email
Oj tam, jeszcze dużo czasu mają nasze dzieciaczki żeby się siusiać do nocnika nauczyć ;) No właśnie też słuchałam pogody, dobrze że się ochłodzi i dla nas i dla tych dacharzy co robią nam dach bo w taki upał to nie idzie nic zrobić ;/ My z Mikim przed południem wychodzimy na jakieś 2 - 3 godz i po południu już od 15 - 16 prawie cały czas na dworze do wieczora. Tylko na jedzonko i Teletubisie do domku ;) Ale też staram się z nim w cieniu siedzieć, choć to trudne... A dziś założył sobie czapke dziadza, taką z daszkiem. Jak biegł to mu się zsuwała na oczy, na całą buzie praktycznie i tak biegł przed siebie na ślepo a ja go łapałam. Za którymś razem jakoś się zagapiłam i z całej pary walnął czołem w dom. Ech było płaczu, ale to przez moją nieuwagę ;( Z resztą jego na pół minuty zpuścić z oka nie można. Nom Kaga sobie wyjechała... Kurcze ale jej fajnie! Marchewka pokaż Maksa, dawno go nie widziałam ;) A jeszcze z nową fryzurką, musi być przystojniak jak nie wiem! ;) Buziaki!
Maribelle
2008-08-02
22:13:43
Email
Hej ;) Dziś jednak chłodniej u nas nie było. Cały dzień duchota okropna, dopiero na wieczór zrobiło się chłodniej ale do tego też burza przyszła... Przed południem nie wychodziłam z Mikim w ogóle, dopiero po południu z 3 godzinki. Poza tym nic u nas nowego. Miki draniuje, zrobił się strasznie agresywny. Bije mnie i wszystkich naokoło, a kota jak zobaczy to nie daj Boże... Za ogon, w górę i targa nim ;| Już nie wiem jak reagować... Dobrej nocki!
Maribelle
2008-08-03
21:30:12
Email
Marchewka gdzie się podziewasz? ;(
marchewka79
2008-08-04
10:58:54
Email
Hej.Jestem,jestem.Wczoraj nie mogłam się dorwać do komputera bo mąż cały dzień siedział.U nas ok.Wczoraj też strasznie duszno było,i ja tez dopiero popołudniu z małym wyszłam.Dziś jeszcze nam się nie udało bo deszcz już zdążył u nas popadać.Mały już śpi jakoś ,nie w humorze był bo go tata nie chciał zabrać z sobą na przejażdżkę autem więc się poryczał i zasnął. Maks ma świra na punkcie wszystkiego co jeździ (-: Ja chyba tez się na chwilę położę bo dziś już pobudka była o 5.30 i jakaś senna jestem.To miłego dnia
marchewka79
2008-08-04
20:46:10
Email
Maribelle jak się dodawało zdjęcia na photobucket bo nie mogę sobie przypomnieć.Jeśli używasz jeszcze tego i pamiętasz to proszę napisz (-: Idę małego położyć do łóżka muszę mu jeszcze mleczko zrobić.Byliśmy popołudniu ponad trzy godzinki na spacerku z tego dwie na placu zabaw (-;.No to miłego wieczorku.Pa
Maribelle
2008-08-04
21:03:20
Email
hej ;) A Miki już o 11 dziś zaprowadził mnie do łóżeczka i chciał spać, to chyba przez ten upał. Wstał o 13, czyli dużo wcześniej niż zwykle no i o 20.30 już do łózia. Luksus... ;D Choć mam na mase składania, z praniem trzeba w końcu zrobić porządek, ech... Marchewciu kochana, jak wchodzisz na Photobucketa to musisz się oczywiście zalogować. I tam zobaczysz swój album i w ogóle. Tam jest taki kwadracik nad którym pisze "Upload Images & Video" a obok "Choose files" w takim niebieskim prostokąciku. I tam wybierasz sobie jakie chcesz zdjęcie wgrać ;) No, mam nadzieje że dobrze wytłumaczyłam ;) Jak będziesz chciała wstawić to zdjęcie tutaj to skopiuj HTML Code i wklej w treść wpisu. I jest git majonez ;D Nio to miłej nocki, buzki ;*** I czekam na zdjęcia Maksika ;)
Maribelle
2008-08-04
21:04:29
Email
Oczywiście w to "Choose files" trzeba kliknąć ;]
marchewka79
2008-08-05
07:08:17
Email
Photobucket
marchewka79
2008-08-05
07:10:53
Email
O widzę że sie udało więc zaraz przystapię do dalszego dodawania.My już od godziny na nóżkach.Kurcze u nas dziś mocny wiatr wieje i chłodno jak narazie.Jeju jak mi sie dzisiaj wstawać nie chciało ostatnio mam strasznego lenia (-; Ok no to dodam jeszcze kilka zdjęć
marchewka79
2008-08-05
07:15:11
Email
Photobucket
marchewka79
2008-08-05
07:17:10
Email
kurde chyba coś skopiowałam ze starego zdjęcia to przez mysz bo mi się zawiesza no to jeszcze raz (-;
marchewka79
2008-08-05
07:20:01
Email
Photobucket
marchewka79
2008-08-05
07:23:16
Email
Photobucket
marchewka79
2008-08-05
07:26:44
Email
Photobucket
marchewka79
2008-08-05
07:36:27
Email
a to jeszcze z wesela i Maks w swoich dłuższych włosach(-; Photobucket
marchewka79
2008-08-05
07:45:55
Email
Photobucket
Maribelle
2008-08-05
10:21:55
Email
Jejku Maks na serio wygląda jak jakiś 3-latek! Super ;) Mały śmieszek ;) Słodki jest! Czasem tak sobie pomyśle... A jeszcze niedawno takie brzdące małe leżały... Jak ten czas leci ;) A Ty Marchewka wyglądasz świetnie, no i świetna sukienka, prosta, czarna, modna - posłuży na wiele okazji jeszcze. >>>Miki wstał mi dziś o 8.30. Kurde myślałam że wcześniej wstanie bo wcześniej, dużo wcześniej poszedł spać. No trudno. U nas pogoda całkiem fajna, ale oczywiście mały złośnik musi Teletubisie obejrzeć. No a mamuśka na necie ;D A ciekawe jak tam Kaga się bawi... Na pewno świetnie ;) I dobrze ;) A Martynka na pewno u dziadków się już siusiać do nocnika nauczyła ;) hehe... Papa!
marchewka79
2008-08-05
17:59:16
Email
U nas tak mocno wieje że nie wyszliśmy na spacerek,trochę też popołudniu popadało.Kurde mały spał trzy godziny w południe i teraz go energia rozpiera (-; Pewnie do 22 będzie szalał...No Maribelle masz rację Kaga pewnie się wygrzewa na słonku i popija zimne piwko (-;Ciekawe jak Martynka to znosi bo to jednak cały tydzień no i pierwszy raz tak długie rozstanie z rodzicami.
Maribelle
2008-08-05
22:30:04
Email
u nas też wieje okropnie. My wyszliśmy dziś z Mikim ale też nie za długo. Wieje okropnie! A Mikuś wieczorkiem zawsze z babcią zasypia. Położyli się o 20.30 a zasnął gdzieś koło 21.30 ale mama już nie wychodziła bo powiedziała że da mi odzipnąć troche. Bo dziś jakoś duszno mi było i w głowie mi się kręciło... Może to przez tą pogode. No nic, to dobrej nocki kochana, papapa! ;*
marchewka79
2008-08-06
11:58:43
Email
Hej...Co tam słychać Maribelle.Myśmy już byli przed południem na dwugodzinnym spacerku i po powrocie odrazu mały padł.Dosłownie zasnął w kilkanaście sekund tylko go położyłam do łóżeczka a on odrazu oczka zamknął (-; Byliśmy na nowym placu zabaw na osiedlu obok naszego dużo tam atrakcji dla maluszków i bardzo kolorowy ten plac zabaw mały nie chciał iść do domu musiałam go na siłę wyciągać.Mam nadzieje że troszkę pośpi bo się zabrałam za odmrażanie lodówy.No to miłego dnia
Maribelle
2008-08-06
22:56:06
Email
Cześć :) U na spokojnie. Nie licząc kilku napadów płaczu i buntów ;) Jejku fajnie wam z tymi placami zabaw, ja nie mam gdzie z Mikim chodzić, nie wiem sama jak go zabawiać i czym zająć... A Mikołaj ostatnio ciągle chce na regał wchodzić, kurde nie wiem co go napadło. Jak będzie starszy to strach go będzie na minutę z oka spuścić. Jakaś zmęczona jestem... Idę się myć i spaciu. Papatki!
marchewka79
2008-08-07
07:11:21
Email
Hej.Maribelle no to z tym regałem to Maks tez tak ma że ciągle wchodzi albo z niższych półek w szafie wyrzuca ubrania i tam wchodzi (-; Masz racje place zabaw to super sprawa tak to nie bradzo bym miała gdzie z małym wyjść bo spacer między blokami to nic atrakcyjnego a tak to sie wybiega,pozjeżdża na zjeżdżalni,są też huśtawki i różne takie bujaki na sprężynach no i różne takie domki kolorowe,ściany do wspinania no a wczoraj na tym nowym placu zabaw było takie dużo kolorowe auto z kierownicą i pedałem gazu więc mały był w raju (-: Maks po dwóch godzinach wraca do domu zmęczony i ma się gdzie przynajmniej wyżyć.Na placu zabaw często ludziom trudno uwierzyć że on jeszcze nie ma dwóch lat a już tak się wspina,biega itd.No ale z drugiej strony to ja kurcze ciągle w stresie jestem żeby nie spadł nie uderzył się....A my już dziś od ponad godzinki na nogach jesteśmy,Maks ogląda baje a mama relaksuje sie przy porannej kawce (-; Miłego dnia
Maribelle
2008-08-07
22:13:28
Email
U nas nic nowego. Byliśmy dziś u teściów, Miki zbił i skopał takiego małego ślicznego szczeniaczka, ugryzł babcie, zbił dziadzia i szczypał go w sutki bo dziadzio był bez t-shirt'a. No a poza tym pobiegał troche i pobroił po swojemu i wszyscy mieli radoche. Czepia się zawsze tych lampek na baterie słoneczne, stoją wetknięte w ziemie a on je kopie i wywala. Tak trzeba go pilnować... No a jeśli chodzi o mnie to biję rekordy niskiego ciśnienia. Ja zawsze mam niskie, ok. 100/60. Tylko w ciąży miałam troszke wyższe. Ostatnio tak się źle czułam, zawroty głowy, jakieś mroczki przed oczami, duszno... Dziś rano jak się obudziłam miałam takie odrętwiałe ręce że nie mogłam nimi ruszyć. Potem mama mierzy mi ciśnienie... A ja mam 80/40 ! Miewałam 90/50 itp, nawet dosyć często ale aż tak niskiego nigdy. Wypiłam kawe, krople na podwyższenie i jakoś łaziłam... Ale wiesz, chyba pójde z tym do lekarza bo to chyba normalnie nie jest... Pozdrawiamy! ;*
marchewka79
2008-08-08
12:38:17
Email
Maribelle ja tez mam problem niskim ciśnieniem.W ciąży to miałam normalnie 120/80 110/70 a tak to też najczęściej to poniżej 100 to pierwsze a to drugie tak między 50 a 60.U mnie zawroty głowy i mroczki to sie najczęściej pojawiają jak nagle wstanę z pozycji kucającej a tak naszczęście to poważniejszych objawów nie mam.Moja mama z kolei już od kilkunastu lat leczy się na nadciśnienie no ale gdzieś kiedyś wyczytałam że właśnie niskie ciśnienie z czasem może się zmienić w nadciśnienie.Ale co tam sie będziemy na zapas martwić (-; No ciekawe jak tam Kaga chyba już powinna wracać z tego urlopu (-; Teraz będzie wypoczęta pełna wigoru a my nadal zmęczone (-: Pozdrawiam
kaga
2008-08-08
14:02:47
Email
Cześć! Ja tylko na chwilkę na razie. W domu byliśmy o 4 w nocy, pospaliśmy tochę i ok. 10 pzyjechaśmy do rodziców. Byliśmy ciekawi jak na nas zareaguje. Jak przyjechaliśmy to była akurat z mamą i z siostrą na zakupach. Ja wracałym, to zauważyły samochód i powiedziały Martynce, że przyjechaliśmym to już krzyczała mama. I przybiegła nas przytuliś i wycałować i wszystko nam zaraz pokazywała i opwiadała. Więc wszytko w porządku. Ładnie spała i jadła, nawet nas za bardzo nie wspominała. Cieszę, się, że wszystko w porządku. Najbardziej bałam się jej reakcji na nas. NA wczasach było fajniem słoneczko, cieplutkie morze, baseniki i wszystkiego w brud (jedzenie i picia). Ale już chcieliśmy wracać, bo bardzo tęskniliśny za małą, Ale w sumie wypoczęliśmy sobie. Fajnie, że u Was wszystko w porządku. Maks wygląda super w nowej fryzurce, chyba lepiej niż w tych dłuższych włosach. Wejdę wieczorkiem, pozdrawiam...
marchewka79
2008-08-08
21:19:28
Email
No Kaga witamy,witamy... No to super że urlop wam się udał.To najważniejsze że wypoczęliście.No i widzisz nie potrzebnie się martwiłaś,Martynka fajnie spędziła czas u babci a o was nie zapomniała (-: Mój mały przed chwilką zasnął.Siedzimy znowu sami bo mąż na weselu foty robi.Dzisiaj magiczna data 8.8.2008 więc u mnie na osiedlu w kościele było kilka ślubów,ludzie normalnie powariowali ,zresztą w zeszłym roku tak było w lipcu.No to miłego wieczorku.PA
kaga
2008-08-08
21:32:41
Email
No cześć! Martynka ładnie śpi, zasnęła po 20, bo jeszcze byliśmy trochę na placu. Przyjechaliśmy do domu po obiedzie, wszystko poszła bardzo sprawnie i płynnie, tak jakby nas nie było tylko jeden dzień, a nie tydzień. Trochę się bałam zasypiania, ale nie było żadnego problemu. Martynka jest kochana, cały czas sobie coś gada i już przez ten tydzień widać, że więcej mówi niż przed wyjazdem. Na wakacjach było bardzo fajnie, zupełnie inny świat. Zupełny luz i lenistwo. Nawet łóżek nie musieliśmy zasyłać ;-) Stwierdziliśmy, że przyda się czasem takie oderwanie od wszystkiego, od pracy, gotowania, sprzątania itd. Stwierdziłam, że dobrze, że nie brałam Martynki, bo byśmy się wszyscy umęczyli. Oczywiście byli ludzie z nawet mniejszymi dziećmi, ale uważam , że dobrze tak jak było. Co innego jak się jedzie samemu z dzieckiem, ale w takiej grupie to nie ma sensu. Może za rok. Jak zgram zdjęcia, to powklejam trochę. Idę zaraz spać, bo jestem padnięta, a jutro pewnie rano pobudka ;-) Pozdrawiamy....
marchewka79
2008-08-09
12:02:01
Email
Hej.No mały zasnął przed chwilą.Strasznie sie buntował jak go położyłam,chyba z 15 minut ryczal ale stwierdziłam że jak go położę później to wstanie mi koło 16 i potem do późna by szalał.Nie był za bardzo zmęczony teraz bo pospał rano aż do 6.50 biorąc pod uwagę że wczoraj wstał już o 5.20 no to dziś prawdziwy luksus był dla mnie pospać tak długo (-; Jutro u nas na osiedlu obok ma być cyrk,może tata się wybierze z Maksem.Ma być dużo zwierząt więc powinno się mu podobać.No nie wiem czy do poniedziałku uda mi się dorwać do komputera bo mąż znowu pewnie będzie cały weekend zdjęcia obrabiał tak więc miłego dnia dzisiejszego i jutrzejszego wam życzę (-:
kaga
2008-08-09
15:21:04
Email
Cześć! My na chwilkę przyjechaliśmy do rodziców, więc korzystam z internetu. U nas nocka nieciekawa, Martynka obudziła się ok. 23, bo zrobiła mała kupkęi jakoś tak się rozbudziła, że nie mogła zasnąć. W końcu wzięłam ją do łóżka, mąż poszedł do niej do pokoju. Ale zasnęła dopiero ok. 2 w nocy, wierciła się niemiłosiernie. A jak na chwilkę przysnęła, to zaraz wołała mamusia. Nie wiem, może bała się, że mnie nie będzie. Spała do 7.No ale my i tak mamy drugą nockę do kitu. W dzień spała ładnie, ja pojechałam na zakupy, a Maciek położył ją wcześniej, bo już chciała iść spać. Zaraz jedziemy do domu, sprzątne trochę łazienkęi pójdziemy wszyscy na spacer. Mam nadzieję, że się nie rozpada. Miłego dnia...
kaga
2008-08-10
22:07:00
Email
Cześć! My dzisiaj byliśmy u teściów, pojechaliśmy po kościele. Położyłam Martynkę spać, potem obiad i trochę pobawiła się na podwórku, wchodziła na taka wysoką zjeżdżalnię, oczywiście "siama". dziadek ją asekurował, bo dotknąć jej nie mógł ;-) Wybiegała się trochę u nich. My pokazaliśmy zdjęcia, filmik, daliśmy prezenty, ogólnie było miło. Martynka już fajnie reaguje na teściów, kiedyś potrzebowała trochę czasu na początku, a teraz biegnie i zaraz uściska i ucałuje. Już bardziej pamięta. Nocka dzisiaj była ok. Obudziła się o 5:30 i wołała za cyce, więc jej dałam i pospała do 7:20!!!! NIe pamiętam kiedy ona tak długo spała, więc trochę się dzisiaj wyspaliśmy. Wczoraj wieczorkiem znowu zrobiła małą kupkę, twardą. A dzisiaj zanim zasnęła zrobiła już normalną, no i trochę się rozbudziła i musiałam do niej iść, troszkę z nią posiedzieć, poprzytulać, położyłam ją do łóżeczka i zasnęła przed 21. A my jutro do pracy :-((((((((((((((((((( Niestety! No ale cóż, co dobre szybko sie kończy. Spokojnej nocki i do jutra...
kaga
2008-08-11
12:56:15
Email
Cześć. Widzę, że u nas cicho. U nas nocka ok, mała spała prawie do wpół do ósmej. My niestety rano pobudka i do pracy - szara rzeczywistość :-((( Trochę mam zaległości w pracy, więc nie ma za bardzo czasu. Dzisiaj po pracy przyjdzie do nas Aga z Olką, więc trochę sobie pogadamy a dziewczyny się pobawią. Co u Was? Jak minął weekend?
Ulka
2008-08-11
14:44:41
Email
Kaga Ty nie sciemniaj tylko pisz jak było na wyjezdzie, bo ja juz się relacji nie mogę doczekac warto tam jechać? No i czekam na zdjęcia, pozdrawiamy
marchewka79
2008-08-11
16:15:04
Email
Hej...No mąż się zmył na chwilę więc mam wreszcie dostęp do komputera.U nas ogólnie ok.Wczoraj nie byliśmy w tym cyrku bo mąż pojechał się zorientować ale nie dość że nic tam fajnego nie mieli to jeszcze ceny za bilet takie drogie ze stwierdziliśmy że nie ma sensu.Poszliśmy na plac zabaw,mały się pobawił tata nam trochę zdjęć porobił wkleję jak będzie więcej czasu bo za chwilę z małym na spacerek się wybieram.No Kaga to Martynce sie poprawiło z spaniem u nas bez zmian pobudka o 6 rano.Pozdrawiamy
Maribelle
2008-08-12
08:35:55
Email
Nooo nasza kochana Kaga wróciła ;) No i widzisz? Wszystko dobrze z Martynką było. Super, przynajmniej odpoczęliście. A u nas dokuczają te piątki, ślinienie się, drażliwość... Ostatnio nie spał mi od północy do 3. A i wcześniej wstaje, dziś np. o 7 wstał, a zwykle to nie dłużej niż do 8 śpi, ale to dobrze. Pozdrawiamy!
marchewka79
2008-08-12
08:46:07
Email
Hej.Maribelle u nas tez dalej z tymi zębami.Ja nawet nie wiem czy jemu już tam coś wyszło czy nie.Mały dziś sie obudził przed 3 i do 5 nie spał.Dałam mu sie napić to też ustnik sobie przesuwał na tył dziąseł i gryzł.No i wstaliśmy w efekcie dopiero po 8,ale chyba wole wstawać o 6 i mieć noc w jednym kawałku.Wczoraj z mężem i małym byliśmy na rowerach pojeździć.Mały był w siódmym niebie siedział dumny i się tylko rozglądał.Oczywiście tata go wiózł.Będę musiał pójść z małym na plac zabaw żeby sie wybiegał bo nie będzie chciał iść spać w południe.Znowu będzie wszystko dzisiaj poprzesuwane.Miłego dnia
marchewka79
2008-08-12
08:48:37
Email
maks z tatą jeździ autkiem na placu zabaw Photobucket
marchewka79
2008-08-12
08:49:54
Email
a tu z mamą Photobucket
marchewka79
2008-08-12
08:58:15
Email
a tu na huśtawce Photobucket
kaga
2008-08-12
14:53:51
Email
Martynka

kaga
2008-08-12
14:54:15
Email
Tak sie wspinała u teściów:

kaga
2008-08-12
14:54:33
Email
A tu podziwiała pieski

kaga
2008-08-12
14:56:04
Email
Cześć! Strasznie dużo pracy dzisiaj. Ulka wejdę wieczorkiem, to dam Ci relację z wakacji. Jak tam Wasze dzieciaczki. Marchewka, Maks jest słodki, taki dorosły chłopiec z niego. Miłego dnia...
kaga
2008-08-12
21:09:27
Email
Cześć. Martynka zasypia, mam nadzieję, że zaraz uśnie, bo dosyć długo dzisiaj spała w dzień i nie bardzo była śpiąca. A ja mam wolny wieczór, nie muszę gotować na jutro, ani prasować. Dzisiaj byłam na spacerze, weszłam do rodziców, trochę posiedziałyśmy i wróciłyśmy do domu. Jutro umówiłyśmy się z dziewczynami z liceum na ploteczki. Martynka pójdzie do dziadków robić baby. Co do urlopu, to było bardzo fajnie. Jutro wkleję zdjęcia, to Wam pokażę hotel. Nasz hotel był bardzo duży, w sumie to aż za duży, myślę, że lepiej wybierać trochę mniejsze obiekty. Baseny super, woda cieplutka, palmy, bary wszędzie dookoła, my mieliśmy opcję all inclusive (Ty Ulka też chyba), więc można było jeść i pić cały dzień. Hotel miał swoją plażę, więc nad morze mieliśmy ze 100 metrów, to jest bardzo fajna opcja. Bo jak hotel jest daleko od morza, to na plażę jest cała wyprawa, a tak jak nam się zachciało, to po prostu szliśmy sobie strojach, na boso. A woda ciepła, myślę, że miała ok 30 stopni - bajka. Tylko strasznie słona. Jedzenie bardzo dobre, duży wybór, pokoje w miarę, chociaż trzeba się przygotować, że to nie jest standard europejski. Lepiej dawać napiwki, po 1 dinarze, bo wtedy wszyscy lepiej wokół Was chodzą :-) Nie można myć zębów w tamtej wodzie, tylko w mineralnej, bo tam jest inna flora bakteryjna. A i tak z całej naszej grupy wszyscy mieli biegunkę, oprócz mnie ;-) Byliśmy na wycieczce w Tunisie i Kartaginie, warto zobaczyć. Poza tym totalny luz, nic Was nie interesuje, tylko woda, słońce piasek. Warto kupić torby skórzane, bardzo tanie. My kupiliśmy 5 - 2 dla mnie i na prezenty. Torebka wychodzi ok. 60zł - skórzana. Oczywiście na targu trzeba się targować, jak odchodzisz, to Cię woła i sprzeda za cenę jaką chcesz - fajna sprawa ;-) Tylko są strasznie nachalni i namolni, wciągają prawie siłą do sklepików. Ale jestem zadowolona, że nie wzięliśmy Martynki ze sobą. Uważam, że z dzieckiem to raczej do Europy, no ale to jest moje zdanie. Oczywiście były małe dzieciaczki, ale takie jest moje zdanie. To tak pokrótce :-) Ale polecam jak najbardziej, można sobie od wszystkiego odpocząć. Jak u Was minął dzień? Martynka zrobiła kupkę, byłam ją przebrać, zaraz idę sprawdzić czy zasnęła. Mam nadzieję, że tak ;-) W ogóle to Martynka budzi się w nocy, co prawda na chwilkę, ale jednak się budzi. Nie wiem, może sprawdza czy jesteśmy. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie ładnie spała. Spokojnej nocki....
marchewka79
2008-08-13
08:08:54
Email
Hej.U nas dziś nocka spokojna.Mały zasnął trochę po 21 i wstał parę minut przed 7...W nocy i z rana padał u nas deszcz ale widzę że już się przejaśnia więc chyba uda nam sie przed południem wyjść na spacer tylko place zabaw będzie trzeba omijać szerokim łukiem bo wszystko mokre.Maks znowu ostatnio coś mleka niechce pić jak mu zrobię kaszkę na mleku to zje ale samo mleko to nie bardzo.No to miłego dnia (-:
kaga
2008-08-13
08:39:53
Email
Cześć. Nocka ok, mała znowu obudziła się przed 3, ale tylko na chwileczkę, zaraz zasnęła. Spała do 6:30. Trochę jej się ostatnio polepszyło z tym spaniem. Śpi trochę dłużej rano (obym jej nie przechwaliła). Marchewka, ale widzę, że Maks też szaleje ze spaniem rano ;-) U nas pogoda paskudna, leje od rana. Ale widzę, że trochę się rozjaśnia, mam nadzieję, że po południu będzie ładnie, to Martynka będzie mogła u dziadków robić baby (piasek jest oczywiście przykryty, więc będzie suchy). Wkleję parę obiecanych zdjęć. Miłego dnia... Nasz hotel, baseny Photobucket
kaga
2008-08-13
08:40:16
Email
I jeszcze baseny: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:40:43
Email
Hol i recepcja: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:41:15
Email
Plaża... Photobucket
kaga
2008-08-13
08:41:51
Email
My na plaży wieczorkiem: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:42:20
Email
Nad basenem: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:42:58
Email
Na wycieczce: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:54:21
Email
Widoczek z wycieczki: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:55:17
Email
Kartagina, łaźnie Rzymian: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:55:42
Email
Zachód słońca: Photobucket
kaga
2008-08-13
08:56:11
Email
Przed wyjazdem: Photobucket
Ulka
2008-08-13
14:59:02
Email
Kaga zdjęcia super, dziękuję za relacje, fakt Tunezyjczycy to specyficzni ludzie trzeba miec do nich cierpliwośc, najważniejsze że wróciliście wypoczeci i zrelaksowani. A skoro mówisz , że Martynka dzielnie zniosła rozstanie z Wami to może jest i nadzieja dla mnie, chociaz Ulka ostatnio zrobiła się jeszcze większy cycol wiec nie wiem jak to będzie . U nas znów nie ma kupki czwarty dzień ja sie chyba załamie już nie wiem co mam robić, chyba znów bede musiała włożyc czopek
kaga
2008-08-13
21:23:07
Email
Cześć! Ulka na pewno będzie dobrze i Wasza malutka też dobrze zniesie rozłąkę, zobaczysz. Moja Martynka tez jest cycolek, wszystko tylko mamusia, a jednak nie było żadnego problemu przez ten tydzień. U nas z kupką trochę się poprawiło, Martynka od piątku robi codziennie (z wyjątkiem poniedziałku). Co prawda wieczorkiem jak śpi, albo przed zaśnięciem, ale już w łóżeczku. Dzisiaj też zrobiła i jeszcze nie zasnęła, bo niestety przez te kupki się rozbudza. Teraz mąż był u niej chwilkę i już ją zostawił, mam nadzieję, że zaraz uśnie. Martynka je bardzo dużo owoców (kiwi, brzoskwinie, śliwki, winogrona, jabłka) , ostatnio je też pomidorka do kanapki, albo do paróweczki. A pomidory ponoć też pomagają. Mam nadzieję, że już tak zostanie, chociaż pewnie nie. Tylko chciałabym żeby robiła normalnie w dzień, no ale może z czasem się przekona. A jak zrobi to mnie woła i mówi "Martysie be" i pokazuje na pieluszkę. Już taka mądrala się z niej zrobiła, że szok. Fajnie już składa wyrazy: np. "tatuś choć Martysi" , "Martysia nie ma picia" "patrz lala kici, widzisz?" (pokazywała lalce kotka), "nie ma cioci" itp.A powtórzy już prawie wszystko. Przez ten tydzień tyle nowych słów już mówi, że szok. A wczoraj jak się kąpała, to do wanny wpadła moja tarka do stóp, patrzę a Martynka bierze ją i sobie stópki szlifuje ;-) Taka mała papuga z niej, wszystko powtarza. Kochana jest bardzo. aja dzisiaj byłam na ploteczkach, bardzo przyjemnie było, nagadałyśmy się z dziewczynami. Co u Was nowego? Spokojnej nocki....
kaga
2008-08-14
08:25:26
Email
Cześć! Dzisiaj ja zaczynam ;-) Nocka ok, jedna pobudka w nocy na chwilkę ok. 2. Rano pobudka o 6:45, myślę, że jeszcze by pospała, ale niania ja obudziła jak przyszła, bo dosyć głośno drzwi otworzyła. Mam nadzieję, że skończy się to budzenie w nocy niedługo. No ale i tak z tym spaniem się poprawiło. Może jutro da nam pospać trochę dłużej, jak będzie cicho. Fajnie, że jutro wolne. Jak u Was nocka? Co nowego?
kaga
2008-08-14
20:38:03
Email
NO i widzę, że ja też kończę ;-) Martynka zasypia, na razie kupki nie ma, więc mam nadzieję, że zaraz będzie spała. Po południu poszłyśmy na plac. Martynka wybiegała się z 2 godziny, a piasek miała nawet w uszkach :-), bo u nas na placu jest taki piaseczek i Martynka się rzucała i w nim kulała. Ale przynajmniej si wymęczyła, więc mam nadzieję, że będzie dobrze spała. Ciekawe, czy dzisiaj też się obudzi. Fajnie, że jutro wolne, troszkę sobie z Martynką spędzimy czasu. Nasi znajomi wracają z wakacji, powinni siedzieć już w samolocie. Jak ten tydzień minął szybko, szok! Ciekawe jaka jutro będzie pogoda, mogłoby być ciepło, to byśmy sobie poszli na spacerek po południu i do kościoła do południa. Co u Was słychać nowego? Miłego wieczoru i spokojnej nocki...
marchewka79
2008-08-14
20:39:19
Email
Hej.Właśnie położyłam małego łobuza spać.Jeszce sobie gada ale nie protestował więc chyba szybko zaśnie.Byliśmy dziś dwa razy na spacerku bo pogoda dzisiaj dopisała a na jutro u nas podają deszcze więc nie wiem czy wyjdziemy.Mąż dzisiaj,jutro i w sobotę na ślubie zdjęcia robi ale ponieważ znów mamy kryzys małżeński to mi to jest na rękę (-; Przynajmniej mam spokój i nie trzeba sie kłócić...Kaga zdjęcia są super.Widać że dość ciekawe miejsce.No i Martynka tez ładnie wygląda.ładnie jej już włoski urosły no i z ta mową to nieźle u niej bo u nas nic nowego.Mały nadal nadaje po chińsku (-; no a na nocnik też nie robi uparciuch jeden.Miłego wieczoru,pa
marchewka79
2008-08-14
20:40:13
Email
No wyprzedziłaś mnie Kaga o parę sekund (-;
kaga
2008-08-14
20:58:48
Email
No udało mi sie ;-) Martynka już ładnie śpi. Kupki dzisiaj nie, przynajmniej na razie. Marchewka, nie przejmuj się, z tymi facetami tak to już jest ;-) A z nocniczkiem u nas podobnie. Pozdrawiamy...
Maribelle
2008-08-14
23:33:19
Email
Hej kochane! Przepraszam za ostatnie milczenie. Kaga, świetne zdjęcia! Po prostu super... Ach, jak ja bym chciała tak sobie wyjechać! Choć nie wiem czy wytrzymałabym rozłąkę z Mikuniem. Martysia jest śliczna, ma cudne długie włoski. I jaka już mądrala z niej! Jejku jak gada... U nas z mówieniem jak u Maksia, gada pojedynczymi słowami, o składaniu dłuższych zdań nie ma mowy, no i po swojemu ;) Marchewka, Maks jest uroczy, rzeczywiście niesamowicie do taty podobny ;) Wydaje się taki duży chłopak już... A u nas nic nowego. Z sikaniem gorzej niż było, bo pierw sikał na stojąco do nocnika, teraz nie chce w ogóle. Jak wstanie ze spania to ma takie humory... Boże kochany, no normalnie jest nie do wytrzymania. Później troche mu mija, ale odbeczy, odkrzyczy, odhisteryzuje swoje... Mleka nie chciał jeść po spaniu, myślę, że to przez to gorąco. No a jutro też chcemy do kościółka iść rano. Mam nadzieje, że będzie pogodnie. Idę malować paznokcie ;) Papatki!
Maribelle
2008-08-14
23:34:48
Email
Acha, Marchewka, nie przejmuj się ;) Facet to dziwne zwierze, ma swoje widzimisię i koniec. Trzeba przeczekać, choć ja nie umiem w spokoju i też się kłócę ;P Będzie dobrze! :*
kaga
2008-08-15
12:18:40
Email
Cześć! My już u rodziców, Martynka właśnie zasypia, już jest u niej cicho, więc pewnie już śpi. Byliśmy w kościele, ale samochodem, nie wózkiem, bo deszcz pada. Już dawno nie byliśmy w środku, bo ostatnio wózkiem na zewnątrz i bałam się jak Martynka będzie się zachowywać. Ale była bardzo grzeczna, oczywiście cały czas musiała się ruszać, nawet jak siedziała to nóżki jej się ruszały ;-) Ale ogólnie ok. Nocka ok, bez pobudki, mam nadzieję, że już tak zostanie. Spała do 6:50! Szok! Mam nadzieję, że tak też zostanie ;-) Bałam się, że w południe nie będzie chciała zasnąć tak szybko, ale już smacznie chrapie. Nasi znajomi już wrócili z wakacji i są w domu, po południu do nich wpadniemy pogadać trochę. Miłej niedzieli...
marchewka79
2008-08-15
14:30:35
Email
Hej. U nas też dziś cały dzień leje więc siedzimy w domku.Mały znowu dał popalić w nocy,normalnie myślałam że go uduszę.Tata jak wrócił z wesela w nocy to go obudził było to o 1.30 no i kurcze zasnął dopiero jak już było jasno za oknem czyli gdzieś już musiało być po 4 dokładnie nie wiem bo na zegarek nie patrzyłam.Potem przebudził się po 6 chwile pomarudził i jeszcze na godzinkę zasnął.W południe też troszkę zeszło nim oczka zamknął.Położyłam sie na chwilkę z nim .Ale mam strasznego lenia,nic mi sie nie chce (-: Miłego dnia
kaga
2008-08-15
20:32:13
Email
No cześć. Martynka zasypia, przed chwilką zrobiła kupkę i byłam ją przebrać. Mam nadzieję, że zaraz zaśnie. Zażyczyła sobie Zuzie (lalkę) do łóżeczka, a śpi jeszcze z kłapouchem i z myszką ;-) Nie mogła tego wszystkiego złapać ;-) My siedzieliśmy do wieczora u rodziców, pogoda paskudna, cały dzień pada, też nie byliśmy na dworze. Cały dzień w domu. Aż jestem kołowata dzisiaj i tez mam okropnego lenia, najchętniej cały dzień bym leżała. Jutro tez podobnie nie ma byc lepiej. Spokojnej nocki....
kaga
2008-08-15
20:56:00
Email
Martynka zrobiła jeszcze jedną kupkę ;-) I w końcu zasnęła, bo już jej nie słychać. A u nas burza i leje okropnie :-(
Maribelle
2008-08-15
22:31:23
Email
Hej. Marchewka u nas nocka podobna. Miki obudził się po północy zaraz, no i tłukł się do 3. Mnie okropnie głowa bolała, moja mama przyszła i powiedziała że weżmie go do siebie bo w sumie spać jej się nie chce, więc się położyłam. A oni oglądali TV, nawet na dworze u pieska byli ;) Dziś znów był atak histerii, z jakieś 30 min ryku potwornego, bo chciał młotek. Jeszcze by albo sobie albo komuś krzywde zrobił. My też byliśmy dziś w kościółku, a właściwie przed, ale Miki był grzeczny, jak nigdy ;) U Was pada, a u nas ani kropli deszczu. Duchota okropna, nawet teraz. Nie ma czym oddychać po prostu na dworze. To pewnie dlatego że i do nas te deszcze i burze idą. Ale faktycznie dzień dziś okropny, ja tak samo się dziś czułam jak Wy i znów problemy z ciśnieniem miałam, zawroty głowy itp... Mikuś odespał sobie dzisiejszą nockę, wstał mi przed 9. Poszedł na drzemkę jakoś o 13.30 i wstał o 16. Spodziewałam się że dłużej będzie się tłukł w wieczór, ale o 21.30 się położył, więc tak jak zwykle. Mam nadzieje że dziś noc będzie lepsza... I Wam też dobrej nocki życzę!
kaga
2008-08-16
13:02:00
Email
Cześć!Martynka śpi, a ja zrobiłam sobie kawkę i na chwilkę zaglądam. Siedzimy same, bo mąż pojechał z samochodem firmowym na przegląd. Pogoda paskudna, wciąż pada i czasem zagrzmi, a zapowiadają jeszcze gorzej. Pewnie widziałyście co się porobiło za południu i w Łodzi, masakra. Mam nadzieję, że u nas aż tak nie będzie. Więc dzisiaj znowu cały dzień w domu. Nocka ok, co prawda Martynka obudziła się o 23, ale tylko na chwilkę i spała do rana, dzisiaj "tylko" do 6:15, ale jeszcze trochę poleżała, potem jeszcze mąż do niej poszedł, więc ja spokojnie poleżałam do 7. Ciekawe co te Wasze chłopaki mają z tymi nockami, może to też od pogody? Mam nadzieję, że dzisiaj miałyście spokojniej. No biorę się za sprzątanie, miłej soboty....
marchewka79
2008-08-16
13:36:32
Email
Hej.U nas znowu nocka beznadziejna.Tata jak wrócił to kolejny raz małego obudził i i 1,5h trwało nim ponownie zasnął a rano po 6 pobudka.Najgorsze jest to że ja tez się wybudzam z małym i potem mam problem z zaśnięciem więc chodzę i czuję sie tak jakbym nonstop była na kacu (-; Położyłam się z małym teraz ale nie umiałam zasnąć więc wstałam i kończę obiad a potem kawka.Dzień znowu paskudny,prawie cały czas pada.Może popołudniu uda się wyjść chociaż na chwilę do sklepu.No to miłego dnia
Maribelle
2008-08-16
13:58:36
Email
Hej ;) A u nas noc spokojniejsza, pobudka gdzieś o 7.40, leżanko do 8. Byliśmy na zakupach, po 13 Miki zasnął. Pogoda okropna - upał, duchota... Nie padało jednak. Miki śpi bez pieluchy bo nie chcial założyć, pościeliłam mu taką ceratko - mate do przewijania, kiedyś była gratisem do Huggisów. Pewnie się zasika i obudzi ;) Papa!
kaga
2008-08-16
21:01:57
Email
Cześć. Martynka śpi, zasnęła bez problemu, pewnie dzisiaj kupki nie będzie, chyba że przez sen ;-) Byliśmy dziś u znajomych, tych co byliśmy na wakacjach. Przyjechali jeszcze ich kuzyni, też byli z nami. Pooglądaliśmy zdjęcia i nagrania, tak pokrótce. Martynka ładnie się bawiła z córką znajomych, ma 10 lat. Michalina bardzo lubi Martynkę i najlepiej cały czas by się nią zajmowała. Śmialiśmy się, że za rok możemy Martynkę spokojnie wziąć, bo Michasia będzie się nią zajmować ;-) Wróciliśmy przed 20, szybka kąpiel, no i Martynka padła. W ogóle to ostatnio jej się poprawiło z jedzenie, zje w miarę obiadku i dużo owoców i jak widzi chlebek, albo parówkę, to by non stop jadła. Aż jej ograniczam, bo się boje, że może to za dużo. Współczuję Ci Marchewka z tymi nockami, wykończysz się. Szkoda, że nie możesz zasnąć w dzień, bo zawsze byś trochę odespała sobie i lepiej się poczuła. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie lepiej i odeśpisz sobie :-) Spokojnej nocki i do jutra, pozdrawiamy....
kaga
2008-08-17
20:24:45
Email
Cześć. Martynka zasypia, jest cicho, więc myślę, że zasnęła. Dzisiaj spała tylko godzinkę w dzień, więc była już zmęczona. Ale myślę, że zrobi dzisiaj kupkę, więc pewnie się obudzi, albo zrobi przez sen. Dzisiaj znowu cały dzień padało i nie byliśmy na dworze. Byliśmy tylko w kościele i potem u rodziców. Martynka była grzeczna, tylko oczywiście non-stop w ruchu ;-) Jutro do pracy ;-( Nie chce mi się strasznie. Szkoda, że nie mam więcej urlopu. bo bym z chęcią posiedziała trochę w domu z Martynką. Jak Wam minęła niedziela? Jak dzieciaczki? Spokojnej nocki..
marchewka79
2008-08-17
20:26:54
Email
Hej...No u nas dziś wreszcie popołudniu trochę słońca sie pokazało i nawet ciepło sie zrobiło więc mogliśmy wyjść na spacerek.Maksymilian ostatnio znalazł sobie nowe zajęcie,ciągle wyjmuje moje albo męża buty i je sobie zakłada i tak chodzi po mieszkaniu (-; a jaką radochę ma. A ja nadal mam wielkiego lenia,normalnie nic mi sie nie chce (-: Maksymilian dziś dopiero wstał popołudniu o 15.15 i to go sama wybudziłam ale pewnie teraz jeszcze conajmniej z godzinę zejdzie nim pójdzie spać.Chyba odsypiał te ostatnie nieprzespane noce.Miłego wieczorku i do jutra (-;
Maribelle
2008-08-17
22:38:30
Email
Marchewka Miki ma dokładnie to samo - cały czas przymierza jakie popadnie buty i w nich paraduje po domu ;) U nas dzień ładny, nie gorąco, ale też deszcz nie padał. W nocy troche popadało ale przeszło. Także byliśmy dziś troche na dworku i u teściów. No a poza tym to nudy... Buźki! ;* ;*
kaga
2008-08-18
07:34:59
Email
Cześć. Nocka ok, mała spała bez problemu, tylko sobie w nocy coś krzyknęła, pobudka o 6:35. Naprawdę jej się z tym spaniem poprawiło, (odpukać) już nie ma tak wczesnych pobudek. Kupki nie zrobiła, ale pewnie dzisiaj już się pojawi. Z butami u nas jest podobnie, tak samo papcie, tylko trzeba uważać, żeby się nie przewróciła ;-) Dzisiaj od rana słoneczko świeci i jest w miarę ciepło, więc w końcu będzie można wyjść na dwór, bo moja bidulka 3 dni w domu siedziała. Miłego dnia....
marchewka79
2008-08-18
13:33:25
Email
Hej.No łobuziak od godzinki śpi,ja trochę posprzątałam bo mi się w sobotę nie chciało wszystkiego robić no ale w końcu trzeba było.Ech mój łobuziak dziś sie pochwalił swoją nową umiejętnością,wyobraźcie sobie że sie nauczył wychodzić z kojca górą.Byłam normalnie w szoku.Najpierw przekłada jedną nóżkę nawet nie wiedziałam że tak wysoko da rade podnieść potem się podciągnie i druga nóżka hop no a potem to już się zwyczajnie na rękach opuszcza.Kurde to było jedyne bezpieczne miejsce gdzie go można było włożyć jak musiałam coś pilnego zrobić a teraz koniec jeszcze trzeba uważać żeby nie wypadł bo wiadomo pięć razy się uda a za szóstym może być bęc...Wczoraj chyba nie napisałam że się uderzył rano w kaloryfer.Siedział na łóżku i zajadał herbatnika no i się zaczął przesuwać do tyłu tylko że łóżko się skończyło a ja niezdążyłam go złapać no i na pupie zjechał w dół i tyłem głowy uderzył w kaloryfer.Oczywiście nie muszę mówić ile ryku było a dotego guz wyskoczył ale po kilku minutach prawie całe mu to zeszło tylko taka mała czerwona kropka została.Na końcu jak już mały się uspokoił to ja się z tego wszystkiego poryczałam.Posiadanie dziecka wymaga stalowych nerwów.
kaga
2008-08-18
22:04:00
Email
Cześć. No w końcu chwila wolna. Po pracy poszłam z Martynką na spacer, przeszłyśmy się do parku, do fontanny, bo Martynka bardzo lubi. Zjadła w parki danonka, potem na 15 minut poszłyśmy do moich rodziców, wróciłyśmy do domu, spotkałyśmy sąsiadkę z synkiem i posiedziałyśmy chwilkę na placu, ale tylko na huśtawkach, bo w piasku było jeszcze za mokro. Wróciłyśmy do domu dopiero o 19. Mąż akurat wrócił z pracy, zjadł obiad, Martynka kolację, no i kąpiel i ziuziu. Dzisiaj zrobiła kupkę, więc znowu musiałam ją przebrać, bo mnie wołała i potem jeszcze zawołała męża, poszedł ją przytulić chwilkę i w końcu zasnęła. Ale to już była 21. Ja ugotowałam jej zupkę, nam przygotowałam obiad, teraz jestem już wykąpana i chwilka relaksu ;-) Marchewka, to Twój Maks jest niezły kaskaderek ;-) Naprawdę trzeba mieć oczy dookoła głowy, a niektóre rzeczy to nam nawet do głowy nie przyjdą, co te nasze dzieciaczki mogą wycudować. Moja Martynka tez kiedyś już zakładała nóżkę w łóżeczku, ale w porę weszłam, a teraz mam nadzieję już zapomniała, że tak można. Ale jak jest sama w pokoju, w łóżeczku, to też muszę uważać. No to masz już z głowy chwile spokoju ;-) Dzisiaj w kąpieli obcięłam Martynce grzywkę, bo już jej wchodziła w oczka. Chciałam jej w sumie zapuścić, ale bije się, że coś jej się stanie z oczkami, bo ona sama sobie włosków nie odgarnie jeszcze. Ciekawa jestem jak jej obcięłam, jutro zobaczę na suchych włoskach. Poszłabym do fryzjera, ale ona na pewno by nie wysiedziała, nie lubi jak ją ktoś oby dotyka i pewnie by się wystraszyła, tak samo jak lekarka ja bada ;-) Mam nadzieję, że jutro tez będzie ładna pogoda, to pójdziemy na plac po południu. Spokojnej nocki...
kaga
2008-08-19
08:06:01
Email
Cześć! Nocka ok, mała spała całą nockę do 6:40. Grzywką wyszła trochę krótka, ale na szczęście odrośnie ;-) Pogoda ładna, słoneczko świeci od rana i jest w miarę ciepło. Pójdziemy pewnie na plac po pracy. Muszę Agnieszce powiedzieć żeby przyszła z Olką, dziewczynki się pobawią. Jak u Was nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-08-19
12:04:28
Email
Hej.No u nas wszystko ok.Mały wstał dzis przed 6 ale juz pół godziny temu poszedł na drzemkę.Kaga Maks tez nie lubi fryzjera dlatego tak długo zwlekałam ale niestety włoski się zrobiły bardzo długie nie tylko grzywka i trzeba w końcu było.Nie chciałam mu sama obcinać bo jemu trzeba było wszyskie włoski skrócić a ja to bym napewno krzywo zrobiła.U fryzjera ja musiałam Maks trzymać na kolankach a i tak ryczał i się wyrywał,jak wyszliśmy to odrazu trzeba było pędem do domu bo oboje byliśmy obklejeni włosami,dobrze że nikt nas nie widział bo by sie wystraszył (-; Naszczęście miałam blisko do domu.Musze z nim teraz częściej chodzić bo wtedy obcięcie krócej trwa.Mam nadzieję ,że w końcu mały się przyzwyczai.Wczoraj pojechaliśmy na lotnisko pooglądać samoloty takie stare jedno i dwupłatowce.Maksymilianowi się bardzo podobało ale jak podeszliśmy zupełnie blisko to złapał mnie za rękę i w nogi bo sie bał (-; a tak to taki cwaniaczek z niego.Akurat były jakieś ćwiczenia więc dużo samolotów latało.Fajnie było.Poszukam zdjęcia na komputerze to może coś wkleję za chwilę.
Maribelle
2008-08-19
12:13:39
Email
Hej ;) Oj biedny Maks, masz racje Marchewka że trzeba mieć nerwy ze stali... Ale tak czy siak nie uchroni się dziecka przed małymi wypadkami choćby nie wiem jak się starać. Ojej, super, Mikuś uwielbia samoloty, nad nami często latają a on z taką fascynacją patrzy na nie! A jeśli chodzi o włoski, to Mikusiowi moja mama obcina, ona ma do tego dryg. Kurde, właśnie się dowiedziałam że jeden z tych pracowników co robi dach u nas spadł, karetka jest, Boże żeby się tylko nic mu nie stało
marchewka79
2008-08-19
12:14:32
Email
Photobucket
marchewka79
2008-08-19
12:20:35
Email
no i byliśmy też w stadninie Photobucket
marchewka79
2008-08-19
12:23:56
Email
no i na koniec plac zabaw (-; Photobucket
kaga
2008-08-19
12:50:45
Email
Maribelle, daj znać, czy się nic poważnego nie stało. Mam nadzieję, że nie. Marchewka, jednak mieszkanie w dużym mieście ma plusy, macie dużo więcej atrakcji. U nas to jest zawsze wyprawa, żeby gdzieś pojechać i Martynce pokazać. Chcieliśmy się wybrać do zoo do Płocka, tylko że w weekendy to tam podobno jest strasznie dużo ludzi i połowę czasu byśmy spędzili w kolejkach. A ja nie mam już za dużo urlopu żeby jechać w tygodniu :-( Może we wrześniu byśmy pojechali w weekend, może byłoby trochę mniej ludzi niż w wakacje. A poza tym to tak jak pisałam wyprawa, Martynka musiałaby sobie zrobić drzemkę w samochodzie, no i z jedzeniem by trzeba coś wymyślić. Ale chyba będziemy musieli się wybrać. A zdjęcia super, widać, ze maksowi się bardzo podobało, jaki zafascynowany się wpatruje ;-)
Maribelle
2008-08-19
22:56:06
Email
Ech no na szczęście nic strasznego się nie stało... Jejku ale taki pech... Oni już skończyli praktycznie ten dach jakieś dwa tyg temu, dziś przyjechali tylko takie sprawy wykończeniowe robić, gąsiory, obróbki kominów. I akurat musiało się coś stać ;( Spadł taki młody chłopak, wyglądało to podobno strasznie. Zaczął sinieć, tracić przytomność, miał trudności z oddychaniem... Ale szczęście w nieszczęściu, że tylko się potłukł porządnie, no i ma krwiaka na lewym płucu, ale podobno to lekami podleczą i będzie OK. A wiecie, od jakiegoś czasu noc w noc miałam jakieś koszmary, a to że Miki spadł z dachu, a to że ja jakoś tam się zaklinowałam i zejść nie mogłam, a raz nawet że mnie diabeł ganiał tam po nowym domu ;( Straszne to było. I prosze, wyśniłam... Raz nawet mi się śniło, że Teleyubisie po mieście biegały ;) Ale nawet ten sen, mimo, że wydaje się śmieszny był jakiś straszny taki... Obawiałam się, że moge coś wyśnić, bo nie pierwszy raz już tak miałam. Na szczęście wszystko z tym chłopakiem dobrze. >>> A jeśli chodzi o zdjęcia Maksia - jejku jaki on duży chłopak! Normalnie jak trzylatek! Super! Dobranoc...
Maribelle
2008-08-19
23:01:22
Email
Photobucket
Maribelle
2008-08-19
23:03:39
Email
A TO MIKI JESZCZE W DŁUŻSZYCH WŁOSKACH :) NA PLACU ZABAW Photobucket
kaga
2008-08-20
08:35:37
Email
Cześć! Nocka ok, mała zasnęła przed 21, dzisiaj obudziła się trochę wcześniej, bo już o 6:20. Wczoraj wieczorem ok. 23, nagle się obudziła i słyszę jak woła daj. Więc poszłam do niej,a ona stoi i woła daj kłapoucha ;-) Więc ja położyłam dałam maskotkę, która zresztą leżała w łóżeczku, przytuliła się i zasnęła. W nocy też coś krzyknęła, bo słyszałam, ale spała. Wczoraj do nas przyszła Iza z Michasiem, bo Aga nie mogła. Siedziałyśmy u nas na placu ponad dwie godzinki, dzieciaczki się pobawiły, chociaż Michaś to tak ostrożnie. On jest bardzo bojący i najlepiej jak obok jest mama. A moja Martycha to jest szalony kaskader, wchodzi wszędzie, oczywiście chce "siama", piasek miała wszędzie. Nawet na twarzy, bo położyła się na brzuch i zanurkowała buźką w piasek ;-) Jest niemożliwa, ciągle w ruchu, nic nie posiedzi. Ale przy tym wciąż się śmieje i jest bardzo bardzo pogodna, więc wolę tak niż jak takie spokojne bardzo dziecko. Iza przyniosła Martynce taką układankę drewnianą, wiecie taką co się wkłada kształty różne w dziury. Martynka bardzo lubi takie układanki i takie drewniane puzzle też. Martynka bardzo lubi się tym bawić. Dzisiaj widzę, że pogoda trochę gorsza, bo jest od rana zachmurzone, ciekawe czy nie będzie padać. Nie wiem jeszcze, co będziemy robić po południu. Maribelle, całe szczęście, że temu chłopakowi nic poważnego się nie stało. A Ty więcej już nie śnij, ok? ;-) Miłego dnia...
marchewka79
2008-08-20
13:40:35
Email
Hej...Maribelle ale Mikuś jest śliczny.Ty nam tu piszesz że on taki diabełek a buźkę ma jak aniołek (-: Mój miś dziś znowu w nocy zrobił sobie przerwę było coś przed 3 dałam mu się napić,trochę poleżał z nami w łóżku no a potem poszedł znowu do łóżeczka,i tak pewnie znowu z godzinę jak nie więcej zeszło.Ale za to pospaliśmy do 7.10 (-: więc jakiś plus tego wszystkiego był.U nas dzisiaj też coś się chmurzy od rana ale jak narazie deszczu nie widać.Byliśmy na zakupach przed południem w sumie nam zeszło 1,5h no a jak się uda to popołudniu pójdziemy na plac zabaw.Wczoraj tez siedzieliśmy dwie godzinki.No to miłego dnia
kaga
2008-08-20
20:55:56
Email
Cześć. Martynka zasypia, zrobiła kupkę, przebrałam ją i teraz powoli odjeżdża ;-) (mam nadzieję). Chyba już prawie spała, ale mąż w kuchni przed chwilą w kuchni zachowywał się jak słoń w składzie porcelany i ją trochę rozbudził. No ale poszedł do niej i już jest cicho. Dzisiaj przyszła Aga z Olką i poszłyśmy na spacer, chodziłyśmy ponad 2 godziny, byłyśmy przy fontannach, na lodach, w parku. Fajnie tak z kim chodzić, a nie samej. Pogoda na szczęście się poprawiła, nawet słoneczko świeciło. Maribelle, zapomniałam napisać, że Mikołaj jest baaardzo słodki, zastanawiam się do kogo jest podobny, ale chyba do Twojego męża. Śliczny chłopiec. Jak Wam minął dzień? Marchewka, jak z mężem, lepiej? Spokojnej nocki...
marchewka79
2008-08-20
21:23:52
Email
No cóż Kaga na temat męża to ja się już nie będę wypowiadać bop szkoda nerwów (-; A dzień nam minął spokojnie.Mały zasnął już przed 21.Ciekawe czy prześpi tym razem całą noc.Kaga masz rację że lepiej jak się z kimś spaceruje albo siedzi na placu zabaw bo czas szybciej leci.Ani się człowiek nie obejrzy a dwie godzinki mijają.A jak samemu się jest to po godzinie już nie ma pomysłu co dalej i się wraca do domu,przynajmniej ja tak mam,dlatego staram się dużo chodzić na place zabaw bo tam zawsze sie kogoś spotka,można z kimś pogadać,poznać nowe osoby.Maks wczoraj upadł i zdarł sobie kolanka i po chwili mu pokazuję jakie ma czerwone a on wziął je otrzepał ,uśmiechnął się i poszedł dalej (-; Czasami mnie poprostu rozbraja swoim zachowaniem.No to miłej nocki
Maribelle
2008-08-20
23:19:18
Email
Dziękuję ;) Tak, każdy mówi, że Mikunio jest cudny i trudno uwierzyć, że taki drań. Ale charakterek ma, cóż zrobić. Dziś też dał nam w kość, jak często z resztą. Wiecie, czasem mam wrażenie, że nic, kompletnie nic do niego nie dociera. Czasem pytam o coś, mówię coś do niego... A on tak jakby mnie nie słyszał, nawet nie popatrzy na mnie, kompletnie mnie olewa! Dopiero jak się wydrę na całe gardło to popatrzy i skupi uwagę na mojej twarzy. Nie wiem, mam wrażenie, że ciężko mu się skupić. A tak w ogóle to dzień jak co dzień. Byliśmy na zakupach małych, na spacerku we troje... Miki na spacerze chciał do tatusia na ręce i tak go zacałował że szok, tatuś taki szczęśliwy bo zwykle to tylko "mama" i "mama" ;) Nauczył się ostatnio, że jak daje buzi to mówi "mua" ;) No właśnie dziewczyny, tak jak już pisałam wcześniej - w mieście przynajmniej można z kimś się spotkać i czymś zająć dziecko, bo na wsi to trochę nudy. W sumie jest co robić, ale nie ma towarzystwa do pogadania i dzieci do zabaw. Marchewka Maks to twardziel ;) Miki to zawsze coś kwęknie, ale w sumie nie płacze bardzo. Dziś jak się przewrócił to całował sobie kolanka ;) A poszedł spać o 22.30. Przechodzi samego siebie. Dostał takiej energii i wigoru wieczorem że już sam nie wiedział co robi. Zaparzyłam temu dziecku aż melisy na uspokojenie. Co a się z tym łobuzem mam... Dobrej nocki!
kaga
2008-08-21
08:00:59
Email
Cześć. Nocka u nas ok, tylko pobudka już o 5:50! Nie wiem, co jej się stało ;-) A wczoraj jak zasypiała, to jeszcze zawołała męża i musiał do niej iść i ją przytulić i w końcu zasnęła. Ale to już była 21. Nie wiem, może powinnam ja wcześniej kąpać, bo może jej pora na spanie przechodzi i wtedy szaleje. Na całe szczęście nie płacze, tylko leży sobie w łóżeczku i gada i się kręci, zażyczy maskotek pełno ;-) A poza tym rozbudzi się tą kupą. Chociaż w sumie cieszę się, że zaczęła robić częściej i nie jak śpi, tylko szkoda, że już robi po kąpaniu ;-) No ale w sumie najważniejsze, że robi. Marchewka, Martynka też jest mały kaskader, jak sie przewróci to otrzepie rączki i biegnie dalej ;-) No chyba, że naprawdę mocno się uderzy.
kaga
2008-08-21
08:21:23
Email
Musiałam na chwilkę przerwać :-) Maribelle, a jak Wasz domek? Domyślam, że dach macie położony? Kiedy przeprowadzka? Ja znowu biorę się za szukanie działki. Muszę coś znaleźć. Dzisiaj u nas pogoda ładna, jak na razie, słoneczko świeci, mam nadzieję, że się nie popsuje. Miłego dnia....
Ulka
2008-08-21
13:05:17
Email
hej, Kaga u nas z kupkami praktycznie bez zmian, tzn wczoraj zrobiła kupkę po 3 dniach w takiej ilosci że chyba stary chłop tyle nie zrobi, nie wiem gdzie jej się to miesci, co do wyjazdu to narazie odłożylismy, poniewaz znów mi sie choróbsko nawróciło i jutro jadę na tomografię komputerową, zobaczymy jaki bedzie wynik i wtedy zadecydujemy co robić dalej, a na dodatek Ula złapała jakieś przeziębienie od Roberta i całą noc nie spała bo miała zatkany nos i jeszcze dzis jade z nia do lekarza zeby zapobiec pogorszeniu, jak sie wali to wszystko naraz
marchewka79
2008-08-21
13:19:31
Email
Hej.Ulka niestety tak z reguły jest że jak człowiek sobie plany zrobi to zawsze musi się coś wydarzyć co nam przeszkadza w realizacji,życzymy dużo zdrówka.U nas dziś pobudka o 6.30,przyznam że Maks mile mnie zaskoczył bo zasnął jakoś przed 21 i do rana nie było żadnej przerwy (-; co niestety jest rzadkością,no i ja się wyspałam w końcu (-: Maks zresztą chyba ma dziś taki dzień na spanie bo już o 11 marudził i było widać że jest śpiący i o11.30 położyłam go.Mąż pojechał na zdjęcia więc mam spokój (-;
kaga
2008-08-21
13:46:58
Email
Ulka, na pewno wszystko będzie dobrze i się jakoś ułoży. Dużo zdrówka dla Ciebie i dla Ulki ;-) Marchewka, to miałaś dzisiaj super nockę ;-) Ale Tobie Maks chociaż w dzień dużo śpi, bo moje dziecko ostatnio tylko ok. 1,5 godz. Już było za dobrze ;-) Mówiłaś niedawno, że Twój mąż ma założyć własną działalność i skupić się tylko na robieniu zdjęć. I co? Już się przekwalifikował? Miłego dnia...
kaga
2008-08-21
13:55:11
Email
Ulka, a u nas z kupkami się poprawiło. Martynka maksymalnie nie robi 3 dni, ale ostatnio codziennie, albo co drugi dzień. I wcale nie są twarde, tylko normalne, albo raczej rzadsze. Ale myślę, że to od owoców i warzyw w większej ilości ;-) Tylko tak jak pisałam, na razie są robione wieczorem po kąpaniu, jak już leży w łóżeczku, ale przed zaśnięciem. Stwierdziła, że ona w końcu wtedy ma czas, bo tak w dzień, to szkoda czasu na kupkę, przecież trzeba wciąż być w ruchu, a przy kupce trzeba przecież chwilkę być nieruchomo ;-) A jak z Sinlac-iem, cały czas smakuje Ulce?
Ulka
2008-08-21
14:15:59
Email
wiesz co zauwazyłam , że jak jej daje sinlac to te kupki nie sa takie twarde, na razie je i nie wybrzydza , mysle, że ona wstrzymuje bo ja dupka boli jak tylko widze , ze chce jej sie kupke to staram se jej nie odpuszczac, ale jak tylko wyciagam nocnik to juz placze i krzyczy mamusiu kupki nie, pomimo tego że widze ze ja meczy ta kupka, więc najczesciej biore ja na rece przyciagam nogi do brzuszka i jakos to idzie ,ale nie jest łatwo
kaga
2008-08-21
14:39:40
Email
No to dobrze, bo kaszki ryżowe to na 100% zapychają. Mi nasza lekarka powiedziała, żeby absolutnie nie dawać jej tych kaszek. A Sinlac jet delikatny, pożywny, no i smaczny. Może jak teraz zacznie robić nie takie twarde i jej nie będzie bolało, to się przekona i z czasem nie będzie problemu.
Maribelle
2008-08-21
22:56:27
Email
Cześć. Mikulec wcinał zawsze kaszki ryżowe i na szczęście problemów nigdy nie było. Ale to już od dziecka zależy. Teraz robi jedną kupe dziennie, uregulowało mu się ładnie. Noc okropna, obudził się przed 5 i histeryzował do 6.50. Cały czas bek. Chciał do mojej mamy. Ale nie mogę go przecież tak przyzwyczaić żeby zawsze w nocy do babci leciał. Zasnął i wstał o 9, znów histeria. Do babci, a moja mama pojechał do lekarza. Po jakimś czasie uspokoiłam go i już było OK. On tak ma że jak wstanie ze spania to zaraz musi do babci iść, ale teraz koniec, koniec tego. No a poza tym to dobrze. Byliśmy na dłuugim spacerku, spakowałam mu picie, jogurcik itp i poszliśmy, bo mąż pojechał coś tam tacie mojemu pomóc. Spotkaliśmy moją koleżanke, dawno jej nie widziałam. Ma córeczkę 4-letnią, Mikuś ją przytulał i całował i nie chciał odejść. Poszliśmy też na parkingi do lasku, fajnie tam. Potem mąż przyjechał do nas ;) Zauważyłam że Mikiemu przeszło już to bicie, gryzienie i ciągnięcie za włosy, ładnie się z innymi dziećmi umie bawić. Ale to tylko chwile. On woli sam, woli biegać, psuć coś i rozrabiać, ma swój światek. Chyba już się tak przyzwyczaił. Jejku, taka jestem padnięta... Acha, kaga co do domku - jeśli się ułoży tak jak chcemy to może w przyszłym roku, jakoś pod koniec się wprowadzimy. Aby na dół, górę się powoli będzie kończyć. Ale chcemy pójść na swoje jak najszybciej, żeby zejść rodzicom z głowy, wiecie jak to jest - niby nie przeszkadza nikomu że tu mieszkamy, ale zawsze to rodzicom lepiej, spokojniej jak nie siedzi się im na głowie. A dom już skończony, stoi w surowym stanie. Tylko te nieszczęsne obróbki kominów i dwóch lukarni, to kilka godz pracy - ale złożyło się jak złożyło, ten wypadek. W przyszłym tyg podobno mają to dokończyć. A ten chłopak nic nie pamięta. Nic. Podobno tak właśnie jest, że umysł wymazuje te chwile, wypadki, które są dla człowieka jakimś strasznym przeżyciem. Siedzi to gdzieś w podświadomości, ale do świadomości dostęp ma zablokowany... Ech, no nic, dobranoc kobitki! Dobrej nocy, mam nadzieje, że u mnie też będzie spokojnie. Papa!
kaga
2008-08-22
09:52:53
Email
Cześć. U nas wczoraj spokój. Pojechałyśmy do rodziców, siedzieliśmy trochę na dworze, Martynka robiła baby, a my piliśmy kawkę. Fajnie mieć jednak podwórko. Byłam też z nią zobaczyć buciki na jesień, bo trzeba się już rozejrzeć. Stwierdziłam, że chyba nie będę jej kupować butów Bartka, bo te buciki na jesień t w sumie na góra 2 miesiące, bo na wiosnę i tak będą za małe. Znalazłam taką firmę Kornecki, są dosyć dobre buciki, mają skórzaną wkładkę profilowana i skórzany środek, tylko wierzch nie jest ze skórki. Kosztują ok. 60 zł, ładnie nawet wyglądają. A na zimę kupię jej porządne, skórzane buciki, bo w nich pochodzi jednak dłużej. Mojej Martynce bardzo urosły stopy przez lato, myślę, że spokojnie będę musiała kupić jej 24, albo nawet 25. Mają w przyszłym tygodniu dostać, więc będę musiała kupić jej. Wieczorkiem znowu kupką, nawet dwie, dwa razy ją musiałam przebierać. Trochę się rozbudziła i zasnęła przed 21. No ale kupka jest codziennie, to najważniejsze. Rano obudziła się przed 6 i wołała, że chce mleczko, ale dałam jej jeszcze smoczka i kazałam spać, no i jak wychodziła do pracy, to jeszcze spała. Nie wiem o której się obudziła. Maribelle, my też mieszkaliśmy rok z moimi rodzicami, bo czekaliśmy za mieszkaniem i absolutnie masz rację, że na swoim najlepiej. Chociaż moi rodzice są bezkonfliktowi i nie było problemów, ale zawsze u siebie, to u siebie :-) Miłego dnia...
Maribelle
2008-08-22
11:45:34
Email
Ja też kupiłam Mikiemu buciki, bo tamte sandałki i adidaski już za małe. Kupiłam mu takie tańsze, trampeczki takie lekkie na teraz. Dwie pary, jedne na co dzień, a drugie do kościółka czy gdzieś. A na zimę kupię mu porządne, z wkładką, wiadomo - droższe, ale pochodzi w nich troche. Bo te co kupiłam teraz to 2 - 3 mies i w odstawkę. Mikiemu kupiliśmy nr 26, ciutke może za duże ale to nic. Ale wiadomo - różne firmy i różna numeracja, czasem taki sam nr a różni się wielkością dosyć sporo. Miki to ma takie śmieszne stópki, że tego palucha dużego to ma o wiele dłuższego, przez to będzie miał większy rozmiar buta w przyszłości ;) Właśnie uśpiłam szkraba. Kilka bajek i ładnie zasnął. Noc też była ładna, żadnych awantur, obudził się wprawdzie dwa razy, ale dałam mu smoka i spał dalej. Pobudka o 8, no i dosyć szybko poszedł na drzemkę, ale to dobrze ;) Mam teraz problem z nim bo nie chce pić mleka ani kaszki. Nic. Czasem uda mi się mu wmusić. Nie wiem czemu odrzucił to mleko, mam nadzieje, że mu przejdzie bo to jednak dobrze dla dziecka jak je mleczko czy kaszkę. A na gęsto kaszki nawet powąchać nie chce.
kaga
2008-08-22
11:58:55
Email
Maribelle, z tą numeracją butów to jest różnie w różnych firmach. Ja Martynce jedne sandałki kupiła jedne takie wyjściowe, porządne nr 23. Pamiętam jak jej ubrałam pierwszy raz, to miała tyle miejsca wolnego, a teraz prawie jej paluszek wychodzi. I kupiła drugie, takie tańsze do piasku nr 25 i też już jej prawie paluszek wychodzi. Ona też ma długie paluszki za moim mężem, niedobrze, bo dziewczyna to ma potem problem z zakupem butów jak ma dużą stopę. U nas na szczęście z mlekiem, jak na razie nie ma problemu. Ale Olka, Martynki koleżanka (ta od Agi), nie pije jej mleka w ogóle już od jakiegoś czasu, kaszek też nie je. Próbowali jakoś ją przekonać, ale nie dali rady. No ale znowu Michaś miał tygodniowy kryzys i nie jadł nic, nawet mleczka nie chciał pić, aż Iza była z nim u lekarza, bo zaczęła się martwić. Ale już na szczęście mu przeszło i teraz pije mleczko, z jedzeniem tez lepiej, chociaż on jest straszny niejadek i tak. Więc może Mikuś ma jakiś mały kryzysik i mu przejdzie. Pozdrowienia...
marchewka79
2008-08-22
13:48:44
Email
Hej...Maks też miewa okresy że mleka nie chce pić.Czasami jest tak że rano wypije wszystko a wieczorem zaledwie 70ml.Ja robię tak ze jak nie chce pic mleka to mu daję kaszkę bo to jeszcze chętnie wcina tylko musi być gęsta taka do picia to nie.No właśnie z tymi butami to rożnie bywa.My sandałki mamy 24 i 25 numer.Natomiast półbuty na wiosnę też miał 24 ale są już za małe...Mój mały śpi już dwie godzinki więc pewnie za chwilę wstanie.Nockę przespał ładnie do 6.30.No to miłego dnai
kaga
2008-08-22
21:01:57
Email
Cześć! No to się Marchewka wyspałaś dzisiaj :-) Ja dzisiaj po pracy pojechałam z moją siostrą i Martynką do miasta, kupiłam prezent, bo jutro idziemy na imieniny do koleżanki (jednej z tych co byliśmy na wakacjach). Jej synek ma dzisiaj urodzinki, więc dla niego też kupiliśmy prezent. Potem wróciłyśmy do domu, przebrałam Martynkę i poszłyśmy na plac. Mąż dzisiaj przyjechać nawet szybko, bo już po 18, więc jak zjadł obiad, to do nas dołączył. Siedzieliśmy na placu do 19:30, Martynka oczywiście nie chciała iść. Wykąpaliśmy ją i położyliśmy i chyba dopiero z 10 minut temu zasnęła, bo zrobiło się cicho. A wcześniej cały czas sobie gadała ;-) Coś jej się popsuło z tym zasypianiem. Kiedyś jak wypiła mleczko i ją położyliśmy, to chwilkę i już spała. A teraz kładziemy ją trochę później, a i tak nie zasypia od razu. A przecież spała dzisiaj tylko godzinkę i wybiegała się 2 godzinki na dworze. Chyba moje dziecko się starzeje ;-) Miłej i spokojnej nocki....
Maribelle
2008-08-22
22:35:48
Email
No to może i macie rację z tym mlekiem, może to tylko taki kryzys ;) Dziś po drzemce jakoś wypił, więc mam nadzieję, że mu przejdzie. Wiecie, znalazłam na Allegro coś takiego http://www.allegro.pl/item417109450_domek_do_skakania_ze_zjezdzalnia_trampolina.html Taka dmuchana trampolina z mini zjeżdżalnią, fajna. I w sumie niedroga. Zastanawiam się czy mu nie kupić... Teraz na dworze, a w zimie w przedpokoju by się zmieściło raczej ;) Miałby się gdzie wyszaleć, a że dopuszczalne obciążenie jest do 65 kg to pewnie Ola, chrześnica mojego męża też mogłaby się z nim bawić ;) Co sądzicie? Dobrej nocki!!! Acha, kaga ja to bym chciała żeby Miki o 21 chodził spać ;) A on najwcześniej 21.30, jak o tej porze zaśnie to jest luksus normalnie ;) Papa!
Ulka
2008-08-23
11:01:54
Email
Mirabell, my kupiliśmy Uli identyczną trampolinkę, po pierwsze powietrze z tego ucieka i co rusz trzeba dopompowywać , nie zostawisz w tym dziecka samego, bo jak jest żywe tak jak moja Ula to strach, zeby nie wypadło, bo jak tylko trochę powietrza ujdzie to przewraca se cała ta konstrukcja, i ta zjezdzalnia jest taka doczepiana za pomoca sznurków więc nie stanowi całosci z resztą i dziecku cięzko na to się wgramolić, zeby zjezdzac, więc mało jest frajdy z tego zjezdzania, my jeszcze trafiliśmy na taka, że po rozlożeniu i napompowaniu jak Ulka weszła do srodka to tak jej się włosy elektryzowały , że szok, czysciłam to rożnymi płynami ale to nic nie dało. Oczywiscie zabawa dla dzieciaczkow fajna ale musisz sie przygotowac na to, ze musisz byc w poblizu , tym bardziej jak juz dwójka dzieci skacze w domku bo łatwo z niego wypasc. Nasza trampolinka juz niestety zakończyła swój żywot, u nas srednio się sprawdziła ja nie nadazalam biegać w koło i pilnowac Ulki, ale jak masz spokojniejsze wydanie Dziecka to może i warto, pozdrawiamy
kaga
2008-08-23
12:17:44
Email
Cześć. Martynka zasypia, ja piję kawkę i zaraz biorę się za sprzątanie :-( Kupiła dzisiaj Martynce Kubusia i całą czwórkę z bajki o Kubusiu do przyklejania na ścianie, bardzo fajne. Takie z gumy. Martynka bardzo się ucieszyła. Widziałam jeszcze Kłapoucha samego, takiego dużego, muszę jeszcze jej kupić. Martynka bardzo lubi te zwierzaczki, a że ma już ich trochę w pokoju, w różnym wydaniu, więc stwierdziła, że fajnie to będzie wyglądać. W ogóle myślę, że w przyszłym roku będziemy musieli odświeżyć i pomalować i wtedy zrobimy jej taki prawdziwy pokoik, kupimy jej jakiś tapczanik, tą rogówkę wywieziemy do teściów, zrobi się więcej miejsca. Łóżeczko też pewnie się wtedy już wywiezie. Jak Martynka się obudzi, zrobię jej obiadek i zawozimy ją do rodziców, bo dzisiaj u nich śpi. A my się przygotujemy na imprezkę. Maribelle, ta trampolina fajnie wygląda, ale jak Ulka ją miała to na pewno jest mądrzejsza. A co do spania, to Martynka zasypiała ok. 20, a teraz jej się tak przestawiło. Dzisiaj spała ładnie, obudziła się co prawda przed 6, ale dałam jej smoczka i pospała prawie do 7, więc się w miarę wyspaliśmy. Mąż jej zrobiła i dał mleczko, a ja sobie jeszcze trochę poleżałam. Pogoda dzisiaj nieciekawa, generalnie jest zachmurzone i pada (w nocy i nad ranem lało okropnie), czasem się słoneczko przebija, może się przejaśni. Miłej soboty...
marchewka79
2008-08-23
12:22:43
Email
Hej.No wiedziałam że jak pochwale mojego misia ze spaniem to odrazu coś wywinie dziś sie obudził jak było jeszcze ciemnawo za oknem i już nie zasnął na moje oko to było dobrze przed 5.Dokładnie nie wiem bo nie chciałam światła zapalać a telefon mi sie w nocy rozładował.Trochę poleżał ze mną w łóżku potem go przełożyłam do łóżeczka i nawet się wydawało że uśnie bo tak cichutko leżał ale gdzie tam o 6 musiałam go już wyjąć bo się strasznie awanturował i oczywiście odrazu mnie wywalił z łóżka i kazał iść mleko robić.A wygląda to tak że poprostu ciągnie mnie za rękę do kuchni (-; W nocy burza u nas była a i teraz jest nieciekawie,z rana popadało jeszcze i mocny wiatr się zrobił.Mąż ma dzisiaj urodziny ale i tak nie świętujemy bo pojechał na ślub i wróci dopiero w nocy.Dostał w prezencie portfel (-:
kaga
2008-08-24
12:53:18
Email
Cześć. Jesteśmy u rodziców, Martynka śpi, a ja na chwilkę weszłam. Wczoraj byliśmy na imieninach, Martynka ładnie spała całą noc, co prawda chwila minęła zanim siostrze zasnęła, ale ona ostatnio tak ma. Rozbudziła się wieczorem i rozgadała, zaczęła mówić: mamusi nie ma, tatusia nie, babusia śi, dziadziuś śpi ;-) Dyskutowała na całego, ale w końcu usnęła. Obudziła się o 6:30. Marchewka nie ma co tych naszych maluszków chwalić, bo zaraz jakiś numer ostawią ;-) Martynka wczoraj jak wstała i mąż jeje zrobił mleko,a ja jeszcze sobie leżała, to podeszła do mnie i mówi: "mamusia nie śpij" i tyle można sobie poleżeć ;-) I też pierwsze co to zaraz chce mleczka. Dzisiaj po nią przyjechałam i pojechałyśy z siostrą do kościola, dzisiaj stałyśy na dworze, więc mała sobie posiedziała w wózku, trochę pochodziła, ale spokojnie. Dzisiaj po obiedzie chyba też się przejdziemy na jakiś spacerek, bo dosyć ładnie jest. Co prawda nie jest zbyt ciepło, ale świeci słońce, więc trzeba to wykorzystać. Marchewka, wszystkieog najlepszego dla Twojego męża :-) Miłej niedzieli....
Maribelle
2008-08-24
15:23:02
Email
Hej! Ulka dzięki serdeczne za radę, właśnie to jest wielki plus tego forum że można zasięgnąć obiektywnej opinii. Gdyby nie Ty, to byśmy to na pewno kupili. Mieliśmy iść dziś do kościółka ale padało rano. Wczoraj taki upał a dziś ziąb, jest naprawdę zimno. Miki w nocy się obudził z płaczem, ale po jakiejś pół godz zasnął. Wstał dziś 9.15. Przechodzi samego siebie ;) Buziaki!
kaga
2008-08-25
09:14:45
Email
Cześć. My wczoraj nie poszliśmy na spacer, bo przyjechali do nas kuzyn z żona i małą Lenką (4 miesiące), więc posiedzieliśmy sobie w domu. Mała jest fajna, już kontaktowa i oczywiście już nie chce leżeć ;-) Martynka robiła cacy dzidzi i bardzo jej sie podobała. I w ogóle nie była zazdrosna jak ją trzymałam. Wieczorkiem oczywiście znowu nie zasnęła od razu, zrobiła kupkę, ale taką niedużą i trochę twardą, więc pewnie dzisiaj zrobi resztę. Muszę jej dzisiaj dużo owoców dać. Poza tym nocka ok, mała spała do 6:45 i rano nie chciała mnie do pracy puścić. Musiałam jej mleczko zrobić, mimo że była już niania. Jakoś udało mi się wyjść, obiecałam że pójdziemy na plac jak wrócę z pracy. No i się spóźniłam do pracy niestety :-( No ale nie mogłam jej takiej zostawić. Pogoda w miarę, mam nadzieję, że się nie popsuje. Jak u Was po weekendzie? Miłego dnia...
Maribelle
2008-08-25
10:14:35
Email
Mikołajowi wczoraj o 19 zachciało się wyjść na dwór, no to wyszliśmy. Pobiegał, pobroił troszki ;) Gdzieś koło 20.30 poszliśmy do domu, włączyłam mu Teletubisie no i poszedł spać przed 22. Ale wstał z drzemki o 16, więc nic dziwnego. Kaga tak to jest z dzieciaczkami, nie wszystko można sobie zaplanować dokładnie bo z nimi to różnie bywa ;) Buziaczki!
marchewka79
2008-08-25
13:47:20
Email
Hej,U nas po weekendzie ok.Mały wstaje przed 6 a zasypia około 21...Byliśmy wczoraj odwiedzić prababcie Maksymiliana.Niestety źle z jej pamięcią więc na początku nawet nie wiedziała kto przyszedł,ale czasami z takim tekstem wypali że poprostu jest niezły ubaw (-: Maks poszedł też do sąsiadów pooglądać kotki więc ogólnie mu się wypad podobał....Maksymilian ma ostatnio problem z zasypianiem w południe.Jak go wkładam do łóżeczka to ryczy potem wywala materac i wszystko inne co tam jest i czasami zejdzie nawet ponad pół godziny nim zaśnie a potem śpi po 2,5-3h. U nas dziś nawet słonecznie więc popołudniu wyjdziemy na spacerek bo wcześniej byliśmy tylko na zakupach.Pozdrawiam i miłego dnia życzę
Maribelle
2008-08-25
13:56:18
Email
Marchewka to pewnie przejdzie, Miki też tak miał, kładło się go z wielkim trudem na drzemkę. A z tym wstrętem do mleka też mu przeszło, już ładnie pije i mleczko i kaszkę. A u nas ziąb, brrrrr... Przed południem byliśmy u sąsiadki, Miki troche pobawił się i jak wróciliśmy to zasnął w 4 min. No a poza tym to nudy...
Maribelle
2008-08-25
14:06:04
Email
ZACHWYT :) ZOBACZYŁ KSIĘŻYC W DZIEŃ Photobucket
Maribelle
2008-08-25
14:09:26
Email
ZABAWY PRZED DOMEM Photobucket
kaga
2008-08-25
14:43:24
Email
Maribelle, Mikuś jest naprawdę słodziutki, a zachwyt super uchwycony ;-) No widzisz, na szczęście to był tylko chwilowy kryzys z mleczkiem i fajnie, że już wszystko dobrze. Ja jeszcze chwilkę i do domu :-) Pogoda w miarę ładna, na razie przynajmniej się nie rozpadało, więc pewnie pójdziemy z Martynką na dwór, pewnie na plac, niech się wybiega. Miłego popołudnia...
kaga
2008-08-25
20:44:03
Email
Cześć! Martynka zasypia, ciekawe ile jej dzisiaj to zajmie ;-) (Już mnie woła) Może dzisiaj zrobi resztę kupki. Po pracy poszłyśmy na plac, wybiegała się z 1,5 godz. Niby świeciło słońce, ale w sumie nie było za ciepło i wiał zimy wiatr. Ja jeszcze muszę wywiesić pranie, bo się kończy prać. Trochę posiedzę i idę się kąpać, muszę w końcu się prędzej położyć, bo rano nie mogę się z łóżka podnieść. A Martynka szaleje w łóżeczku w najlepsze, rozbawiona jest jak nie wiem. A już była taka śpiąca i się rozbudziła. Przed chwilką ją przebrałam, zrobiła kupkę. Mam nadzieję, że teraz zaśnie. Już chwilkę jest cicho, ale jeszcze chwilkę zaczekam i pójdę sprawdzić. Spokojnej nocki...
marchewka79
2008-08-25
20:55:11
Email
No to nieźle Kaga,mój tez jeszcze nie śpi.Leży w łóżeczku ale co chwile sprawdza co robimy (-; W sumie to on w południe długo spał więc pewnie jeszcze tak bardzo padnięty nie jest.My popołudniu tez poszliśmy na plac zabaw potem jeszcze pospacerowaliśmy.Ja tez jakaś śpiąca jestem.No to miłego wieczoru.Pa
Maribelle
2008-08-25
22:44:12
Email
A Miki poszedł lulać 0 21.30 gdzieś i dla mnie to wcześnie ;) Byłam dziś u ginekologa, zrobiłam cytologię bo nie wiem co z tą moją nadżerką. Jak wynik będzie niezbyt dobry to pewnie na zamrażanie pójdę. Miłej nocki, papapa!
kaga
2008-08-26
07:50:13
Email
Cześć! Martynka zasnęła ładnie tak jak pisałam przed 21. Dzisiaj obudziła się trochę wcześniej niż ostatnio, bo o 6:10, ale jeszcze trochę poleżała w łóżeczku. Więc nocka ok. Mi znowu nie chciało się wstać, ale to nic nowego ;-) Dzisiaj pogoda też chyba będzie ładna, więc popołudnie na dworze, może pójdziemy do rodziców. Maribelle, na pewno wyniki będą dobre więc, się nie martw. Ja też muszę się przejść do mojej ginekolog, bo była z rok temu, więc wypada iść na kontrolę. Jak Wam minęła nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-08-26
11:46:29
Email
Hej.No u nas nocka ok tyle że pobudka już o 5.15 a to przez tatę bo musiał dziś wstać tak wcześnie no i odrazu wszystkich obudził.Kilkanaście minut temu wróciliśmy z spacerku ale teraz Maks już zasypia zjadł tylko trochę gruszki parę chrupek...Kurde no właśnie ja tez się już od miesiąca wybieram do ginekologa i jakoś nie mogę się wybrać.U mnie podczas ciąży tez lekarz stwierdził że mam nadżerkę ale jak już poszłam na wizytę kontrolną po porodzie to akurat na zastępstwie była jakaś kobieta i ta mi nic nie powiedziała,nie miała żadnych zastrzeżeń.Z tym że ta kobieta była jakaś dziwna,nie zdążyłam zejść z fotela i nawet nie dała mi szansy zadać jakiekolwiek pytanie bo już wołała następną pacjentkę.Tak więc muszę iść.Podobno mojej siostrze lekarz mówił że czasami się zdarza że po porodzie nadżerka znika no ale nie wiem czy tak faktycznie jest więc trzeba iść to zbadać...No to miłego dnia
kaga
2008-08-26
11:55:26
Email
No ja jak byłam u mojej ginekolog z jakieś 4 lata temu, to stwierdziła, że mam nadżerkę. Robiła mi wtedy cytologię i było wszystko ok. Ja tez słyszałam, że po ciąży może zginąć. Ale ja mam wciąż, bo jak byłam na kontroli rok temu to wciąż miałam, ale małą. Nie robiła mi cytologi, bo miałam jakiś stan zapalny po ciąży i musiałam go wyleczyć, więc wyniki nie byłyby wiarygodne. Dlatego muszę się w końcu wybrać. Zresztą raz do roku trzeba iść sie zbadać. Widzisz Marchewka, to Maks by jeszcze sobie pospał, a tu tatuś mu nie dał ;-) Ja jak wstaję pierwsza, to zaraz zamykam drzwi do Martynki pokoju, bo jednak tak nie słychać jak my rano się po domu kręcimy. Bo rano to ona już ma bardzo czujny sen.
Ulka
2008-08-26
12:41:20
Email
co do nadżerki to warto tą sprawę kontrolować , jeśli nie ma zmian w cytologi to można z nią życ, ja miałam przed ciaza i teraz tez mam, jeden ginekolog u ktorego byłam żeby zapisał mi tabletki na zgubienie pokarmu , przejał sę rolą i kazał wskoczyc na fotel więc co mi tam wskoczyłam i oczywiscie nie zdażyła jeszcze zejsc a on juz mnie umawia na zabieg usunięcia nadzerki, a ze ja do tego rodzaju eksperymentów jestem uprzedzona wiec pojechałam do mojego ginekologa i co sie okazało wcale nie trzeba jej usuwać , cytologia wyszła dobrze, ale trzeba to kontrolowac i przynajmniej raz w roku chodzic do ginekologa, ja jestem szczególnie uczulona na na te sprawy ponieważ moja mama jest po amputacji piersi i dzięki temu, że zostało to w porę wykryte zyje, a wiem, że od takich pierdołek typu nadzerka może się przyplątać coś poważniejszego, mam nadzieję ze Was nastraszyłam i nie będziecie zwlekały z wizytą u lekarza, pozdrawiam
kaga
2008-08-26
13:05:05
Email
Dzięki Ulka, moja ginekolog tez tak mówi. Dlatego muszę iść na wizytę. A jak Twoje badania, wszystko w porządku?
Maribelle
2008-08-26
21:37:14
Email
Ja nadżerkę miałam też już przed ciążą i to sporo. Po ciąży mi nie zniknęła, cytologię miałam już kilka razy, ale zawsze wynik był dobry. W tamtym roku miałam iść na zamrażanie ale zaniedbałam to, no i teraz postanowiłam się za to wziąć. Ale może żadne zabiegi nie będą potrzebne, przynajmniej ta ginekolog, którą teraz mam, tak mówi. Do niej będę już chodziła, bo jest naprawdę fajna, delikatna i taka ludzka, pogadać można ;) A ja nie cierpię badań, mam złe wspomnienia po badaniach przez panów doktorók w czasie ciąży ;/ Jak mnie jakiś doktor Mohamed zbadał przed porodem, to aż zaczęłam krwawić ;/ Za trzy tyg. idę na wizytę, po wyniki. >>> A jeśli chodzi o Mikusia - moje dziecko w ogóle dziś nie spało, nawet 10 min, nic! Wstał przed 9, do usypiania podchodziłam i ja i moja mama, ze 4 razy. A on w ogóle nie chciał spać. No więc nie to nie, nic na siłe ;) Pomyślałam, że dziś darujemy sobie drzemkę. Myślałam że padnie mi o 20, a była już 21.30 jak zasnął. Więc ponad 12 godzin nie spał, to jego rekord ;) Może się przestawi, żeby już nie spał w dzień... Kto wie! Byliśmy dziś w kościele na mszy za pradziadka Mikusia. W sumie nie było najgorzej ;) Wiecie, Miki już ładnie rozróżnia figury geometryczne, koło, trójkąt, kwadrat, gwiazdkę i serce też pokaże, bo takie figury ma w swoich klockach. No to by było na tyle, buziaki! ;*****
kaga
2008-08-27
08:47:22
Email
Cześć. My wczoraj poszłyśmy po pracy d moich rodziców, trochę posiedziałyśmy.Martynka oczywiście chciała iść robić baby. Ale niania była z nią do południa, więc po południu spacerek był ok. Wróciłyśmy do domu ok. 19, trochę zabawy i kąpanie. Wczoraj tatuś ją kładł. Zasnęła w miarę szybko, ok. 20:30, nawet trochę wcześniej. Oczywiście z 15 minut sobie gadała coś. Śmiać mi się chciało, bo byłam w kuchni i wszystko słyszałam. No to Maribelle Mikuś nieźle wczoraj sobie poszalał, wiesz szkoda czasu na spanie ;-) Moja Martynka też ostatnio śpi mniej w dzień, góra z 1,5 godzinki. Chyba nasze dzieciaczki robią się coraz większe :-) Z tą nadżerką to masz rację, naprawdę muszę się wybrać. Dzisiaj pogoda średnia, od rana zachmurzone, ciekawe czy będzie padać. Miłego dnia...
marchewka79
2008-08-27
14:44:34
Email
Cześć dziewczyny.A mój padł parę minut po 12 i jeszcze śpi muszę go za chwile wybudzić.Nocka też była ok,wstaliśmy o 6.30.Moje dziecko ma szczególny talent do psucia samochodów (-: co dostanie od kogoś w prezencie autko to średnio po 10 minutach już nie ma kółek (psucie odziedziczył po ojcu (-; Tylko że tata psuje duże samochody (-: Jak mały zje obiadek to pójdziemy na plac zabaw no chyba że zacznie padać bo u nas cały dzień sie chmurzy ale w sumie zimno nie jest.Maribelle może to taki jednodniowy wybryk z tym spaniem.Mam nadzieję że mój Maks jeszcze przez jakiś czas będzie chodził grzecznie spać w południe bo przynajmniej chwila spokoju jest (-; Miłego dnia
kaga
2008-08-27
14:59:03
Email
Ja za chwilkę do domu. U nas też pogoda dziwna, jakby nie mogło się zdecydować czy będzie padać, czy nie ;-) Po pracy zaraz pojadę z Martynką do miasta. Może już dostali te buciki na jesień, to bym jej kupiła. I chcę kupić jakieś drobiazgi dla dzieciaczków na jutro, bo idziemy jutro do Michasia i będzie tez Olka. Jak wrócimy to zrobię obiad i jak nie będzie padać, to pójdę z Martynką na plac trochę, bo chyba w miarę ciepło chyba jest, mimo zachmurzenia. Ja tez mam nadzieję, że Martynka jeszcze jakiś czas będzie spała chociaż godzinkę, to zawsze chwilka dla siebie (u mnie tylko w weekendy), no i dziecko inne jest jak się zdrzemnie trochę. Miłego popołudnia.
Maribelle
2008-08-27
15:00:17
Email
Hahah, no tak, po tatusiu Maks psuje samochody ;D Miki dziś też nie chciał spać, nie wiem co się z nim dzieje, wstał w sumie wcześniej niż wczoraj. Usnął mi na dworze na huśtawce, wyobrażacie to sobie? Jakoś 14.45 była. Zaniosłam go do domu na łóżko, trudno, obudzę go przed 16.
Ulka
2008-08-28
08:31:19
Email
z moimi wynikami wszystko w porzadku jak narazie, biegam z badania na badanie od lekarza do lekarza jeden zapisuje leki i karze brac przez 3 miesiące, drugi mówi:" ja na pani miejscu bym tego nie brał "i badz tu człowieku madry. szukaja szukaja i nie mogą znalezc przyczyny mojego złego samopoczucia, na wszystko trzeba czekac po półtora roku, no chyba ze za kase to wciągu tygodnia zrobia, np badanie rezonansu magnetycznego odcinka szyjnego i głowy jakieś 1100 zł
kaga
2008-08-28
09:25:46
Email
Cześć. Ulka, dobrze, że wyniki wyszły dobrze. A z tą naszą służba zdrowia niestety tak jest, jak się samemu nie załatwi i nie zapłaci, to niestety nic się nie załatwi. A z drugiej w końcu płacimy składki, a i tak trzeba jeszcze płacić dodatkowo. My wczoraj pojechałyśmy do miasta na małe zakupy, chciałam Martynce kupić buciki, ale niestety nie dostali jeszcze nic. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu coś przyjdzie, bo nie uśmiecha mi się jechać z Martynką do Torunia. Wieczorkiem jeszcze poszłyśmy na godzinkę na plac robić baby, jak to mówi Martynka. W ogóle Martynka ostatnio zamęcza mnie pytaniami i tak w kółko po kilkanaście razy. Jak jej wytłumaczę i odpowiem, to jest chwila ciszy i ... od nowa ;-) A co będzie jak na dobre się rozgada. Wczoraj zasnęła ładnie ok. 20:30, w nocy wołała mnie, ale jak wstałam i chciałam do niej iść, to zrobiło się cicho więc już nie wchodziłam. Rano spała do 6:40. Z tym zasypianiem, to o tyle jej się zmieniło, że po wypiciu mleczka i włożeniu do łóżeczka jeszcze trochę sobie gada i wygłupia się i potem już ładnie zasypia. Ostatnio nawet z główką na poduszeczce, a nie w nogach ;-) Maribelle, to Twój Mikuś jest niezły, pewnie bujanie go uśpiło ;-) Długo pospał? Marchewka, Maks jak to facet musi szybko popsuć, a już samochody to w szczególności ;-) Miłego dnia...
kaga
2008-08-28
21:05:24
Email
Cześć! A co tu u nas taka cisza? My byłyśmy u Michasia, dzieciaczki się pobawiły, generalnie w porządku, czasem dochodziło do malutkich zgrzytów ;-) Martynka ładnie dzisiaj zasnęła, pogadała z 10 minut i zasnęła ok. 20:30.. Ale znowu 3 dzień nie ma kupki, chyba że zrobi na śpiąco. Jutro chcemy iść z Agą i Olką do wesołego miasteczka, no ale to zależy od pogody. Mam nadzieję, że nie będzie padać, bo w sumie nie musi być gorącą, tylko żeby było sucho. Co u Waszych maluszków? Miłej i spokojnej nocki..
Maribelle
2008-08-28
23:22:35
Email
Hej dziewczyny. Kaga z tym wesołym miasteczkiem super pomysł, też myślałam żeby się wybrać, było jakiś czas temu ale teraz jakoś nic nie ma... A ja z Mikim już nie wiem, kurcze tak póżno mi spać chodzi. O 22 on dopiero się kładzie, to w sumie późno. Spać w dzień jednak jeszcze musi, z resztą to dobrze jak dziecko się zdrzemnie w dzień, Ale nawet jak wcześnie wstanie z drzemki to i tak późno zasypia. Nawet jak nie spał cały dzień to o 21.30 zasnął. Taki już chyba jego urok ;) A tak w ogóle to nic nowego u nas.
kaga
2008-08-29
07:43:02
Email
No cześć. U nas nocka spokojna, była jedna mała pobudka ok. 2, ale zaraz Martynka zasnęła. Rano spała do 6:45, mam nadzieję, że w weekend tez tak pośpi ;-)A ja dzisiaj zaspała, zapomniałam sobie nastawić budzik w telefonie i wstałam dopiero z mężem - jego budzik nas obudził. A ja zwykle wstaję z 20 min. wcześniej, bo myje włosy. No ale się sprężyłam i zdążyłam ze wszystkim. Coś mi się wydaje, że z tym wesołym miasteczkiem to nie wypali, bo leje od rana :-( No chyba, że się wypogodzi jakimś cudem. A szkoda, bo to zawsze frajda dla maluszków, nawet jak na większość sobie popatrzą. No Maribelle, Twój Mikuś to taki nocny marek i pewnie taki jego urok. Ale chociaż rano da Ci pospać dłużej, a nie to co nasze maluszki, no nie Marchewka? A Marchewce pewnie mąż komputer zajmował i dlatego do nas nie zajrzała :-) Miłego dnia...
marchewka79
2008-08-29
20:46:52
Email
Hej.No Kaga zgadłaś,jakoś czasu brak.Pozatym dziś z małym Misiem przeżyłam prawdziwy koszmar naszczęście okazało się po wszystkim że jest ok.No ale opowiem od początku.Maksymilian uwielbia wyciągać gary i udaje że gotuje,coś tam miesza drewnianą łyżką.No i włożył sobie te łyżkę do buzi tyle że drugą stroną.I już nawet nie wiem dokładnie jak i na co się nadział w tym momencie jak miał to w buzi.Najpierw się zniósł płaczem a potem to już wogóle,zaczął wymiotować krwią,jedzeniem do tego z noska mu tez zaczął lecieć katar i trochę krwi i przez to wszystko się zaczął dusić bo nie miał jak oddychać.Poprostu masakra,nie mogłam mu zajrzeć w buźkę co się stało.Jak go już troszkę uspokoiłam to pojechał z mężem do lekarza .Pani doktor powiedziała że buzia i nosek to miejsca które są mocno ukrwione i dlatego ta krew poleciała ale nic poważnego się niestało.Ale co przeżyliśmy nerwów to przeżyliśmy.W ciągu dnia apetyt mu nawet dopisywał tylko jak większy kawałek przełykał to tak troszkę dziwnie to robił widocznie go jeszcze trochę bolało...Cały dzień u nas lało więc na spacerku nie byliśmy.Mały przed chwilą zasnął,mąż gdzieś wybył więc siedzę sama.Miłego wieczorku
kaga
2008-08-29
21:23:00
Email
Cześć. O Boże Marchewka, jak czytałam Twój wpis, to aż gęsiej skórki dostałam. Biedy maks, całe szczęście, że nic poważnego się nie stało. Wystarczy sekunda i nieszczęście gotowe. Człowiek nawet nie przypuszcza, że coś może się stać. No ale nerwów też Wam nie zazdroszczę, No ale najważniejsze, że już wszystko w porządku. My dzisiaj pojechałyśmy do wesołego miasteczka, bo nawet się wypogodziło i świeciło słoneczko. Fakt, że zbyt ciepło nie było, bo wiał wiatr zimny, ale najważniejsze, że było sucho. No ale dziewczyny bały się wsiąść na karuzelę taką małą, niby na początku chciały, a potem już nie. Więc nie ryzykowałyśmy z Agą, bo ta karuzela miała jeździć ok. 5 min i pewnie zaraz dziewczyny by chciały wysiąść. Pojeździłyśmy z nimi tylko raz takimi samochodzikami na akumulator, więcej już nie chciały. Stwierdziłyśmy, że chyba są jeszcze za małe. Potem pojechałyśmy na chwilę do rodziców. Martynka dzisiaj zasnęła przed 21, bo zrobiła kupkę, ale jak ją przebrałam, to od razu ładnie zasnęła. Spokojnej nocki,,,,
kaga
2008-08-30
21:10:18
Email
Cześć! U nas nocka ok, mała spała bez problemu, rano obudziła się o 6:20. Oczywiście wcześniej niż w tygodniu ;-) Do południa tatuś poszedł z Martynką na plac, a mamusia gotowała i sprzątała ;-) Po południu poszliśmy wszyscy na spacerek, była taka impreza plenerowa w mieście i poszliśmy zobaczyć. Martynka dostała balonika z helem, jednego puściła i odleciał. Drugiego już trzymała, potem przywiązaliśmy jej do wózka. A w domu się popłakała, bo chciała balonika podobijać, a on jej uciekał do góry ;-) Śmiać mi się z niej chciało, bidulka tak płakała żałośnie. Wieczorkiem zasnęła ładnie, ok. 20:30. Oczywiście z 10 min. sobie gadała. Zasnęła śmiesznie, poduszkę miała pod nogami, kocyk tam gdzie powinna być poduszka, maskotki leżały w całym łóżeczku porozrzucane ;-) A dzisiaj jak byliśmy u rodziców znowu Martynka miała mały wypadek, uderzyła się o stolik, znowu ten sam. Uderzyła się pod oczko, na razie ma czerwone, ale będzie miała siniaka. Całe szczęście, że się nie uderzyła w oko. Moje dziecko to mały kaskader ;-) Jak Wam minął dzień? Marchewka, jak Maks, wszystko dobrze z jego gardełkiem? Spokojnej nocki...
marchewka79
2008-08-30
22:47:14
Email
Hej.U nas wszystko w jak najlepszym porządku.Mały już zupełnie normalnie je więc chyba przestało boleć.Dziś wcinał arbuza,strasznie go uwielbia a jak śmiesznie wygląda jak się wgryza w niego (-; Do południa też był z tata na spacerku samochodem (-; a popołudniu z mamą już na nóżkach.U nas codziennie pobudki o 6 rano a zasypia parę minut przed 21.No widzisz Kaga takie nieostrożne te nasze dzieciaczki i co chwilę jak nie siniak to guz sie pojawia.Ja od wczoraj to jestem przewrażliwiona i za małym nonstop chodzę...No to miłej nocki i niedzieli bo pewnie znowu jutro się będzie ciężko do komputera dopchać (-:
kaga
2008-08-31
12:44:04
Email
Cześć. U nas nocka ok, tylko pobudka o 6, znwou wczesniej niż w tygodniu. No, ale po co spać dłużej, przecież rodzice są wyspani ;-) Byliśmy już w kościele, pogoda ładna, świeci słońce i jest w miarę ciepło. Jesteśmy już u rodziców, Martynka śpi. A po południu pewnie przejdziemy się na spacer, żeby wykorzystać pogodę. No Marchewka, dobrze, że z Maksem wszystko ok. Martynka też ma tylko trochę czerwone pod oczkiem, wczoraj gorzej to wyglądało, myślałam, że będzie miała wielkiego siniaka, ale chyba nie. Maribelle, a Ty gdzie się podziewasz? Miłej niedzieli...
Maribelle
2008-08-31
13:40:34
Email
Hej. Jejku Marchewka jak czytałam Twój wpis to aż gęsiej skórki dostałam, straszne! Oj to dobrze że Maksowi nic poważnego się nie stało. Bogu dzięki! I dobrze, że Martynka ma tylko zaczerwienione, że nie potłukła się bardzo. Ech widzicie, trzeba mieć oczy dookoła głowy i to czasem nie wystarcza... Miki w sumie aż takich wypadków nie ma, może dlatego, że ktoś non stop z nim jest i go pilnuje, bo on jest tak ruchliwy że zostawienie go na kilka minut jest szalenie niebezpieczne. Raz oglądał baje, poszłam do kuchni herbatki mu zrobić, jak wróciłam to siedział na stole, na komputerze i sie cieszył. A dziś też byliśmy w kościółku, Miki chciał zaraz wracać do domu, ale jakoś go zabawiłam. Byliśmy na dworze, Mikoł,aj chodził przytulał wszystkie dzieci, on tak ma że zaraz chce się przytulać z dziećmi ;) A szczególnie z dziewczynkami ;) Zaglądał do wózków z niemowlaczkami. Raz uciekł mi na środek kościoła, łobuziak ;) A na koniec mszy zasnął mi na rękach. Jak wróciliśmy to tylko go położyłam i śpi sobie smacznie ;) Wczoraj po południu pojechałam do mojej przyjaciólki, Miki został z babcią, ciocią i tatą. Wróciłam wieczorkiem, ale podobno Miki płakał i wołał mame ;( Teraz ciągle z nim jestem i bardzo się przywiązał... Taki synuś mamusi ;) Pozdrawiamy Was cieplutko, buziaczki dla Martynki i Maksia! ;***
Maribelle
2008-08-31
13:42:58
Email
Hahah, kaga właśnie zauważyłam, że moja reakcja po przeczytaniu wpisu Marchewki (z wypadkiem Maksa) była identyczna jak Twoja ;)
Maribelle
2008-08-31
18:10:46
Email
A Mikunio chory :( Napisałam wam że mi zasnął na rękach pod koniec mszy, a jego widocznie już coś brało. Obudził się taki rozpalony, z wysoką gorączką, płakał... Dałam mu IBUM, przeszło mu troche. A teraz leżał sobie ze mnął i zasnął znowu. Pewnie obudzi się rozpalony znów... ;(A od kilku dni ma biegunkę, może to na ząbki? Mam nadzieję, że to nie żaden wirus. Zobacze jak będzie jutro, może pojedziemy do lekarza...
kaga
2008-08-31
20:50:48
Email
Cześć. Martynka zasypia, rzuca się po całym łóżeczku, słychać ją w drugim pokoju. Gada sobie, skacze, zdążyła już zrobić kupkę, już ją przebrałam. I jest zupełnie rozbudzona. Mam nadzieję, że zaraz zaśnie. Nasze dziecko chyba ma ADHD, ona nie usiedzi nawet przez chwilkę. Nawet jak wieczorem mleczko pieje, to się wierci. Nie byliśmy na spacerze, tylko tyle co wracaliśmy wózkiem od rodziców. Mam nadzieję, że jutro będzie ładnie, to pójdziemy z Martyną "baby" robić. Maribelle, mam nadzieję, że Mikuś będzie się lepiej czuł i gorączka mu przejdzie. Ale oprócz gorączki jeszcze coś mu dolega, katar albo kaszel? A ta biegunka to może faktycznie od ząbków. Obu nie jakaś wirusówka, bo to Mikuś biedulek się namęczy. Maribelle. u nas też z reguły zawsze ktoś z Martynką jest, wczoraj jak się uderzyła, to był mój tata, no ale jej nie trzymała, tylko był z nią w pokoju i nie zdążył jej złapać. Spokojnej nocki, szczególnie dla Mikusia i mamusi, dużo zdrówka. Pozdrawiamy z Martynką (która chyba usnęła, bo zrobiło się cicho) ;-)
Maribelle
2008-08-31
23:55:30
Email
Właśnie ani kaszlu ani nic, teraz pod wieczór jakby odrobinkę katarku zauważyłam. No i tak jak mówiłam wstał z gorączką, prawie 39 stopni. Dałam mu IBUM, ale po pół godz zwrócił. Mąż pojechał po czopki, ale jak wrócił to już Miki lepiej się czuł, jakby jednak troche mu pomogło, a myślałam że wszystko zwrócił i nie zadziała. Ale na spanie dałam mu jeszcze czopka bo jakiś ciepły zaczął sie robić. Ubrałam mu body z długim rękawem i śpiochy, a ile było płaczu o te śpiochy, odzwyczaił się i nie chciał ich. Ciekawe jaka noc będzie, mam nadzieje, że dobra... Papa!
kaga
2008-09-01
08:50:43
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała spała do 6:20. Ale w nocy przebudziła się ok. 3, zawołała mama, poszłam do niej i ją przytuliłam na chwilkę i zaraz odłożyłam do łóżeczka i spała. Ale sprawdziła jej plecki i były zimne, wydaje mi się, że jej już zimno było i może dlatego się obudziła. Muszę ją zacząć grubiej ubierać na noc, bo ona i tak prawie całą nockę śpi odkryta, bo się wierci. Muszę jej ubierać body i piżamki, bo w samych piżamkach jej chyba już za zimno. Rano nie chciała, żebyśmy poszli do pracy. Jak była z nią w pokoju to powiedziała: "mamusia nie idź do pracy" aż mi się płakać chciało. Chętnie bym z nią trochę została w domu, chociaż z tydzień. Jak odjeżdżałam, to mi machała przez okno i puszczała buziaczki. Naprawdę smutno mi się zrobiło. Ale mam nadzieję, że zaraz się z nianią zaczęła bawić i zapomniała. Kochana jest. Pogoda dzisiaj w miarę chyba, myślę, że słoneczko będzie świeciło, chociaż powietrze to za ciepłe już niestety nie jest :-( Maribelle, jak Mikuś, jak spędził nockę? Ma jeszcze gorączkę? Mam nadzieję, że już lepiej. Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-01
14:01:42
Email
Hej.Nam niedziela minęła dość spokojnie i miło (-; Bylismy po południu na ponad dwugodzinnym spacerku bo Maks nie chciał do domu wracać.Jak podeszliśmy pod blok to on w nogi i wyobraźcie sobie że prawie przez godzine nonstop biegła,całe osiedle zdążył oblecieć.Taki u baw z niego mieliśmy,nawet na placu zabaw sie nie zatrzymał tylko jedną brama wleciał drugą wyleciał,do męża mówię że on jak w filmie forrest gump nie mógł się zatrzymać.Musze jeszcze zadzwonić do przychodni po receptę na mleko bo mi sie zapomniało a już końcówka jest.Maribelle jak Miki? A u nas tych piątek nadal nie ma.Maks znowu sie mocniej ślini ale w sumie to nie wiem czy to w końcu teraz wyjdą,coś długo to trwa bo już chyba z 3 miesiące minęło jak pani doktor nam mówiła że dziąsła już się rozpulchniły.No to miłego dnia
kaga
2008-09-01
21:30:19
Email
Cześć. Marchewka, widzę, że nasze wszystkie dzieciaczki są dosyć "ruchliwe" i nie potrafią wysiedzieć za długo :-) Maribelle, jak Mikuś? Mam nadzieję, że wszystko dobrze. My dzisiaj pojechałyśmy z Martynką na zakupy do marketu, a potem pojechałyśmy do sklepu i chciałam jej taki gruby, fajny bezrękawnik kupić, ale niestety jeden był za mały, a drugi za duży. Ale jutro dziewczyna jedzie po towar i może mi przywiezie. Tak w ogóle to stwierdziłam, że chyba ciuszki na jesień kupię jej na allegro. Podobają mi się z firmy C&A, fajne można wybrać i cenowo przystępne. Może coś jeszcze z H&M, też mi się podobają, ale do H&M-u pojadę do Torunia, bo tego drugiego sklepu nie ma w Toruniu. Martynka zasnęła dzisiaj bez problemów po 20, jakaś padnięta była. Nawet mleczko piło nie wiercąc się ;-) Spokojnej nocki...
kaga
2008-09-02
08:31:29
Email
Cześć. U nas nocka ok, Martynka spała do 6:30. Oczywiście jak my musimy wstać wcześnie do pracy, to ona śpi dłużej ;-) Ale niech śpi, teraz w dzień przestawiła się na krótsze spanie, śpi góra 1,5 godz., a z reguły nawet krócej. Dzisiaj pogoda nieciekawa, pada od rana i coś nie wygląda, żeby się zrobiło ładnie. Jak Wam minęła nocka? Maribelle, jak Mikuś?
Maribelle
2008-09-02
12:57:03
Email
Cześć. My byliśmy wczoraj u lekarza, bo Miki w nocy znów obudził się rozpalony, dałam mu Panadol i zasnął. W dzień też gorączka, okropna biegunka... No więc pojechaliśmy. Pani doktor nawet nie dał się zbadać, zajrzała mu tylko jakimś cudem do gardełka czy nie jest odwodniony. A Miki się darł, szarpał, wyginał, był przerażony. Nie wiem czemu tak jest, od ostatniej szczepionki jak tylko lekarza zobaczy to wpada w histerię. No ale nic, naświetliłam jej jak sytuacja wygląda i stwierdziła, że to chyba jednak wirus. Przepisała leki i wróciliśmy... Tylko dać mu te leki to też masakra... Płacze, krztusi się, ma odruch wymiotny. Czopka też mu dać nie mogę, raz mu dałam, w niedzielę i w ogóle nie da mi się posmarować kremem przy przewijaniu, spina się cały, a posmarować go muszę, bo robi kupę co pół godz i ta dupka go już piecze, odparzona taka... A teraz śpi. Jeść też nic nie chce. No nic, przetrwamy ;) To dobrze, że u Was wszystko w porządku ;) Pozdrawiamy! Buziaczki!
kaga
2008-09-02
13:26:00
Email
Oj biedny Mikuś, się namęczy maleństwo. Mam nadzieję, że mu szybko przejdzie i wyzdrowieje. A z lekarze to ma tak samo jak Martynka, też się drze ;-) Trzymajcie się cieplutko i dużo zdrowia dl Mikusia i siły dla Ciebie ;-) Pozdrawiamy
marchewka79
2008-09-02
13:59:09
Email
Hej...Maribelle dużo zdrówka dla Mikusia.Wiem co przeżywacie bo mój Maks tez jak miał biegunkę to nie chciał niczego przyjmować,lekarstwa wypluwał.Najważniejsze żeby pił dużo no i nam w aptece pani poradziła żeby podać solone paluszki bo zatrzymuj wodę w organizmie.A co do smarowania pupy to nie wiem czy już masz jakąś swoja sprawdzoną maść bo jeśli nie to u nas bardzo dobrze sie sprawdziła maść bephanten na odparzenia...Mój miś śpi,byliśmy przed południem na spacerku, no apotem jeszcze raz pójdziemy.Tata pojechał na zdjęcia więc w końcu się do komputera dorwałam (-: Pozdrawiam
kaga
2008-09-02
21:30:42
Email
Cześć! U nas dzisiaj spokój. Byłam z Martynką i moją siostrą na zakupach, kupiłam jej bluzeczkę i fajne spodnie, rybaczki, słodko w nich wygląda. Potem pojechałyśmy trochę do rodziców i wróciłyśmy do domu. Martynka pobiła dziś rekord spania w dzień, spała ponad dwie godziny, co jej się ostatnio dawno nie zdarzyło ;-) Bałam się, ze nie będzie chciała zasnąć wieczorem tym bardziej, że jak ją ubieraliśmy po kąpieli, to była rozbawiona w najlepsze. Ale na szczęście zasnęła w miarę szybko, zajęło jej to ok. 15 minut i ok. 20:30 już spała. Poza tym poz staremu, Martynka jest kochana, dosyć grzeczna i coraz mądrzejsza, no i z dnia na dzień coraz więcej mówi. Już nie mówiąc o pytaniach, w kółko o to samo pyta, aż mi się nie chce odpowiadać ;-) Co u Was? Dużo zdrówka dla Mikusia :-* pozdrowienia...
kaga
2008-09-03
08:07:46
Email
Cześć. Nocka ok, tylko pobudka dzisiaj wcześniej, bo już o 5:55. Ja ją obudziłam jak wstałam i szłam do niej zamknąć drzwi. Ale musiała już słabo spać, skoro się obudziła, widocznie była już wyspana. Pogoda dzisiaj super od rana, słoneczko świeci i jest naprawdę ciepło. Po południu przychodzi moja siostra, bo Martynka sobie zażyczyła, żeby z ciocią robić baby i bujuju ;-) Więc pójdziemy na plac. Obiad zrobiłam wczoraj wieczorem, więc mam dzisiaj spokój :-) Maribelle, jak Mikuś? Marchewka, a Wasza nocka jak? Miłego dnia...
Maribelle
2008-09-03
08:47:22
Email
hej :) Miki niby lepiej bo już nie gorączkuje ale ta biegunka... Wczoraj po południu było fatalnie, leciało z niego ciągle, musiałam go co 10min przewijać. A jeszcze dupke tak ma od tego odparzoną że szok, przy każdym przewijaniu, myciu wczoraj był wrzask, bo to go piekło, nie dał się dotknąć. Ale dziś już jakby troszke lepiej, więc mam nadzieję, że się unormuje wszystko powolutku ;) Marchewka właśnie ja poszłam do sąsiadki bo nie miałam nic gojącego i też Bephanten mi dała. Miałam ją kiedyś i rzeczywiście świetna była. I widze, że już troszeńke przygasło mu to odparzenie. Kaga a ja ciągle nie moge wyjść z podziwu że Martynka już tak nawija, Miki to nie pali się do gadanie za bardzo ;) Buziaki i dziękujemy za życzenia zdrówka ;)
kaga
2008-09-03
09:13:36
Email
No Maribelle, dobrze, że jest już poprawa, chociaż mała. Biedny Mikuś :-( A przynajmniej chce pić? Bo to chyba trzeba dużo pić, tak mi się wydaje? Dużo zdrówka dla Mikusia i buziaczki od Martynki :-*
Maribelle
2008-09-03
13:03:59
Email
Taka Kaga, w sumie to w miare sporo pije i to go ratuje ;) Ale dziś przed spaniem nawet troche rosołku z makaronem i mięskiem zjadł, więc chyba idzie ku lepszemu ;) Kaga widzę stroisz tą swoją laleczkę ;) Miki ma narazie sporo ciuchów, jakiś czas temu kupiłam mu kilka bluzeczek, ale jakiś wygodny dresik by mu się przydał... No i ciapki do biegania po domu, jakieś z wkładką. Jak będę miała kiedy to się wybiorę na zakupy ;) Bo na razie to głównie apteki odwiedzamy ;)
kaga
2008-09-03
14:09:54
Email
No Maribelle, to super jak Mikuś już apetyt pomału odzyskuje, to dobry znak. Ja muszę trochę ciuszków kupić Martynce, bo ona mi z wszystkiego wyrosła. Spodnie to wszystkie ma do kostek, na prawdę. Dresiki, które jej kupiłam przed wakacjami były za długie, wczoraj jej ubrałam to w sumie już są za krótkie, jeansy tak samo. W sumie ma jedne spodnie, które jej kupiłam z przeceny w reserved, są trochę za długie, ale można trochę podgiąć. Bluzki tak samo, rękawki za krótkie. Wiesza, to też jest inaczej jak się mieszka w domku, to dziecko większość czasu spędza na podwórku, a u nas to codziennie jest spacer, no to trzeb jakoś ubrać. Parę zmian muszę mieć, bo bym musiała co chwilę prać. Wiesz do piaskownicy to jej jakieś stare ubranka ubieram, nawet za małe. Dostałam od znajomej dużo ubrań po jej córeczce, ale jeszcze za duże. Chyba z 8 par spodni, ale na 98 cm, 104 cm, to jeszcze za duże. pozdrowienia
Maribelle
2008-09-03
20:04:14
Email
No w sumie tak, u nas jak gdzieś jedziemy, albo do sklepu nawet wyjść, to go w nowsze ubiorę. Ale tak to biega sobie czasem jak brudasek, często w za małych rzeczach ;) O tak do biegania to moja mama w lumpeksach mu ciuszki kupuje także mam dużo. A nowe to lubię w Smyku kupować, podobają mi się te ciuszki, tylko, że tam to drogo. A ciuszki to ja mu na 98 już kupuję. Z resztą, co firma to numeracja różna, jak z butami ;)
Maribelle
2008-09-03
20:06:27
Email
A Mikuś lepiej. Przynajmniej już tak nie sruta często ;)
Maribelle
2008-09-03
22:40:01
Email
Pisałam Wam, że Miki uwielbia zabawy na piachu koło naszego nowego domku ;) Pokaże Wam kilka zdjęć, z piątku chyba. WSPINACZKA :) Photobucket
Maribelle
2008-09-03
22:41:08
Email
Photobucket
Maribelle
2008-09-03
22:41:33
Email
Photobucket
Maribelle
2008-09-03
22:47:08
Email
PIACHU MOŻNA SIĘ NAJEŚĆ :P BLEEEE... Photobucket
Maribelle
2008-09-03
22:51:28
Email
A TAK MIKI POMAGAŁ BABCI I DZIADZIOWI KARTOFELKI ZBIERAĆ :) HAHAHAH, WIDZISZ KAGA, WŁAŚNIE W TAKICH SYTUACJACH STARE ZCIUCHANE UBRANKA SPRAWDZAJĄ SIĘ NAJLEPIEJ ;) Photobucket
kaga
2008-09-04
08:25:13
Email
Cześć, nocka ok. Mała zasnęła wczoraj szybki, już po 20, chyba była zmęczona. Pobudka o 6:30. Kupkę zrobiła we śnie, więc przebierałam ją na śpiocha ;-) Wczoraj po południu byłyśmy na placu, Martynka porobiła baby i pobujała się, no i oczywiście pozjeżdżała ze ze zjeżdżalni. Przyjechała moja siostra trochę, więc Martynka była bardzo zadowolona, bo bardzo ciocię kocha ;-) Wczoraj kupiłam jej taki fajny bezrękawnik puchowy, ale niestety za mały. Muszę jej dzisiaj zamienić na większy. Martynka bardzo lubi malinki, jak jesteśmy u moich rodziców, to zawsze zje wszystkie dojrzałe z krzaczka. No i kupiłam jej wczoraj i zjadła takie dwie malutkie miseczki, oczywiście chciała jeszcze, ale już jej nie dałam (był płacz). No i dzisiaj jak się obudziła, to zobaczyłam, że ma takie czerwone, malutkie krosteczki na buźce, chyba z 8. Patrzyłam na ręce, to nic nie ma. Nie wiem, pewnie od tych malin, pewnie były pryskane i dlatego. Bo nie wiem od czego mogłaby jeszcze dostać. Jadła jeszcze pół gruszki do południa. Już dzisiaj jej nie dam tych malin. Maribelle, ja nigdy nie kupowałam w Smyku Martynce ubranek, jakoś nie lubię tam kupować, nie mogę się połapać. Nawet nie wiem jakie są cenowo. A tymi rozmiarami to jest różnie. Ja generalnie teraz kupuję na 92 cm. Chociaż w sumie bluzkę jej ostatnio kupiłam na 92 to jest taka akurat, więc nie wiem czy nie powinnam kupić trochę większej. Wczoraj Martynką mierzyłam tak mniej więcej, to ma 90 cm. Zdjęcia Mikusia jak zwykle super, ma raj z tym piaseczkiem. A jaki dzielny pomocnik z niego ;-) A jak się dzisiaj czuje? Marchewka, a Ty gdzie się podziewasz? Jak Maks? Miłego dnia...
Maribelle
2008-09-04
09:41:11
Email
Kaga mi się wydaje że nawet nie musiały być pryskane, może zjadła więcej niż zwykle, a wiadomo jak to z dziećmi, czasem nie wiadomo co spowoduje jakąś reakcje alergiczną. Mikuś kiedyś też malinki uwielbiał, a teraz jak byliśmy u sąsiadki, tam są malinki to próbowałam mu dawać ale nie chciał. A tak w ogóle to już lepiej, ma biegunkę ale już nie aż tak często jak wcześniej. Będzie dobrze ;) Jeśli chodzi o ubranka to na 98 rzeczywiście jeszcze troche przyduże może są, ale zawinę rękawek i nie przeszkadza to ;) Ja z reguły właśnie większe rzeczy kupuję, czasem nawet sporo. Marchewka co u Ciebie? Jak Maksio? ;)
marchewka79
2008-09-04
12:03:31
Email
Hej...Jestem,jestem (-; U mnie jak zwykle brak dostępu do komputera wczoraj.U nas ok tyle że wczoraj mały już wstał rano o 5 dziś za to po 6 (-; Teraz juz też śpi a mnie tez coś oczy się kleją,chyba dołączę do niego bo obiadek mam już gotowy (-: Mikuś ślicznie wygląda,dobrze że już lepiej.U nas właściwie ta maść bephanten to jedyna która działa na Maksymiliana,ale oczywiście nim na nią trafiliśmy to przetestowałam chyba z 3 inne...A co do ubranek to Maks ma większość w rozmiarze 92 albo takie na których pisze 2-3 lata.Chociaż tak jak Maribelle piszesz każdy producent ma swoje wymiary i zdarza się że nawet te na 92 bywają za małe.W sumie tez staram się kupować trochę większe bo dłużej posłużą,rękawek można podwinąć i już.U nas dziś jakoś pochmurno i chyba dlatego mam takiego strasznego lenia (-: Miłego dnia
kaga
2008-09-04
13:41:37
Email
No ja jeszcze dużo godzinkę i do domu. Nie wiem co będziemy dzisiaj robić po południu. Pogoda tak sobie, bo w sumie jest ciepło, ale jest dosyć mocno zachmurzone. Więc nie wiem czy nie popada. Rodzice mają remont kuchni, więc też za bardzo nie chcę do nich chodzić. No ale jutro już montują meble i będzie koniec. Może pójdziemy do sąsiadki na dół, Martynka bardzo ją lubi i jej synka - ma 4 lata. Marchewka, widzę, że Twój Maks nie daje za wygrana i cały czas budzi się tak wcześnie. Moja Martynka teraz troszkę później się budzi. No chyba, że jest weekend, to wtedy trzeba sie obudzić wcześniej ;-) Miłego dnia...
kaga
2008-09-04
21:20:40
Email
Cześć. U nas dzisiaj spokój. Po pracy poszłyśmy do sąsiadki, wypiłyśmy kawkę, a dzieciaczki się pobawiły. Chciałyśmy iść na plac, ale co chwilę deszcz popadywał. W końcu poszłyśmy z dzieciaczkami na krótki spacer, przy lasku. Martynka na rowerku (w końcu trzeba z nią trochę pojeździć, bo stoi w garażu), a Oliwier na swoim. Jak wracałyśmy to zaczęło znowu padać i wróciłyśmy do domu. Martynka oczywiście nie chciała wracać ;-) W ogóle zrobiła się jakaś marudna, nie chciała iść do męża, tylko do mnie na ręce i mówiła, że już chce spać. Ale jakoś się rozbudziła i zrobiła sie weselsza i pobawiła się z tatusie, budowali domki z klocków. Zasnęła ładnie, bez problemu, przed 20:30. Mam nadzieję, że nocka będzie ok. Jak Wam minął dzień? Całuski dla dzieciaczków i pozdrowienia dla mamuś ;-)
kaga
2008-09-05
09:14:20
Email
Cześć! U nas nocka ok, mała spała do 6:20. A co do tych krostek, to wcale nie uczulenie, ani reakcja na maliny, tylko komar ją pogryzł. Jak wróciłam z pracy, to już takie grubsze się zrobiły. Na rączkach nic nie ma, bo miała piżamkę na długo rękaw. I na buźce ma tylko z jednej strony, widocznie leżała na jednym policzku, na brzuszku i w ten odkryty policzek ją pożarł. Posmarowałam ją fenistilem i już dzisiaj miała mniejsze. U nas pogoda ok, słoneczko przedziera się przez chmury jest w miarę ciepło. Po południu idziemy z Martynką do rodziców zobaczyć jak montują meble. Jak Wam minęła nocka? Mikuś już ok? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-05
21:26:13
Email
Hej.U nas wszystko ok.Mały przed chwilą zasnął,mąż pojechał do kolegi więc chwila wytchnienia.Dzisiaj u nas przez większość dnia padał deszcz ale popołudniu udało nam się wyjść na spacerek.Maksymilian ostatnio próbuje coraz więcej mówić ale ogranicza się tylko do powtarzania początków wyrazów i tak "pi" u niego znaczy pić,piłka,piwnica i pisać "pia" to jest piach.Trochę się trzeba nagłówkować za nim się dojdzie o co mu chodzi (-: Jutro też z małym siedzę sama bo tata na kolejnym weselu.Miłego wieczoru
marchewka79
2008-09-06
13:31:40
Email
Cześć.No wreszcie chwila spokoju i dla siebie (-: Mały śpi,tata pojechał na ślub.No dziś Maksymilian wstał rano kilka minut przed 7 normalnie prawdziwy luksus spać tak długo (-: Ale się cieplutko zrobiło.Od rana już chyba ze 4 automaty z praniem puściłam,wszystko ładnie wyschnie przy takiej pogodzie tylko kto to potem będzie prasował.A od poniedziałku muszę się za okna zabrać bo już tak długo z tym zwlekam.Najgorsza robota jak może być w domu (-; A co tam u was,jakie plany na weekend?Maribelle przeszło już Twojemu małemu? życzę miłego dnia
Maribelle
2008-09-06
18:17:55
Email
Hej. No niestety nie przeszło ;( Biegunka jest nadal. A do tego znów gorączka. Właśnie niedawno mu mierzyłam i jakoś 38,5 miał na pewno. Nic nie chce jeść. Ja już nie wiem... ;( ;( ;(
kaga
2008-09-06
21:15:42
Email
Cześć. Biedny Mikuś, coś nie może ten wirus się od niego odczepić :-( Biedaczek, namęczy się. A byliście u lekarza, czy już nie? U nas w sumie spokojnie, Martynka zasypia, zrobiło się cicho, mam nadzieję, że już śpi. Dzisiaj trochę później ją kładliśmy, bo mieliśmy gości. Był u nas męża kuzyn (Martynki chrzestny) z żoną i małą (5-miesięczną) Lenką. Martynka już nie mogła sie doczekać kiedy przyjadą, ciągle tylko wołała Lena. Nocka ok, tylko oczywiście pobudka ok. 6, bo weekend się zaczął ;-) Martynka rano była z tatusiem na placu, po południu przeszłam się z nią do Tesco na nóżkach, mamy niedaleko. Była bardzo grzeczna, ładnie szła, w sklepie nic nie ściągała z półek i była taka zadowolona, że idzie ;-) Marchewka, ja też dzisiaj prałam i trochę prasowania mam, bo jeszcze od wczoraj, bo nie zdążyłam wcześniej. Dzisiaj trochę siedziałam w kuchni, bo musiałam trochę jedzenia zrobić. A pogoda dzisiaj była cudna. Nawet teraz jest bardzo ciepło, a w domu strasznie duszno.Okno mamy szeroko otwarte, a i tak nie można wytrzymać. Jutro chcę jechać po kościele z siostrą do Torunia na zakupy, trochę dla siebie, trochę dla Martynki. Martynka zostanie z tatusiem u dziadków. Dużo zdrówka dla Mikusia, buziaczki dla Maksa i spokojnej nocki dla mamuś...
marchewka79
2008-09-06
21:57:43
Email
Hej.No Maksymilian dopiero teraz zasypia bo dziś w dzień długo pospał.Poszedł około 12 a o 15.15 go wybudzałam bo sam nie chciał wstawać.Bylismy po południu na spacerku,przewiozłam go tez tramwajem bo on ma takiego bzika na punkcie pojazdów.Co zobaczy gdzieś autobus albo usłyszy tramwaj to odrazu pokazuje na siebie paluszkiem i się pyta(oczywiście po swojemu) czy jedziemy.Jak mu mówię że nie to i tak bierze mnie za rękę i zaczyna biec w kierunku autobusu (-; Przechodziliśmy też dziś obok straży pożarnej i nas pan wpuścił do środka.Oczywiście Maks za płotem się strasznie wyrywał do wozu strażackiego ale jak podeszliśmy zupełnie blisko to się bał.Nie chciał wejść do środka.Ale muszę przyznać że te wozy naprawdę są duże,były tam też dźwigi strażackie ich koła kończyły się na wysokości mojego pasa.No cóż myślałam że mały będzie miał większą frajdę z tej wizyty ale i tak fajnie że mogliśmy wejść.No mały śpi idę się wykapać i do łóżeczka...A Mikusiowi dużo zdrówka życzymy.
marchewka79
2008-09-07
12:55:53
Email
Hej... Mój mis dał mi znowu w nocy popalić,zasnął tak późno a już o 1.40 zrobił pobudkę i do 4 nie spał.Potem wstaliśmy o 7.15.Dziś pochmurno więc nie wiem czy uda nam się wyjść na spacerek.Tata znowu się na zdjęcia wybiera więc będziemy sami siedzieć.No to miłej niedzieli (-:
kaga
2008-09-07
22:23:27
Email
Cześć! U nas nocka była ok, pobudka o 6:40, więc trochę pospaliśmy ;-) U nas od rana była super pogoda, bardzo ciepło i słonecznie. (Po południu zrobiło się zimno i się rozpadało) Poszliśmy do kościoła, staliśmy na zewnątrz, Martynka była grzeczna. Potem poszliśmy do rodziców, położyłam Martynkę spać i pojechałyśmy z siostrą do Torunia. Kupiłam Martynce w H&M fajne sztruksy, nawet niedrogie, koszulę, była 50% przeceniona i w rederved bluzeczkę. Ale generalnie ceny ubrań są straszne. Byłam w Smyku i faktycznie Maribelle ubranka dosyć drogie. Była super sukienka bardzo mi się podobała, taka szmizjerka, super, ale cena obłędna. Na allegro widziałam podobne dużo tańsze. Nie mówiąc o Wójciku, ciuszki fajne, ale ceny mniej ;-) Wróciłyśmy przed 18, kolacja i wróciliśmy do domu. Martynka zasnęła przed 20:30, raz mnie zawołała, więc ją przytuliłam i odłożyłam do łóżeczka i zasnęła. Teraz jeszcze się trochę rozbudza, bo myjemy jej ząbki dopiero jak wypije mleczko, bo się boję żeby jej się coś z ząbkami nie porobiło. Wcześniej myłam jej ząbki w kąpieli i dopiero potem poła mleczko, no i przy niem się trochę przymuliła i sen przyszedł prędzej ;-) No to Marchewka miałaś niezłą nockę dzisiaj. Ciekawe kiedy Matynka nam taką nockę zafunduje ;-) Maribelle, jak Mikuś? Spokojnej nocki, pozdrawiamy..
kaga
2008-09-08
09:22:41
Email
Cześć. Nocka ok, mała spała do 6:40. Pogoda średnia, od rana padało, ale jest w miarę ciepło. Jak Wam minęła nocka? Marchewka, dzisiaj bez przerw? Maribelle, jak Mikuś? Mam nadzieję, że mu w końcu przeszło? Miłego dnia...
Maribelle
2008-09-08
11:23:01
Email
Hej. No u nas wczoraj gorąco, dziś też w sumie cieplutko ale nie tak jak wczoraj. No właśnie kaga, w Smyku ubranka są śliczne wg mnie, ale drogie... Marchewka a może te zęby idą znów i Maks zacznie szaleć? Z Mikulcem nie wiem co jest. Nie przeszło mu nic, gorączkuje... Dziś znów do lekarza pojedziemy. Udało mi się zajrzeć mu do buźki i widzę że lewa dolna piątka mu się przebija. Może to wszystko na zęby trzonowe? Albo wirus i to się złożyło... No bo już trwa to tydzień, nic mu nie przechodzi, więc coś jest nie tak. Przecież leki dostaje od biegunki. A ileż można też tych przeciwgorączkowych mu dawać... Dziś w nocy o 2 zasnęłam dopiero, Miki cały czas się kręcił, w końcu się obudził, chciał pić, zrobił kupę, oczywiści rzadką... Potem zasnął, ale budził się czasem jeszcze. Rano wstał o 6.30, zjadł troche kaszki, mówił mi, że chce "siiii", no to wzięłam go do łazienki, zrobił siku do nocnika. Zasnął jeszcze i spał do 9.45. Też chciał siku do nocnika. Niedawno dałam mu Panadol bo znów rozpalony... Pozdrawiamy!
kaga
2008-09-09
10:06:48
Email
Cześć! U nas wszystko w porządku. Wczoraj byłyśmy trochę u rodziców, a poza tym po staremu. Martynka zrobiła kupkę, a nawet dwie po kąpieli. A jak spuszczałam wodę z wanny, to okazało się, że już popuściła w wannę, czego nawet nie zauważyłam ;-) Przez to oczywiście się rozbudziła i zasnęła dopiero ok. 21. Spała ładnie, pobudka o 6:30. W ogóle to jak siedziała w wannie, to mówiła, że chce siku i kupkę, więc przyniosłam jej nocnik, bo chciała, ale potem oczywiście nie usiadła. Więc już pewnie zrobiła ;-) Ostatnio jej się zdarza, że robi siku na nocnik i nawet potrafi wstrzymać i zrobić jak usiądzie na nocnik. Może w końcu zacznie robić, bardzo bym chciała, żeby jej się udało do 2 lat. W ogóle to muszę się za nią wziąć i jakoś zmusić, żeby tą kupkę robiła przed kąpaniem, normalnie w dzień. Bo tak to mi się rozbudzi przez to wszystko i później zasypia. Ja ją po ciemku przebieram, bo nie chcę włączać światła, żeby jeszcze bardziej się nie rozbudziła, bez sensu. Maribelle widzę, że Mikuś już Ci ładnie woła na nocniczek, super. A jak po wizycie u lekarza, mam nadzieję, że lepiej. Marchewka, co u Was? Pogoda super dzisiaj, jest ciepło i słonecznie. Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-09
11:07:06
Email
Hej.U nas w sumie wszystko po staremu.Mały rozrabia jak zawsze (-: Tata nam blokuje dostęp do komputera (-; Ja dzis się zabrałam za okna.Czekam aż Maksymilian zaśnie to będę je myć potem wieszanie firan-same przyjemności )-; U nas dziś ładnie świeci słoneczko wczoraj też było dość ciepło.Kupiłam wczoraj małemu kurteczkę taką jesienno-zimową tzn. myślę że na taką lżejszą zimę się będzie nadawać.Maks ostatnio się zrobił bardzo całuśny.Jak wieczorem go biorę do łózka bo ostatnio jakoś zasypia dopiero koło 22 więc troszkę z nami w łóżku poleży to mnie całuje po ramionach,buzi.Normalnie mały erotoman (-; No to miłego dnia (-:
Maribelle
2008-09-09
19:48:33
Email
Kochane, wpadłam tylko na chwilke, koszmar - wczoraj tłukliśmy się od szpitala do szpitala, ale na szczescie okozało sie na końcu że mały nie jest odwodniony i nie musi iść pod kroplówe. Nic dziwnego - wpycham w niego picie jak moge... Jutro robimy testy, jest podejrzenie Rotavirusa. Trzymajcie kciuki, żeby to nie było to ;( Męczymy się na razie okropnie. Pozdrawiamy!
kaga
2008-09-09
20:47:42
Email
Cześć. Jeny Maribelle, ale Wam się porobiło. Biedy Mikuś musi się strasznie męczyć. Zresztą Wy z nim na pewno też. Dobrze, że chociaż dużo pije, bo szpital i kroplówka nie brzmi ciekawie. Trzymamy z Martynką kciuki, żeby to nie był rotawirus. U nas nic ciekawego, byłyśmy w mieście wózeczkiem, spotkałyśmy Agę z Olką i zabrałyśmy ją do nas trochę i poszłyśmy z dziewczynami na plac. Poszłam z Martynką do sąsiadki, ona jest fryzjerką, mój mąż zawsze do niej chodzi. Próbowałyśmy podciąć Martynce włosy, ale niestety się nie udało. Martynka dzisiaj padła w 5 minut, zasnęła bez problemu. A w ogóle to zrobiła 2 razy siku do nocniczka, są postępy :-) Maribelle, dużo zdrówka dla Mikusia. Trzymajcie się. Całuski dla Maksia. Spokojnej nocki..
marchewka79
2008-09-09
22:56:11
Email
Hej...No Maribelle my też trzymamy kciuki i życzymy zdrówka...No widzisz Kaga jak masz dobrze z Martynką bo Maksymilian nadal omija nocnik szerokim łukiem (-; Ale próbuje coraz więcej mówić więc jakiś postęp w rozwoju jest (-; Mój miś padł o 21.Dzis bylismy mało na powietrzu bo do południu się męczyłam z tymi oknami a jak wyszliśmy popołudniu to mały zrobił kupkę no i musieliśmy wrócić do domku bo nie miałam pieluchy.Kurde nigdy jakoś się nie zdarzyło żebym musiałam go na spacerku przebierać tym bardziej że już przed południem kupkę robił.No i a tu masz babo placek.A drugi raz już mi się potem nie chciało wychodzić.No to do jutra
kaga
2008-09-10
08:21:27
Email
Cześć! U nas nocka ok, mała spała do 6:30. Rano się i obudziła i od razu chciała mlesia ;-) Wiesz Marchewka, z tym nocnikiem to jeszcze nic takiego. Ona sama nie woła, ale przynajmniej już coś zrobi. Bo wcześniej to tylko chwilkę posiedziała i koniec. No i widzę, że potrafi już kontrolować i wstrzymać chwilkę, bo pani poszła po nocnik do łazienki i Martynka zaczekała i zrobiła dopiero do nocniczka. Bardzo bym chciała, żeby jakoś się udało. A poza tym zamiast tych pampersów, to lepiej bym jej jakąś zabawkę kupiła ;-) Zapomniałam Wam napisać, że jak wracam z pracy, to Martynka przybiega, bierze moje papcie, podaje mi i mówi: proszę mamusiu. W ogóle taka kulturalna się robiła, jak cokolwiek podaje to zawsze mówi proszę, super to wygląda. Jak sobie siedzi i ogląda gazetę o dzieciach, bardzo lubi, to mówi: czytam sobie, albo Martysia szuka (różnych rzeczy), mądrala mała ;-) Marchewka, teraz jak Maks się rozgada, to nie będzie mógł przestać ;-) Maribelle, jak Mikuś? Dużo zdrówka dla niego. Miłego dnia..
marchewka79
2008-09-10
13:02:30
Email
Hej.U nas pobudka o podobnej godzinie jak u Ciebie Kaga tyle że mój miś tez w nocy się przebudził parę minut przed drugą a że umie sam wychodzić z łóżeczka to nas nie budził tylko sobie wyszedł oczywiście trafił wprost na moją głowę (-: Ale dość szybko potem zasnął.Byliśmy przed południem na zakupach,teraz mały śpi a potem obiadek i spacerek czyli to zwykle (-: No to miłego dnia i buziaki dla dzieciaczków (-:
kaga
2008-09-11
08:22:55
Email
No cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła bez problemu ok. 20:30, spała do 6:40. Wczoraj siedziałyśmy w domu, była u nas trochę mama z siostrą, potem poszłyśmy na chwilkę na plac. Wieczorkiem byli u nas znajomi z dziećmi, dzieciaczki troszkę się pobawiły, poszli przed 20, więc Martynkę trochę później kąpaliśmy. Martynka wczoraj zrobiła 3 razy siku na nocnik pani i po południu też raz zrobiła. Siostra jej się zapytała czy chce i mała powiedziała, że tak, posadziła ja i zrobiła. Święto w rodzinie ;-) Muszę już teraz przypilnować, żeby się nauczyła do końca. No i Martynka wczoraj zrobiła kupkę w dzień, pierwszy raz od co najmniej pół roku. Niania już nie pamięta kiedy przebierała Martynkę z kupki. Pani mówiła, że nawet nie wie kiedy mała zrobiła tą kupkę. Jenki, może w końcu jakoś zacznie normalnie robić, mam nadzieję, że to nie był tylko przypadek. Może w końcu się przekona, że to nic strasznego i nic ją nie boli. Maribelle, jak Mikuś, robiliście już te testy? Marchewka, jak Wam minęła nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-11
12:49:48
Email
Hej.U nas nocka ok.Mały wstał o 6.30 tylko teraz w południe nie bardzo miał chęć zasnąć ale w końcu się udało.Mąż pojechał zdjęcia wywołać więc mam chwilę wolnego no i dostęp do komputera (-: Obiadek na dzisiaj już tez gotowy Byliśmy przed południem na zakupach ale coś się u nas chmurzy więc nie wiem czy popołudniu uda się jeszcze wyjść...Maribelle wyjaśniło się już coś z Mikim?Daj znać jak znajdziesz chwilkę...Maks jak widzi ze ktoś z dorosłych idziedo toalety to mówi mama siii albo tata sii ale jak sam robi to wtedy nie woła mały urwis (-; Pozdrawiamy
Maribelle
2008-09-11
18:58:06
Email
No Kaga widzę są postępy w nocnikowaniu ;) Mikuś nawet jak mu się chce to już woła siii... Ale to nie zawsze. Dziś np. nie zdążyłam go wysadzić, bo nocniczek był w drugiej łazience. Jak zdejmowałam mu pampersika to już kończył sikać. Acha, okazało się, że Rotavirusa nie ma. Na szczęście! Ale jest lepiej. Wiecie, mi się wydaje, jestem niemal pewna, że ta biegunka się utrzymywała bo dawałam mu mleko. Ale pytałam i jednej i drugiej lekarki i mówiła, że raczej nie powinien, ale skoro to jedyny jego posiłek (bo nic nie chciał jeść) to można mu dawać z kaszką ryżową. W końcu się zawzięłam, kupiłam mu Sinlac i mieszam z kaszką ryżową, taką o smakach różnych owoców, bardzo ją lubi. No i to pije. I wiecie, jest lepiej. Ma jeszcze biegunke, ale mniej niż miał i takie gęstsze troszeńke te kupki bo pierw to potrafił koło 20 kupek dziennie robić, zupełnie rzadkich. I nie chciał jeść. Lekarka w ogóle była zdziwiona, że przy tak długo utrzymującej się biegunce i gorączce dziecko nie jest odwodnione. Ale nie jest. Opłaciło się latanie za nim ciągle z butelką, z kubkiem, wciskanie elektrolitów, glukozy... A zrobił się taki chudziutki, jak szczypiorek! Było koszmarnie, ale idzie ku lepszemu - na szczęście! Marchewka widzę, że Maks zaczyna więcej gadać, coś kombinować. Miki nauczył się kilku nowych słów, ale mówi nadal mało. A w porównaniu z Martynką - baardzo mało. No ale rozumie prawie wszystko, widzę, że rozumie. Czasem my sobie o czymś gadamy, a on nagle przynosi tą rzecz o której była mowa, albo daje do zrozumienia że i on wie, o co chodzi ;) Tylko nie może jakoś mu się języczek rozwiązać, to nic, przyjdzie na to czas ;) Buziaki dla dzieciaczków i i dla Was dziewczyny! ;*
kaga
2008-09-11
21:38:31
Email
Cześć! No Maribelle, najważniejsze, że Mikuś nie ma tego rotawirusa, no i że idzie ku lepszemu. Ale bidulek co się namęczył, to jego :-( Kaszki ryżowe są dobre na biegunkę, no a Sinlac to jest w ogóle delikatny, więc na pewno mu nie zaszkodzi. Ja jeszcze słyszałam, że na biegunkę dobra jest marchwianka, albo jakoś tak to się nazywa. Można to kupić w aptece, jakiś kleik, wskazany na biegunkę. Nie wiem, czy słyszałaś o tym, a może nawet kupiłaś. U nas dzień spokojny, Martynka zrobiła siku 2, czy 3 razy. Mi po południu też raz robiło, przynajmniej tak mi się zdaje, chyba, że woda jakaś była w nocniku ;-) Byłyśmy w markecie, potem chwilkę u rodziców. Musiałyśmy wrócić wcześniej, bo chodzili i sprawdzali nam wywiewy w mieszkaniu. Martynka znowu zrobiła kupkę po kąpaniu :-( Fajnie, że zrobiła dzień po dniu, ale miałam nadzieję, że się przestawi. Pytałam ją wieczorem, czy nie chce kupić, może powinnam ją jakoś przypilnować żeby zrobiła. Zasnęła przed 21. A my jutro mamy urlop i jedziemy z Martynką do zoo do Płocka. Mam nadzieję, ze będzie ładna pogoda, przynajmniej żeby nie padało. Jedziemy z Agą, Michałem i Olką. Spokojnej nocki...
Maribelle
2008-09-11
22:06:18
Email
Tak kaga, słyszałam, dawałam, ale on ani ani tego nawet tknąć nie chce... Mam nadzieje, że powoli jakoś się z tego wygrzebie. Super kaga Wam z tym zoo, ale będą miały dzieciaczki radoche ;) Mikuś to by po prostu był wniebowzięty, on kocha zwierzaki wszelkie ;)
Maribelle
2008-09-11
22:07:10
Email
Ale kaga dzięki za radę ;)
kaga
2008-09-12
08:11:19
Email
Cześć. Nocka super, mała coś w nocy powiedziała, ale chyba przez sen. A obudziła się o 7:10!!! I to chyba mój mąż ją obudził, bo rozmawiał przez telefon. U nas pogoda paskudna, pada od rana. Nie wiem czy mamy jechać. Mąż dzwonił do kolegi z Płocka, tam na razie nie pada, ale jest zachmurzone. Zadzwonimy jeszcze później przed wyjazdem. Mam nadzieję, że nie będzie padać i pojedziemy. Tylko trzeba się ubrać grubo. Trochę mi szkoda urlopu :-( Jak Wam minęła nocka? Jak Mikuś? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-12
13:33:49
Email
hej...No mój Maks marchwianki tez nie chciał tknąć.Lekarka doradziła żeby dosłodzić glukozą ale to tez nie pomogło zresztą jak ja to skosztowałam to też mi to do gustu nie przypadło (-; Fajnie że już lepiej z Mikim...A wiecie jaki sposób znalazłam na Maksa jak np.go wołam a on niechce przyjść to wystarczy że powiem "mama ma czekoladkę" a on już biegiem do mnie (-; Tylko że na początku go to bawiło a teraz jak przybiega i widzi że nie ma czekoladki to się awanturuje (-; Kurcze ale się dziś zimno zrobiło no i u nas rosi deszczyk.Pozdrawiamy
kaga
2008-09-12
20:22:16
Email
No cześć. Jednak pojechaliśmy, zaryzykowaliśmy. I okazało się, że dobrze. Jak jechaliśmy to trochę mżyło, ale w Płocku było ok i nie padało. Co prawda było dosyć zimno, ale byliśmy grubo ubrani. Na koniec nawet słoneczko zaczynało prześwitywać i musiałam Martynkę w cieńszą bluzę ubrać. Byliśmy chyba sami w tym zoo, więc mieliśmy mnóstwo miejsca ;-) przynajmniej nie było tłoku.Martynka nam przysnęła w samochodzie w jedną i drugą stronę. A teraz usypia, mam nadzieję, że zaraz zaśnie, bo w samochodzie już było późno jak spała. Chyba jej się podobało, dziewczyny sobie pobiegały, pobawiły sie na takim małym placu, ogólnie bardzo fajnie. Słyszę ją jak sobie gada i skacze w łóżeczku, coś czuję, że dzisiaj trochę czasu jej zajmie uśnięcie. Maribelle, Mikuś lepiej? No Marchewka, ja się nie dziwię, że Maks się buntuje ;-) Miłego wieczoru i spokojnej nocki...
marchewka79
2008-09-12
21:09:14
Email
Hej.Położyłam małego Misia.Kurcze obudził sie popołudniu z gorączką i to 38,5 teraz też był ciepły.Dałam mu nurofen i zobaczymy jak do rana będzie.Apetyt mu nawet dopisywał dziś tylko teraz mleczka za dużo nie wypił...No to Kaga mieliście niezłą wyprawę (-; My z Maksem byliśmy już chyba ze trzy razy w zoo bo mamy w mieście dwa jedno stare drugie nowe a że mały tez uwielbia zwierzątka no to chodzimy.W tym jednym nawet jest taki kącik dla dzieci gdzie się mogą bawić i jest zagroda z kozami i można tam wejść do środka i kózki głaskać...No to miłego wieczoru
Maribelle
2008-09-12
22:00:32
Email
Hej! Wecie, Miki zrobił dziś tylko jedną kupe, rano!!! Kurcze chyba mu przeszło w końcu... Ale jaki przeskok, wczoraj z 10 kupek, a dziś już tylko jedna ;) Kaga to fajnie, że wam się wyjazd udał. Zaszczepiłaś mnie tym zoo i przypomniałam sobie, że jakieś 10 km od nas jest mini zoo - lamy, strusie, wielbłądy, koniki takie małe itp. Znalazłam ich stronke na necie, mają też taki plac zabaw (zjeżdżalnie, drewniane domki, drabinki, dmuchane zamki, dmuchane zjeżdżalnie, trampoliny). Super! I taką karczmę, byłoby co zjeść, napić się ;) A cała wizyta kosztowałaby nas 18 zł ;) No oprócz karczmy, bo przecież jedzenie nie jest wliczone, heheh ;) Mieliśmy się wybrać w niedziele, ale podobno ma być zimno ;( Poczekamy aż zrobi się cieplej. Myśleliśmy, żeby pojechać do Małpiego Gaju z Mikim, co wtedy w te kulki i w ogóle. Ale stwierdziliśmy, że on jest jeszcze za słaby biedulek. Bo nawet ja po tym wściekaniu się z nim miałam na drugi dzień takie zakwasy, że szok! Więc pewnie posiedzimy w domu. Pogoda okropna, zimno jak nie wiem. Aż się nie chce na dwór wychodzić. Byliśmy dziś z 40 minut tylko. Miejmy nadzieje, że jeszcze będą cieplutkie dni ;) Pozdrawiam!
Maribelle
2008-09-12
22:03:14
Email
Marchewka dopiero przeczytałam Twój wpis, bo swój od 21 pisałam na raty i dopiero teraz skończyłam i wkleiłam ;) Mam nadzieje, że Maksowi przejdzie, kurde ja to przewrażliwiona już jestem na to ;( Dużo zdrówka!!!!
kaga
2008-09-13
08:54:15
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała spała prawie do 7. Wczoraj też zasnęła szybko. Tylko musiałam jej iść wyłączyć lampkę, bo ma taki księżyc nad łóżeczkiem i go sobie włączyła ;-) Musiałam kabelek z gniazdka wyłączyć. Marchewka, dużo zdrówka dla Maksa. mam nadzieję, że mu przejdzie szybko. Maribelle, dobrze, że z Mukusiem już dobrze.Marchewka Wy macie dobrze, u Was wszystko na miejscu, a u nas to wyprawa gdziekolwiek. W Płocku też było takie minizoo dla dzieci, ale chyba było zamknięte, bo już po sezonie i tak jak pisałam chyba sami byliśmy ;-) Maribelle, to musicie jechać jak macie tak blisko taką atrakcję. U nas dzisiaj słonecznie, ale zimno. Już wstawiłam pranie, biorę się za sprzątanie, potem zakupy, mąż pójdzie z Martynką na dwór. A po południu idziemy do mojego kuzyna, mają Kubusia - 5 miesięcy. Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-13
15:27:01
Email
Hej...No niestety Maksymilian całą noc gorączkował powyżej 39 stopni od 2 do 4 w nocy nie spał.Rano jeszcze zwymiotował i pojechaliśmy do przychodni no i ma ostre zapalenia gardła i migdałków.Pani doktor go ładnie zbadała a jaki grzeczny był nawet jak mu do buzi patrzyła to nie płakał.Potem wizyta w aptece i za syropki zapłaciłam 70zł normalnie koszmar.Za 5 dni mamy przyjść do kontroli.Mały zasnął na pól godziny o 10 i popołudniu poszedł spać dopiero o 14.Teraz jeszcze śpi ale muszę go powoli wybudzać...No to miłego dnia (-:
Maribelle
2008-09-13
15:52:08
Email
Jejku no to teraz Maks chory. Niech się szybciutko wykuruje! Tak Marchewka, ja wiem cos o wydawaniu pieniędzy w aptekach ;/ Kurde taka drożyzna, że szok! Poza tym nawet jak testy w laboratorium robiliśmy z tą próbką kału, to za dwa testy 50 zł, bakteriologiczny jeszcze 35 zł, w aptece 60 zł... Cóż zrobić... Najważniejsze, że jest już zdrowy. Ja teraz odchorowuję to wszystko, żołądek mnie wieczorami boli, ja tak mam, to nerwica żołądkowa. Buziaki! Zdrówka dla Maksia.
Maribelle
2008-09-13
15:56:05
Email
A Maksa nie budź, jak chory to niech sobie pośpi biedulek ;) Wiecie, pochwaliłam ostatnio Mikulca że ładnie sika, woła, a teraz się zawziął i nie chce. Woła, że chce siku, biegnie do łazienki, do nocnika, ale jak chce mu zdjąć pampersa to krzyczy, że nie i sika w pieluche. Humorki... A w nocy obudził się o 4.30 i zażądał kaszki, zjadł 240 i zasnął. ;) Wstał przed 8 i znów krzyczy "dada am!" (daj jeść) i znów zjadł 240 ml. Głodomorek ;) Wraca do formy ;)
marchewka79
2008-09-13
21:21:20
Email
No Miki musi teraz nadrobić to co schudł przez chorobę (-: Pamiętam że jak Maksymilian miał te grypę żołądkową w grudniu to w kilka dni zjechał o kilogram a dla takiego malucha to dużo a Mikiego tak długo trzymało to pewnie też mu ubyło na wadze. Maks właśnie zasnął ale teraz już bez gorączki więc chyba się mu poprawia.Mleczka znowu nie wypiła ale zjadł trochę rogalika z masełkiem.Dobrej nocy
kaga
2008-09-14
08:50:33
Email
Cześć! No to nieźle z Maksem się porobiło. Dobrze, że już wieczorem nie miała gorączki, może mu szybciutko przejdzie. Ja słyszałam, że jak dziecko ma gorączkę, to nie powinno pić mleczka. Tak mi mówiła Martynki lekarka. Ale może inna lekarka powiedziałaby inaczej, nie wiem. No a Mikuś nadrabia, musi odzyskać to co zgubił ;-) Dobrze, że ma apetyt, to znaczy, że już jest zdrowy. My wczoraj byliśmy u kuzyna. Było bardzo fajnie, Martynka była bardzo grzeczna. A mały Kubuś to po prostu aniołek. On tylko je i śpi, alebo sobie po prostu leży. A cale nocki to już im przesypia od 1,5 miesiąca. Ma dopiero 5 miesięcy!! Mała zasnęła ładnie ok. 20:30, później ją kąpaliśmy. Spała do 6:50, myślę, że jeszcze by pospała, tylko pies zaczął szczekać u sąsiadów, mnie zresztą tez obudził. Więc się wyspaliśmy. Niedługo idziemy do kościoła i do rodziców. Dużo zdrówka dla chłopaków. Miłej niedzieli...
marchewka79
2008-09-14
11:49:56
Email
Hej...No u nas już znacznie lepiej.Noc minęła w miarę spokojnie,gorączka już nie wróciła tyle że wczesne wstawanie było bo kilka minut po 5 no ale Maks wczoraj dużo spał więc nic dziwnego że tak wcześnie się obudził.Teraz poszedł na drzemkę a ja za chwilkę dołączę do niego (-: Jejku Kaga to fajnie mają z tym Kubusiem bo mój Maks w tym wieku to się budził co 1,5h na karmienie (-: No to miłej niedzieli
Maribelle
2008-09-14
12:09:23
Email
heh, ja jak słysze o takich dzieciach to mi sie wydaje, że albo one są z innego świata, albo mój łobuziak ;) Fajnie, że z Maksem lepiej. Kaga my też mieliśmy iść do kościoła ale jest tak zimno że szok. U nas w kotłowni już palimy bo ziąb. A przed chwilą mierzyłam sobie gorączke i mam 38 ;/ Co za plaga no...
kaga
2008-09-14
16:16:39
Email
Cześć! My jesteśmy u rodziców. U nas też zimno, ale do wytrzymania, a w kościele u nas jest ciepło, nawet Martynkę rozebrałam na bluzeczkę. Drzemkę sobie zrobiła krótką, trochę więcej niż godzinkę. Ostatnio jakoś tak krócej śpi. Marchewka, dobrze, że Maksowi gorączka przeszła. No a Kubuś jest niezły. Ja co prawda wstawałam do Martynka chyba już tylko raz w nocy, może dwa, ale za to potem dała czadu. A całe nocki to przesypia od niedawna. Miłej niedzieli....
marchewka79
2008-09-14
20:52:18
Email
No mały zasnął przed chwilką.W dzień dzisiaj nie pospał i już był bardzo zmęczony.Mam nadzieję że rano pośpi trochę dłużej.Ja też jakaś padnięta jestem.U nas tez straszny ziąb,w domu się chłodniej zrobiło no ale pozostaje się tylko do tego przyzwyczaić (-: Miłego wieczorku
kaga
2008-09-15
09:39:46
Email
Cześć. Nocka ok, tylko pobudka wcześnie, bo już przed 6. Wczoraj wieczorem zrobiła małą kupkę, oczywiście po kąpieli. Ale myślę, że to jeszcze nie wszystko, więc może ją coś rano męczyło i dlatego tak wcześnie się obudziła. Mówiłam jej wczoraj, żeby zrobiła kupkę "normalnie", ale tylko usiadła na nocnik, puściła bączka i wstała.Z sikaniem na nocnik lepiej, tzn, jak ja posadzę, to z reguły zrobi i bardzo się cieczy, że leci ;-) Ale jeszcze nie woła i oczywiście robi w pampersa. No ale i tak są postępy, więc jestem dobrej myśli, że może pomału się uda. Z mówieniem też coraz lepiej, teraz już nawet odmienia i zdania już brzmią normalnie. Z dnia na dzień mnie zaskakuje. A wczoraj dawała cycusia lalce, tzn. podgięła sobie body i "karmiła" lalkę tak jak ciocia małą Lenkę i małego Kubusia ;-) Uśmialiśmy się z niej z mężem. A jak chłopaki, lepiej już się czują? Marchewka, gorączka przeszła? Wy też widzicie jakiś błąd w październikowych maluszkach, bo u mnie nic nie ma i jakiś błąd wyskakuje? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-15
12:31:09
Email
Hej.U nas noc beznadziejna.Mały często sie przebudzał i popłakiwał a rano już wstał o 5.30 i miał niewysoką temperaturę.Teraz juz od godzinki śpi.A ja kończę obiad i też idę do łóżka bo taka niewyspana ostatnio jestem.U nas z nocnikiem nie ma żadnego postępu z mówieniem trochę lepiej no ale do Martynki to mu jeszcze bardzo dużo brakuje.No widzisz Kaga zachowanie Martynki tylko dowodzi tego jakimi dobrymi obserwatorami są nasze maluchy.Maks tez często próbuje nas naśladować np.do pokoju cioci ciężko się drzwi otwierają no i podpatrzył że ciocia nogą kopie w te drzwi żeby się otwarły i on teraz tez jak tam chce wejść to najpierw kopnie nogą w drzwi (-; No miłego dnia
kaga
2008-09-16
08:10:02
Email
Cześć. U nas dzisiaj nocka z małą pobudką ok. 3:30, ale przytuliłam ją na chwilkę i spała dalej. Nie wiem, albo było jej zimno, albo może to brzuszek. Ona pewnie leży całą nockę odkryta, więc trochę może jej być zimno. Ubieram ją w body na ramiączka i piżamki na długi rękaw. Może powinnam jej ubierać body z krótkim rękawem. A brzuszek też możliwe, bo kupki zrobiła przedwczoraj trochę i pewnie jeszcze jej tam zalega. Dzisiaj obudziła się już o 6 i wołała, że ma "be", więc pewnie ją trochę męczy. Wczoraj byłyśmy u Agi, była też Iza z Michasiem. Dzieciaczki się pobawiły, tylko na początku było trochę spięć, bo Olka wszystko zabierała, ale jakoś potem się dogadały ;-) Pogoda nieciekawa, zimno okropnie. Popołudniowe spacery na razie przynajmniej odpadają. Mam nadzieję, że jeszcze trochę ciepła będzie w tym roku. A jak chłopaki? Miłego dnia..
Maribelle
2008-09-16
11:34:16
Email
hej. U nas wszystko w porządku. Mały ma wilczy apetyt i wcina nawet rzeczy których wcześniej nie chciał tknąć. A dzisiaj wstał mi o 10.15! Przechodzi samego siebie. Nie będę go dziś kładła na drzemkę. Tylko bunt przeciw nocnikowi nadal trwa, obraził się na nocnik normalnie... Pozdrawiamy!
Maribelle
2008-09-16
11:38:57
Email
Acha, a co do zabawek - wczoraj byliśmy u chrześnicy męża. Mikołaj upodobał sobie jej lalę-dzidziusia w wózeczku, woził ją, karmił buteleczką, przytulał... Normalnie w szoku byłam ;) A w niedzielę wziął "a go" (oznacza to śrubokręt i inne narzędzia) i wykręcił wkręt z krzesełka do karmienia!!! Nie mam pojęcia jak mu się to udało. Poza tym jest pocieszny, wszystko naśladuje, a jak zobaczy gdzieś szklankę czy coś, zaraz wynosi do zlewy. Wszystko odkłada na miejsce, sprząta, porządkuje... Ciekawe czy mu to zostanie ;)
marchewka79
2008-09-16
12:19:55
Email
Cześć.No to Miki jest niezły.Maks też lubi wynosić różne rzeczy do kuchni tylko że bardzo często lądują one w koszu na śmieci (-; Kiedyś mu mówię wrzuć do zlewu kubek no a potem było wielkie szukanie bo kubek zniknął no i znalazłam go w śmieciach także muszę pilnować.Maks też bardzo mi pomaga w wycieraniu kurzu ma swoją ściereczkę iw sobotę z mamą sprząta.Jutro idziemy na kontrolę do lekarza wydaje się że mu przeszło no ale zobaczymy...Kaga ja mam ten sam problem z Maksymilianem on wręcz nienawidzi być przykryty czymkolwiek no i rano jak się budzi to jest chłodnawy mimo że mu zakładam body. piżamkę i skarpety.No ale dzisiaj nam włączyli ogrzewanie coprawda jeszcze słabo grzeje ale może wkrótce będzie lepiej (-; Pozdrawiam
Maribelle
2008-09-16
12:32:19
Email
No to miejmy nadzieje, że Maksowi lepiej. Zdrówka dużo dla niego ;* U nas codziennie po południu trochę rozpalamy w kotłowni, także w domu się cieplej robi. Miki śpi w samym body z długim rękawkiem, bez skarpetek nawet. Ale ja to się przebudzam w nocy, także jak się rozkopie to go otulę. Muszę mu piżamkę kupić, ma pajacyki do spania ale nie chce ich nawet włożyć bo zakryte stópki. Nawet jak w dzień kładzie się na łóżko poleżeć to zdejmuje sobie skarpetki.
kaga
2008-09-16
13:09:25
Email
Cześć! U nas jeszcze nie grzeją, ale jutro już maja przyjść i włączyć ogrzewanie. Ja bym tylko odkręciła u Martynki w pokoju, bo nam nie jest jeszcze zimno do spania. No i w łazience do kąpania, bo teraz to wlewam gorącej wody do wanny wcześniej, to się trochę nagrzeje. U nas z wynoszeniem podobnie. Jak tylko coś stoi w pokoju, szklanka, kubek, albo butelka z woda, to zaraz wynosi do kuchni. A jak znajdzie coś do wyrzucenia, to też zaraz do kosza. Od poniedziałku zaczęłam Martynce dawać mleczko w bidonie ze słomką. Już chcę wyeliminować butelkę zupełnie. W dzień też pije z bidonu ze słomką wodę albo soczek. Gorzej jest wieczorem, bo była przyzwyczajona pić na leżąco, a teraz musi siedzieć,bo bidonu nie można przechylać. Rano jest ok, bo i tak pije mleczko w swoim krzesełku. Myślałam, że będzie gorzej. A w ogóle to pani wczoraj położyła gdzieś smoczek i nie pamięta gdzie, szukałyśmy i na razie nie wiemy gdzie jest. Ciekawa jestem, czy znalazła dzisiaj. Bo w dzień Martynka zasypia ze smoczkiem. Jak się nie znajdzie, to już nie będę kupować nowego, odzwyczaimy od smoczka ;-) W sumie to i tak mało go ciągnie, ale wcale się nie pogniewam, jak przestanie całkowicie. Maribelle, dobrze, że Mikuś ma taki apetyt, szybko nadrobi to co stracił. Z Maksem też lepiej, to najważniejsze. Trzeba teraz pilnować maluszków i być ostrożnym, bo tak zimno, to moment i choróbsko jakieś się przypałęta. Miłego dnia...
Ulka
2008-09-16
14:36:55
Email
Kasia odbierz maila, mam nadzieje, ze Ci nie zablokowałam skrzynki
kaga
2008-09-16
20:35:33
Email
Cześć. Martynka zasypia, zrobiło się już cicho, więc mam nadzieję, że już śpi. Oczywiście zrobiła już kupkę, drugą, bo pierwszą zrobiła przed kąpielą. Gułka mała nie zrobiła do końca, no i musiała później dokończyć. Widać, że się wstrzymywała i nie chciała zrobić, ale już widocznie nie mogła utrzymać. Z sikaniem znowu gorzej, dzisiaj zrobiła tylko raz, a po kupce jej nie ubierałam pampersa, bo zaraz mieliśmy ją kąpać i jeszcze się zsikała w spodnie ;-) Dzisiaj siedziałyśmy w domu, przyjechała moja mama, potem tata po nią przyjechał. W międzyczasie przyszła jeszcze sąsiada z dołu z Oliwierem. Więc posiedzieliśmy trochę i pogadaliśmy. Jak u Was dzień? Miłej nocki....
kaga
2008-09-17
08:47:11
Email
Cześć! U nas nocka ok, mała spała prawie do 7, już nawet nie pokazywałam się jej, bo już wychodziłam do pracy. A teak to bym się pewnie spóźniła, bo by nie chciała mnie puścić taka zaspana. A w nocy zrobiła jeszcze jedną wielką kupkę, przed 1. Zawołała mnie i powiedziała, że ma be.Myślałam, że przez sen sobie gada, ale jak powąchałam, to okazało się, że mówi prawdę ;-) Przebrałam ją, na szczęście się nie rozbudziła i spała dalej. Pewnie ją ten brzuszek męczył i tak wcześnie wczoraj i przedwczoraj się budziła. A dzisiaj już spokojnie sobie pospała. Dzisiaj znowu zimno, ale na szczęście nie pada. Jak Wam minęła nocka? Miłego dnia.. Wkleję parę zdjęć..
kaga
2008-09-17
08:49:40
Email
Mam nową czapkę... Photobucket
kaga
2008-09-17
08:56:38
Email
Photobucket
kaga
2008-09-17
08:57:11
Email
nasza trójeczka ;-) Photobucket
kaga
2008-09-17
08:57:43
Email
Martynka zbudowała domek... Photobucket
kaga
2008-09-17
08:58:33
Email
W zoo z mamusią... Photobucket
kaga
2008-09-17
08:58:52
Email
w zoo... Photobucket
kaga
2008-09-17
08:59:16
Email
zoo c.d. Photobucket
kaga
2008-09-17
09:00:31
Email
Martynka robi buju, buju w zoo... Photobucket
kaga
2008-09-17
09:01:04
Email
z kangurami... Photobucket
kaga
2008-09-17
09:01:35
Email
z mamusią.. Photobucket
kaga
2008-09-17
09:04:16
Email
U cioci Agi ... Photobucket
kaga
2008-09-17
09:04:38
Email
c.d wizyty Photobucket
marchewka79
2008-09-17
13:20:32
Email
Hej.No poszliśmy na kontrole.Wszystko ok do jutra mam podawać te leki.Oj mały ostatnio był taki grzeczny u lekarki a teraz się nadzierał nim go jeszcze zdążyłam rozebrać (-; Trochę się tez naczekaliśmy bo jak zwykle opóźnienie był.Wkurza mnie to bo ma się wizytę na określoną godzinę a potem się czeka 45 minut.U nas to jest bezsensu bo się zapisuje pacjenta co 5 minut a wiadomo że w 5 minut to nawet dziecka nierozbierzesz dobrze.No ale co zrobić właściwie to się zastanawiam czy nie zmienić tej lekarki.Jak już ubierałam małego to mi kazała dokończyć na korytarzu bo się spieszy.Musimy się jeszcze wybrać do dermatologa z małym bo jakoś tak dziwnie niektóre paznokcie mu się rozdwajają.Mówię tej lekarce dzisiaj o tym a ona nawet nie spojrzała tylko odrazu do dermatologa wysyła.Wkurza mnie coraz bardziej ta kobieta.Zero zainteresowania.Pewnie jakby człowiek prywatnie poszedł to by było inaczej...Kaga super zdjęcia.Pozdrawiamy
kaga
2008-09-18
09:38:31
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła ładnie po 20. Obudziła się przed 7, jak wychodziłam do pracy to jeszcze spała. Dzisiaj zawiozłam Martynkę do mojej mamy, bo pani przyszła rano i powiedziała, że ma biegunkę i w nocy się obudziła i chyba miała gorączkę. Chciała iść do lekarze po południu, ale w sumie powiedziałam, żeby już poszła do domu, no i przede wszystkim żeby Martynki nie zaraziła, bo jak to jakaś wirusówka, to strach. Musiałam nawet wózek dla Zuzi wziąć, bo Martynka sobie zażyczyła ;-) Wczoraj byłyśmy na zakupach, kupiłam Martynce body na krótki rękaw, bo nie miałam już, albo były za małe i taki zestaw plastikowy do kawy. Martynka nalewa sobie piciu z dzbanuszka, wlewa śmietankę i pije ;-) Fajnie się tym bawiła u Agi, więc jej kupiłam. Potem byłyśmy u rodziców i do domu. Z sikaniem na nocniczek w miarę, tzn. jak ją posadzę to się wysika, u rodziców nawet powiedziała, że chce sisi i zrobiła do ubikacji, jak ją przytrzymałam. Marchewka, dobrze, że z Maksem już dobrze. A z lekarzami to tak jest. Wszystko na odpieprz. Jak się pójdzie prywatnie, to zupełnie inaczej traktują. A te paznokcie to u rączek mu się rozdwajają? Maribelle, jak Mikuś, już zupełnie zdrowy? Jak Wam minęła nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-18
11:36:11
Email
Hej.No u nas nocka tez ok tyle że już mały wstał o 5.40 (-: Kaga jemu tak dziwnie się rozdwajają te paznokcie bo na kciukach u rączki i na dużych paluchach u nóżki a na innych paluszkach nie.Nie są też płytki paznokcia jakoś zabarwione,wyglądają normalnie tyle że właśnie się rozdwajają. Nie dawno mu obcięłam a jak mu troszkę odrosną i znowu tak będzie to pójdę na wizytę do tego dermatologa żeby to mógł dokładanie obejrzeć.Byliśmy przed południem na spacerku ale strasznie zimno brrr.Muszę małemu buciki kupić bo ma na teraz tylko adidaski.Pozdrawiam
Maribelle
2008-09-18
23:09:31
Email
Hej. Marchewka dobrze, że Maks zdrowy. Ucałuj co od cioci Agi ;) Kaga zdjęcie bardzo fajne, a Martynka przesłodka! Śliczna z niej dziewczynka. Również przekaż buziaczka ;) Ty też bardzo ładnie wyglądasz kochana ;) Mikunio zdrowy, wszystko w porządku. Tylko ostatnio mi po 23 spać chodzi. Dziś wcześniej, po 22. Byłam dziś po wyniki cytologii. Troche się zdołowałam, bo nie za ciekawie jest. Mam stopień III tzw. ASCUS (nietypowe komórki nabłonka płaskiego o nieokreślonym znaczeniu). Mam to leczyć globulkami narazie. Póżniej powtórna cytologia. Jeśli nadal nieprawidłowy wynik to do szpitala na pobranie wycinka nabłonka do badanie, czy coś złego się tam nie tworzy... A jeśli lepiej to na zamrażanie albo wypalanie, nie wiem... Martwie się tym i ogólnie jakaś przybita jestem. No nic, ide spać, odpocząć troche, dosyć mam już dzisiejszego dnia. Dobrej nocki!
kaga
2008-09-19
10:34:31
Email
Cześć. U nas nocka dzisiaj z pobudkami. Martynka obudziła się już po 21, potem po 4 i rano przed 6, ale jeszcze zasnęła i obudziła się o 7. W nocy tez zaraz zasypiała, coś musiało ją męczyć. Może brzuszek, albo ta ostatnia trójka jej się przebija, ale nie wiem, bo nie mogę zobaczyć. Ja przyjechałam do pracy na 7, a mąż został w domu dłużej, dał Martynce mleczko, ubrał ją i zawiózł ją do mojej mamy. Moja mama wczoraj widziała panią jak wracała od lekarza i mówiła, że ma podrażnioną trzustkę i wątrobę, dostała jakieś lekarstwa, mam nadzieję, że w poniedziałek przyjdzie. Wczoraj pojechałam po nią po pracy, chwilę jeszcze posiedziałyśmy u rodziców i wróciłyśmy do domu. U mamy była grzeczna, ładnie zjadła obiad, spała 1,5 godzinki, były z mamą na spacerze na nóżkach, więc wszystko w porządku. Zasnęła ładnie, bez problemów, po 20. No ale kupki już dwa dni nie robiła niestety. Maribelle, A Ty się martw wynikami, zobaczysz wszystko będzie dobrze, wyleczysz to i będziesz miała spokój. Z tego co się orientuję, to jest aż 5 tych grup, więc druga na pewno nie jest groźna. No ale ja tez się muszę w końcu wybrać, tylko nie mogę się zmobilizować. A Mikuś trochę Wam wieczorem szaleje ;-) Marchewka, jak Maks? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-19
11:44:04
Email
Hej...No ja się zmobilizowałam ale wizytę mam dopiero na 14 października do ginekologa bo takie kolejki a ponieważ jestem zadowolona z tego lekarza(on mi ciąże prowadził) no więc nie chcę zmieniać ale za to muszę trochę poczekać. Maribelle będzie ok..Ciocia mojego męża też ostatnio robiła i wyszła jej ta grupa co Tobie,ona narazie dostała tabletki i też potem powtórne badania ją czekają...A mój łobuz dzisiaj jest tak niegrzeczny.Na spacer nie wyszliśmy bo nie chciał kurtki założyć,jak mu ją na siłę ubrałam to tak zaczął ryczeć że szok.Nie chciał nawet z domu wyjść więc go porozbierałam ale histeria trwałą pół godziny.Teraz przed chwilą zasnął po kolejnej histerii o ciastka bo zamiast jeść to je rozgniatał no ale jak mu zabrałam to oczywiście ryk.Chyba ma gorszy dzień,ciekawe czy popołudniu da się przekonać do kurtki i założy.U nas ostatnio wczesne pobudki dzisiaj znowu 6.No to miłego dnia i trzymajcie się ciepło a no i Maribelle Maks dziękuje za buziaki (-:
Maribelle
2008-09-19
11:59:26
Email
Hahahah, no Maks ma humorki ;) Noramlnie jakbym czytała o Mikim - identyko! ;) Acha, zapomniałam Ci napisać, jeśli chodzi o tą lekarke to skoro ma takie podejście to chyba bym ją zmieniła na Twoim miejscu. Nasza na szczęście jest świetna i zawsze wykazuje duże zainteresowanie, a dla mnie to b. ważne. No a jeśli chodzi o tą cytologię to ja też najpierw leczenie tabletkami. Kaga a mam gr. III niestety. Mikunio właśnie Teletubisie ogląda i biega sobie po domu ;)
kaga
2008-09-19
21:15:14
Email
Cześć. U nas dzień minął spokojnie, po pracy pojechałam na zakupu, zawiozłam je do domu i pojechałam do rodziców. Martynka przybiegła do mnie, przytuliła się i mnie wycałowała ;-) Posiedziałyśmy u rodziców i do domku. Mąż też przyjechał do rodziców i pomógł nam się zabrać, bo po tych dwóch dniach u babci Martynka trochę rzeczy nazbierała. Kąpiel i spanko. Martynka zasnęła bez problemu, trochę się martwię, bo już 3 dzień bez kupki, a dzisiaj zjadła kiwi, suszone śliwki i jabłko, więc powinna zrobić. Chyba, że zrobi na śpiocha. U mamy była grzeczna, zjadła obiadek, były na spacerku i poszły do mojej przyjaciółki mamy, która opiekuje się jej 3-letnią córeczką, (moich rodziców sąsiedzi). Mojego męża trochę rozłożyło, ma okropny katar, mam nadzieję, że mała się nie zarazi. Dałam jej dzisiaj witaminki C, tak profilaktycznie. Maribelle, mimo że to 3 grupa, to i tak będzie dobrze, zobaczysz ;-))))) A Maks ma już swoje zdanie, ciekawe po kiom to ma? ;-)) Spokojnej nocki...
marchewka79
2008-09-20
12:39:38
Email
Hej...No Kaga ja się nie muszę zastanawiać po kim jest tak uparty i taki złośnik.On nie tylko z urody ale i z charakteru wykapany tata (-: Mój maż z byle powodu potrafi wpaść w furię.A jak mu coś zginie to już w ogóle jest katastrofa,trzeba uważać bo w powietrzu różne rzeczy latają.Jest poprostu straszny nerwus.A ile razy się już zdarzył że coś przed nim leżało a on darł się że nie ma i koniec.Kiedyś szukał dokumentów z samochodu i mówię mu zajrzyj do portfela bo zawsze tam nosisz ale on nie bo on je położył na szafce i koniec.Wszystko z szafek powywalał,pokój wyglądał jakby tornado przeszło a ja wzięłam portfel i co dokumenty tam były (-: On chyba już z góry zakłada że danej rzeczy nie ma i koniec.Teraz już robimy tak że on mówi co potrzebuje a ja tego szukam bo krócej to trwa i nie ma potem wielkiego bałaganu (-: Maks już od godziny śpi ,rano znowu wstał przed 6.Myślałam że jak teraz jest dłużej ciemno z rana to mu się poprawi ale gdzie tam, na niego nic nie działa (-: Miłego dnia
kaga
2008-09-20
13:03:29
Email
Cześć! My dzisiaj same siedzimy, bo mąż pojechał na jakieś targi i pewnie po południu wróci. Nocka ok, wieczorekiem Martynka zrobiła kupkę ok. 22, ale popłakiwała coś i mnie wołała i zrobiła mało i dosyć twardą, więc coś musiało ją męczyć. Tyle owoców codziennie je i nic :-( Pobudka też wcześniej, bo już o 6:20. Ale za to zdążyłam już poprasować, posprzątać, byłyśmy w mieście samochodem, bo zimno i wózkiem byłoby dłużej. Teraz Martynka śpi już ponad pół godzinki, pewnie jeszcze z godzinkę pośpi i koniec. Ja jeszcze muszę umyć podłogę w kuchni i trochę kurze powycierać i koniec na razie. Jak Martynka się obudzi, to jedziemy na obiad do moich rodziców. Po południu jeszcze bym chciała poukładać jej ciuszki i poodkładać letnie, bo jutro do teściów jedziemy, więc zawiozę następną partię, bo u nas nie ma gdzie tego wszystkiego trzymać. Marchewka, moja Martynka też po tatusiu ma nerwy. Może nie aż tak bardzo jak Maks, ale jak coś jej nie wychodzi to się zaraz tak wkurza, że szok ;-) Mój mąż też jest niezły nerwusek, nie taki jak Twój, ale niedużo mu brakuje ;-) Maribelle, jak Mikuś i jak Twoje samopoczucie? Miłej soboty...
marchewka79
2008-09-20
19:39:17
Email
No mały Miś już wykąpany ale chyba tak szybko spać nie pójdzie bo w dzień pospał.Byliśmy na krótkim spacerku bo strasznie dziś wiało a on świeżo po chorobie więc nie chcę go narażać.Mąż na weselu więc my tez sami siedzimy.Jutro pewnie się nie dopcham do komputera więc miłej niedzieli życzę (-:
kaga
2008-09-20
20:52:41
Email
No cześć. Marchewka, ja też siedzę sama, mój mąż jeszcze nie wrócił. Myślę, że niedługo powinien przyjechać. Martynka śpi, zasnęła po 20, zawołała mnie ze dwa razy, ale zasnęła ładnie. Posiedziałyśmy u rodziców po obiedzie wróciłyśmy do domu. Generalnie nic ciekawego. Ciekawa jestem, czy Martynka zrobi kupkę później, bo wieczorkiem już ją męczyła :-( Jutro jedziemy do teściów na obiad i pewnie posiedzimy do wieczorka. Spokojnej nocki....
Maribelle
2008-09-21
21:11:32
Email
Hej. Miki przeziębiony, ale w sumie tylko z noska mu leci i troszkę ochrypnięty jest, na szczęście temperatury nie ma. Tylko apatyt znów gorszy ma. Właśnie biega z taczką po mieszkaniu, a mąż za nim ;) Ja padam na pysk, 4 godz byłam w studio na sesji, teraz się smarkam i kicham, oczy mnie pieką, chyba jakiś kosmetyk mnie uczulił, albo nie wiem co jest ;/ Acha, bo zapomniałam Wam napisać, że zaczęłam przygodę z fotomodelingiem, może coś pieniążków wpadnie, bo widziałam, że im się spodobałam bardzo. Przydałoby się trochę grosza... Jak będę miała zdj to coś Wam pokażę ;) Jak tam maluszki? Jak minął dzionek?
Maribelle
2008-09-21
21:39:59
Email
Dochodzę do wniosku, że ja przeziębiona jestem... Zaraz Polopirynka i do łózia. Chociaż sama nie wiem jak z tym łóziem będzie, bo to od Mikiego zależy. Wyobraźcie sobie że wczoraj spać po 23 znowu poszedł. Dziś próbowałam go budzić o 8, wstał o 8.30 ostatecznie z wielkim trudem, ale nie poszedł dużo wcześniej na drzemkę ;/ Kurde a żeby nie spał w dzień to za wcześnie, bo mi padał o 16.30 nawet gdy go przetrzymać próbowałam. Echhh...
kaga
2008-09-22
09:45:49
Email
Cześć. No Maribelle, to gratulacje, na pewno Ci wyjdzie, a na zdjęcia czekamy, koniecznie pokaż :-) Tak jak pisałam w niedzielę po kościele pojechaliśmy do teściów, położyłam Martynkę spać, zjedliśmy obiad (Martynka wczoraj nie miała ochoty na obiad), posiedzieliśmy i ok. 18:30 wróciliśmy do domu. Martynka była grzeczna, szalała, aż cała mokra była, dziadkowie naśmiali się z niej i nacieszyli trochę. Nie wiedzieli jej już ponad miesiąc i powiedzieli, że bardzo urosła przez ten czas. Ja tego nie widzę, ale widzę po ubraniach, szczególnie po spodniach ;-) Wczoraj nocka ok, tylko pobudka już o 6. A dzisiaj z pobudkami, w sumie trzema, po 2, po 3 i przed 6, ale rano dałam jej smoczek i jeszcze zasnęła i spała do 7. Wczoraj u teściów zjadła kanapkę ze swojską szynką, ale tylko wędzoną i podejrzewam, że pewnie jej jakoś zaszkodziło o brzuszek ją bolał. Pewnie nie pogryzła jej dobrze, głupia matma ją załatwiła ;-)Dzisiaj mąż jeszcze zawiózł małą do mojej mamy, bo powiedziałam opiekunce, żeby dzisiaj sobie jeszcze odpoczęła, bo jeszcze słaba była, dopiero w sobotę zaczęła jeść. Moja Martynka mówi już fajnie wierszyk o babie, tzn, jak się robi baby w piaskownicy, zaczyna sama, ja jej dopowiadam słowa a ona kończy. bardzo fajnie. I piosenkę o Zuzi pierwszą zwrotkę już też fajnie śpiewa, oczywiście muszę jej trochę pomóc, ale ogólnie bardzo fajnie. A jak się przy tym cieszy ;-) Maribelle, jak się czujesz? Miłego dnia....
marchewka79
2008-09-22
12:42:16
Email
Hej.No to Kaga niezła jest Martynka.No niestety Maks najpierw musi się nauczyć dobrze mówić a na wierszyki czas przyjdzie później (-; Chociaż i tak z mówieniem już jest lepiej,chętniej powtarza i właściwie każdego dnia jakieś nowe słowo mu wpadnie...Kupiłam mu dzisiaj czapkę i tak mu się spodobała że jak wróciliśmy do domu to ją założył i się w lusterku przeglądał a jak się śmiał (-; A muszę dodać że nie bardzo lubi czapki a żeby mu kurtkę założyć to już w ogóle się trzeba natrudzić.A wczoraj w południu poszliśmy wszyscy spać i wstaliśmy dopiero o 15.30 i z racji tego Maks wieczorem tez dopiero zasnął kilka minut przed 23 ale pospał do 7 rano.A ostatnio ma jakąś jazde na tatę ,jak go widzi to tylko z nim chce się bawić a mi pokazuje paluszkiem że mam sobie iść (-; a tata jaki dumny (-; Maribelle to gratulacje i trzymamy kciuki aby coś się z tej sesji udało (-: A jak Ci się podobało pozowanie? Miłego dnia
Maribelle
2008-09-22
23:50:38
Email
Hej ;) No ja przeziębiona, temperatury troche, katar i ogólnie kijowo się czuję, a Mikiemu mija powoli, troche katarku jeszcze ma. Męża też bierze, kurde znowu jakieś choróbsko się przyplątało do nas. Ale nie jest źle, takie przeziębienie da się przeżyć ;) Kaga Martynka jest niesamowita, dla mnie to kosmos żeby tak dziecko mówiło w tym wieku ;) Maks widzę też lepiej, Miki się do gadania nie pali. Jak go proszę żeby coś powtórzył to woli po swojemu, po chińsku powiedzieć, po co się męczyć. A widzę, że jak bardzo chce to powie, np. Olunia - żeby ją zawołać, a tak nigdy nie mówi takich trudnych wyrazów (dla niego trudnych). No nic, każdy maluch rozwija się we własnym tempie, mam nadzieje że w końcu się rozgada. Bo widzę, że rozumny jest bardzo. Dziś byliśmy u teściów, u Oli, wzięłam go żeby się pobawił trochę. Ale tylko się wkurzyłam, bo ten bachor (Ola) wiecznie naburmuszona i z pretensjami że nie może sobie pooglądać bajek w spokoju ;/ Wszystkiego co Miki dotknie to "żeby mi tylko nie popsuł", albo zła że w ogóle rusza. Żeby dziewczynka sześcioletnia taka wredna była to ja nie wiem... No cóż, rozpieszczona to ona jest. Ale wkurza mnie to okropnie ;/ Miki bierze ją za rączkę, całuje... Nie ma się z kim bawić oprócz niej a ona taka wredna. :( Jak ma paluszki to nie wyjmie z szafki żeby i jemu dać, tylko bierze po 3 i zjada, bo jakby wyjęła to by jej może zjadł, yhhhhhhhhhhhhh ;/////// Albo jak się bawi z innymi dziećmi i te dzieci na Mikunia zwracają uwagę, patrzą, uśmiechają sie, to ona robi wszystko, normalnie wszystko żeby odwrócić od niego uwagę i skupić na sobie, ona mu musi być w centrum zainteresowania. Kurcze ale zła jestem ;/ No nic, pójdzie do przedszkola Mikuś w przyszłym roku może, to będzie wśród dzieci ;) Marchewka a jeśli chodzi o pozowanie, to w sumie dobrze mi się pozowało ;) Atmosfera fajna, miła. Zawsze chciałam coś takiego robić, więc sprawia mi to frajdę, mimo że naprawdę łatwe to nie jest, choć moze się takie wydawać. Dziś np bolą mnie mięśnie na rękach i tyłku, no i kość ogonowa i łopatki niesamowicie ;) To od leżenia na kłodzie drzewa, bo miałam m.in. na niej sesje, heh ;) A Mikeimu chyba muszę wyeliminować spanie w dzień. On chodzi spać o 23 nawet jak w dzień śpi godzinę tylko. Powoli muszę to jakoś zrobić... No to miłej nocki kochane, buziaki dla maluchów! ;) ;***
kaga
2008-09-23
09:54:28
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła ok. 20:30 i spała do 6:30. Wczoraj zaśnięcie zajęło jej chwilę, musiałam do niej iść ją przytulić, bo mnie wołała, ale jakoś zasnęła. Wczoraj pojechałam po Martynkę, kupiła siostrze kwiaty ode mnie i różyczkę od Martynki, bo miała wczoraj urodziny. Posiedziałyśmy trochę, wypiłam kawkę i wróciłyśmy do domu. Mąż wrócił wczoraj nawet wcześnie, bo już o 18, więc trochę się z Martynką pobawił, a ja mogłam ugotować obiad na dzisiaj. Kupiłam jej takie plastikowe filiżanki i dzbanuszki i bardzo fajnie się tym bawi. Wlewa wszystkim kawkę i podaje, żeby wypić ;-) Wczoraj przychodziła do mnie do kuchni i pytała się czy chce piciu i mi wlewała, ja oczywiście wypijałam, a ona mi jeszcze nalewała ;-) Fajnie, że umie się tak bawić na niby. Dzisiaj przychodzą do nas dziewczyny z dzieciaczkami, więc się trochę pobawią. Maribelle, a ta Olka to jest kuzynka Mikusia, tak? Wiesz, może ona jest zazdrosna o niego i tak reaguje. A z drugiej strony, to chyba rodzice tez powinni na takie zachowanie jakoś reagować i spróbować jej jakoś wytłumaczyć. Szkoda, bo mogłyby się dzieciaczki fajnie bawić. A z tym spaniem to Mikuś jest niezły, dobrze, że nie chodzisz do pracy, bo jakbyś miała rano o 6 wstawać, to byś trochę niewyspana była. U nas jak Martynka najpóźniej zaśnie o 21, a reguły wcześniej, to ja mam jeszcze trochę czasu dla siebie i spokojnie mogę iść spać o 22:30, 23. Czekamy na zdjęcia. Marchewka, jak Wam minął dzień? Miłego dnia..
marchewka79
2008-09-23
11:57:47
Email
Hej.No u nas wszystko ok tyle że dziś mały się przebudził już o 4 rano i zasnął dopiero po 5 a z kolei mąż długo w nocy siedział i tez nie mogłam zasnąć tak więc bardzo nie wsypana jestem (-; no ale to już norma (-: Położyłam przed chwilą małego ale coś się nie rwie do spania,śpiewa tam sobie i gada (-; Jak zaśnie to tez się pójdę położyć.Ja też w sumie się trochę zaziębiłam,z nosa mi nie leci ale ciągle mam zatkany,tak coś czuję że to chyba znowu zatoki bo głowa mnie tez pobolewa a u mnie z reguły każde przeziębienie się do tego ogranicza.Dzisiaj pochmurno i deszczowo więc nie wiem czy uda nam się wyjść.A muszę jeszcze chrześniakowi złożyć życzenia bo ma dziś urodziny już 11 niestety mieszka na śląsku więc tylko telefonicznie...No to mała Olka faktycznie wredna baba (-; Ja tez nie przepadam za takimi dziećmi.Ja się kiedyś w piaskownicy spotkałam z takim zachowaniem gdzie jeszcze matka się wtrącała i np.mówiła do syna "zobacz wiaderko Ci zabrał" mimo że jej syn wcale się tym wiaderkiem nie bawił.No ale chyba bardzo ja bolało to że ktoś inny dotykał ich zabawek.Co zrobić są ludzie i klamki (-; No to miłego dnia
Maribelle
2008-09-23
22:48:09
Email
Cześć. Miki śpi, dziś wcześniej, o 22 zasnął. Byliśmy u teściów, dziś Ola się z nim ładnie bawiła, może dostała reprymendę od rodziców ;) Jak odjeżdżaliśmy to całą drogę płakał za nią i w domu trochę ;( Szkoda mi go było ;( Dostał od babci Teletubisia pluszowego i wózek dla lalek i woził tego swojego "hejo" po całym domu ;) Idę się pluskać, mąż ściągnął jakiś nowy film i mamy sobie pooglądać. Buziaki!
Maribelle
2008-09-23
22:50:19
Email
Marchewka widzę że masz problemy z zatokami, ja też kiedyś dużo sie z tym męczyłam, moja mama i siostra też, chyba to rodzinne... Więc wiem jak się czujesz. Kaga co tam u Ciebie?
Maribelle
2008-09-23
23:21:57
Email
Ja jeszcze na chwilkę, bo tak mi się przypomniało... Ja nie tylko z zatokami, ale z uszami od zawsze problemy miałam. Jak miałam 2 latka to poszłam do szpitala, chyba na dwa tygodnie, czy na tydzień, bo miałam ostre zapalenie ucha środkowego. A wtedy z dzieckiem w szpitalu nie można było zostać. Wyobrażacie to sobie? Zostawić dziecko ledwie starsze od naszych brzdąców samiusieńkie w szpitalu... Koszmar nie tylko dla dziecka, ale i dla mamy... Mama opowiadała mi że tak to wszystko przeżyła, że codziennie była w szpitalu i stała w ukryciu za drzwiami, bo jak bym ją zobaczyła to byłaby tragedia. Opowiadała że dreptałam sobie po korytarzu ciągnąc jakąś pieluszkę, do pielęgniarek zaglądałam... Że mówiłam: "Tu, buti stoją, buti...", żeby mi włożyć i wziąć do domu ;) No i tak przez całe życie z tymi uszami mam. A jeszcze na wiosne przecież po tym małym wypadku z Mikim, a właściwie przez moją głupotę to też się nacierpiałam... Nie pamiętam czy wam pisałam czy nie, bo wtedy chyba nawet nie zaglądałam tu na forum... Jak nie, to napiszę, bo już nie pamiętam czy opowiadałam Wam o tym. No uciekam już, papa!
kaga
2008-09-24
09:08:01
Email
Cześć. Wczoraj była Aga z Olką, tak jak pisałam. Michaś nie dojechał. Dziewczyny się pobawiły, chociaż oczywiście spięcia też były. Martynka zaczyna już też mówić: moje i nie chce czasem dawać zabawek, ale oczywiście ją strofuję i tłumaczę, że trzeba się dzielić i pożyczać zabawki. No i z reguły to działa. No ale oczywiście obie chciały tą samą zabawkę w jednym czasie ;-) No i Olka wyrywała zabawki Martynce, moja Martynka tak nie zabiera. No i jak Olka chciała Martynce wyrwać, to ta zaraz z płaczem do mnie biegła i uciekała przez Olką ;-) No ale generalnie ok. Martynka zrobiła wczoraj w dzień kupkę, ale oczywiście jeszcze zrobiła dwie po kapaniu i zasnęła dopiero ok. 21. Guła mała nie zrobi wszystkiego od razu, tylko tak na raty. w nocy przebudziła się na chwilkę po 1, ale zaraz zasnęła, a ja się śmieje, że śniła jej się goniąca za nią Olka ;-) Obudziła się już o 6:10. Dzisiaj u nas pogoda bardzo ładna, jest dosyć ciepło i od rana świeci słoneczko. W końcu będzie można na trochę dłużej wyjść na dwór. Maribelle, fajnie, że kuzyneczka już się bawiła z Mikusiem. Może faktycznie rodzice interweniowali ;-) Co u Maksa? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-24
12:52:14
Email
Hej.No Maks ma się dobrze.Nie dawno zasnął,byliśmy na spacerku ale jak wróciłam z nim to zauważyłam że mu trochę z noska zaczęło lecieć.Kaga ,każde dziecko ma ten etap w życiu że niehce się niczym dzielić i tego się nie da zmienić (-: ale od tego właśnie są rodzice żeby tłumaczyli że tak nie wolno.Maksymilianowi tez już się zdarzyło że w piaskownicy nie chciał dać swoich zabawek ale ja zaczęłam robić tak że zabierałam np.dwa samochody,dwie łopatki i jak on się bawił jednym to drugie było dla kolegi.W domu jak czasami ktoś nas odwiedzi z dzieckiem no to nie ma problemu bo Maks bardzo się cieszy jak przyjdzie jakieś dziecko więc chętnie daje zabawki.No zobaczymy jak to dalej będzie (-; No Maribelle chyba nie pisałaś o swojej przygodzie z uszami bo nic sobie nie przypominam.,,U nas dziś też ładnie słonko świeci chociaż jak byliśmy na zakupach to za ciepło nie było ale popołudniu już pewnie będzie lepiej.No to miłego dnia
Maribelle
2008-09-24
13:46:13
Email
No Miki też nie zawsze chce się dzielić, zabiera klocki np. ale zwykle dlatego, bo chce iść gdzieś indziej i zabiera żeby odłożyć. Ale mi się wydaje, że w takie małe dzieci to jeszcze nie rozumieją do końca całego systemu dzielenia się i nie dzielenia, pożyczania itd... Duża właśnie w tym rola rodzica, by jakoś dziecko nauczyć co i jak. Marchewka właśnie wydawało mi się, że nie pisałam. To jakoś bodajże w kwietniu było... Nie pamiętam dokładnie. Poszłam do łazienki, chciałam sobie uszy umyć, wzięłam patyczka... A Miki za mną. Wzięłam go na ręce bo właził na sedes. I w tym samym czasie miałam patyczka w uchu. On się zaczął wyrywać i z całej siły uderzył mnie w tego patyczka głową. Normalnie położyłam się na podłodze z bólu, patyczek wbił mi się w ucho, zaczęła lecieć krew... Pojechaliśmy do szpitala, okazało się, że mam przebitą górną ścianę ucha, całe szczęście nie uszkodziłam błony bębenkowej. Dostałam leki, prawie nic nie słyszałam na to ucho... Po tygodniu zaczęło mnie niesamowicie boleć to ucho. Noc wytrzymałam ale z samego rana znów do szpitala. Myślałam że się skręcę z bólu, a jeszcze lało mi się z tego ucha niesamowicie, jakaś wydzielina dziwna. Okazało się że mam ostre wysiękowe zapalenie ucha. Powinnam od razu dostać antybiotyk po tym przebiciu a nie dostałam i tak mi się zrobiło. W szpitalu dostałam zastrzyk przeciwbólowy i wróciliśmy do domu. Leżałam w łóżku z pieluchą tetrową przy uchu, bo tak się lało z tego ucha. A jeszcze w tym czasie miałam egzaminy na uczelni, oczywiście nie pojechałam, bo jak... Antybiotyk dostałam w zastrzykach, dwa razy dziennie przez dwa tygodnie. Bolesne jak cholera, czasem od rana do wieczora miałam pośladek zdrętwiały, siedzieć nie mogłam, wieczorem drugi pośladek, to już całkiem ledwie się ruszałam i tak dwa tyg. Pod koniec brania tych leków dostałam wysypki okropnej na całym ciele od tego antybiotyku (jestem alergiczką), znów zastrzyki - przeciwalergiczne tym razem, ale o niebo mniej bolesne od tych z antybiotykiem. Kurde koszmar... A jeszcze jakiś tydzień przed tym wszystkim Miki mi zachorował, w nocy jeźdźiliśmy do znajomej lekarki, do jej przychodni którą ma w domu bo źle z Mikim było. Dostał antybiotyk i jakoś mu przeszło... Także ten jeden miesiąc miałam naprawdę cudowny jak widzicie... I nawet na forum mnie nie było, z resztą chyba się nie dziwicie dlaczego. Hehe, ale się napisałam, Mikunio się ładnie bawi, to miałam czas ;) Dziś wstał po 8, a zasnął mi już po 11. Chyba jednak jest troszkę chory. Widzę, że pokasływać zaczyna, to pewnie przez ten katar, podrażnia mu gardełko. Daję mu syropek. No uciekam, miłego dnia!
kaga
2008-09-24
21:36:05
Email
Cześć. No to Maribelle, miałaś niezłe doświadczenia. Aż się wierzyć nie chce, jak się to czyta. Faktycznie nie opowiadałaś nam tego. Dużo zdrówka, obyś jak najszybciej sie wykurowała i uszy Cię nie męczyły. U nas dzień minął spokojnie, wyszłam dzisiaj do domu o 14, bo niania musiała iść na jakieś badania. Pojechałyśmy zrobić zakupy, potem do rodziców. Martynka zasnęła ładnie, bez problemu po 20 i ładnie śpi. Spokojnej nocki...
Maribelle
2008-09-24
21:38:45
Email
Dziękuję kaga ;) A Miki też usnął dziś o 20. Aż mi dziwnie jakoś... ;) Nie pamiętam kiedy ostatnio tak wcześnie spać poszedł. Dobranoc!
kaga
2008-09-25
08:31:44
Email
Cześć! U nas nocka ok, tylko mała obudziła się już o 5:30, nie wiem co jej się stało, już dawno tak wcześnie nie wstała. Dałam jej smoczka, ale nie chciał już zasnąć. Zapomniałam Wam napisać, że przymierzyłam Martynce kombinezon z zeszłego roku i wiecie co, on jest jeszcze dobry dla niej. Spodnie są akurat, szelki są tak na styk, ale jak przyszyję, żeby się się ściągało to będzie ok, a kurtka to jest bardzo dobra, więc stwierdziłam, że nie będę jej nowego kupować. Zresztą w tych spodniach, to też zawsze nie będzie chodziła, zależy jaka będzie pogoda. Jak nie będzie tak zimno, to przecież wystarczą zwykłe spodnie. Kupię jej tylko nowy komplet z czapką i szalikiem. A w przyszłym roku kupię jej jakąś fajną kurteczkę, już samą. Fakt, że Martynka jeszcze do lutego to sporo podrośnie, ale może później z jakiś wyprzedaży coś kupię, zobaczę. W ogóle to muszę jej kurteczkę na jesień/wiosnę kupić, ale teraz jeszcze wychodzi mi i może kupie jej na wyprzedażach na wiosnę już. Jaki numer kozaczków będziecie kupować maluszkom? Maribelle, jak zdrówko? Marchewka, jak Maks?
kaga
2008-09-25
10:24:26
Email
Martyśka ;-)))

marchewka79
2008-09-25
11:59:29
Email
Hej.No Maksowi z noska leci ale ogólnie jest ok.Noc nawet dość ładnie przespał mimo kataru.Włożyłam mu pod materac poduszkę tak żeby główka była wyżej i może dlatego mu się nosek nie zatykał.Normalnie to śpi bez poduszki bo nie lubi.Ma taką płaska ale jak zasypia to ją zawsze wkłada miedzy nogi (-: Tylko ja się jakoś tak nie dokońca dobrze czuję.Głowa mnie juz od kilku dni boli i taka jakaś zmęczona jestem a z rana to biegunkę miałam.Mam nadzieję że to nie grypa żołądkowa (-: muszę kończyć resztę potem dopiszę (-;
marchewka79
2008-09-25
15:33:59
Email
Hej.Musiałam przedtem przerwać bo wysłałam męża na zakupy z małym i biedny nie mógł sobie poradzić przy wyjmowaniu zakupów z samochodu więc musiałam zejść przed blok i mu pomóc.Mały dopiero wstał pól godzinki temu,ale też długo trwało nim zasnął bo dopiero kilka minut po 13.Teraz pójdziemy się przejść bo ładna pogoda.Z noska mu już mniej leci.No Maribelle to niezłe miałaś przeżycia,współczuję Ci.Martynka ślicznie wygląda na zdjęciach (-:
kaga
2008-09-26
08:45:08
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła po 20 i spała do 6:30. Wczoraj poszłyśmy na spacer, umówiłam się z Agą i pochodziłyśmy z 2 godzinki. Spotkałyśmy jeszcze moją przyjaciółkę z liceum ze swoimi dziewczynkami (3,5; 2 latka), więc było wesoło. Martynka tak ładnie spał chyba po tym spacerku ;-) Dzisiaj jesteśmy same z Martynką, bo mąż jedzie na jakieś spotkanie i wraca w nocy, a ja wychodzę z dziewczynami z liceum na kawkę. Martynka idzie do babci dzisiaj. U nas Martynka w sumie nie ma katarku, ale czasem słyszę jak jej zacharczy w nosku, ale w sumie to nic takiego. Jak Wam minęły nocki? Marchewka, jak się czujesz? A Maks, ma jeszcze katarek? Co u Was Maribelle? Miłego dnia...
marchewka79
2008-09-26
20:41:36
Email
Hej.No Maks jeszcze ma katarek ale już mu prawie w ogóle nie leci,noc przespał cała więc jest ok.No i w końcu mu się jedna piątka przebija z lewej strony na dole.Ja już trochę lepiej chociaż ciągle czuję jakieś takie zmęczenie i głowa mnie boli noi z nosa trochę leci.Dziś się mąż zajmował w południe małym i miał go położyć o 12 ale oczywiście tacie zajęło dwie godziny usypianie Maksymiliana (-; więc jak wróciłam to potem musiałam małego wybudzać bo juz była 15.30 Ciekawa jestem o której teraz zaśnie.Miłego wieczorku
kaga
2008-09-26
21:14:54
Email
No cześć. U nas dzisiaj popołudnie na wychodnym ;-) Martynka była u dziadków, a ja na ploteczkach z dziewczynami. Martynka ładnie u dziadków się bawiła, zrobiła siusiu na nocniczek. W domu jak przyszłyśmy też zrobiła. Czasem nawet jej się zdarzy zawołać, jak się ją posadzi to też z reguły zrobi, ale w pampersy i tak robi :-( No ale już i tak jest postęp, więc jestem dobrej myśli. Martynka zrobiła kupkę, oczywiście już w łóżeczku, przebrałam ją i już śpi. Siedzę sobie sama, mąż ma wrócić jakoś w nocy. Maribelle, co u Was? Marchewka, dobrze, że z Maksem już lepiej, a Ty też się kuruj. Spokojnej nocki...
Maribelle
2008-09-26
21:33:05
Email
No Marchewka kuruj się, ja już zdrowa. A Miki też wciąż ten katar ma. Kaga Miki też siuśka na nocnik ale w pampersie i tak biega, nie chce wołać. A już wołał... No nic. Fajnie Ci, że co raz się na jakieś ploty wyrwiesz ;) U nas lewa dolna piątka już wyszła, ciekawe kiedy następna... Mikołaj chodzi sobie i nosi na zmianę kota i Teletubisia, albo łyżkę drewnianą. Ani mu się widzi spać, chociaż wstał o 13.40 po półtorej godz snu. Ale dziś ładny dzień, sporo byliśmy na dworku ;) Mogłoby tak być, jak dziś, słonecznie. Wiecie, zauważyłam, że Miki chyba ma umysł ścisły po tacie, a nie humanistyczny po mamie ;) On figury geometryczne rozróżnia, wie ile to jeden, dwa i trzy. Jak mu np. zakładam butki to on patrzy i mówi "da" (dwa), albo przyniósł dezodoranty takie małe dziadzia, postawił i też mówi "da", dostawiłam mu jeden i powiedziałam, że to trzy no i on jak stały trzy to mówił "ci". Ale z tym "dwa" to zawsze, gdzie nie zobaczy jakąś parę to zaraz, że dwa ;)
marchewka79
2008-09-27
13:08:50
Email
No Maribelle to nieźle bo u Maksymiliana wszystko jest deden(jeden) (-; Jedynie jak się go zapytamy ile ma lat to ładnie pokazuje dwa.Maks wczoraj zasnął po 21 ale ostatnio codziennie budzi się około 4 ,trochę poleży ze mną w łóżku potem go wkładam do łóżeczka ale nie wiem czy odrazu zasypia bo ja szybciej padam (-: no i tak wstajemy między 7 a 7.30. Mąż za chwile jedzie na kolejny ślub i weselicho więc posiedzimy znowu sami ale jest ładnie to wyjdziemy na spacerek,No miłego dnia
kaga
2008-09-27
13:21:44
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała coś krzyczała, ale przez sen. Tylko pobudka dzisiaj już o 5:30, ale dałam jej smoczka i chyba trochę usnęła, albo leżała cicho. Zawołał mnie na dobre o 6:20. Trochę jeszcze poleżałyśmy i koniec dobrego ;-) Mąż wrócił dopiero po 4, więc też się trochę rozbudziłam, a teraz jeszcze śpi. Byłyśmy już z Martynką i moją siostrą na zakupach, a jak wracałyśmy to mi już w samochodzie zasypiała, jak ją wnosiłam, to już spała. Rozebrałam ją i teraz śpi. Ja wypiłam kawkę i biorę się za sprzątanie. Pogoda super, rano była mgła, a teraz świeci słoneczko, chociaż w sumie powietrze już jest takie ostre.Pewnie po południu jeszcze trochę wyjdę z Martynką, trzeba korzystać ze słońca. Maribelle, dobrze, że już jesteście zdrowi. A w domu Wam mały geniusz rośnie ;-)) Marchewka, a Ty jak się czujesz? Miłej soboty...
marchewka79
2008-09-27
22:02:28
Email
No Kaga ja już tez lepiej chociaż ciągle mnie głowa boli ale czuję że to jest właściwie taki ból zatok bo z nosa tez trochę leci.Ale ogólnie ok,ważne że małemu już tez ten katar minął,już dzisiaj w ogóle mu nie leciało a humor mu dopisuje jak zawsze.U nas z nocnikiem bez z mian,ostatnio już nasadziłam go zaraz jak sie obudził rano i siedział na nim od 7.10 do 8 z dwiema krótkim i przerwami a i tak nie zrobił,dzisiaj tez siedział pół godziny i nic tak się mała mały urwis umie wstrzymać.Zasnął parę minut po 21 a ja zaraz tez spadam.To do jutra (-:
kaga
2008-09-28
12:19:53
Email
Cześć! U nas nocka ok, mała zasnęła już po 20, obudziła się i wołała mnie, że ma "ała", myślałam, że to noc, bo było tak ciemno, a to była juz prawie 6, ale zasnęła zaraz i spała do 7, więc super. Rano jeszcze mąż do nie wstał, a ja trochę poleżałam jeszcze.Ale w sumie, to byłam wyspana, człowiek się odzwyczaił od długiego spania ;-) Wczoraj po południu poszliśmy na spacer do lasu, było bardzo ciepło. Mieszkamy obok lasu, więc trochę sobie pochodziliśmy i zaszliśmy do moich kuzynów, którzy niedaleko się pobudowali i się przeprowadzają. Obejrzeliśmy trochę domek. Fajny, ale jeszcze mają dużo skończenia. Może po tym spacerku Martynka tak ładnie spała, bo szła cały czas na nóżkach, nie braliśmy wózka. Dzisiaj byliśy w kościele teraz jesteśmy u rodziców, Martynka niedawno zasnęła. Co u Was słychać? Miłej niedzieli...
Maribelle
2008-09-28
20:57:47
Email
Hej. Kurde Marchewka to Maks usiedzi tak długo na nocniku? O Matko... Dobry jest, żeby tak się wstrzymywać ;) A z Mikim to mam problem żeby utrzymać go minutę bez ruchu przy nocniku, on i tak przerywa bo już chce iść wylewać i wode spuszczać, muszę mu mówić ,że jeszcze nie skończył i żeby sikał jeszcze ;) Marchewka kup sobie Ibuprom zatoki, moja mama mówi, że dobry jest. Kaga my też lubimy do lasku chodzić z Mikim, chociaż nie za często bo kleszcze i te sprawy... Ale teraz, jak dziecko i tak ubrane porządnie to można łazić. Miki to od razu nad wode idzie i patyki wrzuca, nie można go odciągnąć ;) Bo u nas stawy są w lesie i źródło, ładnie jest naprawde. A my dziś byliśmy w małpim gaju z Mikim, właściwie nie wiem jak to nazwać, to się chyba małpi gaj nazywa. Już kiedyś byliśmy, pisałam Wam ;) Mikunio się wyszalał, fajnie było. Buziaki! ;*
Maribelle
2008-09-28
21:03:07
Email
MIKI W KULKACH :) KIEPSKA JAKOŚĆ BO TELEFONEM, ZAPOMNIELIŚMY APARATU Photobucket
Maribelle
2008-09-28
21:03:49
Email
NA KONSTRUKCJI :) Photobucket
kaga
2008-09-29
09:38:54
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła po 20 i spała do 6:30. Wczoraj wieczorem nie padła od razu, jeszcze mnie zawołała, więc poszłam do niej, bo myślałam, że może zrobiła kupkę, wzięłam ją na chwilkę na ręce i przytuliłam a ona "zostań mamusiu tutaj", aż mi się ciepło na sercu zrobiło, ale powiedziałam jej, że jesteśmy w pokoju obok, niech się przytuli do kłapouszka i śpi. No i zasnęła zaraz :-) Wczoraj posiedzieliśmy jeszcze u rodziców i wróciliśmy do domu. Wieczorem włączyłam Martynce bajkę o Kubusiu Puchatku, po prostu była zachwycona. Jak się pojawiał na ekranie Kubuś, to brała swoja maskotkę, przystawiała do ekranu i dawała buzi, to samo z innymi zwierzaczkami ;-) Pocieszna jest. Ja była przez chwilę w kuchni, to zaraz do mnie biegła i mówiła, że np. Prosiaczek jest i musiałam koniecznie iść zobaczyć ;-) Muszę jej chyba kupić płytkę z ta bajką. Maribelle, my w sumie w lesie to nie byliśmy, szliśmy taką szeroką drogę, a po obu stronach jest las, więc taki las na pół ;-) Też bym się bała kleszczy. Chociaż teraz to masz rację, już wszystko jest zakryte. A zdjęcia Mikusia cudne, na pewno miał super ubaw, musiałabym kiedyś z Martynką pojechać, na pewno by jej się bardzo podobało, bo ona też nie usiedzi chwili. Tylko u nas to pewnie wyprawa do Torunia, bo bliżej to nie ma :-( Marchewka, ja tez podziwiam Maksa, że on tak długo posiedzi Ci na nocniku, moja Martysia, to moment, jak nie leci to wstaje i koniec. Generalnie to robi siku jak ja posadzę, ale oczywiście nie woła i robi resztę w pampersa. Ona w ogóle, to jak siedzi na nocniku, albo tej nakładce, to jak zacznie robić, to się cieszy, że leci i mam wrażenie, że do końca nie zrobi i dokończy w pampersa ;-) Co u Was?
Maribelle
2008-09-29
20:16:25
Email
Kaga Martynka uwielbia Kubusia tak jak Miki Teletubisie ;) Mamy chyba 5 płyt ;) My dzisiaj całe popołudnie na dworze, w sumie ładny dzień. U babci troche pobawił się, bo pojechaliśmy. Byliśmy też w sklepie ortopedycznym, kupiłam mu takie buciki do biegania po domu zamiast ciapków, profilaktyczne, z wkładką, usztywnianą zapiętką, podwyższone, skórkowe, ładny kolorek... Takie właśnie chciałam mu kupić i w końcu znalazłam. Daliśmy 90 zł, ale cóż, jak trzeba to trzeba ;) Byliśmy w Tesco, bo kupujemy mu teraz te pieluchy fioletowe z Tesco, są naprawde dobre a dużo tańsze, bo tak to zawsze Pampersy. Mikołaj dorwał chipsy i nie chciał oddać, kupiliśmy mu, zawsze dam mu ze 3, 4 i chowam, że już nie ma. Wiadomo - chipsy to nie dla takich małych dzieci. Kupiłam mu takie lekko solone, zakręcone, kukurydziane, stwierdziłam, że zdrowsze będą. Zjadł jednego zanim weszliśmy do samochodu. W samochodzie drugiego. Widzę, że się krzywi, coś mu nie smakuje... W końcu zaczął mieć odruch wymiotny, a ja ani chusteczki, ani nic... Zrzygał mi się do ręki ;D Hahah ;D Chyba na jakiś czas będzie spokój z chipsami. :) Aaaa jeszcze przypomniało mi się, jak w małpim gaju chciał zjeżdżać z takiej ogronej zjeżdżalni, taką rurą. Zaczął beczeć, no mówię niech już zjedzie, kazałam mężowi łapać go tam na dole, ja z Mikim weszłam na górę. Posadziłam go i puściłam, słyszałam tylko dziwne odgłosy z tej rury, a okazało się, że zjechał głową w dół ;D Hahah ;D Więcej go tam nie puszczę ;) Miłego wieczorku, idę go popilnować bo mąż traci cierpliwość...
marchewka79
2008-09-29
21:10:11
Email
Hej.No super zdjęcia Maribelle.A co do ibupromu zatoki to znam jego dobroczynną moc (-: U nas dzień minął bez większych rewelacji no może poza upadkiem Maksymiliana założył buty od cioci no i mu się nogi poplątały i walnął prosto na buzię aż mu troszkę krew z nosa poleciała ale potem odrazu poszedł spać.A teraz wieczorem tez coś już zmęczony był bo sam pokazał że on już chce do łóżka i o 20.30 już spał.Kupiłam mu dziś półbuty bo tylko adidaski ma a już mu właściwie się za małe zaczęły robić. Ja ostatnio zaczęłam kupować pieluchy z Rosmana też są ok, no i jeszcze kupujemy też w lidlu.
kaga
2008-09-29
21:37:42
Email
Cześć! Martynka śpi, zasnęła przed 21, bo dzisiaj była kupka. Mąż teraz u niej był i mówi, że trochę śmierdzi, muszę sprawdzić, czy czasem drugiej nie zrobiła. Jak ja przebrałam i położyła, wyszłam i byłam w kuchni i oczywiście Martynka coś sobie gadała. Podeszłam po cichu do drzwi i słyszę, że ona sobie Zuzię śpiewała ;-) Śmiać mi się z niej chciało. Dzisiaj u nas padało do południa, potem się trochę wypogodziło, więc stwierdziłam, że się przejdę z małą jak zjem obiad do Tesco, bo zapomniałam mleka kupić. A że mamy niedaleko, to stwierdziłam, że pójdziemy na nóżkach. Ubrałam ją i wyszłyśmy na dwór a tu pada. Weszłam na chwilkę do sąsiadki, przestało padać i poszłyśmy. Coś ostatnio jej się przypomniało o bańkach i chciała takie coś do robienia baniek, powiedziałam, że kupimy w sklepie, a miała jedno w domu, więc zabrałam. Dałam jej w sklepie i jak wróciłyśmy pod blok, to trochę baniek popuszczałyśmy. Oczywiście nie chciała wrócić do domu, była histeria, płacz. W końcu poszła, ale widziała, że byłam zła, więc mnie ściskała i całowała i cały czas mówiła mamusiu. Potem w domu znowu, poszłam z nią do łazienki i w łazience porobiłyśmy i jak skończyłam to znowu, aż rzuciła to na podłogę i w płacz. Ale widzi, że robi źle, bo zaraz się przytula i jak zapytałam co powinna powiedzieć, to zaraz powiedziała przepraszam. Coś dzisiaj miała zły dzień. Na szczęście rzadko jej się takie histerie przydarzają. Ja idę się zaraz kąpać i kładę się, poczytam trochę gazetę. Co do pieluszek, to nigdy nie próbowałam innych niż pampersy, musiałabym spróbować. Ale jakoś pampersy bardzo mi odpowiadają i jestem z nich zadowolona. Ostatnio kupiłam w Tesco w promocji po 42 zł i jeszcze były dołączone chusteczki pampersa. To to Maks też mały kaskader jest. Martynka w sobotę uderzyła znowu w stół, na szczęście nie rozcięła nic, ale ma ślad i siniak. Spuchło jej na początku strasznie, a jak przyłożyłam lód, to jeszcze gorzej było. Maribelle, a czemu takie ortopedyczne buciki kupiłam Mikusiowi, miałaś jakieś zalecenia od lekarza? No cena faktycznie niezłe, ale jak trzeba, to faktycznie nie ma co patrzeć. Ale już lepiej to wygląda. Trzymajcie się i spokojnej nocki....
Maribelle
2008-09-29
21:53:18
Email
Marchewka no właśnie słyszałam, że z Rosmana też niezłe są te pieluchy. Ja w swojej kadencji tylko z Pampersów i z tych z Tesco jestem zadowolona. A z Rossmana nie kupowałam. Ajć biedne te wasze brzdące, Miki na szczęście już dawno nic sobie nie zrobił (tfu, tfu, żeby nie zapeszyć). Kaga u nas takie histerie są na porządku dziennym ;) A jeśli chodzi o buciki to one w sumie nie są całkiem ortopedyczne, ale takie profilaktyczne. Miki ma płaskostopie i lekarz powiedział, że najlepsze są buty z wkładkami, a ja nigdzie nie mogłam takich znaleźć teraz. Nie wiem co jest. I w tym sklepie ortopedycznym znalazłam, takie już na maxa zdrowe. Nie wyglądają one wcale brzydko, a tylko mu to na zdrowie wyjdzie. :) Miki wieczorem się spłakał, spłakał, bo mu balonik pękł... Potem obejrzał bajkę o kotku na ścianie, taką z projektora wyświetlaną i przyszedł do mnie, pokazał, że chce spać. Też wcześnie jak na niego, o 21.30. Uciekam, dobrej nocki!
kaga
2008-09-30
07:56:04
Email
Cześć. U nas nocka ok, ale oczywiście rano o 6 pobudka. Coś jej się poprzestawiało, jak zaśnie później, to wcześniej się budzi. A jak zaśnie już po 20, to śpi nawet do 7. Rano dałam jej książeczkę do łóżeczka i jeszcze sobie posiedziała w łóżeczku i pooglądała książeczkę. Chyba za bardzo wyspana nie była ;-) Pogoda nieciekawa, od rana mży i pochmurno jest. Maribelle, ja słyszałam że takie małe dzieci jak nasze, to jeszcze mają taka płaską stópkę, dopiero później się wykształtuje, ale może nie ma racji. Tak po prostu gdzieś słyszałam. Ale może z drugiej strony lepiej dmuchać na zimne. Jak u Was po nocce? Miłego dnia..
marchewka79
2008-09-30
12:44:07
Email
Hej.No u nas tez wczesne wstawanie dziś bo już kilka minut po 6.Pogoda nieciekawa coprawda narazie nie pada ale zimno i wieje wiatr.No ja to trochę pieluch przetestowałam.Zgodzę się ze pampersy są rewelacyjne ale cena też.A te z Rosmana Maksymilianowi służą i są dużo tańsze bo za 44 szt. zapłaciłam na promocji 25 zł. a normalnie kosztują 30zł.Nie zauważyłam u niego żadnych otarć,odparzeń i nie przeciekają.Za to najgorzej oceniam huggisy,kupiłam dwa razy i nigdy więcej (-; Trzeba się zabrać za sprzątanie a tak mi się nic nie chce (-; Miłego dnia
kaga
2008-09-30
21:30:14
Email
Cześć. U nas dzisiaj popołudnie spokojne. PO pracy zabrałam moją mamę do nas, potem przyjechał siostra i trochę posiedziałyśmy sobie. Chociaż ja w sumie cały czas coś robiłam, obiad, potem upiekłam ciasteczka, trochę posprzątałam i tak zleciał dzień. A jeszcze Martynka dzisiaj cały czas mamusia i nawet obiadu nie dała mi dobrze zjeść :-) Zasnęła dzisiaj ładnie, chwilę po 20. Teraz śpi smacznie. Jutro mój mąż wyjeżdża i wraca dopiero w piątek, będziemy same przez dwa dni :-( Co u Was?
marchewka79
2008-09-30
22:09:36
Email
Hej.U nas tez dzień minął spokojnie.Nie wyszliśmy już popołudniu na spacer bo strasznie wiało.Maksymilian zasnął dopiero o 21.30.Kurde zapomniałam o praniu na balkonie,muszę to wnieść do domu bo teraz pada.No to dobrej nocki
kaga
2008-10-01
07:21:08
Email
Cześć. U nas dzisiaj nocka z pobudkami. Mała obudziła się z płaczem po 1, więc do niej poszłam i chwilkę przytuliłam, jakoś zasnęła. Chociaż jeszcze się wierciła i zawołała mama z dwa razy zanim na dobre zasnęła. Jeszcze obudziła się o 5:30, ale jak ją przytuliłam to jeszcze zasnęła i spała prawie do 6:30. Coś widocznie musiało jej dolegać. Wczoraj wieczorem zjadła te ciasteczka, które piekłam, w sumie nie tak dużo, ale może coś od tego. Ale obudziła się wesoła, więc jest dobrze. Pogoda dzisiaj paskudna, wieje, pada i jest zimno :-( Po południu jedziemy z Martynką do moich rodziców, zjem u nich obiad, bo dla mnie samej nie chce mi się gotować. Jak Wam minęła nocka? Maribelle, co u Was wczoraj? Miłego dnia...
Maribelle
2008-10-01
11:26:07
Email
Hej. U nas OK. Wczoraj znów całe popołudnie na dworze, w końcu nafajdolił i trzeba było wrócić i pieluchę mu zmienić. Byliśmy na urodzinach u Oli, przynajmniej nie siedziała przed TV bo nie wypadało, to się pobawili troche. A dziś brzydka pogoda... Pewne będziemy w domu siedzieć. Pozdrawiamy!
kaga
2008-10-02
07:13:21
Email
"Cześć. Martynka śpi, zasnęła ładnie po 20, ale raz mnie zawołała, chciała żebym ją na chwilkę przytuliła i zaraz zasnęła. Dzisiaj po południu siedziałyśmy u rodziców, pogoda okropna, wieje strasznie, pada deszcz, brrrr.... Ja już wykąpana leżę w łóżku i oglądam telewizję. Przynajmniej mogę oglądać co chcę i mąż mi nie marudzi ;-) Jeszcze trochę pooglądam i idę spać. Co u Was? Marchewka, gdzie się podziewasz? Spokojnej nocki..." Wpisałam to wczoraj przez przypadek w październikowych maluszkach ;-)
kaga
2008-10-02
07:21:56
Email
U nas dzisiaj nocka znowu z pobudką. Mała obudziła się po 4, chciała cycy, ale wzięłam ją na ręce chwilkę, ale jak ją odłożyłam, to znowu wołała, więc już jej dałam i jakoś zasnęła. Ale już do rana słyszałam jak się wierciła, zawołała mama z 2 razy, wzdychała. Coś musiało ją męczyć. Ja stawiam na kupkę, bo przedwczoraj jak zrobiła po 3 dniach, to na moje oko zrobiła mało, więc pewnie jej tak zalega. A wczoraj wieczorem jak siedziałyśmy w pokoju to zawołała: "ojeju kupa", więc pewnie ją cisnęło. Ale jak powiedziałam, żeby zrobiła, to oczywiście nie. W nocy u nas strasznie wiało, teraz trochę lepiej i nawet nie pada. Dzisiaj po pracy jedziemy do Agi i Olki. Co u Was? Miłego dnia....
marchewka79
2008-10-02
10:56:21
Email
Hej.No jestem.W końcu się miejsce przed komputerem zwolniło (-: Pozatym to bez zmian (-;.Wczoraj nie wyszliśmy po paskudnie wiało,dziś zresztą też wieje ale świeci słońce jak narazie.Nie wiem może popołudniu wyjdziemy.Maksymilian wczoraj i dziś już o 6 rano zrobił pobudkę.Na nocniku nadal może siedzieć przez pół godziny i nic.Kurde mały mi ciągle przeszkadza w pisaniu.Poszukam zdjęc jak coś znajde to wkleję.Miłego dnia
marchewka79
2008-10-02
11:20:43
Email
Mały miś zasnął mi na kolanach przed chwilką (-: Nie mogę znaleźć nowych zdjęć małego,ostatnio tata mu zrobił takie ładne w szlafroku,ale nie wiem może ich jeszcze z karty na komputer nie przerzucił.Jak się znajda to wkleję.Muszę trochę posprzątać i obiad ugotować.No to narazie
Maribelle
2008-10-02
15:25:39
Email
Cześć :) U nas w porządku. Dziś ładny dzień, całe przedpołudnie na dworku, super ;) Miki szalał w liściach bo troche jesienne porządki robiliśmy przed domem. Pobył na świeżym powietrzu i taki miał apetyt później! Zjadł kartofelków z bigosem, serdelka i pół kromki chlebka z masełkiem, no i bananka na deser ;) Wczoraj zrobiłam mu dziurkę malutką w smoku, bo coś za dużo go ostatnio dyndolił. I powiem Wam, że mniej go ciągnie, tylko na spanie troche, ale zaraz wyplunie i jak się przebudzi to nie zawsze chce. A tak to jak się przebudził to musiał swoje "babu" mieć ;) Kurcze ale mnie dziś nogi bolą od rana... Nie wiem czemu. Dziś myłam okna, ale ja w sumie lubię okna myć ;) Tylko jak pomyślę, że w nowym domu będę miała 16 okien + 3 balkonowe do umycia.... To mi się odechciewa! Wstawię zaraz kilka zdjęć Mikulca :)
Maribelle
2008-10-02
15:31:59
Email
PEŁNE SKUPIENIE - MIKI RYSUJE Photobucket
Maribelle
2008-10-02
15:32:39
Email
HALOOO.... Photobucket
Maribelle
2008-10-02
15:33:40
Email
ŁOBUZIACZEK :) Photobucket
Maribelle
2008-10-02
15:34:52
Email
PO KĄPIELI Photobucket
Maribelle
2008-10-02
15:35:35
Email
NA DWORKU Photobucket
Maribelle
2008-10-02
15:36:05
Email
UŚMIESZEK :) Photobucket
kaga
2008-10-02
20:39:37
Email
Cześć. Maribelle, Mikuś jest śliczniutki i taki aniołek ;-) Marchewka, a Ty koniecznie musisz wkleić nowe zdjęcia Maksa, bo go dawno nie widziałyśmy :-) Martynka usypia, zrobiła już małą kupkę, ale podejrzewam, że to nie ostatnio, bo już mnie woła, mam nadzieję, że zrobiła drugą porządną. Bo znowu będzie ją brzuszek męczył. idę sprawdzić. No już jestem, kupa była duża, więc mam nadzieję, że dzisiaj będzie spokojnie spała. No i że zaraz zaśnie. My dzisiaj jeszcze same, mąż wraca jutro. Byłyśmy u Olki, znowu były małe spięcia, ale nie najgorzej. Ola zabierała, Martynka nie chciała oddać, płacz jednej i drugiej, krzyki czasem. Ale na koniec już było super. Jutro wstawię jakieś zdjęcia. Maribelle, ja też musiałbym się zabrać za okno, bo już trochę brudne są, szczególnie, gdzie Martynka wygląda ;-) Ja nie lubię myć ram, bo szyby to ok. No a w domku, to faktycznie trochę tych okien będziesz miała. Ja mam tylko 3, więc nie jest źle. To Maks nie wytrzymał dzisiaj, co? Już mówię, że te nasze maluszki mogłyby pospać trochę dłużej rano, nie? Maribelle, u nas dzisiaj było zimni i strasznie wiało, także panie była z Martynką na małym spacerku. U nas przed blokiem wymieniają nam kostkę, bo mieliśmy jeszcze gwarancję, a się kruszyła i jeździ taka wielka kopara i Martynka wszystkim opowiada, że "kopala jeździ, taaka duża" ;-) No mała chyba zasnęła, bo już cicho. Spokojnej nocki..
kaga
2008-10-03
08:39:58
Email
Cześć, nocka ok, mała spała do 6:20, bez pobudki. Pogoda ładna, świeci słońce, chociaż rano było tylko 5,5 stopnia. Jak Wam minęła nocka? Zdjęcia z wczorajszej wizyty u Olki:

kaga
2008-10-03
08:41:10
Email
Na samochodziku:

kaga
2008-10-03
08:41:41
Email
Martynka pije kawkę ;-))

kaga
2008-10-03
08:41:59
Email
Dziewczyny na kawce:

marchewka79
2008-10-03
13:36:37
Email
Hej.No postaram się coś wkleić jeszcze dziś.Mały sobie smacznie śpi.Dziś rano wstał dopiero o 7.20 ale w nocy zrobił małą pobudkę o 3 chwilkę ze mną poleżał w łóżku a potem poszedł do łóżeczka i w sumie nie wiem czy od razu zasnął bo ja chyba szybciej padałam (-; Byliśmy do południa na spacerku 1,5h bo spotkałam znajomą,która ma tez dwuletnią córkę Julkę i tak razem chodziłyśmy a czas szybko zleciał.Maksymilian z Julka ładnie za rączkę spacerował ale się uśmiałyśmy z nich.Normalnie tak grzecznie szli i coś tam sobie po swojemu opowiadali (-: Julka jest bardzo opiekuńczą i ostrożną dziewczynką więc ciągle Maksowi mówiła "uważaj" "powoli" itd. Potem Maksymilian odprowadził ją pod blok i dali sobie buziaczka na pożegnanie (-: Po południu pewnie też jeszcze wyjdziemy.Mąż dziś na weselu znowu więc tez sami jesteśmy...Zdjęcia Mikusia i Martynki są super (-:
marchewka79
2008-10-03
13:50:25
Email
(-: Photobucket
marchewka79
2008-10-03
13:53:45
Email
jeszcze jedno z tej serii (-; Photobucket
marchewka79
2008-10-03
13:57:08
Email
(-: Photobucket
kaga
2008-10-03
14:18:49
Email
No Marchewka, to Maks dzisiaj zaszalał ze snem ;-) Mogłaś się chociaż wyspać. Moja Martynka też ma kolegę Szymona, z którym często na spacerkach się widywała, bo teraz on już chodzi do przedszkola (ma 4,5 roku). Też podobno chodzili za ręce i dawali sobie buźki ;-) Nie ma co, szybko te nasze maluszki zaczynają ;-) Zdjęcia Maksa super, po prostu czysty tatuś, mały klonik. A jaki fajny szlafrok ma, bo to chyba szlafrok? Też muszę Martynce nowy kupić, bo teraz już się przyda, bo zimno już. A z zeszłej zimy już za mały. Maks fajnie wygląda z pięknym uśmiechem, bo u nas to jeszcze uśmiech szczerbaty ;-) Miłego popołudnia...
kaga
2008-10-03
20:41:31
Email
No cześć. Martynka zasnęła niedawno. Pewnie zasnęłaby szybciej, bo już trochę leżała w łóżeczku, ale zrobiła kupkę, no i znowu musiałam ją przebrać :-) Dzisiaj siedziałyśmy w domu, mąż wrócił o 16, ale jeszcze trochę się przespał bo był niewyspany po 2 nockach imprez. Ja trochę sobie już dzisiaj sprzątnęłam, bo jutro jadę z siostrą do Torunia na małe zakupy. Jutro tatuś ma dyżur z Martynką . Muszą nadrobić te 2 dni. Co u Was nowego? Spokojnej nocki...
marchewka79
2008-10-03
21:10:21
Email
No Maks się jeszcze kręci w łóżeczku,spał długo w południe dlatego teraz mu zasypianie ciężko idzie.Byliśmy na spacerku jeszcze popołudniu ale słońca już nie było i w ogóle jakoś zimno mi się zrobiło więc szybko wróciliśmy do domu.Ja tez już sobie dzisiaj trochę posprzątałam i pranie zrobiłam a teraz mam całą górę do prasowania (-: No to miłego wieczoru
Maribelle
2008-10-03
23:53:53
Email
czesc. Dziewczyny dzieciaczki są cudne, wiecie, jak oglądam zdjęcia Maksa i Martynki to jakoś takie mi się bliskie te szkraby wydają, że nie wiem! :) Tak się już do Was i do nich przywiązałam. Miki zasnął przed 23. A ja wymiękam... Zaliczyliśmy dziś 3 porządne histerie. Jedna już nie wiem o co, druga - największa, o podlewanie kwiatków (pozwoliłam dwa razy, ale przecież nie będę chodziła z nim po domu i ściągała wszystkich kwiatków żeby chlapał), a trzecia bo chciał po 22 iść na dwór, ale ta mu w sumie szybko przeszła. Wymiękam......... A poza tym OK, ostatnio Miki zaczął siusiać na łóżko bo był bez pieluszki, ale siknął troszke i zaczął krzyczeć że siiiiii, zdjęłam go żeby już dokończył na podłodze, ale on zaczął tupać nóżkami i krzyczeć siiiii, to wzięłam go do łazienki do nocniczka i nasikał tak dużo! Skubaniec wstrzymał się, już umie. Jeśli chce... Kaga u Olki widzę super mebelki dziecinne, to chyba z IKEI, z serii Mamut, choruję na takie i mam zamiar takie u Mikiego w nowym domku postawić w pokoju, chociaż nie wiem bo cena jak dla mnie wysoka... No to dobrej nocki, papa!
marchewka79
2008-10-04
10:56:45
Email
Hej.Maribelle no w sumie już tyle czasu ze piszemy o naszych dzieciaczkach,o tym co się dzieje w naszym życiu że prawie jak rodzina jesteśmy (-: Szkoda tylko,że tak daleko od siebie mieszkamy...A mój łobuz lata bez majtek bo go posadziłam na nocnik ale oczywiście tylko ciągle mówi siiii a nic nie ma.Rano wstał o 6 znowu.Za pól godzinki go położę spać.Obiadek mam już prawie gotowy,posprzątane już też jest w sumie tylko podłogi muszę umyć ale to już jak mały zaśnie.No faktycznie fajne są te mebelki.Kaga jak tam dziś zakupy,udały się (-: ?Miłego dnia
Maribelle
2008-10-04
11:17:18
Email
A ja właśnie bym chciałą, żeby Miki wstawał wcześniej troche. Np. po 7... Jak ustawię sobie budzik w telefonie to i tak nie mogę się zwlec... ;) Ja musze jeszcze posprzątać, podłogi umyć, ale też jak Miki spać pójdzie może. Wczoraj byłąm też na zakupach z mężem, kupiłam sobie taki super buciki na jesień, mąż też kupił buty i Mikiemu kozaczki na zime już kupiłam. No i sobie sweterek taki grubszy i dresik Mikulcowi. Ech teraz jeszcze mogę sobie cokolwiek kupić, potem to już raczej nie... Żeby wejść do domu chociaż na dół, musimy mieć 100 tys. Sporo nam brakuje, chyba będziemy kredyt brali z rok... I będzie cieniutko... Boję się troche tego wszystkiego, no ale cóż.... Acha, dostałąm zdjęcia z sesji, może póżniej wstawię na NK to zobaczycie ;) Pa!
kaga
2008-10-04
21:34:45
Email
Cześć. Maribelle, Widziałam Twoje zdjęcia na NK, cudne. Bardzo ładnie wyszłaś, śliczna dziewczyna z Ciebie i jaka zgrabniocha. W ogóle nie widać, że dziecko rodziłaś, no ale nie ma jak to młodość ;-) No szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy, fajnie by było się spotkać czasem :-) Martynka śpi, zasnęła już z 15 minut po 20. Dzisiaj była prawie cały dzień z tatusiem, byli na spacerze, obiadek też musiał tatuś dawać, a nie babcia, bo u niej byli na obiedzie. Nocka dzisiaj była z 2 pobudkami, pobudka o 6:15. Drugim razem obudziła się z taki płaczem, że chyba jej coś dolegało. Obstawiam na ząbki, bo te trójki na dole jej się przebijają, jak jej myłam ząbki, to aż krwi trochę widziałam, Pewnie jej podrażniłam szczoteczką. Mam nadzieję, że to już koniec (aż 5 zaczną) ;-) Mam nadzieję, że dzisiaj będzie lepiej spała. No ale jutro tatuś ma dyżur rano, bo dzisiaj dałam mu się wyspać. Zakupy w miarę udane. Martynka dostała pieniążki od dziadka i kupiła jej dzisiaj taką fajną szmizjerkę w H&M-ie, taką właśnie chciałam jej kupić, ze sztruksu, brązową, śliczna. I maskotę Prosiaczka z Dinsey-a, bo ona bardzo lubi Kubusia i już tylko tego jej brakowało. Mówiłam jej wcześniej, że jadę na zakupy i kupie jej Prosiaczka i jak wróciłyśmy to zaraz powiedziała, że chce Prosiaczka ;-) Poza tym kupiłam sobie fajne jeansy, sweter i bluzkę. Martynce kupiłam jeszcze fajne piżamki i bluzeczkę i moja siostra jeszcze fajną bluzeczkę jej kupiła. Bucików jej jeszcze nie kupiłam, chcę z nią jechać w przyszłym tygodniu. No i muszę kupić jej jeszcze szaliczek i czapkę, dzisiaj jakoś nie widziałam fajnych. Ja w sumie chciałabym jeszcze kupić sobie płaszcz na zimę i kozaki na obcasie, bo w zeszłym roku kupiłam sobie płaskie. No ale ile to pieniędzy :-( Co do mebelków Maribelle, to Martynka też ma stoli i krzesełka, kupiłam jej chyba z pieniędzy od dziadków na Święta. Fakt, nie są tanie, chyba za stolik i 2 krzesła zapłaciłam ok, 200 zł. Ale Mikuś ma dziadków, ciocie i wujów, więc może sobie zażyczyć na prezent ;-) Dobra kończę, bo się strasznie rozpisałam dzisiaj ;-) Spokojnej nocki i całuski na dzieciaczków....
kaga
2008-10-05
12:15:18
Email
Cześć. Jesteśmy u rodziców, byliśmy już w kościele, a teraz Martynka zasnęła, a mamusia włączyła komputer. PO obiedzie wracamy do domu, bo przyjeżdżają do nas męża kuzyn z żoną i małą Lenką na kawę. Muszę jeszcze wjechać coś do kawki kupić. Nocka z pobudka ok. 2, chwilę musiałam z nią posiedziedzieć, rano przed 6 też zawołała mnie,a le chyba przez sen, bo jeszcze pospała do 6:40. Mąż dzisiaj miała dyżur, a jak pospałam do 8. Super!! Jak Wam minęła nocka? Miłej, słonecznej niedzieli....
kaga
2008-10-06
08:08:17
Email
Cześć. A gdzie się dziewczyny podziewacie? U nas niedziela spokojna, tak jak pisałam. Martynka nie mogła się doczekać Lenki, była bardzo grzeczna, jak była ciocia z wujkiem. I nawet im Zuzię zaśpiewała ;-) W sobotę kupiłam jej takie jogurciki Nestle dla dzieci w Toruniu, bo u nas niestety nie ma (był tylko smak gruszkowy). No i wczoraj zobaczyła i ona oczywiście chciała "danonka", bo tak na to mówiła. No i jak jej dałam jedną łyżeczkę, to zrobiła kwaśną minę i powiedziała, że nie lubi tego i chce innego danonka ;-) Ale za chwilkę powiedziała, żeby jej dać i zjadła cały kubeczek, a jest większy niż danonki te duże. Nie wiem, może Wy też dajecie to Waszym chłopakom. No i Martynka wieczorem, jak oglądała Kubusia Puchatka, to zrobiła kupkę, przyszła do mnie do kuchni i powiedziała, że ma kupkę :-) Pewnie po tym jogurcie. Bardzo bym chciała, żeby je jadła, tylko u nas ich nie ma, muszę pojeździć po sklepach, może ktoś będzie je przywoził. A nie chcę jej dawać takich normalnych jogurtów, bo tam pełno cukru i jakiś sztucznych dodatków. Nocka z pobudką przed 22, ale zaraz zasnęła, no i rano przed 6, na chwilkę jeszcze zasnęła, ale i tak o 5:55 pobudka na dobre :-( Jak Wam minęła niedziela i nocka? Miłego dnia....
marchewka79
2008-10-06
14:15:48
Email
Hej.No niestety ja Kaga praktycznie żadnych jogurtów nie daję bo Maks ma nadal alergię i nie może.Ostatnio dwa dni z rzędu dostał od taty jako niespodziankę i też go wysypało na rączkach i nóżkach i na buzi trochę.Kiedyś słyszałam że najlepiej kupować jogurty naturalne i samemu do nich dodawać owoce jakie się lubi. Maribelle wyszłaś przecudnie na zdjęciach,a figurę masz niezłą.Naprawdę bardzo ładnie (-: Ja w tym miesiącu idę na wesele do brata męża.Muszę Maksowi jeszcze jakąś koszulę kupić...Butów zimowych dla niego też jeszcze nie mam ale kurteczka już jest.U nas dziś pochmurno i trochę pada.Maks w nocy zrobił sobie znowu ponad dwugodzinna przerwę a rano za to wstał dopiero o 7.30 no i w południe był problem z zaśnięciem.Muszę go za chwilę zacząć wybudzać .Miłego dnia
Maribelle
2008-10-06
19:13:56
Email
Hej. Dziewczyny dziękuję za komplementy ;) Ale z tego co widziałam na zdjęciach, to figurki macie naprawdę niezłe i nie piszcie mi tu o zbędnych kilogramach bo ja tam u Was nic nie widzę ;) Miki już śpi. Padł tak wcześnie bo dzisiaj nie spał w dzień, nie chciał. Mam nadzieje, że nie zrobi pobudki w środku nocy... Co do jogurtów, Miki dostaje co drugi dzień, czasem codziennie tak z pół jogurtu, sporadycznie cały. Chyba że Danonka, to wcina całego bo mały ;) Jogurcik mieszam mu z herbatnikami pokruszonymi, uwielbia to. A dostaje normalne jogurciki, tych lepszych firm, Danona zwykle - Gradka, Fantsia itp. Czasem Jogusia zwykłego też dostanie. Może dlatego nie ma problemu z kupkami u nas. Pozdrawiamy!!!
Maribelle
2008-10-06
19:15:14
Email
A u nas na wsi to Nestle nawet nie widziałam ;) Gdyby był, to pewnie to bym mu kupowała.
Maribelle
2008-10-06
21:13:11
Email
A żabci wychodzi druga dolna piąteczka ;)
kaga
2008-10-07
09:40:30
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła ok. 20:30, przebudziła się po 5, ale jeszcze zasnęła i pobudka o 6:10. Więc nie najgorzej. Wczoraj siedziałyśmy w domu, zrobiłam trochę porządków w zabawkach Martynki. Poodkładałam wszystkie grzechotki, gryzaczki i schowałam, bo jeszcze leżały w koszu na zabawki, a mała raczej się nimi nie bawiła ;-) Powyrzucałam część pudełek itp, bo też tylko miejsce zabierały. Poukładałam jej wszystkie książeczki, puzzle, no i teraz więcej miejsca ma na swoim stoliczku. Dałam Martynce wczoraj znowu ten jogurcik, no i znowu zrobiła kupkę "normalnie", dzień po dniu. Ale się cieszę, mam nadzieję, że w KOŃCU jej się ureguluje jakoś. Jadę w piątek do Torunia do fryzjera, więc wjadę do marketu i kupie jej kilka zgrzewek, bo to ma dłuższy okres przydatności. A u nas się rozejrzę. Wiem Marchewka, że naturalne są najlepsze, ale moja Martynka nie chciała jeść, nawet z malinami, które uwielbia. No ale te jogurciki też nie mają żadnych sztucznych dodatków, ani barwników, tylko naturalny smak i kolor owoców. Są jeszcze malinowe, truskawkowe i jagodowe. Więc myślę, że te będą Martynce jeszcze bardziej smakować :-) Kupiłam wczoraj Martynce komplet czapka, szalik i rękawiczki, fajne z wełny. Chciałam spodnie od dresów jej kupić,a le jak zobaczyłam cenę 50 zł, to stwierdziłam, że trochę przydrogo. Zamówię chyba na allegro dwupak z firmy C&A po 45 zł! Marchewka, jak Maks po wczorajszej popołudniowej drzemce zasnął wieczorkiem? Maribelle, a Mikuś przespał nockę do rana? Miłego dnia.. Pozdrowienia..
kaga
2008-10-07
09:42:17
Email
No i gratulacje dla Mikusia z okazji ząbka, u nas dopiero ostatnia trójka się męczy ;-) Ciekawa kiedy się piątki pojawią i jak Martynka będzie je przechodzić.
marchewka79
2008-10-07
11:45:01
Email
Hej.U nas znowu przerwa w nocy o 2 a pobudka przed 7 rano/Teraz mały już śpi.Wrócił z tatą z przejażdżki i jakiś taki senny się zrobił zaczął się tulić więc się z nim położyłam,troszkę się powygłupialiśmy i zasnął.Muszę umyć podłogi i zrobić obiadek a popołudniu spacerek.Maksa ciągle męczą też te piątki,nie pozwala nawet sobie zajrzeć i dotknąć w to miejsce.U ans też nie ma problemu z kupkami,Maksymilian nawet jak zje czekoladkę to nie ma zatwardzenia.Zdarza się nawet że są dwie dziennie.
Maribelle
2008-10-07
23:40:25
Email
U nas też zwykle dwie kupy dziennie. A Miki przespał noc, troche się kręcił i już myślałam ze wstanie, jakoś w nocy, nie wiem która była, ale spał dalej. A teraz śpi na nowym łóżku, wynieśliśmy łóżeczko bo i tak rzadko w nim spał. A tak w końcu mąż się normalnie spać położy ze mną a nie gdzieś indziej ;) Ale widzę, że Miki zadowolony z tego łóżka nowego, chce w nim spać. Pozdrawiam!
kaga
2008-10-08
08:00:01
Email
Cześć. U nas nocka ok, pierwsza bez pobudki od jakiegoś czasu ;-) Obudziła się o 6:20. Wczoraj poszłyśmy na spacer wózkiem, było słonecznie i ciepło. Weszłam na chwilkę do rodziców, wypiłam kawkę i wracałyśmy do domu. Tata napompował mi kółka od wózka, bo mojego męża nie mogłam się doprosić, nigdy nie ma czasu ;-) Ale wieczorkiem jak wracałam, już się zrobiło chłodnawo. Martynka zrobiła wczoraj kupkę, trzeci dzień z rzędu, tylko niestety znowu po kąpaniu. Pewnie dlatego, że nie byłyśmy całe popołudnie w domu i nie miała czasu ;-) Jak ją położyłam do łóżeczka to oczywiście sobie coś gadała, podeszłam do drzwi, a ona: "gdzie są moje okulary" z bajki o panu Hilarym ;-) I tak sobie gada. Wczoraj jak wróciłam z pracy, to się mnie pyta gdzie są maliny, bo jak były to jej zawsze kupowałam. Ja jej mówię, że już nie ma w sklepie. A ona "Martysia kupi" a ja się pytam skąd weźmie pieniądze, a ona od dziadzi ;-) Bo teraz jej mówiłam, że dostała od dziadzi pieniążki i jej kupiła tego prosiaczka. W ogóle jak się zapytam od kogo dostała prosiaczka, to mówi od Andrzeja (dziadek) ;-) Fajnie macie dziewczyny z tymi kupkami, taki spokój. MAribelle, a jakie łóżko ma teraz Mikuś? Sam na nim śpi, nie spada z niego? Jak Maks? Miłego dnia...
marchewka79
2008-10-08
12:39:30
Email
Cześ...No to Martynka naprawdę jest mądra i fajnie jak tak możesz sobie z nią pogadać Kaga.Maks regularnie powiększa swój zasób słów ale i tak jeszcze nie idzie się z nim dogadać.A jak chcę żeby coś powtórzył to tym bardziej nie chce nic mówić.Wkurza mnie już to jego jęczenie jak coś chce bo nie zawsze wiadomo o co mu chodzi a że straszny z niego złośnik to się odrazu wkurza jak mu nie dam tego co chciał.Dzisiaj nockę przespał w całości,wstaliśmy o 6.30.Byliśmy już na spacerku a teraz drzemka.No u nas wczoraj tez było popołudniu ładnie,poszlismy na plac zabaw i potem mały niechciał iść do domu (-: A najlepsze jest zawsze rano to że jak się obudzi to wchodzi do mnie do łóżka i zabiera mi kołdrę ściąga nogi z łóżka na podłogę żebym już nie spała (-; Pozdrawiamy i miłego dnia
marchewka79
2008-10-08
20:18:45
Email
No mały niedźwiadek wykąpany za chwile mleczko i spać.Tata poszedł na spotkanie z kumplami.W weekend nas też zostawia bo ma ślub w Koszalinie.Pojedzie z piątku na sobotę w nocy i w niedzielę będzie wracał...No to miłego wieczoru
kaga
2008-10-08
20:32:19
Email
Cześć! Martynka wykąpana, przebrana, mleczko wypite i teraz zasypia. Chociaż z tego co słyszę, to do zaśnięcia daleko, bo sobie śpiewa i gada ;-) Ciekawe kiedy zaśnie. No i czy będzie kupka, czy nie, bo dzisiaj nie było, jak na razie. Dzisiaj siedziałyśmy same w domu. Maż wrócił dopiero o 19. Marchewka ja w tygodniu jestem sama, ale chociaż w weekendy z reguły jesteśmy wszyscy, a widzę, że ty bidulko cały czas sama. Chyba nie mam co narzekać ;-) Marchewka, jeszcze będziesz miała dosyć gadania Maksa, bo Martynka teraz nadaje non-stop i wciąż o wszystko pyta ;-) Już czasem nie chce mi się odpowiadać ;-) Maribelle, co u Was? Spokojnej nocki...
kaga
2008-10-09
08:16:27
Email
No cześć! Martynka zasnęła dosyć szybko, tylko musiałam do niej iść i kazałam jej się położyć i spać, przykryłam ją i zasnęła :-) Obudziła się jak mi dzwonił budzik o 5:35, przytuliłam ją i zasnęłam, potem jeszcze wołała o smoczek i jeszcze zasnęła, obudziła się jakoś o 6:20. Myślę, że jeszcze sobie trochę drzemała. Dzisiaj pogoda dosyć fajna, tzn jest nawet ciepło, tylko nie ma słońca, przynajmniej na razie. Dzisiaj chyba pójdziemy z Agą i Olką na spacer po południu, trzeba korzystać z ciepła jeszcze. Jak u Was po nocce? Miłego dnia...
marchewka79
2008-10-09
11:46:20
Email
Hej.No Kaga to tak z reguły jest że najpierw nie można się doczekać aż dziecko zacznie coś nowego a potem się ma tego dosyć.Tak było z chodzeniem,tak bardzo się czekało na to kiedy zacznie a jak już się rozkręcił to wszędzie właził i się marzyło o chwili spokoju.My też dziś wstaliśmy o 6.20.Jak narazie nie wyszliśmy bo straszna mgła u nas od rana do teraz się utrzymuje a już prawie południe.Mały zasnął pół godzinki temu a ja popijam kawkę i się relaksuję (-:
Maribelle
2008-10-09
18:13:58
Email
Hej. Miki śpi na nowym łóżku ładnie, to jest raczej taki tapczan rozkładany, wiec ma po bokach takie oparcia... Nie wiem jak to się nazywa. Więc nie spada. Dziś Mikołaj też nie spał w dzień. Zasnął mi wczoraj po 21 i wstał dziś o 9. Więc stwierdziłam że nie ma sensu go kłaść, coraz częściej mu się zdarza nie spać w dzień. Pewnie koło 19 pójdzie palulu. :) Pozdrawiamy!
kaga
2008-10-10
08:36:17
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła po 20 i spała do 6:35, więc bardzo fajnie. Wczoraj zasypiała chwilkę, oczywiście sobie gadała i nas wołała, raz powiedziała, że ma kupę, więc zaczęłam ją przebierać i okazało się, że nie ma ;-) Wczoraj po południu poszłyśmy na spacer z Agą, chodziłyśmy chyba z 2 godziny, aż mnie nogi bolały. Pogoda była super, cieplutko, słońce świeciło. Ale jak wracałyśmy, to wzięłam ubrałam Martynce bezrękawnik, bo już powietrze ostre się zrobiło. Trochę byłyśmy na placu, dziewczyny się pobawiły, a jak wróciłyśmy do domu, to jeszcze na naszym placu Martynka się pobujała. Dzisiaj zaraz po pracy jadę do Torunia di fryzjera. W końcu coś zrobię z moimi włosami, bo już mam bez sensu, strasznie wypłowiałe i nic nie chcą się układać. No Maribelle, to Mikuś ładnie śpi w nocy i w sumie długo, więc może faktycznie już nie potrzebuje drzemki w dzień. Jak Wam minął dzionek i nocka? Miłego dnia...
Maribelle
2008-10-10
20:32:13
Email
Kaga ja też chyba będę musiała się przejść do fryzjera, podciąć troche włosy bo okropnie mi wypadają, garściami normalnie. Staram się ich nie rozczesywać za często bo aż boję się na grzebień patrzeć. Paznokcie też mam w opłakanym stanie, łamią mi się i rozdwajają. Muszę pobrać jakieś witaminy bo chyba coś mi brakuje. Kupiłam sobie w Aptece coś takiego, ale to trzeba troche pobrać żeby były efekty. Mikołaj zrobił sobie przerwe w nocy, od 2 do 4 nie spał. Obudziłam go przed 8 rano, był wielki bunt że nie dostał kaszy zaraz jak otworzył oczy tylko musiał 3 minuty poczekać. Wył z pół godziny ;/ Ja dziś miałam pierwszy dzień na uczelni, jutro zajęcia odwołane a w niedzilę na 8 jadę. I tak przez trzy weekendy piątek, sobota i niedziela na uczelni... Jak mi się nie chce chorobcia.... Miki dwa razy jak miał atak płaczu jak mnie nie było, bo mama mu się przypomniała, ale ogólnie OK ;) Co u Was? Buziaki ;*
marchewka79
2008-10-11
07:37:51
Email
Cześć dziewczyny.Mój misio właśnie się budzi (-: Obudził się o 4.30 zresztą wczoraj też tak ale potem zasnął...Ja do fryzjera idę w środę ale w sumie nie wiem czy tylko się podciąć czy może jakąś nową fryzurkę sobie zrobię.Za bardzo nie mam pomysłu,może fryzjerka coś doradzi.Kurde mi tez włosy wypadają,biorę już trzeci miesiąc tabletki Silica ale efektów większych nie widzę.Stwierdziłam że chyba się przejdę do dermatologa,bo normalnie gumki,które dobrze mi się trzymały na włosach to zaczynają spadać....Hehe,niedźwiadek się wygramolił z kojca (-; Nasadziłam go na nocnik,ciekawe czy coś zrobi.A wiecie jak siedzi na nocniku to mi pokazuje że mam mu telewizor włączyć (-;no cóż gazet jeszcze nie umie czytać (-; No mąż rano wyjechał więc cały weekend sami,coprawda ciocia która z nami mieszka ma wolne ale w przyszłym tygodniu ma obronę pracy magisterskiej więc ciągle wkuwa (-; JA już trochę posprzątałam i pranie już robię (-: Jak mąż wyszedł to nie mogłam już zasnąć a mały spał więc w spokoju sobie trochę porobiłam (-; No to miłego dnia
kaga
2008-10-11
21:17:00
Email
Cześć! Siedzimy sobie z mężem i oglądamy Mam talent, mąż zrobił drineczki i się relaksujemy. Martynka zasnęła ok. 20:30, mąż musiała ja chwilkę przytulić, bo oczywiście go wołała. Wczoraj wróciłam dopiero o 21 do domu, mąż akurat skończył przebierać Martynkę z drugiej kupki. Już nie chciałam jej się pokazywać, żeby się nie rozbudziła, ale mnie usłyszała, więc do niej poszłam na chwilkę. Wzięłam ją na ręce i przytuliłam, a ona: 'gdzie mamusia ma titit?", a potem "mamusia nie jedzie do Torunia, z Martysią jest" ;-) Tak mi się fajnie zrobiło ;-) Zaraz zasnęła,rano pobudka niestety już o 6:10. Dzisiaj był mój dyżur, ale jutro sobie pośpię, bo mąż wstaje rano. Włoski sobie trochę podcięłam, pofarbowałam i trochę więcej grzywki wycięłam, w sumie dosyć fajnie. Tylko nie wiem, jak sobie sama ułożę ;-) Dzisiaj Martynka rano była z tatusiem na spacerku, ja oczywiście sprzątałam ;-) Na obiad poszłyśmy wózkiem do moich rodziców, bo mąż pojechał z kwiatami na ślub swoich klientów, więc go nie było popołudniu. U nas z nocniczkiem chyba coraz lepiej, Martynka chodziła na jednym pampersie od 12 do wieczora, tylko już wieczorem w domu trochę go posikała. A tak robiła do nocniczka, co prawda nie zawsze wołała, musiałam ją pilnować, ale robiła ładnie. Wieczorem nie chciała, ale powiedziałam, że nie włączę jej bajki, to zaraz jej się siku zachciało ;-) U mnie z włosami na szczęcie wszytko ok, tzn. nie wychodzą mi, w ciąży miałam bardzo ładne, bałam się, że po porodzie będą mi wychodziły, ale na szczęście mnie ominęło. I nawet teraz jak nie robię balejażu na całych włosach, to się wzmocniły. Chyba faktycznie musicie jakieś witaminy pobrać, na pewno pomoże, tylko pewnie trzeba czasu. Tylko z tego co ja widziałam na zdjęciu, to macie bardzo ładne włosy! No to chłopcy sobie porobili przerwy w nocy, co? W sumie po co mają spać, no nie?? ;-) Spokojne nocki ;-) Buziaczki dla chłopaków ;-*
marchewka79
2008-10-12
15:06:43
Email
Hej.No u ans znowu przed 5 rano pobudka.Mały w południe przespał za to ponad dwie godzinki a ja też się na chwilkę z nim położyłam.Do południa ładnie słoneczko świeciło ale teraz jakoś jest pochmurno.Jak nie będzie padać to się wybierzemy na spacerek.Tata jeszcze nie wrócił więc mamy spokój (-; Miłego popołudnia.Pozdrawiam
kaga
2008-10-13
11:05:08
Email
Cześć. U nas nocka z pobudkami, Martynka budziła się już wieczorem dwa razy i w nocy po 1, na szczęście tylko na chwilkę i zaraz spała. Obudziła się o 6:30. W weekend oczywiście prędzej ;-) Wczoraj spokojny dzień, byliśmy w kościele, potem u rodziców i tak zleciało. Jak jechaliśmy do kościoła i wkładałam Martynkę do samochodu, to jakoś tak zrobiłam, że ją uderzyłam trochę w główkę i zaczęła tak płakać. Potem zobaczyłam, że ma przecięte trochę przy oczku i troszkę jej krew leciała. Wiecie co aż mi się słabo zrobiło, nie dość, że sama co chwilkę sobie coś zrobi, to jeszcze teraz ja jej zrobiłam :-( Nie wiem, jak to się stało, tam nic ostrego nie, nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że nie będzie miała żadnego śladu. Boże mogłam jej oczko uszkodzić, aż mam wyrzuty okropne. Dzisiaj jest dosyć ciepło, więc pewnie pójdziemy na spacer po południu trochę. Co u Was nowego? Miłego dnia...
marchewka79
2008-10-13
14:07:56
Email
Hej.Kaga przecież nie zrobiłaś tego celowo więc się już nie zamartwiaj,Martynce naszczęście nic się poważnego nie stało a to najważniejsze (-: Mój też dziś się bujał na huśtawce w domu i przechylił głowę na bok i się uderzył w futrynę,tez ma śliwę na czole a miałam iść z nim do fryzjera i chyba odczekam kilka dni w tej sytuacji...Ale wiecie co dziś rano Maksymilian pierwszy raz zrobił siku do nocnika (-; a jak się cieszył później.Jak się teraz obudzi to go muszę też odrazu nasadzić może zrobi.Do południa u nas była gęsta mgła więc na spacerek też pójdziemy dopiero po obiadku.Miłego dnia
kaga
2008-10-13
22:15:29
Email
Cześć! Dzisiaj mąż wrócił już o 16:30 z pracy, zjedliśmy razem obiad (co bardzo rzadko się zdarza) i poszliśmy z Martynką na spacer, weszliśmy do naszej znajomej dentystki, no mąż był umówiony i wróciliśmy spacerkiem do domu, Jak wróciliśmy Martynka była niemożliwa. Nie usiadła na chwilkę, co chwilkę mówiła że chce siku, potem, że chce kupkę. Jak ją posadziłam, to oczywiście nic prawie nie zrobiła, oprócz jednego siku. Ciągle tylko na opka, nie odstępowała mnie nawet na chwilkę. Nie wiedziała gdzie wpaść. Zaczekałam trochę, bo myślałam że zrobi, ale niestety nic z tego, nawet mleczka nie wypiła. No i kupki niestety nie zrobiła, nawet przez sen. Więc ciekawe jaka będzie nocka, czy brzuszek nie będzie jej męczył. A już myślałam, że będzie lepiej ;-( No widzisz Marchewka, te nasze maluchy to niezłe kaskadery są, tylko że tym razem mamusia Martynce pomogła :-( Mam tylko nadzieję, że nie będzie miała śladu. Martynka zasnęła już po 20, na razie śpi, a ja też zaraz idę, bo już spać mi się chce. Maribelle, gdzie się podziewasz? Spokojnej nocki....
kaga
2008-10-14
07:57:17
Email
Cześć! Nocka ok, mała na szczęście się nie obudziła w nocy, tylko po 5 zawołała mnie przez sen. Obudziła się za pięć szósta, dałam jej smoczka i jeszcze chyba zasnęła. Obudziła się prawie o 6:30. Pani ma jej dać teraz kiwi, może w końcu ją jakoś ruszy i zrobi tą kupkę, chociaż pewnie już kiwi na nią tak nie działa :-( U nas pogoda w miarę, tzn jest ciepło, ale trochę pochmurno, ciekawe czy nie będzie padać. Jak Wam minęła nocka? Miłego dnia, pozdrowienia...
marchewka79
2008-10-14
12:28:37
Email
Hej.U nas też spokojna noc.Mały zasnął około 21.20 i spał do 6.50.No i kilkanaście minut temu poszedł na drzemkę.A za oknem pochmurno i trochę deszcz pada.Nie wiem czy dziś wyjdziemy,zresztą ja mam popołudniu iść do lekarza tylko nie wiem czy mi się uda bo mąż ma sesję zdjęciową i nie wiem czy zdąży wrócić,jak nie to będę musiał nowa wizytę zamówić tylko że tam się czeka miesiąc więc szkoda tej dzisiejszej.Za 1,5 tygodnia idziemy na wesele a ja jeszcze nie mam butów i właściwie do końca nie wiem w czym iść (-; Miłego dnia
kaga
2008-10-14
22:12:58
Email
Cześć. Marchewka, to się dzisiaj wyspałaś :-) I co zdążyłam iść do lekarza? Jak po wizycie? Chyba miałaś iść do ginekologa z tego co pamiętam? A na wesele idziecie W Poznaniu, bierzecie Maksa? A co z tą kreacją w której byłaś na ostatnim weselu. Bardzo ładnie wyglądałaś :-) U nas popołudnie spokojne. Pojechałyśmy do rodziców, zjadłam sobie u nich obiad i tak nam zleciał dzień. Martynka szalała, dziadziuś urwał jej malinek, więc sobie wcinała. Bardzo lubi maliny. Już pod koniec jak byłyśmy u rodziców, zaczęła się znowu akcja kupa. Znowu się wierciła, kręciła i mówiła "kupa nie". W domu tak samo. Oczywiście nic nie zrobiła. Po kąpieli położyliśmy ją do łóżeczka i wołała nas oczywiście. W końcu zrobiła aż 3 razy, ale twarde, strasznie. Nie wiem od czego. Ale się cieszę, że w końcu zrobiła. Dawałam jej trochę kukurydzy konserwowej, bo bardzo lubi, może od tego nie wiem. Teraz już śpi smacznie, zasnęła przed 21. Ale bidulka się mączyła, mówię Wam. Maribelle, co u Was? Spokojnej nocki....
kaga
2008-10-15
09:12:43
Email
Cześć! U nas nocka po wczorajszych przebojach spokojna. Coś tylko Martynka krzyknęła sobie w nocy przez sen. Obudziła się o 6:15, ale chciała jeszcze smoczka, więc jej dałam i jeszcze zasnęła. Jak wychodziłam do pracy, to jeszcze spała. Biedulka się umęczyła wczoraj. U nas dzisiaj straszna mgła, świata nie widać. Po południu pewnie posiedzimy w domku. Co u Was? Miłego dnia..
marchewka79
2008-10-15
13:21:32
Email
Hej.No myśmy dziś wstali o 6.30 na 8 byłam umówiona do fryzjera.Z przodu długość mam taką do brody a z tyłu ciut krócej.Z małym też byłam przed południem,na początku jak zwykle ryczał ale jak już pani zaczęła obcinać to siedział grzecznie i nawet był zaciekawiony tym co ona robi.No byłam wczoraj u ginekologa.Wynik z cytologii za trzy tygodnie,nadal mam nadżerkę ale powiedział że jeżeli wynik z cytologii będzie dobry to nie mam z tym nic robić bo generalnie to nie jest choroba i dopóki nic się złego nie dzieje czyli nie ma żadnych chorób to nie trzeba iść na zabieg.No więc będę dopiero wiedzieć jak odbiorę wynik za trzy tygodnie co dalej.A tak pozatym cała reszta ok.A właśnie Maribelle bo Ty chyba tez pisałaś że masz nadżerkę i skoro Ci wyszła trzecia grupa na cytologi to nie kazał Ci jej lekarz usunąć?Bo to ona może odpowiadać za to że masz trzecią grupę tak mi lekarz tłumaczył.
kaga
2008-10-16
10:00:28
Email
No cześć. U nas nocka, ok, mała co prawda się przebudziła na chwilkę po 4, ale zaraz zasnęła. Spała do 6:20, wczoraj też zasnęła już po 20. Wczoraj po południu poszłyśmy na spacer, potem wróciłyśmy do domu i troszkę w domu się pobawiłyśmy i tak na dzień zleciał. Na spacery jak chodzę z Martynką sama, to jej się buzia nie zamyka ;-) Cały czas nadaje i coś mi się pyta ;-) Wczoraj jak byłyśmy w domu, to zażyczyła sobie wody z kubeczka i sama sobie piła, jaka zadowolona była. Fakt, że raz wylała i wtedy zawołała "okeju, mamusiu zobacz, wylałam", taka poważna była, aż mi się śmiać chciało ;-) Poza tym ok, na nocnik sika coraz lepiej, niestety w pampersie też jeszcze się coś znajdzie. A jak się pytam, kto zrobił siku w pampera, ona Martysia. Więc jej mówię, a gdzie trzeba robić, ona w nocniczek i widzi, że źle zrobiła, więc zaraz mówi mamusiu, przechyla główkę i całuje mnie po buzi i przytula, mała spryciula ;-) No dziewczyny, wiedzę, że jeszcze ja zostałam i muszę iść do mojej ginekolog w końcu. Marchewka, na pewno wyniki wyjdą dobre, zobaczysz. Maribelle, a Ty gdzie się podziewasz?? Jak Mikuś, a Twoje leczenie? Miłego dnia..
marchewka79
2008-10-16
15:03:53
Email
Hej...No myśmy dziś wstali dopiero o 7.20 tyle że Maks późno ostatnio zasypia bo wczoraj o 22.Rano siku robi na nocniczek ale sam nie zawoła muszę go nasadzić a w dzień już nie bardzo chce robić,najczęściej po południowej drzemce się udaje złapać a tak to nie.No ale już przynajmniej tyle.A jak się cieszy jak zobaczy że w nocniku coś jest (-; Za oknem szaroburo i zimno chyba dziś sobie spacer odpuszczę.Wczoraj Maks znów spotkał swoją :dziewczynę" i spacerowali sobie trzymając się za rękę (-; a potem ona go bujała na huśtawce (-; a na koniec dawali sobie buziaki (-; ale miałyśmy ubaw z nich...Pozdrawiamy ciepło
Maribelle
2008-10-16
15:43:19
Email
Hej, dawno się nie odzywałam. W niedziele nie miałam kiedy, a potem jakiegoś dołka miałam, nic mi się nie chciało i na nic ochoty nie miałam. Poza tym pisze mężowi rozdział magisterki, co wiem, to mu pomogę ;) Wczoraj miałam pisać Wam co u nas jak Miki spał, ale akurat się obudził łobuz. Kaga Ty się nie przejmuj takimi małymi wypadkami, przecież zdarza się chyba każdemu przypadkiem stuknąć, puknąć malucha, ważne, że nic się nie stało. Przecież to nie specjalnie ;) Marchewka super się obcięłaś, teraz modne jest takie cięcie. Ale mi szkoda włosów... Mikulec dobrze, w sumie bez żadnych przygód czy zmian. Zauważyłam tylko, że języczek powoli mu się rozwiązuje, coraz więcej nowych wyrazów mówi, zaczyna kombinować ;) Z sikaniem tak jak było, góra kilka razy zrobi w dzień, a czasem w ogóle nic. Zależy od humoru. Poza tym jest ostatnio niemożliwy... Jak go czasem najdzie to jest grzeczny, ładnie się bawi. A tak to jest okropny, mówić do niego to jak grochem o ścianę, jeszcze specjalnie robi to czego mu nie wolno patrząc w oczy z tym swoim uśmieszkiem. O wszystko jest walka, awantura - o zmianę pieluchy, o ubranie się, o założenie piżamy, o umycie zębów... Ech, ciężko jest. Marchewka a co do cytologii... Tak, ja wiem, że to przez tą nadżerkę. Mam 3 gr, ale może ona jest spowodowana tylko stanem zapalnym właśnie w tej nadżerce. Gdybym miała gr 2 to nic by nie trzeba było z tym robić. A teraz biore leki, 4 opakowania różnych globułek. Mam już dosyć. Ale jak trzeba to trzeba. W listopadzie jadę na kolejną cytologię. Jeśli wynik będzie lepszy to Bogu dzięki. Pewnie lekarka zechce zamrozić tą nadżerkę. A jeśli wynik nie będzie lepszy to idę do szpitala na pobranie wycinka z tej nadżerki. Mam 3 gr, a grupa 4 to są już jakieś zmiany przedrakowe. Dlatego strasznie się boję... Pozdrawiam ciepło!
kaga
2008-10-17
08:42:49
Email
No cześć. U nas nocka ok, mała spała od 20:30 do 6:30. Wczoraj wieczorem zrobiła kupkę, oczywiście po kąpaniu. Ale cieszę się, że nie wstrzymywała tak jak ostatnio. Wczoraj po południu siedziałyśmy w domu. Przyszła moja mama z siostrą z kwiatkami na kawkę, bo mieliśmy wczoraj rocznicę ślubu. Więc sobie posiedziałyśmy. Martynka ok, to przy oczku właściwie już jej znikło i chyba nie będzie miała śladu. Z sikaniem też różnie, raz robi do nocniczka bez problemu, a czasem się uprze i koniec. Wczoraj jej wyłączyłam bajkę, bo powiedziałam, że jak nie zawoła i zrobi do pampersa, to wyłączę. Może tak jakoś do niej przemówię ;-) Nie wiem, może powinnam jej zakładać tylko majtki i wtedy by jej te mokre majtki i spodnie przeszkadzały. Tylko z drugiej strony skąd brać tyle spodni. W lato to inaczej, założy się majteczki i spokój. No Maribelle w końcu się odezwałaś. No faktycznie trochę masz zajęcia. No i przy Mikusiu też trochę pracy jest, nie? ;-) A tą nadżerką się nie martw, na pewno wszystko będzie dobrze po tym leczeniu, zobaczysz :-) Jeny naprawdę muszę się wybrać też. Marchewka, to sobie wczoraj pospaliście ;-) Aż człowiek nie przyzwyczajony do tak długiego snu, no nie? A Maks się szybko bierze za dziewczyny, co? ;-) U nas dzisiaj też pochmurno. Ja jadę dzisiaj z dziewczynami do Torunia do kina, na film "Kobiety". Robimy sobie babski wieczór, wcześniej sobie na jakąś kawkę skoczymy. Tatuś dzisiaj ma wrócić o 17 do domu i będzie miał dyżur z córeczką ;-) Jak po nocce? Miłego dnia...
marchewka79
2008-10-17
12:57:45
Email
Hej.No mój łobuz już prawie godzinkę śpi.Dzisiaj jakiś bez humoru jest.Wczoraj nam późno zasnął bo dopiero koło 23 a rano o 6.30 pobudka więc pewnie tez nie wyspany był.Maribelle Maks to tez taki mały złośnik ,też mu mogę mówić nie wolno a on swoje.Nieraz muszę krzyknąć to zwróci na mnie uwagę ale wyraz jego twarzy mówi "i tak się Ciebie nie boję " (-; Tak to już jest z tymi chłopakami.Moja szwagierka właśnie wczoraj miała egzamin z pracy magisterskiej i zdała na 4.Śmialiśmy się ,że teraz Maks nie będzie mówił "ciocia" tylko "pani magister ciocia" (-; Wreszcie sobie trochę odetchnie bo ostatnio w takim stresie żyła...A pogoda dziś taka sobie więc nie wiem czy wyjdziemy popołudniu na spacerek.Miłego dnia
kaga
2008-10-19
21:29:51
Email
Cześć. Co tu taka cisza?? My byliśmy u teściów na weekend i nie miałam jak u wejść, ale widzę, że nie i tak Was nie było. U teściów było fajnie, Martynka szalała niesamowicie, ale była bardzo grzeczna, naprawdę aż byłam z niej dumna ;-) Bardzo ładnie się przywitała z dziadkami, a dziadka to po prostu pozbadła zupełnie ;-) Dziadek musiał się z nią cały czas bawić i z nią chodzić. A dzisiaj rano się wyspaliśmy, co prawda obudziła się o 6, ale chwilkę z nami poleżała. Potem mąż z nią zszedł na dół, zrobił jej mleczko i ubrał i wrócił spać, a dziadek się z nią bawił. Bardzo się cieszę, bo to pierwszy ran kiedy tak sama została i nas nie wołała i nie szukała. Dzisiaj po obiedzie pojechaliśmy kupić Martynce buty na zimę, w sklepie spotkaliśmy znajomych z pracy i jeszcze wjechaliśmy do nich na kawę. Wróciliśmy do domu o 19:30 i w czasie drogi musieliśmy Martynkę cały czas zabawiać i zagadywać, żeby nam nie usnęła ;-) Zasnęła ładnie i spała już po 20, zmęczona była. Ja już też padam i zaraz idę spać. A zapomniałam napisać, że piątkowa wyprawa się udała. Film super, bardzo fajny i bardzo nam się podobał. Co u Was, jak Wam minął weekend? Spokojnej nocki, pozdrowienia...
kaga
2008-10-20
08:42:22
Email
Cześć. Nocka ok, była jedna malutka pobudka przed 5, ale zaraz Martynka zasnęła. Myślę, że ją brzuszek troszkę męczył, bo ostatnio kupkę robiła w czwartek :-( Nie miała czasu przez weekend zrobić. U nas pogoda w miarę dzisiaj, nawet słoneczko trochę świeci. Po południu pewnie wybierzemy się do moich rodziców trochę. Miłego dnia..
Maribelle
2008-10-20
23:59:58
Email
Hej! A u nas nie za ciekawie... Miki ma jelitówke. Kurde szkoda mi go ;( Mnie wczoraj strasznie bolał żołądek ale nic poza tym. A jego i na wymioty zbiera i te kupki luźne takie... Pozdrawiamy Was ciepło i życzymy zdrówka!
kaga
2008-10-21
09:32:13
Email
Cześć. Maribelle, biedny Mikuś, znowu się nacierpi :-( Mam nadzieję, że już trochę lepiej. A Ty jak się czujesz? U nas nocka ok, mała obudziła się raz, ale usnęła w miarę szybko. Wczoraj siedzieliśmy w domu, bo mąż wrócił prędzej z pracy. Mieliśmy spokojne popołudnie. Wczoraj wieczorem była znowu "akcja kupa", wstrzymywanie. Zrobiła dwie po kąpaniu, ale się tak rozbudziła, że zasnęła po 21, a to u niej rzadko się zdarza. Marchewka, a Ty gdzie się podziewasz? Miłego dnia...
Maribelle
2008-10-21
11:54:00
Email
Ja w sumie OK. Ten weekend na szczęście wolny, nie muszę na uczelnię jechać. Miki ma biegunkę i gorączkę. Znów nawadnianie, nawadnianie, nawadnianie....... Głowa mnie boli. Mikunio zasnął o 22. O północy obudził się z gorączką, ale daliśmy mu lek i zasnął zaraz. Wstał o 10.20 ;) Śpioszek jeden ;) Więc dziś znów bez drzemki. Oj biedna ta Martynka z tymi kupkami... Kurde bo to tak jest - za rzadko źle i za często też źle. I bądź tu człowieku mądry.
marchewka79
2008-10-21
14:20:30
Email
Hej.No jestem,.jestem (-; Oj to Mikunio ma pecha znowu taka paskudna choroba,życzymy mu zdrówka.U nas w sumie ok,mały też z rana coś pokasływał ale w ciągu dnia już nie.Dałam mu syropku tak awaryjnie.W sobotę idziemy na to wesele i nie chciałabym aby się rozchorował.Byłam dziś do południa na zakupach,kupiłam sobie na wesele bluzkę i buty bo teraz idę w innej kreacji (-: Dostałam nie dawno od siostry taką ładną spódnicę no i musiałam do niej sobie dokupić bluzeczkę.Już załamana byłam bo nigdzie nie było takiej jakbym chciała w sumie i tak kupiłam inną bo stwierdziłam że coś muszę założyć.Maks został z ciocią,byli na spacerku a teraz już śpi ponad godzinkę.Ładna pogoda u nas ale mnie coś już od rana głowa boli.Nie wiem może przez to bieganie po sklepach (-:
kaga
2008-10-22
08:49:37
Email
Cześć. U nas nocka w sumie ok, tylko Martynka obudziła się przed 23 i sobie prutała. A wczoraj wieczorem dodałam jej trochę mleka zwykłego i może dlatego. W ogóle to głupia jestem, bo zamiast dopiero dzisiaj spróbować rano, to ja jej na noc nowości aplikuje :-) Chcę sprawdzić, czy może to na jej kupki jakoś podziała. Rano też obudziła się jakoś marudna, nie chciała mnie puścić do pracy i w ogóle mówiła, że jeszcze chce spać. Ale jakoś jej przeszło, przynajmniej jak wychodziłam. Wczoraj pojechałyśmy do rodziców i trochę sobie posiedziałyśmy u nich. Nic ciekawego. Maribelle, jak Mikuś? Biedaczek, coś ta jelitówka się na niego uparła. A Ty jak się czujesz? Marchewka, a Wy to wesela macie w Poznaniu? Maks idzie z Wami, czy go zostawiacie? A co to za spódnica, jakaś długa, czy krótka? Dobrze, że Ci się udało dokupić tą bluzkę. Jak Maks? Miłego dnia...
marchewka79
2008-10-22
12:37:43
Email
Hej.No spódnica jest taka do kolan w kolprze takim kremowym a na dole ma taką małą falbankę brązową i brązowy pasek.No Maksowi z nosa leci ale w sumie noc minęła spokojnie,posmarowałam mu pod noskiem maścią majerankową i lepiej mu się oddychało.Maks idzie znowu z nami na wesele bo to brat męża ma wesele więc cała rodzinka będzie i nie ma go z kim zostawić.Dziś pochmurno i deszczowo i nic się człowiekowi nie chce.Może się tez na chwilę położę (-; Miłego dnia
kaga
2008-10-23
13:51:56
Email
Cześć! Co taka cisza? Jak chłopcy się czują? Mikusia trzyma jeszcze ta jelitówka? A jak Maks, katarek przeszedł? Marchewka, fajna musi być ta spódnica. Zresztą mam nadzieję, że będziemy miały okazję zobaczyć zdjęcia ;-) My wczoraj siedziałyśmy w domu, spokojne popołudnie. Wieczorem Martynka ładnie zasnęła ok. 20:30, spała do 7. W nocy mnie wołała, ale przez sen, bo jak do niej poszłam, to leżała i spała, tylko troszkę się wierciła. Przebiło nam się koła od wózka, tzn, dętka, no i nie mamy wózka na razie. Mąż będzie miał czas dopiero w sobotę rozebrać i jechać do wulkanizatora, żeby zakleić dziurę. Dzisiaj przychodzą do nas dziewczyny z Olką i Michasiem, więc będziemy mieć mały sajgonik w domu. Miłego dnia..
kaga
2008-10-24
11:57:30
Email
Cześć. Dziewczyny, gdzie się podziewacie? Mam nadzieję, że z chłopcami wszystko dobrze. Marchewka, jak przed weselem? U nas nocka ok, mała zasnęła ok. 20:30 i jak wychodziłam do pracy to jeszcze spała, więc pewnie gdzieś o 7 się obudziła. Jak już spała to zrobiła kupkę , więc ją na śpiocha przebrałam. Już wieczorem chodziła i mówiła kupa i pewnie znowu się wstrzymywała, albo nie mogła zrobić. Nie wiem, czemu takie bardziej twarde znowu robi. Wczoraj po południu było wesoło, dzieciaczki się fajnie bawiły, nawet nie było jakiś większych spięć. Miłego dnia..
marchewka79
2008-10-24
12:33:59
Email
Hej.No Maksowi katarek przeszedł ale nadal pokasłuje.Dzisiaj w nocy sobie znowu zrobił od 3 do 5.30 przerwę,myślałam że go uduszę (-; a zasnął późno bo przed 22. No i rano wstał po 8 nie wiem czy teraz mi bezie chciał zasnąć (-: Byliśmy chwilę na spacerku,u nas słonecznie ale dość mroźne powietrze.Muszę małego przebrać bo kupkę zrobił.No to miłego dnia,może potem zajrzę
kaga
2008-10-25
21:50:34
Email
Cześć. No nie, znowu cisza. Marchewka jest usprawiedliwiona, bo na weselu, ale Maribelle, gdzie się podziewasz?? Chyba, że masz zajęcia ;-) Ja wczoraj wróciłam o 2 w nocy, już dawno tak długo się zasiedziałam. Rano mąż wstał do Martynki, więc mogłam się trochę wyspać, chociaż już teraz jestem padnięta. Martynka spała ładnie, chociaż obudziła się mężowi zanim wróciłam. Dzisiaj do południa byłyśmy z Martynką na zakupach, a po południu byli u nas znajomi z pracy z dwiema dziewczynkami 5,5 roku i 3 lata. Dziewczyny szalały niemożliwie, aż były mokre. Na początku trochę się "obwąchiwały", ale potem już było super. Poszli o 20, Martynka potem zaczęła marudzić, mówiła, że znowu o kupce, więc może dlatego. Po prostu wpadła w histerię, chciała baję Kubusia i tak popłakiwała co chwilę. Pozwoliłam jej chwilkę tę bajkę pooglądać, żeby się uspokoiła. W sumie dopiero przed 21 ją kąpaliśmy, chciałam ją trochę przytrzymać, żeby jutro może troszkę dłużej pospała, bo jest przesunięcie czasu. Ale pewnie i tak to nic nie da i pobudka będzie wcześnie rano. Zasnęła po 21. Zobaczymy ;-) Marchewka, daj znać jak po weselu i koniecznie wklej zdjęcia, pokaż nową kreację. Maks już ok? Maribelle, a jak Mikuś, jelitówka mu już przeszła? Spokojnej nocki, no oczywiście dla Marchewki super zabawy ;-))
marchewka79
2008-10-26
20:55:29
Email
Hej.No zabawa była super tyle że ja już wróciłam do domu o 23 bo mały był padnięty.Mąż jeszcze wrócił bo robił zdjęcia.Maks był znowu jak zaczarowany.Było kilkoro dzieci coprawda trochę starszych ale i tak się szybko z nimi skumał.Panna młoda wyglądała ślicznie,jedzonko też było pyszne (-: Ja dzisiaj zapomniałam o przesunięciu czasu i rano się dziwiłam że nie ma bajki tylko msza święta na jedynce leci no potem mnie uświadomiono (-: Małemu na nowo zaczęło lecieć z nosa to chyba przez to że,wczoraj całą mszę przespacerowałam z nim dookoła kościoła.Ślub się jeszcze nie zaczął a mały już nie chciał siedzieć w środku.No a msza była dość późno bo o 17 a wieczory już są bardo chłodne.W sobotę rano u nas była minusowa temperatura.Zdjęcia może jutro wkleję bo jeszcze nawet ich dobrze nie pooglądałam.No to miłego wieczoru.Pa
kaga
2008-10-27
09:43:33
Email
No cześć! Marchewka, fajnie, że wesele się udało. Szkoda, że tak krótko, ale z dziećmi tak jest niestety. Czekamy na zdjęcia. A z tym przesunięciem czasu to się nieźle udałaś ;-) Pewnie przez zamieszanie z weselem wyleciało Ci z głowy ;-) My wczoraj standardowo byliśmy w kościele, potem u rodziców. Martynka obudziła się wczoraj na nowy czas przez 6 ;-( Mimo, że w sumie ją trochę w sobotę przetrzymałam. Znowu mionie trochę czasu zanim się przestawi :-( Wczoraj jak wróciliśmy wieczorem do domu znowu była akcja kupa. Dziewczyny, ja już po prostu nie wiem co mam robić. Nie mogę patrzeć jak ona się męczy i biega, woła kupa i kładzie się na brzuch i pewnie tak się wstrzymuje. Bo jak sobie siedzi normalnie, albo jest u mnie na rękach, to pewnie ją ciśnie i zaraz biegnie i kładzie się na brzuszek. Już próbowałam ją troszkę na siłę przytrzymać na nocniczku i próbowałam ją tak przytrzymać, żeby jej nóżki do brzuszka przysunąć, ale płakała i wyrywała mi się, więc musiałam ja puścić. Już nie mam pomysłu. W ogóle jakoś ostatnio takie twarde te kupki robi, ja nie wiem po czym. Tak poza tym ok. Dzisiaj się obudziła na nowy czas o o 5:35. A już tak fajnie spała :-( Wózek naprawiony, mąż skleił dętkę. Dzisiaj pada od rana :-( Ale jak jest wózek, to niania założy folię i pójdą na spacer chociaż trochę. Maribelle, jak Mikuś. Zdrówka dla Maksa, żeby mu ten wstrętny katar przeszedł ;-) Miłego dnia...
kaga
2008-10-28
09:13:14
Email
Cześć. A tu znowu cisza :-( Wczoraj siedziałyśmy w domu, zabrałam po pracy moją mamę. Pojechałam na chwilkę do miasta, bo chciałam zobaczyć Martynce jakieś botki na teraz, bo w zimowych to jeszcze za ciepło, ale u nas nic nie ma. Już nawet się zastanawiałam, czy na allegro czegoś nie kupić. Martynka wczoraj śpiewała Zuzię i nawet drugą zwrotkę śpiewała, a ja na początku nie mogłam jej zrozumieć. Dopiero po kilku razach doszłam o co jej chodzi ;-) Słodka jest. Śpiewa już sto lat i wierszyk o ślimaczku powie, coraz fajniej. Maciek ją nauczył żegnać się wieczorem do Bozi i też tak fajnie robi, czasem jej się myli, ale w sumie fajnie już i na koniec najgłośniej mówi amen ;-) Wczoraj zasnęła ok. 20:30 i dzisiaj obudziła się za 5 szósta, ale chciała jeszcze smoczka i jak wychodziłam do pracy to jeszcze spałą. Czyli to na stary czas była już prawie 8! Szok. Moje dziecko chyba w końcu odsypiało. A jak chłopcy? Mam nadzieję, że już choroby przeszły. Co u Was nowego? Miłego dnia..
marchewka79
2008-10-28
16:13:09
Email
Hej.No widzisz Kaga zostawiłyśmy Cię samą na placu boju (-; U nas w sumie wszystko ok.Maks wstał dziś o 6.20 więc i tak nie najgorzej.Ostatnio nawet dobrze sypia ale pewnie jak go pochwalę to zaraz się to zmieni.Miałam wczoraj trochę spraw do załatwienia i nie było czasu na komputer.Tak się teraz jakoś wszystko skumulowało.Pozatym mąż mi miejsce ciągle zajmuje (-; Wczoraj i dzisiaj deszczowo więc nie byliśmy na spacerku ale Maks co chwilę zakłada buty i próbuje ściągnąć kurtkę z wieszaka i chce iść,brakuje mu spacerku.Z noska już prawie nie leci,kaszelku też już nie ma więc chyba mu przechodzi.No to Martynka naprawdę zdolna dziewczynka,już umie zapamiętać piosenkę.Hm,nasze chłopaki to się muszą najpierw nauczyć mówić (-; Na weselu Maks był przez wszystkich rozpieszczany,każda panna i nie tylko chciała z nim tańczyć.Stwierdziliśmy że to taka weselna maskotka z niego (-; Miłego popołudnia
kaga
2008-10-29
08:49:08
Email
Cześć! Nocka z jedną, małą pobudką po 2. Dzisiaj Martyka obudziła się wcześniej, bo już o 6. Wczoraj spała do 7, w dzień też dosyć długo jak na nią, bo prawie 2 godziny. Wczoraj siedziałyśmy w domu, przyszła sąsiadka z dołu z Oliwierem (4 lata) na kawę. Dzieciaczki nawet w miarę fajnie się bawiły. Pogoda u nas też paskudna, cały czas pada. Tylko wczoraj do południa było ładnie, a potem znowu deszcz :-( No, ale podobne jeszcze jutro i ma się zrobić ładnie. żeby tylko na Wszystkich Świętych nie padał deszcz, bo nie fajnie by było. Marchewka, dobrze, że Maksowi już katar przechodzi. A co u Was Maribelle, jak Mikuś? Mam nadzieję, że już zdrowy. Miłego dnia...
Maribelle
2008-10-29
13:01:24
Email
Hej, przepraszam za milczenie. Miki zdrowy i pełen wigoru. Tylko strasznie dranny jest... Zawsze się Wam tak skarże ale na serio czasem to jest ponad nasze siły. Nie wiem co się z nim dzieje, mam nadzieje, że wyrośnie bo boję się pomyśleć co będzie w przyszłości. Za nim trzeba kroczek w kroczek chodzić, non stop. A i tak nie zawsze można dopilnować, nawet ciągle za nim chodząc.... Nie będę opisywała jego wybryków bo by mi czasu zbrakło. Ale na szczęście zdrowy jest. Ostatnio powiedział nowe słowa - kogu (kogut) i pie (pies), acha i Adziej (Andrzej - wujek). Ładnie mówi jak robi każde zwierzątko, które ma w książeczce. Do Martynki mu daleko, ale ciesze się że chociaż jakieś postępy są ;) Martyśka to mądrala niebywała ;) A Maks jak widze znów się zachowywał na weselu jak na super gościa przystało - masz z nim dobrze, my z Mikim nawet godziny nie wytrzymaliśmy na weselu... Pozdrawiam ciepło!
marchewka79
2008-10-29
13:36:27
Email
mały elegant na weselu (-; Photobucket
marchewka79
2008-10-29
13:38:33
Email
a tu mama na weselu (-; Photobucket
marchewka79
2008-10-29
13:39:43
Email
i jeszcze razem ale nie na weselu (-; Photobucket
marchewka79
2008-10-29
13:45:01
Email
Tak jak myślałam wczoraj małego pochwaliłam za dobre spanie i dziś w nocy dwie godziny przerwy sobie zrobił.No to Miki jest niezły,Maks tez ostatnio ma gorsze dni.Tylko,że on ciągle o coś wyje,jak mu sie odrazu nie da czegoś albo powie raz nie to potem łazi przez pól dna nie w humorze.Głowa nam pęka od tego jego jęczenia.U nas znowu leje więc nie wyjdziemy.Przez tę pogodę to się nic nie chce człowiekowi.Muszę iść za obiad się zabrać.Miłego dnia
marchewka79
2008-10-30
08:18:13
Email
Hej.No udało mi się dziś wyprzedzić Kagę. (-; Mały poszedł z tatą po bułeczki do sklepu.Co prawda jeszcze wcześnie no ale jak się dzień zaczyna o 6.20 to co zrobić (-: U nas pochmurno ale przestało padać.Kurde ja od tego wesela mam jakiegoś strasznego lenia,nic mi się nie chce...Maks rano zamiast do nocnika to znowu nasiusiał na podłogę,bo szkoda mu było 5minut poświęcić.No to miłego dnia
kaga
2008-10-30
09:01:18
Email
Cześć! No Marchewka, udało Ci się ;-) Zacznę od zdjęć. Maksiu śliczny, mały elegancik, słodki jest, a jakiego fajnego jeżyka ma :-) Mamusia też bardzo ładnie wyglądała. Fryzura bardzo korzystna, ładnie wyglądasz. A z tym chwaleniem maluszków to tak jest. Jak tylko zdążymy je za coś pochwalić, to oczywiście zaraz zrobią na odwrót ;-) U nas wczoraj był na kawce Martynki chrzestny, generalnie Martynka go zbyt często nie widzi, z raz na miesiąc, ale bardzo go lubi. I ciągle wujka wołała, żeby się z nią bawił i pokazywała mu swoje rysunki. Nawet jak jej pokroiła kiwi i chciałam żeby zjadła, to wujek musiał jej dawać ;-) Potem pojechałyśmy do rodziców, bo byłyśmy same. Wróciłyśmy po 19, Martyna wypiła mleczko, obejrzała bajkę, kąpanko i spać. Wczoraj zrobiła kupkę w łóżeczku, przed kąpaniem chwilę biegła i mówiła kupa, ale spokojniej niż ostatnio. I nie marudziła. Zrobiła dwie kupki, ale na szczęście już nie takie twarde. A jak ja pierwszy raz przebierała, ona do mnie: " a mamusia kocha Martysię?" mówię Wam aż mi łzy w oczach stanęły, więc się poprzytulałyśmy chwilkę, Martynka powiedziała, że też mamusię kocha, słodko :-) Dzisiaj pogoda tez niezbyt ciekawa, chyba mży, ale podobno ma się poprawić. Maribelle, co u Was? Miłego dnia...
kaga
2008-10-31
10:13:37
Email
Cześć! U nas nocka nieciekawa, Martynka zrobiła sobie prawie 3 godziny przerwy! Pierwszy raz obudziła się już przed 23, a potem przed 24 i za dobre zasnęła w sumie chyba przed 3 :-( Nie wiem co ją napadło, raz na jakiś czas (na szczęście rzadko) tak ma. Brałam ją do nas, potem chciała do siebie, potem znowu nas wołała i tak w kółko. Ostatecznie zasnęła u nas w łóżku. A nad ranem przeniosłam ją do łóżeczka i pospała "aż" do 6:20. No a ja w sumie spała z 3 godziny, więc padam przy biurku. Strasznie spać mi się chce. Wczoraj siedzieliśmy w domu, mąż tez już wrócił wcześniej. A po południu u nas była straszna burza i okropnie lało, nawet grad padał. Martynka w sumie zdrowa, ale trochę jej w nosku charczy. Muszę jej jakieś witaminki kupić, bo już cebion mi się skończył. Idę sobie drugą kawę zrobić, może trochę mnie obudzi ;-) Co u Was? Miłego dnia...
marchewka79
2008-10-31
14:03:57
Email
Hej.No to nieźle Kaga pociesz się,że inni mają gorzej bo ja taką nockę mam kilka razy w tygodniu (-; Dzisiaj mój też nie spał ale nawet niewiem która była.Naszczęście jakoś się nie pchał do naszego łóżka co jest rzeczą nową,bo z reguły to sam wychodzi z łóżeczka i wpada do naszego łóżka.Trochę mnie próbował pozaczepiać,potem widziałam że się kręcił raz się kład z jednej strony za chwilę przechodził na drugą i w końcu chyba ja zasnęłam pierwsza (-; Ładna dziś pogoda,słoneczko świeci ale chłodnawo.Przed południem musiałam na mieście kilka spraw załatwić,ale byłam z mężem samochodem więc szybko poszło.Mały był z nami,uwielbia jeździć więc spokojnie siedział.Jutro też by tak mogło być bo na groby trzeba jechać.My już się wybierzemy po śniadaniu bo potem tyle ludzi jest że pól godziny trwa samo wejście na cmentarz.Miłego dnia
marchewka79
2008-11-01
13:25:49
Email
Hej.No myśmy już byli na grobach.O rany pojechaliśmy po 10 a już tyle ludzi było że szok.Naszczęscie ładna pogoda więc Maks był z nami.Tak się zmęczył że teraz miał problemem z zaśnięciem.Popołudniu na obiad jedziemy do babci więc pewnie tam posiedzimy do wieczora.Przez to że dzisiaj święto to ciągle mam wrażenie że jest niedziela.Chyba się tez pójdę położyć bo coś mnie głowa boli.Miłego dnia
kaga
2008-11-01
21:13:15
Email
Cześć! Dzisiaj nocka była ok, na szczęście, Martynka spała w jednym kawałku od 20:15 do 6:30. Byliśmy na cmentarzu wózkiem, bo mamy bardzo blisko. Ale nie byliśmy na całej mszy, bo i tak już była prawie 13, a Martynka zwykle około 12 chodzi spać. Wróciliśmy do domu, Martynka zasnęła, mąż pojechał do swoich rodziców na obiad i dziadków na groby. Martynka spała 2 godzinki, potem przyjechała po nas siostra i pojechałyśmy do rodziców. Mąż przyjechał po południu i do wieczorka posiedzieliśmy u nich. Martynka szalała i mądrowała niemożliwie. Miała mały problem z zaśnięciem, ale z 10 minut minęła i zasnęła. Myślałam, że zrobi kupę, bo dzisiaj już 3 dzień bez, no chyba, że jeszcze z robi przez sen. Maribelle, a co u Was? Mam nadzieję, że Mikuś już zdrowy. Spokojnej nocki..
marchewka79
2008-11-02
12:51:09
Email
Hej.No mój mały książę śpi (-: Oczywiście znowu w nocy przerwa,już tak ma od kilku dni wcale nie chodzi wcześnie spać bo po 21.30.Normalnie to dziecko jest nie do zdarcia.Mąż na chwilę pojechał do kolegi a ja obiadek robię.Od rana u nas się utrzymuje gęsta mgła tak więc jest ponuro i nic się nie chce.No i mamy listopad i już w tym miesiącu Maks będzie obchodził drugie urodzinki.Rany jak ten czas szybko leci.No to miłej niedzieli
kaga
2008-11-03
11:49:36
Email
Cześć. Cisza u nas się zrobiła :-( My wczoraj cały dzień u moich rodziców, więc niedziela nam zleciała spokojnie. Pogoda okropna, u nas też była mgła przez cały dzień i takie wilgotne, zimne powietrze było, że szok. Byliśmy sami na mszy na cmentarzu, przy kapliczce, to myślałam, że nie wystoję, tak zimno. W porównaniu do soboty ogromna różnica. Jak Martynka spała w dzień pojechaliśmy z mężem na groby do moich dziadków. Martynka przez sen zrobiła kupkę, zjadła u rodziców rano z pół pomidora, więc pewnie już nie wytrzymała. Ale fajnie, że zrobiła w dzień, to przynajmniej wczoraj wieczorem zasnęła bez problemu, już po 20. Spała ładnie całą nockę, obudziła się o 6:40. Kurcze, tak jej w tym nocku charczy, nic jej nie leci, ale szczególnie jak śpi i złapie powietrze przez nosek, to słychać. Mam nadzieję, że to jej jakoś przejdzie, bo nic aspiratorem nie udaje mi si wyciągnąć. Jak u Was po weekendzie? Marchewka, jak nocka, znowu z przerwą? Miłego dnia...
kaga
2008-11-04
09:33:55
Email
Cześć! U nas nocka spokojna, Martynka zasnęła ok. 20:30, zrobiła później przez sen kupkę, przebrałam ją, troszkę się obudziła, ale zaraz zasnęła. Spała do 6:30, no na szczęście jakoś się przestawiła na nowy czas. (mam nadzieję, że jej nie przechwalę). Wczoraj siedziałyśmy w domu, zniosłam Martynkę na chwilkę do sąsiadki, bo musiałam jechać na pocztę, a nie chciałam już jej na tę chwilkę ubierać i ciągnąć ze sobą. Kupiłam Martynce takie botki na allegro i jednak za duże, więc odesłałam je i ma mi kobieta mniejsze przysłać. Mam nadzieję, że będą dobre ;-) Mąż wczoraj wrócił wcześniej do domu, więc się nie nudziłyśmy same. Powygłupialiśmy się wszyscy. Martynka była zachwycona, że tatuś jest w domu ;-) Pogoda paskudna, cały czas coś z nieba leci, mglisto, ponuro, brrrr... Dzisiaj jedziemy z Martynką do Olki, obiad zrobiony, więc możemy jechać ;-) Martynka jak wczoraj usłyszała, że jedziemy do Oli, to już chciała od razu i dzwoniła do niej swoim telefonem i mówiła, że do niej przyjdzie ;-) Jest naprawdę kochana. I tak mądrala już niej, że szok. Jak wracam do domu i ona coś ode mnie chce, albo coś chce ze mną zrobić, a ja jej mówię, że jak niania pójdzie, żeby zaczekała, to ona zaraz podchodzi do drzwi, otwiera je i mówił "papa nianiu, do widzenia" i każe jej już iść ;-) Cwaniara ;-) A co u Was? Maribelle, co się nic nie odzywasz? Mam nadzieję, że z Mikusiem wszystko dobrze. Miłego dnia...
marchewka79
2008-11-04
13:30:47
Email
Hej.No Kaga u nas też już od niedzieli taka mglista pogoda.Cały dzień jest szaroburo,mgła się tylko trochę przerzedziła ale całkiem nie zeszłą.Mały ma się dobrze ale oczywiście pobudki są co noc.No nie wiem co go ugryzło,zasypia późno a po 4-5 godzinach już jest wyspany.Może to też przez to że teraz mniej wychodzimy na spacer,sama nie wiem.Trudno taki jego urok co jakiś czas tak ma więc trzeba się przyzwyczaić (-: Ostatnio też Maksymilian wszystkiego się boi.Wiatr za oknem mocniej zawieje i gdzieś coś stuknie to już na kolanach siedzi i sam sobie mówi "nie bój się" (-; Komicznie to wygląda.Kiedyś uwielbiał się bawić odkurzaczem a teraz też się go boi.Niczym go niestraszymy ani nie było takiej sytuacji żeby się nagle czegoś bardzo przestraszył a tak jakoś nagle zaczął się bać.Ale psotnik z niego nadal niezły,jak widać kilka osobowości w nim siedzi (-; Pozdrawiam
kaga
2008-11-05
09:39:19
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała zasnęła ok. 20:30 i spała do 6:30. Nad ranem coś się przebudziła z płaczem, ale zaraz zasnęła. Może jej się coś śniło. Wczoraj byłyśmy u Olki, dziewczyny się pobawiły, chociaż były dwa małe spięcia, ale ogólnie ok. Wróciłyśmy wieczorem, Martynka zjadła, wykąpaliśmy ją i ładnie zasnęła. Pogoda u nas dzisiaj tez nieciekawa, mgliście, ponuro i wciąż coś z nieba leci. Nic mi się nie chce :-((( Czekam na te kozaczki, mam nadzieję, że do końca tygodnia dojdą. No i mam nadzieję, że nie będą za małe ;-) Jeszcze muszę Martynce ze 2 sweterki jeszcze, bo nie mam takich grubszych. Co u Was? Marchewka, nocka przespana w całości, czy z przerwą? Maribelle, a Ty się wstydź, gdzie się podziewasz?? Miłego dnia...
kaga
2008-11-05
14:26:55
Email
Martynka

kaga
2008-11-05
14:27:11
Email
I jeszcze raz Martynka ;-)

Maribelle
2008-11-05
16:22:08
Email
Cześć. Kurde dziewczyny, mi to nawet się nie chce już nic pisać... Miki tak daje popalić że to bajka. Ostatnio też w ogóle apetytu nie ma, nic nie chce jeść, zrobił się bladziutki i chudziutki, zaczynam się martwić... Dziś jakby lepiej, o wiele lepiej bo zjadł i rosołu z kluseczkami lanymi i soczku wypił, potem barszczyku czerwonego z chlebkiem... Więc bardzo dużo jak na ostatnie czasy. ;) A już miałam jutro do lekarza jechać, ale jak tak będzie to nie pojade. Zobacze jak będzie jadł jutro. Wczoraj mieliśmy wypadek, nawet dwa... Najpierw rozciął sobie Miki dolną wargę o stolik, a potem górną o łóżko. Za drugim razem tak mu krew leciała z buzi... Zakrwawił mi bluze, cały zlew... Przeraziłam sie nie na żarty. Ale uspokoił się w miare szybko, miał spuchniętą górną wargę. A jeszcze ma żółto - fioletowego guza na czole, nie wiem skąd ;) Ciesze się, że u Was wszystko w porządku ;) Pozdrawiam Was ciepło!
Maribelle
2008-11-05
16:23:44
Email
Acha, Marchewka wyglądasz świetnie w tej fruzurce! Maks super duży chłopczyk ;) A Martysia cudowna lala ;)
Maribelle
2008-11-06
00:20:46
Email
U Oli na rowerku ;)

Maribelle
2008-11-06
00:21:28
Email
;)

Maribelle
2008-11-06
00:22:09
Email
;)

Maribelle
2008-11-06
00:23:00
Email
Pozdrawiamy!

Maribelle
2008-11-06
00:25:02
Email
Jak widzicie, dopiero o tej porze pisze, bo Miki zasnął przed 23 jakoś... Moja mama uśpiła go o 14, ja bym go nie kładła już spać w dzień. No trudno. ;) Dobranoc!
marchewka79
2008-11-06
11:10:25
Email
Hej. Maluchy super wyglądają.No Maribelle to Miki niezły kaskader (-: No tak to już jest z tymi naszymi łobuziakami.A Maks dzisiaj tez ma jakiś gorszy dzień,chyba w końcu udziela mu się zmęczenie tych nieprzespanych nocy. Dzisiaj spał ładnie całą noc i wstał o 7.10 ale trochę się pobawił a potem ciągle marudził i przed 11 już poszedł na drzemkę,ciekawe ile pośpi.Za oknem znowu szaroburo,dołująca jest ta pogoda.Ja już od dłuższego czasu mam takiego strasznego lenia (-; Normalnie nic mi się niechce.Kaga a Ty co dzisiaj za opóźnienie masz (-; zawsze tu pierwsza wpisy robisz.
kaga
2008-11-06
12:39:17
Email
No cześć! No faktycznie dzisiaj się spóźniłam ;-) Maribelle, fajnie, ze się w końcu odezwałaś. Mikuś śliczny, duży chłopiec. Ale kaskader z niego niezły. Nie można tych maluszków upilnować. U nas też co chwilkę coś ;-) To troszkę się z nim umęczysz. Marchewka, może Maks w końcu będzie spał całe nocki, co? Dzisiaj mogłaś się przynajmniej wyspać. My wczoraj byłyśmy u rodziców, nic ciekawego. Martynka ładnie zasnęła ok. 20:30. W nocy obudziła się po 2, ale szybko zasnęła. rano obudziła się o 6:45 z kupką. Nie mam pojęcia , kiedy ją zrobiła. Może w tej nocy się przebudziła, bo ją ten brzuszek męczył. Całe szczęście, że nie ma takiej wrażliwej skóry i jej się żadne odparzenie nie zrobiło. Nosek ma jeszcze trochę zapchany. Mam nadzieję, że jej jakoś przejdzie.
kaga
2008-11-07
08:11:07
Email
Cześć. U nas nocka super. Martynka zasnęła ładnie już o 20:05 i obudziła się o 6:30. Nosek jej puścił, więc zaczęło jej lecieć w końcu. Przynajmniej może się troszkę wysmarkać i ja mogę jej nosek oczyścić. Jeszcze jej nasivin dałam, wczoraj i dzisiaj. Mam nadzieję, że jej przejdzie jakoś. W sumie to nic oprócz katarku nie ma, ani kaszlu, ani gorączki. No i jest wesoła, nie widać, żeby była chora. Dzisiaj też u nas zimno, więc panie pójdzie z Martynką tylko na chwilkę, żeby jej się nie pogorszyło. Wczoraj siedziałyśmy w domu, więc miałyśmy spokojne popołudnie. Co u Was?
Maribelle
2008-11-07
09:24:17
Email
Hej. Miki zasnął wczoraj po 22. W nocy chyba dwie pobudki, ale zaraz zasypiał. A tak w ogóle to zaczyna coraz więcej mówić, prawie codziennie jakiś nowe słowo powie ;) Na siebie mówi Mimi ;) Na szczęście jest zdrowy. Dużo zdrówka dla Martysi i dla Maksia ;* Buziaki! ;*
marchewka79
2008-11-07
20:51:42
Email
Hej.No niestety u nas w nocy znowu przerwa i dzis mały przeszedł samego siebie.Ponad 3 h obudził się około 1 a o 4 jeszcze nie spał.I wyobraźcie sobie że wczoraj w dzień z południowej drzemki wstał już przed 13 wieczorem myślałam że zaśnie wcześniej a on dopiero o 21.30 no i w nocy taka długa przerwa.Normalnie zaczynam się tym martwić bo to chyba nie jest normalnie,ma już dwa lata i chyba powinien noce przesypiać a on sobie takie długie przerwy robi.Kurde czuję się jakbym miała znowu niemowlaczka w domu (-:
kaga
2008-11-07
21:54:29
Email
No cześć. Martynka śpi, zasnęła ładnie po 20. Wieczorem znowu mówiła coś o kupie, ale nie zrobiła. Chyba, że znowu zrobi przez sen, albo w nocy. Znowu jej się ostatnio pogorszyło z tymi kupami, bo wcześniej to chociaż robiła normalnie, nie przez sen. A ostatnio tylko przez sen. Dzisiaj siedziałyśmy w domu, zabrałam mamę do mnie i pojechałam na zakupy, a mama została z małą. Jutro jedziemy do znajomych do Ciechanowa. Wyjeżdżamy ok. 11, Martynka zrobi sobie drzemkę w samochodzie i chcemy wrócić dopiero wieczorem, żeby mała zasnęła już na noc. To będzie pierwszy raz, bo zawsze wracamy na jej spanie do domu. Jestem ciekawa, czy nam się nie rozbudzi jak będziemy ją przenosić do domu. Albo, czy nie obudzi się nam w samochodzie. Zobaczymy, musimy sprawdzić. Marchewka, no faktycznie to już długo trwa z tymi przerwami w nocy. Ale chyba nie powinnaś się martwić, no bo co mogłoby mu być. Widać ten typ tak ma ;-) Trzeba mieć nadzieję, że mu przejdzie. Maribelle, niedługo będziesz miała dosyć gadania Mikusia ;-) Spokojnej nocki....
kaga
2008-11-08
09:59:27
Email
Cześć. U nas nocka ok, Martynka obudziła się o 6:30, obudziła się i wołała: mamusiu już nie chcę ziuziu ;-) Pierwszy raz tak wołała, bo tak to zawsze woła mnie, albo męża. Mąż pojechał z samochodem na przegląd, a my się szykujemy do podróży. Martynka zajada śniadanko, ja jeszcze muszę wysuszyć włosy i spakować Martynkę do końca. A co u Was? Marchewka, jak Wasza nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-11-08
20:36:07
Email
Hej.No i Kaga jak tam wypad?U nas nocka znowu bez zmian mały obudził się przed 3 i zasnął dopiero o 5.30 a potem spał do 9.30.Nie kładłam go już w południe a wieczorem padł o 20.Zobaczymy czy prześpi całą noc.Jak nie to go chyba uduszę (-; Miał około 18 mały kryzys ale go wykąpałam i mu przeszło.Tak w sumie to sobota nam spokojnie minęła.Sprzątanie,zakupy,spacer,wszystko jak zwykle.Idę się wykapać i może jakiś film obejrzę jeśli wcześniej nie padnę (-: To miłego wieczoru.Pa
kaga
2008-11-09
12:38:07
Email
No cześć! Marchewka, widzę, że jednak Maks nie daje za wygraną ;-) A jak dzisiejsza nock? Wypad się udał, było bardzo przyjemnie. Dzieciaczki się super bawiły, a my spokojnie mogliśmy sobie siedziec i rozmawiać. Bardzo fajnie. Martynce się bardzo podobało. Droga powrotne trochę gorzej, ale to przez kupę. Bo Martynka znowu już wieczorem mówiła i kupce, no i jak zasnęła w samochodzie, to po niecałej godzince się obudziła z okropnym płaczem i wołała, że chce kupkę., na opka i płakała co chilkę do mnie. A jak prowadziałam. I tak już prawie do końca, Nawet się zatrzymaliśmy, bo myślałam, że już zrobiła i ją przebiorę, ale nic nie miała. Zrobiła dopiero niedlaeko domu i pomału zaczynała zasypiać. Wniosłam do ją do domu, przebrałam, za chwilkę znowu mnie zawołała, miała jeszcze jedną wielką kupkę i wtedy już zasnęła. A to już było po 23. Więc w sumie z dobre 1,5 godziny nie spała. W ogóle strasznie się umęczyłam tą drogą, bo z jednej strony Martynka, a z drugiej okropna mgła, jechałm 50, 60 km/godz. Oczy już mnie strasznie bolałay od wypatrywania drogi. Dopiero pod koniec troszkę mgła była mniejsza. Ale już miałam dosyć. A dzisiaj Martynka obudziłą sie o 7:20, więc troszkę odespała. Pogoda u nas super, świeci słoneczko i jest dosyć ciepłop. Byliśmy już w kościele, a teraz jesteśy u rodziców. Martynka śpi, chociaż wołała, że nie chce ziuziu, ale zasnęła. Miłej niedzieli..
marchewka79
2008-11-09
22:22:50
Email
Cześć.U nas jak zwykle noc bez zmian.Mimo że łobuziak wczoraj w dzień nie spał to już obudził się w nocy po 3 i do 6 nie spał.Tyle dobrze,że wieczorem wczoraj trochę wcześniej zasnął bo około 20.Dzisiaj zasnął o 21.30 i zobaczymy jak dużo czasu mu będzie potrzeba na sen.U nas też bardzo ładny dzień był,słoneczko świeciło i w sumie dość ciepło było.Poszliśmy na plac zabaw ale z Maksymiliana robi się mały samolub.Huśtał się na huśtawce a jakiś maluch kręcił na karuzeli to ryczał o te karuzele a jak poszedł się kręcić a to drugie dziecko huśtać to znowu ryczał o huśtawkę tak jakby cały plac zabaw był jego.W końcu na rękach wyniosłam go ryczącego no bo ile można.
marchewka79
2008-11-10
21:32:52
Email
Widz,że dzisiaj Kaga zastrajkowała (-; U nas dzień minął spokojnie no i pierwsza w całości przespana noc była.Byliśmy na dwóch spacerkach bo pogoda dziś dopisała.Mały jeszcze teraz szaleje z tatą buduje z klocków (-: Na jutro nie mamy żadnych szczególnych planów.Miłego wieczoru
kaga
2008-11-10
21:54:06
Email
Cześć! Nie zastrajkowałam, tylko nie miałam kiedy wejść ;-) Dzisiaj mieliśmy urlop, gługi weekend :-) Nasza nocka ok, mała obudziła się o 6:15. Więc trochę wcześniej dzisiaj. Do południa byłam z siostrą w Toruniu, ale nic ciekawego nie było. Kupiłam Martynce fajną koszulę w H&M-ie i taką marynarkę sztruksowa na wiosnę z przeceny. Po południu byliśmy z Martynką u znajomych z pracy, tych od Michasia. Michaś był trochę niedobry, zabierał Martynce wszystko i co chwilę płakał i piszczał, a Martynka za nim. Jak czegoś nie dostała, albo coś było nie po jego myśli, to kucała i głową w podłogę. Wróciliśmy o 20:30, umyłam Martynkę, wypiła mleczko, Mąż przeczytał jej bajeczkę i zasnęła ładnie, już było po 21. Jutro wolne, super ;-) No Marchewka, może zaczną się nocki w pełni przespane, co? Spokojnej nocki, do jutra, pa!!
kaga
2008-11-11
16:07:15
Email
No cześć! U nas nocka ok, mała obudziła się o 6:30, więc się w miarę wyspalismy. Jeszcze trochę poleżeliśmy w łóżku,a Martynka pooglądała bajki :-) Byliśmy do południa na spacerku, pogoda ładna, słoneczna, tylko trochę wieje. Po spacerku Martynka zasnęła, spała 2 godz., więc na nią dużo. Ja trochę posprzątałam i trochę poleżałam. Teraz przyjechaliśmy do rodziców i trochę posiedzimy. CO u Was? Marchewka, jak nocka?
kaga
2008-11-12
08:26:34
Email
Cześć. Nocka ok, chociaż pobudka dzisiaj wcześniej, bo już o 6:05. Wczoraj posiedzieliśmy jeszcze u rodziców i wróciliśmy do domu. Martynka zasnęła ładnie ok. 20:30. Katarek ma jeszcze troszkę, ale już spokojnie, trochę muszę jeszcze jej oczyszczać. Już nic jej nie daję, tylko witaminki. Poza tym po staremu. Martynka nadaje jak trajkotka. Zna coraz więcej piosenek i wierszyków, chyba pani ja uczy. A książeczki jak jej czytamy, to już niektóre wierszyki pamięta trochę. Kończy zdania za nas :-) Z nocnikiem też coraz lepie, nawet czasem zawoła. A jak zrobi w pampersa i jej prawię kazanie, to oczywiście zaraz wyznaje mi miłość ;-) Tak sobie myślę, że chyba zacznę jej ubierać tylko majteczki, może jakoś załapie i już będzie wołała. Bo tak naprawdę dużo robi w nocnik. Pogoda dzisiaj ładna, jest bardzo ciepło, więc pewnie Martynka pochodzi trochę na dworze. Co u Was? Miłego dnia...
marchewka79
2008-11-12
13:07:11
Email
Hej.Mo niestety Kaga ta jedna przespana nocka była wyjątkiem,koszmar nadal trwa.Już nie mam sił.Wyobraź sobie że wczoraj łaskawie zasnął dopiero około 21.30 a przed 3 znowu pobudka i do 6 rano.Ograniczam mu drzemkę w dzień ale to i tak niczego nie zmienia.Normalnie wie wiem co w niego wstąpiło...Byliśmy na spacerku u nas dziś troszkę chłodniej niż wczoraj no i coś się chmurzy,z rana świeciło słońce ale teraz już jest gorzej.A wczoraj poszliśmy na długi spacer.Oglądaliśmy stare czołgi i samoloty z czasów wojny.Maksowi się strasznie podobało,chciał wejść na czołg a że można było to w końcu mąż z nim wszedł i potem był problem żeby go zdjąć,Ryczał jak lew i się wyrywał .W ogóle na spacerze jak zobaczy gdzieś dziecko to się odrazu do niego przykleja i potem nie chce do mnie iść.Bierze za rączkę malucha i koniec mamy nie zna.Normalnie czasami to mi wstyd bo muszę go na siłę zabierać a on ryczy,ludzie chyba myślą że muszę być straszną matką skoro własne dziecko nie chce do mnie iść (-; Pozdrawiamy
marchewka79
2008-11-12
13:11:22
Email
na wojnę Maks już jest przygotowany (-; Photobucket
marchewka79
2008-11-12
13:12:55
Email
(-; Photobucket
kaga
2008-11-13
08:12:32
Email
Cześć. Marchewka, to Twój Maks to jak rasowy żołnierz wygląda ;-) Super zdjęcia, an pewno był zachwycony taką wycieczką. Nocka ok, mała obudziła się o 5:25 i zawołała, że nie che już ziuziu. Poszłam do niej i powiedziałam, że jest jeszcze noc i żeby spała, dałam jej smoczka, ale i tak za chwilkę mnie zawołała. Potem jeszcze ją przytuliłam i jakoś zasnęła. Jak wychodziłam, to jeszcze spała. Pewnie kupka ją męczy znowu, bo ostatnio robiła w sobotę, a dzisiaj już czwartek :-( Ja już nie wiem co robić. Boję się, żeby jej się coś nie stało od tego wstrzymywania i od zalegania tak długo. Przecież to może być szkodliwe. Wczoraj siedziałyśmy w domu, miałyśmy spokojne popołudnie. Martynka ładnie zasnęła. Co u Was? Marchewka, jak nocka? Maribelle, a Ty znowu zastrajkowałaś?? Miłego dnia...
marchewka79
2008-11-14
11:52:08
Email
U nas generalnie bez większych zmian.Mały nadal w nocy się budzi,wczoraj nawet w dzień nie chciał spać a wieczorem padł o 20.15 i o 4 rano znowu pobudka.Normalnie fizycznie i nerwowo mnie wykończy.Chodzę z nim codziennie na spacery,wybiega się a to i tak na nic.W nocy jak mu nie pozwalam wyjść z łóżeczka to urządza histerie takie że chyba z pól bloku nie śpi.Dzisiaj u nas jeszcze mgła się utrzymuje ale widać już przebijające się słoneczko więc po południu wyjdziemy na spacer.Ciekawe czy teraz zaśnie bo już pól godziny skacze w tym łóżeczku ale jak narazie nic nie wskazuje na to że ma zamiar spać.No nic to miłgo dnia
kaga
2008-11-14
21:19:58
Email
Cześć! Jakoś nie miałam kiedy wejść w pracy. U nas nocka ok, tylko pobudka już o 6 :-( Wczoraj Martynka zrobiła w końcu wieczorem kupkę po 5 dniach. Dzwoniłam wczoraj do naszej lekarki i kupiłam taki homeopatyczny środek na zaparcia. Muszę coś z tym zrobić, bo już za długo to trwa. Dzisiaj chodziła cały dzień i prutała ;-) Dzisiaj siedziałyśmy w domu, przywiozłam mamę do nas, została z Martynką, a ja pojechałam zrobić zakupy. Zasnęła ładnie, po 20. Wczoraj jak byłam u rodziców, przyszedł taki pan, który był łysy. Martynka poszła ze mną do kuchni i pyta: mamusiu, a gdzie pan ma włosy? ;-)))) I potem cały czas chodziła i się mnie pytała. Marchewka, jak Maks zasnął? Maribelle, a Ty się odzywaj! Spokojnej nocki...
kaga
2008-11-15
12:25:59
Email
Cześć. U nas nocka ok, tylko wstawałam dwa razy, bo Martynka wołała raz męża, raz mnie, ale chyba przez sen, bo jak do niej poszłam, to spała. Obudziła się o 6:30, potem sobie poleżeliśmy jeszcze w łóżku. Pogoda u nas nieciekawa, cały czas coś mży, ale w sumie jest dosyć ciepło. Dzisiaj mamy iść do znajomych na imieniny, więc Martynka spędzi nockę u dziadków. Tylko nie wiem co z tego wyjdzie, bo teść dzwonił do męża, że teściową trzeba do szpitalna zawieźć, bo już jakiś czas ją kręgosłup boli. I trochę się boimy, bo 4 lata temu zmarł teściowej brat za raka kręgosłupa. Mam nadzieję, że to nic poważnego, tylko jakiś "zwykły" ból i wszystko będzie dobrze. A do szpitala niech jedzie, przynajmniej jej wszystkie badania zrobią. A co u Was? Miłej soboty..
marchewka79
2008-11-15
12:31:43
Email
No cóż Maks wczoraj zasnął o 21.30 a o 3 jak zwykle pobudka do 5 rano a potem wstaliśmy o 7.30.Byłam razem z małym na małych zakupach no i przed chwilką zasnął...No widzisz Kaga to Martynka jest nie zła,u Maksymilian jak czegoś nie mato mówi że poszło papa (-: nawet siku i kupa u niego idzie papa (-; Muszę jeszcze zrobić obiad i kuchnie posprzątać,męża nie ma bo chodzi na kurs na prawo jazdy kategorii C Pogoda taka sobie,zimno,pochmurno i wieje a w nocy padał deszcz.Miłego dnia
kaga
2008-11-16
21:20:08
Email
Cześć. Nam dzień minął spokojnie. Z imprezki wróciliśmy o 1:30, więc pospaliśmy sobie prawie do 10. Pojechaliśmy do rodziców, Martynka nas wyściskała i wycałowała i oczywiście wyznała nam miłość ;-) Potem położyłam ją spać i pospała prawie 2 godzinki. W kościele dzisiaj byliśmy na 16, bo była msza za moich dziadków. Potem posiedzieliśmy jeszcze u rodziców. Daję Martynce ten syropek na zaparcie, ale kupki wciąż nie ma, od czwartku. Tylko cały czas pruta. Ja już nie wiem, nawet to jej nie pomaga, chyba, że trzeba więcej czasu na to. Mam nadzieję. Martynka zasnęła ładnie, po 20, mam nadzieję, że nocka będzie spokojna. Z teściową na szczęście dobrze, to jednak rwa kulszowa i już wczoraj wróciła do domu. Dostała jakieś zastrzyki i jest lepiej. Mam nadzieję, że to co ten lekarz zapisała pomoże. Marchewka, współczuję Ci z tymi nockami. Niemożliwy jest Maks. Dobrze, że Ty nie musisz rano wstać, możesz sobie z nim trochę poleżeć. Ale generalnie nie zazdroszczę Ci. Niedługo będziesz szła na bilans, może coś CI lekarz doradzi. Maribelle, a Ty już zupełnie nas zaniedbujesz :-( Spokojnej nocki..
kaga
2008-11-17
09:54:52
Email
Cześć. U nas nocka ok, tyko mała zaczęła płakać po 4, ale chyba przez sen, bo wcale oczu nie otwierała. I wołał coś o Kubusiu i kocyku, pewnie coś jej się śniło. Ale chwilę ją przytuliłam i spała dalej. Pobudka o 6:15, też z płaczem i tylko mamusię chciała. Ale jakoś jej przeszło i jak wychodziłam do pracy, to już była wesoła. U nas pogoda dzisiaj ładna, świeci słoneczko, chociaż chyba zimno jest, mroźno. Ale w sumie już połowa listopada. Marchewka, a jak Wasza nocka?
marchewka79
2008-11-17
12:26:14
Email
Cześć.U nas nocki bez zmian więc nie ma się co wypowiadać na ten temat bo tylko się człowiek nie potrzebnie denerwuje (-; Wczoraj z gór wróciła ciocia Maksymiliana ta co z nami mieszka ale mały się cieszył.Dostał od niej duży samochód i przez cały wieczór z małym był spokój.Oczywiście we wszystkich czynnościach cioci asystował tak się stęsknił...Byliśmy rano na zakupach,u nas słonecznie ale zimno.No Kaga to dobrze,że z teściową wszystko dobrze.Moja mam ma ciągle problemy z nogami,strasznie ją bolą,ostatnio ciągle jakieś zastrzyki bierze.No to miłego dnia
kaga
2008-11-18
08:06:51
Email
Cześć! U nas nocka ok, dzisiaj bez pobudki w trakcie, rano do 6:10, więc trochę wcześniej niż ostatnio. Wieczorem Martynka zrobiła kupkę, ale jak już spała, za tak zasnęła ładnie po 20. Wczoraj po południu siedziałyśmy w domu, miałyśmy spokojne popołudnie. Mąż wróciła nawet wcześnie do domu, więc mogliśmy się razem z Martynka pobawić. Ułożyła wszystkie puzzle i układanki, które ma. Bardzo lubi układać, muszę jej jeszcze jakieś kupić. Teraz moja siostra kupiła jej takie fajne puzzle piankowe z Kubusiem, to trzeba jej trochę pomóc. Ale te stare, to już ładnie sama układa. Co u Was? Jak nocka?
marchewka79
2008-11-18
11:49:38
Email
No u nas nocka z mała przerwa ale tym razem naszczęście tylko 15 minutową ale rano już pobudka przed 6.Byliśmy na spacerku ale wracaliśmy z wielkim płaczem bo mały widział jak kupowałam jogurt i zaczął ryczeć bo go odrazu chciał.U nas słonecznie ale bardzo zimno.Kurde jakoś nie mogę się przestawić na te chłody ale z małym trzeba codziennie wyjść na spacer bo ja to najchętniej bym się z łóżka nie ruszała to chyba też przez to ciągłe niedosypianie.No zadzwoniłam wczoraj w końcu do przychodni żeby się dowiedzieć o mój wynik z cytologii ale jest wszystko ok.Miłego dnia
kaga
2008-11-18
12:58:54
Email
No Marchewka, może będzie już lepiej z tymi nockami, co? A z tą zima, faktycznie niefajnie, trzeba się w końcu przestawić. Fajnie, że wyniki masz dobre. Teraz na mnie kolej :-) Miłego dnia...
kaga
2008-11-19
11:05:37
Email
Cześć. U nas nocka ok, rano mała obudziła się o 5:30, ale ją przytuliłam i jeszcze godzinkę pospała. Wczoraj po południu była u mnie mama, bo chciałam umyć trochę okna. Ale Martynka była marudząca, i było tylko mamusia ciągle, więc w sumie udało mi się umyć półtora okna, a resztę skończyła moja mama. W ogóle Martynka chodziła i mówiła, że ją brzuszek boli, troszkę ściemniała,bo chciała żebym się ją zajęła. Ale myślę, że trochę ją bolał, bo wieczorem zrobiła kupką, najpierw w wannie, już nie mogła wytrzymać, bo okazało się, że całe popołudnie się wstrzymywała. Nawet nie chciała siku zrobić na nocnik, bo chodzi już w majteczkach. I siku nie robiła od 15:30 do wieczora. Dlatego też pewnie była trochę marudna. Potem zrobiła jeszcze trzy razy w łóżeczku. Myślę, że trochę syropek zaczął działać i może w końcu jej się trochę to wszystko przeczyściło. Oczywiście robiliśmy jej brawo i jej tłumaczyłam, że przecież pupka nie bolała, że trzeba robić itd. Janki mam nadzieję, że może coś się zacznie dziać. Dzisiaj idę z dziewczynami z liceum na kawkę, Martynka pobawi się z dziadkami :-) Co u Was? Marchewka, jak nocka?
marchewka79
2008-11-19
12:31:12
Email
Hej.No cóż u nas nocka znowu z dwugodzinną przerwą (-: Byliśmy przed południem na spacerku.Maksymilian oczarował trzy babcie przed blokiem.Zachwycały się jakie ma śliczne rumieńce (-; a jak odchodziliśmy to im jeszcze tak ładnie zrobił papa że normalnie babcie się cieszyły jak małe dzieci.Komicznie to wyglądało.Dzisiaj nie musiałam iść na zakupy więc Maks miał raj bo mógł chodzić tam gdzie chciał i to mam musiała go słuchać (-;Oczywiście przyszedł brudny jak prosiaczek bo miał takie jasne spodnie założone.Kurtkę też muszę mu co chwilę prać,dobrze,że mam na zmianę.Kaga fajnie,że juz Martynka nie nosi pielszuki cały czas,niestety u Maksa brak postępów.Najczęściej po spaniu to się uda siku złapać a tak jak go w ciągu dnia nasadzę to nie zrobi.Dzisiaj widziałam,że chce kupę bo on ma takie jedno miejsce gdzie idzie jak mu się chce ,więc go nasadziłam no i niestety do teraz kupy nie ma.Wstrzymał się i już uparciuch mały.A siku woła ale jak już zrobi,wczoraj cały dzień tak minął,przychodził i mi mówił że sii ale jak już było w pieluszce.Co zrobić trzeba dalej próbować...Miłego dnia
kaga
2008-11-20
09:44:56
Email
Cześć! U nas nocka z 3 przerwami, ale króciutkimi. W sumie to nawet nie były pobudki, bo mała chyba przez sen coś popłakiwała i wołała, że chce Kubusia ;-) Ostateczna pobudka o 6:30. Wczoraj Martynka zrobiła kupkę, co prawda po kąpieli, ale świadomie w łóżeczku, a nie przez sen, co mnie cieszy. Na babskim spotkaniu było fajnie, pogadałyśmy i poplotkowałyśmy sobie trochę. Martynka u dziadków była grzeczna, ładnie się bawiła, nawet zrobiła siku do ubikacja, a pieluszka była sucha. Wczoraj też przechodziła w suchych majtkach cały dzień, nawet podczas spaceru i drzemki nie nasikała, więc jest coraz lepiej. Dzisiaj z nocy nie miała takiego ciężkiego pampersa i rano ją posadziłam i zrobiła siku :-) Bardzo bym chciała, żeby do urodzinek już spokojnie mogła nosić majtki. Jak u Was nocka, standard? Marchewka, a Ty śpisz jak on się obudzi, czy musisz coś z nim robić? No Maks niedługo ma urodzinki i będzie pierwszy dwulatek w naszym gronie ;-) Będzie imprezka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-11-20
12:30:02
Email
Hej.No Kaga niestety ja nie śpię jak mały się obudzi bo on co chwilę z łóżeczka wychodzi ja go odkładam i tak z 200 razy a jak mu pozwalałam z nami w łóżku leżeć to przez chwilę był spokojny a potem to mnie za włosy ciągnął to wstawał to głową mi chciał kręcić jak kierownicą itd (-; Więc uznałam,że muszę go konsekwentnie odkładać do łóżeczka aż zaskoczy że tam w nocy jest jego miejsce.U nas dziś pochmurno i deszczowo więc chyba nie wyjdziemy na spacer.No muszę się powoli zacząć przygotowywać do imprezki urodzinowej Maksa.Wypada akurat w niedzielę.Muszę iść torcik zamówić (-: Miłego dnia
kaga
2008-11-20
12:45:44
Email
Marchewka, ale Maks jeszcze śpi w łóżeczku? Pewnie ma szczebelki wyjęte i dlatego wychodzi? Ja nie chciałam Martynce otwierać łóżeczka, bo nie chce żeby się właśnie przyzwyczaiła do wychodzenia. A poza tym u nas otwiera się ta dłuższa część łóżeczka, więc Martynka by wypadła, bo ona się strasznie wierci w nocy ;-)
marchewka79
2008-11-20
19:04:50
Email
Kaga Maksymilian górą wychodzi tak więc to nie wina szczebelków (-;Cóż on to jest mały kaskader (-; Chyba musiałabym go przywiązać ale i tak pewnie by znalazł sposób na wydostanie się (-;
marchewka79
2008-11-21
14:11:48
Email
Oj.Kaga a to co za spóźnienie już 14 a Ty jeszcze wpisu nie zrobiłaś (-; Mój Miś jeszcze śpi,byliśmy przed południem na spacerku znowu Maks poderwał laskę (-; Normalnie pogromca niewieścich serc z niego (-; No dzisiaj pierwsza nocka w miarę normalna tz. mały się przebudził jak zwykle ale szybko zasnął ponownie naszczęscie dla mnie.Z rana u nas świeciło piękne słońce a teraz strasznie pochmurno,normalnie ma się wrażenie że zaraz noc będzie.Miłego dnia
kaga
2008-11-21
14:46:04
Email
No widzisz Marchewka, nawaliłam troszkę :-) Ale miałam dzisiaj w pracy od rana miałam trochę zamieszania. U nas nocka ok, tylko pobudka już o 6 :-( Wczoraj Martynka znowu zrobiła kupkę, więc środek działa. Jestem tylko ciekawa co będzie jak jej go odstawię. Wczoraj była Aga z Olką, dziewczyny się w miarę fajnie bawiły, parę malutkich spięć było, ale w sumie ok. Chociaż tak naprawdę, to one są jeszcze małe, żeby razem się bawić, raczej każda sama sobą się zajmuje. Przyszła jeszcze sąsiadka z synkiem (4 lata), więc ogólnie było wesoła. Martynka wczoraj znowu cały dzień chodziła w majteczkach i ładnie sikała do ubikacji. Ale w sumie jeszcze trzeba ją pilnować i sadzać, bo tak sama to jeszcze rzadko robi. Ale to i tak ogromny postęp i w sumie dosyć szybko. Więc się bardzo cieszę. Poza tym ok, nadaje jak stara, jest taka zabawna czasem i kochana. A najfajniej jest jak podchodzi do mnie, albo do męża i mówi :kocham cię mamusiu/ tatusiu. Cudo ;-) No Marchewka, to dzisiaj się w miarę wyspałaś, co? A co do dziewczyn, no nawet się nie obejrzysz jak Maks Ci przyprowadzi do domu jedną ;-) A mamusia będzie oceniać ;-))) Miłego dnia...
kaga
2008-11-22
12:59:48
Email
Cześć! U nas nocka dzisiaj chyba z 7 pobudkami! Nie wiem co się Martynce stało. Fakt, że zaraz zasypiała dalej, ale nocka okropna. Nie wiem, wczoraj wieczorek zjadła jeszcze winogrona, może od tego, albo może dlatego, że nie zrobiła wczoraj kupki i może brzuszek jej dokuczał. Nie mam pojęcia. Pobudka już też po 6, jeszcze na chwilę zasnęła, ale pospała za długo w sumie. Teraz śpi, chyba zasnęła przed chwilą, bo zrobiło się już cicho. Ja od rana siedzę w kuchni, bo robię dzisiaj imieniny, więc mam trochę roboty. A teraz zrobiłam sobie kawkę i na chwilkę siadłam, niewyspana jestem w sumie też. Martynkę zawozimy do dziadków, jak się obudzi i wracamy zaraz, żeby z wszystkim się wyrobić. Zaraz idę sprzątać łazienkę, a jak wrócimy od rodziców bierzemy się za porządki końcowe z mężem. Co u Was? Jak nocka? Miłej soboty...
marchewka79
2008-11-23
21:07:10
Email
Hej.No u nas nocki bez większych zmian czyli pobudki nadal.No to miałaś Kaga imprezkę wczoraj i jak udało się wszystkoko?Ja znowu z moim na wojennej ścieżce,jeju mam tak nieodpowiedzialnego i niedojrzałego męża że to już poprostu tragedia.Niedawno bez mojej zgody kupił sobie jakiś tam używany samochód a wczoraj jeszcze odkryłam że kupił tez motor Jestem załamana poprostu.Nie dość że ciągle spłacamy jakieś raty to resztę oszczędności upłynnił.Już nie wiem co robić,w ogóle się nie liczy z moim zdaniem,mieszkanie wymaga solidnego remontu bo wszystko stare poniszczone a on zamiast coś do domu kupić to sobie funduje zabawki i to za moimi plecami.Mam takiego potwornego doła...
kaga
2008-11-24
08:21:15
Email
Cześć. U nas po weekendzie ok, imprezki się udały, wczoraj też mieliśmy gości, byli moi rodzice i wujostwo. Teście nie mogli przyjechać, bo teściowa nie czuje się jeszcze za dobrze. Martynka u dziadków była grzeczna, spała też dobrze. Robiła ładnie siusiu i chodziła w majteczkach. I nic nie obsikała ;-) Wczoraj też wujostwa się nie bała i popisywała się jak stara, tańczyła, śpiewała i mówiła wierszyki. Siku też ładnie mówiła. Tylko wczoraj jak zapatrzyła się na bajkę wieczorem, to trochę popuściła i biegła do mnie i wołała, że chce siku, ale już nie dała rady utrzymać i trochę zrobiła w majtki. Ale jeszcze dokończyła do ubikacji. Więc w sumie mogę powiedzieć, że Martynka już siku robi ładnie, pewnie zdarzą się wypadki, ale i tak jestem w szoku że tak ładnie i szybko poszło. Oczywiście na spacery i do spania jeszcze pampersa zakładamy, ale z reguły w dzień jest suchy, w nocy oczywiście nie. Dzisiaj nocka z jedną króciutką pobudką, spała rano do 6:20. Marchewka, nie wiem co Ci powiedzieć. Faktycznie chyba Twój mąż jest trochę mało odpowiedzialny. Ja mam wrażenie, że on chyba do końca nie zdaje sobie sprawy, że jak się ma rodzinę, to trochę trzeba zmienić myślenie, co? Chyba wciąż jeszcze myśli, że jest kawalerem. Nie wiem, może powinniście porozmawiać. Chociaż pewnie już nie raz próbowałaś. Może bardziej jakieś drastyczne kroki, niech zrozumie, co? Oj czasem z tymi facetami to tak jest. Czasem są jak małe dzieci, albo jeszcze gorzej :-) Jeśli chodzi o wydatki, to akurat mój mąż jest przeciwieństwem Twojego. On jest bardzo oszczędny i to mnie czasem wkurza :-) Zobaczysz wszystko się jakoś ułoży, bądź dobrej myśli. Miłego dnia...
kaga
2008-11-25
20:55:48
Email
Cześć! Co tu taka cisza? Marchewka, gdzie się podziewasz? U nas bez zmian. Nocka ok, Martynka ładnie spała do 6:35. Dzisiaj po pracy przyszła do mnie mama i siostra. Moja siostra znowu była ze szkoły w ramach jakiegoś projektu unijnego w Słowacji i nie było jej tydzień, więc się stęskniła za Martynką. Przywiozła jej takiego dużego Hefalumpa, więc mała była zachwycona. Dzisiaj kolejny dzień w majteczkach, żaden pampers nie został zużyty. Bardzo się cieszę. Teraz już śpi, zasnęła ok. 20:30. Chociaż mąż musiała ją iść chwilkę przytulić, bo nas wołała. Znowu z tym zasypianiem się pogorszyło, ale nie jest najgorzej. Kupki nie ma drugi dzień, więc znowu wraca stary harmonogram :-) Co u Was? Jak nocka? Spokojnej nocki...
kaga
2008-11-26
09:54:44
Email
Cześć. U nas nocka ok, mała spała od 20:30 do 6:45, więc bardzo ładnie. Kupki nie ma wciąż :-( Muszę chyba coś innego wymyślić. Marchewka, a jak Wasza nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-11-26
12:52:19
Email
Hej.U nas generalnie bez większych zmian.Dzisiaj było trochę lepiej ale za to pobudka już o 5.20.Umyłam dzisiaj w kuchni okno a jutro muszę się zabrać za te w naszym pokoju bo Maksymilian ciągle jest przyklejony do tego balkonowego i już strasznie wygląda to okno.Muszę iść zamówić jeszcze tort dla Maksymiliana na urodzinki no i muszę się jeszcze zastanowić nad reszta jedzenia co podać itd.Maksowi sie bardzo śnieg spodobał jak wczoraj z tatą poszedł na spacer to wrócił cały mokry (-; Musimy mu kupić sanki bo nie mamy (-: Miłego dnia.
kaga
2008-11-27
11:13:29
Email
Cześć. My wczoraj siedziałyśmy w domu, miałyśmy akcję kupka :-) Skończyło się tym, że pomimo mojego namawiania i tak nic z tego nie wyszło. Nawet nie zrobiła po kąpaniu, dopiero ok. 21:30 w czasie snu :-( Więc moje namawianie przyniosło odwrotny skutek :-( Poza tym ok, było troszkę wczoraj histerii, ale kazałam iść Martynce do pokoju się uspokoić, poszła i za chwilkę przyszła, jeszcze trochę płacząc i mówiła, że się już uspokoiła. Przytuliła mnie, wycałowała, powiedziała, że przeprasza i że mnie kocha :-) Wychodzi charakterek czasem :-) Nocka ok, mała pobudka ok. 4, spała do 6:30. Dzisiaj po południu jedziemy do Agi i Olki, to się dziewczyny pobawią. Co u Was? Miłego dnia...
marchewka79
2008-11-27
12:01:04
Email
Hej.No u nas znowu pól nocy minęło na szaleństwach Maksa,normalnie przechodzi sam siebie wybudził się przed 1 a o 4 jeszcze nie spał.A wieczorem zasnął o 21.30 więc nie tak wcześnie.Rano wstał o 8 a o 11 już marudził bo śpiący.Dałam mu jabłuszko,pić no i poszedł spać o 11.30 więc mam teraz trochę luzu...Kaga a może poprostu właśnie to ciągłe mówienie o kupce,robienie z tego tak dużego problemu w obecności Martynki działa odwrotnie na nią,może wtedy tym bardziej się wstrzymuje,bardziej się tego boi...Kurde szkoda bo tak długo już z tymi kupkami ma problem i się męczy...Znowu taki szarobury dzień za oknem,nic się niehce człowiekowi. Miałam myć okna a zamiast tego siedzę przed komputerem (-; Ale jutro już nie ma siły muszę się napewno zabrać za to.Miłego dnia
marchewka79
2008-11-28
21:05:24
Email
Cześć.No wreszcie dziś się zabrałam za kolejne okna.Ugotowałam tez bigosik na urodzinki...Podałam wczoraj małemu taki syropek homeopatyczny dla dzieci który stosuje się w zaburzeniach snu no i przespał całą noc,zobaczymy jak dzisiaj będzie.Można go stosować maksymalnie 10dni.Kaga a Ty co dzisiaj taka zajęta (-:Jutro jak zwykle sprzątanie a wieczorem muszę ciasto upiec.Miłego wieczoru.Pa
kaga
2008-11-28
22:25:01
Email
Cześć. Marchewka, ja dzisiaj miałam urlop. Myślałam, że pisałam. Byliśmy z mężem na zakupach w Bydgoszczy i potem trochę w Toruniu. Pojechaliśmy rano i w sumie wróciliśmy dopiero ok. 18. Mam dzisiaj dosyć :-( Trochę się obkupiliśmy, ale niestety Martynce nic nie kupiłam, a chciałam kupić jej jakiś sweterek i może kurtkę. Bo w sumie ta z zeszłego roku jest dobre, ale wydaje mi się, że jest kusa, a do marca do w sumie jeszcze sporo urośnie. Poza tym ok. Martynka ładnie sika, nawet dzisiaj w sklepie była bez pampersa, w majteczkach, bo moja siostra jej nie ubrała ;-) Dzisiaj zrobiła kupkę, oczywiście wieczorem. Cieszę się, bo jutro jedziemy do teścia na imieniny, to by pewnie marudziła i całe popołudnie za mną chodziła. Zasnęła ładnie ok. 20:30, mam nadzieję, że nocka będzie spokojna. Marchewka, fajnie, że ten syropek pomógł. Oby tylko było lepiej, bo już naprawdę długo u Was to trwa. I Maks się umęczy, a Ty razem z nim. Będę trzymała kciuki. Spokojnej nocki, pa!!
kaga
2008-11-29
08:45:17
Email
STO LAT, STO LAT DLA MAKSA!!!! DUżO ZDROWIA, UśMIECHU, RADOśCI I SAMYCH POGODNYCH DNI życzą Martynka z mamusią. My się zaraz zbieramy do teściów, wracamy jutro. Udanej imprezki....
marchewka79
2008-11-29
13:28:53
Email
No bardzo dziękujemy za życzenia ale urodzinki jutro Maks ma (-: No ale prezenty to Maksjuż zbiera od kilku dni.Tata już dzisiaj mu wręczył zestaw klocków a wczoraj od babci przyszedł prezencik pocztą.Prawie wszystko już posprzątane tylko umyć podłogę pozostało.A wieczorem muszę ciasto upiec no i może już za sałatkę się zabiorę.W sumie gości nie będzie dużo bo moja mama nie przyjedzie,chrzestny też.Miłego dnia
kaga
2008-11-30
21:16:55
Email
Cześć! Jenki Marchewka, przeproś Maks od nas ;-) Nie wiem, co mi sie ubzdurało, że miał urodzinki wczoraj. No a przecież faktycznie 30, a nie 29. Może dlatego, że wczoraj jechaliśmy na imieniny teścia, a on jest Andrzej ;-) No to powtarzamy życzenia dzisiaj. Jak imprezka i dmuchanie tortu? Musisz wkleić zdjęcia. My wróciliśmy dzisiaj wieczorem, było miło, Martynka była generalnie grzeczna, poza małymi wyjątkami, dosyć ładnie spała, no i chodziła cały czas w majteczkach i ładnie sikała do ubikacji. Teście jak zwykle zachwyceni. A mi coś w plecy weszło i mnie bolą i promieniuje mi na nogę. Mam nadzieję, że nie przeszło mi od teściowej ;-) Teraz ładnie śpi i mam nadzieję, że tak będzie do rana. A Maribelle, to już w ogóle o nas zapomniała. Wstyd! Spokojnej nocki...
Maribelle
2008-11-30
22:54:16
Email
Maksiu słodki, dużo zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka, żebyś zawsze był pogodny i uśmiechnięty, żebyś był pociechą dla mamy i taty. I daj mamusi trochę spać w nocy! ;) Wielkie i słodkie buziaczki dla Ciebie!!!! ;*** Dziewczyny ja jak zwykle zawsze się zapodzieje ale wracam do Was i o dzieciaczkach pamiętam. U nas w sumie wszystko dobrze. Mikunio trochę zakatarzony, ale widzę, że już mu mija. Mamy problemy z apetytem, ostatnio strasznie mało Miki je... Czekam, moze to taki jakiś jesienny kryzys, jeśli mu nie minie to chyba zawieziemy próbki kupki do analizy, czy czegoś tam nie ma, tak na wszelki wypadek. Poza tym OK, gada coraz więcej, ale w zdania nie chce łączyć, rzadko mu się zdarza. Ja jeżdżę w weekendy na uczelnię, jak wracam to Mikuś w ogóle nie chce do mnie, cały czas za moją mamą... Ale zauważyłyśmy, że on tak jakby był zły, że mnie tak nie ma, nie chce mamy w ogóle z zasięgu wzroku spuścić, tak jakby się bał, żeby i ona nie znikła... Mija mu na drugi dzień, ale na początku jest cieżko... A mi serce pęka, bo mnie odtrąca, a jak znów chce do mamusi to ja znów w weekend będę musiała go zostawić... ;((( Poza tym ostatnio troche z mężem się kłóciłam, ale już doszliśmy do porozumienia ;) Hoho, widzę, że Martysia już w majteczkach pomyka ;) Super, duża mądara laleczka już z niej ;) Ech, jak to dziewczynki, zawsze wszystko do przodu :) Miki sika kilka razy dziennie do nocnika, ale śmiga w pampersie, bo sam rzadko woła. Dziś wcześniej zasnął, jakieś pół godzinki temu, to moze się troche poucze jak znajdę siły... Dobranoc!!!
Maribelle
2008-11-30
23:01:30
Email
;)

kaga
2008-12-01
10:08:08
Email
Cześć! No Maribelle, jak miło, że się odezwałaś. Mikuś śliczny, fajny chłopczyk z niego. No a humorki, to wiadomo, teraz nasze maluszki przechodzą ciężki okres, chyba zaczyna się bunt dwulatka, co? Na pewno trzeba być konsekwentnym i nie pozwalać im na wszystko. Ja widzę, że gdyby moja Martynka przebywała z dziadkiem częściej, to by ją rozpuścił, na wszystko jej pozwalał, aż czasem musiałam wkroczyć do akcji ;-) Nawet musiałam czasem zwrócić uwagę teściowi, bo oczywiście dał jej czekoladkę, co prawda kawałeczek, ale tłumaczyłam mu, że Martynka ma problem z kupką, więc tak nie można. Jak je wyłączyłam telewizor, a ona chciał bajkę i oczywiście zaczęła płakać, to on zaraz by jej włączył. Ja, że nie i koniec, bo ja jestem mamą i nie można na wszystko pozwolić, popłacze i przestanie, zresztą jej tłumaczyłam, że włączymy już w domku Kubusia. No i przestała płakać oczywiście i było dobrze. Nocka ładna, Martynka spała do 6:20, a zasnęła już po 20. Mnie jeszcze plecy trochę bolą, ale jest już lepiej. Marhcewka, a jak Wasza nocka? Opowiadaj jak po imprezce....
marchewka79
2008-12-01
14:26:33
Email
Hej.Dziękujemy za życzenia (-: Urodzinki się udały,Maks zachwycony prezentami.Dostał wszystko to co lubi czyli samochody wyścigowe,śmieciarę i dźwig a no i jeszcze klocki.Świeczki na torcie nie chciał zdmuchnąć a to dlatego że raz się dotknął gorącego piekarnika(mamy gazowy piec) i od tego czasu mu ciągle powtarzam jak zapalam gaz że to gorące i nie wolno dotykać no i tak to sobie wziął do serca że jak obaczył palącą się świeczką to było nie,nie,nie i już no i musiałam sama dmuchać (-;Ale mimo to było fajnie.Zdjęcia wkleję później bo jeszcze mąż na komputer nie zrzucił...Maribelle Maks tez ostatnio ma gorszy apetyt wcześniej poprostu jadł wszystko co mu się dało a teraz chleba nie ruszy,szynki tez nie,uwielbiał jajka ale ostatnio też ich niechce.Generalnie ostatnio śniadań prawie nie jada a na kolacje mu daję kaszkę.Z obiadem jest nienajgorzej no ale bywało lepiej.W tym tygodniu chcę się wybrać na bilans dwulatka.Co do spania to nawet ten syrop nie pomaga przez jedna noc było ok a teraz znowu daje popalić.Wczoraj zasnął dopiero o 23 w nocy dwie przerwy w tym jedna dłuższa a rano o 8 pobudka.A naprawdę wczoraj dużo szalał,skakał,biegal i by się wydawało że jest napewno zmęczony i ładnie pośpi.Może nam coś lekarz doradzi bo ja już nie mam pomysłu.Jak Maksa na domowej wadze ważyłam to prawie 14 kg ma.Więc kawał chłopa z niego (-;Miłego dnia
marchewka79
2008-12-01
21:40:00
Email
no obiecane zdjęcia Photobucket
marchewka79
2008-12-01
21:41:35
Email
i jeszcze jedno Photobucket
marchewka79
2008-12-01
21:43:25
Email
nie wiem czemu ale wkleiło się to same więc może jeszcze raz Photobucket
marchewka79
2008-12-01
21:52:24
Email
i jeszcze otwieranie prezentów Photobucket
marchewka79
2008-12-01
22:01:34
Email
Photobucket
kaga
2008-12-02
08:51:28
Email
Cześć! Marchewka, maks wygląda super, jaki fajny chłopak ;-) A jaki elegancki, nie pogada. Ale faktycznie czysty tatuś, jakby skórę zdjął. A mamusia też bardzo ładnie wygląda. Fajnie, że urodzinki się udały, no i z prezentów Maks zadowolony. Będzie miał zajęcie ;-) A z tymi nockami to faktycznie problem, może ten lekarz na bilansie coś Ci podpowie. Bo przecież się namęczycie, i Ty, i Maks. U nas nocka ok, mała tylko obudziła się po 5, ale jeszcze zasnęła i spała do 6:35. Wczoraj wieczorkiem była kupka, na dwa razy ;-) Ale zrobiona normalnie, świadomie, ale niestety w łóżeczku, po kąpaniu. Ale i to dobre. Na razie sika ładnie, więc mam nadzieję, że z czasem i z kupką jakoś się uda. Na razie bym chciała, żeby przestała tak wstrzymywać. A potem zobaczymy. Przestałam już jej dawać ten syropek na zaparcia, już wystarczy, bo nie chcę tez przesadzić w drugą stronę. Wczoraj pojechałyśmy z moją mamą i Martynką do miasta, chciałam jej zobaczyć jakąś kurtkę, ale nic nie było ciekawego. Też nie wiem na ile kupić, bo bym chciała, żeby na drugi rok mogła w niej pochodzić. Chociaż ona mi tak rośnie, ze szok. Jeansy i sztruksy, które jej kupiła z miesiące temu i jej podwijałam, już są dobre bez podwijania. A ja myślałam, że jeszcze będzie miała na wiosnę ;-) Marchewka, jak dzisiejsza nocka? Miłego dnia...
marchewka79
2008-12-02
12:48:39
Email
No cześć.Nocka w sumie ok tyle że mały późno zasnął bo dopiero o 23 a wstał o 7.Raz sie w nocy przebudził wskoczył mi do łóżka ale go odniosłam i odrazu zasnął.Na spacerku niebyliśmy dziś i już raczej nie wyjdziemy bo strasznie u nas wieje i deszcz od czasu do czasu pada.Zrobiłam dziś generalny porządek w zabawkach Maksa bo po urodzinach w pokoju zabrakło miejsca na trzymanie wszystkiego (-;Muszę isć umyć podłogi i obiadek zrobić.No udało mi się na jutro zapisać małego do lekarza.Miłego dnia
marchewka79
2008-12-03
21:32:02
Email
Hej.No byliśmy dziś na bilansie.Mały waży 13,5kgi 90cm chcociaż tak dokładnie go pani nie zmierzyła i zważyła bo mały ryczał i się wyrywał i ciężko było.Jak w domu ja sprawdzałam to ważył prawie 14kg i tak około 91 cm.Dostaliśmy tez skierowanie do chirurga bo z siusiaczkiem jest problem.No a na spanie pani doktor przepisała inny syropek więc zobaczymy może ten pomoże.No a tak pozatym to wszystko ok tylko że znowu wszystko było na szybko,np. pani doktor nawet się nie zapytała czy mały coś mówi.Osłuchała go i kazała mu się przejść przez pokój i na tym skończył się cały bilans.Pozdrawiamy
kaga
2008-12-03
22:08:59
Email
Cześć! A ja dzisiaj nie dałam rady wejść w pracy, bo najpierw nie miałam czasu, a potem padł nam serwer. U nas nocka też w sumie ok. Tylko wieczorem Martynka coś się budziła parę razy z płaczem i mówiła, że ją brzuszek boli. Nie wiem, czy tylko tak mówiła, ale w końcu posiedziałam z nią dłuższą chwilkę aż zasnęła na dobre i już spała ładnie całą nockę, pobudka już o 6:15. Wczoraj siedziałyśmy w domku, mąż był prędzej, więc mieliśmy rodzinne popołudnie ;-) Martynka wczoraj nie zdążyła zawołać siku i zrobiła w majtki, ale to pierwszy raz od kiedy nie chodzi w pampersach, więc nie tak źle. Dzisiaj pojechałyśmy do moich rodziców i trochę posiedziałyśmy u nich. Patrzyłyśmy z siostrą i mamą na allegro na zabawki na Święta i na urodzinki dla Martynki. Teraz Martynka już ładnie śpi. Marchewka, u nas te bilanse to porażka, nie? Ci lekarze tak robią, żeby tylko był wpis w książeczce. Przecież zważyć i zmierzyć można samemu w domu. A przecież powinni ocenić jak dziecko się rozwija. A co konkretnie jest nie tak z siusiakiem? Coś konkretnego Ci powiedział, czy tylko dał skierowanie? Ciekawe, czy ten specyfik na sen pomoże. Będę trzymała kciuki, żeby tak się stało ;-)) Spokojnej nocki....
Maribelle
2008-12-04
15:15:58
Email
Cześć ;) Marchewka Miki też pewnie będzie się darł wniebogłosy na bilansie, on na sam widok lekarza dostaje białej gorączki. Także nie wiem jak przebiegnie to badanie, ale to jeszcze z miesiąc. A co ma Maks z siusiaczkiem? My też mieliśmy kiedyś skierowanie do chirurga właśnie bo Miki ma tą niby stulejkę. Ale podobno to do 4 roku życia może się unormować. Dlatego daliśmy spokój i widzę, że teraz jest troche lepiej niż było ;) Kaga aż wam zazdroszczę, że tak łatwo poszło z tym siusianiem. U nas tak jak pisałam - sika kilka razy dziennie do kaczuszki takiej małej na stojąco. Na nocnik nawet by nie usiadł ;) Ale sam nie chce mówić, czasem powie ale nie często sie zdarza... Poza tym ma chyba jakiś dziwny okres - wszystko jest na nie. O co nie zapytać, co nie powiedzieć - nie, nie, nie... Jak powie nie, a tak naprawdę czegoś chce to dopiero zorientuje się, że powiedział nie i z tym swoim słodkim uśmieszkiem "tiaak" ;) Pozdrawiamy!!!
kaga
2008-12-05
07:56:25
Email
Cześć! A ja jakoś nie miałam jak wejść,w pracy zamieszanie, poza tym serwer nam padła co chwilkę. W domu jakoś nie zdążyłam. U nas nocki ok, wczoraj Martynka obudziła się po 7, dzisiaj jak wychodziłam też jeszcze spała. A jutro pewnie obudziła się o 6 ;-) Wczoraj moja mama miała imieniny, najpierw pojechałyśmy do miasta z moja siostrą i Martynką, potem do mamy z kwiatkiem. Imprezkę mamy jutro, na szczęście to już ostatnia z naszego maratonu ;-) No ale niedługo już Święta i znowu. Kiedy ja mam schudnąć? ;-)) Maribelle, ja też jestem zdziwiona, że nam z tym sikaniem poszło tak łatwo, naprawdę. I to właściwie tak sobie spróbowałam i się udało. Więc teraz używamy tylko jednego pampersa na noc. W dzień do spania też ma zakładany, ale jest suchy, więc na noc jest ok. Kupiłam małą paczkę pampersów z dwa tygodnie temu i jeszcze mam z połowę. Muszę tylko trochę majteczek kupić, bo nie mam tak dużo. Macie już prezenty w buty na jutro? My dla Martynki mamy nowe klocki, a od rodziców ma dostać mikrofon na stojaku, bo bardzo lubi śpiewać. Musze pomyśleć jeszcze coś drobnego dla męża. Marchewka i jak z nocką, pomógł ten nowy specyfik? Miłego dnia...
kaga
2008-12-05
08:47:37
Email
Martynka ;-))

kaga
2008-12-05
08:47:54
Email
Nowa fryzurka....

kaga
2008-12-05
08:48:11
Email
Martynka i Zuzia ;-))

marchewka79
2008-12-05
13:10:55
Email
Hej.No Martynka słodko wygląda.No Maks ma to co Miki z siusiakiem.Wybierzemy się do tego lekarza żeby ocenił czy trzeba coś robić czy nie.U nas po syropku jedna noc była ok a dzisiaj już znowu dwugodzinna przerwa...Ale dziś był ubaw na spacerze.Obok bloku mamy taką górkę nie duża ale dość stroma.Stałam z koleżanka i rozmawiałyśmy a Maks biegał z córeczką tej koleżanki.No i patrze a on z tej górki chce zejść więc mu wołam że nie wolno no ale że mamy nie słucha to zaczął zbiegać no i oczywiście upadł i normalnie fikołki zaczął robić bo tam naprawde dość stromo jest.Trochę się wystraszyłam a on jak już się zatrzymał na dole to wstał cały brudny nawet buzie miał z ziemi usmarowaną i się poprostu zaczął śmiać.Spodobało mu się (-; Ta mała dziewczynka też się śmiała i wszyscy mieli niezły ubaw.Potem do domu nie chciał iść.
marchewka79
2008-12-05
22:11:16
Email
No łobuziak zasnął dwie minutki temu.Ostatnio w nocy się cały porozbiera łącznie z pieluchą,wieczorem teraz tez go musiałam na nowo w piżamę ubierać bo z gołą pupą latał.Na nocnik nie chce robić ale z pieluchą chodzić mu tez nie pasuje chyba mu już nie wygodnie.Miłego wieczoru.Pa
kaga
2008-12-06
11:57:42
Email
Cześć! U nas nocka ok, tylko wieczorem coś Martynka się przebudziła, ale tylko na chwilkę. A rano spała do 7:10, więc mogliśmy się dzisiaj wyspać, super. Wzięłam ją rano do naszego łóżko, a obok stały klocki, które jej kupiliśmy na mikołaja. Jak je zobaczyła, to zaraz się zapytała co to, więc jej powiedzieliśmy, że Mikołaj przyniósł, no i zaczęła się bawić, a jak się cieszyła. Jeszcze jej powiedzieliśmy, że Mikołaj przyniósł jeszcze jeden prezent, ale zostawił u babci. A dzisiaj idziemy do mojej mamy na imieniny i wtedy mama jej da mikrofon. Pewnie będzie nas maltretować swoim śpiewem ;-)) Byliśmy już wszyscy w mieście, Martynka teraz zasypia, mąż pojechał z samochodem na myjnię, a ja zaraz biorę się za sprzątanie. Mamy iść do mamy na 17, pewnie pójdziemy trochę wcześniej, posiedzimy do 20 i wrócimy, bo Martynka już będzie śpiąca na pewno. Marchewka, ale Maks jest niezły aparat z tym rozbieraniem ;-) Skąd te maluchy biorą pomysły. Wiesz a z tym sikaniem, to może pójdzie teraz lepiej, jak już nie chce chodzić w pampersie. Może jak parę razy zsika się w majtki, to też zacznie mu przeszkadzać i załapie, że trzeba robić w nocnik. U nas, nie zapeszając, jest w porządku. Ja naprawdę jestem mocno zdziwiona, że tak gładko poszło. No, biorę się za sprzątanie. Martynka już chyba zasnęła, bo jest cicho. Miłej soboty...
marchewka79
2008-12-07
13:04:59
Email
Cześć.No łobuziaczek śpi,mama gotuje obiad a tata pojechał na zdjęcia.Pogoda dziś taka sobie co chwilę pada deszcz więc jak narazie na spacerze nie byliśmy.Nie zakładałam dziś od rana małemu pieluchy ale zamiast na nocnik to zasikał dwa razy majtki do tego fotel i dałam za wygraną pielucha wróciła na pupę (-: Martynka musi chłopaków nauczyć jak to się robi (-: Nocka dzis przespana w jednym kawałku tyle że wieczorem mały późno zasypia normalnie od 20.30 przeciąga do conajmniej 22 a i bywa że do 23 trwa zasypianie.No ale nie można mieć odrazu wszystkiego dobrze że chociaż ostatnie dwie noce mogłam pospać więcej niż cztery godziny.No to miłego dnia
Maribelle
2008-12-07
22:53:39
Email
Czesc. No i po zjeździe. Za tydz tez jade, egzamin mam, na ktory nie wiem kiedy mam sie uczyc... Miki chodzi spać najwcześniej o 22, a ja już padam. Marchewka ja też dałam za wygraną ;D Latał bez pieluchy już sporo razy, zwykle wieczoriem, przez 2 godz potrafiło być OK, sikał do nocnika aż w koncu zasikał mi dywan, babci dywan, ewentualnie u ciotki w pokoju. Stwierdziłam, ze jak do wiosny sie nie nauczy to właśnie wiosną, jak będzie cieplej i na dworze i w domu to koniec - chodzi bez pieluchy. Ostatnio ma manie na urywanie. Chce sobie oderwać głowe, ewentualnie osobie, ktora jest najblizej. Albo palca probuje sobie urwać... Smoka już prawie nie ma, Miki go zgryzł ;D Wisi taki kawałek gumy tylko ;) Ale widze, ze nawet uspokoić potrafi sie bez smoka, zasypia za smokiem ale nawet jak sie obudzi w nocy to zasypia sam, bez smoczka. Poza tym dalej go gryzie, wiec niedlugo nic z niego nie zostanie. :) Dzis bylismy u Olki, chrześnicy męża. Prezent musieliśmy zawieźć. Już nauczyli się razem bawić, fajnie się ganiają, bawią... Napstrykałam im dziś zdjęć ;) A Mikulec ma tyle zabawek, że szok... Na baterie nie wyrobimy chyba ;) Pozdrawiamy ciepło!
kaga
2008-12-08
08:49:37
Email
Cześć! No Maribelle, fajnie, że się odezwałaś. Byle do Świąt, co? Troszkę sobie odpoczniesz od studiów. Oj, nie zazdroszczę Ci. Nie chciałoby mi się już teraz. No, ale Ty jesteś jeszcze młodziutka, to masz więcej siły ;-))) U nas weekend ok. W sobotę u rodziców posiedzieliśmy do 20:30, Martynka była już zmęczona i śpiąca. Było fajnie, Martynka ładnie się bawiła, zjadła kolację, siedziała z nami przy stole i chciała jeszcze. Apetyt jej dopisywała ;-) W niedzielę rano spała do 6:40, więc nie najgorzej, potem trochę pooglądała bajki, a my pokimaliśmy jeszcze trochę. Byliśmy w kościele. potem u rodziców i tak nam niedziela zleciała. Martynka już u rodziców mówiła, że ją kupka męczy, w domu też. Próbowałam jej wszystkimi sposobami wytłumaczyć żeby zrobiła, nawet ją chwilkę przytrzymałam na ubikacji, ale ona pewnie czuła, że nie da rady wstrzymać i płakała. Więc ją w końcu wzięłam, no i zrobiła w łóżeczku, na 3 razy. Nocka ok, mała zasnęła ok. 21, jak wychodziłam do pracy jeszcze spała. A z tym sikaniem to my też pochodziliśmy parę razy, aż w końcu się udało. Więc nie ma się co martwić, przyjdzie czas i na chłopaków. Dzisiaj u nas mgła od rana, okropnie. Nic nie widać. Jak u Was po nocce? Marchewka, przespana w całości?
marchewka79
2008-12-08
20:37:59
Email
Hej.No naszczęście kolejna nocka przespana w całości (-: A dziś Mkasymilian pracował jako model.Pozował tatusiowi do zdjęć jeszcze z dwójką innych dzieciaczków.Mąż dla takiej firmy cukierniczej robi fotki tortów i foremek no i była taka scenka że są urodziny i dzieci dmuchają w świeczki a druga jak foremkami wyciskają ciasteczka.Oczywiście Maks tak wyciskał że cały kawałek ciasta wyglądał jakby go ktoś nożem siekał (-; Wkleję później zdjęcia to zobaczycie jak mój mężczyzna w kuchni sobie radzi (-; Pozdrawiam i miłego wieczoru
kaga
2008-12-09
09:04:18
Email
No widzisz Marchewka, może w końcu poprawi się z tymi nockami. A na zdjęcia czekamy z niecierpliwością ;-) U nas nocka ok, Martynka tylko wieczorkiem się przebudziła na chwilkę. Rano jeszcze spała, wczoraj pospała do 7;15, więc dzisiaj może też tak pospała. Wczoraj siedziałyśmy w domu, przyjechali na chwilę moi rodzice, zrobiłam sobie porządek w komodzie, ale z moim dzieckiem to trudna sprawa. Ona cały czas za mną chodzi, dosłownie nic nie mogę zrobić. Wciąż tylko mamusia, nie chce się sama bawić, tylko ciągle za mną chodzi. Pewnie jest za mną stęskniona, ale kiedy ja mam sobie posprzątać. Mąż siedzi do wieczora w pracy i tyle z niego pożytku. Dzisiaj pojedziemy do rodziców. Chcemy na allegro pozamawiać na Święta prezenty, bo już czas żeby zdążyły dojść. Miłego dnia...
marchewka79
2008-12-09
21:57:42
Email
Hej...No niestety Kaga dzisiejsza nocka już była koszmarna znowu trzy godziny przerwy,mały łobuz znowu się w nocy porozbierał spodnie z piżamy pieluchę zdjął i wywalił mimo że sucha była.W dzień go nie kładłam na drzemkę a teraz wieczorem dopiero zasnął po 21 więc wytrzymał 12 godzin...Ja dla Maksa prezent już mam pod choinkę ale jeszcze dla reszty rodziny trzeba kupić.Szczerze mówiąc to nie mam za bardzo pomysłu co komu ale tak jest co roku (-; No nic idę się wykąpać i spać.Dobranoc
kaga
2008-12-11
09:11:57
Email
Cześć. Widzę, że u nas wczoraj cisza :-) U nas nocki ok, wczoraj chyba budziła się z dwa razy, ale zaraz zasypiała. Wczoraj obudziła się o 7:20, dzisiaj jeszcze spała jak wychodziłam. Jak ją przykrywałam przed 6, to się na chwilkę obudziła, ale ja położyłam, przykryłam i spała dalej. Tylko jeszcze przez sen powiedziała mamusia ;-) Wczoraj wieczorem była akcja kupa, na trzy razy. Po południu była Aga z Olką, więc dziewczyny się trochę pobawiły , ale w sumie to jeszcze oddzielnie. Ale zgrzytów nie było żadnych. Dziewczyny dały sobie wytłumaczyć. Jeny muszę się zabrać za porządki, już najwyższy czas. Tylko 2 tygodnie i Święta, jak ten czas leci. Marchewka, jak nocka?
marchewka79
2008-12-11
12:08:44
Email
Hej.No u nas z nockami to tak na zmianę jedan przespana druga nie.Dzisiaj mały spał aż do 7.30 ale późno zasnął bo przed 23.A teraz już też śpi od prawie pół godziny.Zrobił się jakiś marudny,dałam mu biszkopciki i tak sobie jadł i usnął przy nich (-: Dziś u nas od rana pada deszcz więc przesiedzimy cały dzień w domu.Ja tez muszę się zabrać za porządki ale nie jest źle bo większość okien mam już umytych a tego najbardziej nie lubię.A co do reszty to w sumie przecież na bieżąco się sprząta więc nie ma tragedii.Za tydzień mam urodziny (-; Miłego dnia
kaga
2008-12-12
10:40:18
Email
Cześć. U nas nocka w miarę. Martynka obudziła się coś wieczorem, coś jej musiało dolegać, mówiła coś o brzuszku. Jeszcze w nocy się przebudziła, ale tylko na chwilkę. Dzisiaj rano jeszcze spała. Wczoraj obudziła się o 8!!! Normalnie szok, jestem ciekawa o której obudzi się jutro i w niedzielę. Ale wczoraj w ogóle nie spała w dzień, chyba pierwszy raz. Pani ją położyła o 12:30 i godzinkę leżała sobie w łóżeczku i się kręciła. W końcu ją wyciągnęła i było po spaniu ;-) Pewnie by później zasnęła, ale to już za późno i wieczorem by pewnie dała popalić ;-) Ale na wet nie była marudna, ani śpiąca. Zasnęła już o 20, padła od razu.Ja miała wczoraj coś porobić i oczywiście nici z moich planów ;-)) Jenki muszę się zabrać w końcu. Ja niby okna myłam z 3 tygodnie temu, ale bym chciała jeszcze je odświeżyć. No i trochę w szafkach i łóżka poodstawiać trochę. Marhcewka, to Ty też jesteś grudniowy dzieciaczek ;-))) Jak dzisiejsza nocka??
marchewka79
2008-12-12
14:22:16
Email
Dzisiejsza nocka ok ale juz wstaliśmy o 6.15Ale za to wieczór wczoraj był koszmarny.Maks miał mały wypadek biegł za tatą do pokoju no i tata nie widział chciał zamknąć drzwi i mu paluszka przytrzasnął ale to tak porządnie.Paluch cały napuchnął a dzisiaj jest siny.Pojechaliśmy wczoraj do przychodni ale była juz prawie 18 i pani doktor właściwie nas olała bo przecież zaraz mieli zamknąć więc po co jej kłopot.Kazała nam jechać do szpitala a skierowania nie wypisała bo by się mogli czepiać tak powiedziała.Normalnie szok Ci lekarze są nic nie warci i jeszcze strajkują bo podwyżki chcą i mówią o odpowiedzialności i w ogóle.No więc pojechaliśmy na izbę przyjęć.Tam w miarę ok było pani nas szybko zapisała i skierowała na rentgena.Potem musieliśmy czekać na zdjęcie no i do chirurga a tu znowu porażka lekarz poprostu nieodpowiedzialny.Była nasza kolej no ale że nie było jeszcze tego zdjęcia to musieliśmy czekać a lekarz zamiast przyjmować kolejnych pacjentów bo chyba jeszcze z 10 dzieci czekało i kilkoro takich malutkich które miały kilka miesięcy to poszedł sobie i wrócił po prawie pól godzinie jak doszło to nasze zdjęcie.Żal mi było tych maluchów była już prawie 19 więc niektóre już śpiące były a tyle jeszcze musiały czekać.Naszczęście mały nie ma żadnego złamanie tylko stłuczenie i obrzęk.Muszę mu okłady robić.Już dzisiaj się normalnie bawił i rozrabiał więc chyba go tak bardzo nie boli.W poniedziałek idziemy do kontroli ale już do innego lekarza no i przy okazji odrazu załatwimy te sprawę z siusiakiem.Dzień znowu ponury i deszczowy nic się niechce .Miłego popołudnia.
kaga
2008-12-12
14:42:15
Email
No Marchewka, to niezły wieczór wczoraj mieliście. Dobrze, że nic z tym paluszkiem mu się nie stało. Ale bidulek musiał się nacierpieć. A co do lekarzy, to absolutnie się z Tobą zgadzam. Ja z Martynką do nas w ogóle nie chodzę, tylko jak coś to do Torunia jadę, do takiej dobrej lekarki. Bo u nas to na wszystko dają antybiotyk - profilaktycznie. Porażka. I oczywiście źle diagnozują choroby. Nie wiem, gdzie oni się uczyli. No ale dobrze, że chociaż nocka ok. Miłego dnia..
szaga_26
2008-12-13
19:11:59
Email
Witam wszystkie Mamusie i serdecznie pozdrawiam. Dzisiaj pierwszy raz trafiłam na tą stronkę :). Zazdroszczę Wam wszystkim ,o maacie już duże dzieciaczki. Moja córcia Bianka ma dopiero 5,5 miesiąca i właśnie zaczyna ząbkować. Dzisiaj ppojawiło jej się zgrubienie na dziąsełku i zastanawiam się kiedy wyjdzie ten ząbek na wierzch. Niunia strasznie płacze a serce mi się kraje bo nie wiem co mam robić, szukałam odpowiedzi na moje pytanie ale na próżno. Chyba muszę poprostu czekać....... Dobrze że chocciaż nie ma problemów z jedzeniem, je ślicznie już obiadki łyżeczką, zupki. Chyba rośnie mały smakosz :) Trochę mi głupio pisać jako nowa :) ale przeczytałam trochę waszych wypowiedzi i poczułam się jak w domu. Pozdrawiam serdecznie jeszcze raz
marchewka79
2008-12-13
19:41:46
Email
Hej.Miło że do nas zajrzałaś.A w którym miesiącu urodziła się Twoja córcia bo może jest temat poświęcony dzieciaczkom z tego miesiąca.Oczywiście zaglądaj do nas bo zawsze możemy się podzielić swoimi doświadczeniami...Mój niedźwiadek znowu dzisiaj wstało 3.30 ale przed 6 zasnął i do 8 pospaliśmy.Przed południem był na spacerku z tatą a ja sprzątałam.Kaga a co tam u was słychać?
kaga
2008-12-13
20:06:11
Email
No cześć! Witamy nową koleżankę :-)) Będzie nam bardzo miło jak będziesz do nas zaglądać. Może faktycznie sprawdź, czy nie ma tematu z miesiąca Twojego porodu, może będzie więcej informacji bardziej na czasie ;-) U nas nocka okropna. Marchewka, tak jak u Ciebie. pobudka przed 3, zasnęła na dobre ok. 6, spaliśmy do 9. W tej przerwie i ja siedziałam z małą i trochę mąż, może nawet trochę przysnęła, nie wiem. Za to w dzień nie spała, bo była śpiąca dopiero ok. 15, a to już za późno. Jakoś wytrzymała, ale już śpi z 15 minut, padła od razu. Trochę się martwię, bo już 3 dzień bez kupy, a dzisiaj nie zrobiła. Ciekawe jaka dzisiaj będzie nocka. Mam nadzieję, że brzuszek nie będzie jje dolegał. Spokojnej nocki....
szaga_26
2008-12-15
09:32:32
Email
Witam! Sprawdziłam niestety ale moje poszukiwania nie udały się, jest tylko termin na czerwiec 2008 ale wpisy skończyły się bodajrze w sierpniu i nie ma ich zbyt wiele. Próbowałam znaleźć lipiec ale też z mizernym skutkiem. No cóż trudno. Pozdrowionka
marchewka79
2008-12-15
12:26:16
Email
Hej.No to Szaga zapraszamy do nas (-: Unas nocka z kilkoma pobudkami jedna trwała ponad godzinkę.Byliśmy rano u tego chirurga.Lekarz przepisał nam maść do smarowania siusiaka i za 6 tygodni na kontrolę.Jak się będzie oprawiać to może nie będzie trzeba innych zabiegów.Maks miła rano frajdę bo do przychodni pojechaliśmy samochodem ale wracaliśmy tramwajem więc jeszcze w domu przeżywał że jechał ciuch ciuch i było dryn dryn (-; Nie zła ta jego mowa.Pozdrawiam
kaga
2008-12-15
13:11:06
Email
Cześć. No pewnie, że zapraszamy do nas. Pokaż nam swoją dzidzię ;-) No Marchewka, najważniejsze, że się z Maksem dogadasz :-) U nas ok. Nocka z soboty na niedzielę na szczęście już przespana, z jedną małą pobudka, ale na sekundkę. Martynka w sumie spała do 19:45 do 7:30. No i wczoraj nam znowu nie zasnęła w dzień. Później trochę była śpiąca, ale już jej nie kładłam. Wieczorem przed 19 już mi zasypiała na kolanach, a ja ją jeszcze troszkę rozbudziłam i to był błąd. Bo jak ją położyliśmy przed 20, to gułka wariowała prawie godzinkę w łóżeczku. Rozbudziła się zupełnie, ale jakoś padła i zasnęła. Jak wychodziłam, to jeszcze spała. Ciekawe do której dzisiaj spała i czy zasnęła pani w dzień. Marchewka, widzisz może uda się bez interwencji chirurga i wszystko będzie dobrze. Będę trzymała kciuki. Wy w dużym mieście to macie chociaż takie atrakcje dla dziecka jak tramwaj, a u nas nic ;-(((( Miłego dnia...
szaga_26
2008-12-15
14:34:20
Email
Moja córcia jak dotąd w miarę jako tako sypia w nocy. Zazwyczaj budzi mnie 1-2 w nocy, karmię ją tylko raz w nocy. Czasami pierwszy raz potrafi się obudzić dopiero koło 5 rano. Tylko że zasypia dosyć późno bo 21-22. Czasami tylko o 20. Zdarza jej się owszem budzić całą noc co 20 minut ale to sporadyczne wypadki. Wkładam ją wtedy do wózka i kołyszę :) Teraz niestety przechodzi trudny okres ząbkowania. Wyczuwam już dolną lewą jedynkę pod palcem od dwóch dni tylko nie wiem kiedy wreszcie wyjdzie na wierzch. A jak to było u Was z zząbkami??
szaga_26
2008-12-15
16:44:54
Email
To moja Bianka

Maribelle
2008-12-15
23:08:24
Email
Cześć dziewczyny ;) Widzę nową koleżankę mamy, super! ;) Witamy, słodziutka ta Twoja córcia ;) A ząbki trzeba przeczekać i już. Jeśli gorączkuje to coś na gorączke. W sumie każde wyżynanie się ząbka moze być inne. Oj Maksio biedny ;((( Kurde zdziwiło mnie to zachowanie w przychodni, chyba bym sie wściekła ;/ Jak my z małym jechaliśmy kiedyś, to nawet lekarka poczekała na nas, mimo że już mogli zamknąć przychodnię bo było po 18, a przychodnia do 18. A w szpitalu lekarze tacy się zdarzają, my też na takich chamów za przeproszeniem trafialiśmy. Ich nie obchodzi że ktoś czeka, czasem z płaczącym okropnie dzieckiem. Ech... ;/ Kaga widzę Martynkce też zdarza się nie spać w dzień. U nas to jet coraz częstsze, juz dawno z resztą pisałam Wam, że zdarza mu sie nie spać w dzień. Dziś np nie spał, dwa dni temu też... To zależy od dnia. Ogólnie to u nas spokój, Miki zdrowy. Drań, ale to juz norma ;) Przepraszam za milczenie, ale miałam egzaminy i jakoś nie miałam czasu na wpisy. Ale zaliczone, jescze nie wiem na jaką ocenę, ale chyba nieźle ;) Kaga pisałaś, że by Ci sie już nie chciało chyba. Powiem Ci, że gdybym poczekała jeszcze z rok, to bym mi się też juz chyba nie chciało... Ale musiałam coś robić, nie chciałam po samym liceum zostać, jeszcze skoro mam do nauki zapał i nawet nieźle mi to wychodzi ;) A Mikunio lepiej z tym zostawaniem beze mnie, kiedy mam zjazdy. Wie, że "mama bu", w szkole, no i już nie ma tak, że nie chce do mnie gdy wrócę. Na szczęście, bo się tym martwiłam... Ale teraz dopiero w styczniu jade. Mam troche też do zrobienia prac, ale to powoli. ;) Pozdrawiam Was cieplutko! ;*
Maribelle
2008-12-15
23:11:29
Email
Szaga a może jakiś żel na dziąsełka malutkiej? Chociaż to tak sobie pomaga, ale zawsze moze trosze skarbowi ulży :)
Maribelle
2008-12-15
23:27:24
Email
Acha, a jeśli chodzi o mowę... Wiecie, Miki jak gada po swojemu, po "chińsku", to potrafi takie kombinacje sylab powiedzieć, że szok. Aż sama się dziwię jakie on trudne wyrazy tworzy. A jak uda mu sie powtórzyć po mnie, albo po kimś jakiś wyraz to zaraz zaczyna się tak wstydzić, ucieka, chowa sie albo rzuca sie gdzie popadnie i na kogo popadnie, aż trzeba uważać żeby albo sobie albo komuś czegoś nie zrobił ;D Komicznie to wyglada ;D Ale ja nie wiem, czy to normalne... Kurde zamiast nawijać to on sie wstydzi mówić... Głupolek ;) Np. przedwczoraj jak rysowałam z nim to narysowałam mu serduszko i on powiedział "serce" ;) Ale zaraz zaczął się wstydzić, mało tego rysunku nie podarł. Dopiero po dwóch dniach się oswoił z nowym słowem i się nie wstydzi wymawiać ;)
Maribelle
2008-12-15
23:35:08
Email
Apropo szpitalów i lekarzy... Przypomniało mi się, jak byliśmy z Mikim w szpitalu gdy mu się ta biegunka 2 tygodnie utrzymywała. Było podejrzenie rotavirusa, więc pani na izbie przyjęć wysłała nas do izolatki i kazała czekać na lekarke, żeby zbadała. Ale i tak Mikusia na oddział nie wezmą bo tu nie ma zakaźnego. No to czekamy na badanie... Po jakimś czasie mąż poszedł zapytać czemu to tak długo trwa i ile jescze czekać na tą lekarkę mamy/ A ona mówi że jakieś 1,5 godziny, może troche dłużej... No idiotyzm. Dziecko chore, słabe, a my mamy z nim w pokoiku siedzieć bo oni muszą formalnosci dopełnić i zbadać ;/ Śmieszne. Wyszliśmy na własne żądanie i pojechaliśmy do właściwego szpitala.
kaga
2008-12-16
08:11:28
Email
Cześć. Blanka słodka :-) Jenki, kiedy to było jak nasze dzieciaczki były takie malutkie ;-) Ale takie maluszki są takie słodkie. Bardzo mi się podoba imię Blanka :-)) A ząbki to każdy inaczej przeżywa. U nas w sumie nie był najgorzej, nie było temperatury i nie spania w nocy. Może czasem częściej się budziła, ale jakoś nie dało nam się to bardzo we znaki. Może faktycznie spróbuj jakiegoś żelu, albo są takie czopki homeopatyczne. Maribelle, fajnie, że jesteś ;-) Gratulacje zdanych egzaminów :-) A to, że Ci się chce studiować, to tylko CI się chwali. Wiesz ja już jestem stara, ale Ty młoda dziewczyna, to pewnie, że trzeba. Bo z samym liceum teraz trudno o pracę. Dobrze, że masz zjazd dopiero w styczniu, to troszkę przez Święta sobie odpoczniesz. A Mikuś jeszcze trochę i się rozgada, zobaczysz. Martynka teraz wciąż nadaje, aż czasem nie chce mi się jej odpowiadać. A czasem mnie tak zaskoczy, nie wiem skąd ona tyle i takie słowa zna. Po prostu gada jak stara. Fajnie, naprawdę można już sobie z nią porozmawiać. Wczoraj zrobiła kupkę, ale oczywiście w pampersa i w łóżeczku. Sika ładnie w nocnik, albo do ubikacji, nie chodzi w ogóle w pampersie, tylko na dłuższy spacer (ale ma suchy jak wraca), ale kupki na razie nie che robić. Ale się cieszę, że robi w ogóle, mam nadzieję, że z czasem jej to przejdzie. Nocka u nas ok, Martynka zasnęła przed 21, jak wychodziłam to jeszcze spała. Wczoraj spała do 7:30, a w dzień spała ok. godzinki. Ona nie spała w dzień, ja spała w nocy 12 godzin, po prosu była już wyspana. Mam nadzieję, że jeszcze trochę w dzień pośpi. Zawsze można chwilkę odetchnąć o pani też ma trochę przerwy. Marchewka, a jak Wasza nocka? Miłego dnia...
szaga_26
2008-12-16
09:58:59
Email
Cześć! Żelu używamy juz od jakiegoś miesiąca tak 2-3 razy dziennie, bo bez niego jest pisk, czopki też mam viburcol ale to już w krytycznych sytuacjach jej daję. Gorączki jak narazie nie miała, odpukać oczywiście. Ale dzisiaj to mnie zaskoczyła, jak zasnęła o 22 wczoraj to obudziła mnie o 7 rano. Byłam w szoku kiedy obudził mnie dopiero budzik męża :) Jak tam Marchewka paluszek Maksa?? A tak a propos braku kupki u dzieci, zapytajcie lekarza czy można podać dziecku proszek troisty, ja stosowałam go akurat na kolki. Bianka miała po nich rzadsze kupki. Z tego co wiem to nie jest on szkodliwy, bo w jego skład wchodzi magnez, olejek koprowy i kłącze jakiegoś zioła. Wskazania do jego zastosowania to zaparcia. Przyznam szczerze że jak ja miałam problemy po porodzie to sama stosowałam i pomagało. Jest niedrogi przede wszystkim i bez recepty, a reguluje pracę jelit. Pozdrawiam
szaga_26
2008-12-16
10:06:04
Email
Jeżeli dziecko ma zaparcia to powinno więcej pić , ale to tylko czyjeś opinie.A z takich domowych sposobów dobre jest jedzenie codziennie kiwi, dla dziecka to myślę wystarczy nawet 1/3 owocu. Ten sposób też sprawdziłam będąc w ciąży, kiedy jadłam kiwi regularnie nie miałam z tym problemu.
kaga
2008-12-16
10:55:18
Email
Szaga, wiesz moja Martynka to w sumie nie ma takich typowych zaprać, tylko ona wstrzymuje kupkę niestety ;-( A kupki robi raczej rzadsze, nie ma twardych. Pije dużo wody, je dużo owoców, kiwi je nawet co drugi dzień, suszone śliwki z gerbera, jabłka, warzywa, słodyczy bardzo sporadycznie, więc dietę ma jak najbardziej odpowiednią. Tylko niestety problem tkwi w główce ;-( Ale mam nadzieję, że z czasem sobie jakoś poradzimy :-) No, to Blanka dała mamusi pospać, super! Będzie coraz lepiej, zobaczysz ;-))
szaga_26
2008-12-16
11:50:12
Email
Jeśli chodzi o szpitale i lekarzy to też nnie mam zbyt miłych doświadczeń. Jakiś miesiąc temu Bianka tak strasznie zaczęła płakać gdzieś koło 16, dałam jej proszek troisty bo myślałam że to kolka, chociaż już od jakichś dwóch miesięcy nie miała. Ale nic się nie uspokoiła. Czego ja nie robiłam żeby przestała piszczeć. Zadzwoniłam do męża żeby przyjechał szybko bo akurat skończył pracę. Zadzwoniłam do przychodni żeby zarejestrować dziecko i usłyszałam że nie ma żadnego pediatry, a powinien być jakiś do 18. Dowiedziałam się że mam poczekać dwie godziny aż zaczną przyjmować naa pogotowiu. Powiedziałam że nie mogę czekać bo z dzieckiem dzieje się coś nie tak. Pojechaliśmy z mężem do szpitala, a tam na oddziale usłyszałam że mnie nie przyjmą bo dziecko jest już za duże i wtedy trzeba mieć skierowanie. Myślałam że mnie krew zaleje, nakrzyczałam na lekarkę. Zapytałam się jej a co by było jakby dziecko umierało? Na to ona że nic na to nie poradzi takie są przepisy. Ona nie może przyjąć, bo nawet nie będzie mogła wypisać recepty. Nie będę przytaczać co się nasłuchała ode mnie. W końcu łaskawie oświadczyła że zobaczy dziecko, bo ma serce, ale następnym razem żebyśmy tam nie przyjeżdżali. Jak się okazało nawrzeszczałam na zastępczynię ordynatora szpitala. Dziecku na szczęście nic nie było. Poprostu wpadła chyba w jakąś histerię bo nie mogła zasnąć. Wolę nie myśleć co by było gdyby naprawdę coś się działo nie tak. Dzisiaj najlepiej nie chorować. Porodu też zbyt mile nie wspominam, wyobraźcie sobie że dziecko po porodzie było umyte i zważone dopiero po jakichś czterech godzinach, w ogóle zostałam sama na sali porodowej z dzieckeim, Biankę położyli obok do łóżeczka i wszyscy sobie poszli. Dziecko płakało a ja nie mogłam wstać do niego bo nie miałam siły, dwie noce z rzędu nie spałam. Nawet mi podkładów nie zostawiły na zmianę. Pół godziny tak leżałam. Bianka do dzisiaj ma krwiaczki na szyji z tyłu i na główce po porodzie. Mało brakowało a wyciągaliby ją kleszczami. Poprostu horror ten nasz szpital. A podobno to jedyny tak wyposażony szpital w województwie i posiada certyfikat przyjazny matce i dziecku. Jak dziecko miało zatkany nosek i nie chciało ssać piersi, poprosiłam lekarki żeby jej odetkały nosek, to usłyszałam że trzeba dać dziecko innej kobiecie do karmienia, bo pewnie pokarmu nie mam i dlatego tak niunia płacze. Oczywiście nie zgodziłam się na to. Żałuję teraz że nie zrobiłam nic z tym wcześniej. Ale było minęło, najważniejsze że z Bianką wszystko jest w porządku, a ja szybko doszłam do siebie.
szaga_26
2008-12-16
11:53:57
Email
Kaga moja córcia nazywa się BIANKA nie BLANKA :) i nic nie szkodzi że się pomyliłaś, często tak się zdarza. Niektórzy nawet słyszą DIANKA :)
kaga
2008-12-16
11:58:51
Email
Bardzo Cię przepraszam, faktycznie jak byk napisane. Chyba czytać nie umiem ;-))) Jeszcze raz Cię przepraszam. Ale Bianka też baardzo mi się podoba.
szaga_26
2008-12-16
12:38:32
Email
Naprawdę nic się nie stało :) już się przyzwyczaiłam :)
kaga
2008-12-17
09:03:29
Email
Cześć. Wczoraj po pracy zrobiłam obiad, zjadłam i poszłyśmy z Martynką do sąsiadki na kawkę. Martynka ładnie się bawiła z Oliwierem i jego tatą, więc ja spokojnie mogłam sobie wypić kawkę i poplotkować ;-)) Martynka wczoraj rano obudziła się o 7:40, w dzień nie zasnęła, więc wieczorem była padnięta. Jak wróciłyśmy to zrobiłam jej kolację, ale zjadła trochę, bo już chyba nie miała siły przeżuwać ;-)) Chciała jeszcze mleczko, więc jej zrobiłam i poszła do swojego pokoju, włączyłam jej bajkę na czas picia mleczka i szykowałam jej do snu. A ona bidulka była już taka padnięta, więc stwierdziłam, że już nie będę jej kąpać, tylko ją obmyje i umyję zęby. Jak wróciłam z łazienki, to pusty bidon po mleku stała obok, a Martynka leżała na rogówce i spała ;-))))) Przebrałam ją tylko i położyłam do łóżka, więc Martynka zasnęła o 19:15, spała do 6:35. W nocy troszkę się budziła, ale na szczęście na króciutko. A jak Wasze nocki? Marchewka, jak paluszek Maksa? Miłego dnia..
Maribelle
2008-12-17
12:15:55
Email
Hej ;) U nas nocka spokojna. Jak zawsze jedna, czy dwie pobudki, ale zaraz zasypia. Zasnął gdzieś koło 21.40. No a wstał o 9. Nie wiem czy dziś uśnie. Siedzimy jak zwykle ostatnio sami, mąż jeźdżi, załatwia sprawy koncowe na uczelni. Po świętach zaraz ma się bronić, no i do pracy zaraz po obronie. Kurde trudno mi sie bedzie przyzwyczaić że codziennie sama z Mikuniem będę... ;)
marchewka79
2008-12-17
14:00:48
Email
Hej.No no jeden dzień mnie tu nie było a tyle wpisów się pojawiło (-: Szaga tymi czerwonymi plamami z tyłu główki się nie przejmuj bo mój Maks tez miał i dopiero mu zupułnie zeszło jakoś po roku.To nic strasznego a co do mycia dzieci teraz są takie zalecenia że nie kąpie się odrazu po porodzie.Ja poród wspominam nie najgorzej.U mnie w szpitalu było tak że to ja decydowałam kiedy i ile czasu chcę spędzić z maluszkiem.Nie było problemu gdy dzwoniłam i prosiłam o zabranie małego.I w sumie ja tam długo nie leżałam bo urodziłam w czwartek nad ranem a w sobotę byłam w domku...Paluszek Maks już jest ok ma troszkę sine wokół paznokcia ale już w sobotę się normalnie bawił,zginał go więc szybko przestało boleć.Maribelle Maks po chińsku tez potrafi nieźle nawijać,szczególnie wieczorem robi się bardzo rozgadany,poprostu dzióbek mu się nie zamyka ale tak samo jak ja chcę żeby coś powtórzył to mówi nie.Kiedyś bardzo ładnie mówił "dziura" i tak przez kilka tygodni co dziennie jak gdzieś znalazł dziurę to nas odrazu informował a teraz niechce tego słowa mówić.No niestety musimy cierpliwie czekać aż się rozgadają te nasze chłopaki (-:A mała Bianka jest śliczniutka.Pozdrawiam
szaga_26
2008-12-17
14:43:24
Email
Zazdroszczę Wam że Wasze dzieciaczki już mówią, bynajmniej wiadomo czego chcą. Jak Bianka płacze to nigdy nie wiem o co jej chodzi :) chciałabym żeby jak najszybciej zaczęła mówić. miłego popołudnia
Maribelle
2008-12-17
21:34:20
Email
Hmmm szgag ja też nie mogłam się doczekać, aż Mikołaj zacznie mówić, choćby pojedynczymi słowami. I rzeczywiście tak przynajmniej poinformuje mniej wiecej co chce i o co mu chodzi. A słów z dnia na dzień więcej. :) No cóż, kole rzeczy :) Nim się obejrzysz Bianka zacznie mówić ;) A poza tym - przeeeeeeśliczne imię! Marchewka, dobrze, że palunio Maksa cały... Ja dziś mam troche luzu, Miki nie spał, wiec wczesnie spać poszedł. mam nadzieje, że nie wstanie w nocy ;) Pozdrawiamy!!!
szaga_26
2008-12-18
09:38:17
Email
Witajcie! Właśnie wstałyśmy z Bianką, budziła się w nocy dwa razy ale tylko na chwilę. Dzisiaj wreszcie teściowa ze szpitala wraca. Już się nie mogę doczekać :) tak pusto w domu bez niej(mieszkamy z mężem z jego rodzicami, my mieszkamy na piętrze a teściowie na parterze). Maribelle nie zaazdroszczę Ci że niedługo będziesz sama z Mikim. Ja pracowałam w takim miejscu gdzie na codzień miałam do czynienia z dużą liczbą ludzi i jak poszłam na macierzyński , a teraz jestem na wychowawczym to było mi ciężko siedzieć w domu z dzieckiem. Zresztą dalej jest, brak mi tego kontaktu z ludźmi. Chociaż przeważnie ktoś jest w domu, ale nie będę się komuś zwalać codziennie i zawracać głowę. Dobrze że chociaż jest niunia to bawię się z nią albo robię coś w domu, wtedy czas szybciej leci. Popołudniu mąż wraca z pracy. Najgorzej było jak właśnie mąż wyjechał na dwa tygodnie w delegację do Norwegii... Marchewka u nas w szpitalu ne ma możliwości żeby ktoś się zajął dzieckiem jeśli chcę, chyba że miałabym cesarkę to by personel musiał. Ja leżałam tydzień, bo Bianka dostała jeszcze zółtaczki fizjologicznej. Ale opieka jest do niczego, nikt mnie nie uczył jak się karmi piersią pomimo że prosiłam. Jakoś w końcu dałam sobie radę. Nikt mnie nie uczył jak kąpać dziecko, żeby przewinąć niunię pielęgniarka przyszła dopiero dobę po porodzie. Dobrze że wiedziałam co i jak, bo moja siostra ma dużo dzieci a i sama kilkakrotnie pracowałam jako niania. W przeciwnym wypadku.... nie wiem, nie wyobrażam sobie tego. A co z dziewczynami które mają do czynienia z dzieckiem po raz pierwszy. Nawet położna środowiskowa nie przyszła do mnie po porodzie ani razu. Koszmar. Trzeba brać się za sprzątanie dopóki Bianka jest grzeczna. Miłego dnia :)
marchewka79
2008-12-18
13:13:36
Email
Hej.No to faktycznie Szaga kiepsko u was w tym szpitalu...A u nas dziś deszczowy dzień.Maks pierwszy raz od niepamiętnych czasów przespał noc i wstał dopiero o 7.30 (-; No a ja mam dziś święto-urodzinki.Maks jak mi rano wręczał prezent to przyszedł z torbą i sam po kolei wszystko wyjmował i mi wręczał (-: a jaki zadowolony był że tak ważną rolę odgrywa (-: Miłego dnia
szaga_26
2008-12-18
14:50:26
Email
Marchewka niech smutek zniknie w górskim potoku. By radość kwitła jak róża co roku. By na Twej twarzy promyczek słońca, nigdy nie zniknął i trwał do końca. By najpiękniejsze chwile w Twoim życiu trwały wiecznie.
kaga
2008-12-18
17:30:05
Email
Cześć! Dzisiaj miałam urwanie głowy w pracy. Marchewka, przede wszystkim dużo zdrowia, szczęścia, uśmiechu z okazji urodzinek ;-)) Pociechy z Maksa, żeby rósł zdrowy. U nas nocka ok, mała spała bez pobudki do 6:30, zasnęła chwilkę po 20. Ja dzisiaj zawiozłam ją do mojej mamy i myję okna, bo z nią to nie robota ;-) Miłego dnia...
Maribelle
2008-12-18
22:18:45
Email
Cześć. Marchewka naj naj najszczersze zyczenia, usmiechu, pociechy z Maksia i zgody z męzem ;) :*** Sto lat! Dziś Miki wstał po 6, ale to dla tego ze bardzo wczesnie poszed spac wieczorem. A teraz niedawno go uspiłam. Szaga my mieszkamy z rodzicami moimi, takze zawsze duzo ludzi jest w sumie. Ale z męzem to z mężem... Gdybym miała tak zupełnie sama z Miki siedzieć, to tak jak piszesz - chyba bym zgłupiała bo z kimś to zawsze czas szybciej leci. Kurde to miałaś naprawde koszmar z tym szpitalem ;/ No ale było minęło. Mam takiego lenia, sprzątać trzeba, jeszcze na studia mysze zrobic projekt badawczy, obserwacje socjologiczną, i scenariusz grupowego wywiadu zogniskowanego ;/ Brzmi nieciekawie ale mam nadzieje ze jakos mi to wyjdzie... ;( Jeszcze do biblioteki musze jechac, w poniedzialek do ginekologa, a nie chce tez mamie glowy zawracac bo tez musi sprzatac a nie siedziec z Mikim... A czuje sie okropnie, jestem podziębiona a do tego przed okresem ;/ Uchh... Kaga ja okna pomylam duuzo wczesniej i teraz dam sobie spokój. Zasłony, firanki zmieniłam w tamtym tyg. Kurde jeszcze łazienka... Boże. No dobra, lece! Buzka, dobrej nocki dziewczyny!
Maribelle
2008-12-18
22:20:29
Email
http://www.bobovita.com.pl/kartka/?h=5a898cabbe2d2039ec12733a583903f0
Maribelle
2008-12-18
22:20:45
Email
heheh ale fajne nie? ;D
marchewka79
2008-12-19
14:42:51
Email
Hej.Dziękuję za życzenia.Ja też okna myłam na urodziny Maks i teraz je tylko od środka obmyje bo Maks strasznie palcuje szyby.Nie chce mi się drugi raz w takim krótkim czasie myć wszystkiego.W końcu na Święta człowiek ma być zrelaksowany a nie zmęczony (-; A tak poważnie to poprostu mam strasznego lenia.Miłego dnia
marchewka79
2008-12-20
13:03:20
Email
No widzę,że dziewczyny szaleją ze ściereczkami w domu albo w sklepach na przed świątecznych zakupach (-; Ja już w sumie prezenty mam do wszystkich tylko popakować trzeba.No dziś jedna noc przespana w kawałku i to do 7.30 (-: ale wieczorem mały zasnął dopiero około 23...Znowu u nas leje więc ze spaceru nici.Mąż poszedł do dentysty i potem na zakupy mi się normalnie nie chce wchodzić do tych marketów bo teraz tyle ludzi w kolejkach trzeba długo stać więc wolę jego wysłać.No to miłego weekendu .Pa
kaga
2008-12-20
20:52:01
Email
Cześć! Martynka już ładnie zasnęła i smacznie śpi. W pracy nie miałam czasu, bo muszę się Wam pochwalić, że dostałam awans. Zostałam kierownikiem działu, w którym pracuję. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ta propozycja. No i trochę miałam zamieszania ostatnio. Wczoraj wieczorem położyłam się na chwilkę na kanapie i odjechałam, byłam trochę wykończona, za dużo się działo. Posprzątane już właściwie mamy. Okna też myłam z miesiąc temu, więc teraz trochę je przemyłam. Dzisiaj z mężem dokończyliśmy. Mąż z Martynką ubrali już choinkę, więc już mamy świątecznie w domu. Martynce bardzo się podoba, biegała wokół niej zachwycona ;-) Nocka w miarę, były dwie krótkie pobudki. Ciekawa jestem, czy to nie zęby, bo Martynka jeszcze nie ma piątek. Rano spała do 6:30. No Marchewka, to miałaś super nockę, życzę takich więcej ;-)) Maribelle, poważnie brzmią te Twoje projekty. A jak Bianka? Spokojnej nocki....
szaga_26
2008-12-21
14:40:07
Email
Witam! To serdecznie gratuluję Kaga awansu. Jednym słowem wspaniały prezent pod choinkę :) U nas też już świątecznie, choinkę ubrałam wcziraj, Bianka aż piszczała z radości. Musiałam ją posadzić obok mnie, żeby była spokojna. Najabardziej podobały jej się bańki :) Dzisiaj znowu spała prawie całą noc. Zasnęła wczoraj koło 22 i to sama bez głaskania i śpiewania kołysanki, tylko dwa razy wstawałam żeby włożyć jej do buzi smoczka i spała dale aż do 6:45. Już zaczyna być widać dobrze ząbka, wystaje jakiś milimetr :) narazie jest spokojna, chyba przestały ją swędzieć tak bardzo dziąsełka, bo już tak nie gryzie wszystkiego, tylko ostatnio ma nowe zajęcie. Jeszcze dobrze nie siedzi a już można powiedzieć raczkuje po całym pokoju, najbardziej lubi pełzać do ławy , bo tam na półeczce pod spodem leżą gazety, ściąga je sobie i ogląda okładki :) Zrobiłam jej zdjęcie jak uda mi się zmniejszyć to Wam pokażę :) Marchewka jak tam paluszek Maksa? Dalej siny? Pozdrowionka
kaga
2008-12-21
20:51:42
Email
Cześć! A ja dzisiaj byłam na zakupach przedświątecznych z siostrą w Toruniu - koszmar. Co roku obiecuję sobie, że pokupuję wszystko prędzej i oczywiście nigdy mi nie wyjdzie ;-) No, ale chociaż kupiłam prawie wszystko. Kupiłam Martynce kurtkę na 98, taką dłuższą, w sumie płaszczy. Trochę jest za duża, ale w sumie będzie miała na przyszły rok. Śmiesznie wygląda, jak taki mały eskimosek. I na szczęście udało mi się kupić inną niż różową, bo już tego różu mam dosyć ;-) Martynka została z tatusiem, potem pojechali do dziadków i tam na nas czekali. Teraz już ładnie śpi, mówiła przed snem o kupce, ale nie chciała zrobić. Ciekawe czy znowu zrobi w czasie snu, bo to już dzisiaj trzeci dzień. U nas nocka z przerwami, trzema krótkimi. Coś ostatnio znowu zaczęła się budzić, mam nadzieję, że to chwilowe, przez zęby i wróci do normy. A Biankę już pewnie nie boli, skoro ząbek jest za wierzchu, bo podobno samo wyżynanie najgorzej boli. A nocka śliczna ;-))) A co u Was słychać? Spokojnej nocki...
Maribelle
2008-12-22
00:04:37
Email
Cześć :) Miki dziś wstał o 9.30, ale spał w dzień,więc poszedł spać koło 23 jakoś. Byliśmy dziś u teściów, pobawił się z Olką, już umie się troche bawić a nie tylko skakać i kopać, chociaż czasem mu nadal odbija. Dzis tak ugryzł Olke że aż czerwony ślad miała biedna :( No ale zaraz się dogadali ;) U nas jeszcze choinki nie ma, ale jutro ubierzemy. U teściów, a właściwie na piętrze u wujka jest choinka, Miki oczywiście też zachwycony nią ;) Dziś wieczorem chodził długo bez pampersa, 4 razy siku do kaczuchy zrobił. Bo jak wiecie on na stojąco robi, do takiej małej kaczuszki, takiej jak w szpitalach są ;] Kurcze muszę go częściej bez pieluchy puszczać, to może szybciej załapie. Bo nawet jak zacznie sikać to tylko kropke i woła że chce siii ;) Kaga, albo przez ząbki te pobudki, albo po prostu ma gorsze dni Martynka (a właściwie nocki). Wielkie gratulacje z okazji awansu! Super! W sumie z jednej strony super, a z drugiej więcej pracy. No ale ważne, że docenili Twoje starania :) Szaga gratulujemy Biance ząbka. Rzeczywiście wyżynanie podobno najgorzej boli, teraz jak już ząbek na wierzchu to już z górki (aż do następnego ząbka niestety) ;) Marchewka a co tam u Was? Acha, kaga a te prace - w sumie to nie wiem za bardzo jak się do nich zabrać, dlatego jutro muszę jescze do biblioteki jechać po jakieś mądre książki. Pozdrawiamy!!!
szaga_26
2008-12-22
10:56:19
Email
Cześć! Bianka właśnie śpi więc mam chwilę dla siebie, jem właśnie śniadanie i nadrabiam internetowe zaległości. Jak skończę to idę sprzątać. Bianka dzisiaj można powiedzieć nieźle spała. Zasnęła o 22:15 i dopiero obudziła się gdzieś przed 5 na godzinkę, a potem zrobiła pobudkę dopiero o 8:30. Tym razem musiałam ją w nocy nakarmić, bo strasznie płakała. Chociaż już od jakiegoś tygodnia w nocy nie jadła nic. Trochę szkoda że nie mam już pokarmu, bo tak szybciutko by się najadła i dalej poszła spać, a tak zanim zrobiłam mleko i wystudziłam to się rozbudziła i musiałam ją godzinę kołysać. Maribell zapomniałam Ci napisać, super ta animacja z Twoim Mikim :) Miłego dnia Wam życzę :)
kaga
2008-12-22
12:54:34
Email
Cześć. U nas nocka z pobudkami wieczorem i nas ranem. Jak wychodziłam do pracy, to Martynka jeszcze spała. Dzisiaj po pracy muszę jechać na ostatnie zakupy i biorę się do pracy Mięsa na szczęście w większości zrobi mi mama, ale ja jeszcze będę robić klopsy na kwaśno i taką zapiekaną karkówkę. No i jeszcze jakieś sałatki, już prawie sobie wszystko kupiłam. Ale sałatki to porobię jutro dopiero, żeby na czwartek w miarę świeże były. Jutro po pracy jadę odebrać tort i może jakieś ciasto dokupię. Balony już kupiłam i takie gwizdki, może jeszcze czapeczki dokupię. Jenki już moja dziewczynka skończy dwa latka, szok. Jak sobie przypomnę te Święta daw lata temu w szpitalu... brr.... No Szaga, to Bianka ślicznie Ci śpi, oby tak dalej. A tak w ogóle to skąd jesteś, jeśli można zapytać? Marchewka, Maribelle, jak Wasze nocki?
marchewka79
2008-12-22
14:16:50
Email
Hej.No u nas bez większych zmian czyli tak mniej więcej na przemian z nockami raz spi raz nie.Wczoraj tez późno zasnął bo dopiero około 23 i do 7 spał a jak wieczorem trochę wcześniej padnie to niestety trzy godziny w nocy z głowy.Jutro rano idę do fryzjera.Mam nadzieję ,że cos mi dziewczyna fajnego wyczaruje bo trochę mi sie znudziły te moje włosy.Trochę mnie kręci ściąć się na krótko już kiedyś miałam i było ok.No ale nie wiem zobaczymy.Z Maksem dziś tez poszłam ale nie było tej fryzjerki co go zawsze obcina a druga była zajęta więc nic z tego a już mu tak strasznie odstają te włosy .A jak wracaliśmy to zaczął padać deszcz i byliśmy cali mokrzy...Kaga gratulacje z okazji awansu (-: No niedługo tez kolejne urodzinki dzieciaczków się szykują (-: Najpierw Martynka a potem chyba Miki co ?Pozdrawiam
marchewka79
2008-12-22
14:20:55
Email
Nie doczytałam Kaga całego Twojego wpisu a tam piszesz o urodzinkach Martynki.Tak to jest jak człowiek się spieszy (-:
szaga_26
2008-12-22
18:25:10
Email
Tu jeszcze bez ząbka :)

szaga_26
2008-12-22
18:27:14
Email
A tu pijemy herbatkę

szaga_26
2008-12-22
19:49:04
Email
Kaga oczywiście że możesz zapytać, to żadna tajemnica. Jestem z Zamościa :) .
kaga
2008-12-22
22:32:46
Email
No właśnie skończyłam prasować. Nie cierpię prasować ;-((( Po pracy byłam z siostrą i Martynką na ostatnich zakupach, prezenty już kupione, tylko jakieś drobiazgi, ale to jutro na spokojnie. Jestem z siebie dumna, bo zazwyczaj, to jeszcze w Wigilię ostatnie zakupy robiłam ;-)) Martynce bardzo podobało się na zakupach (prawdziwa kobieta), bo nawet do domu nie chciała wracać. A byłyśmy z 1,5 godzinki. Już troszkę się bałam, bo nie zakładałam jej pampersa, ale siku zrobiła dopiero w domu. Byłam z niej dumna ;-))) Zrobiłam też stroik na stół, więc już mamy naprawdę świątecznie. Martynka zrobiła kupkę, po 4 dniach, ale na szczęście przed zaśnięciem, a nie w trakcie snu. No idę się kąpać i spać, bo jutro jeszcze do pracy. W Wigilię już mam urlop, wracam aż 5 stycznia!!!! Z czego bardzo się cieszę ;-))))))))) A Bianka cudowna. Jenki, ja już zapomniałam kiedy Martynka była taka mała ;-) To widzę, że jesteśmy porozrzucane po całej Polsce ;-)) Spokojnej nocki...
szaga_26
2008-12-23
08:52:37
Email
Cześć Wam! Moje kochane dziecko spało dzisiaj znowu całą noc, jak zasnęła wczoraj o 22:20 to obudziła się dzisiaj o 6:50. Tylko że akurat dzisiaj nic mnie nie cieszy, wczoraj wieczorem coś mi strzeliło w plecach i nie mogę się wcale ruszać. Najbardziej mi szkoda Bianki, bo nie mogę się nią normalnie zająć. Mąż w pracy, teściowie na mieście a poza tym mają dużo roboty i jakby tego było mało to mają grypę więc mi nie pomogą. Koszmar. Święta zapowiadają się poprostu bardzo ciekawie :). Atu tyle pracy....... Idę dzisiaj do lekarza, właśnie mąż dzwonił że koło 14 wyrwie się z pracy i mnie zawiezie.
kaga
2008-12-23
22:32:53
Email
Cześć! Marynka już smacznie śpi od 20. Rano obudziła się o 6:40, nocka w sumie bez pobudek, tylko obudziła się na chwilkę przed 6. Za to nie spała w dzień, więc mam nadzieję, że nocka będzie spokojna i jutro też trochę pośpi. Mąż dzisiaj miała urlop i zawiózł mnie do pracy i przyjechał z Martynką po mnie. Moje dziecko nie chciało wracać do domu ;-)) Tak jej się w pracy podobało. Wszystkim podawała cześć, mówiła jak się nazywa, nic się nie bała. Mąż przyszedł z nią do sekretariatu jak siedziałam u prezesa i od razu ją usłyszałam. Nawet odebrała telefon ;-))) Jest niemożliwa. No ja dzisiaj ostatni dzień w pracy w tym roku. Dzisiaj już popakowałam prezenty, jeszcze jutro muszę coś dokupić teściowi i męża babci, która mieszka z teściami. Jutro jedziemy najpierw do teściów na 16, potem po 18 przyjeżdżamy do moich rodziców, więc będzie mała gonitwa ;-) Szaga, a Ty jak się czujesz? Byłaś u lekarza? Dziewczyny, a co u Was? Spokojnej nocki...
kaga
2008-12-24
12:36:32
Email
Cześć! Martynka właśnie zasypia, mam nadzieję, że dzisiaj uśnie, bo czeka ją trochę wrażeń, więc musi mieć trochę siły ;-) Ja zaraz idę przejechać trochę łazienkę i idę się szykować, bo jak Martynka wstanie jedziemy już do teściów. Właśnie słyszę jak Martynka bawi się lampką, więc jestem ciekawa czy zaśnie ;-) Życzę Wam szczęśliwych, spokojnych, radosnych Świąt. Dużo szczęścia, uśmiechu i pociechy z Waszych kochanych maluszków. A dzieciaczkom fury prezentów ;-))) WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!
behatka
2008-12-24
15:21:54
Email
Dużo radości, zdrowia, góry prezentów pod choinką życzą grudniowym mamusiom oraz małym gentelmenom i damom Anoś z mamą Beatą
szaga_26
2008-12-24
15:50:43
Email
Ja czuję się już trochę lepiej, byłam u lekarza. Przewiało mnie trochę, ale biorę tabletki i trochę już lepiej. Ja też życzę Wam zdrowych, pogodnych świąt Bożego Narodzenia i mnóstwo prezentów. Wsztstkiego NAJ :)
marchewka79
2008-12-25
12:18:14
Email
Cześć dziewczyny. Życzę wam Zdrowych i Spokojnych Świąt a maluchom dużo radości i uśmiechu...Dla Martynki również mamy życzenia z okazji urodzin,szczęścia, zdrówka i dużo uśmiechu na każdy kolejny dzień od Maksa z mamą....I jak minęła wam kolacja wigilijna.Maksymilian nie poszedł wczoraj spać w dzień więc wczesnym wieczorem juz strasznie marudził.Tata w końcu nie wytrzymał i dał mu już prezent przed kolacją i oczywiście nie było mowy że mały usiadł z nami do stołu bo to był taki duży samochód laweta z koparą.Biegałam z łyżką za nim po pokoju.Opłatek mu tez nie smakował.Od cioci dostał dużego pluszowego psiaka a reszta prezentów będzie dzisiaj jak pojedziemy do babci (-: Wieczorem mały zasnął po 20 więc wytrzymał ponad 12 godzin w dzień a wyobraźcie sobie że i tak już o 1.30 w nocy była pobudka i dwugodzinna przerwa.Tak więc na moje dziecko nie ma reguły czy śpi w dzień czy nie to w nocy i tak przerwa musi być (-: Pozdrawiam
Maribelle
2008-12-25
17:07:32
Email
Cześć. Ja też życzę Wam wszystkim pięknych, ciepłych, spędzonych w miłej rodzinnej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia. I oczywiście wszystkiego najpiękniejszego, samych radości, no i zdrówka, zdrówka, zdrówka! By zawsze była taka śliczna, mądra i pogodna, jak jest :) ;*** U nas wigilia to jedna wielka bieganina za Mikim, ale w sumie spodziewałam się, że tak będzie :) Potem pojechaliśmy na chwile do rodziców męża, połamać się opłatkiem. I wróciliśmy. Miki nie spał i kiedy zaczęliśmy śpiewać kolędy to się tym hałasem wkurzył, rozpłakał i po 10 min już spał, była 20. A wstał rano o 9.20 ;) Dostał książeczkę, podusię i taką tablicę "znikopis" do rysowania. Strasznie mu się zawsze ta tablica podobała jak byliśmy u Olki i mu kupiliśmy. Behatka, co u Was??? Gdzie zniknęłaś? ;) Buziaki!
Maribelle
2008-12-25
17:22:47
Email
A Bianusia oczywiście przesłodka :) Kurcze jeszcze niedawno Miki taki był ;) Jak ten czas leci! I jestem Szaga pod wrażeniem waszych nocek. Są świetne! Miki do tej pory ze dwa razy musi się przebudzić.
Maribelle
2008-12-25
17:36:49
Email
Mikunio wcina mandarynke, widać jego tablicę do rysowania :) Photobucket
Maribelle
2008-12-25
17:38:25
Email
Czytamy książeczkę :) Photobucket
Maribelle
2008-12-25
17:42:50
Email
Świątecznie :) Photobucket
Maribelle
2008-12-25
17:44:46
Email
Miki, gdy mu powiedziałam "uśmiechnij się" ;D Photobucket
Maribelle
2008-12-25
17:48:54
Email
Pysia mysia moja ;* Photobucket
szaga_26
2008-12-25
20:20:57
Email
Cześć! Maribell śliczny ten Twój synek :) mam tylko pytanie. Jak Wy to robicie że udaje Wam się umieścić takie duże zdjęcia, ja muszę wycinać same środki i to nie zawsze się udaje? Pozdrawiam
Maribelle
2008-12-25
21:04:28
Email
Szaga wejdz na photobucket.com i zarejestruj sie tam. Tam możesz wgrywać zdjęcia, no i jak wgrasz to kopiujesz kod HTML chyba, i wklejasz jako treść wpisu na happymum. I wstawia się wtedy takie spore zdjęcie :)
Maribelle
2008-12-25
21:05:49
Email
Kopiujesz HTML danego zdjęcia oczywiście, tego które chcesz wstawić :)
marchewka79
2008-12-25
21:21:39
Email
Hej.No Miki wygląda świetnie (-: U mnie teraz przez cały czas wyje straż pożarna bo Maks dostał od drugiej cioci w prezencie.Zwariować można (-:
kaga
2008-12-26
21:29:53
Email
Cześć. Bardzo dziękujemy za życzenia dla Martynki ;-) U nas Wigilia dzielona między rodzicami. Najpierw pojechaliśmy do teściów. potem do moich rodziców. Martynka była zdziwiona jak się dzieliliśmy opłatkiem, sama też dostała i jakoś się z nami podzieliła ;-) Ogólnie była grzeczna, mogłam spokojnie zjeść kolacje na obu Wigiliach. Na szczęście spała w dzień, bo też bałam się, że nam nie zaśnie, bo tak się zanosiło. Prezentów dostała tyle, że aż zgłupiała, nie wiedziała czym się bawić. Ale najbardziej podobał jej się Kubuś - super prezent. Już nauczyła się dwóch piosenek, które śpiewa Kubuś. Ale najczęściej wciskany jest guziczek z Kłapouszkiem ;-)) Dostała też taki zestaw sprzątający, już posprzątała babci cały pokój ;-))) Wczoraj na urodzinkach druga tura. Ładnie zdmuchnęła świeczkę. Muszę zgrać zdjęcia, to wkleję. Wczoraj dostała jeszcze kuchnię, na której zaraz gotowała i lalkę interaktywną, która płacze, pije mleczko i beka ;-))) i parę innych rzeczy jeszcze robi. Dzisiaj byliśmy u męża chrześniaka, było bardzo miło, dostała jeszcze lalkę. Muszę chyba dobudować pokój na te prezenty ;-))) Na razie zero zabawek przez pół roku. Nocki na szczęście ok. Martynka zasypia bez problemu trochę później bo ok. 21 i śpi do 7, dzisiaj nawet bez pobudki, wczoraj chyba raz się przebudziła. Szaga, a jak Twoje plecy? Behatka, a co u Was? Jak Antoś? Mikuś słodziutki jak zawsze, śliczny chłopiec. Marchewka, może w nowym roku Maksowi nocki się polepszą, co? Spokojnej nocki...
szaga_26
2008-12-27
12:37:40
Email
Witam! No i minęły święta... :) U mnie już dużo lepiej, dostałam dobre leki, bardzo szybko pomogły, już właściwie mnie nic nie boli. Bianka dalej przesypia całe noce, co jest dla mnie wielkim zaskoczeniem :) ale bardzo się cieszę. Po nowym roku może być tak, że będę niedostępna kilka dni, bo mamy problem z internetem, ale jak się wszystko unormuje, to się odezwę. U nas święta minęły spokojnie. Bianka była bardzo grzeczna. Wszyscy tylko dziwili się że półroczne dziecko już raczkuje i sama trzyma sobie butelkę :) ( skończyła pół roku 5 dni temu) właściwie to sama jestem zaskoczona. Już tak czasami zasuwa po podłodze, że za tydzień dwa to pewnie trzeba będzie nawet drzwi do pokoju zamykać ,żeby nie wyszła na korytarz i nie spadła ze schodów. Teść ma niedługo zacząć robić barierkę ( jest stolarzem). Mieliśmy niezły ubaw jak Bianka raczkowała do choinki i próbowała bańki sciągać :) śmiała się do wszystkich i wycciągała rączki prawie do każdego. A ja tak się bałam że będzzie marudzić i zmuszona będę siedzieć z nią sama u siebie na górze. Święta spędziliśmy w domu, w wigilię byliśmy u teściów na dole, na Boże Narodzenie my mieliśmy gości, a wczoraj były urodziny teściowej więc znowu byliśmy piętro niżej. Marchewka a jak tam paluszek Maksa? Kaga ja też życzę Twojej Martynce wszystkiego NAJ, zdrówka i żeby wyrosła na mądrą dziewczynkę :) Pozdrawiam
marchewka79
2008-12-27
13:22:04
Email
Swieta,świeta i po świętach ale nie dla Mikiego bo on dalej imprezuje (-: Życzymy mu wszystkiego najlepszego,zdrówka,szczęścia w życiu, radości i uśmiechu na tej ślicznej buzi...Mój łobuz nie daje spokoju choince mamy tylko taką małą bo Maks ciągle bombki zruca i ciągnie za gałązki.Dobrze że mam nie tłukące się bombki ale już i tak nie które poniszczył i miałam takie ozdoby ze słomki zrobione to tez je niszczy łobuz jeden.Ze spaniem nadal kiepsko dziś już o północy się obudził i do 3 rano nie spał a zasnął późno bo po 22...A z paluszkiem Szaga jest już ok.Pozdrawiam
kaga
2008-12-27
13:57:53
Email
STO LAT, STO LAT!!!!! Wszystkiego najlepszego dla Mikusia w dniu drugich urodzinek, przede wszystkim dużo zdrówka, uśmiechu, radości i żeby rósł na pociechę rodzicom..... No i góry prezentów ;-)))) U nas nocka ok, Martynka przebudziła się tylko na chwileńkę i spała dalej do 7. Byliśmy wszyscy na spacerze, bo pogoda dopisuje, zrobiliśmy przy okazji małe zakupy. Teraz smacznie śpi, na szczęście zasnęła bez problemu, bo ostatnio coś to zasypianie w dzień nie bardzo ;-) Szaga, tylko pozazdrościć przesypianych nocek, w tym wieku :-) Oby tak dalej. Marchewka, Maksowi widocznie bombki bardzo się podobają ;-)) U nas na szczęście nie ma problemu, a też się obawiałam jak będzie w tym roku. Pozdrawiamy z Martynką.... Miłej soboty...
szaga_26
2008-12-28
17:57:09
Email
Witam! No i skończyły się piękne nocki :) dzisiaj spałam tylko 4 godziny. Ledwo już chodzę tak chce mi się spać. Już sama nie wiem czy to znowu ząbki, czy też wina mojego męża który siedział do 4 rano przy laptopie :). W końcu go wygoniłam z pokoju, ale to nic nie dało, bo hałasował w kuchni albo w łazience. Zobaczymy co dzisiaj zgotuje mi Bianka w nocy. Gdzie dziewczyny spędzacie sylwestra? Papa
Maribelle
2008-12-28
18:01:42
Email
Hej, dziękujemy za życzonka :) Wczoraj była taka mała imprezka, ale tylko z chrzestnym Mikusia i jego rodzinką. Miki zdmuchnął ładnie świeczki :) Dostał ubranka, w sumie na teraz nie miałam żadnego kompleciku, a tak mam dresik. No i kurteczke na wiosne dostał. W sumie dobrze że nie zabawki, bo po pierwsze ma ich do groma już, wszelkiego rodzaju, a poza tym nie mam ich już gdzie ustawiać... Jak będzie miał swój pokoik to będzie gdzie. A może i nie będzie ;] A dziś byliśmy u moich stryjów, moi rodzice też. Miki pobroił troche :) Aż w koncu zaczął świrować, draniować i bić - był już zmęczony i spać mu się chciało, więc marudził i sam nie wiedział czego chce. Więc wróciliśmy. I spał 3 godziny... Nie mogłam go dobudzić normalnie... Pójdzie spać pewnie koło 23.30... Ech. Pozdrawiamy Was ciepło!!! ;*
Maribelle
2008-12-28
18:06:27
Email
A szaga miałam o to samo pytać, gdzie na sylwka idziecie :) My pewnie jak zwykle w domu.... ;(((((((((((((( ;(((((((((((((( ;((((((((((( A nocki, hmmm no coż, tak to bywa, raz pięknie i jak się już człowiek zacznie cieszyć to się wszystko psuje ;)
Maribelle
2008-12-28
18:07:10
Email
Szaga to Twój mąż pracuje czy tak sobie siedział? ;)
Maribelle
2008-12-28
18:17:02
Email
Miki dmucha świeczuszki Photobucket
Maribelle
2008-12-28
18:33:41
Email
Kurcze co photobucket szwankuje, wstawie później coś jeszcze może :)
Maribelle
2008-12-28
19:26:31
Email
Acha, a torcik może nie zachwycający, bo swojej roboty, ale był pyszny ;)
kaga
2008-12-28
20:31:18
Email
Cześć. A nam Martynka padła już po 18, bo nie spała w dzień. Jakoś się trzymała, ale jak wracaliśmy od rodziców, to w samochodzie ją dopadło i nie dało rady jej rozbudzić. Jeszcze chciałam żeby chociaż mleczko wypiła, ale wypiła trochę, bo już spała. Ciekawe o której się obudzi, boję się, że będzie głodna. A jutro rano idziemy na bilans, bo mamy urlop, więc chcemy skorzystać z wolnego. Dzisiaj nocka ok, ale pobudka już o 6:20, więc dosyć wcześnie. Maribelle, torcik bardzo ładny. Szaga, widzisz z dziećmi to tak jest, jak się coś pochwali, to zaraz się odmieni ;-))) My idziemy na Sylwestra na bal ze znajomymi. Martynka idzie do dziadków. We wtorek jadę do fryzjera i muszę sobie jakieś buty jeszcze kupić. Marchewka, jak nocka? Spokojnej nocki.....
szaga_26
2008-12-29
10:18:30
Email
Cześć! Normalnie ledwo żyję, dzisiaj znowu prawie nic nie spałam. Niuni idzie drugi ząbek na dole, tak płakała wieczorwm, że musiałam dać jej czopka, a i tak budziła się co chwila. Teraz śpi, więc i ja położę się na chwilę. Maribelle mój mąż normalnie pracuje w dzień i pięć dni w tygodniu, tylko akurat kupiliśmy nowego laptopa i jak to większość mężczyzn reaguje w takich sytuacjach poprostu nie mógł się od niego odkleić :) Mój mąż to takie duże dziecko :) jeśli chodzi o nowinki techniczne ;). W tym roku niestety nigdzie nie idziemy, chociaż mój mąż miał propozycję grania w klubie sylwestra ( mąż jest też DJ-em od kilku lat), ale odmówił. Beze mnie by nie poszedł, a niunia jest jeszcze za mała żeby zostać na całą noc z babcią. I jeszcze te ząbki :). Poza tym nie chciałabym obciążać teściowej, bo niedawno ze szpitala wyszła. Ale w przyszłym roku napewno gdzieś pójdziemy. Miłego dnia :)
kaga
2008-12-29
11:36:28
Email
Cześć. Martynka spała do &;40!!! Więc spała 13,5 godz.!!! Obudziła się wieczorkiem na chwilkę dwa razy, potem jeszcze po 22, dałam jej mleczko, bo była na pewno głodna. Jeszcze chciała siku zrobić na ubikację. Zasnęła przed 23, jeszcze obudziła się przed 6, ale jeszcze zasnęła. Było lepiej niż się spodziewałam. Szaga, musicie jakoś te ząbki przeżyć :-) Byliśmy na bilansie, ale było tyle chorych dzieci, że nie czekaliśmy. Pójdziemy w środę już na 8, bo wtedy nie ma ludzi. A dzisiaj trafiliśmy na najgorszy okres. No ale Martynka za późno się obudziła. Martynka właśnie przyniosła Kubusia, laptop i jeszcze taki magnetofonik i wszystko włącza ;-))) Ale z Kubusia już się paru piosenek nauczyła ;-)) Co u Was? Miłego dnia....
marchewka79
2008-12-29
14:15:23
Email
Hej.No u nas dwie ostatnie nocki jakby lepsze ale za dużo nie chwalę żeby nie zapeszyć (-:Ja w tym roku mam Sylwestra z Maksymilianem bo mąż robi zdjęcia na weselu ale nawet mi to na rękę bo ostatnio z tym moim to więcej się kłócę niż żyję w zgodzie więc nawet nie mam ochoty na imprezowanie...mieliśmy na początku stycznia jechać moją mamę odwiedzić no ale przed wczoraj mój mąż oświadczył że mam jechać z Maksem pociągiem a on tylko po nas za kilka dni przyjedzie.Więc nigdzie nie pojedziemy bo przecież Maks 5 godzin w pociągu nie wysiedzi...Maribelle torcik super wygląda pozatym ma większą wartość bo sama robiłaś.Pozdrawiam serdecznie.
Maribelle
2008-12-29
19:43:01
Email
Szaga pamiętam jak Mikiemu któryś ząbek wychodził, ale nie wiem już który, to też tak było, że przez całą noc na zmianę z mężem musieliśmy go lulać, bo praktycznie w ogóle nie spał. A i przepraszam że się tak dopytuję, ale mój facet jest taki sam jeśli chodzi o komputery i inne taki zabawki, czasem to już się o to złoszczę ;) Acha, jesteś z Zamościa? Ja mieszkam koło Lublina ;) Jesteśmy z tego samego województwa ;) Kaga ja nadal jestem pod wrażeniem tego, ile ta Twoja Martysia już umie. Miki już dużo mówi, ale Martynka już nawet piosenki śpiewa i wierszyki mówi - no nie mogę! ;) Marchewka nie dziwie się, Miki też by nie usiedział w miejscu tyle czasu. W samochodzie i tak jest trudno jak dłużej jedziemy bo on nie potrafi spokojnie usiedzieć... Kurcze weź potrząśnij jakoś swoim mężem, niech się nie leni tylko Was wiezie i kropka ;) A Mikulec wykąpany, bawi się z tatą. Właśnie rzucił czymś w żyrandol... Dziś też wykręcił żarówkę z lampki, a wczoraj podarł wielki słownik cioci. Drań.
kaga
2008-12-29
21:04:23
Email
Cześć! Martyśka już śpi, padła przed 20, bo nie spała w dzień. Zrobiła już kupkę przez sen, niestety :-( Jutro jadę do fryzjera przed Sylwestrem, muszę podciąć włosy i pofarbować. Marchewka, może porozmawiaj z mężem. Siedzisz cały czas sama w domu, pewnie przydałoby Ci się trochę posiedzieć z mamą. I mama pewnie też by się ucieszyła, pewnie tęskni za Maksem ;-) Dobrze, że nocki lepsze, ale masz rację nie przechwalaj ;-) Spokojnej nocki....
szaga_26
2008-12-30
11:58:44
Email
Marchewka, niestety tak to czasem jest z mężczyznami. Jaz moim też gdzieś się nie mogę dogadać czasami. Zwłaszcza teraz jak jest Bianka i to jej poświęcam więcej czasu, a wystarczyłoby jakby mi więcej pomógł przy niej. Odpoczęłabym wtedy i miałabym więcej czasu dla niego. To teraz i tak trochę mi pomaga bo wcześniej to tylko chodził i mówił że jest badzo zmęczony. A więc Marchewka rozumiem Cię jak najbardziej :). Maribelle nic nie szkodzi że pytasz to żadna tajemnica, Michał nie jest jakimś agentem służb specjalnych ;). Dzisiaj u nas trochę nerwowo, Bianka wprawdzie spała nie najgorzej, ale miała dzisiaj szczepionkę. Niedawno wróciłyśmy z przychodni. Teraz śpi, troszeczkę tylko płakała jak poczuła ukłucie. A wiecie że lekarz nie uwierzył mi że niunia już raczkuje :)? Nakrzyczał na mnie nie że niby zmuszam dziecko do wstawania itd. jakby to miało jakiś związek z raczkowaniem. Powiedziałam mu że ona sama się podnosi i sama raczkuje i nikt jej do tego nie zmusza. Tylko że mi nie uwierzył. Mogłam mu powiedzieć że może ma to po tatusiu, bo mąż zaczął chodzić jak miał 7 miesięcy ( teściowa opowiadała- jej też nikt nie wierzył). A wracając do szczepionek to nareszcie trochę niunia od nich odpocznie. Następna dopiero w lipcu. Miłego dnia
marchewka79
2008-12-30
17:07:33
Email
Hej.Szaga no to nieźle a lekarzem się nie przejmuj,jeśli mała się czuje na tyle silna i sama się podnosi to trudno żeby ją kurde wiązać i zabraniać się rozwijać.Już tak jest że jedne dzieci robią coś wcześniej inne później.Mój Maks zaczął chodzić jakoś pomiędzy 10 a 11 miesiącem i właściwie zaczęło się z dnia na dzień nie było żadnych prób (-: No i niestety dzisiejsza nocka już była z przerwą.A co do męża to wiecie ja już z nim przeprowadziłam tysiące różnych rozmów ale nic nie dociera.On co by nie musiał zrobić dla rodziny to zawsze jest problem i to zawsze przecież on jest biedny i poszkodowany.Niestety stwierdziłam że on się nie nadaje do życia w rodzinie,poza czubkiem własnego nosa nic więcej go nie obchodzi.Dobrze jest tylko wtedy jak robi co chce nikt niczego od niego nie wymaga i jeszcze wręcz trzeba mu nadskakiwać i usługiwać a jak się czegoś chce dla siebie to niestety odrazu są złości,awantury .Ech szkoda słów widocznie niektórzy muszą coś stracić żeby to docenić...Szaga u nas ząbkowanie tez nie przechodziło bezboleśnie jak się przebijała jedynka u góry to mały miał prawie 39 stopni gorączki i straszną biegunkę a jak ząbek się w nocy przebił to wszystko minęło jak ręką odjął (-: Kurde od kilku dni Maksymilian troszkę pokasłuje daję mu syropek ale jakoś nie mija.Mam nadzieję że z nowym rokiem się choroba do nas nie przypałęta.Miłego wieczoru.Pozdrawiam
kaga
2008-12-30
21:20:36
Email
Cześć! U nas już spokój, Martynka ładnie zasnęła o 20:30. Dzisiaj siedziała z tatusiem, ja podcięłam sobie włosy i pofarbowałam. Po południu przyjechała Iza z Michasiem. Martynka dostała następną Agatkę do kolekcji ;-)) Dzieciaczki bardzo ładnie się bawiły, nie było żadnych spięć, Martynka nie mówiła, że coś jest jej i dawała wszystkie zabawki. Szaga Ci lekarze, przecież każde dziecko inaczej się rozwija. Martynka też zaczęła szybko siadać i chodzić i też wcale jej nie zmuszałam ;-) Marchewka, Ty sama wiesz jak masz z mężem rozmawiać i jaki on jest. A my możemy tylko czasem coś od siebie powiedzieć. Ja na mojego męża w sumie nie mogę narzekać. On bez problemu zostaje z Martynką i się nią zajmuje jak tylko jest w domu. Dużo przy niej robi. No i w domu też mi pomaga. Więc bym zgrzeszyła gdybym narzekała ;-) Jutro jedziemy rano na bilans, mam nadzieję, że nie będzie ludzi. Musimy rano wstać, jak tylko Martynka się obudzi. Spokojnej nocki...
szaga_26
2008-12-30
21:29:37
Email
Marchewka współczuję, mój też czasami jest ciężki w pożyciu, ale jak narazie daje się trochę reformować. Chociaż czasami mam ochotę spakować się zabrać dziecko i wyprowadzić się. Momentami czuję się taka bezsilna.... a znowu czasami ten mój Michał jest jak do rany przyłóż. Poprostu ma strasznie ciężki charakter, ale da się z nim pogadać. My kobiety mamy niewesoło, zawsze najbardziej dostajemy od życia po .... mamy wszystko na głowie, dom dzieci i jeszcze czasami niejedna z nas usłyszy że nic nie robi. A jeśli chodzi o Biankę, to ząbki jakoś przeżyjemy. Tylko mamy nowy problemik. Niuni przez te przespane nocki odparzyła się trochę pupka, dotychczas radziłam sobie z tym, ale teraz chyba nie dam rady. Niunia wreszcie zasnęła na łóżku, tylko ją przełożę do łóżeczka i sama zmykam spać. Jestem strasznie zmęczona, musiałam sama zmagać się z małą marudą, bo mąż jest jeszcze w delegacji. Wróci dopiero koło północy. Życzę Wam spokojnej nocki i kolorowych snów. Papa
kaga
2008-12-31
11:34:49
Email
No cześć. Nocka u nas ok, Martynka przebudziła się dwa razy, ale na sekundkę i spała do 6:50. Byliśmy na bilansie, na szczęście nie było dużo dzieci. Martynka waży 14, 5 kg i waży 91 cm. Była bardzo grzeczna i dzielna i dała się ładnie zbadać i otworzyła ładnie buźkę. Teraz jest na spacerku z tatusiem, a ja jeszcze jadę kupić mężowi koszulę i sobie zobaczyć buty. Jak Martynka się obudzi (mam nadzieję, że zaśnie), to zwozimy ją do rodziców i będziemy się szykować. Bal zaczyna się o 19. Życzymy Wam z Martynką szczęśliwego Nowego Roku, dużo zdrówka i miłości... Buziaczki dla wszystkich maluszków.
marchewka79
2008-12-31
13:25:38
Email
Hej...No to Martynka z wagą przegoniła Maksymiliana a wzrost ten sam.Ja ostatnio mam straszne problemy z małym żeby zjadł coś normalnego chleba prawie w ogóle nie je wędliny nie ruszy nawet parówki za bardzo nie chce a kiedyś uwielbiał.Nie chce tez żadnych warzyw jeść z obiadami kiepsko a o kolacji to już nie wspomnę.Zrobił się z niego straszny niejadek a kiedyś co by mu nie dać to zjadł...Kaga to życzę udanej zabawy,zresztą pozostałym mamusią nawet jeśli nigdzie się nie wybierają to tez miłego wieczorku.a w Nowym Roku dużo szczęścia,radości ,miłości,zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń (-:Pozdrawiam
Maribelle
2009-01-01
15:58:44
Email
Hej. My też byliśmy wczoraj na bilansie. Miki mierzy 93 cm i waży 12,600. Czyli jest chyba najwyższy i najlżejszy. Pani powiedziała, że jest wysoki jak na swój wiek i troche za mało waży jak na swój wzrost. On jest właśnie taki drobniutki. I jeszcze mleka nie pije, gdyby pił to może by jakoś inaczej było. Ale on pije zamiast mleka Sinlac z kaszką ryżową bezmleczną, rozrobione w wodzie i przez butle ciągnie. Od mleka dostaje biegunki. Poza tym straszny z niego niejadek... Tak jak u Ciebie marchewka - Miki nie tknie wędliny, chyba że w kanapce z opiekacza. Serdelki też uwielbiał kiedyś, a teraz skubnie z pół a potem chce samego chleba z masełkiem. Żadnej jajecznicy nie zje, żadnego mięska. Owoce też tylko niektóre - jabłko, mandarynka, ananas... Tyle! Dobrze że chociaż rosółz makaronem i marchewką, i barszczyk czerwony lubi, z buraczkami. To zdrowe bardzo. No i jogurt albo Danonek. To jego jedzenie. Dziś jak do tej pory chodzi bez pampersa i jeszcze mi sie nie zsikał nigdzie :) A wczoraj na bilansie był baaaaardzo grzeczny, ładnie rozmawiał, dawał sie badać... Żadnych buntów, płaczów... Normalnie aż byłam z niego dumna :)
Maribelle
2009-01-01
18:08:12
Email
acha, no i kocha ogórki kiszone i pasztecik drobiowy :) Pomidorka czasem pyćnie. Chociaż teraz to nie daję mu za bardzo, bo te zimowe, nawożone to strach dziecku dawać.
Maribelle
2009-01-01
18:09:19
Email
I jak do tej pory jest bez pieluchy :))))))) Raz tylko siknął troche :) Nie spał dziś, więc pewnie wcześniej dziś padnie.
Maribelle
2009-01-01
19:05:29
Email
Photobucket
marchewka79
2009-01-01
20:05:47
Email
Hej.No ja wczoraj Maksa trzymałam bez pieluchy i dziś do południa ale niestety zlał się chyba ze 5 razy.Jak go nasadzę na nocnik to zrobi trochę i się wstrzymuje chyba, bo potem jak go ubieram to po chwili jest znowu siku w majtkach.No ale też stwierdziłam ,że będzie trzeba to jakoś przetrwać i ciągle próbować bo taki duży facet czas żeby już przestał latać z pieluchą...Jak wam minął Sylwester,Maks się bał petard i cały wieczór siedział wystraszony i wyobraźcie sobie ,że wieczorem sam się położył do łóżka i już parę minut przed 21 spał co się rzadko zdarza.Przebudził się 20 minut po północy więc fajerwerki już tak mocno nie strzelały trochę pooglądał i poszliśmy dalej spać...Miki super wygląda i jakiego fajnego ma stworka na bluzeczce.pozdrawiam
kaga
2009-01-01
21:51:49
Email
Cześć! U nas już spokój, Martynka zasnęła ok. 21, bo robiła dzisiaj kupkę, na 4 razy ;-)) Na szczęście robiła przed snem, więc w końcu się wypróżniła do końca chyba ;-) Na balu było fajnie, siedzieliśmy do samego końca, w domu byliśmy o 5:30. Wytańczyliśmy się nieźle. Tylko mąż stanął źle i boli go kolano. On kiedyś grał w piłkę i miał zabieg na to kolano i teraz musi uważać i widocznie jakoś źle stanął. Mam nadzieję, że jakoś mu przejedzie, bo nie bardzo może chodzić, już nie mówiąc o jeździe samochodem, a w pracy jeździ dosyć dużo. Martynka była grzeczna u dziadków, szalała z nimi. Spała też ładnie, zasnęła po 20 i spała do 7, raz tylko się przebudziła na chwilkę. U nas z jedzeniem nie jest najgorzej, różnie jest z obiadami. Raz zje dużo, innym razem niewiele. Czasem potrafi zjeść i zupkę, i drugie danie. Czasem tylko trochę skubnie. Niestety nie lubi wszystkiego. Ostatnio ugotowałam jej zupkę warzywną, ale jak posmakowała, powiedziała, że nie lubi i jej nie chce. I koniec ;-) Kanapeczki na szczęście lubi, z szyneczką, z serem, czasem jej daję pomidorka, no i Maribelle, ogórek kiszony jest absolutnie hitem ;-))) Uwielbia go bardzo. Paróweczkę też bardzo lubi, zje jajecznicę i placuszki, albo naleśniki. Je też owoce: jabłka, mandarynki, winogrona, kiwi, je jogurty z Nestle i daję jej deserki ze śliwki - na kupkę. Tylko, że ona nie może usiedzieć na tyłku, żeby zjeść w spokoju ;-))) No, Marchewka pierwsza nocka w nowym roku była ok, może to dobra wróżba ;-)) Mikuś wygląda super, jest słodki. Spokojnej nocki...
marchewka79
2009-01-02
13:50:01
Email
Hej.Kaga na Maksa to nic nie działa bo dziś już dwie godzinki przerwy w nocy (-: Szaga Mój mały chyba od Bianki się zaraził ząbkowaniem (-; dzisiaj tak patrze i najpierw myślałam że w oczach mi się dwoi ale nie wyszły mu na dole piątki.A jeszcze z tydzień temu patrzyłam to nic tam nie widziałam a dzisiaj już z jednej strony wyszła cała a z drugiej dopiero zaczyna.Ale jak tak pomyśle to długo to już trwa bo pól roku temu jak byliśmy na szczepieniu to już dziąsła były mocno rozpulchnione i pani doktor sugerowała że problemy z kupką jakie wtedy mały miał to może od zębów.Zresztą już raz mi się wydawało że ta piątka na dole mu wyszła ale Maks nigdy tam porządnie nie dał sobie zajrzeć.A ja już się wczoraj bałam że może jakiś wirus Maksymiliana złapał bo w sumie wczoraj zrobił trzy razy kupę i dwie wieczorem takie rzadkie i strasznie cuchnące a rano już tez jedna była no ale w takim razie to chyba wina tych zębów bo on zawsze przy ząbkowaniu kupki luźne robił...Byliśmy na spacerku do południa,trochę śniegu u nas spadło i Maks miał radochę.On na śnieg mówi piach (-; No to super Kaga że wam się zabawa sylwestrowa udała a mężusiowi życzymy zdrówka.No widzisz Kaga teraz się odwróciło Martynka je ładnie a my z Maribelle musimy się dwoić i troić żeby coś w naszych chłopaków wmusić.Maksowi znowu po świętach wyszła mocna skaza na buzi bo ciocie karmiły czekoladkami pozatym nie zawsze się da małemu odmówić a on jak widzi czekoladkę to już koniec.Nawet jak widzi reklamę jakiś czekoladek to odrazu mu sie buzia śmieje i nam mówi że to jest niam niam (-:
Maribelle
2009-01-02
15:31:43
Email
hahah, rozbroił mnie Maks tym "niam niam" jak reklamę widzi ;D Słodki jest :) Miki chodzi i sobie cukierki z choinki ściąga. Mój sikutek mały wczoraj na wieczór jednak zsikał sie w majtki, dziś też raz. No trudno, muszę go nauczyc jakoś. Gorzej chyba z kupą będzie. Kaga a Martynka kupke w pampersa robi? Miki właśnie wstał, zjadł butle kaszy. A Marchewka dziś mój niejadek zjadł całą miske zupy ogórkowej z ziemniaczkami! Aż byłam w szoku! ;) A moze te nocki Maksa to przez ząbki? Moze jak mu powychodzą to się uspokoi :) Miki nie da mi do buzi zajrzeć, ale piątki to już mu dawno powychodziły. Wydaje mi się że widziałam już szóstki troszke na dole, ale pewna nie jestem. Musze go przekupić czymś żeby buńke otworzył :)
Maribelle
2009-01-02
15:43:07
Email
Acha, kaga super, że się dobrze bawiliście. :) No i zdrówka dla męża! Mój Paweł też ma problemy z kolanem, to sie nazywa choroba Osgooda-Schlattera. Klękać np nie moze bo ma taką narośl na kości, śmiejemy się że ma dwa kolana w jednym miejscu ;) Zobaczymy czy na starość mu się to kolano nie rozsypie...
kaga
2009-01-02
20:48:38
Email
Cześć! U nas już spokój, Martynka zasnęła ładnie niedawno. Nasza nocka ok, Martynka spała całą nockę do 7:15, a my jeszcze poleżeliśmy w łóżku do 9:30 - szok!!! Jeszcze sobie trochę drzemaliśmy, a Martynka oglądała bajki. U nas też jest trochę śniegu i poszliśmy z Martynką na sanki, była zachwycona. Zasnęła w dzień, chociaż z pewnymi oporami ;-) Po południu siedzieliśmy w domu i się bawiliśmy ;-) Maribelle, Martynka kupkę robi w pampersa, bo robi ją tylko w łóżeczku przed zaśnięciem, albo jak już śpi. A na noc jeszcze jej zakładam pampersa, bo jeszcze ma nasikane rano. Ale teraz w dzień jej nie zakładam nawet jak wychodzimy na dwór, bo ona woła i nawet jak byliśmy na spacerze i zawoła siku, to zaczekała i zrobiła dopiero w domu, a nie do pampersa. Marchewka, może to faktycznie od zębów te nocki takie macie. I może to, że tak słabo je, to też od tego. U nas jeszcze piątek nie ma. Maribelle, a szóstek to chyba mleczaków nie ma, piątki są ostatnie, tak mi się przynajmniej wydaje :-) Szaga , a co u Was, jak Bianka? Spokojnej nocki...
Maribelle
2009-01-02
23:15:25
Email
No właśnie ja nie wiem jak to z tymi zębami jest. Bo dziś zaglądnęłam do buńki (udało się uprosić żeby otworzył) i piątki to on już ma i na górze i na dole. I albo mnie wzrok mylił, albo dolna prawa szóstka mu wychodzi. Już troszke ząbka wystaje poza dziąsełko. Tylko właśnie nie wiem ile tych zębów maluchom takim jak nasze wychodzi, czy tylko do piątek czy dalej...
Maribelle
2009-01-02
23:22:00
Email
Doczytałam - kaga masz racje. Piszą ze dwulatki zwykle mają 20 ząbków. Zdarza się że wychodzą szóstki ale bardzo rzadko. Ale Mikiemu normalnie szóstka wychodzi... Jutro sprawdze z latarką, hahaha ;D
Maribelle
2009-01-02
23:23:21
Email
A miki nasikał mi dziś dwa razy na łóżko, ech... Dobrze Wam z tą Martynką. Anioł nie dziecko :)
Maribelle
2009-01-02
23:31:33
Email
Kurcze zmartwiłam sie tym ząbkiem. Musiało mi się wydawać, mam nadzieje...
szaga_26
2009-01-03
10:51:42
Email
Cześć! Życzę Wam i Waszym rodzinkom wszystkiego co NAJlepsze w Nowym Roku, zwłaszcza zdrowia i pogody ducha. U nas ostatnie dwie nocki ładne, Bianka znowu przesypia całe nocki, dałyśmy już sobie radę z odparzoną pupką :) po szczepince już na drugi dzień nie marudziła, ząbki też chyba mniej chwilowo swędzą, bo Bianka jest spokojna. Ale.... :) ale śmiga po podłodze aż się za nią kurzy. Nie można jej upilnować, aż się boję pomyśleć co będzie za miesiąc. Narazie upodobała sobie ściąganie baniek z choinki, resztę rzeczy do których miała dostęp pochowałam. :) Moja niunia narazie ładnie je, wsuwa danonki, gotuję jej zupki, nawet dałam jej spróbować kawałek chlebka, to ładnie gryzłą i wyciągała rączki po jeszcze :) lubi jabłka, gruszki, banany. Daję jej coraz więcej rzeczy a ona wszystko je ze smakiem. Lekarz pozwolił podawać coraz więcej rzeczy, jeśli nie będzie reakcji uczuleniowej. Oczywiście nie wszystko jej daję bo jest za mała na niektóre rzeczy. Wasze dzieci rosną jak na drożdżach, fajnie :) a ja o Biankę się martwię bo bardzo mało waży. Wzrostu ma już 70 cm a waży tylko 6,6 kg w ciągu 6 tygodni przybrała na wadze tylko 300g . Lekarz mówił że to dlatego że jest bardzo ruchliwa i wszystko spala ale i tak się martwię. Pozdrawiam
marchewka79
2009-01-03
11:30:32
Email
Hej.Mój łobuz tez mnie dziś doprowadza już do szału sikaniem w majtki.Naszczęście jeszcze poza podłogą niczego innego nie zasikał.I nawet dziś kupę zrobił w majtki.Odrazu musiałam go włożyć do wanny a pranie do automatu.Jak się go pytam gdzie ma robić siku to pokazuje na nocnik a potem robi w gacie.Nasadzam go często ale to nic nie daje.Ale najlepsze było jak mu powiedziałam że jak jeszcze raz się zsika w majtki to dostanie klapsa i wiecie co jak się posikał i go rozbierałam to sam się klepał już po nodze i mówił bam bam (-; i oczywiście się śmiał z tego...Widzę,że u nas z ta nauką na nocnik to będzie ciężka przeprawa.Szaga a Ty się nie zamartwiaj,jeśli lekarz nie widzi powodów do obaw ,a pozatym mała ładnie je i coprawda mało ale przybiera na wadzę to pewnie wszystko jest w porządku.Ona faktycznie się dużo rusza,przecież już raczkuje a na to potrzeba takiemu maluszkowi dużo siły.Pozdrawiam
kaga
2009-01-03
12:57:26
Email
Cześć! U nas nocka ładna, Martynka obudziła sie tylko na chwilkę ok. 1 i spała rano prawie do 7. Mąż był z nią chwilkę na spacerku, ale wrócili szybko do domu, bo jakoś zimno było i wiała. I dobrze, bo potem zaczął padać śnieg i zrobiło się nieprzyjemnie. Martynka leży teraz u siebie i mam nadzieję, że zaśnie, chociaż ostatnio to zasypianie w dzień idzie jej z oporami. Ale jeszcze ją kładę, bo potem jest padnięta i najlepiej by zasnęła późnym popołudniem, a ja już nie chcę jej kłaść tak późno, bo nie chcę z nią walczyć do nocy, żeby zasnęła. Marchewka, z tym sikaniem to tak jest. Przecież Martynka wcześniej też mówiła, że sisi robi się do nocniczka, albo do ubikacji, a i tak robiła w pampersa. Ja już teraz widzę, że po prostu na każde dziecko musi przyjść czas i tyle. No ale Maks jest dobry, sam sobie dal aty-aty ;-))) Szaga, a Ty się nie martw, jak dziecko już się rusza, to tyle nie przybiera, a jak lekarz mówi, że wszystko dobrze, to się nie martw. Ciesz się, że tak ładnie je. A z tymi zębami tak mi się wydaje, Maribelle, ale może Mikuś jest wyjątkiem ;-) MIłego dnia...
Maribelle
2009-01-03
19:56:56
Email
Marchewka Mikiemu też ani prośba, ani groźba, ani nic nie pomaga. Jeszcze wcześniej wołał, zaczął sikać i wstrzymał żeby mnie zawołać i biegł do łazienki. A teraz sika w majtki i nic go to nie obchodzi. Dziś odpuściłam bo nie miałam już majteczek suchych, poza tym czekaliśmy na księdza i nie chciało mi się latać za nim i pilnować czy nie nasika akurat na dywan w pokoju gdzie ma być ksiądz. Talerzyk ze święconą wodą oczywiście zbił. My też byliśmy na dworze dziś ale tylko na 15 minut, strasznie zimno było. Gdyby nie ten wiatr to nie byłoby tak źle. Miki wstał dziś po 8 i nie spał w dzień, nie chciał. Zasnął jakieś 15 minut temu. Szaga Mikuś też zawsze mało ważył. Bo był okropnie ruchliwy, poza tym i ja i mój mąż byliśmy chucherka takie cieniutkie i wysokie - więc co tu wymagać od dziecka. Nie martw się - skoro lekarz mówi że jest OK to jest :) Ważne, że chce jeść, czyli witaminki ma :) Achaaaaa no i zaglądnęłam Mikiemu do buzi. Tym razem porządnie - i jednak przywidziało mi się :) Głupia matka szóstki u dwulatka szukała, haha ;D Moja mama mnie wyśmiała :) No cóż :) Ważne że mamy już komplecik ząbków więc na dłuższy czas spokój z zębami. A Miki ostatnio zaczął mówić księżyc i sześcian :) Marchewka pisałaś jakis czas temu że Maks jakiś strachliwy się zrobił - przeszło mu? Bo teraz Miki tak ma. Coś gdzieś zaszumi, pyknie, stuknie... On już przerażony. Wcześniej tak nie miał... Pozdrawiamy!
marchewka79
2009-01-03
21:19:16
Email
Maribelle Maksowi jeszcze nie minęło to banie się może troszeczkę jest lepiej ale i tak jak coś głośniej stuknie to odrazu woła nie bój się i biegnie do mnie albo męża.A z kolei tak jak już kiedyś pisałam na spacerze to się niczego nie boi obcym daje rękę i nawet nie patrzy czy ja idę jak widać dwie różne natury ma to moje dziecko.Mój Miś już tez śpi i znowu sam się poszedł położyć (-: A byliśmy popołudniu w centrum handlowym po prezent dla cioci i była tam taka mała karuzela dla dzieci więc oczywiście mały musiał najpierw zaliczyć tylko że jak się skończyła kręcić to on nie chciał zejść i wpadł w taka histerię ,że zakupów już nie zrobiliśmy tylko do domu trzeba było jechać.Ludzie na nas patrzyli jak na wariatów.Tata stwierdził że na następne urodziny w ramach prezentu wykupi małemu karnet na 14 przejażdżek na te karuzelę (-;
szaga_26
2009-01-04
10:32:08
Email
Cześć! Nie martwcie się tym że Wasze dzieci jeszcze czasami robią poza pieluchę i nic nie mówią, nauka robienia do nocnika czasami trwa bardzo długo. Niewiele dzieci załapuje tak od razu, wypytałam trochę wśród znajomych. Nawet znam jedno takie dzieecko które ma 3 lata i jeszcze nosi pieluchę :). Maribelle to fajnie że Miki ma już wszystkie ząbki, a więc to już za Wami. Widzisz nie było powodu do zamartwień z tymi szóstkami, ale my matki niestety tak czasami mamy. A jeśli chodzi o wagę Bianki, chodzi o to że ja i Michał nie jesteśmy chudzi, grubi w sumie też nie, ale.... Nasza nocka była dzisiaj w miarę spokojna, ze trzy razy wstawałam tylko do niuni bo jej smoczek wypadł ale potem dalej zasypiała. Marchewka a jak tam paluszek Maksa? Pewnie już śladu nie ma.... Pozdrawiam
szaga_26
2009-01-04
10:37:58
Email
Zapatrzona...

szaga_26
2009-01-04
10:51:02
Email
Rozrabiamy :)

szaga_26
2009-01-04
10:57:21
Email
Idziemy do aparatu

kaga
2009-01-04
13:32:08
Email
Cześć. My jesteśmy u rodziców, byliśmy w kościele, potem trochę na dworzu, bo napadało wczoraj dużó śniegu. Martynka zasnęła przed 13, więc pewnie trochę pośpi, po tym bieganiu w śniegu ;-) Noccka ok. mała zasnęła o 20:30 i spała prawie do 7. Wczirah byli u nas kuzyni z Lenką (8, 5 miesiąca), Martynka czuje się taka dorosła przy niej ;-)) Śmieszna jest. No widzisz Maribelle, to macie spokój z ząbklami już. Nas niestety jeszcze czekają wszystkie piątki, bo jak na razie nie widzę jeszcze żadnej. Szaga Bianka jest urocza, śliczniutka dziewczynka. Widać jak dzieci różnie się rozwijają, ta Lenka która u nas wczoraj była, jeszcze nie potrafi sama usiąść i nwet jeszcze niepewnie siedzi, a Twoja malutka już raczkuje, a ile jest młodsza :-) Spokojnej i miłej niedzieli.
szaga_26
2009-01-04
17:53:35
Email
gryziemy smoczek

szaga_26
2009-01-04
17:58:04
Email
Zapatrzyłam się........

szaga_26
2009-01-04
19:01:48
Email
Mam na głowie rajstopki :) Photobucket
szaga_26
2009-01-04
19:06:32
Email
Photobucket a tu próbuję wstać
szaga_26
2009-01-04
19:09:22
Email
Photobucket
kaga
2009-01-05
08:18:34
Email
Cześć! Ja już w pracy :-((( Jenki, jak mi się nie chciała wstać. Nocka ok, Marynka spała ładnie, nie budziła się w nocy. Zrobiła kupkę wieczorem, przebudziła się zrobiła, przebrałam ją i spała dalej. Ale u nas zimno, rano jak jechałam to było -17,5 stopnia!!! Szok. Jak Wasze nocki? Miłego dnia..
marchewka79
2009-01-05
14:05:52
Email
Hej.No śliczna dziewczynka z tej Bianki a jakie ładne oczy ma (-: Paluszek Maks jest ok tyleże ma pod paznokciem jeszcze ciągle ślady krwi no ale to poprostu schodzi w raz z tym jak paznokieć rośnie.Byłam dziś z łobuzem u fryzjera oczywiście znowu ryczał napoczątku potem jak już pani go obcinała to sie trochę uspokoił ale i tak musiałam go trzymać na kolanach bo sam nie chciał usiąść.A jak wróciliśmy do domu to trzeba było odrazu do wanny małego wrzucić.Kaga nie tylko u Ciebie zimno bo u nas też.Wczoraj ciocia chrzestna Maksa robiła imprezkę urodzinową kupiłam małemu bukiecik i mu dałam żeby cioci wręczył a on tym bukietem do drzwi chciał pukać (-; Dobrze że zdążyłam mu rączkę złapać bo by z kwiatów nic nie zostało.Na urodziny nie mieliśmy daleko bo ciocia z nami mieszka (-;
szaga_26
2009-01-05
14:51:31
Email
Cześć! Dzisiaj niunia zrobiła mi pobudkę o 6 rano, ale spała całą noc. U nas nie jest aż tak zimno, narazie mamy -8 stopni, do wieczora napewno temperatura spadnie. Mam tylko nadzieję że jutro nie będzie bardzo zimno, bo czeka nas małe wyjście z domu.
kaga
2009-01-06
07:20:03
Email
Cześć! U nas nocka ok, Martynka ładnie spała, ale zasnęła dopiero przed 21 i obudziła się już o 6:25. Wczoraj mieliśmy kolędę, Martynka była grzeczna, ładnie powiedziała jak ma na imię i podała księdzu rączkę na do widzenia ;-) U nas dzisiaj też zimno, okropnie, jak jechałam pokazywało mi -18,5 stopnia!!! Szok, ma tak być podobno jeszcze do czwartku. Już mówiłam pani, żeby nie wychodziła z Martynką na dwór, bo uchowała się na razie zdrowa, więc nie ma co ryzykować. Maks i tak dzielny jest z fryzjerem, moja Martynka nie chciała, przynajmniej wcześniej, a teraz nie ma potrzeby, bo zapuszczam jej grzywkę, a włoski z tyłu jej obcięłam sama trochę. A że jej się trochę kręcą, to nie widać, czy są prosto obcięte ;-)) No to Bianka ślicznie nocki śpi, oby tak dalej. Miłego dnia...
Maribelle
2009-01-06
12:55:04
Email
Cześć :) No u nas też mrozy, -15 stopni. Z Mikim góra na 10 min jak już wychodzimy. Wczoraj byłam w czytelni, a mąż jakieś papiery zanosił na Politechnikę. Mama została z Mikim. Ale akurat zasnął, koło 12stej, bo o 5 rano się już obudził a przed 6 wstał z łóżka. A wieczorem zasnął o 23... Brak słów! A dziś wstał po 9, także pospałam ;) Kupiłam wczoraj Mikiemy czape i rękawiczki nowe, dwie pary rajstopek, bo najwygodniej mu biegać. No i majteczeki, bo co raz osiusia troche albo całkiem przesika, ech... Od babci Miki dostał plecaczek-świnkę i papcie-świnki do tego :) Ale pociesznie w nich wygląda :) Marchewka znów mnie Maks rozbawił, widzie że jednak są dzieci podobne do Mikiego ;)
Maribelle
2009-01-06
12:55:53
Email
Szaga a Bianusia śliczna! :* A w tych rajstopkach na główce taka pocieszna! ;)
marchewka79
2009-01-06
13:31:01
Email
Hej.No Maribelle żebyś wiedziała że te nasze chłopaki to się chyba tylko wyglądem różnią bo charakterki to maja te same (-; Maks dziś w nocy trochę wędrował z łóżeczka do nas ale dość szybko za każdym razem zasypiał , rano już wstał po 6.Ja też z małym dziś nie wychodziłam na spacer bo zimno...A dziś znowu latał bez pieluchy i zrobił kupę w majtki,normalnie masakra.Miał ubrane body więc jak odpinałam to wszystko na podłogę wypadło w dodatku trzeba było zdjąć te body przez głowę więc oczywiście cały się pobrudził no i odrazu kąpiel była...My jutro mamy kolędę (-: Ciekawe jak Maks zareaguje na księdza.Pozdrawiam
szaga_26
2009-01-06
15:10:46
Email
Cześć! Marchewka, ale się uśmiałam z tej historii z kupą Maksa :), aż Bianka zaczęła się do mnie śmiać. Mnie pewnie czekają podobne historie, a narazie biegam za moim kochanym brzdącem, bo wchodzi wszędzie gdzie się da. Najgorsze jest to, że tak średnio raz na dwie godziny albo upadnie, albo się w coś uderzy... Zostawiłam ją dziisiaj na chwilę w łóżeczku, bo musiałam wyjść, a jak wróciłam to moja niunia trzymała się rączkami nawet nie za szczebelki tylko za górną listwę i klęczała na kolankach z uśmiechem na ustach... Normalnie nie mogłam uwierzyć, bo chciała wstać. A przecież ona ma dopiero 6,5 miesiąca..... Teraz ogląda teledyski na VIVIE i krzyczy do ekranu :) Czasami bojeę się co z niej wyrośnie :) jest okropnie ciekawska, dzisiaj zainteresowała się przyciskami DVD :) Chyba będziemy musieli pochować sprzęt, albo poustawiać wyżej. Idę do niej bo znowu łapię za choinkę ta moja mała wiercipięta :) Pozdrawiam
szaga_26
2009-01-07
07:58:51
Email
Hey! Bianka coraz bardziej mnie zaskakuje, jak zasnęła wczoraj o 22 tak obudziła się dzisiaj o 6:40. Tylko że już od godziny śmiga po pokoju i rozrabia :) ale i tak nie mam co narzekać, bo to chyba rzadkość żeby takie maleństwo w tym wieku przesypiało nocki. A co tam u Was? Jak się spało? pa
marchewka79
2009-01-07
12:47:39
Email
Hej.Szaga ta Twoja mała to prawdziwy anoił bo mój Maks do dziś nie prześpi tyle godzin bez przerwy a ma już ponad dwa lata.A jak miał tyle co Bianka to się budził kilka razy w nocy na karmienie (-: Kurde ja już normalnie nie wiem już co to znaczy przespana noc...Dzis rano musiałam pojechać do urzędu.U nas było -18 stopni,wymarzłam za wszystkie czasy.Teraz pada śnieg ale z małym nie wychodzę bo za zimno.Miłego dnia
kaga
2009-01-07
15:22:56
Email
Cześć! Ale mam zamieszanie w pracy, nie mam na nic czasu :-( Dzisiaj przenosiłam się do swojego nowego biura i w ogóle urwanie. Martynka spała ładnie, zasnęła bez większego problemu, obudziła się o 5:30, ale jeszcze zasnęła i jak wychodziła do pracy, to jeszcze spała. Ja się średnio wyspałam, bo chyba denerwuję się pracą i nie bardzo mogę spać. Pogoda straszna, zimno, wieje okropnie i teraz jeszcze śnieg pada. Dzisiaj Martynka też na dwór nie poszła, teraz też posiedzimy sobie same w domu. Wczoraj po południu była moja mama, to jakoś nam popołudnie zleciało. Martynka jest kochana i jest mi smutno, bo będę musiała trochę dłużej w pracy siedzieć, przynajmniej na początku i nie będę jej widziała :-(((((( Ale mam nadzieję, że jakoś uda mi się wszystko z czasem zorganizować i będzie lepiej. No, Szaga, będę się powtarzać, ale masz aniołka w domu ;-))) Moja Martynka też się jeszcze budziła w nocy jak była w Bianki wieku, zresztą teraz też się czasem budzi, na szczęście na krótko. No, a Maks z kupkę jest the best ;-)))))) Miłego dnia...
Maribelle
2009-01-08
17:11:18
Email
Hej. Szaga mi też do tej pory Miki w nocy się budzi, tak ze dwa razy zwykle, ale na szczęście zaraz zasypia. No chyba że mu coś odbije to obudzi się w nocy i połazi troche :) Z sikaniem w sumie nie najgorzej. Jeśli pamiętam, żeby go wysadzać to rzadko zasika majteczki. A jak zapomnę, to niestety nasika. Woła mnie i biegnie do łazienki ale za późno niestety... Heh, Marchewka Miki też pare razy w majtki narobił, ale to już dawniej. Teraz to ja mu z rana pieluche zakładam, bo zawsze przed południem on kupe robi. A potem już bez pieluchy biega. A wczoraj zasnął o 23.30!!!!!!! Przechodzi samego siebie. Za to wstał o 10.15. No i oczywiście dziś go nie kładłam spać, także mam nadzieje że koło 21 padnie. No i zauważyłam, z resztą nie tylko ja, że chyba mu lewe oczko do środka troszke ucieka... :( Trzeba będzie się wybrać do lekarza. Acha, kaga nie martw się, może to tylko na początku tyle pracy, może później będzie lepiej :) Pozdrawiamy!
szaga_26
2009-01-08
18:59:40
Email
Cześć! Mówicie aniołek :) w nocy napewno, w dzień za to nadrabia :). Dzisiaj obudziła mnie gdzieś koło 4 ale włożyłam jej do buzi smoczek i spała do 7. Jeśli chodzi o nocne jedzonko to już od jakichś dwóch tygodni a może i więcej nie je w nocy dopiero dostaje butlę mleka jak wstaje rano. Coraz lepiej idzie jej też raczkowanie wczoraj wieczorm to nawet próbowała wstać :) oparła się o mnie rękami, najpierw była na kolankach a później na chwilę podniosła się i stanęła na nogi.... To był dla mnie szok. A tak wogóle to czekamy na drugi ząbek, Bianka okropni się ślini, trzeba wszystko dookoła wycierać. Chciałam się Was o coś zapytać, ciężko Wam było wracać do pracy ? Ja w sumie wracam dopiero w listopadzie ale już myślę o tym, bo to szybko zleci. Spokojnej nocki
kaga
2009-01-09
08:05:56
Email
Cześć! Nocka ok, Martynka raz obudziła się, ale na chwilkę i spała do 6:40. Wczoraj zrobiła w końcu kupkę, chyba na 5 razy, najpierw w wannie, potem w łóżeczku. Ja już nie mam siły, próbowałam na wszelkie sposoby, żeby jakoś zrobiła normalnie, ale nic z tego :-( Jak się poprawi pogoda, to pojadę do tej mojej lekarki, żeby na spokojnie porozmawiać, niech ją dobrze obejrzy. Poza tym niech jej zrobi taki prawdziwy bilans dwulatka. Będę spokojniejsza jak ją dokładnie obejrzy. Poza tym jeszcze martwi mnie trochę to jej charczenie w nosku, może to od suchego powietrza, może jakieś alergiczne. Mam nadzieję, że jak pojadę to się dowiem. Dzisiaj po południu umówiłam się z dziewczynami na kawkę, do Martynki przyjedzie babcia i ciocia. Co u Was? Miłego dnia...
szaga_26
2009-01-09
10:10:45
Email
Cześć! Dzisiaj niunia spała bardzo niespokojnie, chyba z 10 razy wstawałam do niej w nocy, bo się budziła. Na szczęściew jak dostała smoczek to usypiała. Kaga Biance też często ma problemy z noskiem, a zwłaszcza po spaniu jak się budzi coś jej charczy w nosku. Mówiłam o tym lekarzowi, sprawdził i mówił że jest wszystko ok. Najprawdopodobniej wina powietrza, bo na alergię to nie wygląda. Nie ma żadnej wysypki ani problemów z oddychaniem. Od tamtej pory jak słyszę że ma zapchany nosek zapuszczam jej sól fizjologiczną (tetrisal) to rozpuszcza wszystko w nosku i jak nie wykicha to oczyszczam gruszką i jest już wporządku. Lekarz mi mówił że jeżeli będzie wyciekać jej z noska to wtedy zaczyna się dziać coś niepokojącego. Miłego dnia
marchewka79
2009-01-09
13:07:53
Email
Hej.Kaga to chyba faktycznie od suche powietrza teraz kaloryfery grzeją.Ja Maksowi codziennie oczyszczam wodą morską nosek.W sumie robię tak Maksowi od urodzenia i nie ma problemu on sobie pozwala psiknąć i potem wyczyścić patyczkiem,leży grzecznie i nie kręci się .Uszy tez daje sobie ładnie wyczyścić.Czasami niektórzy się dziwią że on to tak spokojnie znosi.Troszeczkę się kręci przy obcinaniu paznokci u nóg ale w sumie to nienarzekam...Byliśmy dziś na sankach.Zjeżdżałam z Maksem razem z górki ale miał frajdę zresztą ja też (-; Fajnie wrócić do takiej beztroskiej zabawy (-; Muszę mu kupić porządne sanki bo te są bez oparcia jeszcze z lat dziecięcych męża i Maksowi niewygodnie się siedzi.Co chwilę mu nogi spadały albo cały się wywalał w śnieg.No ale i tak było fajnie.U nas codziennie pobudki w nocy dzisiaj 1,5h no ale co zrobić...Pozdrawiam i miłego dnia życzę(-;
szaga_26
2009-01-10
09:32:41
Email
Hej! Bianka dzisiaj znowu spała całą noc, jak zasnęła o 22 tak spała do 7:40. Ani razu się nie obudziła :) tylko nie wiem co jest grane, bo cały czas chce na ręce, chodzi za mną jak cień i płacze wyciągając rączki... Wasze dzieciaczki też tak miały czy tylko ten mój mały rozbójnik :) pozdrawiam
szaga_26
2009-01-10
19:40:06
Email
Photobucket z podparciem ale stoję
szaga_26
2009-01-10
19:40:53
Email
Photobucket
szaga_26
2009-01-10
19:41:37
Email
Photobucket
marchewka79
2009-01-10
21:39:08
Email
Hej.Widać Szaga że Twoja mała lubi się wspinać (-; Niezły z niej kaskader.A co do noszenia się na rekach to ja z Maksem tez to przerabiałam tyle że trochę wcześniej bo miał około 4 miesiące.Mój łobuz przed chwilą zasnął.Rano już zrobił pobudkę parę minut po 5 ale udało mi się go przetrzymać w łóżku do 7 tyle że ciągle po mnie skakał a raz mi przywalił tak w oko że przez 10 minut nie mogłam go otworzy.
kaga
2009-01-10
21:55:06
Email
Cześć! Martynka też już śpi, dzisiaj zasnęła trochę później po 21, bo mieliśmy gości. Była u nas znajoma z córeczką (w marcu skończy 6 lat), dziewczyny super się bawiły, jak poszłam na chwilkę do nich, to Martynka do mnie mówi: mamusiu idź stąd, pij kawkę ;-)))) Więc przeszkadzałam dziecku. Wczoraj z dziewczynami trochę poplotkowałyśmy, było bardzo fajnie. Jak wróciłam, wykąpałam Martynkę i położyłam ją spać. Męża złapała przeziębienie, cały dzień dzisiaj leży. Bolą go wszystkie mięśnie, ma trochę gorączkę. Boję się, żeby to nie była grypa, jak mu nie przejdzie, będzie musiał pójść w poniedziałek do lekarza. Mam tylko nadzieję, że Martynka się nie zarazi od niego. Bianka jest słodziutka ;-) U nas z noszeniem nie było tak źle. Ale za to teraz Martynka się nic nie zabawi sama. Jak coś robię, wciąż za mną chodzi, nawet do łazienki ;-) Mam nadzieję, że jej przejdzie trochę. Spokojnej nocki...
szaga_26
2009-01-12
11:03:52
Email
Hej! Bianka była dzisiaj strasznie niespokojna w nocy. Zasnęła o 21:40 i obudziła się po 22 z płaczem nie mogłam jej uspokoić. Już naszykowałam czopek viburcol ale zasnęła za chwilę. Budziła się często w nocy a wszystko przez drugiego ząbka. Już go widać troszkę przez spuchnięte dziąsełka. Kaga a jak Martynka? Dalej ma problemy z noskiem? A mąż jak się czuje? Miłego dnia :)
szaga_26
2009-01-12
11:09:01
Email
Maribelle a jak oczko Mikiego? Byłaś już u lekarza?
marchewka79
2009-01-12
14:12:39
Email
Hej...Ale tu cisza.No,no Kaga awansowała i już teraz pierwsza nie robi wpisów (-:Oczywiście to żarty pewnie nadmiar obowiązków teraz masz.Mój miś śpi.Wyobraźcie sobie że dziś przespał całą noc od 21 do 8 rano (-: Nie kładłam go wczoraj w południe po późno rano wstaliśmy i był tak padnięty że nie miał siły na nocne zabawy.Za to z soboty na niedzielę jak się obudził pół godziny po północy tak do 4.30 dał czadu.Myślałam że go uduszę.Wczoraj było u nas tak ładnie że półtorej godziny z małym byłam na spacerku,za to dzisiaj już znowu mroźnie ale słonecznie.Miłego dnia
szaga_26
2009-01-12
14:49:49
Email
Marchewka to super że Maks dał Ci wreszcie się wyspać. Szczerze mówiąc to dziwiłam się trochę, że Wasze dzieciaczki nie śpią w nocy, bo słyszałam że takie duże dzieci śpią prawie normalnie. Ale jak widać pogłoski z rzeczywistością nie idą w parze :) Marchewka żeby Twój synek dalej tak ślicznie sypiał. Pozdrawiam
szaga_26
2009-01-13
08:16:30
Email
Cześć! Faktycznie cicho tu... Marchewka a jak tam nocka? U nas spokojniej niż wczoraj, niunia właśnie wstała i zjadła śniadanie. Teraz zaczyna rozrabiać :) Kaga a jak tam w pracy?
kaga
2009-01-13
08:24:25
Email
Cześć! Dzisiaj jestem pierwsza ;-) Faktycznie trochę pracy teraz mam, ale w sumie ja lubię tak pracować. Moja Martynka wczoraj wieczorem miała trochę gorączkę :-( Na szczęście tylko 37,4 ale zawsze to już stan podgorączkowy. Trochę się wystraszyłam i nie wiedziałam, czy jej coś dać, czy nie, bo Martynka pierwszy raz ma gorączkę. Ale zadzwoniłam do znajomej i dałam jej nurofen, bo bałam się, że w nocy jej się dalej rozwinie. W nocy na szczęście spała dobrze, obudziła się co prawda dwa razy, ale na chwileczkę. Rano się obudziła przed 7, zmierzyłam jej to miała 36,7, dałam jej tylko witaminki i clemastin. Zakaszlała parę razy, mam nadzieję, że jej kaszel nie weźmie. Jednak musiała się trochę od męża zarazić :-( Mam tylko nadzieję, że dalej się nie rozwinie. Dzisiaj mają siedzieć w domu. Mąż wczoraj był u lekarza, na szczęście jest czysty, nawet mu lekarka nic nie przepisała, tylko kazała brać, to co brał wcześniej. A w sobotę i niedzielę miał ok. 39 stopni, na szczęście teraz już nie ma. Miłego dnia...
marchewka79
2009-01-13
13:06:46
Email
Hej.No Kaga to nieźle aż w szoku jestem że Martynka ma już dwa latka i dopiero pierwszy raz gorączkuje i to właściwie tylko stan podgorączkowy.To Ci się nieźle uchowała (-: W sumie mój Maks jak ma gorączkę to on dość wysoko zawsze gorączkuje bo ponad 39 stopni.Kiedyś mi lekarka mówiła że jak jest tylko taki stan podgorączkowy to nie ma konieczności podawania leków tylko często sprawdzać trzeba czy się nie podwyższa jak dochodzi do 38 no to już wtedy tak no ale faktycznie na noc to chyba lepiej podać bo trudno żeby dziecko co chwilę wybudzać i mu temperaturę mierzyć.Natomiast jak jest dość wysoka gorączka i nie można jej zbić to najlepiej podawać na przemiennie co 4 godziny raz Nurofen a raz Calpol bo jeden jest na ibuprofenie a drugi na paracetamolu więc dwa różne składniki które tak samo działają i wtedy nie ma zagrożenia że się przedawkuje .Maks jak miał anginę to właśnie miałam problem ze zbiciem mu gorączki ,podałam mu lek a po godzinie już temperatura rosła znowu ale pani doktor nam doradziła właśnie ten sposób i zadziałało,bidulek nie musiał się męczyć tak bardzo bo można było częściej podać leki...No Martynce życzymy zdrówka .Pozdrawiam
marchewka79
2009-01-14
20:43:10
Email
ooooooo...Taka cisza.Mój miś właśnie zasypia.Dziś nie miał drzemki w dzień ale nawet dość dobrze to zniósł.Był dziś z tata karmić ptaszki i z górki na sankach zjeżdżał.Wrócił ze spaceru bardzo zadowolony.Pozdrawimay
kaga
2009-01-14
21:01:03
Email
Cześć. A moja Martynka wciąż chora. Dopiero jutro jedziemy do naszej lekarki, ledwo udało mi się do niej dodzwonić. Na razie kazała mi zbijać temperaturę. W sumie to oprócz temperatury i kataru nie ma innych objawów. Mam nadzieję, że to, że nie ma kaszlu to dobry objaw. Ale gorączka cały czas utrzymuje się na poziome ok. 38 :-(( Teraz śpi, ale pewnie dzisiejsza nocka też nie będzie fajna. Wczoraj spałam w nocy ok. 2 godzinki, Martynka się budziła, ja się budziłam, bo sie martwiłam i w nocy dałam jej jeszcze czopek i już położyłam się z nią w jej pokoju. Dzisiaj też się u niej pokoju położę. Mam nadzieję, że jakoś tę nockę przetrzymamy. Teraz na noc dałam jej paracetamol w czopku i w nocy też jej pewnie dam. Maks szczęśliwy, chociaż może ze śniegu korzystać :-) A co u Was? Jak Bianka i Mikuś? Spokojnej nocki...
Maribelle
2009-01-14
22:21:33
Email
Cześć. No ja też w szoku jestem, że Martynka dopiero pierwszy raz gorączkuje! Nie martw się kaga, będzie dobrze :) Musiała się od męża zarazić. Nie wiem czy już wam pisałam, ale mój lekarz powiedział, że dziecko nawet powinno pare razy do roku chorować. W ten sposób nabywa odporność - więc na przyszłość wyjdzie mu to na plus :) Życzymy dużo zdrówka! :) Miki siedzi w domu. Wiecie, ja aż nie lubie z nim wychodzić, bo nie moge go ściągnąć do domu. Jest tragedia jak wracamy! Robi się normalnie siny z ryku i trwa to naprawde długo... Może i dlatego w sumie rzadko z nim na spacery wychodze. Ale jutro go wezme na dwór, niech troche powietrza złapie. Trudno, jakoś tą histerie przetrwamy. Ja teraz rzadziej zaglądam bo zaczynają mi sie zjazdy, sesja... Powrót do rzeczywistości niestety. Nocki u nas nie za piękne, Miki się budzi, robi przerwy. A jak nie to wstanie o 5 - np tak jak dzisiaj. Ale ogólnie wszystko u nas dobrze :) Szaga narazie nie byliśmy z Mikim u lekarza z tym oczkiem. Poobserwuję go trochę, żeby nie było, że coś sobie wmawiam. Jak np z tymi szóstkami, haha ;D No ale to mi np. moja mama powiedziała z tym oczkiem, a wcześniej bratowa mojego męża... Nie wiem sama. Zobacze jeszcze. Pozdrawiamy!!! ;)
kaga
2009-01-16
08:20:19
Email
Cześć! Martynka już lepiej. Byliśmy wczoraj u naszej lekarki i okazało się, że to tylko wirusowa infekcja. Mamy tylko syropki i tantum verde do gardełka, bo jest troszkę zaczerwienione. I nurofen jeszcze dzisiaj przeciwzapalnie. Dzisiejsza nocka ok, Martynka tylko budziła się między 3 a 4, bo jej katar trochę spływał i musiała odkaszlnąć i się napić. Spała do 6:35, nawet się cieszyłam, że już się obudziła, bo dałam jej lekarstwa i oczyściłam nosek - bo katar ma straszny. Nie wiem, czy Wam pisałam ale opiekunka jest też chora, więc dzisiaj i wczoraj była moja mama. Ale w środę po południu i wieczorem miała straszną gorączkę, ponad 39, już naprawdę nie wiedziałam jak zbić. Nawet po czopku paracetamolu, ale wczoraj lekarka powiedziała, że na Martynki wagę powinna wziąć 250 mg, a ja dawałam 125 mg. Dałam jej wtedy nurofen i zrobiliśmy okłady na czoło i brzuszek i jakoś jej spadła i w nocy nie musiałam jej już nic dawać. Wczoraj też nie miała gorączki i dzisiaj w nocy już też nie, więc myślę, że gorączka już się skończyła. Tylko teraz musi dojść do siebie. A co u Was?
marchewka79
2009-01-16
12:52:27
Email
Hej.U nas w sumie bez zmian.Mały poszedł przed chwila spać.No widzisz Kaga jak Martynka sobie świetnie radzi z wirusami (-: Byłam z Maksem na spacerku do południa bo u nas odwilż się zrobiła...Maribelle mi tez się zdarza przerabiać histerie Maksa na spacerze.Z reguły wtedy muszę małego sobie załadować pod pachę i zasuwać do domu bo inaczej nie idzie.Nie wiem skąd w tych małych potworkach tyle złości (-: Miłego dnia
szaga_26
2009-01-16
13:12:16
Email
Hej. U nas nocki spokojne. Bianka śpi do rana. Tylko czasami muszę do niej wstawać w nocy, bo przekręca się na brzuch. A jak przez sen nie może się obrócić, to zaczyna jęczeć. Ale później śpi dalej. Widać już jej drugiego ząbka, myślę że już się przebił, bo wyczuwam coś chropowatego pod palcem. Poza tym moja niunia uparła się wstać i koniec. W łóżeczku potrafi już stać na nogach nawet 20 minut. Kiwa się okropnie, ale stoi. Przewraca się i dalej wstaje. Jak jej się nie udaje to zaczyna się złościć. Śmiesznie to wygląda. Zazdroszczę Wam tych spacerów, chętnie bym gdzieś wyszła z Bianką, ale ona bardzo szybko się nudzi. Nie lubi być długo w jedenj pozycji i zaraz trzeba ją brać na ręcę. Poprostu koszmar. Maribelle a dużo Ci zostało tych studiów? Kaga to super że już gorączka spadła Martynce. Myślę że już raczej nie wróci, to rzadkość. Miłego dnia :)
szaga_26
2009-01-16
13:15:24
Email
Photobucket
szaga_26
2009-01-16
13:22:29
Email
Photobucket
marchewka79
2009-01-16
20:39:16
Email
No Bianka jest urocz (-; No jak potrafi już tak długo wystać to musi być bardzo silna.Mój łobuz do 18 ładnie robił siku na nocnik a potem trzy razy w majtki i jeszcze mi się w twarz śmieje jak mu mówię że nie wolno
szaga_26
2009-01-17
10:43:59
Email
Hej! Marchewka niezły łobuziak z Twojego Maksa, ale nie martw się skoro zazwyczaj jest dobrze i mówi kiedy chce siku. Nauczy się, i tak bardzo dużo potrafi. Jak tak czytam co Wasze dzieci potrafią już jak na dwulatki, to mogę stwierdzić że są naprawdę mądre. A znam wiele dzieci. Zresztą pracowałam kilka razy jako opiekunka do dzieci. Znam takie dziecko, które ma niecałe 4 lata i chodzi jeszcze w pieluchach, a co najgorsze czasami potrafi zdjąć wszystko i np na schodach zostawić niespodziankę jak coś jest nie po jego myśli. Więc wie o co chodzi, poprostu jest okropnie złośliwy ten chłopczyk. U nas narazie nic ciekawego. Nocka jak zwykle przespana, Bianka teraz śpi a ja gotuję jej zupkę. Faktycznie jest silna, a stanie coraz lepiej jej wychodzi i coraz dłużej. Coraz mniej upada, tylko jak zwykle nikt nam nie wierzy jak opowiadamy, co ta nasza kaskaderka wyprawia :)
szaga_26
2009-01-19
10:45:04
Email
Hej! Nocka u nas dzisiaj trochę niespokojna, w sumie to nie wiem co jest tego przyczyną, ale przecież zawsze nie będzie spała dobrze. To by było zbyt piękne :). A co tam u Was? Kaga jak Martynka się czuje? Pozdrawiam
marchewka79
2009-01-19
18:49:04
Email
Hej.Ale cicho sie u nas zrobiło.Mój łobuziak dziś nie spał w dzień i jest od 7 rano na nogach.Około 17 wyglądał na zmęczonego ale chyba mu przeszło bo teraz znowu szaleje (-: Mieliśmy dziś gości,była u nas kuzynka męża i jej sześcioletnia córka.Maks najpierw strasznie się popisywał przed starszą panną (-; potem ją zasypywał swoimi samochodami i poił soczkiem,a na końcu pozwolił jej na to,żeby go bujała na huśtawce (-; w gruncie rzeczy nawet ładnie się bawili pomimo tak dużej różnicy wieku.Pozdrawiam
kaga
2009-01-19
21:14:30
Email
Cześć. Martynka już śpi, zasnęła ładnie, chociaż myślała, że zrobi kupkę, bo już pół wieczoru chodziła i wstrzymywała. Na razie nic, mam nadzieję, że może jeszcze zrobi. Martynka już się czuje lepiej, nie ma na szczęście gorączki, jeszcze trochę ma kataru i czasem zakaszle. Naprawdę mam nadzieję, że jej przechodzi. Dzisiaj była z moją mamą, bo nie wiem, czy Wam pisała, że opiekunka ma zapalenie oskrzeli, więc jeszcze cały tydzień jej nie będzie. Do środy będzie przychodziła mama, a później ja jeden dzień wezmę i mąż. Mam nadzieję, że już od poniedziałku pani będzie mogła przyjść. W pracy mam pełno zajęć, ale jakoś pomału się wdrażam. Szaga i tak Twoja malutka jest aniołkiem, więc jedna nocka może się przydarzyć ;-) A zdjęcia śliczne :-))) Marchewka, to Maks się ładnie zająć dziewczyną, co? ;-))) Już nasze dzieciaczki potrafią sie trochę zająć same, szczególnie jak mają starszych towarzyszy. Maribelle, co u Was?
szaga_26
2009-01-20
10:20:25
Email
Cześć! Faktycznie Maks wie jak postępować z dziewczynami :) Bianka narazie jak widzi jakieś dziecko to zaczyna się patrzeć z otwartą buzią. Tylko jak siebie widzi w lusterku to się śmieje :). Idziemy dzisiaj do ortopedy. Ciekawe co powie na to wstawanie Bianki i czy wogóle uwierzy.... Miłego dnia
kaga
2009-01-20
15:22:16
Email
Cześć. U nas dzisiaj nocka bardzo dobra, Martynka spała ładnie, ja też. Obudziła mnie dopiero budzik. Jak na razie jest chyba ok, mam nadzieję, że już przechodzi. Ma jeszcze chrypkę i troszkę kataru. Najbardziej się boję, żeby nie wróciła gorączka. Dzisiaj jest moja mama, mówiła, że jutro i w czwartek też przyjdzie. Jeny, co byśmy zrobiły bez tych naszych mam. Jutro dzień babci, Martynka musi się babci odwdzięczyć jutro ;-)) Szaga, jak u ortopedy? Marchewka, jak Maks i noki? Maribell, jak Mikuś? A Ty pewnie siedzisz i się uczysz, co? Miłego dnia...
szaga_26
2009-01-20
15:50:21
Email
Kaga nie martw się, gorączka nie powinna już wrócić. To są sporadyczne przypadki. Zazwyczaj jak minie to już nie wraca. Właśnie wróciłyśmy od lekarza. Wszystko wporządku, lekarz był trochę zdziwiony ale chyba uwierzył, bo kazał zwiększyć Biance dawkę witaminy D z dwóch kropelek na 4. Razem ze mną weszła dziewczyna z córką dwa miesiące starszą od Bianki i nawet jeszcze nie siedziała. A Bianka już od 2-3 dni siedzi z wyprostowanymi pleckami. Więc moje dziecko to naprawdę jakiś ewenement ;) Teraz właśnie śpi. Zazdroszczę Wam że macie mamy.... Moja zmarła jak miałam 6 lat i bardzo mi jej brak. A zwłaszcza jak przytulam Biankę... Staram się jej dać jak najwięcej z siebie. Kurdę rozkleiłam się. Nie powinnam o tym wspominać, bo zaraz chce mi się płakać. Nie było tematu. Trzymajcie się cieplutko :)
marchewka79
2009-01-20
21:59:31
Email
Szaga poniekąd Cię rozumiem moja mama żyje ale mieszka na Śląsku a ja w Poznaniu ,do tego jest już schorowana i do mnie nie przyjeżdża a ojciec zmarł jak miałam 9 lat a rodzice męża tez nie żyją więc ja nie mam komu małego podrzucać a naprawdę by się przydała babcia,więc niech wszystkie babcie żyją jak najdłużej (-: U nas z nockami różnie,raz przespane w całości a raz z przerwami.Wczoraj miś szczęśliwie zasnął o 21 a pisałam wam,że w dzień nie spał i rano już o 7 wstał.On jest nie do zdarcia (-:
kaga
2009-01-21
08:23:33
Email
Cześć! U nas nocka w miarę, Martynka obudziła się dwa razy, bo trochę zakaszlała i chciała pić i siku do nocnika. Dzisiaj rano obudziła się przed 7. Macie rację, babcie są niezastąpione. No, Martynka mam nadzieję, że zdrowieje. Martwiłam się tą jej chrypką, ale koleżanka była wczoraj ze swoim synkiem u naszej lekarki i mówiła, że chrypka może się utrzymywać parę dni. Więc mam nadzieję, że przejdzie. Jak nocki u Was? Miłego dnia...
szaga_26
2009-01-21
12:00:08
Email
Hej! Ja dzisiaj mało spałam :) Bianka co kilkadziesiąt minut przewracała się na brzuch, a ja musiałam wstać i ją odwracać. A parę minut po 5 zaczęła szaleć po całym łóżeczku. Próbowałam ją uśpić ale nic nie pomagało. W końcu wzięłam ją do nas do łóżka, ale zaraz zaczęła płakać. Zrobiłam jej szybko mleko i dałam jeść dopiero zasnęła i spała później spokojnie do 8. Nie wiem,może mi się wydaje, ale wygląda na to że chyba coś się zaczyna dziać z górnymi ząbkami. Trochę za szybko moim zdaniem, dopiero drugi wyszedł.... zobaczymy. A jak u Was pogoda? U nas dzisiaj słonecznie i ciepło. Mamy 5 stopni na plusie. Chyba pójdę z Bianką na spacer.... Miłego dnia
marchewka79
2009-01-21
21:31:35
Email
Hej,U nas nocka też z przerwa ale to przez tatę bo siedział prawie całą noc przy komputerze no i jak przyszedł spać to oczywiście nas obudził.Byliśmy wieczorkiem u prababci Maksa,ona ma już prawie 90lat no i już nie najlepiej z nią.Nie wiele rozumie z tego co się wokół niej dzieje,nie poznaje nas...U nas dziś tez odwilż ale padał prawie cały czas deszcz więc nie wyszliśmy na spacer.Kurde Maks też coś zaczyna pokasływać dałam mu syropek,w telewizji dziś mówili że grypa szaleje.Oby go nie dopadło.Pozdrawiamy
kaga
2009-01-22
08:03:56
Email
Cześć! U nas nocka średnia. Martynka ok. 3 się obudziła i co zasnęła, to budziła się znowu i tak właściwie do rana. W międzyczasie jeszcze siku chciała zrobić do nocniczka. Myślę, że nie mogła zasnąć, bo sąsiadka miała gości i całą noc bardzo głośno rozmawiali i się śmiali, więc pewnie Martynce to przeszkadzało. A było wszystko bardzo mocno słychać. Wczoraj włożyłam Martynce czopek i w końcu zrobiła kupkę. Od wczoraj podaję jej ten środek, zobaczymy czy pomoże. Mam nadzieję, że z czasem będzie lepiej. U nas pogoda paskudna, pada śnieg z deszcze, jest chlapa :-(( Miłego dnia..
szaga_26
2009-01-22
09:46:34
Email
Hej! Bianka dzisiaj w sumie spała normalnie, ale często do niej wstawałam i musiałam ją przekręcać na plecki. Nie wiem co się z nią dzieje, ale od wczoraj jest okropnie marudna, nawet noszenie na rękach czasami nie pomaga. Nie mogę się nigdzie ruszyć i nic zrobić bo chodzi za mną i krzyczy "mamamma". Najchętniej to by cały czas siedziała na rękach,a i to momentami nie skutkuje. Obserwuję ją cały czas ale nie widać żeby była chora..... Już sama nie wiem.... Zastanawiam się czy iść do lekarza, ale z drugiej strony może poprostu przesadzam bo jestem przewrażliwiona.......... Dzisiaj u nas okropna pogoda, w nocy padał deszcz i dzisiaj mamy chlapę za oknem. Brrrr... Miłego dnia
kaga
2009-01-23
07:49:06
Email
Cześć! Widzę, że dziewczyny strajkują ;-) Maribelle pewnie się uczy. U nas nocka podobna do wczorajszej :-( Nie wiem, co jej się stało. Ale dzisiaj mąż do niej poszedł, bo ma urlop i z nią został w domu, więc może się trochę bardziej wyspać. Ale i tak pewnie z godzinkę dobrą nie spała, mąż chciał ja wziąć do łóżka, ale nie pozwoliłam, bo jak jej się spodoba, to codziennie będzie się budzić. Dopiero nad samym ranem ją wzięłam i jak wychodziłam do pracy, to jeszcze z tatusiem spali smacznie :-) Wczoraj siedziałyśmy spokojnie w domu. Jak dzisiaj będzie w miarę pogoda, to może mąż pójdzie troszkę z nią na dwór, bo już tydzień nie była na spacerku. Dzwoniłam do opiekunki, była wczoraj na kontroli i jest ok, jeszcze przez weekend do końca sobie odpocznie i w poniedziałek na szczęście ma przyjść. Martynka ma jeszcze chrypkę i resztę katarku, mam nadzieję, że już nic nie wróci. Na weekend chcemy jechać do teściów, zawieźć prezent, zamówiłam kalendarze na dziadków z Martynką. Na pewno się ucieszą. Dzisiaj je odbieram, jestem bardzo ciekawa jak wyjdą. Co u Was? Szaga, a czemu tak przekładasz Biankę na plecki, może jej wygodniej na brzuszku i tak lubi spać. Moja Martynka z reguły śpi na brzuszku. Miłego dnia..
szaga_26
2009-01-23
11:36:34
Email
Cześć! Bianka dzisiaj spała do 8 rano. Tylko dwa razy ją przewracałam. Kaga ja ją przewracam na plecki tylko dlatego że jak Bianka sama się nie może przekręcić przez sen, to zaczyna popłakiwać. Ja się wtedy budzę, kładę ją na pleckach i ona śpi dalej. Nie robię tego na siłę, poprostu niuni jest niewygodnie. Jeszcze nie ma najwidoczniej takiej wprawy żeby sama się odwróciła, albo poprostu zaplątuje się w kołdrę :) A jak jej nie przekręcę w porę to zaczyna wstawać na nogi i wtedy po spaniu :) Jak narazie to tylko raz się tak zdarzyło, że nie zdąrzyłam. Maribelle pewnie ma faktycznie dużo nauki skoro się nie odzywa, zresztą sama przez to przechodziłam. A jeden rok miałam taki że musiałam pogodzić pracę z nauką. Jak wychodziłam z domu o 6-7 rano tak wracałam po 19.... Nie miałam kompletnie na nic czasu. Na szczęście mam to już za sobą :) Pozdrawiamy
marchewka79
2009-01-23
14:05:29
Email
Hej...No a u mnie nie tyle brak czasu co mąż który blokuje dostęp (-: U nas też brzydka pogoda, już od trzech dni z małym nie byłam na spacerze.Z kuchennego okna u nas widać po rozstopach taka bardzo dużą kałużę więc Maks ciągle siedzi w oknie tzn.ja go muszę podnosić i się śmieje i mówi hopsa a potem mówi "nie hopsa" i robi ty,ty Ach taki urwis z niego pewnie jak bym go zaprowadziła do tej kałuży to odrazu by w niej siedział (-: A tak pozatym to w sumie nic nowego,kasłać przestał ale jeszcze mu dziś podaję ten syropek widocznie tylko miał troszkę gardło podrażnione.Pozdrawiamy
szaga_26
2009-01-25
19:03:23
Email
Hej! Marchewka Twój Maks jest słodziutki. Takie urwisy są najfajniejsze:). U nas dzisiaj było nawet fajnie. Niunia nawet nie marudziła, a wybawiła się.... Przyjechał do nas dzisiaj brat męża z żoną i 3-letnią córką. Dziewczynki nawet się dzisiaj bawiły razem :) pierwszy raz, dotychszas Bianka się tylko przyglądała na Sandrę, ale dzisiaj wreszcie coś się zaczęło dziać. Sandra już dawno chciała się z nią bawić, ale niunia jeszcze była za mała. Teraz już będzie coraz lepiej :) Teraz ucięła sobie małą drzemkę. Tak była zmęczona że zasnęła jak tylko przyłożyła głowę do poduszki. A co tam u Was? Maribelle jak egzaminy? Kaga a jak Martynka? Pozdawiamy
szaga_26
2009-01-25
19:05:32
Email
Hej! Marchewka Twój Maks jest słodziutki. Takie urwisy są najfajniejsze:). U nas dzisiaj było nawet fajnie. Niunia nawet nie marudziła, a wybawiła się.... Przyjechał do nas dzisiaj brat męża z żoną i 3-letnią córką. Dziewczynki nawet się dzisiaj bawiły razem :) pierwszy raz, dotychszas Bianka się tylko przyglądała na Sandrę, ale dzisiaj wreszcie coś się zaczęło dziać. Sandra już dawno chciała się z nią bawić, ale niunia jeszcze była za mała. Teraz już będzie coraz lepiej :) Teraz ucięła sobie małą drzemkę. Tak była zmęczona że zasnęła jak tylko przyłożyła głowę do poduszki. A co tam u Was? Maribelle jak egzaminy? Kaga a jak Martynka? Pozdawiamy
szaga_26
2009-01-26
13:35:13
Email
Cześć! Nocka u nas dzisiaj wspaniała, za to dzień.... Niunia cały dzień płacze, nie chce się niczym bawić. Cały czas wymusza płaczem noszenie na rękach. Nie wiem o co jej chodzi, jak tak do wieczora będzie to pewnie jutro pójdziemy do lekarza. Na chorą to ona mi nie wygląda, tylko na małą złośnicę. Jak ją karmiłam dzisiaj w południe wytrąciła mi z ręki miskę i wszystko wylądowało na podłodze, kopała mnie i machała rączkami że ledwo łyżeczkę w rękach utrzymywałam. Nieźle nam się zaczął poniedziałek..... Miłego dnia
kaga
2009-01-27
07:44:48
Email
Cześć! U nas wszystko ok. Na weekend byliśmy u teściów, dlatego się nie odzywałam. A Wczoraj w pracy nie miałam czasu, wieczorem jakoś padnięta byłam ,cały dzień bolała mnie głowa. Martynka już chyba dobrze, chrypka jej prawie przeszła, katarek też. U dziadków się wyszalała, szczególnie z dziadkiem :-) Dziadkowie prezentem - kalendarzem byli zachwyceni. Spała ładnie, rano do 7:30. Kupkę zrobiła wczoraj wieczorem po 5 dniach, ale tylko trochę niestety, więc pewnie dzisiaj będzie powtórka. Ten środek pewne jeszcze nie zaczął działać. Mam nadzieję, że coś się poprawi, bo już naprawdę nie mogę patrzeć jak ona się męczy. Dzisiaj nocka też ok, bez żadnej przerwy, ale obudziła się już wcześniej, bo o 6:30. Opiekuna na szczęście już zdrowa i wczoraj już przyszła, Martynka się za nią stęskniła bardzo. Dzisiaj po pracy pojedziemy pewnie do moich rodziców, bo już dawno nie byłyśmy przez tą chorobę. Szaga, a jak Bianka, trochę lepiej, czy cały czas marudna? Mam nadzieję, że się poprawiło. Marchewka, Maribelle co u Was? Miłego dnia...
szaga_26
2009-01-27
15:47:52
Email
Cześć! U nas już dzisiaj lepiej, mniej marudzi. Dałam jej nowe zabawki :) garnki i pokrywki do słoików, bo swoimi zabawkami już się znudziła. A tak miałam trochę spokoju. Postawiłam jej też duże pudełko ciężkie, miała się na co wspinać. Później poszła sobie do okna i lizała szybę :) Bianka co chwila musi mieć jakieś nowe zajęcie bo się szybko nudzi. Teraz śpi ale pewnie niedługo będzie się budzić.... i znowu karuzela :) ale wszystko jest lepsze od marudzenia. Bynajmniej nie trzeba jej nosić na rękach. Kaga cieszę się że Martynka już dochodzi do siebie, i że opiekunka już wyzdrowiała. Masz dwa zmartwienia mniej :) Pozdrawiam
kaga
2009-01-29
08:15:46
Email
Cześć! A Wy dziewczyny gdzie się podziewacie?? U nas ok, nocki ostatnio (odpukać) spokojne, bez pobudek. Może to jednak troszkę te piątki Martynce dokuczyły, a teraz już je już pomału widać. Kupki robi od trzech dni co wieczór, ale myślę, że nie wszystko. Ale najważniejsze, że zaczyna się coś dziać, mam nadzieję, że się poprawi z czasem. Chociaż cały czas chodzi i się wstrzymuje. Wczoraj była u nas Olka z mamą, dziewczynki fajnie się bawiły. Coraz lepiej im to wychodzi. Nie było żadnych spięć. Co u Was? Miłego dnia...
szaga_26
2009-01-29
09:47:54
Email
Hey! U nas noc bardzo niespokojna. Bianka budziła się co 15- 20 minut. Nie wiem może ode mnie jej się udzieliło... Wczoraj jak robiłam Biance mleko na noc, zagotowałam wodę i zaczęłam mieszać mleko, nagle wyskoczył smoczek i poparzyłam sobie pół twarzy i kawałek dekoltu. Piekło okropnie. Przyłorzyłam sobie ręcznik namoczony w zimnej wodzie a później posmarowałam sudocremem i przestało trochę boleć. Jak mąż wyrwie się z pracy to może pojadę do lekarza..... Miłego dnia :)
marchewka79
2009-01-29
13:07:02
Email
Hej.U mnie brak internetu dzis tylko na chwilkę jestem.W sumie to wszystko jest ok.Nocki nadal bez większych zmian jedna przespana druga nie (-: Mały za to coraz lepiej na nocnik robi już rzadko mu się zdarza posiusiać ale oczywiście sam za bardzo nie woła tylko muszę pilnować.W domu chodzi juz bez pieluchy tylko na noc i nas spacer zakładam.Ze spaceru codziennie wraca brudny jak prosiaczek,codziennie muszę kurtkę prac,straszny urwis z niego (-:Pozdrawiamy
kaga
2009-01-30
21:43:40
Email
A u nas znowu cisza. U nas ok, Martynka już śpi. Zasnęła ładnie, ale kupki niestety nie było ;-( Wczoraj wieczorem zrobiła dopiero w czasie snu, bo zasnęła szybciutko, bo nie spała w dzień. Nocka dzisiaj była ok, tylko pobudka wcześnie, bo już po 6. Dzisiaj Martynka ma imieninki i kupiłam jej deskę do prasowania z żelazkiem. Wszystkie lalki są rozebrane, bo Martynka prasowała ciuszki ;-)) Była moja mama z siostrą i Martynka pobawiła się z kochaną ciocią. Jutro idziemy na taką imprezkę małą, taki mały bal. Martynka idzie do dziadków. Ale szczerze, to nie chce mi się iść. Jestem tak zmęczona po tygodniu pracy, że najchętniej bym posiedziała w domu. No ale mam nadzieję, że jakoś będzie. Zobaczymy. Co u Was? Spokojnej nocki.....
szaga_26
2009-02-01
08:35:40
Email
Hej! U nas nocki jak zwykle ładne. Bianka ostatnio przestała marudzić, ale za to trzeba jej pilnować jeszcze bardziej niż wcześniej. Wystarczy ją na chwilę spuścić z oczu a już coś psoci :) normalnie jak chłopak :) Próbuje już od kilku dni chodzić oczywiście podpierając się o kanapę czy fotele. Już nawet sprawnie jej to idzie... Znowu zaczyna się okropnie ślinić więc pewnie coś będzie wychodzić na górze :) Kaga życzenie wszystkiego najlepszego dla Martynki :) a chrypka już minęła i katarek? Maribelle jak tam sesja? Marchewka a co u Was? Pozdrawiamy
marchewka79
2009-02-01
22:10:01
Email
Hej.No wróciła do mnie cywilizacja (-: Maks dziś nie spał w dzień i padł po 20.Ostatnio dość często mu się zdarza nie spać w dzień ale niestety nie wpływa to na nocki nadal się wybudza i robi sobie przerwy.Udało mu się dwa razy kupkę zrobić na nocnik, jaki był zdziwiony (-: a z sikaniem jest różnie sam nie woła no chyba że jest już w majtkach to wtedy głośno woła.Staram się go pilnować i bywa że są dni kiedy ani razu się nie posiusia.Co raz więcej próbuje mówić ale jeszcze daleko mu do Martynki.Pozdrawiam
kaga
2009-02-02
08:05:23
Email
Cześć! U nas nocka ok, Martynka dzisiaj się nie budziła, tylko wieczorem, bo zrobiła kupkę, w końcu porządną. Ale niestety jak już spała. Ale i tak jest postęp, bo robi częściej. Mam nadzieję, że następnym krokiem będzie nauczenie jej robić kupkę w dzień na nocniczek, albo do ubikacji. W każdym razie widać jakieś działanie tego środka, zobaczymy co będzie dalej. Na balu było nawet fajnie, potańczyliśmy sobie. Martynka u dziadków w miarę ładnie spała, tylko w nocy się obudziła i chciała do cioci i moja mama musiała ją zanieść i spała z siostrą już do rana. Choroba (odpukać) jej przeszła, oby tylko nie wróciła, bo jak słyszę ile dzieci i dorosłych choruje, to szok. W sobotę byliśmy nad rzeką u łabędzi i dawaliśmy im chleb, Martynka była zachwycona. Chcieliśmy iść wczoraj, ale był taki zimny wiatr, że nie poszliśmy. Tym bardziej, że nad rzeką, to pewnie jeszcze bardziej by wiało. Tak poza ty, to ok. Marchewka, fajnie, że już jesteś :-) No widzisz, Maks już robi postępy ;-) A Martynką już można pogadać jak z dorosłym. Mówię Wam, jest niemożliwa. Już tak mądruje, nie wiem skąd jej się to bierze. Czasami nas tak zaskoczy, że szok. Jest kochaniutka. A najbardziej jak się do nas przytula i mówi, że nas kocha. Super uczucie :-) Szaga, zobaczysz jeszcze trochę i Bianka będzie biegała Wam po domu, mała spryciula ;-))) Miłego dnia, pozdrowienia...
szaga_26
2009-02-02
10:03:34
Email
Cześć! Fajne te Wasze dzieciaczki.. To musi byż super uczucie , jak takie maleństwo przytula się i mówi że kocha :) Biance jeszcze daleko do tego. Chociaż ostatnio tak jakby próbowała się przytulać, jak bawi się koło mnie albo siedzi na kolanach to kładzie główkę albo na kolanie albo opiera na ramieniu. Nawet jak stoi przy ławie czy kanapie to kładzie sobie czasami główkę ;) komicznie to wygląda. Marchewka z tego co zaobserwowałam i co czytałam to chłopcy troszkę później mówią pełnymi zdaniami niż dziewczynki. Za to chłopcy wcześniej zaczynają siedzieć i chodzić. Ale każda reguła ma swój wyjątek. A poza tym każde dziecko inaczej się rozwija. Więc nie ma się czym martwić. Napewno nadrobi :) miłego dnia
Maribelle
2009-02-02
11:16:43
Email
Cześć dziewczyny! Dawno mnie nie było. Miałam sesje, został za tydzień jeszcze jeden egzamin. Poza tym popsuł nam się laptop. U siostry siedziałam, czasem na Naszą Klase weszłam, a tak to w internecie głównie jakichś informacji szukałam, prace nie prace... Przez jakiś czas w ogóle do niczego głowy nie miałam, bo okazało się że po leczeniu i tak mam III grupe cytologii, mały stopnień dysplazji. 12stego lutego idę na wizytę, być może pójdę do szpitala na pobranie wycinka, a potem się zobaczy. Lekarka mnie uspokoiła, że na tym etapie wszystko jest do wyleczenia i nie mam się czym przejmować, dlatego troche mi lepiej już. Bo miałam dołka niemałego. Za Mikim jakoś nie miałam głowy biegać, dlatego z sikaniem tak jak było - czasem zawoła, czasem posika się w majtki. Myślę, że gdybym całkowicie odstawiła mu pieluchy to by się nauczył. Teraz będę miała więcej czasu to się tym zajmę. Pozdrawiam!
Maribelle
2009-02-02
11:18:45
Email
Acha, a Miki teraz tak robi, że jak przeskrobie i na niego krzyknę to zaraz przychodzi, patrzy mi w oczy i mówi, że mnie kocha ;) Kochany mały cwaniak ;)
marchewka79
2009-02-02
20:06:48
Email
Hej...Maribelle fajnie że się odezwałaś (-: Trzymamy kciuki i życzymy aby Ci się wszystko pomyślnie ze zdrówkiem poukładało...Mój miś dziś nie spał w dzień więc za chwilę mam nadzieję że ładnie zaśnie (-: Był z tatą chwilę na spacerku i pozjeżdżać z górki ale bardzo zimno dziś i wiatr wieje więc za długo nie byli...Dzisiaj mi łobuz zrobił dwa razy w majtki kupę ale za to siku na nocnik przez cały dzień.Nocka nam dziś nawet ładnie minęła coprawda Maks sobie zrobił godzinną przerwę o 4 rano ale spał potem do 9 więc odespałam to (-: Miłego wieczorku
kaga
2009-02-02
21:05:45
Email
Cześć. Martynka właśnie zasypia, ale nas woła co chwilkę i wymyśla, że ją głowa boli ;-) Wyspała się dzisiaj w dzień, więc pewnie jeszcze trochę powymyśla ;) Maribelle, fajnie, że jesteś. Życzymy zdrówka, zobaczysz na pewno wszystko się ułoży. Jenki, muszę się w końcu umówić do mojej ginekolog też. Powodzenia na resztę sesji :-) Widzisz Marchewka, Maks jakie postępy ładne już robi. Jeszcze troszkę i już ładnie będzie robił tylko do nocniczka. Spokojnej nocki...
marchewka79
2009-02-03
16:45:54
Email
Hej.No Maks znowu nie poszedł w dzień spać.W nocy oczywiście znowu była dwugodzinna przerwa ale potem pospaliśmy do 8.30.Byliśmy na krótkim spacerku bo strasznie wieje więc nie było sensu dłużej chodzić.Teraz mały łobuziak robi demolkę w pokoju wszystko powywalał na środek nawet kojec przeciągnął przez pół pokoju (-: Pozdrawiamy
kaga
2009-02-03
18:32:39
Email
Cześć! U nas nocka dzisiaj ok, chociaż Martynka się obudziła i chciała tatusia, więc w końcu musiał mąż do niej na chwilkę iść i ją przytulić i zasnęła. Potem jeszcze się przebudziła z płaczem, że się posikał. Musiałam jej wytłumaczyć, że ma pampersa. Widocznie w miarę świadomie sikała i jej to przeszkadzało. Dzisiaj nie była na dworze w ogóle., bo u nas strasznie dzisiaj wiało i było zimno. A teraz siedzi obok mnie ze swoimi komputerkiem i przyciska literki ;-))) W dzień na szczęście spała, ale aż do 15, więc pewnie też tak szybko nie zaśnie. Jutro jedziemy do Michasia, ma być też Aga z Olką, więc dzieciaczki się trochę pobawią. A już dawno we trójkę się nie widziały, bo po kolei były chore. Miłego wieczoru... Pozdrawiamy z Martynką...
Maribelle
2009-02-03
20:47:25
Email
Cześć :) Miki wczoraj zasnął po 22, ok.4.30 się przebudził i chciał biegać. Poszedł do mojej mamy i z nią sobie leżał, mówiła że zasnął przed 6, ale leżał na szczęście, nie łaził nigdzie. Ja byłam padnięta, poszłam spać przed 1. Dziś też muszę się uczyć, właśnie kawę piję. Tak strasznie mi się nie chce... Miki dziś cały dzień bez pieluchy, dwa razy mi się zsikał i kupę zrobił ale i zaczyna panować, częściej zdarza mu się wołać jak czuje że mu się chce, a nie jak już zacznie sikać. A ja sie martwię troche tym domem naszym... Weźmiemy kredyt może na wiosnę z 40 tys. Ale jeśli działki nie sprzedamy to nie skończymy tego domu... ;((((((((((( Ja już nie wiem. Smutno mi.
Maribelle
2009-02-03
20:47:46
Email
Kaga dziękuję za komentarz na NK :) ;*
marchewka79
2009-02-03
20:56:47
Email
Mój mis padł o 20.Już mu się po 18 zasypiało ale go wykąpałam i jakoś przetrzymał...Maribelle napewno wszystko się ułoży,nie martw się na zapas.Póki co masz gdzie mieszkać a to najważniejsze.Trzymam kciuki za zdany egzamin (-:i nie przemęczaj się tą nauką.Zrób sobie jeden dzień wolnego,wyskocz na piwko ze znajomymi albo chociaż tylko z mężem (-;
kaga
2009-02-03
21:50:00
Email
Cześć! U nas też spokój. Martynka zasnęła przed 21, nawet w miarę. Tylko raz zawołała męża, przytuliła się i zasnęła. A ja prasuję, całą stertę miałam. Koszmar - nie cierpię prasować, ale już Wam o tym pisałam ;-))) Maribelle, nie martw się, jakoś się ułoży. Miejmy nadzieję, że jakoś ta cała sytuacja na rynki się jakoś ustabilizuje i się poprawi. Jakoś sobie dacie radę :-) Zdasz jeszcze ten jeden egzamin i będziesz przynajmniej to miała z głowy. Gratulacje dla Mikusia, widzisz coraz lepiej mu idzie. Spokojnej nocki i mocno ściskamy z Martynką ;-)))))
marchewka79
2009-02-04
14:01:00
Email
Hej.No dzisiaj w końcu mam południe wolne bo mały poszedł spać.Wstał już rano przed 6,godzinę go przetrzymałam w łóżku ale i tak już nie udało się oka zmrużyć.U nas dziś ponuro ,mglisto i do tego jakaś taka mżawka chyba leci więc posiedzimy w domu popołudniu też.Trochę porządków robiłam dzisiaj w szafkach,kuzynka mojego męża za kilka miesięcy urodzi dzidzię więc przynajmniej się trochę zabawek i ubrań pozbędę bo już nie mam miejsca na to wszystko.Kaga i jak tam na nowym stanowisku już się zadomowiłaś ? (-:
marchewka79
2009-02-06
14:14:49
Email
hej...No widzę że dziewczyny strajkują (-; Mój Miś śpi.Rano już wstał o 6.15.Jak zje obiadek to się pójdziemy przejść.Wczoraj miał mały wypadek,spadł z kanapy i to jeszcze na głowę.Strasznie płakał i zwymiotował ale potem się troszkę przespał i jak wstał to już było ok.Ma troszkę czoło z boku zaczerwienione ale guza naszczęscie nie ma,ale wystraszył mnie nieźle...A co tam u was słychać ?
kaga
2009-02-06
15:28:22
Email
Cześć! U nas wszystko w porządku. W pracy mam kocioł, że nawet nie mam czasu pisać, a w domu wieczorem czasem już mi się nie chce, albo stoję i prasuję :-( Marchewka, w pracy coraz lepiej, tylko że tyle informacji muszę codziennie wbijać do głowy, że szok. Za tyle rzeczy teraz odpowiadam, że ciężko tak od razu wszystko objąć. Wcześniej miałam tylko jakiś wycinek wszystkiego. Ale jest coraz lepiej i generalnie jestem zadowolona. Martynka ok, śpi w dzień na szczęście, tylko rano budzi się już około 6, a już tak fajnie spała prawie do 7, nie wiem co jej się stało. Jest bardzo kochana, coraz fajniejsza. Teraz naprawdę jest fajny okres naszych maluszków. No, Marchewka to się nieźle wystraszyłaś pewnie. Twój Maks, to jak moja Martynka., taki mały kaskader ;-) Dobrze, że nic poważnego się nie stało. Szaga, co się u Was dzieje, jak Bianka? Maribelle, co u Was? Ja dziś wieczorkiem wychodzę z dziewczynami na kawkę, trochę sobie poplotkujemy '-) Tatuś położy Martynkę spać. Miłego dnia....
kaga
2009-02-06
15:34:43
Email
Martynka:

kaga
2009-02-06
15:35:10
Email
i jeszcze raz...

kaga
2009-02-06
15:35:26
Email
i jeszcze ....

kaga
2009-02-06
15:35:49
Email
i ostatnie zdjęcie ..... pozdrawiamy

marchewka79
2009-02-06
21:39:24
Email
Hej.No Martynka wygląda super i jakie ładne już włoski ma (-: Mój łobuziak jeszcze nie śpi a ja idę się zaraz wykapać i do łóżka bo poprzedniej nocy jakoś nie mogłam spać.Pozdrawiam
Maribelle
2009-02-06
23:36:28
Email
Cześć :) U nas w porządku. Ładna pogoda w sumie to chodzimy na dłuższe spacerki :) Kurcze Marchewka ja też bym sie wystraszyła porzadnie, biedny Maksio ;* Ale dzieci w tym wieku są jak z gumy, jakby ktoś dorosły tak huknął jak czasem one to chyba by się połamał ;) Jutro mam egzamin, nie wiem czy coś z tego wyjdzie bo za bardzo nie miałam kiedy sie uczyć. Ale to nic, jak nawet sie nie uda to pojadę za tydzień na drugi termin :) Kaga - Martysia jest coraz śliczniejsza, naprawde! Buziaki!
Maribelle
2009-02-08
17:22:01
Email
O kurde jaka cisza, jak nigdy normalnie ;) Wczoraj egzamin poszedł OK, na 4, ale poprawiam się za tydzień na 5. I już prawie sesja z głowy. Miki dziś wstał przed 16 z drzemki, także koło 23.30 przypuszczalnie spać pójdzie. b bggg dc dkkkkkkhj. bnbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbb,,,,,,mmmmmmm nb bbb/.,,,,,mmmm mmbbvvvvsssferyk000000 245741 gggtujrrrrev vx xzs576yolivvv cnhjghgbjjmbbghggkjnnn n n jmbvxczZc O a to Mikuś pisał, pozdrawia Was ;}
kaga
2009-02-08
21:06:00
Email
Cześć! Faktycznie u nas cicho. Ja wczoraj nawet nie miałam kiedy wejść. O 12 mieliśmy spotkanie firmowe, takie noworoczne z obiadem, więc musiałam się szybko z wszystkim wyrobić. A po południu pojechaliśmy do Torunia z Martynką, bo mąż chciał sobie kurtkę kupić. Martynki była w sumie grzeczna, powiedziałam jej, że pójdziemy do takich kuleczek, więc całą drogę przeżywała. Okazało się, że w tej krainie zabaw nie ma kulek, ale były różne zjeżdżalnie i zabawki i na pół godzinki mąż z nią został. Ale nawet nie był potrzeby, bo zaraz jakaś dziewczynka, około 4-letnia zajęła się Martynką i fajnie się razem bawiły. Aż się cała zgrzała. Ale bardzo jej się podobało. Widzę, że moje dziecko robi się coraz bardziej samodzielne i powiem szczerze, trochę mi głupio z tym :-) Więc wczoraj wieczorem byłam trochę padnięta. Dzisiaj niedziela jak co tydzień, najpierw kościół, a potem byliśmy u rodziców. Chciałam iść z Martynką do łabędzi, ale cały czas coś z nieba leciało. Teraz Martynka już śpi, zrobiła dzisiaj kupkę i trochę się rozbudziła i wymyślała, że ją boli szyjka, potem rączka i jeszcze główką ;-))) Ale jak się do nas przytuliła, to już się położyła i zasnęła. Maribelle, gratulacje ze zdanego egzaminu. A Mikuś bardzo ładnie napisał ;-)))) Szaga, Marchewka, co u Was? Spokojnej nocki....
szaga_26
2009-02-09
11:02:46
Email
Hej! Maribelle gratuluję egzaminów. Można powiedzieć że jesteś mamą na medal, godzisz obowiązki związane z byciem mamą z nauką :) Marchewka rozumiem to kiedy się przestraszyłaś jak Miki upadł. Ja mam teraz to na codzień. Bianka przynajmniej raz dziennie musi się przewrócić. Kilka razy nawet uderzyła główką o podłogę aż zadudniło. Pilnuję jej jak mogę, ale tego łobuziaka coraz mniej da się upilnować... Byłyśmy dzisiaj u lekarza, bo niunia zaczęła pokasływać, ale nic narazie tylko gardełko ma lekko zaczerwienione. Dostała syropek i maść do oczka, bo przy lewym oku ma od kilku dni takie małe krosteczki. Lekarz powiedział że to może być wirusowe zakażenie. U nas poza tym codziennie jedno wielkie szaleństwo :) moja córcia jest jak chłopak, a może nawet gorzej. Nie usiedzi nawet chwili. Dzisiaj w poczekalni tak szalała że każdy się dziwił że ona ma dopiero 7 miesięcy. Od krzesła do krzesła, bawiła się zabawkami. Tochę po podłodze raczkowała, chciała zrywać obrazki dzieci ze ściany :) teraz śpi, więc mam trochę czasu dla siebie. Dzisiaj nocka spokojna, spała całą noc, ale poprzedniej nocy miałam trochę roboty przy niej :) gdzieś koło drugiej zachciało jej się bawić. Dopiero jak wypiła 300 ml soczku zasnęła z wielkim trudnem. Ale tak ogólnie jest bardzo fajna teraz, cały czas chodzi i się śmieje, przytula się do każdego nawet zaczyna się słuchać jak jej mówię nie wolno :) Pozdrawiamy serdecznie
szaga_26
2009-02-09
11:03:43
Email
Hej! Maribelle gratuluję egzaminów. Można powiedzieć że jesteś mamą na medal, godzisz obowiązki związane z byciem mamą z nauką :) Marchewka rozumiem to kiedy się przestraszyłaś jak Miki upadł. Ja mam teraz to na codzień. Bianka przynajmniej raz dziennie musi się przewrócić. Kilka razy nawet uderzyła główką o podłogę aż zadudniło. Pilnuję jej jak mogę, ale tego łobuziaka coraz mniej da się upilnować... Byłyśmy dzisiaj u lekarza, bo niunia zaczęła pokasływać, ale nic narazie tylko gardełko ma lekko zaczerwienione. Dostała syropek i maść do oczka, bo przy lewym oku ma od kilku dni takie małe krosteczki. Lekarz powiedział że to może być wirusowe zakażenie. U nas poza tym codziennie jedno wielkie szaleństwo :) moja córcia jest jak chłopak, a może nawet gorzej. Nie usiedzi nawet chwili. Dzisiaj w poczekalni tak szalała że każdy się dziwił że ona ma dopiero 7 miesięcy. Od krzesła do krzesła, bawiła się zabawkami. Tochę po podłodze raczkowała, chciała zrywać obrazki dzieci ze ściany :) teraz śpi, więc mam trochę czasu dla siebie. Dzisiaj nocka spokojna, spała całą noc, ale poprzedniej nocy miałam trochę roboty przy niej :) gdzieś koło drugiej zachciało jej się bawić. Dopiero jak wypiła 300 ml soczku zasnęła z wielkim trudnem. Ale tak ogólnie jest bardzo fajna teraz, cały czas chodzi i się śmieje, przytula się do każdego nawet zaczyna się słuchać jak jej mówię nie wolno :) Pozdrawiamy serdecznie
szaga_26
2009-02-09
11:05:05
Email
mały brudasek :) Photobucket
szaga_26
2009-02-09
11:06:12
Email
Photobucket Photobucket
szaga_26
2009-02-09
11:08:47
Email
Photobucket
szaga_26
2009-02-09
14:23:31
Email
Aha i zapomniałam, Kaga Martynka jest przesłodka i zgadzam się też z tym że jest co dzień to śliczniejsza :)
marchewka79
2009-02-10
11:47:09
Email
Hej.No u mnie jak zwykle mąż blokuje komputer.Siedzi całymi dniami. Wczoraj zabrałam się za okna,mycie potem wieszanie firan i dzień zleciał.Maks oczywiście mi pomagał (-; miał swoją ścierkę i też mył okno tak więc praca trwała dwa razy dłużej niestety a powinno byc szybciej (-; Ogólnie to u nas wszystko w porządku.Maks łobuzuje jak zwykle.Ze spaniem tez bez większych zmian...Z sikaniem wczoraj miał znowu kryzys trzy razy pod rząd zlał się w majtki...Bianka jest śliczna (-: Maribelle to gratuluję zdanych egzaminów widzisz wszystko poszło dobrze (-: Z mojego małego chyba wyrośnie komputerowiec on już wie gdzie na klawiaturze jest shift,enter i spacja.Nie wiem skąd mu się to wzięło chyba mąż go uczył.Jak się go pytam o te guziki to zawsze prawidłowo pokazuje a jak wduszam kod na domofonie to on patrzy i mówi nie ma enter (-; Pozdrawiam
szaga_26
2009-02-11
09:49:27
Email
Hej! Marchewka mądry chłopczyk z tego Twojego Maksa :). U nas nocka dzisiaj ciężka. Bianka zasnęła przed 23, a o 23:30 obudziła się z takim okropnym płaczem. Musiałam dać jej viburcol, tak piszczała że nie dało się jej uspokoić. W końcu zasnęła mi na rękach, ale spała później nioespokojnie. Do 4 rano, bo znowu obudziła się z płaczem. Ponosiłam ją trochę i dałam herbatkę i jakoś zasnęła. Spała do 7. Wychodzi jej górna jedynka, już ją widać tylko jakoś się przebić nie może. Mam nadzieję że szybko pójdzie, bo nie mogę się patrzeć jak się biedulka męczy. A co tam u Was? Pozdrawiamy
kaga
2009-02-11
10:32:52
Email
Cześć! U nas wszystko w porządku, nocki ok, tylko coś się Martynce się poprzestawiało i budzi się przed 6 :-( Jeszcze jak jesteśmy w weekend w domu, to ją wezmę do łóżka, to trochę pośpi, ale jak wstajemy do pracy, to już po spaniu :-( Kupki w sumie na razie bez większych zmian :-( Próbujemy ją odzwyczaić od smoczka, w sumie nie używa go dużo, tylko do zaśnięcie w dzień, potem go wyciągamy, ale już jest duża o czas z tym skończyć. Powiedziałam jej, że dałam smoczek małej dzidzi, bo jej bardziej potrzebny, a dzidzia w zamian "dała" jej prezencik :-) Kupiłam jej fajnego pluszowego kotka, bo już kiedyś chciała. Zobaczymy co z tego będzie. Szaga, Bianka jest śliczniutka, bardzo słodka. A z tymi ząbkami, to się biedulka umęczy :-(( No a Maks, to mądry chłopiec, chyba jakiś umysł ścisły będzie, co? Pozdrawiam...
marchewka79
2009-02-11
21:12:52
Email
Hej.No mały przed chwilą zasnął.W nocy znowu zrobił sobie trzy godzinną przerwę ale to przez ojca bo nas obudził swoim chodzeniem po pokoju Dziś przesiedzieliśmy cały dzień w domu bo paskudna pogoda,najpierw padał deszcz potem deszcz ze śniegiem a na końcu śnieg.Kurde znowu mam jakiś kryzys nic mi się niechce (-; to chyba też przez to że moje relacje z mężem się nie poprawiły,a właściwie to się ciągle pogarszają,jakoś tak beznadziejnie się ten rok zaczął...No ale Maksymilian się dziś spisał zrobił kupkę na nocnik.Cały dzień robił podchody ale dopiero popołudniu się udało .Był bardzo zadowolony z siebie (-: No i nawet chyba ze dwa razy sam zawołał siku.Mam nadzieję ,że już teraz z ta nauką pójdzie do przodu.Pozdrawiam
szaga_26
2009-02-12
09:48:18
Email
Cześć! Dzisiaj Bianka ładnie spała. Zasnęła o 21 a obudziła się o 7:20. Nie płakała już :) chociaż byłam przygotowana na najgorsze. Marchewka rozumiem Ciebie, mi też z mężem ostatnio się nie układa, teraz jest kilka dni spokojniejszych, ale tydzień temu to nie było za ciekawie. Już byłam bliska decyzji o rozwodzie.... zobaczę jak będzie dalej. Jeśli będzie coraz gorzej to nie będę się wahać bo szkoda mi Bianki. Nie chcę żeby wychowywała się w chorej atmosferze. A tak wracając do niuni to jeśli mnie oczy nie mylą to wychodzą jej dwa ząbki na raz. Drugiego też widać tylko troszkę mniej. Może dlatego tak płakała :) Miłego dnia
marchewka79
2009-02-12
13:06:30
Email
Hej.Szaga tak może być że dwa ząbki naraz wychodzą,Maks też tak miał wychodziła mu jednocześnie jedynka i dwójka u góry.Poszłam dziś z Maksem na spacerek bo śnieg spadł więc miał dużą radochę ale byliśmy tylko pół godzinki bo troszkę pokasłuje a on to jest mały wariat i już po kilku minutach miał całe spodnie mokre (-; celowo się ciągle przewracał łobuziak mały.No ale z drugiej strony to si ę ciepło na sercu robi jak się widzi taką szczęśliwą buzię (-; W nocy jak zwykle była przerwa ,to dziecko jest nie do zdarcia.Oby szybko wiosna przyszła bo będzie można więcej czasu na powietrzu spędzać więc może jak się więcej wybiega to mu się spanie poprawi (-: Miłego dnia.Pozdrawiam
Maribelle
2009-02-12
18:05:35
Email
Cześć dziewczyny :) Bianeczka nam rośnie, coraz więcej ząbków, gratulacje ;) Kaga Miki ma smoka, ale takiego gałgana że nie wiem. Sam ogryzek taki wisi, nawet nie chciał lepszego. Zasypia tylko z nim, w dzień w ogóle nie potrzebuje go. A jak zaśnie to wypluje. Nie przeszkadza mi to, jak chce sobie z moniuchem zasypiać to narazie niech zasypia, w końcu cały się rozpadnie i sam go w kąt rzuci. O zęby sie nie martwię bo on go nie ssie bo nie może nawet, tylko trzyma w buńce. Marchewka a Maks to mały wariat, charakterek ma jak Miki ;) A Mikuś już woła siku. Pewnego ranka zobaczyłam że pieluszka po nocy sucha, wysadziłam go, a potem już sam wołał, nawet nie popuścił. :) I już ze dwa dni woła jak chce siku :) Tylko z kupą gorzej, bo nie chce robić na nocnik, ale na to może też czas przyjdzie powoli. Ważne że już łapie. U nas w sumie pogoda możliwa, wychodzimy codziennie, tak na godzinke. Wczoraj mąż się obronił, wreszcie ma tego mgr inż ;) Teraz szukamy pracy. A dziś byłam u mojej ginekolog. Rozmawiałyśmy co dalej z tą dysplazją robić. No i teraz załatwiła mi badanie u swojego znajomego, czeka się ze 2 mies ale mi zrobi od ręki, może nawet w poniedziałek już. Pod mikroskopem obejrzy, może pobierze wycinki do badania. No i zależnie od wyników - albo sama kontrola co pół roku, albo wycinanie tego fragmentu szyjki. Zobaczymy... Ech dziewczyny, kurcze a może to po prostu taki mały kryzys w waszych związkach? Podobno zawsze po jakimś czasie przychodzi ale i przechodzi i jest dobrze ;) Między mną a mężem jak narazie jest super, mam nadzieję, że tak będzie... Jest i pomocny i kochany. Także nie mam co narzekać. Wczoraj wybieraliśmy okna i drzwi do domu, niedługo robimy hydraulikę. Może powoli wszystko sie uda :) Pozdrawiamy Was ciepło!!! Buziaki! ;*

kaga
2009-02-13
18:22:02
Email
Cześć! U nas ok, ostatnie dwie nocki w porządku. Wczoraj co prawda obudziła się po 5, ale jeszcze zasnęła, a dzisiaj spała do 6:30. Ze smoczkiem poszło ładnie, taką mam przynajmniej nadzieję. Wczoraj i dzisiaj zasnęła ładnie, bez problemu i nie wołała smoczka. A wczoraj jak się w dzień obudziła z drzemki, to sobie i niani tłumaczyła, że cycusie noszą tylko małe dzieci ;-)) Ona w sumie dużo tego cycusia nie nosiła, ale już chciałam ją oduczyć i w sumie aż się dziwię, że tak łatwo poszło. Wczoraj była Aga z Olką, dziewczynki trochę się pobawiły, było jedno spięcie ;-) Bawiły się u Martynki w pokoju, my siedziałyśmy na kawie, a one sobie dyskutowały, śmiesznie ;-)) No, a z tymi facetami to tak czasem bywa, raz lepiej, raz gorzej., Na pewno jakoś się ułoży dziewczyny, zobaczycie. U nas ok, jedyne moje zastrzeżenie dotyczy ilości czasu spędzanego w pracy, no ale takie czasy :-( A tak poza tym, to też nie mam co narzekać. Mąż ładnie zajmuje się Martynką, jak tylko jest w domu nią ma problemu żeby z nią został i się nią zajął. Maribelle. to gratulacje dla męża! Powodzenia w szukaniu pracy. Zobaczysz, już niedługo zamieszkacie w pięknym, nowym domku ;-))) Pozdrawiamy z Martynką ;-)))
Maribelle
2009-02-15
14:10:37
Email
A ja dziś Mikiemu wyciągnęłam taki wielki brystol, farby, pędzelek, przykleiłam brystol do stołu i Miki malował ;) Cały był brudny, odbijał łapki, w ogóle tyle miał radości! Jak zrzucę fotki to wam pokażę. Z sikaniem super, woła, już w ogóle nie posika się w majtki. Tylko z kupą gorzej bo nie chce nawet na sedesie, kupiliśmy u deskę. Ja jutro idę do kliniki... Mam nadzieję, że się załapię jakoś. Co tam dziewczyny u Was? Tak tu teraz cicho! Buziaki!
marchewka79
2009-02-15
16:02:17
Email
Hej...No faktycznie ostatnio mniej zaglądamy na naszą stronkę...U nas z sikaniem nie najgorzej tyle,że Maks nie chce wołać i muszę pilnować no i właśnie jak ja się zagapię to niestety zdarza się że mały nasika w majtki ale to najwyżej raz dziennie za to od środy codziennie kupkę ładnie robi na nocnik tyle że też sam nie woła tylko jak widzę że już sobie szuka miejsca żeby się schować i dziwnie się zachowuję no to odrazu nasadzam.Po nocy tez pieluszka zawsze sucha,zresztą jak Maks sobie robi przerwy w spaniu to sam się wtedy porozbiera i wiem że trzeba na nocnik.Byliśmy dziś na długim spacerku pojechaliśmy nad rzekę karmić kaczki.Obok tez był staw i jakiś dziadek tam na łyżwach jeździł no jak Maks zobaczył,że tam jest lód to koniec nie mogliśmy go ściągnąć bo on ma frajdę jak się może poprzewracać (-; Maribelle to życzę wszystkiego dobrego a swoja droga to ja tez się troszkę rozglądam za praca tyle ,że w sumie narazie mogę maksymalnie na pół etatu no bo nie mam co z Maksem zrobić.Może się uda w tym roku do przedszkola go wysłać,muszę się w ogóle iść zorientować kiedy się składa wnioski z tego co pamiętam to chyba jakoś w marcu...No to miłego dnia (-:
Maribelle
2009-02-15
18:31:29
Email
U nas też jest staw i lód ale ja się bałam z Mikim na lód wchodzić. Chyba bym sobie nie pozwoliła - ja jak ja, ale z Mikim napewno nie... Właściwie przy brzegu pewnie nic by się nie stało ale ja mam jakieś takie dziwne lęki ;) A jeśli chodzi o przedszkole - właśnie ja chciałam też Mikunia zapisać od tych 3 latek. No ale to chyba od wrześnie dzieci zaczynają do przedszkola przychodzić, tak? A Miki skończy 3 lata pod koniec grudnia - więc można go od wrześnie już zawozić? I czy nie będzie za mały? Jakoś tak mi szkoda... :((( Ja nie wiem, chyba gorzej to przeżyję niż on ;((( Marchewka ja też bym z chęcią poszła gdzieś do pracy, ale najpierw mąż musi gdzieś się załapać. A ja chyba studia dokończę i dopiero. A studia już przepołowione ;)))
marchewka79
2009-02-15
20:31:44
Email
Tak Maribelle przedszkole od września jest ale jak są miejsca wolne to przyjmują dzieci które w tym czasie jeszcze nie ukończyły trzech lat u nas w przedszkolu liczy się rocznik ale wiem że,chętnych dużo więc tez mam obawy czy się dostanie..W sumie mi tez trochę szkoda ale sytuacja mnie poniekąd zmusza do tego,i w tym miejscu znowu bym musiała na mojego męża ponarzekać ale nie będę tego robić (-: Mój mis dziś w dzień nie spał ale jakoś nie śpieszy mu się do łózka rozszalał sie teraz i biega ciągle z gołą pupą.Co go ubiorę to on się rozbiera (-:
marchewka79
2009-02-15
20:34:31
Email
a to z naszej dzisiejszej wyprawy Photobucket
marchewka79
2009-02-15
20:36:54
Email
chyba cos źle wkleiłam spróbuję jeszcze raz Photobucket
marchewka79
2009-02-15
20:41:50
Email
do trzech razy sztuka (-; Photobucket
marchewka79
2009-02-15
20:46:06
Email
mała małpka Photobucket
kaga
2009-02-15
21:24:40
Email
Cześć! Martynka zasypia, ale coś jej to wolno idzie, bo cały czas sobie coś gada i śpiewa ;-)) Zrobiła już kupkę, przebrałam ją, a teraz coś niespieszno do spania ;-) Mam nadzieję, że zaraz zaśnie. Wczoraj do południa siedzieliśmy w domu, a po południu pojechaliśmy do moich rodziców, robili taką kolację, było jeszcze wujostwo. Martynka bardzo ich lubi i zaczepiała ich. A tak poza tym, to naprawdę była grzeczna i kochana. Posiedzieliśmy aż do 21, więc jak na Marynkę to późno. Jak wróciliśmy, to już tylko umyłam jej zęby i padła. Dzisiaj oczywiście już o 6 pobudka, ale wzięłam ją do nas do łóżka, to pospała jeszcze ponad godzinkę. Ale tak się wierciła, że ja już miałam po spaniu ;-)) Mąż za to spał w najlepsze. Dzisiaj jak zwykle, byliśmy w kościele, a potem wu rodziców. Martynka nie chciała spać, ale jakoś zasnęła. Chciałam z nią iść do łabędzi z chlebem, ale jak Martynka spała, to tak zaczął padać śnieg, że szok. Więc w końcu nie poszliśmy. Z kupką u nas w sumie bez większych zmian, Martynka cały czas się wstrzymuje, ale robi częściej, bo co dwa dni. Dzisiaj nawet dwa razy, bo jak spała w dzień, no i teraz wieczorem. U nas z przedszkolem podobnie, teoretycznie przyjmują dzieci, które nie mają ukończone 3 lat, jeśli są samodzielne. Ale jak jest dużo dzieci, to te które mają ukończone 3 lata. Ale ja nie będę w tym roku próbowała, jeszcze Martynka posiedzi z nianią. Maribelle, powodzenia na badaniach :-) Szaga, co u Was? Jak Bianka? Spokojnej nocki..... (U Martynki cicho, więc zasnęła ;-)))) )
kaga
2009-02-17
09:09:03
Email
Cześć! U nas nocka ok, pobudka o 6:15, ale wczoraj w miarę szybko zasnęła. Chyba za wcześnie ją położyłam, bo oczywiście wymyślała trochę, ale jakoś zasnęła :-) Wczoraj po pracy pojechałyśmy z Martynką i z moją siostrą do łabędzi, bo wczoraj fajna pogoda była u nas. Przygotowałam całą reklamówkę chleba i oczywiście zapomniałam jej zabrać ;-) Ale jakaś kobieta zlitowała się nad Martynką i dała jej trochę, żeby mogła porzucać ;-) Była zachwycona, bardzo jej się podobało. A buzia jej się nie zamykała, cały czas się o coś pytała ;-))) A gdzie łabędzie mają nóżki, a gdzie mają rączki, a co one jedzą...... ;-))) Ciekawa jest wszystkiego :-) Poza tym wczoraj była zadowolona, bo ciocia jeszcze trochę do nas przyszła i się z nią pobawiła. Dzisiaj u nas prószy fajnie śnieżek od rana, pewnie trochę go napada. Może w końcu będzie można zrobić bałwanka, bo Martynka jak tylko zobaczyła, że jest śnieg, to zaraz mówiła, że będzie robiła bałwanka ;-)) A co u Was słychać? Miłego dnia..
marchewka79
2009-02-18
08:10:40
Email
Hej...Maks niestety nie a mi ulepić bałwana co zrobię troszkę większą kulkę to odrazu ją rozdeptuje (-;Wczoraj nie byliśmy na spacerku bo owszem do południa było słonecznie ale jak mały wstał popołudniu to zaczął padać dość mocno śnieg no i nici ze spaceru.Dzisiaj od rana też prószy ale tak delikatnie.Wstaliśmy już o 6.20 wczoraj zresztą tez tak.Miałam jechać z małym na kontrolę z tym siusiakiem ale jakoś dziś mi się niechce.Widzę,że po tej maści mu się poprawiło więc chyba nie będzie potrzebny zabieg.Maribelle i co tam u Ciebie?Szaga a Ty gdzie zniknęłaś?Pozdrawiamy i miłego dnia
kaga
2009-02-19
15:19:40
Email
Cześć! No ale u nas cisza. U nas w porządku. Wczoraj miałam urlop, byłam z mamą i siostrą w Toruniu, mama była u lekarza na kontroli i trochę sobie pochodziłyśmy po sklepach. Trzeba pomału Martynce garderobę pouzupełniać, bo wyrasta z niektórych rzeczy ;-) Nocki u nas w porządku, dzisiaj tylko coś przez sen mówiła, więc do niej wstałam, chyba coś jej się śniło. Tylko pobudki wcześniej, bo już po 6, niestety ;-(( Martynka już sama idzie do łazienki, zdejmuje spodnie i majteczki i sobie ładnie sika do nocniczka. Tylko mówię, jej żeby mnie wołała jak skończy, bo sama wiadomo nie wytrze się dobrze. Moja duża dziewczynka. A już taka mądrala z niej, że szok, jak tylko się obudzi, to już nadaje ;-))) Dzisiaj jedziemy do Olki, już dawno u niej nie byłyśmy, bo najpierw choroby, potem mieli jakiś remont, no i w końcu możemy jechać. Olka też dostała jakąś kuchnie na Święta, więc pewnie Martynka będzie zadowolona, bo ona bardzo lubi się tą kuchnią bawić. Co u Was? Szaga, gdzie się podziałaś, jak Bianka? Miłego dnia, pozdrowienia...
marchewka79
2009-02-20
13:34:13
Email
hej.U nas spadło dużo śniegu wiec byliśmy dziś bałwana lepić.Tyle że Maks właściwie nie pozwolił nawet jednej kulki porządnej zrobić bo co rusz mi rozdeptywał (-: Cały mokry był ale do domu nie chciał wracać...Ostatnio jego ulubionym zajęciem jest oglądanie albumów ze swoimi zdjęciami,a jak ogląda film z sobą w roli głównej to ma taki ubaw i oczywiście co chwile komentuje np. na filmie było że wkładał paluchy w gniazdka z prądem to jak to zobaczył to odrazu robił sobie ty,ty i mówił nie, nie ,nie (-: Śmiesznie o wygląda.Pozdrawiam
Maribelle
2009-02-20
19:40:05
Email
hehe, a widzisz Marchewka jak dziecko mądrzeje, kiedyś pchał paluchy a teraz sam siebie za to gani ;) My też szalejemy na dworze, sanki, bałwanki i wywrotki. Byliśmy dziś w lesie, suuuper pogoda jest, bo nie ma wiatru tylko lekki mrozik. Dziś pacnął buźką prosto w śnieg ;D A jak się przewróci to nie wstaje tylko nieruchomo czeka aż go podniosę. A odnośnie przedszkola - Mimiś pójdzie w przyszłym roku, w tym posiedzi jeszcze w domu, póki studiuję ;) Teraz właśnie ogląda Teletubisie i klocki układa, a właściwie rozwala. Pozdrawiamy!
Maribelle
2009-02-20
19:42:04
Email
Marchewka a fotki śliczne! Fajnie mieć męża który umie robić ładne zdjęcia :)
Maribelle
2009-02-20
21:21:55
Email
Kaga tak sobie myśle... Martysia jest zupełnym przeciwieństwem Mikunia. Zupełnym!!! Strasznie mnie ciekawi jak to jest mieć takie spokojne i ułożone dziecko. Takie "duże-małe" dziecko. Dla mnie to fenomen. Dzień z Mikim to jak cyrk na kółkach z piecioma karuzelami. Ciągle coś! Nieustannie coś się dzieje, czasem jest spokojniej, zdarza się. Ale zwykle jest krzyk, pisk, bieganie po calutkim domu, czesem kogoś kopnie, ciągnie ciotkę za włosy, mnie nie bije, mojej mamy też nie jakoś. Trzeba uważać żeby luster ze ścian nie zwalił, żeby na regał nie wlazł, na stół... Co znajdzie to popsuje, rozkręci, złamie, wyrwie. Ubrać go - masakra. Groźba, prośba - nie i koniec. Po jakimś czasie dopiero, po kilku podejściach jakoś sie uda. Wszystko wyleje, rozsypie. Czasem robi coś totalnie na złość - specjalnie. Włoży sobie coś do buzi i ucieka, dławi się, ale zaraz zrobi tak znowu. Czasem da mu sie coś wytłumaczyć, ale zwykle gdy czegoś chce, a ja mu nie pozwolę to jest histeria. Cały dzień to wariatkowo - naprawde! Owszem, jest kochany i słodki - powie że kocha, lubi się poprzytulać, czasem sie ładnie pobawi, lubi książeczki... Ale przy tym ma okropnie łobuzerski charakterek. :)
marchewka79
2009-02-20
21:45:03
Email
No Maribelle to prawie tak samo jak Maks (-:Dziecka nie da się na sekundę z oka spuścić bo inaczej to odrazu coś zmaluje.A zabawek to nie wiele pozostało takich,które by były w całym komplecie(-; W samochodach kółek brakuje,wszystko połamane.No ale co zrobić tak już mają te nasze chłopaki (-;
szaga_26
2009-02-21
11:12:46
Email
Cześć! Już jestem. Mieliśmy problemy z połączeniem internetowy. A mąż wyjechał na tydzień w delegację i nie było komu naprawić. Dopiero wczoraj w nocy wrócił. Maribelle i Marchewka chłopcy zazwyczaj są mniej grzeczni niż dziewczynki. Jak dotąd spotkałam się tylko z jednym przypadkiem dziewczynki która jest wyjątkiem od reguły i rozrabia. Jest to moja kochana córeczka. Normalnie zachowuje się jak Miki czy Maks tylko w młodszym wydaniu :) Nawet poodkurzać spokojnie nie mogę bo wdrapuje się na odkurzacz i albo go wyłącza albo chowa mi kabel. Jak zobaczy tylko gdzieś szafkę otwartą to wszystko wyciąga. Zresztą już nauczyła się sama otwierać niektóre szafki. Przy kąpaniu mam zachlapaną całą łazienkę tak uwielbia pluskać się w wodzie. Pies to już chyba połowy sierści nie ma grzbiecie i pysku. Ostatnio spodobało jej się ciągnięcie za kable. Albo bierze je do buzi albo ciągnie tak mocno że aż wtyczka wychodzi z gniazdka. Chyba elektryk mi rośnie. Wczoraj udało jej się stłuc szklankęi zrzucić zupę na podłogę :) upilnowanie jej graniczy wręcz zz cudem. Oczy trzeba mieć dookoła głowy. Właśnie się obudziła i przeszkadza mi w pisaniu. Ciągnie mnie za ręce :) Tak się nauczyła chodzić trzymając się mebli że spokojnie przechodzi z pokoju do kuchni. Jak nie daje rady na nogach to zasuwa na czterech. Przedwczoraj wyszła jej górna prawa górna jedynka, lewą też już widać. Ostatnie trzy noce budziła się na godzinkę, ale tej nocy spała już ładnie. Może dlatego że do nocnego mleka wsypałam jej 2 łyżeczki kaszy mannej i zagotowałam. Może poprostu się nie najadała na noc. Właśnie ściągnęła mi wszystko z ławy, razem z obrusem :) aż się czasami boję co z niej wyrośnie.... Przecież ona ma dopiero 8 miesięcy, a właściwie skończy jutro. Potrafi juz sama jeść jabłko, gryzie dolnymi ząbkami. Bułkę też, wczoraj wsunęła pół bułki, gryzła sobie ząbkami i mamlała pomału. Chociaż chwila spokoju była, a co mnie najbardziej dziwi to wcale się nie krztusi, jak nie daje rady z pogryzieniem to poprostu wypluwa. Teściowa się śmieje że chyba pamięta jedzenie z poprzedniego wcielenia :) kończę już bo ta mała rozrabiaka właśnie próbuje złapać kabelek od laptopa :) Pozdrawiamy serdecznie i życzymy miłego dnia
marchewka79
2009-02-21
13:46:41
Email
Hej...No Szaga to niezła z Bianki rozrabiara,w takim razie myślę,że Maks i Miki przyjmą ją do swojego klubu (-; A tak poważnie to wyobrażacie sobie opiekę nad taką trójką,z jednym człowiek nie daje rady.Mieszkanie pewnie by wyglądało jak po przejściu tornado o stratach nie wspomnę (-; Maks np.lubi tłuc naczynia.Niechce za bardzo już pić z kubka niekapka tylko ze szklanki i oczywiście sam ale jak skończy to rzuca szklanką.Jedną już mi stłukł a drugą zdążyłam w locie złapać (-: A jak mu mówię żeby coś zaniósł do zlewu albo do kosza na pranie to wszystko zawsze ląduje w koszu ale na śmieci (-; Pozdrawiam
kaga
2009-02-22
20:38:46
Email
Cześć! Martynka zasypia, właściwie to chyba już zasnęła, bo jest cicho ;-) Byliśmy w weekend u teściów, więc Martynka z kochanym dziadkiem się wyszalała ;-) Mój teść jest po prostu w niej zakochany, pozwala jej na wszystko, a jej w to graj ;-) Na całe szczęście mamusia czuwa, żeby oboje z dziadkiem nie przesadzili. Tylko nocka coś nie była za fajna, bo się jakoś budziła często, więc się trochę nie wyspałam, ale rano tatuś wziął Martynkę na dół i dziadek się z nią bawił, a my trochę pospaliśmy. Wczoraj trochę na dwór poszliśmy, bo była w miarę fajna pogoda, było słonecznie. A dzisiaj koszmar, od rana śnieg (bo u nas prawie śniegu nie było) i strasznie wiało. Okropnie się wracało, jechaliśmy z 60 km / godz. Ok mamusie, chyba troszkę przesadzacie z tymi Waszymi maluchami, na pewno nie jest tak źle. Albo mi się taki egzemplarz trafił ;-) Mam nadzieję, że jej się później nie zmieni i że nie będzie później nadrabiała. Czasem wystarczy jak na nią spojrzę, a ona wie, że czegoś nie może. A jak chce coś wziąć, to zawsze najpierw na mnie spojrzy, czy pozwalam. A jeśli chodzi o zabawki, to muszę Wam powiedzieć, że właściwie, to nie mamy żadnej zabawki zepsutej od początku. No, ale oczywiście to tylko małe dziecko, więc swoje też ma za uszami. Ale generalnie jest kochana. Szaga, Bianka jest niezła, z tego co piszesz. Energiczna dziewczynka ;-)) Chociaż Martynka też na chwilkę nie usiądzie, ciągle w ruchu. Ja naprawdę nie wiem, skąd te maluszki biorą siły ;-)) A jutro znowu do pracy :-(( Pozdrowienia i spokojnej nocki...
marchewka79
2009-02-23
14:58:28
Email
Hej. No Kaga u nas wczoraj też taka pogoda była,cały dzień śnieg sypał i wiało a wieczorem deszcz zaczął padać.W sobotę byliśmy nad rzeką karmić kaczki a potem poszliśmy na górki na sanki.Nie wiem kto miał większą radochę Maks czy mama (-: Dziś rano mały zrobił pobudkę już po 5 rano a teraz śpi od 3 godzin muszę go iść zaraz wybudzić.No i żebym nie zapeszyła ale od dwóch dni Maks zaczął wołać sam że chce siku a wczoraj też zawołał jak chciał kupę,mam nadzieję że już mu tak zostanie (-: Pozdrawiamy
szaga_26
2009-02-23
15:52:06
Email
Hej! Kaga naprawdę masz szczęście że Martynka jest spokojna :) chociaż powiem szczerze że ja nie narzekam. Bynajmniej wiadomo że dziecko jest w domu :) i się nie nudzę. Dzisiaj np. moje kochane dziecko wymyśliło sobie nową zabawę, obgryzanie dywanu w pokoju :) jak ją odciągnę z jednej strony to idzie z drugiej gryźć. A jak robiłam obiad w kuchni to próbowała się dobrać do psiej miski :) chyba jej się "chrupki" spodobały i pomyliła je z tymi które lubi jeść na sucho (czekoladowe muszelki) :) w samą porę zauważyłam. U nas pogoda jako taka. Pada czasem śnieg, ale narazie boję się wychodzić z Bianką bo ma jeszcze katarek. Niestety ale chyba czeka nas wizyta u lekarza, bo niuni coś się cały czas robi koło prawego oka. Takie małe krosteczki w kąciku... Byłam już z tym u lekarza, ale nie było naszego pediatry więc poszłam do innego.... nawet nie przeprowadził wywiadu tylko dał mi leki na dwie różne choroby. Na uczulenie i na opryszczkę. Ja nie jestem lekarzem ale mi to na opryszczkę nie wygląda, no ale... W każdym bądź razie ani jeden lek ani drugi nie pomógł. Bianki pediatra wrócił już ze zwolnienia więc może jutro się wybierzemy. Nocka dzisiaj prawie przespana, niunia po 4 się obudziła, dałam jej pić. Poprzewracała się trochę w łóżeczku i w końcu zasnęła, ale nie na długo, bo o 6 już wstała. Ale tak ogólnie to nie jest źle. Ostatnio zasypia między 21 a 22 i śpi do 6-7 rano. W ciągu dnia ma regularne 2 drzemki. Marchewka gratuluję, Maks szybko robi postępy :) też bym już tak chciała, a tymczasem nie pozostaje mi nic innego jak Wam zazdrościć. Martynka też nieźle sobie radzi, wie co jej wolno a czego nie :) kiedy u nas tak będzie :) pozdrawiamy
kaga
2009-02-24
14:04:01
Email
Cześć! U nas dzisiaj nocka w porządku, Martynka obudziła się i znowu chciała siku, więc musiałam przynieść nocnik, wysikała się i spała dalej. Dzisiaj pospała ładnie, bo prawie do 7. Wczoraj siedziałyśmy w domu, wieczorem wpadła na chwilkę kuzynka, więc Martynka zaraz ją do rysowania zaciągnęła i się fajnie bawiła. Znajoma kupiła mi w Ikei taki podest dla dzieci do łazienki, żeby można ładnie rączki umyć, albo usiąść na ubikację. Wczoraj więc robiła siku tylko do ubikacji i to sama sobie ten podest przystawia, zdejmuje spodnie i majteczki i się fajnie gramoli na ubikację. Potem sama z niej schodzi. Mówię Wam, fajnie to wygląda ;-) Dzisiaj się wybieram do mojej mamy po pracy, więc trochę sobie posiedzimy. Szaga, moja Martynka wcale nie jest taka spokojna, ona nie usiądzie na chwilę, jest bardzo żywa. Tylko przy tym wydaje mi się, że jest w miarę posłuszna. Co u Was nowego? Miłego dnia..
marchewka79
2009-02-24
14:30:11
Email
Hej.No Kaga ,Maks też w nocy jak się budzi to się sam rozbiera i chce siku na nocnik,ma pieluchę ale nie chce w nią robić no ale to dobrze.Jak tak dalej pójdzie to już nie kupie nowej paczki pieluch,założę ceratę pod prześcieradło w razie jak by mu się jednak zdarzyło posiusiać i już.Prześcieradło można wyprać,mam kilka na zmianę więc nie ma tragedii.Kupę też woła na nocnik i oby się mu już nie zmieniło (-: Szaga rozbawiłaś mnie historią z obgryzaniem dywanu (-; Miłego dnia
szaga_26
2009-02-25
11:54:45
Email
Hej! Właśnie wróciłyśmy z Bianką od lekarza, przpisał jej maść do oczka. Mam nadzieję że tym razem pomoże. Wczoraj Bianka strasznie płakała przed snem, nie mogliśmy jej uspokoić. A spała na siedziąco :) aż teściowa przyszła zobaczyć co się dzieje. Normalnie jak by ktoś zarzynał moje dziecko... druga jedynka jej wychodzi. Ale jak zasnęła w końcu to spała do 5 rano, ułożyłam ją na pleckach i przykryłam. Zaraz zasnęła i spała do 6:30. Teraz leży na kołderce i ogląda teledyski więc mam chwilę spokoju. Jak narazie dzisiaj jest w miarę spokojna, ale do końca dnia jeszcze daleko więc nie ma co jej chwalić :) A co tam u Was? Maribelle jak Miki? Pozdrawiamy
kaga
2009-02-25
15:01:51
Email
Cześć! U nas ok. Wczoraj pojechałyśmy do mojej mamy, posiedziałyśmy do wieczora i tak nam zleciał dzień. Martynka na szczęście zasnęła w dzień, więc była grzeczna. Jeszcze wieczorem pobawiła się troszkę z tatusiem i poszła spać. Nocka w miarę, ale budziła się zrobić siku, ok. 22 i potem przed 2. Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej muszę wstawać w nocy :-(( Oczywiście żartuje, wytrzymam, choć oczywiście bardziej podoba mi się spać całą nockę ;-))) Dzisiaj obudziła się po 6. U nas pogoda dzisiaj brzydka, cały czas coś leci z nieba. Okropnie. Pewnie też posiedzimy w domu, do kościoła pewnie nie pójdę, bo nie mam co zrobić z Martynką, a jej dzisiaj nie chcę brać, bo na pewno będzie dużo ludzi i będzie pewnie długo. Szaga, biedna Bianka, ale te ząbki jej dokuczają :-( I jak resztę dnia, była grzeczna ? ;-)) Marchewka, jak nocka? Maribelle, co i Mikusia? Pozdrawiamy..
kaga
2009-02-25
15:21:18
Email
Martynka:

kaga
2009-02-25
15:21:30
Email
:-)

kaga
2009-02-25
15:21:46
Email
:-)

kaga
2009-02-25
15:22:04
Email
:-)

Maribelle
2009-02-25
22:53:05
Email
Hej. U nas ostatnio juz dobrze, ale ostatnio Mikuś chyba podziębił pęcherz. W niedziele rano zaczął płakać przy siusianiu i pokazywał ze go siusiaczek boli. My pojechaliśmy do kościoła a mama moja została z nim i mówiła że ciągle chciał siku i robił po kropelce. W końcu nie zdążył i nasikał w majteczki. Dlatego ze dwa dni biegał w pampersie bo często siusiał. Nie wiem, moze gdzieś usiadł na płytkach na korytarzu albo bez ciapków biegał za dużo, bo cały czas zdejmuje. Ale juz jest OK. Dziś w nocy obudził się po północy i strasznie zaczął płakać, mówił, że boli go brzuch. Nie miałam pojęcia co jest, a on też nie wiedział co ze sobą zrobić. Płakał okropnie. W końcu zwrócił, dałam mu czopka przeciwbólowego i jakoś się uspokoił. I rano nic mu nie było, zachowywał sie normalnie. Myśle, ze zaszkodziła mu mandarynka, bo jadł w dzień. Zjadł ze 3, moze za dużo a moze jakaś nieświeża była, więcej w tym sklepie owoców nie kupię... Poza tym spokojnie. Tatuś zrobił dziś Mikusiowi iglo i bałwana wielkiego :) Ale zaraz musieliśmy wrócić do domu bo Miki zrobił kupę. Nie chce kupy robic na sedes ani na nocnik. Ale przynajmniej woła jak czuje że chce, to mu pieluchę włożę i już :) Bo tak to w majtki robił... Mam nadzieję, ze jakoś się nauczy. Wykańcza mnie tylko ten ciągły jego ryk i histeria gdy czegokolwiek mu zabronię... No gratulacje dla Maksa, trudna sztuka juz opanowana :) Kaga Martysia śliczniutka, kurcze ja to zawsze choruję na kucyki, kucyczki, warkoczyki... Ja zawsze miałam długie włosy i gdybym miała córeczke to też by miała długie :) I śliczne fryzurki bym jej robiła, hihi ;) Szaga, Bianka z tego co piszesz to też niezły łobuziak. Miki też taki byl i do tej pory jest. Ech te zęby, musicie przetrzymać, niestety tak to jest... Pozdrawiamy ciepło!
Maribelle
2009-02-25
23:05:27
Email
Artysta :))) Photobucket
Maribelle
2009-02-25
23:05:53
Email
Photobucket
Maribelle
2009-02-25
23:06:13
Email
Photobucket
Maribelle
2009-02-25
23:06:48
Email
Photobucket
Maribelle
2009-02-25
23:07:15
Email
Zima :) Photobucket
szaga_26
2009-02-26
07:16:14
Email
Hej! Kaga Martynka jest śliczna :) oj będzie kiedyś łamać serca ;) Maribelle a Miki czyżby miał zdolności plastyczne :)? Fajniutkie te Wasze dzieciaczki. U nas wczoraj było nawet spokojnie, do wieczora jakby dziecka w domu nie było. Za to gdzieś koło 18 zaczęła znowu płakać. Myślę że to ten nieszczęsny ząbek.. za jakieś pół godziny się uspokoiła i później już była grzeczna. Ładnie zasnęła i spała do 2:30. I znowu płacz. Dałam jej herbatkę i spała dalej do 6:30. Teraz już rozrabia ostro ;) ciekawe co dzisiaj wymyśli. Miłego dnia
kaga
2009-02-26
18:11:51
Email
Cześć! U nas nocka w miarę. Martynka budziła się dwa razy, raz coś krzyczała, drugi raz chciała zrobić siku. Obudziła się już po 6 :-( Wczoraj siedziałyśmy w domu, zresztą dzisiaj też siedzimy same :-( Nie lubię tak sama siedzieć, wolę jak jest więcej ludzi. A mąż jak zwykle wróci wieczorem :-( Martynka chodzi i mówi o kupce. Próbuję ją już przekupić, ale chyba nic z tego :-( Kiedy to się skończy? No Maribelle, widzę, że Mikuś niezły artysta jest, pewnie miał niezły ubaw z tego malowania. Ja już też się zastanawiałam na farbkami, ale trochę się boję co z tego wyjdzie ;-))) Ale na pewno by się Martynce podobało. Miłego wieczorka... Pozdrowienia...
marchewka79
2009-02-26
19:38:06
Email
Hej...No super zdjęcia,jakie Martynka ma już ładne kucyki (-; Maribelle ja podłapałam pomysł od Ciebie i też kilka dni temu Maksowi dałam farby i pędzelek ale jego najbardziej interesowała woda wylała ją na kartkę i wodą malował (-; Woli bardziej pisaki.Ja się trochę przeziębiłam,znowu mi zatoki dokuczają więc nie wychodzę z małym.Wczoraj go tata zabrał na spacer a dzisiaj u nas deszcz co chwilę kropił wiec siedział w domu.
szaga_26
2009-02-28
10:07:06
Email
Hej! U nas dzisiaj nocka z pobudką. Niunia zrobiła sobie przerwę tak koło 2 i ze dwie godziny nie spała, w tym godzinę kołysałam ją na rękach :) i spała niestety tylko do 6 :) ząbek jeszcze nie wyszedł, więc dalej ją męczy. Nawet nie da sobie posmarować żelem, jak widzi że idę z tubką to zaczyna płakać ucieka, a jak już ją złapię to odpycha mi ręce..... poprostu muszę na siłę.... innej opcji niestety nie ma. Jak nie posmaruję jej dziąsełek to jeszcze gorzej płacze. Na szczęście nie ma tak cały dzień. Wczoraj bolało ją dwa razy. Jakoś tym razem ciężko idzie.... teraz śpi. A jak wstanie to idziemy do mojego ojca na imieniny. Tam jest roczne dziecko, zobaczymy jak Bianka zareaguje na Maćka..... Mam nadzieję że będzie grzeczna. Boję się tylko trochę jechać bo u nas sypie śnieg tak bardzo że nic przez okno nie widać. A mąż wolałby zostawić samochód w domu. Chyba jestem trochę przewrażliwiona :) A jak tam u Was nocki? POZDRAWIAMY
marchewka79
2009-02-28
13:29:05
Email
Hej.O Szaga a u nas już po sniegu dziś świeci słoneczko i trochę wieje.Byłam z Maksymilianem na spacerku i potem pojechaliśmy na zakupy a teraz też mały śpi.Jak wstanie i się w miarę wyrobimy to jeszcze raz z nim wyjdę.Nocki u nas bez większych zmian,zdarza się że prześpi całą ale wtedy jest wczesne wstawanie bo już między 5.20 a 6 no i do tego późno zasypia ostatnio po 22.No ale myślę że jak już dłużej będziemy na spacerku i mały się bardziej zmęczy to będzie lepiej (trzeba się jakoś pocieszać) (-; Kupkę i siusiu nadal ładnie do nocniczka robi.No i co raz więcej wyrazów powtarza.Miłego weekendu.Pozdrawiam
kaga
2009-02-28
15:54:11
Email
Cześć! Moja Martynka też śpi, już z dwie i pół godziny. Chyba miała braki snu i teraz nadrabia. W nocy budziła się dwa razy, żeby zrobić siku, na szczęście zasypiała szybko. Ale pobudka niestety już przed 6, wzięłam ja do nas, bo myślałam, że zaśnie, ale troszkę kimnęła, a potem tylko się wierciła ;-( U nas pogoda też ładna, świeci słońce i po śniegu już nie ma śladu. Mąż był z Martynką na spacerze, a ja oczywiście sprzątałam. Jak Martyna się obudzi jedziemy do moich rodziców, a potem do znajomych na kawkę. Brawo dla Maksa za siusianie do nocniczka :-) A Bianka biedulka się męczy, jeszcze trochę i się skończy :-) Maribelle, co u Was? Miłej soboty...
szaga_26
2009-03-02
08:04:45
Email
Hej! Marchewka, gratulacje dlaa Maksa za nocniczek :) więc wreszcie się udało :) U nas dalej kiepsko. Biance jeszcze ten ząbek nie wyszedł, trochę się niepokoję bo ma bardzo spuchnięte dziąsełko. Pół nocy dzisiaj nie spałam. Musiałam ją na rękach kołysać cały czas. Jak ją odkładałam do łóżeczka to zaraz się budziła z płaczem...... Nasza sobotnia wizyta nie wypadła tak dobrze jak myślałam. Tym razem to nie wina Bianki, Maciek ( ma rok i 2 miesiące) cały czas biegał za bIanką i chciał ją bić, próbował ją ciągnąć za włosy, wkładał jej palce do oczu, zabierał zabawki i jedzenie z buzi... Myślałam że zwariuję. Musiałam cały czas dziecka pilnować, próbował ją popchnąć... Bianka na szczęście była grzeczna, tylko każdy się dziwił jak widział co ten mały brzdąc potrafi już zrobić :) U nas przestał sypać śnieg, ale za to jest mroźno, więc zima jeszcze nie odpuszcza. A co tam u Was? Miłego poniedziałku :)
marchewka79
2009-03-02
18:15:24
Email
Cześć.U nas bez większych zmian.Weekend szybko minął.W niedzielę pojechaliśmy znowu nad rzekę z chlebem dla kaczek.Maksowi się bardzo spodobało karmienie ptaszków.A tak w ogóle to byłam dziś na rozmowie o pracę w hurtowni kwiatów.To była taka wstępna rozmowa.W przyszłym tygodniu maja się odezwać co dalej.Zobaczymy czy coś z tego wyjdzie.Miłego wieczoru
kaga
2009-03-03
08:06:45
Email
Cześć! U nas ok. Nocki niestety z pobudkami, głownie na siku, ale zdarzają się tez inne. Dzisiaj ok. 2 Martynka zaczęła bardzo płakać i wołała tatusia i mąż musiał do niej iść. Potem jeszcze raz siku, a o 5 się znowu obudziła, ale już wzięłam ją do nas i spała prawie do 7. W sumie trochę niewyspana jestem. My też w niedzielę byliśmy z chlebkiem u łabędzi, Martynce bardzo się podobało. Była super pogoda, słoneczko świeciło, super spacer. Jak wracaliśmy, to rozmawialiśmy z mężem i ja coś mówię, że mała ta działka, a Martynka mówi: mamusiu nie mała, duża jest, głupoty gadasz ;-))) Trochę się z niej uśmialiśmy. Już ma czasem takie teksty, że szok. Wczoraj jak wychodziła z panią na spacer, jak wyszły z bloku to Martynka mówi: jaki piękny dzionek ;-))) A jej ulubione słowo teraz to : czemu. Już naprawdę nie wiem co jej odpowiadać. Dzisiaj już pogoda paskudna, pada deszcz już od nocy :-(( Po południu jedziemy do Olki, ma też przyjechać Michaś. Więc maluszki się pobawią. Marchewka, trzymam kciuki za pracę. A co z Maksem, jak pójdziesz do pracy? Maribelle, co u Was? Miłego dnia....
marchewka79
2009-03-03
22:14:15
Email
Hej...Kaga Maksem się mąż będzie musiał zajmować.Cóż niechce sobie znaleźć stałej pracy to ktoś z nas musi mieć chodzi przede wszystkim o ubezpieczenie.Byłam zarejestrowana na bezrobotnym ale to właśnie oni mnie skierowali.Mój mąż jest tak zwanym wolnym strzelcem czyli jak coś się trafi związanego ze zdjęciami to robi wtedy najczęściej to jet na umowę o dzieło ale teraz zimą to jet zastój.No a pozatym jak już pisałam ostatnio ciężko nam jest się dogadać więc się muszę trochę usamodzielnić...Zresztą mój mąż uważa ,że jak kobieta wychowuje dziecko to nic nie robi więc będzie się mógł przekonać jak to jest.Może w końcu trochę spokornieje...U nas dziś z rana trochę padało ale potem się zrobiło nawet ładnie.Maks zrobił znowu przed 6 rano pobudkę a w dzień przespał trzy godziny...No to z Martynki niezła mądrala (-; Pozdrawiam
Maribelle
2009-03-04
13:45:08
Email
Cześć dziewczyny! Noo Marchewka to ja też trzymam kciuki. Ta praca i Tobie zrobi dobrze i mężowi, niech się facet przekona jak to jest z dzieckiem siedzieć. ;) Kaga, Martysia to mądrala, naprawdę :) Miki mówi już coraz ładniej, codziennie nowe słowa, no bardzo się rozgadał ostatnimi czasy. Acha, chyba Wam nie pisałam, że Miki musiał brać antybiotyk niestety. Analiza moczu wyszła bardzo źle, pani doktor powiedziała że moze to być początek odmiedniczkowego zapalenia nerek. Kurde jak dobrze że pojechałam a nie leczyłam go sama. Bo teściowa to nawet jak dostał antybiotyk i nie chciał go pić bo niedobry to stwierdziła że oj tam, po co... Aby sam furagin pił. Ech. No ale 4 dni i wszystko dobrze, analiza wyszła prawidłowa :) A w nocy nie wstaje siku, sika w pieluszkę. To nic, ważne że w dzień ładnie siku robi do kaczuchy. A wczoraj nie chciał spać w dzień i padł po 18. Byłam pewna ze w nocy wstanie ale nie wstał, dopiero przed 7 rano się obudził ;)))) Właśnie wstał z drzemki i próbuje wepchnąć pozostałości smoczka do ciuchci, tam gdzie powinny być baterie. :]
marchewka79
2009-03-04
15:14:07
Email
No to Miki jest niezły.Maks też wyjmuje baterie z samochodów i wciska je w każdy możliwy inny otwór a potem nic nie chce jeździć i się dziwi czemu (-; Z gadaniem tez u Maksa lepiej ,tak jak u Mikiego każdego dnia są nowe słowa tyle ,że te dłuższe sobie skraca (-; Ale jest ok.Byliśmy dziś już na spacerku,ten mały łobuz po półtorej godzinie nie chciał iść do domu a w sumie to było dość nieprzyjemnie bo pochmurno i zimny wiatr wiał.Teraz już świeci słonce więc jak mały wstanie to chyba z nim wyjdę jeszcze.Własciwie to muszę go iść wybudzać bo już po 15 się zrobiło.Miłego dnia.Pozdrawiam
szaga_26
2009-03-05
11:00:40
Email
Hej! Kaga mądra i bystra dziwczynka z Martynki :) Marchewka mój mąż tak samo myśli jak Twój. Uwarza że jak kobieta siedzi w domu z dzieckiem to nic nie robi i nie ma prawa być zmęczona. Ach Ci mężczyźni...... Maribelle ma rację, dobrze Co zrobi praca. Myślę że odżyjesz trochę, poczujesz się lepiej :) Ja również trzymam kciuki. Na takiej sytuacji napewno też Maks skorzysta, bo będzie więcej czasu spędzać z tatą. Dla chłopców jest bardzo ważna więź z ojcem :) Maribelle to dobrze że z Mikim już wszystko w porządku :) U nas niestety bez zmian. Biance nie chce wyjść ząbek. Zrobiła jej się gulka z ropą na dziąsełku. Dzwoniłam do Bianki pediatry ale mówił że to się zdarza i trzeba czekać. Jak będzie gryzła twarde przedmioty to podobno wyjdzie wreszcie. Tylko że ona nic innego nie robi od dwóch tygodni jak gryzie wszystko dookoła :) Kilka ostatnich nocy budzi się 2-3 razy z płaczem. Przez nią chodzę już prawie na rzęsach. Jeszcze mój mąż zaczął robić w poniedziałek remont w kuchni. Położył nowe płytki na ścianach, więc miałam "mały" bałagan. Nawet nie było jak ugotować obiad. Miałam tylko dostęp do lodówki, jednej szafki i kuchenki. A woda była tylko w umywalce w łazience :) Na szczęście wczoraj skończył i już jest posprzątane :) A wracając do Bianki zrobiła się taka fajnie, pomimo tego że rozrabia. Cały czas chodzi za mną i woła "niania" albo krzyczy "nie nie nie" i jak zobaczy że siedzę na podłodze przychodzi do mnie, wspina się na kolana i przytula ;) a jak fajnie podryguje jak usłyszy swoją ulubioną piosenkę :) Miłego dnia życzymy
szaga_26
2009-03-05
11:02:31
Email
Moje żywe sreberko :)
marchewka79
2009-03-06
13:23:16
Email
Hej. U nas znowu cichutko.Szaga, Bianka super wygląda (-; Poszłam dziś z małym misiem na spacer mimo że troszkę deszcz kropił i łobuziak mi uciekł na boisko i wskoczył do takiej dużej kałuży i zaczął w niej skakać.Mokry był prawie po sam tyłek (-: Wołałam go to niechiał do mnie przyjść i tylko patrzył od czasu do czasu czy mnie widać.A jak się schowałam to się darł ale nie ruszył z miejsca.No i niestety trzeba było spacer skrócić i do domu zasuwać (-: Mam nadzieję ,że się nie przeziębi.
kaga
2009-03-06
21:04:01
Email
Cześć.U nas po staremu. Martynka już śpi, trochę czasu jej zajęło zasypianie, bo spała w dzień ponad dwie godziny, obudziła się pi 16. Wczoraj też spała w dzień prawie 3 godziny, aż ją o 16:30 obudziłam, bo bałam się, że wieczorem będzie buszować do późna ;-))) Dzisiaj byłyśmy u mojej kuzynki z Martynką, przyszła też moja mama i siostra. Ona ma córką, 13-letnią. Martynka bardzo ją lubi. No i mojego dziecka nie było. Poszła z Olką na górę i tyle ją widziałam ;-))) Bardzo jej się podobało. Olka miała jeszcze jakieś swoje stare zabawki i cały czas się z nią bawiła, więc Martynka była zachwycona. Nocki bez zmian, Martynka budzi się na siku. Rano teraz śpi troszkę dłużej, do 6:30, albo prawie do 7. Mam nadzieję, że jutro też troszkę pośpi ;-)) Jutro też idziemy do mojego kuzyna, mają córeczkę z początku maja, więc trochę starszą od Martynki. Ciekawa jestem jak się będą bawiły. Szaga, Bianka śliczna dziewczynka. Słodka jest bardzo. Jenki ja już nie pamiętam, jak Martynka była taka malutka. Spokojnej nocki.... Pozdrawiamy...
marchewka79
2009-03-08
10:44:38
Email
Cześć.Wszystkiego najlepszego wszystkim kobietom tym małym i tym starszym życzy Maksymilian (-; Wysłałam tatę z małym Misiem na spacer (-: U nas dziś ładna pogoda....Wyobraźcie sobie ,że mój mały wczoraj zasnął dopiero o północy a o 6 rano był już na nogach.Wczoraj w dzień pospał długo no i wieczorem mu się niechciało iść do łóżka...Pozdrawiamy i miłej niedzieli życzymy
szaga_26
2009-03-09
12:43:09
Email
Hej! Dziękujemy bardzo za życzonka :) U nas wreszcie lepiej. W sobotę Biance tak długo wyczekiwany ząbek przebił się. Na efekty nie musiałam długo czekać :) z soboty na niedzielę nareszcie się wyspałam :) w sobotę była u nas 3-letnia córka brata mojego męża Sandra. Dziewczynki cały czas chodziły ze sobą. Bianka próbowała coś mówić do Sandry i wspinała się jej na kolana :) W wakacje to tu będą pewnie szalały po całym podwórku :) a co tam u Was? Maribelle jak Miki? Pozdrawiamy
szaga_26
2009-03-10
09:36:20
Email
Cześć! Cicho tu..... :) Bianka dzisiaj znowu obudziła się z płaczem koło północy. A przecież ząbek już wyszedł... Wzięłam ją do łóżka, myślałam że przytuli się i zaśnie. Ale nic z tego tłukła się po mnie i po tacie. Przytulała się raz do mnie raz do męża.Takie akrobacje wymyślała że aż sie w końcy śmiać zaczęliśmy. Była tak śpiąca, ale nie mogła sobie znaleźć miejsca. Co zaczynała zasypiać, to zaraz płakała. Po jakiejś godzinie mąż miał dość i powiedział do mnie żebym jej dała czopek to w końcu uśnie. A kiedy Bianka to usłyszał usnęła w jednej sekundzie :) Nagle się cicho zrobiło:) Mieliśmy niezły ubaw, bo wyszło na to że się czopka przestraszyła :) Spała później aż do 6:30. Co tam u Was? Miłego dnia życzymy :)
kaga
2009-03-10
21:16:50
Email
Cześć! Dziękujemy Maksowi za życzenia ;-) U nas ok. Wczoraj siedziałyśmy w domku, Martynka nie spała w dzień i padła mi już o 18:30. W nocy z dwie godziny budziła się i zasypiała, wołała mnie i męża na zmianę. Jak mąż przyszedł do niej, to Martynka wtuliła się w niego mocno i mówi: "jesteś mój, mój kochany tatuś", mąż się rozpłynął ;-)) W końcu wzięłam ją do nas i jak zasnęła mocno przeniosłam ją do łóżeczka i spała do rana, do 7, na szczęście. Ja dzisiaj miałam urlop, więc pospałam z nią do 7. Byłam z siostrą w Bydgoszczy, obkupiłam trochę Martynkę. Sobie kupiłam tylko płaszcz i bluzkę. Martynka już śpi, zrobiła kupkę i zasnęła ładnie. Mam nadzieję, że dzisiejsza nocka będzie spokojniejsza ;-) Ja już dzisiaj padał, ten wyjazd mnie wykończył ;-) No Szaga, to Bianka też Wam nieźle dała w nocy ;-) Co u Was, Maribelle, Marchewka? Miłej nocki...
Maribelle
2009-03-10
21:51:15
Email
hej hej. U nas bez zmian i nowości. Tylko Mikołaj coraz to nowsze słowa powtarza i zdania układa :) Jest słodki i w sumie ostatnio nawet bez histerii jest ;) Ja miałam zjazd w ten weekend, wykończył mnie normalnie... W przyszłą środe ide do fryzjera, a w czwartek z Mikim na kontrole do ortopedy. Na szczęście nie mam zjazdu w ten weekend. Dopiero zaczęłam nowy semestr a już mam co robić... Mikisio wczoraj miał obcinane włoski. Już miał taką szope na głowie że hej ;D Troche krzywo wyszło bo się kręcił i uciekał za każdym razem jak włoski spadły mu gdzieś na ramie. Krzyczał że be i koniec, nieźle się nagimnastykowaliśmy zeby go ostrzyc. A jakieś kilka dni temu rzucił w męża koparką. Rozciął mu usta i dziąsło. Ech... No ale ostatnio jest grzeczny w sumie :) A Paweł wciąż szuka pracy i znaleźć nie może... Teraz ten kryzys, tyle zwolnień. Nie ma mowy zeby coś znaleźć. Wymyśliliśmy coś innego, gdyby się udało mu się dostać to by było super, ale narazie nie będe nic pisała żeby nie zapeszyć ;) Pozdrawiamy wszystkie maluszki, buziaczki ;*
marchewka79
2009-03-11
20:15:00
Email
Hej...No to Miki nieźle załatwił tatusia (-: Mój miś dziś w dzień nie poszedł spać ale jak narazie nadal wariuje i do łóżka mu się nie śpieszy.Poprzedniej nocy sobie znowu zrobił trzy godziny przerwy.Chyba go zupełnie przestanę w dzień kłaść na drzemkę.Nawet większe dawki świeżego powietrza nie wpływają na jego lepsze spanie.No od poniedziałku u nas zaczynają się zapisy do przedszkola,zobaczymy czy coś nam z tego wyjdzie.Miłego wieczoru
kaga
2009-03-12
10:23:20
Email
Cześć! U nas bez większych zmian. Nocki niestety z pobudkami, nawet ostatnio nie na siku, tylko po prostu na przytulenie. Dzisiaj aż 3 razy, już trochę chodzę niewyspana, bo się przyzwyczaiłam spać całą noc, a teraz ostatnio mogę o tym pomarzyć :-) Mam nadzieję, że to chwilowe i Martynce przejdzie. Wczoraj byłyśmy na urodzinkach u 6-letniej Marty, więc Martynka trochę się pobawiła z dziećmi. Wczoraj znowu nie spała w dzień, więc zasnęła w samochodzie, jak wracałyśmy. Ja już to przewidziałam, więc dałam jej już kolację przed wyjazdem. Wczoraj napadało u nas trochę śniegu znowu :-(( Już mam dosyć tej zimy, mogłoby się w końcu zrobić ciepło. W końcu za tydzień już się wiosna zaczyna. Martynka w sumie jest zdrowa, tylko troszeczkę jakby nosek miała zapchany, mam nadzieję, że to dalej się nie rozwinie. Daję jej teraz cały czas tran, więc ma nadzieję, że jej przejdzie. No to Mikuś nieźle tatusia zrobił ;-)) My Martynki w tym roku nie dajemy do przedszkola, bo i tak by się nie dostała, za mało jest miejsc. A że lata kończy dopiero pod koniec grudnia, to w ogóle nie ma szans. Ale w sumie jestem zadowolona z opiekunki, więc jeszcze rok zostawimy Martynkę w domu. Damy ją za rok. Maribelle, będę trzymać za męża kciuki żeby znalazł pracę :-) pozdrawiamy...
marchewka79
2009-03-12
14:07:29
Email
Hej.Kaga u nas tez noc nieciekawa bo Maks najpierw się obudził i nie zdążyłam go wyjąc i się posiusiał w majtki no i trzeba było też prześcieradło zmienić a przed 3 znowu się przebudził i miał temperaturę nie mierzyłam mu ale był dość mocno rozpalony dałam mu syropu no i po pól godzinie mu zeszło ale chyba ze dwie godziny nie spał a rano już o 7 pobudka.Naszczęście jak się obudził to już gorączki nie miał i do teraz spokój więc narazie odpuściłam sobie wizytę u lekarza,ale dziś nie wychodzimy na spacer.Mam nadzieję że to nie rozwija się jakaś infekcja.Teraz ta pogoda taka bezsensu.Pozdrawiam
Maribelle
2009-03-12
22:58:21
Email
Ech no właśnie dziewczyny, teraz to taka pogoda zdradliwa. Mikulcowi na szczęście nic nie jest, a dużo dzieci zakatarzonych, podziębionych... Miki jeszcze nie śpi, biega... A ja już padam. Dobranoc!
marchewka79
2009-03-13
16:51:44
Email
Cześć.No i niestety Maksa wzięło na całego.W nocy zaczął psikać i z noska zaczęło lecieć a do tego taki paskudny kaszel też się pojawił.Prawie całą noc się kręcił i mało co spał.Pojechaliśmy z rana do lekarza no i naszczęście osłuchowo czysty ale zapalenie gardła ma.Kurde tak zauważyłam,że prawie zawsze u niego infekcje dotyczą gardła.W zeszłym roku miał chyba trzy infekcje gardła.Dzisiaj Maksymilian był bardzo grzeczny u pani doktor.Ostatnio w książce często oglądał obrazki jak pani doktor bada dzidzię no i tak jakoś chyba sobie zapamiętał to.Siedział dzisiaj grzecznie ,dotykał słuchawek jak go badała tylko jak do buzi trzeba było zajrzeć no to protestował ale potem zaraz mu humor wrócił.A jak dostał naklejkę dzielnego pacjenta to jaki dumny był (-: Przez tę chorobę to moje dziecko teraz bardzo grzeczniutke.Prawie jak aniołek (-; Pozdrawiamy
szaga_26
2009-03-14
11:03:23
Email
Cześć! Marchewka życzymy Maksowi szybkiego powrotu to zdrowia :) U nas narazie dobrze. Bianka znowu przesypia całe noce. Tylko zasysa ostatnio usteczka tak jakby znowu dziąsełka ją swędziały. Szczerze mówiąc to jestem ciekawa w jakim wieku wychodzą dwójeczki.... pamiętacie może jak to u Was było? Szukałam w internecie, ale nic ciekawego nie znalazłam. Tak poza tym mój łobuziak jest nadal łobuziakiem. Ostatnio bardzo się przestraszyłam. Bianka bardzo lubi "robić porządki" w szafce, dwa dni temu znowu otworzyła sobie szafkę i zaczęła się bawić. Chwilę wcześniej ściągnęła sobie ciapki... w pewnym momencie tak się poślizgnęła na panelach że aż uderzyła główką o szufladę pod szafką, tak niefortunnie upadła,że mało brakowało a by sobie rączki połamała... płakała chyba z pół godziny. Nie mogliśmy jej uspokoić. Zaczęłam ją oglądać ze wszystkich stron, rączki miała sine, ale za chwilę wszystko wróciło do normy. Myślałam że już trzeba będzie jechać z nią do lekarza. Narazie ją obserwuję i jest wszystko w porządku. Ale stracha to mi napędziła.... a z pozytywnych rzeczy.. Nauczyła się już robić papa, coraz częściej rozumie jak mówi się jej że nie wolno. A jak fajnie się przytula :) oj chyba się budzi :) Pozdrawiamy serdecznie :)
Maribelle
2009-03-15
15:59:29
Email
Marchewka mój Miki też jakiś ostatnio grzeczniejszy, no i właśnie u lekarza też jest grzeczny i w ogóle. No może nie licząc wczorajszej 40 minutowej histerii bo nie pozwoliłam mu po ścianie rysować - ach niedobra mama jestem ;) Ojeej biedna Bianka, tak to jest z maluchami. Miki też miał troche wypadków, na szczęście nie było nic poważniejszego. A teraz ogląda baje, zaraz idziemy na spacer. Byliśmy na obiedzie u rodziców męża, pobiegał po dworku później. Ale tak ładnie i cieplutko jest, że zaraz znów idziemy ;) Dziewczyny - tak z innej beczki - planujecie może drugie dziecko? Ja chciałabym mieć, ale tak koło 30-stki. Mikunia urodziłam mając prawie 20. A jak powiedziałam tak teściowej to mówi że gdzież tam, bo to za duża różnica wieku będzie, że lepiej wcześniej... Ale czy ta różnica wieku jest taka strasznie istotna? Pozdrawiamy! I dużo zdrówka dla Maksa życzymy ;)
marchewka79
2009-03-15
19:26:03
Email
Hej.No u nas już trochę lepiej chociaż kaszelek jeszcze męczy Maks...A co do dzieci Maribelle to zawsze są jakieś za i przeciw.Jedni mówią,że zbyt duża różnica wieku niekorzystna ale z drugiej strony mieć jedno dziecko za drugim to też nie jest takie dobre.Same wiecie jak człowiek z jednym się umęczy szczególnie jak się nie ma nikogo do pomocy a dwójka.Ja uważam,że każdy powinien robić tak jak uważa a nie podporządkowywać się innym.Moja siostra ma 8 lat różnicy między pierwszym a drugim dzieckiem i podobnie Maribelle jak Ty pierwsze urodziła przed 20.Ona jest zadowolona z tej różnicy pozatym mówi że po takiej przerwie do drugiego dziecka miała zupełnie inne podejście.Miała więcej cierpliwości,wyrozumiałości.Myślę,że na pierwsze dziecko nie była jeszcze gotowa i zbyt młoda a do drugiego już dorosła.Ja biorąc pod uwagę ,że mam 30 w tym roku no to drugie bym chciała tak najpóźniej za dwa lata ale to tak teoretycznie bo wiadomo ,że z praktyką różnie bywa (-; Może już coś tam kiełkuje a ja jeszcze nie wiem (-; Szczerze mówiąc to wolałabym żeby najpierw polepszyły się moje relacje z mężem no i żeby on dojrzał a potem dziecko (-: Maks przed chwilą zrobił straszną kupę,biedaczek na nocnik nie zdążył to po tych lekarstwach.No i od czasu choroby w nocy robi siku do majtek.Mam nadzieję,że mu się odmieni jak już będzie zdrowy.Pozdrawiam
Maribelle
2009-03-16
20:12:13
Email
Miki nie jest chory a i tak musi mieć pieluche w nocy bo wstać mu sie nie chce na siku... Nie mam pojęcia jak on się nauczy. No właśnie Marchewka, wiesz, ja już nawet teraz miałabym zupełnie inne podejście do dziecka. Widzę po sobie. Dziecko zmienia człowieka, bardzo zmienia. Z resztą... Z wiekiem też się dojrzewa do pewnych rzeczy. A Mikulec właśnie po raz chyba 5 czy 6 rozsypał ryż parowany z miseczki... Ech... A ja czuję się okropnie - chyba będę chora. Glowa mnie strasznie boli... I próbuję przejść jakoś na dietę, ale w ogóle mi to nie wychodzi. Co ja mam zrobić, jak moja mamuśka co rusz jakieś pyszności pitrasi i pachną przepięknie... Siedzę w pokoju a one mnie wołają z kuchni: "No chodz, zjedz mnie, spróbuj chociaż, nic się nie stanie..." No i idę i próbuję, a potem mam wyrzuty ;P Moje jedzenie jak moje, ale mojej mamuśki - nie ma nic lepszego! ;) W środę idę do fryzjerki, w czwartek do ortopedy jedziemy bo ostatnio nie pojechaliśmy, w piątek, sob i niedz. zjazd... Jeszcze w tym tyg ma dzwonić pan z agencji modelingu, innej niz byłam do tej pory, idę na spotkanie... A Miki właśnie schował się w kącie i robi kope, nie chciał ani na nocnik, z sedesu też ucieka. Założyłam mu pampersa i poszedł sie schować i zrobić ;) Dziś pewnie po 23 spać pójdzie, bo wstał koło 9.20 rano no i w efekcie późno na drzemkę poszedł. Nie wiem czy nie padnę... Pozdrawiamy!
marchewka79
2009-03-17
13:29:53
Email
Hej.No Maks ma się już coraz lepiej tylko ,że teraz mnie tez rozłożyło.No nic jak chorować to rodzinnie (-; żeby nikomu żal nie było.KMaksymilianowi została ostatnia pielucha to taka awaryjna.W sumie ja nie narzekam w dzień już raczej Maksowi niezdarza się zsikać,jak chce kupę to też woła.W nocy w sumie też już było ok tyle że tak jak pisałam teraz przez chorobę no to trzy noce z rzędu mi się zsiusiał ale teraz te dwie ostanie już znowu były ok.A dzisiaj nawet do ubikacji zrobił siku bo nocnik został w łazience a ciocia się kąpała.Muszę mu w końcu te nakładkę na sedes kupić to myślę,że się szybciej nauczy do toalety chodzić bo teraz się boi,że wpadnie do środka.No ale najważniejsze,że zaskoczył z nocnikiem bo trochę to trwało.Maribelle ja mam największy problem ze słodyczami,tego nie umiem sobie odmówić.U nas mój mąż częściej robi zakupy i zawsze go proszę ,żeby nic nie kupował słodkiego ale on tez uwielbia więc z reguły coś przyniesie no i jak tu nie zjeść (-: POZDRAWIAM
kaga
2009-03-17
15:18:29
Email
Cześć dziewczyny. Przepraszam, że tak długo nie zaglądałam, ale jakoś tak mi ten czas zleciał, że szok. W weekend mieliśmy gości, w sobotę byli znajomi, w niedzielę rodzice, teście i siostra. Robiliśmy męża zaległe imieniny. Martynka w sobotę spała u cioci, bo za dużo było osób i trochę było u nas głośno. W niedzielę była zachwycona, bo byli dziadkowie i występowała przed nimi, przyniosła mikrofon, włączyła Kubusia i śpiewała piosenkę, z 6 razy tą samą ;-)) Na koniec się kłaniała i mówiła dziękuję, a my musieliśmy klaskać. Była w swoim żywiole ;-)) Wczoraj była Aga z Olką, więc dziewczyny się pobawiły. Wczoraj było naprawdę super, fajnie się bawiły, nie było żadnych spięć. A jakie dyskusje uskuteczniały. Siedziałyśmy z Agą w drugim pokoju i słuchałyśmy i nieźle się z nich naśmiałyśmy. Nocki bez zmian, pobudki na siku. Kupka też niestety bez zmian, tylko wieczorem i tylko w łóżeczku i tylko w pieluszkę :-(( Może trochę częściej, ale też zdarza się nawet co 4 dni. Dzisiaj nocka beznadziejna, Martynka rozbudziła się jakoś przed 2 chyba, wcześniej o 24 robiła siku, no i tak na dobre zasnęła po 4. Wciąż wołała męża, wymyślała, że boli ją główka, paluszek.... Ale nie ustąpiliśmy i nie braliśmy jej do siebie, ani nie siedzieliśmy z nią za długo. W końcu zasnęła sama, w łóżeczku, ale my prawie nie spaliśmy w nocy, trochę nad ranem. Koszmar, już ledwo siedzę. Poza tym Martynka czasem już zaczyna pokazywać różki ;-)) Naprawdę trzeba jej tłumaczyć po tysiąc razy i nie ustępować, co niestety często kończy się płaczem. Ale chyba trzeba być twardym. Marchewka, dobrze, że z Maksem już lepiej, a Ty się kuruj :-) Szaga, a jak Bianka po wypadku, mam nadzieję, że wszystko dobrze. Niezły z niej kaskader ;-)) Ja myślę, że może w przyszłym roku trzeba pomyśleć o drugim dziecku. Już stara jestem, więc nie ma na co czekać. Tylko muszę męża na budowę domu namówić. Maribelle, a jak Wasz domek? Miłego dnia, pozdrawiamy...
szaga_26
2009-03-18
10:32:30
Email
Hej! Maribelle na drugie dziecko narazie chyba się nie zdecyduję.... Z jednej strony chciałabym drugie, ale.... pp pierwsze trochę mam traumę po pierwszym porodzie, a po drugie mąż mi niewiele pomaga przy Biance, więc z dwójką ddzieci bym chyba zwariowała. Nie interesuje się niczym. Jakby został z dzieckiem to nawet nie wiedziałby jak przewinąć co dać jeść i jak wykąpać. Nie wspominając już o zabawie. Dopóki dziecko jest grzeczne to jest cacy, ale jak zaczyna płakać to już ja muszę się nią zająć. Przy Biance jest dużo roboty.... Poczekam ze 3-4 lata i zobaczę. Może mój mąż wreszcie dojrzeje.... Ja też chciałabym schudnąć. Jak przestałam karmić piersią przytyłam trochę. Może jak się ociepli trochę będę chodzić na długie spacery z Bianką, to wtedy uda mi się zrzucić trochę. Kaga a jeśli chodzi o wypadek to wszystko ok. Skończyło się na małym siniaku :) na szczęście. Zastanawiam się czasem z czego to moje dziecko jest. Czasami tak bardzo się w coś uderzy że aż zadudni a nawet nie płacze. Ostatnio przytrzasnęła sobie palce szufladą, to tylko odwróciła się, popatrzyła na mnie i jęknęła. Wyciągnęłam jej rączkę i poszła bawić się dalej do swoich zabawek :) Nocki u nas znowu przespane. Za to w dzień moje kochane dziecko od wczoraj robi mi chyba na złość. Cały czas coś psoci. Otwiera szafki i wyciąga co się da, nauczyła się odpinać ciapki ( ma na rzepy) i co jej założę to zaraz ściągnie i szoruje po podłodze boso. Nie daje mi nic zrobić bo czepia się spodni i mnie ciągnie żebym ją wzięła na ręce. Podwija mi dywan w pokoju albo wykładzinę w przedpokoju. Od wczoraj cały czas biegam za nią :) teraz śpi więc mam chwilę spokoju. Marchewka jak samopoczucie? Pozdrawiamy
marchewka79
2009-03-20
13:58:52
Email
Hej.Szaga z tym Twoim mężem to tak jak u mnie,normalnie ten sam typ...Pojechałam wczoraj z Maksem do fryzjera ale niestety nie chciał się dać obciąć.We wtorek ja idę i wtedy fryzjerka powiedziała,że spróbuje bo nie ma sensu na siłę go zmuszać.Już byliśmy tyle razy a on nadal nie może się przekonać ,ze to przecież nie boli.Jedna z dziewczyn próbowała go przekonać czekoladkami ale Maks czekoladki zjadł a na fotel nie usiadł.Maksowi już choróbsko przeszło a mnie ciągle jeszcze zatoki bolą. Pozdrawiamy
kaga
2009-03-20
15:17:00
Email
Cześć. Maribelle, wszystkiego najlepszego w Dniu Urodzin, dużo szczęścia, uśmiechu, miłości i pociechy z Mikusia (i męża też ;-))) ) Jenki, jaka Ty jesteś młodziutka :-) U nas ok, nocki ostatnio bardzo fajne, Martynka się nie budzi nawet na siku, czasem ma trochę mokrą pieluszkę, czasem suchą. Ostanie dwa dni budziła się przed 6, ale zanosiłam ją do męża, bo on wstaje później i jeszcze spała do 6:30. Poza tym, to muszę się trochę za nią wziąć, bo jej pomału różki rosną. Co prawda malutkie jeszcze, ale muszę wstrzymać ich wzrost ;-)) Wczoraj wieczorem pół godziny prosiłam ją, żeby posprzątała klocki, oczywiście nie zrobiła tego do końca, bo troszkę powrzucała. Ostrzegałam, że jak nie sprzątnie, to zabieram klocki, no i w końcu tak zrobiła, wyniosłam je, jaki był płacz i szukała ich i mówiła, że je tak bardzo lubi. Powiedziałam, że ostrzegałam, nie słuchała mnie, więc tak to się kończy, nie włączyłam jej jeszcze bajki na dobranoc, zobaczymy, czy to coś da. Klocki potem schowałam do szafy, na razie ich nie będę wyjmować, powiedziałam, że jak będzie grzeczna, to wtedy pomyślę. Mój mąż na szczęście dużo robi przy Martynce, jak tylko jest w domu, to się nią zajmuje, chodzi na spacery, bawi się, karmi, ubiera, nie mogę narzekać. Tylko w tygodniu do wieczora jest w pracy :-(((( Martynka tylko chodzi i powtarza: mój jesteś tatuś, kocham Cię, jesteś mój Maciek ;-)) Słodka jest. Tak z innej beczki, jaki rozmiar butów kupujecie dzieciaczkom teraz, bo mi się wydaje, że Martynka ma dużą stópkę, aż moja mama mi wczoraj nagadał, że takie duże buty jej kupiłam, ale co mam zrobić, jak jej tak rosną stópki? Marchewka, ja z Martynką jeszcze nie byłam u fryzjera, raz poszłam do znajomej, żeby jej podcięła grzywkę, to nie chciała. Sama jej podcięłam, a teraz jej rosną i nie będę jej obcinać, ma już dosyć długie. Przynajmniej na lato jak jej zepnę, to nie będzie jej gorąco. Maribelle, Szaga, co u Was? Miłego dnia...
szaga_26
2009-03-21
11:22:33
Email
Hej! Maribelle wszystkiego najlepszego w dniu urodzin, pociechy z dziecka, męża, ukończenia studiów z najlepszymi wynikami, a przede wszystkim zdrowia :) U nas nocki bez zmian. Bianka ostatnio wstaje po 7 a chodzi spać koło 22. Kupiliśmy jej ostatnio taką chuśtawkę stojącą pokojową i wieczorem sadzam niunię, huśtam ją i śpiewam jej piosenki. I tak przez godzinę aż zaczyna zasypiać na siedząco. Dostaje jeszcze trochę mleczka na noc i zasypia jak aniołek. Tak samo też śpi :). Wczoraj popołudniu rozłożyłam łóżko i zaczęłam się bawić z Bianką, w pewnym momencie Bianka rozpędziła się do brzegu łóżka. Na brzegu zatrzymała się przekręciła się bokiem, zsunęła najpierw jedną nogę potem drugą i sama sobie zeszła. Nawet nie wiem kiedy ona się tego nauczyła :) codziennie zaskakuje mnie czymś nowym. Co do ścinania włosków to nam jeszcze daleko, narazie nie mogę się doczekać kiedy wreszcie jej urosną :) Kaga a jeśli chodzi o wielkość stópki to myślę że nie masz się co martwić. Może to tylko taki chwilowy wzrost, a później zatrzyma się na jakiś czas. Bianka do niedawna miała malutkie stópki, aż się każdy dziwił. A teraz nie wyrabiam z kupowaniem bucików, tak szybko jej nóżka rośnie :) jak u Was pogoda? Bo u nas dzisiaj słoneczko świeci :) Pozdrawiamy i życzymy miłej soboty :)
szaga_26
2009-03-21
11:27:41
Email
Hej! Maribelle wszystkiego najlepszego w dniu urodzin, pociechy z dziecka, męża, ukończenia studiów z najlepszymi wynikami, a przede wszystkim zdrowia :) U nas nocki bez zmian. Bianka ostatnio wstaje po 7 a chodzi spać koło 22. Kupiliśmy jej ostatnio taką chuśtawkę stojącą pokojową i wieczorem sadzam niunię, huśtam ją i śpiewam jej piosenki. I tak przez godzinę aż zaczyna zasypiać na siedząco. Dostaje jeszcze trochę mleczka na noc i zasypia jak aniołek. Tak samo też śpi :). Wczoraj popołudniu rozłożyłam łóżko i zaczęłam się bawić z Bianką, w pewnym momencie Bianka rozpędziła się do brzegu łóżka. Na brzegu zatrzymała się przekręciła się bokiem, zsunęła najpierw jedną nogę potem drugą i sama sobie zeszła. Nawet nie wiem kiedy ona się tego nauczyła :) codziennie zaskakuje mnie czymś nowym. Co do ścinania włosków to nam jeszcze daleko, narazie nie mogę się doczekać kiedy wreszcie jej urosną :) Kaga a jeśli chodzi o wielkość stópki to myślę że nie masz się co martwić. Może to tylko taki chwilowy wzrost, a później zatrzyma się na jakiś czas. Bianka do niedawna miała malutkie stópki, aż się każdy dziwił. A teraz nie wyrabiam z kupowaniem bucików, tak szybko jej nóżka rośnie :) jak u Was pogoda? Bo u nas dzisiaj słoneczko świeci :) Pozdrawiamy i życzymy miłej soboty :) Aha i jeszcze jedno. Zawsze zapominać napisać... jeśli macie profile na NK i macie ochotę dołączyć do listy moich znajomych to serdecznie zapraszam. Szukajcie Agnieszka Paszczuk Szwanc- Zamość
marchewka79
2009-03-21
12:34:28
Email
Hej.No mój niedźwiadek śpi więc chwila spokoju.Kaga co do butów to jeszcze nie wiem ale 26 to minimum jak nie 27.Zimowe były 25 i są ciasne.Maks kiedyś dostał od mojej siostry buty sportowe rozmiar 26 i są mu akurat teraz więc zobaczymy.Wiadomo,że numeracja różnie wypada więc trzeba mierzyć ja tez dodatkowo małemu mierze stopę i potem wkładkę w buciku w sklepie.W sumie to trzeba by się już rozejrzeć za butami na wiosnę.Popołudniu jedziemy odwiedzić prababcię więc dzień już zaplanowany (-: Pozdrawiam
marchewka79
2009-03-23
14:15:48
Email
Cześć. Co tam u was słychać?U nas dziś prawie od rana pada deszcz więc siedzimy w domu.Wczoraj popołudniu byliśmy u znajomych,którzy mają syna rok starszego od Maksa.Jak trzeba było się zbierać do domu to był wielki ryk bo małemu mojemu się tam tak spodobało,że do domu nie chciał iść.Miał tam kolegę,inne zabawki i muszę przyznać,że dość ładnie się bawił.Miłego dnia,pozdrawiamy
Maribelle
2009-03-23
20:43:26
Email
Cześć dziewczyny! Dziękuję ślicznie za życzenia. :) Kaga, młodziutka moze i tak, ale wydaje mi sie ze dopiero 18 miałam a tu już 22 ;P Czas leci jak nie wiem :) U nas w sumie nic nowego. Byliśmy u rodziców męża, Miki sie troche z Olką pobawił. A właściwie koło Olki, bo on jeszcze nie umie się bawić za bardzo z innymi dziećmi. Miki siedzi w domu już kilka dni, pierw zima, śnieg i wiatr, później jak troche cieplej to ja na uczelni byłam i już mąż nie wychodził z nim. A teraz znowu deszcz... Już nie mogę się doczekać wiosny... Pozdrawiamy!
Maribelle
2009-03-23
20:50:34
Email
:)

szaga_26
2009-03-24
10:17:27
Email
Hej! W niedzielę byliśmy na imieninach piętro niżej u teściowej. Bianka znowu chodziłą cały czas za Sandrą, a później Sandra huśtała Biankę dobre pół godziny. Tym razem była grzeczna i nie płakała na widok wujka ( starszego brata męża). Dotychczas zawsze jak widziała Tadzia to uderzała w taki płacz że nie można jej było uspokoić. A tu nawet dałą się wziąć na ręce. Wszyscy byli zdziwieni :). Poza tym coraz częściej Bianka próbuje sama chodzić. Narazie umie stać sama a wczoraj zrobiłą już bez trzymanki trzy kroki :) W sumie to myśleliśmy że szybciej będzie chodzić, w końcu tak wcześnie zaczęła stać na nogach. Ale najwidoczniej nie spieszy jej się do chodzenia. Teściowa mówi że to dla mnie nawet lepiej. Bo teraz jej nie można upilnować, a co będzzie jak zacznie chodzić bez trzymania..... Od wczoraj u nas strasznie wieje wiatr, mało głowy nie urwie, więc nie ma mowy o spacerach. Wiecie co chciałabym Biance przekuć uszy, tylko za bardzo nie wiem kiedy jest na to najlepszy moment. Co o tym sądzicie? Kaga a Martynka ma przekłute uszy? Pozdrawiamy
szaga_26
2009-03-25
11:44:41
Email
Witamy! Miałyśmy wczoraj nigdzie nie wychodzić, ale popołudniu zaświeciło u nas słoneczko i wyszłyśmy na podwórek. Długo to nie trwało, może ajkieś 20 minut, ale Bianka chociaż trochę się przewietrzyła. Trzymałam ją za rączkę i chodziłyśmy dookoła domu... Dzisiaj za to u nas znowu mróż i śnieg za oknem, cały czas pada. A już myślałam że będzie ciepło i będziemy chodzić na spacery. A co do tych kolczyków, to chyba się wstrzymam przynajmniej jakieś pół roku. Jak zacznie porządnie chodzić i będzie bardziej rozumieć że nie wolno łapać się za uszy :) teraz non stop się przewraca, ciągnie się za uszy więc to trochę niebezpieczne.... A co tam u Was? Kaga co tam u Ciebie? Miłego dnia :)
szaga_26
2009-03-25
11:46:29
Email
Maribelle śliczny ten Twój synek, oj będzie miał powodzenie jak pójdzie do szkoły ;)
marchewka79
2009-03-25
12:49:11
Email
Hej.Szaga no u nas tez śnieg spadł.Wczoraj była koszmarna pogoda raz deszcz,raz śnieg popołudniu śnieg sypał jakby to środek zimy był.Ja już tez się nie mogę doczekać wiosny,będzie można wyjść na dłużej.Miałam iść wczoraj do fryzjera ale dziewczyna,która mi miała robić włosy złamała sobie zęba no i pojechała do dentysty tak więc wizytę mi przesunęła na dzisiaj...Miki śliczny chłopak,taki słodki urwisek (-; Kaga a Ty co się obijasz?Normalnie kiedyś codziennie o 8 rano już Twój wpis była teraz raz na kilka dni (-;
kaga
2009-03-25
14:29:22
Email
No cześć dziewczyny. Przepraszam Was bardzo, ale ostatnio w pracy mam gorący okres. W domu nie miałam jak napisać, bo mężowi laptopa zmieniają i nie mieliśmy go w domu. U nas bez jakiś większych zmian. Nocki ok, czasem zdarza się pobudka na siku. Pobudki teraz wcześniej, bo ok. 6, niestety. Martynka w miarę grzeczna, oczywiście ma swoje wyskoki, ale są do opanowania, przynajmniej jak na razie. Z kupką w sumie bez większych zmian. Dzisiaj przychodzi do nas Iza z Michasiem, więc dzieciaczki się pobawią. Olka jest troszkę przeziębiona, więc jej nie będzie. W niedziele byli kuzyni z Lenką, ona w kwietniu kończy roczek, jest słodka. Martynka bardzo ją lubi, chociaż oczywiście za bardzo jeszcze nie bardzo razem się bawią. Ale była zaskoczona, bo Martynka nigdy nie była zazdrosna, ale teraz jak wzięłam Lenkę na ręce to zaraz do mnie podbiegła i chciała do mnie na ręce, bo ja jestem jej mamusią ;-)) Nie wiem, co jej się stało. Szaga, ja Martynce nie przekuwałam uszu. Powiem szczerze, że jakoś nie lubię takich małych dziewczynek z przekutymi uszami. Może jak będzie później w przedszkolu, zobaczę. Marchewka, ja też się wybieram do fryzjera, ale dopiero w przyszły piątek, ledwo udało mi się zapisać przed Świętami. Chce sobie trochę rozjaśnić znowu, jakoś wydaje mi się, że jednak w jasnych włosach mi lepiej, bo z natury jestem blondynką. Zobaczę co z tego wyjdzie. W sobotę teraz jedziemy z przyjaciółką do kosmetyczki, do instytutu dr Eris, dostałyśmy kupon z biura podróży, z którego jedziemy na wakacje, więc trochę dopłacę i zrobię sobie coś porządnego i trochę się zrelaksuję. Tatuś zostanie z Martynką, będą mieli okazję się sobą nacieszyć, bo w tygodniu nie mają za bardzo okazji. Maribelle, Mikuś jest słodziutki, śliczny chłopiec z niego. U nas też w nocy i dzisiaj śnieg padał, ale już prawie go nie ma. Ja chcę wiosny i słońca!!! Naprawdę mam dosyć tej zimy. Miłego dnia...
Maribelle
2009-03-25
21:58:11
Email
Hej hej. A nam dizś Miki urządził gdzieś 45 min histerię. Matko, myślałam ze mnie coś trafi... A o co? Bo się piłeczki nie chciały zmieścić na łopatce do piasku. Az w koncu zsikał się w majtki, zdjęłam mu na siłe i wrzuciłam do wody do namoczenia. Wpadł w szał i koniecznie mu założyć te - nie żadne inne. W końcu włożyłam mu majtki i rajstopy - mokrzusieńkie, w zimnej wodzi namoczone. Myślicie że zdjął? Gdzież tam! Ryczał dalej ale w tych mokrych. Ale po za tym spokojnie. Nie spał dziś w dzień, zasnął koło 19.30, bo rano wstał o 9.30 ;) Śpioch jeden. Nie wiem jak wasze szkraby wytrzymują całą noc bez sikania albo wstają na siusiu. Miki ma tak pełną pieluche że szok, a o pobudce na siku nie ma mowy bo on chce "pa" i koniec, nie dałoby rady. I znów dziś śnieg... Mam dosyć, dosyć, dosyć zimyyy!!! Szaga wiesz, niektórzy mówią że w tym wieku najlepiej jest przekłuć dziecku uszka. Ale ja chyba bym sie nie odważyła, też wole kolczyki u dziewczynek gdy są trochę większe. Ale jeśli chcesz to spróbuj, może akurat dobrze to zniesie i będzie po problemie na przyszłość :) Dziewczyny ja też miałam do fryzjerki iść robić coś z włosami, ale skończyło sie na podcięciu końcówek. Miałam robić blond pasemka tak jak zawsze, ale ostatnio coś mi się mani żeby przyciemnić włosy. Tak trochę, jakiś ciemny blond czy coś... Ale boję się, bo nigdy włosów nie farbowałam. I boję się że zniszczę... Ech już sama nie wiem. Pozdrawiam!!! ;*
szaga_26
2009-03-26
08:07:21
Email
Hej! Maribelle poprostu musisz być cierpliwa kiedy Miki się buntuje. Przejdzie mu w końcu. Bianka jest jeszcze malutka a już pokazuje swój charakterek. Też już potrafi wpaść w histerię, napewno jeszcze nie tak jak Miki. Zazwyczaj udaje mi się odwrócić jej uwagę od tego co chce i po kłopocie, ale jak będzie starsza to już widzę że ciężko będzie. A co do kolczyków ja też słyszałam że teraz najlepiej przekłuwać uszy, bo dziecko nie odczuwa tak tego. Tylko że Bianka teraz jest wszędzie, i boję się że przy tych jej akrobacjach coś sobie zrobi. Tym bardziej że często jak siedzi i ogląda teledyski ciągnie się za prawe ucho :) Szwagra córka Sandra miała przekłute jak miała 5 miesięcy ale ona jeszcze wtedy leżała plackiem :) Ja też bym chętnie poszła do fryzjera i zrobiłabym najchętniej coś z moimi włosami. Ale narazie to nierealne. Bo z kim Biankę zostawię :) Narazie włosy maluje mi teściowa, a ścinam się sama. Nauczyłam się jak zaczęłąm ścinać męża. Pozdrawiamy
marchewka79
2009-03-26
13:28:43
Email
Hej.No byłam wczoraj u fryzjera,w sumie mam taka fryzurkę jak ostatnio i kolor też czyli znowu wyglądam jak marchewka (-; Maribelle ja Maksowi już wieczorem staram się za dużo nie dawać do picia więc bywa że przez cała noc wytrzymuje albo się budzi chociaż dzisiaj w nocy niestety już za późno i było siku w majtkach.No ale przebrałam prześcieradło i w sumie ładnie zaraz zasnął.Wiesz może dlatego,że Miki jest przyzwyczajony do tego,że ma pieluchę w nocy to się nie budzi.
Maribelle
2009-03-29
19:34:58
Email
Cześć dziewczyny. Jak widzę cisza tu... I po weekendzie. Szaga chyba miałaś urodzinki? Wszystkiego naj naj naj, szczęścia, miłości i pociechy z malutkiej ;) U nas w porządku, Miki dziś nie spał więc teraz już śpi. Pewnie przebudzi się później... Ja w sobote i niedziele miałam zajęcia, dziś też ale nie mogłam iść bo musiałam iść na casting... Kurde tak mnie nogi bolą... Marchewka moze i masz racje że Miki dlatego w nocy sika bo pieluche ma i się przyzwyczaił. Może zacznę go kłaść spać na drzemkę w dzień bez pieluszki, ceratkę pod prześcieradło podłożę. :) Pozdrawiamy!
marchewka79
2009-03-30
13:02:49
Email
Hej.U nas po weekendzie ok.Wczoraj byliśmy na wyścigach starych samochodów.Mój mąż robił tam zdjęcia więc nas zabrał.Maks jednak dość szybko się tym znudził,pooglądał samochody a samych wyścigów już mu się nie chciało oglądać.Była tam naszczęscie znajoma z dwoma córeczkami jedna w wieku Maksa a druga o rok młodsza więc miał z kim pobiegać.Mały wrócił do domu tak zmęczony,że zasypiał nad talerzem i w rezultacie o 15 go położyłam a potem musiałam wybudzać o 17 bo mu się wstawać nie chciało.Wieczorem poszedł późno spać ale pospał rano do 8.A co tam u was ? Pozdrawiam
marchewka79
2009-03-31
14:23:39
Email
Hej.No w końcu się ładna pogoda zrobiła.Maks nie chce ze spaceru do domu wracać. (-: Kupiliśmy mu w zeszłym tygodniu tę nakładkę na sedes.Wiecie jaki był dumny z tego,że może sam na sedesie siedzieć (-;Mieliśmy niezły ubaw z niego.Teraz na nocnik nie chce robić tylko odrazu biegnie do toalety (-:Miłego dnia
kaga
2009-03-31
21:38:56
Email
Cześć! Przeprasza, że tak długo się nie odzywałam, ale coś nie tak mieliśmy z internetem w tym nowym laptopie, a w pracy nie miałam czasu. Dzisiaj byłam poza biurem, więc w ogóle nie miała możliwości napisać. U nas wszystko w porządku. Martynka na szczęście zdrowa. Bardzo się cieszę, że przestawialiśmy czas, bo teraz przynajmniej Martynka budzi się o 7, a dzisiaj nawet prawie o 7:30. Bo już to jej budzenie przed 6 to była przesada ;-))) W niedzielę rano jak była u nas w łóżku i oglądała bajkę, to spadła na podłogę. Na szczęście nasze łóżko jest niskie, więc tylko sobie troszkę brodę starła. Ona niestety nie może usiąść spokojnie, tylko cały czas się wierci i kręci :-)) Dzisiaj poszłyśmy po pracy na spacerek. W końcu jest fajna pogoda i jest długo widno, więc będziemy mogły chodzić na spacerki, na rower i na plac zabaw. Marchewka, Martynka też bardzo lubi robić siku na ubikacji z tą nakładką. A jak jej kupiłam podstawkę, to nawet sama sobie wchodzi. I oczywiście musi sama się rozebrać - SAMA, bo jak nie to jest zaraz płacz. Tak Zosia Samosia się teraz zrobiła ;-) A wczoraj mojemu mężowi powiedziała super komplement. Jak wczoraj wieczorem myłam jej zęby, to mówi do męża: "tatusiu, jesteś taki stary" ;-)))) Mieliśmy niezły ubaw. Dziewczyny, co u Was? Maribelle, a na jakim castingu byłaś? Spokojnej nocki...
szaga_26
2009-04-01
16:13:49
Email
Hej! Kaga Twoja Martynka to tak jak moja Bianka, nie usiedzi w miejscu. Tylko się strachu najemy przez te nasze pociechy :) Dobrze że Martynce nic więcej się nie stało. Maribelle dziękuję za życzenia :). U nas ostatnio trochę zamieszania więc nawet nie mam czsu pisać. W piątek i w sobotę mieliśmy gości. W niedzielę my poszliśmy w odwiedziny, a od poniedziałku robię porządki przedświąteczne. Nie bardzo mi to idzie, bo moje kochane dziecko postanowiło sobie że będzie mi w tym przeszkadzać choćby nie wiem co :). Jak się uczepi moich spodni to ani ją oderwać :) Bianka nauczyła się ostatnio wchodzić sama na niskie rzeczy, a nawet potrafi zejść sama z kanapy. Już właściwie bez problemu stoi sama, tylko boi się iść. Nie wiem dlaczego, zrobi kroczek, dwa i zaraz kuca.... ale może jeszcze poprostu nie jest gotowa. Niektóre dzieci w tym wieku to dopiero zaczynają się podnosić. U nas też ładna pogoda. Narazie wychodzę z Bianką na podwórek, dzisiaj posadziłam ją na materacyku na trawce, trochę sobie poraczkowała, siedziała i gaworzyła, ale jak zeszła na trawę to zaczęła płakać. Wyglądało to tak jakbvy się przestraszyła trawy ;) a tak poza tym to u nas nic ciekawego. Pozdrawiamy
szaga_26
2009-04-01
16:14:41
Email
Aha i Maribelle jak poszło na tym castingu???
szaga_26
2009-04-01
16:18:28
Email
Photobucket
szaga_26
2009-04-01
16:20:13
Email
Photobucket
marchewka79
2009-04-02
13:11:50
Email
Hej.No Bianka śliczna jak zawsze.No w końcu można dłużej posiedzieć na dworku,chociaż dzisiaj przed południem trochę mi zimno było bo u nas jakoś tak zimny wiatr wieje za to wczoraj super.Maks na placu zabaw dzisiaj wargę przeciął,on tak wariuje że szok.Nie można z niego oka spuścić,bo wchodzi nawet na takie wysokie metalowe drabinki.No i wczoraj stwierdziłam ,że na święta dostanie wózek do lalek (-; bo jak jakaś dziewczynka przychodzi z wózkiem to on odrazu zabiera i jeździ po placu zabaw a jak mu wczoraj koleżanka zabrała to ryczał jak lew (-; A tak pozatym to u nas wszystko w porządku (-; Pozdrawiamy
Maribelle
2009-04-04
20:56:31
Email
Cześć! Marchewka Miki ma wózek dla lalek i nawet lalkę, mówi na nią dzidzi i daje jeść buteleczką ;) Ale nie lubi się nią bawić, w wózku wozi teletubisia ;D Hmmm u nas narazie bez wypadków, tfu tfu żeby nie zapeszyć. Na dworze spędzamy praktycznie cały dzień, w domu jesteśmy tylko wieczorem i w dzień na spanie. Mikulec sika sobie koło krzaczków jak facet, na stojąco, nie zakładam mu na dwór pieluchy - a wcześniej zakładałam. Tylko jak kupe chce to chce pieluche. Fajny chłopczyk się zrobił, wszystko już powie, da sobie wytłumaczyć. Kupiłam mu dziś buciki, bo jutro chemy do kościółka iść, w końcu palmowa niedziela :) Kupiłam mu nr 27... hmmm może są troszeńke za duże, ale da rade ;) Dziewczyny a na castingu chyba ok, ale tak naprawde okaże sie w poniedziałek. Pierwszy etap przeszłam, drugi w strojach kąpielowych też - choć troche się obawiałam mojego cellulitu na tyłku ;P Tylko teraz nie wiem czy będę jedną z głównych modelek na gali czy dublerką, jeśli dublerką to mam to gdzieś, nie mam zamiaru jeździć na próby żeby potem siedzieć i czekać czy wystąpię czy nie. Zobaczymy. Buziaki!
Maribelle
2009-04-04
21:00:18
Email
Achaaa, a Martysia świetny komplement powiedziała tatusiowi, haha ;D Bianka śliczniusia dziewczynka, a jaka spryciula! ;) Dziewczyny a ile wasze maluchy kolorów rozpoznają i nazywają? Miki jak narazie 4 - czerwony, żółty, zielony i fioletowy - bo oczywiście teletubisie takie są, haha ;D A ostatnio podsłuchałam jak coś liczy - 2, 3, 6, 7, 8, 3. Hah, ale się uśmiałam ;)
Maribelle
2009-04-04
21:07:21
Email
Acha, tylko fioletowego nie umie nazwać, mówi tylko, że to kolor taki jak "tin - tin" czyli "Thinky - Whinky" :)
marchewka79
2009-04-04
21:54:58
Email
Cześć.No my teraz tez dużo czasu spędzamy na świeżym powietrzu.Maks przynajmniej przestał się w nocy budzić tyle ,że rano wstaje wcześniej.Jeszcze tydzień i znowu święta jejku jak ten czas szybko leci...Co do kolorów Maribelle to ja nie wiem czy ,Maks już jakieś rozpoznaje bo wymówić takich słów nie umie a jak mu mówię pokaż mi żółty czy tak jakiś inny kolor to raz mu się udaje a raz nie więc trudno powiedzieć.Maks w ogóle jakoś tak się teraz z mówieniem zaciął.O autach,motorach i innych pojazdach to nonstop coś tam gada ale o innych rzeczach nic.Nie chce powtarzać wyrazów jak go proszę.Za to na placu zabaw to skacze po największych drabinkach i robi wszytko to co nie powinien (-: i zaczepia wszystkich facetów na placu zabaw i ich do robienia babek zagania (-; Pozdrawiamy
Maribelle
2009-04-05
21:20:17
Email
haha, ma racje Maks, co będą stać bezczynnie ;))) Może ma taki okres z tym mówieniem, Miki wcześniej tak miał - ni w ząb nic powtórzyć nie chciał. A teraz paple wszystko ;)) Jeszcze niewyraźnie ale próbuje wszystko powtarzać. Czasem jak coś mu opowiadam to powtarza każde ostatnie słowo, papuga :) Właśnie czyta z tatusiem baje. Zawsze jak czytamy to on dokańcza ostatnie słowa wersów w wierszykach. A dziś na początku mszy był grzeczny a później draniował. Na koniec zrobił kupe ale akurat msza się skończyła. Chyba Wam nie pisałam - mój mąż chyba idzie do policji, już złożył dokumenty. Czeka go szkolenie jeśli zda egzaminy wszystkie, ale mamy plecy w policji - także mamy nadzieje na bliskie miejsce pracy :))) I zawsze to praca państwowa. Pozdrowienia!
marchewka79
2009-04-05
21:42:00
Email
Hej.No nieźle Maribelle,dobrze wiedzieć że się ma znajomych w policji (-; Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia.No a ja wczoraj Maksa pochwaliłam za przespane noce no i obudził się kilkanaście minut po północy a o 2.30 go odkładałam do łóżeczka to jeszcze nie spał.I po co było chwalić (-; Muszę jeszcze jutro umyć okna w jednym pokoju.No i tak w ogóle to jakoś mi się zapomniało wysłać kartki świąteczne.Jakaś zakręcona jestem (-;
Maribelle
2009-04-06
08:30:06
Email
Wiesz Marchewka, to jeszcze nic pewnego, zobaczymy czy się w ogóle uda przejść te wszystkie testy, wiedzy, sprawnościowy, psychologiczny, komisja lekarska (a pisałam Wam co mąż ma z kolanem). Także nie dziękuję żeby nie zapeszyć, ale kciuki trzymaj ;))) A u nas z kolei ze spaniem nieźle, tylko że Miki wstaje coraz wcześniej! Dziś wstał przed siódmą, co jakiś czas o kilkanaście minut wcześniej się budzi. A zawsze była najwcześniej 8. Mi się nie chce wstawać, a on poleży z 20 minut, w końcu wstaje i krzyczy "konieeec", zaczyna mnie podnosić i trzeba wstawać ;) Ja też jedno jeszcze okno muszę umyć, w łazience. Buziaki!
kaga
2009-04-06
13:49:19
Email
Cześć! U nas w porządku. W piątek byłam u fryzjera, podcięłam włosy i troszkę sobie rozjaśniłam. W sobotę do południa sprzątałam, pomyłam okna i takie porządki przedświąteczne. Martynka była z tatusiem na placu, siedzieli dwie godziny, nie chciała wcale do domu wracać. Ale jakoś przyszła, zjadła obiad i padła. Spała prawie dwie godziny. A po południu poszliśmy wszyscy na karuzelę, umówiliśmy się z Agą i Olką i dziewczynki sobie jeździły na karuzeli. Potem jeszcze poszliśmy na spacer, weszliśmy do pizzerii i wróciliśmy przed 20 do domu. Martyka cały czas na nóżkach szła, aż byłam w szoku, bo naprawdę dużo chodziliśmy. Wczoraj byliśmy w kościele, Martynka miała małą palemkę i wysoko ją trzymała jak ksiądz święcił. Ale w ogóle wczoraj była jakaś marudna w kościele, cały czas chciała na ręku, aż w końcu mi usnęła :-)) Była jakaś śpiąca i zmęczona. A mnie dzisiaj ręce bolą, bo prawie 16 kg na rękach trzymałam przez dłuższy czas ;-)) U nas Martynka też coraz wcześniej się budzi, już się dostosowała do nowego czasu ;-) Nocki z reguły ok, czasem się budzi, ale już nie tak często jak wcześniej, nawet na siku nie zawsze się budzi i ma pieluszkę rano mokrą. Z kupką niestety bez większych zmian :-(( Ja Martynce kupiłam adidaski nr 25, to są troszeczkę za duże. A takie bardziej letnie 26, ale te są też trochę za duże. Chociaż to też różne rozmiarówki są. Ja w zeszłym roku miałam dla Martynki dwie pary sandałków - jedne 23, drugie 25, a obie były takie same ;-) No, to Mikuś ma chyba dużą stópkę. Ja Martynkę ostatnio mierzyłam, to ma ok. 95 cm, a waży ok. 15,5 kg. Jest co dźwigać ;-)) Z Martynki jest niezła gadułka, już tak mądruje ja stara. I bardzo lubi śpiewać. Ostatnio na topie jest: "Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda...." , chodzi i cały czas to śpiewa ;-) No i czasem jestem w szoku, bo często jej czytamy wierszyki: Pan Hilary, O Kotku, Murzynek Bambo i ona zaczyna mówić i się okazuje, że prawie całe wierszyki zna. Kochana jest. Już naprawdę te nasze maluszki, to takie duże się porobiły, nie wiem kiedy to zleciało. U nas dzisiaj pogoda super, mąż jest na miejscu, więc wyślę go z Martynką na dwór, a sama sobie w meblach w kuchni posprzątam, bo jeszcze mi zostało. Miłego dnia...
marchewka79
2009-04-07
13:42:12
Email
Hej.No ja wczoraj umyłam ostatnie okno teraz już tylko takie małe porządki zostały.Byliśmy do południa z Maksem na placu zabaw,jeju jak on świruje.Dzisiaj spadł ze zjeżdżalni naszczęście nic mu się nie stało.Dopóki jest sam to się ładnie bawi i spokojnie ale jak już są jakieś dzieci to się tak popisuje,że normalnie szok.W końcu wpadł w histerię bo chciał się akurat bujać na tej samej huśtawce co koleżanka no i musiał za kare iść do domu.Miałam go dziś nie kłaść na drzemkę bo w nocy sobie zrobił znowu przerwę a potem spał do 8.40 no ale przez te histerie już miałam go dosyć i poszedł spać.Może po południu mu humor wróci.Kaga,Maks cały czas chodzi na nóżkach,już dawno o wózku zapomnieliśmy,nawet wyniosłam go już do piwnicy.Pozdrawiam
szaga_26
2009-04-09
10:24:58
Email
Cześć! Przepraszam że się nie odzywam ale ostatnio jestem w nie najlepszym nastroju. Nie mam ochoty na nic. Między mną a mężem jest coraz gorzej i gdyby nie Bianka to pewnie bym się rozkleiła na dobre. A propos Bianki ostatnio zrobiła się taka słodka... biegamy sobie po podwórku chodzimy na spacerki. Na początku Bianka bała się trawy ale już się oswoiła z tą nowością. Wczoraj na kolanach pokonywała podwórek wzdłuż i wszerz. Musiałam tylko chodzić za nią bo chciała próbować wszystkiego co napotkała po drodze, od trawy, przez ziemię po kamienie :) nocki u nas w porządku. Jeszcze mogę się parę dni nie odzywać, dopóki nie pozbieram się jako tako.... Pozdrawiamy serdecznie
kaga
2009-04-10
08:37:26
Email
Cześć! U nas ok, nocki też, tylko dzisiaj coś Martynka obudziła się po 4, ale jeszcze zaraz zasnęła. Pobudki już wróciły do "normy", po 6 :-( Wczoraj byłyśmy trochę z Martynką i moją siostrą w mieście, zrobiłam trochę zakupów, Martynce jakieś drobiazgi na zająca. Jeszcze dzisiaj chcę taki mały domek dla lalek kupić. Zobaczę, czy będzie się nim bawiła, jeśli tak, to może na dzień dziecka kupię jej taki duży, porządny. Znalazłam fajne łóżko dla Marynki, chcę jej zamówić, wywieziemy narożnik i może złożymy łóżeczko już, to zrobi się więcej miejsca w pokoju. Pewnie będziemy musieli zrobić malowanie wszędzie, żeby trochę odświeżyć, bo już czas. Martynka jest kochana, nie ma co narzekać. Jeszcze na razie jest do poskromienia ;-)) Szaga, nie przejmuj się, na pewno się wszystko ułoży. Marchewka, nasza niania też w sumie w większości już chodzi z Martynką, albo bierze rowerek teraz, ale czasem jeszcze wózek też się przyda. Maribelle, co u Was? A jak Wasz domek? Miłego dnia....
kaga
2009-04-10
08:37:49
Email
Martynka po zabawie w basenie z kulkami ;-))

kaga
2009-04-10
08:38:18
Email
Martynka występuje ;-))

kaga
2009-04-10
08:38:37
Email
Bo deszcz zaczął padać....

kaga
2009-04-10
21:31:27
Email
Dziewczyny, pewnie nie wejdę przed Świętami, więc chciałyśmy Wam życzyć z Martynką Wesołych i Radosnych Świąt Wielkanocnych, dużo radości i uśmiechu - dla wszystkich maluszków i ich rodziców :-))) Spokojnej nocki...
marchewka79
2009-04-11
13:45:54
Email
Cześć dziewczyny...Zdrowych wesołych Świąt oraz smacznego jajka,odwiedzin zajączka no i dużo wody dla wszystkich dziewczyn tych dużych i małych życzy Maks z mamą (-:Byliśmy dziś poświęcić pokarmy,koszyczek musiałam nieść ja bo Maksymilian już w domu nim tak wywijał,że serwetkę zgubił (-; Był nawet dość grzeczny może dlatego ,że u nas święcono przed kościołem.Muszę się potem zabrać za pieczenie sernika no i już trochę przygotować jedzenia na jutro.W lany poniedziałek siedzę sama z Maksem bo mąż ma zdjęcia ślubne.Szaga a jak tam u Ciebie,już lepiej?Pozdrawiam
szaga_26
2009-04-11
16:04:37
Email
dyngusa :) i ładnej pogody. U nas dzisiaj cały czas leje. Pozdrawiamy
Maribelle
2009-04-11
20:49:34
Email
Spokojnych, pogodnych, rodzinnych świąt, w wesołej atmosferze dla Was dziewczyny i dla maluszków również ;))) Ja się dziś nie wyrobiłam na święcenie, a miałam z Mikim iść. Moze to i dobrze, bo on jakiś dziwny jest, nie wiem czy nie podziębiony. Wczoraj nie spał w dzień i padł po 20. A dziś wstał o 9 rano i poszedł spać po 19, znów bez drzemki w dzień. Zobaczymy jak nocka będzie. Szaga - nie martw się, moze to taki okres, moze to przejściowe... Ja mojego też mam czasem dosyć. Zobaczysz, ułoży się kochana ;*
Maribelle
2009-04-11
20:52:39
Email
Photobucket
szaga_26
2009-04-12
10:56:12
Email
Hej! Kurczę obcięło moje życzenia :) Siedzę sobie sama, bo Bianka śpi. Rodzinka na dole, a ja jak zwylke rozmyślam. Czy przejściowe te moje problemy to się okarze... Ja już zrezygnowałam i co będzie to ma być.... Ale.... życzę Wam jeszcze raz zdrowych, pogodnych i wesołych Świąt Wielkanocnych ;) Miłego dnia
Maribelle
2009-04-14
10:41:27
Email
Cześć dziewczyny! Co słychać? Jak po świętach? Mi w talii przybyło ;P hihi... Kurde aż mnie wczoraj żołądek bolał, tak się ciapnie raz tego raz tego, to znów coś jeszcze... Poza tym jakiś mam dziwny apetyt, chyba się okres zbliża... Miki siedzi i ogląda Klub Myszki Miki, fajna bajka, właśnie z niej uczy się tego swojego liczenia śmiesznego ;) Do trzech już cwaniak policzy :) Jest u nas Ola, chrześnica męża, bawią się. Chyba niedługo na dwór pójdziemy, bo co tu w domu robić... Takie słoneczko na dworze, ciekawe czy cieplej. Wczoraj tak zmarzłam jak wracałam z kościoła, że szok! Pozdrowienia! :)
Maribelle
2009-04-14
10:56:19
Email
acha, i okna w końcu nam przywieźli :) Coś w tym stylu, jak te po prawej, ze złotymi wstawkami. http://www.vivaconcept.com/fenster/fotos/fenster/015.jpg
Maribelle
2009-04-14
11:06:02
Email
http://www.vivaconcept.com/fenster/fotos/fenster/015.jpg
Maribelle
2009-04-14
11:06:33
Email
oj co ja zrobiłam, chciałam zdjęcie wstawić a znow się okna wstawiły ;P
Maribelle
2009-04-14
11:06:51
Email
Photobucket
Maribelle
2009-04-14
11:11:50
Email
MIKUNIO JE ROSOŁEK :) Photobucket
kaga
2009-04-14
12:04:43
Email
Cześć! Święta, Święta i po Świętach..... Oj Maribelle, ja też jestem objedzona niemożliwie, coś strasznego ;-) Teraz chyba znowu trzeba się odchudzać ;-) My w sobotę i niedzielę byliśmy u teściów, a w poniedziałek u moich rodziców. Martynka jak zwykle zachwycona dziadkiem, szalała niemożliwie. Dziadek wyczyścił zjeżdżalnię i huśtawkę, więc miała niezły ubaw. W niedzielę byliśmy w kościele u teściów, były chrzty, siedzieliśmy z Martynką z przodu, więc całą mszę się pytała o wszystko ;-) Byliśmy też na długim spacerze, to trochę spaliliśmy kalorii. U nas pogoda w niedzielę była w sumie nieciekawa, w wczoraj trochę lepiej. Dzisiaj chyba też w miarę ciepło. Pewnie pójdziemy na spacer po pracy. Maribelle, Mikuś jest bardzo słodki, a jak ładnie sam je :-) Okna bardzo ładne. Widzę, że już coraz bliżej wymarzonego domku. Miłego dnia...
marchewka79
2009-04-15
12:52:45
Email
Hej...No nam też święta minęły szybko i miło.W niedzielę byliśmy odwiedzić prababcię Maksa a w poniedziałek w domku siedzieliśmy...Maks dziś miał kiepską noc ,co chwilę się budził i popłakiwał,chyba go brzuszek bolał bo w te święta znowu słodyczy się najadł no i kupki trzy dni nie było ale jak rano wstał to odrazu na nocnik poszedł.Dziś u nas bardzo ciepło normalnie można w krótkim rękawku chodzić.Byliśmy półtorej godziny na placu zabaw,mały się pobawił ze swoja narzeczoną (-; Tak sobie przypadli do gustu,że jak już z daleka siebie zobaczą to wyciągają rączki i biegną do siebie krzycząc swoje imiona (-;Mamy niezły ubaw z nich.Wszystkie matki na placu zabaw jak obserwują Maks to mi mówią,że już dawno zawał serca by miały bo on takie rzeczy wyrabia ,że szok.Pozdrawiam
szaga_26
2009-04-16
17:04:37
Email
Hej! U nas święta również upłynęły w miłej atmosferze, tylko pogoda trochę niedopisała. W sobotę poszliśmy poświęcić jajka (ja, mąż, Bianka, teściowa i teść). Bianka rozglądała się dookoła i była nawet grzeczna... dopóki jakaś babcia nie uklękła koło nas :) Bianka chciała jej ściągnąć chustkę z głowy:) dosłownie w ostatniej chwili złapałam ją za rękę. Później pojechaliśmy do takiego można powiedzieć centrum handlowego, bo mąż chciał kupić sobie buty i nasze kochane dziecko pokazało co potrafi, rozkładała się na podłodze, chodziła na kolanach, próbowała przewrócić lusterko na stoisku obuwniczym. Powycierała przy okazji trochę podłogi :) ale za to w niedzielę i poniedziałek była trochę grfzeczniejsza. Nauczyła się już sama schodzić z kanapy, nawet nie trzeba jej już pilnować. Dosyć sprawnie też chodzi już bez trzymania. Babcia nauczyła ją robić tosi tosi, potrafi machać pa pa :) A wczoraj przyglądała mi się wieczorem jak się czesałam szczotką, potem wzięła szczotkę do ręki i próbowała mnie naśladować :) czesała sobie na swój sposób swoje krótkie włoski. Czasami jest taka słodka, a czasami tak jak dzisiaj daje porządnie w kość. Tak dzisiaj psociła że prawie straciłam cierpliwość, teraz na szczęście śpi więc chwilę sobie odpocznę... A co tam u Was??? Pozdrawiamy
marchewka79
2009-04-17
12:34:20
Email
Hej...Mój mały złapł katarek.W środę popołudniu się obudził i miał stan podgorączkowy a potem mu się katarek puścił i to taki ropny.Dzień wcześniej na placu zabaw była dziewczyna z synkiem który był chory no i chyba Maks załapał od niego.Dzisiaj już jest lepiej bo wczoraj biednie wyglądał Maks nie dość ,że ciągle z nosa leciało to oczka miał takie szkliste jakby ciągle płakał.Póki co naszczęście nic więcej mu nie dolega i mam nadzieję,że już teraz będzie tylko lepiej.Nie byłam z nim u lekarza bo w sumie na katar to i tak nic wielkiego mi nie przepiszą a jeszcze by coś innego załapał.Maks się nauczył ładnie wydmuchiwać nosek więc nic mu tam nie zalega a i pozwala sobie psiknąć wodą morską i maścią majerankową smarować więc mam nadzieję że będzie ok.Na noc mu zakraplam nosek Nasivinem,dobrze udrażnia nos więc nocki są przespane tyle,że Maks ostatnio robi sobie pobudki już o 5 rano (-; A co tam u was ?Pozdrawiam
szaga_26
2009-04-18
10:50:19
Email
Cześć! Bianka nam się rozchorowała :(. W nocy z czwartku na piątek cały czas płakała, a raz nawet wymiotowała. Spałam tylko 3 godziny, resztę czasu kołysałam Biankę na rękach. Poszłyśmy wczoraj do lekarza, zbadał ją i powiedział że to jakaś infekcja.. cały dzień jak wróciłyśmy marudziła i płakała. Popołudniu dostała gorączki więc dałam jej nurofen. Tej nocy znowu było to samo, pomimo że dostała czopek na uspokojenie. Koło północy jak się obudziła to tak strasznie płakała, dusiła się, nawet mąż mi pomagał i za to Bianka zwymiotowała na niego, budziła się co godzinę półtorej. Nosek musiałam jej oczyszczać tak miała zapchany. Za to dzisiaj już troszkę lepiej, z rana nawet się uśmiechała. Teraz śpi sobie. Nie wiem co to za choroba, ale chyba i mnie bierze bo nie najlepiej się czuję, a może to zwykłe zmęczenie... A co tam u Was? Pozdrawiamy
szaga_26
2009-04-20
13:20:57
Email
Hej! U nas już lepiej. Bianka już dwie noce ładnie spała, napewno to po czopkach które dostaje na noc. Już nie ma gorączki, troszeczkę tylko kaszle i ma niewielki katarek. To jej pierwsza choroba i jakoś to przetrwałyśmy :) dobrze że w porę poszłam z nią do lekarza bo w przeciwnym wypadku było by gorzej... a tak poza tym bez zmian. Bianka dalej broi, chodzi już coraz lepiej. Potrafi już przejść z pokoju do kuchni bez wywracania się :) coraz więcej też gaworzy, czasami takie wiązanki słowne układa że wszyscy się śmiejemy. Jak narazie z tych słów niewiele można zrozumieć, wychodzi jej tylko nie i czasami baba. Ale to napewno czysty przypadek, bo to jeszcze za wcześnie na świadome mówienie. A co tam u Was? Pozdrawiamy
kaga
2009-04-22
08:42:19
Email
Cześć. Przepraszam dziewczyny, że tak długo nie pisałam, ale w pracy nie mam kompletnie czasu, a w domu, to zawsze coś do zrobienia, albo już jestem tak zmęczona, że mi się nie chce nawet komputera włączać. A zresztą teraz popołudnia spędzamy na dworze. Muszę się pochwalić, że Martynka dostała swoje dorosłe łóżko. Kupiliśmy jej takie drewniane, z zabezpieczeniami, żeby nie spadła/ Bo ten mój wiercioszek strasznie się kręci w nocy. Bardzo jej się podoba. Bałam się, że będzie wychodzić wieczorem przy zasypianiu, ale na szczęście ładnie zasypia i nie wychodzi. Nocki też w porządku. Więc w sobotę składamy łóżeczko i robimy małe przemeblowanie w pokoju. Martynka będzie miała teraz więcej miejsca na zabawę. Muszę jej tylko kupić większą pościel, bo ta z łóżeczka jest za mała. No i jeszcze na pewno czeka nas malowanie, bo teraz jak wywieźliśmy narożnik widać jak już jest brudno. Musimy jakoś fajnie jej pomalować i urządzić pokoik. Ale mówię Wam jaka jest dumna i jak się cieszy z tego łóżka. Wszystkim opowiada :-) Marchewka, Szaga, jak maluszki? Już lepiej ze zdrówkiem? Mam nadzieję, że się poprawiło. My wczoraj z Martynką zrobiłyśmy sobie długi spacer i poszłyśmy na chwilkę do moich rodziców. Mówię Wam, Martynka przez całą drogę coś mówiła. Buźka jej się nie zamykała, cały czas o coś pytała. Już naprawę czasem nie wiem co jej odpowiadać ;-) Ciekawska ta moja córeczka jest bardzo ;-))) Co u Was nowego? Miłego dnia i zdrówka dla maluszków :-)))
Maribelle
2009-04-22
09:11:39
Email
Cześć. Ojej Szaga mam nadzieję, że Bianusia już zdrowa. A jak tam Maks? Minął mu katarek? Miki też był odrobinke zakatarzony, ja też, ale przeszło mu. Noo to Martynka dorosła panienka :) Miki już od dawna ma "dorosłe" łóżko, bo w tym dziecięcym spać nie chciał łobuziak. Wszystko mówi, też ciągle coś paple. Ostatnio się uśmiałam jak usłyszał gdzieś w oddali syrenę strażacką i z wielkim przejęciem mówił: "Bozie, o Bozie..." haha, pewnie gdzieś podsłuchał ;) No i powtarza też to, co nie trzeba, choć nie wiem gdzie zasłyszał - ostatnio ze strasznym wczuwaniem się mówił "Kurde mać", tylko nie kojarzy na szczęście że zamiast kurde coś innego jest. Pewnie gdzieś u któregoś dziadka podsłuchał, my juz wiemy, ze nie trzeba przy nim nic takiego mówić. U nas okna i drzwi już wstawione, tylko w lukarnach jeszcze nie ma okien. Już jest ślicznie :)))))) A jutro mam pokaz, nie chce mi się jechać ale cóż... W weekend znowu zjazd na uczelni. Pozdrawiamy!
szaga_26
2009-04-22
10:01:38
Email
Hej! Kaga to super że Martynka tak bez problemu przeniosła się na "dorosłe" łóżko :) zazdroszczę Wam spacerków. Niestety ale jestem narazie unieruchomiona w domu... Bianka jeszcze ma katarek, chociaż nie wiem czy znowu coś się nowego nie szykuje... Wczoraj i przedwczoraj kiedy chciałam ją kłaść spać i dawałam jej mleko to wpadła w taką histerię,że nie mogłam jej uspokoić. Wczoraj to z pół godziny piszczała. Nie wiem już co myśleć, czy to przez zapchany nosek czy to jej kaprys czy jakaś choroba. W dzień zachowuje się normalnie.... w dodatku mnie też wzięło. Wczoraj miałam gorączkę, a gardło tak mnie boli że nic nie mogę przełknąć. Nie dość że jestem w kiepskiej formie to jeszcze wczoraj znowu strasznie pokłóciliśmy się z mężem. Efekt był taki że się wyniósł z naszego pokoju..... Maribelle a dużo macie jeszcze roboty w nowym domu? Wiecie już kiedy się wprowadzicie? Marchewka jak Maks? Pozdrawiam
marchewka79
2009-04-22
12:44:25
Email
Hej.Wczoraj byłam z małym Misiem u lekarza bo katar nie mija a do tego jakiś kaszel się przypałętał.Lekarka go osłuchała ale nic w sumie nie stwierdziła.Dostał syrop i to wszystko.Już w zeszłym roku podejrzewała u Maksa alergię bo też w okresie wiosennym łapał ciągle katar i kaszel a osłuchowo zawsze było czysto więc w sumie nie wiadomo może znowu to samo się powtarza.Szaga mam nadzieję ,że się wszystko dobrze Ci ułoży a co do małej to jak jest ładna pogoda to z katarkiem można wyjść na spacer(nam nawet lekarka to zalecała kiedyś, bo świeże powietrze udrażnia nos),no chyba,że dziecko gorączkuje to wtedy nie.My byliśmy do południa na spacerku Maks się tak zmęczył,że w kilka minut teraz zasnął (-: A co do mówienia to mój mały dalej się nie pali za bardzo tzn.owszem też ciągle sobie gada ale o autkacha jak mu każe coś innego powtórzyć to jet "nie"i koniec.Pozdrawiamy
kaga
2009-04-24
09:39:08
Email
Cześć! U nas wszystko w porządku, nocki też ładne. Martynka, jak na razie, ładnie zasypia w łóżku. Zastanawiam się, kiedy wpadnie na pomysł żeby wyjść wieczorem z łóżka ;-))) Teraz rano jak się obudzi, to wychodzi sama z łóżka i z pokoju. Tylko niestety znowu się budzi przed 6 ;-(( Boże, jak ja bym mogła sobie trochę pospać, to bym spała ile można. A te maluszki się budzą tak wcześnie i już są pełne energii. Wczoraj byłyśmy u Michasia, była też Olka. Dzieciaczki się trochę bawiły, chociaż niestety były spięcia. Na początku czerwca jedziemy wszyscy, jeszcze z naszymi kuzynami, którzy mają roczną Lenką nad morze na parę dni. Mamy już zarezerwowane domki. Ciekawa jestem jak maluszki będą się bawiły. Muszę jeszcze iść z Martyniką do fotografa, bo muszę zrobić jej zdjęcie do paszportu. W przyszły czwartek jedziemy wyrobić jej paszport, bo już tylko dwa miesiące zostały do wyjazdu, więc się trzeba zabrać za to. No i musimy jechać oboje z mężem, bo trzeba razem podpisać się na wniosku. Skoczymy pewnie na jakieś zakupy, może już Martynce kupimy sandałki. Ciekawe, czy Martynka wysiedzi mi spokojnie i da sobie zarobić zdjęcie. Marchewka, Szaga, jak maluszki? Mam nadzieję, że już wszystko dobrze i są zdrowe. Maribelle, a Twój Mikuś nie spadnie z takiego normalnego łóżka? Czy może też ma jakieś zabezpieczenie? Jak było na pokazie? Miłego dnia... Pozdrowienia....
szaga_26
2009-04-27
12:17:58
Email
Cześć! Bianka już nam wyzdrowiała na szczęście. W sobotę zrobiliśmy sobie grilla z teściami, Bianka szalała po trawie, musieliśmy jej tylko pilnować cały czas bo cały czas się pchała do rozpalonego grilla. Pomimo że było nas cztery osoby dorosłe do pilnowania to mało brakowało a by się poparzyła. Ja już ją chciałąm wziąć, a ona wtedy jak się nie zerwie, poprostu przyspieszyła. Na szczęście miała kapturek, złapałam ją szybko i pociągnęłam mocniej... już łapała za tackę z szaszłykami. Gdyby nie ta tacka to pewnie by złapała za ruszt. Najedliśmy się wszyscy starchu.... Była na dworze 4 godziny, a jak usnęła to nie mogłam jej później dobudzić :) Wczoraj poszliśmy do zoo, Biance najbardziej spodobała się kózka, wkładała rączki przez siatkę, a kózką lizała ją po paluszkach :) zainteresował ją też chodzący po klatce w tą i spowrotem serwal :) tylko jej główka chodziła w lewo i prawo :) była nawet grzeczna jak na takie wyjście. Marchewka jak Maks? Maribelle jak było na pokazie? Kaga i jak byłyście u fotografa? Pozdrawiamy
marchewka79
2009-04-27
12:40:14
Email
Hej.No Maksowi jeszcze z noska trochę leci i też jeszcze pokasłuje.Tak mi się wydaje,że to chyba bardziej alergiczne niż infekcja.Szaga śliczne zdjęcia na naszej klasie.Maks też lubi chodzić do zoo.W sowim życiu już chyba był ze cztery razy,my w poznaniu mamy dwa jedno stare jedno nowe,i pewnie w tym roku latem też się wybierzemy znowu.Muszę Maksowi jeszcze jedne buciki kupić bo adidaski mi wykończył w jakieś trzy tygodnie.Normalnie zrobił dziurę na wylot na czubkach (-; Z początkiem maja jedziemy na kilka dni do mojej mamy na Śląsk.Już tam półtorej roku nie byliśmy.Babcia się zdziwi jak zobaczy Maksa,jak byliśmy ostatnio to dopiero zaczynał chodzić a teraz już taki urwis z niego i takim duży już.Pozdrawiamy
Maribelle
2009-04-27
16:32:01
Email
Cześć. Przepraszam za milczenie, nie bardzo miałam czas pisać. Środa i czwartek - brak prądu, w weekend zjazd. Poza tym wczoraj rano zmarł mój dziadzio - pradziadzio Mikusia. :( Mieszkał z nami, więc trudno jest, bo człowiek taki przyzwyczajony do jego obecności... odezwę się jak będę mogła, opowiem jak na pokazie i co u nas w ogóle. Pozdawiamy!
kaga
2009-04-28
15:22:13
Email
Cześć. Maribelle, współczucia z powodu śmierci dziadka :-( Szaga, dobrze, że Wam się udało Biankę złapać. Człowiek się stara, a i tak czasem te maluszki jakoś się wymkną. Dobrze, że się nic nie stało. No Marchewka, to Maks rośnie jak na drożdżach, niestety co chwilkę trzeba tym naszym maluszkom coś kupować. A jaki rozmiar butów kupujesz Maksowi? A jak z katarkiem, przeszło mu już? U nas ok. Martynka ładnie śpi w nocy, dzisiaj nawet pospała prawie do 7, a to już naprawdę długo jak na nią ostatnio ;-) Jak się rano budzi, to do nas przychodzi. Ale na szczęście wieczorem, przy zasypianiu nie wychodzi, tylko ładnie zasypia. Czasem coś jeszcze sobie mówi, albo śpiewa, ale nie marudzi. Bardzo jej się nowe łóżko podoba ;-) Byłyśmy zrobić zdjęcie wczoraj, dzisiaj zaraz jadę je odebrać. Była bardzo grzeczna i ładnie siedziała. Zrobiłam jeszcze jej taki duży portrecik dla dziadków i dla nas. Dzisiaj jedziemy do mojej koleżanki z liceum. Ona ma dwie dziewczynki - jedna skończyła 4 kata w marcu, druga skończy 3 w październiku. Mają ładny duży dom i fajne podwórko, więc się pobawią (mam nadzieję). Co u Was nowego? Miłego dnia...
marchewka79
2009-04-29
12:36:49
Email
Hej.Mój misio padł przed chwilą,więc ze dwie godzinki spokoju (-; Maks ma buty rozmiar27.Udało mi się wczoraj kupić jeszcze adidaski no a w sumie tez trzeba się już w sandałki zaopatrzyć.Z noska mu przestało lecieć ale jeszcze od czasu do czasu pokasłuje ale jest znacznie lepiej niż było...Maribelle wyrazy współczucia z powodu śmierci dziadka...Szaga a co tam u Ciebie?
Maribelle
2009-04-30
13:39:26
Email
Cześć. Dziękuję dziewczyny ;* Miki też ostatnio jakoś noskiem pociąga, ale też myślę ze to alergia, bo na nóżkach, na dole plecków i na rączkach ma suche plamy takie, jemu się takie robią właśnie przy alergii. Muszę mu Zyrtec dać na wieczór. A wczoraj byliśmy w cyrku ;))) Było bardzo fajnie, Miki popatrzył troche na zwierzaki różne. Na począteku, jak zgasły światła i zaczęło wszystko migać, muzyka i wgl to miał oczy jak 5 zl, japka otwarta i strasznie zafascynowany był ;] Były najbardziej chyba podobały mu się małpki na kucykach i słonie ;) Po jakiejś gdzinie zaczął sie kręcić, zaczęło mu sie nudzić. Wyszliśmy, poskakał jeszcze na dmuchanym zamku i pojechaliśmy do stryjów, na plac zabaw poszliśmy. Ale miał radoche na zjeżdżalni, u nas na wsi nie ma takich fajnych placów zabaw jak w mieście niestety. Z dziećmi się pobawił. Tyle wrażeń, że w nocy budzil się chyba ze 4 razy, przez sen coś gadał ;) A i miałam Wam powiedzieć jak na pokazie. W sumie fajnie :) Wszystko się udało :) Tak szczerze to nie ma co opowiadać. Tylko te sukienki które prezentowałyśmy ciągle mnie szokują... Niektóre to takie szmatki byle jakie, a żadna poniżej 1600 zł nie schodzi... No to biegnę do Mikiego i meża, bo chodzą sobie gdzieś na dworku ;) Buziaki i pozdrowienia wielkie!
szaga_26
2009-05-04
11:16:08
Email
Czeœć! Ostatnio nie mam na nic czasu. po kilka godzin dziennie jesteœmy z Biankš na dworze, Binka poznaje teren dookoła domu. Wczoraj znowu robiliœmy grilla z teœciami. Tym razem moje kochane dziecko upatrzyło sobie stolik z półeczkš pod spodem. Wchodziła sobie na tš półeczkę i albo sobie na niej leżała, albo przechodziła z jednej strony na drugš. Trzeba jej teraz pilnować na każdym kroku, a jak tylko usłyszy że jš się woła, albo zobaczy że ktoœ za niš idzie to ucieka, że aż się kurzy :) w domu nie da nic zrobić, gdzie ja nie pójdę to ona za mnš. Jak widzi że coœ robię to czepia się mojej nogi albo robi wszystko żebym tylko zwróciła na niš uwagę. Wczoraj wieczorwm za to zaskoczyła mnie bardzo. Siedziałam sobie na podłodze, a Bianka bawiła się koło mnie. W pewnym momencie wdrapałš mi się na kolana i zaczęła się przytulać. Myœlałam że zaraz zejdzie tak jak zawsze i pójdzie się bawić, ale nagle zrobiło się cicho.... Ja patrzę a ona œpi :) Zdziwiłam się bo zawsze marudzi przed spaniem, poza tym obowišzkowo musi dostać trochę mleka przed snem, swój nocny smoczek, podusię i trzeba jej jeszcze œpiewać kołysankę:) Chciałabym tak codziennie, ale to chyba raczej nierealne :). Ja już kupiłam Biance dwie pary sandałków, bo te co ma teraz na wyjœcia na dwór (balerinki) już sš za ciepłe. U nas jest tak goršco że jak wracamy do domu i œcišgam jej buciki to ma aż rajstopki mokre. Maribellebardzo Ci współczuję œmierci dziadka, ból jest napewno tym większy, bo mieszkaliœcie razem :( a jak Miki i jego katarek? Kaga, Marchewka co tam u Was? Pozdrawiamy
marchewka79
2009-05-06
17:22:33
Email
Hej.No myśmy wrócili dwa dni temu z wyprawy na Śląsk (-: Maksowi się bardzo podobało.Do babci od razu poszedł,przywitał się i dał buziaka.Drogę w samochodzie dość ładnie przesiedział mimo że jechaliśmy 6godzin.Trochę pospał a potem sobie oglądał samochody.U babci ma kuzyna,który jest o 7 lat starszy od niego ale i tak ładnie się bawili.Rano jak się budził to tylko czekał aż tamten zejdzie na dół (-; i odrazu autka mu dawał,żeby się z nim bawił...A dzisiaj Maksowi ubrałam kaloszki i poszedł sobie po kałużach poskakać, jaki miał ubaw.Na końcu się przewrócił i wrócił do domu cały mokry (-; Pozdrawiamy
kaga
2009-05-06
17:44:13
Email
Cześć! U nas wszystko w porządku. Weekend minął bardzo sympatycznie. Fajnie tak spędzić całe dnie razem. W czwartek byliśmy w Toruniu, złożyliśmy Martynce podanie o paszport, za miesiąc mamy odbiór. Pochodziliśmy trochę po sklepach, ale nie można było za dużo obejrzeć, bo Martynka dostała szaleju i biegała nam po sklepach ;-)) Chciałam jej kupić sandałki, ale nie było nic ciekawego. Zamówiła jej na razie na allegro takie sportowe sandałki, bo będą jej potrzebne na wakacje, a poza tym wykorzystam je do piasku. Dużo spacerowaliśmy, pogoda była super, więc przyjemnie się chodziło. W sobotę przyjechali teście do moich rodziców, zrobiliśmy sobie grilla, a Martynka bawiła się cały czas w piaskownicy, puszczała bańki, było bardzo sympatycznie. Nocki też w porządku, Martynka ładnie śpi. Jak mieliśmy wolne, to spała nawet do 7:30, co na nią jest naprawdę długo. Teraz już się budzi wcześniej, pewnie czuje, że idziemy do pracy. W czwartek byliśmy też u pani doktor, z tymi kupkami. Zbadała ją i wszystko jest w porządku, powiedziała, że nie ma się co martwić. A to wszystko siedzi w główce, więc trzeba jakoś jej tłumaczyć, bo ona jest już duża, mądra dziewczynka. No i jej posłuchałam i w sobotę włożyłam jej czopek i jej tłumaczyłam i Martynka w końcu zrobiła kupkę do ubikacji - pierwszy raz. Mówię Wam, jaka radość ;-)) I nasza i Martynki ;-)))) Robiła na trzy razy. Wczoraj też zrobiła, już bez czopka, też na 3 razy ;-))) Ale najważniejsze, że się nie wstrzymuje i nie boi się usiąść na ubikację, jak jej się chce. Mam nadzieję, że już będzie dobrze. Marchewka, to troszkę sobie odpoczęliście u mamy. To fajnie, ze Maks tak zareagował na babcię - no, ale w końcu to już duży, mądry chłopiec :-))))) Maribelle, co u Was? Szaga, jak Bianka? Pozdrowienia od Martynki z mamusią :-)))) Miłego dnia.....
Maribelle
2009-05-06
23:27:04
Email
Hej. No to sukces u Was kaga, u nas nadal walczymy... Udało mi się namówić go, zeby usiadł na sedes, ale wstrzymuje skubaniec mały. Myślę czy mu właśnie czopka nie dać, zeby nie mój wstrzymać... Bo on nie ma twardych kupek, więc jak mu dam czopka myślę, że nie będzie mógł za bardzo wstrzymać. A jakby raz się udało to potem już z górki ;) Kaga a Ty dałaś Martysi normalnego glicerynowego? A jeśli tak to całego czy pół? W poniedziałek byliśmy u lekarza, bo Miki miał katar i straszny kaszel go męczył w nocy, taki suchy, aż się budził. Okazało się, ze to alergia, dostaje Zyrtec i wapno i jak ręką odjął, żadnego kaszlu i kataru. Odrazu lepiej w nocy śpi, czasem nawet się nie obudzi w nocy i śpi ładnie aż do rana. A z pobudkami różnie - czasem wstanie o 6 a czasem póżniej, dziś np przed 9 wstał. :) Poza tym u nas bunt dwulatka więc jest ciekawie... A już był taki grzeczny, słodki i w ogóle... I coś mu odbiło od jakiegoś czasu, momentami jest po prostu niemożliwy... Beczy po prostu żeby beczeć, wszystko na nie, nic się nie słucha. Echh... A ma takie śmieszne teksty już, czasem wymiękamy jak coś wymyśli ;) No i mieliśmy wypadek mały, Miki wszedł na stół i spadł z niego, rozciął sobie pod łukiem brwiowym, zsiniało mu i troche spuchło ale juz ładnie się podgoiło i schodzi :) Nie sposób go dopilnować... Spadł dlatego że nie chciał zeby go zdjąć, tylko SIAM no i jak najszybciej chciał schodzić, a ze do krzesła nogą nie dostał to bachnął ;) Pozdrawiamy cieplutko!!!

marchewka79
2009-05-07
13:49:01
Email
Hej.No Maribelle to u nas chyba w takim razie tez jakiś bunt się zaczął (-; Maks też wszystko chce sam.Jedzenie to już od dawna musi dostawać na osobnym talerzu a jak widzę,że nie je i chce go karmić to mi mów "nie to moje"Jak wracamy ze spaceru to też się sam rozbiera...Jednocześnie tez ostatnio zrobił się jakiś wstydliwy i ciągle słyszę mama.No nic musimy to jakoś przetrwać (-;
szaga_26
2009-05-14
15:12:29
Email
Cześć! Cisza u nas taka....:) Ja nawet nie mam jak pisać bo ostatnio mamy problemy z internetem, strasznie kiepsko chodzi, czasami to nawet strona główna nie chce się wczytać :) Ale Wasze dzieciaczki są fajne i mądre, i takie samodzielne już :) Kaga i jak Martynka, dalej tak chętnie siada na sedesie? Maribelle a jak Maks? Co z tą alergią? Dobrze że nic się nie stało poważniejszego jak spadł ze stołu. Marchewka a co tam u Was? U nas trochę nowości, Bianka gania już po całym domu, że aż się kurzy za nią. Ostatnio mąż nie zamknął dobrze bramki na schodach i mało brakowało a Bianka by spadła, skończyło się na strachu.. tym razem. Wczoraj Bianka została z tatem na łóżku, a ja wyszłam zawołać psa ze spaceru. Mój mąż tak pilnował dziecka, że Bianka spadłą mu z łóżka, poobcierała sobie trochę czoło i policzek. Na szczęście nic więcej się nie stało. Ach te nasze wiercipięty :) Poza tym Bianki trzeba pilnować jeszcze bardziej bo nauczyła się już sama wchodzić na łóżka i fotele, a czasami jest tak nieostrożna że zapomina jak trzeba schodzić. Kilka razy w ostatniej chwili ją złapałam.... Byliśmy w niedzielę z meżem i niunią pod parasolkami, to byłam bardzo zdziwiona bo Bianka była bardzo grzeczna, choddziła sobie w tą i spowrotem zadowolona, a jak wracaliśmy to tak szybko nam zasnęła że nawet nie wiedzieliśmy kiedy :) Poza tym od kilku dni śpi tylko raz dziennie i w łóżeczku. Dotychczas spała dwa razy i w wózku. Przy czym prawie przez całe jej spanie trzeba ją było kołysać, a tu nagle z dnia na dzień taka zmiana. Myślałam że będzie ciężko ją odzwyczaić, naszykowałam się na histerię, a tu proszę jaka miła niespodzianka :) Nareszcie jest więcej miejsca w pokoju, wyniosłam wózek do piwnicy i nie trzeba go wnosić i znosić kilka razy dziennie. Dzisiaj odkryłam też jedną rzecz, a mianowicie Biance wychodzą ząbki. Już widać białą kreseczkę na dole i górne też chyba będą wychodzić, bo coś białego widać, pewnie znowu zacznie budzić się w nocy z płaczem. Wprawdzie dwa dni ostatnio trochę marudziła, dopiero dzisiaj zauważyłam przyczynę jej zachowania jak zaczęła się śmiać. A tak w ogóle to między mną i mężem ostatnio jest trochę lepiej. Wreszcie udało nam się szczerze porozmawiać. Mam tylko nadzieję że to nie będzie krótkotrwała poprawa :) Co tu jeszcze miałam napisać.... pamięć mnie zawodzi. W każdym bądź razie pozdrawiamy serdecznie :)
szaga_26
2009-05-18
15:17:41
Email
Cześć! U nas ostatnio nieciekawie :( Bianka znowu się męczy. Wychodzą jej na raz napewno 3 ząbki, dwie dwójki górne i jedna dolna, drugiej coś nie widać narazie.... marudzi całymi dniami i nic nie daje robić w domu. Najchętniej siedziałaby cały czas na rękach. Jedynie na dworze jest w miarę spokojna, ale tylko na podwórku. Niestety ale długo nie siedzimy na dworze bo jest zimno i wiatr wieje. Nie chce żeby znowu się rozchowrowała. Wypady w wózku na miasto odpadają, albo wstaje w wózku na nogi albo ściąga czapkę, jest poprostu niemożliwa. Wybrałam się z nią ostatnio wózkiem do L.Eclerca to potem cały dzień żałowałam tak mi dała popalić :) ale z drugiej strony trzeba z nią wychodzić w takiej miejsca, bo przecież musi się jakoś nauczyć jak się zachować :) w ciągu tych kilku dni niestety nie reaguje na "nie wolno" bo wtedy psoci jeszcze bardziej tak jakby chciała zrobić na złość, a jak chce ją wtedy czymś zagapić, albo bawić się z nią to albo mnie odpycha, albo rzuca wszystkim co dostanie jej się w ręcę. Po kim ona to ma tak się zastanawiam... czasami już brak mi cierpliwości. A co tam u Was? Pozdrawiamy
marchewka79
2009-05-19
12:38:59
Email
Hej.No u mnie przez ponad tydzień był brak internetu więc nie miałam jak pisać.U nas wszystko ok tyle ,że Maks wstał dziś już o 4 rano,normalnie oszalało to dziecko (-; Po 10 poszedł już na drzemkę i śpi do teraz (-: No a od września mały idzie do przedszkola (-: Myślałam że się nie dostał bo nie było go na liście ale okazało się,że mieli jakieś problemy z komputerami i jednak jest na liście.Zobaczymy jak mu się będzie podobało.Już teraz w czerwcu i potem w sierpniu są takie spotkania adaptacyjne więc będe z nim chodzić.A co tam u was dziewczyny słychać jak maluchy?
kaga
2009-05-21
08:37:19
Email
Cześć! Bardzo Was przepraszam, że się tak długo nie odzywałam, ale ten czas jakoś tak szybko leci, że nie mam na nic czasu. W pracy nie mam w ogóle czasu (dlatego piszę teraz, bo potem się nie wezmę na pewno), a w domu też jakoś tak leci. Popołudniami z reguły nas nie ma w domu, a wieczorem zawsze coś do zrobienia. Szaga, jak Bianka? Te ząbki w końcu się przebiły? Marchewka, super, że Maks się dostał do przedszkola! My jeszcze zaczekamy rok i dopiero wtedy dam Martynkę. Teraz niech jeszcze posiedzi z opiekunką. U nas w sumie ok. Nocki w porządku, Martynka ładnie śpi w nowym łóżku. Ale wierci się niemożliwe. Jak rano do niej wchodzę, to leży w różnych pozach ;-)) Z kupką też ok, Martynka robi ładnie wieczorem, co dwa dni na ubikację. Jeszcze trochę i będę pracować nad nią, żeby robiła codziennie. I teraz bez żadnego czopka, tylko ten pierwszy raz, na początku. (Maribelle, włożyłam cały czopek, taki normalny glicerynowy). Mówię Wam, jaka jestem szczęśliwa. Najważniejsze, że się już nie wstrzymuje i robi ładnie. Kamień z serca. Poza tym jest kochana, już taka mądrala, że szok. Już takie teksy ma czasem, że nie wiadomo co powiedzieć, naśmiejemy się z niej ;-)))) Z zachowaniem różnie, ale generalnie wydaje mi się, że nie najgorzej. Pewnie, że ma jakieś gorsze chwile, ale do opanowania. Za dwa tygodnie jedziemy nad morze na parę dni. Mam nadzieję, że będzie ładna pogoda. A już na początku lipca wyjeżdżamy na długi urlop. Ciekawa jestem jak będzie i jak Martynka zniesie podróż. Ale mam nadzieję, że będzie miała frajdę. Co u Was nowego? Pozdrawiamy z Martynką wszystkie maluszki z mamusiami...
kaga
2009-05-21
08:38:53
Email
Martynka gra na bębenku ;-)))

szaga_26
2009-05-22
07:49:40
Email
Hej! Niestety Kaga ząbki jeszcze się nie przebiły. Do wczoraj to było jeszcze jako tako, ale wczoraj wieczorem, obudziła się zaraz po zaśnięciu z takim płaczem, aż się zachodziła. Dałam jej Viburcol, ale pomógł tylko na jakieś 20 minut i to tylko trochę. Musiałam ją cały czas kołysać na rękach, a tak się prężyła, że momentami nie mogłam jej utrzymać. Jak zaczęła znowu piszczeć dałam jej syropek Nurofen i dopiero to jej pomogło na tyle że zasnęła spokojnie i spała całą noc. W nocy tylko raz wstałm do niej bo mruczała przez sen, dałam jej smoczka i przestała. Narazie jest spokojna, ale to dopiero początek dnia. Chciałam jej zajrzeć do buzi, żeby zobaczyć co i jak, ale nie dała mi. Więc dzisiaj mogę się spodziewać wieczorem powtórki wczorajszego wieczora. A tak wogóle to może być u nas. Wczoraj pojechaliśmy we trójkę do Hrubieszowa, bo miałam tam trochę spraw do załatwienia w związku ze spadkiem po mojej babci. Mąż wziął sobie wolne, ale i tak nic nie załatwiliśmy. Moja ciotka tak namieszała (ma znajomości w sądzie i nie tylko) że wszyscy mi tylko utrudniali. Ale chociaż się przejechaliśmy, Bianka była nawet grzeczna, trochę u notariusza tylko szalała bo bkancelarii :) mieliśmy niezły ubaw z niej. Obawiałam się jak Bianka zachowa się w samochodzie, raczej nie jeździmy na takie dłuższe wyprawy z nią, ale było ok. Co mnie najbardziej zaskoczyło, to spanie wczorajsze. Spała tylko dwa razy w samochodzie. Raz 40 minut a drugi 20 minut koło 12. I od 12 wytrzymała aż do 21, zazwyczaj wytrzymuje maksymalnie 6 godzin :) Kaga to fajnie że nie ma już problemów z Martynką i jej robieniem kupek :) Pozdrawiamy PS: Maribelle co tam u Was? Marchewka jak Maks? Pozdrawiamy
kaga
2009-05-26
08:25:52
Email
Cześć. Coś ostatnio wszystkie się obijamy ;-))) U nas w porządku. Martynka ładnie śpi, robi kupkę, więc wszystko w normie. Tylko z tym spaniem w dzień nie wiadomo co robić. Bo wcześniej nie chce zasnąć, a potem ją kryzys dopada ok. 16, 17 i nie może sobie dać rady. Wczoraj zasnęła opiekunce po 16, więc po godzince ją obudziłam, ale jaka marudna była przez jakiś czas. Potem już było ok. Ale zasnęła dopiero ok. 21;30. Już naprawdę nie wiadomo co robić z tym spaniem. A Wasze maluszki jeszcze śpią w dzień? Zamówiłam Martynce organki z mikrofonem i z krzesełkiem na dzień dziecka. Jestem ciekawa, czy się będzie ładnie tym bawić. Powinny dzisiaj, albo jutro przyjść. Co u Was nowego? Wszystkiego najlepszego dla wszystkim mamuś z okazji Dnia Mamy :-)) Pozdrawiamy..
marchewka79
2009-05-30
21:38:01
Email
Hej.No Maks w dzień jeszcze sypia i to nawet po trzy godziny.Nie kładę go jeśli śpi rano dłużej ale ostatnio to rzadkość.A wieczorem to tak zasypia między 21 a 22.Ten tydzień był dla nas ciężki.W poniedziałek byliśmy u chirurga i Maks miał ten zabieg na siusiaku.Trwało to bardzo krótko w sumie najpierw mu nałożyli maść znieczulającą i po pół godzinie pani doktor przystąpiła do dzieła.Trwało to może około dwóch trzech minut.Mały nawet nie płakał ale koszmar się zaczął dopiero w domu jak znieczulanie przestało działać.Od godziny 10 rano do 17.30 Maks nie robił siku bo go tak bolało,że robił kilka kropel i się powstrzymywał a do tego ryczał jak lew.Wkładałam go do ciepłej wody ale to nie działało.W ciągu dnia musiałam też mu to kilka razy moczyć w rumianku a on nie pozwalał więc trzeba było to robić na siłę.Wyobraźcie sobie ,że dwie dorosłe osoby go trzymały a i tak był problem,żeby to zrobić tak się wyrywał i płakał a ja pierwszego dnia razem z nim ryczałam tak mi przykro było,że musimy mu tyle bólu zadać.No naszczęście po dwóch dniach mieliśmy kontrolę w przychodni i się okazało ,że się to już nie przykleiło i jest ok tyle,że nadal jeszcze była rana no i trzeba było przemywać.Mały nadal ryczy jak mu to myję i musimy to na siłę robić mimo,że już dzisiaj widziałam,że zaczerwienienia nie ma i się zagoiło więc tez nie boli ale ma taki uraz ,że nie da sobie wytłumaczyć,że trzeba to myć.Mam nadzieję,że z każdym dniem będzie lepiej i w końcu się przyzwyczai...Przymierzamy się tez do zrobienia osobnego pokoiku dla Maksa tyle,że tacie brakuje chęci i zapału do pracy :-( No ale dziś się rozpisałam (-: Pozdrawiam serdecznie
szaga_26
2009-05-31
17:27:21
Email
Hej! Biedny Maks, nacierpiał się trochę. Jednym słowem niewesoło Marchewka u Was.... Kaga napisz jak Martynka bawiła się nowymi zabawkami. Maribelle a jak Miki? U nas bez zmian, może za wyjątkiem pogody. Jest tak paskudnie, że nawet nie ma jak wyjść na spacer. Poprostu siedzimy sobie w domku. Biance już prawwie wyszła druga dolna dwójka, tym razem spokojniej to idzie, a bynajmniej narazie. Psoci za to na potęgę, wydaje z siebie takie dźwięki, że aż mamy z niej niezły ubaw :) nawet nie potrafię tego powtórzyć. Mnie już kojarzy że jestem mama, a ostatnio jak zobaczyła tata, to pokazała na niego paluszkiem i krzyknęła "jaja" :) coraz więcej śmieje się na głos, do niedawna trzeba było się nieźle natrudzić żeby wydobyć z niej chociaż malutki śmiech, a teraz.... poprostu zwrot o 180 stopni. Wczoraj zaskoczyła mnie znowu, poszła w kącik tam gdzie stoją pieluchy, złapała całą paczkę i ciągnie w moją stronę. Ledwo idzie, ale niesie te pieluchy. W końcu jakoś je przytaszczyła i patrzy się na mnie, coś mnie tknęło, zajrzałam jej w pieluszkę... a tam niespodzianka :) pewnie to czysty przypadek, bo raczej jeszcze nie kojarzy kupki ze zmianą pieluchy, a może.... zobaczymy dalej. A taak poza tym to szykuję się pomału do urodzin Bianki. Chciałabym jej kupić taki mały rowerek, z barierką ochronną i podestem pod spodem, daszkiem, rączką do prowadzenia. Mogłabym chodzić z nią na spacery częściej. Było by mi znacznie lżej nawet wejść z takim rowerkiem po schodach do sklepu, bo ta spacerówka co mamy to jest taka ciężka i duża. Myślę że Bianka chętnie by na nim jeździła, mamy w domu taki stary samochodzik po dzieciach szwagra to aby go zobaczyła zaraz próbuje na niego wsiadać :). Nic lepszego nie wymyśliłam na prezent dla niej. Może Wy macie jakiś pommysł, jeszcze mam jakieś 3 tygodnie... Chciałabym napewno coś co jej się przyda, bo zabawki to interesują ją tylko kilka minut i lądują za moment w pudełku. Jeszcze jest chyba za mała na to. Pozdrawiamy serdecznie
szaga_26
2009-05-31
17:28:53
Email
Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket
marchewka79
2009-05-31
21:52:23
Email
Jaka śliczna dziewczynka z Bianki (-: Szaga ja myślę,że ten rowerek to świetny pomysł.Ja Maksowi nie kupiłam i żałowałam.U nas było tak,że rok temu szwagierka obiecała,że przyniesie rowerek od znajomych bo obiecali dać więc się wstrzymałam z kupnem.Trochę się naczekaliśmy ale rowerek w końcu do nas trafił tyle,że jak się okazało to już był taki troszkę większy(Maks na nim się nauczył jeździć nie dawno)no a że lato się kończyło to uznałam,że już nie ma sensu kupować takiego z barierkami bo za długo by nam nie służył.Maksowi bardzo się podobały takie rowerki jak widział jakieś dziecko jak jechało to zaraz podbiegał i chociaż na chwilkę usiąść chciał...Pozdrawiam
Maribelle
2009-06-01
12:53:02
Email
Cześć. Nooo rośnie Bianka ;) Kochany maluszek, kiedy Miki taki był... Lubię oglądać jego stare zdjęcia, jak jeszcze taki malutki był :) I filmiki ;] Kaga, ja też uważam że taki rowerek to świetny pomysł. Mikołaj też taki miał i powiem Ci, że spacerówki prawie nie używaliśmy. Dobre to jest, lekkie, dziecko chce w tym rowerku siedzieć, muzyczke mają niektóre. Także kup, napewno będzie to trafiony prezent dla Bianki :) Ojej, biedny Maks... :( Nacierpiał się :( Ale to dla jego dobra i teraz będzie coraz lepiej :) Bałam się, ze i Mikulca moze coś takiego czekać, ale jednak nie. Skórka da się ściągnąć, nie tak łatwo ale sie da na szczęście. Ja boję się to robić i zawsze mojej mamie mówię ;) A u nas wszystko dobrze. Ja jestem teraz kompletnie nieczasowa, z resztą jak zwykle od jakiegos czasu. Dnie są za krótkie. Nie mam czasu się uczyć, bo wieczorem padam, Miki chodzi spać o 22 zwykle. A w dzień nawet nie ma mowy. W przyszły wtorek idę do szpitala jeszcze na pobranie wycinków ;/ Kurde boje się... Mam jakieś dziwne bóle brzucha, takie ostre, jak by mnie ktoś nożem dźgał. Moja mama mówi, że takie bóle są jak sie ma piasek w pęcherzu. Popytam lekarza, mam nadzieje, że bóle te nie są związane z tą moją 3 grupą cytologii... A Miki teraz jest taki kochany i taki wredny zarazem... ;) W jednej chwili cudo nie dziecko, mówi, ze kocha, całuje, bawi się ładnie, gada śmieszne rzeczy... A w drugiej jak się o coś rozwścieczy, to koniec. Godzina ryku. I to czasem o byle co, że np. nie może sie pod łóżko zmieścić. Ręce opadają. A jak sie zaweźmie to nie ma przeproś, ma być tak jak on chce i koniec. I staramy się nie ustępować... Właśnie ogląda baje z tatusiem ;) Pozdrawiamy Was ciepło!
Maribelle
2009-06-01
12:54:19
Email
Aaa i miało być SZAGA, ja tez uważam, że taki rowerek to świetny pomysł ;)))
Maribelle
2009-06-01
12:58:57
Email
Photobucket
marchewka79
2009-06-03
15:05:44
Email
Hej.No Miki ślicznie wygląda.Maks od dwóch nocy śpi sam w innym pokoju niż my i muszę wam powiedzieć,że mnie bardzo miło zaskoczył bo myślałam,że nie będzie chciał a on ładnie śpi do rana i jak się budzi to przychodzi do mojego pokoju.Trochę się tylko awanturował jak mu łóżeczko składaliśmy bo to przecież jego no ale w końcu dał się przekonać ze teraz na dużym będzie spał.Trochę się boję,że w nocy spadnie więc całe łózko dookoła jest poobkładane poduszkami i kocami (-; Jeszcze musimy pomalować no i trzeba nowe mebelki kupić mu do pokoju.
szaga_26
2009-06-03
16:46:08
Email
Hej! Maribelle Miki jest z każdym dniem coraz przystojniejszy :) ja też się wybieram za dwa tygodnie do ginekologa. Powinnam już dawno iść, ale jakoś albo czasu nie było, albo nie pamiętałam. Ale wreszcie zapisałam się na 16-tego, trzeba się wziąć za siebie. Pewnie czeka mnie leczenie nadżerki, ale najpierw cytologia.. Mam nadzieję że nie pogłębiła mi się po ciąży.... Marchewka a jak Maks, dalej ma uraz? Kaga jak Martynka? U nas jak zwykle :) Bianka szaleje. Dzisiaj podczas zabawy zobaczyłam że ma już drugą dolną dwójkę na wierzchu. Tym razem obyło się bez płaczu i nieprzespanej nocy. Góra też chyba niedługo się pojawi, bo widać już coś białego i ma takie gulki na dziąsłach. Jednak zdecydowałam się na ten rowerek. Tak wogóle dzięki za poradę :) Zamówiłam jej wczoraj na Allegro, jest znacznie taniej niż u nas w sklepach. Przynajmniej jakieś 30-40 zł. Ciekawe jak Bianka zareaguje :) jednak na jej reakcję tzreba będzie trochę poczekać, a do tego czasu to będzie mnie ciekawość zrzerać :) Pozdrowionka :)
marchewka79
2009-06-04
22:29:26
Email
No Bianka się napewno ucieszy z takiego prezentu.No Maks niestety nadal wrzeszczy jak opętany jak mu trzeba myć siusiaka.Jutro wybiorę się na kontrolę z nim bo mieliśmy się jeszcze raz pokazać.Tylko nie wiem czy wstanie bo jeszcze nie śpi teraz mały łobuziak
szaga_26
2009-06-08
09:36:39
Email
Cześć! Nareszcie u nas jest piękna pogoda, zaraz wybieram się z Bianką na podwórek :) już miałam dość deszczu. Padał u nas co kilka godzin. Co u nas.... Bianka nauczyła się pokazywać gdzie jest mama, tata, gdzie jest Bianka :) a na naszego psa wczoraj wołała "Ba" (wabi się Saba), już coraz częściej powtarza sylaby, a najbardziej spodobało jej się "ne" i "be" :) "mama" już mówi tylko nadal ma problem ze słowem "tata" :) czasami wypsnie jej się jakieś "tia". Wczoraj została u babci na chwilę i mało brakowała a napiłaby się płynu do mycia naczyń. Na szczęście tak się nauczyła, że jak coś bierze czego jej nie wolno to idzie pokazać i tak było tym razem. Babcia jej nie dopilnowała, zwiała do kuchni, otworzyła sobie szafkę wyciągnęła płyn i zaniosła babci pokazać :) a potem chciała wziąć do buzi :) Mówimy na nią "piratka" wogóle nie uważa co robi, jak biega :) jest poprostu wszędzie :) A co tam u Was? Pozdrawiamy i życzymy miłego i słonecznego poniedziałku :)
marchewka79
2009-06-08
13:01:51
Email
Hej.No myśmy już tez zaliczyli dwugodzinny spacer bo w końcu przyjemniej za oknem się zrobiło.Maks szalał jak zawsze na placu zabaw.No Szaga my tez zawsze mówiliśmy na Maksa pirat i śmialiśmy się,że w kasku musi w domu chodzić bo na nic nie zwracał uwagi i co chwilę guza nabił.A teraz na placu zabaw wyprawia takie akrobacje,że poprostu czasami zawału można dostać.Byliśmy w piątek na kontroli z siusiakiem no i już wszystko jest ok i nie musimy już więcej jeżdźić do lekarza.Nadal jest problem z myciem no ale trzeba to przetrwać aż zrozumie ,że nie boli.Pozdrawiamy
szaga_26
2009-06-08
23:15:03
Email
Biedny Maks, musi poprostu zapomnieć. Maribelle, Kaga a co tam u Was? Ja dzisiaj jestem wykończona. Bianka dopiero zasnęła. Pół dnia spędziłyśmy na dworze, niunia ganiała we wszystkie strony a ja za nią. Niestety musiałam jej pilnować, bo mamy na podwórku rozebrany stary dom. Brat męża ma się tam budować. Dookoła jest pełno ziemii, a i dziura jest wykopana na ponad metr. Bianka przyniosła dzisiaj tonę piasku do domu z piaskownicy :) Skarpetki to były aż ciężkie :) aa włosy poprostu jedna wielka babka piaskowa. A tak pooza tym to zauważyłam popołudniu,że Biance przebiła się już jedna górna dwójeczka, więc został tylko jeden... życzę Wam spokojnej nocy:)
marchewka79
2009-06-11
11:32:45
Email
Hej.Cześć dziewczyny,co tam u was słychać?Jakoś tak zaczyna zanikać to nasze forum (-: Kaga wszystkiego najlepszego z okazji urodzin,szczęścia ,zdrowia i spełnienia marzeń (-: Mój miś poszedl z tata na spacer i wrócił cały mokry bo na zjeżdżalni stała woda a tata niezuważył no i mały zjechał (-; Z Maksa straszny łobuziak się zrobił,nic się nie słucha,mogę się wydzierać a on i tak robi swoje.Może w przedszkolu go trochę utemperują (-; albo panie wykończy (-; Teraz w czerwcu mamy dwa spotkania adaptacyjne w przedszkolu dla dzieci i rodziców.Ciekawe jak Maks sie będzie zachowywał.Pozdrawiam
szaga_26
2009-06-11
18:50:28
Email
Sto lat, sto lat, niech żyje żyje nam :) Kaga wszystkiego NAJlepszego, samych sukcesów w życiu, pociechy z męża i Martynki a także spełnienia marzeń :) Marchewka myślę że to tylko tak przez lato nie mamy czasu pisać :) Wy pracujecie a jeszcze macie dom na głowie, teraz jest ciepło więc chodzi się na spacery, więc nie ma się dziwić że nie ma czasu ani ochoty na pisanie. Ja nie pracuję jeszcze, a wieczorami padam. Wyobrażam sobie za to jaki Wy macie kołowrotek :)U nas dzisiaj był grill, taki mały spęd rodzinny, przyjechali dziadkowie męża, a także jego brat z żoną i dziećmi. Na koniec przyszli sąsiedziu z córką. Bianka ładnie nawet się bawiła z dziewczynkami jak na swój wiek. A jak zobaczyła wózek Oli z lalką, to pchała go po całym podwórku ucieszona. Chyba trzeba będzie jej kupić, bo tyle radości z zabawki już dawno u niej nie widziałam. Teraz Bianka ucięła sobie drzemkę, więc siedzę sama w domu, ale pewnie jak Bianka się obudzi to zejdę do towarzystwa. Już się baliśmy że grill nam nie wyjdzie bo rano padał deszcz ale na szczęście koło południa się wypogodziło i wyjrzało słoneczko. Biance już wyszła ostatnia dwójka. Wię można powiedzieć że ma już 8 ząbków. Teraz będą sobie spokojnie rosły, ciekawe kiedy następne :)Maribelle, Kaga a co tam u Was? Pozdrawiamy :)
kaga
2009-06-13
22:41:23
Email
Cześć! Ja znowu przepraszam, że tak długo się nie odzywam, ale jakoś nie mam kiedy. W pracy urwanie głowy, po południu staram się być na dworze, a wieczorem jakoś nie mam już siły. U nas w porządku. Martynka zdrowa (odpukać), robi kupkę do ubikacji (to najważniejsze), troszkę łobuzuje, ale nie tak źle ;-) W zeszły weekend byliśmy nad morzem parę dni. Pogoda nam co prawda nie dopisała, ale i tak było fajnie. Troszkę nawdychaliśmy się jodu ;-) Dzieciaczki się w miarę ładnie bawiły. Oczywiście były spięcie, ale jakoś dawaliśmy radę ;-) W piątek pojechaliśmy do Gdyni, do akwarium, dzieciaczkom w miarę się podobało, ale generalnie nic ciekawego. Nie polecam. Drogie bilety i nie ma za wiele do oglądania. Jakoś inaczej to sobie wyobrażałam. Chcieliśmy troszkę pozwiedzać i pokazać maluchom statki, bo to jest blisko portu, ale było tak zimno i okropnie wiało, że wracaliśmy do domków. Ale my na szczęście już za trzy tygodnie wyjeżdżamy, więc się ugrzejemy. W końcu lecimy samolotem, więc na szczęście się nie umęczymy w samochodzie. Martynka jest kochana i się robi mądrala, ze szok. Marchewka, to się Maks troszkę nacierpiał, biedaczek. Dobrze, że się wszystko dobrze goi. No, a Wy Szaga chyba na razie będziecie mieli spokój z ząbkami, co? ;-) Pozdrawiamy wszystkich. Spokojnej nocy...
szaga_26
2009-06-14
11:48:35
Email
Hej! Kurczę ja też bym chętnie gdzieś wyjechała, ale narazie nie ma szans, mąż ma takie urwanie głowy w pracy, że szef nie da mu wolnego. Co kilka dni jeździ w delegacje, ostatnio więcej go nie ma w domu niż jest. Jeszcze wczoraj grał dyskotekę, wrócił gdzieś nad ranem, też miałam jechać... Teściowa miała zostać z Bianką, ale ta dyskoteka była na powietrzu, a cały dzień padało i było strasznie zimno, więc zrezygnowałam. Nie wytrzymałam i daliśmy już Biance rowerek :) cieszyła się bardzo. Na początku nie chciała wcale zejść. A teraz często chodzi do niego (stoi w kuchni narazie) i albo go pcha i mówi (brum brum) albo próbuje wsiadać. Ewentualnie włącza sobie muzyczkę:) Mogłaby być wreszcie ładna pogoda to poszłybyśmy z rowerkiem na spacer. A co tam u Was?? Pozdrawiamy
szaga_26
2009-06-14
11:49:39
Email
Photobucket Photobucket
marchewka79
2009-06-14
21:19:33
Email
Widać,że nowy rowerek przypadł Biance do gustu.Bardzo fajny jest (-: U nas dziś w miarę ładnie było i nawet ciepło.No Kaga to trochę sobie odpoczęłaś a dokąd na wakacje lecisz bo pewnie pisałaś już wcześniej ale nie pamiętam.W tym tygodniu mamy w przedszkolu dwa spotkania adaptacyjne dla dzieci i rodziców,ciekawe jak Maks zareaguje na nowe miejsce,dzieci.Ostatnio się zrobił bardzo nieznośny,niechce się niczym dzielić.Nawet w domu jak siedzi to co weźmie do ręki to sobie mówi "to moje"Wczoraj urządził histerię, najpierw tacie kazał zejść z kanapy bo on tam chce siedzieć a potem mnie chciał zrzucić z fotela bo tam,też chce.Nie zeszłam mu więc pół godziny ryku było.Mam nadzieję,że szybko mu to minie bo normalnie od rana ciągle tylko muszę go upominać i krzyczeć a i tak to nic nie daje,poprostu jak grochem o ścianę.Miłego wieczorku
kaga
2009-06-15
21:31:53
Email
Cześć! U nas Martynka padła już i 19 i smacznie śpi (nie spała w dzień). Mam nadzieję, że nocka będzie spokojna. Bo jak ona tak pada wykończona, to czasem się budzi w nocy. Marchewka, my jedziemy do Bułgarii, na 2 tygodnie tym razem. W pierwszej wersji mieliśmy jechać samochodem, ale trochę mnie ta podróż przerażała. Ale znaleźliśmy fajne połączenia i lecimy samolotem, dwie godzinki i na miejscu. Jestem ciekawa jak to będzie, bo jednak z dzieckiem to zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że Martynka wszystko dobrze przejdzie. Ale w końcu te nasze maluszki są już duże (no oprócz Bianki ;-)) ), więc mam nadzieję, że będzie fajnie. No i Martynka będzie miała frajdę. Cały dzień woda i piasek - raj ;-)))) Szaga, widać, że Bianeczce prezent bardzo się podoba. Na pewno będziecie zadowoleni. Maribelle, co u Was? Spokojnej nocki...
Maribelle
2009-06-16
19:24:38
Email
Hej hej :) A widzisz szaga, rowerek był trafionym prezentem :))) I przyda Wam się jeszcze długo. Kaga - super, zazdroszczę Wam tych wyjazdów... Woda, pisaek - rzeczywiście, multum radości :) Mikołaj też uwielbia piaskownicę, potrafi ze 3 godz siedzieć, ma tam strasznie dużo zabawek. Ostatnio babcia kupiła mu taki młynek, sypie się piasek, piasek wylatuje przez otwór i napędza taki wiatraczek - ach ile radości! Marchewka - Mikołaj ma tak samo. Histeria i bunt. Jak nie wpadnie w szał to jest kochane i słodkie dziecko. Taki mądrala się zrobił :) Ale jak mu najdzie na nos... Nie ma rady - musi się wybeczeć, wyzłościć, bo on tak chce i już, musi być na jego. Potrafi godzinę krzyczeć i beczeć. A co do zabawek, to powiem Ci Marchewka, że Mikołaj od jakiegoś czasu też tak ma - "moje", "to moje"... Ale w sumie potrafi się podzielić, gdy mu zwrócę uwagę by tak nie robił. No i kupkę udaje się robić nie w pieluszkę tylko albo na dworku, albo na sedes :))) A ja mam sesję, muszę się uczyć, poza tym cały dzień spędzamy na dworze gdy pogoda pozwala. Dziś napadało, dwa razy zmienialiśmy kaloszki bo skakał po kałużach i łaził po błocie ;) Pozdrawiamy ciepło!
szaga_26
2009-06-22
13:54:50
Email
Hej! pogoda u nas taka kiepska, że nic się nie chce, jeszcze ja się rozchorowałam. Wczoraj to ledwo chodziłam, myślałam żeby odwołać wczorajsze urodzuny Bianki, ale za dużo było przygotowane. Udało mi się jakimś cudem dotrwać do końca :) mam tylko nadzieję że Bianka się ode mnie zarazi. Urodziny były fajne, Bianka złapała kawałek torta w rękę :) prawie cały czas musiałam ją czymś karmić, bo nie dało się jej upilnować i ściągała jedzenie z talerza, a najbardziej jej posmakowały jajka faszerowane pieczarkami :) ze 3 mi sprzątnęła z talerza :) to moje dziecko to taki mały żarłok :) Cieszyła się z prezentów. Najbardziej przypadł jej do gustu wózeczek z misiem i dwa rowerki :) tak dwa :) mój tato kupił jej drugi. Teraz biega do kuchni co chwila i bawi się rowerkami albo pcha wózeczek po całym pokoju. A tak poza tym to u nas stare dzieje. A co tam u Was? Pozdrawiamy
szaga_26
2009-06-22
13:57:28
Email
A to moje dwie bryki :) Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket Photobucket A to mój piękny uśmiech :) Photobucket
kaga
2009-06-24
14:42:55
Email
Cześć! Szaga, Bianka jest słodziutka :-) Ale duża panna już niej :-) Widać, że urodzinki udane były, no i te prezenty :-) A Ty jak się czujesz? Już lepiej? U nas w porządku. Martynka zdrowa, tylko słyszę, że jej w nosku trochę charczy. Daję jej witaminki i nawilżam nosek i olejki na noc jej kropię, żeby lepiej oddychała. Na szczęście oddycha normalnie noskiem, więc chyba nie ma mocno zapchane. Ale muszę jej to wytępić, żeby się nie rozchorowała, bo przecież za 1,5 tygodnie wyjeżdżamy. Martynka wczoraj dała tatusiowy laurkę, zrobiłyśmy taką fajną, z jej zdjęciem, tatuś był bardzo zadowolony. Ona w ogóle tatusia uwielbia, jak wraca z pracy, albo rano zanim wyjdziemy do pracy, to chodzi, się do niego przytula i mówi, że go kocha :-) I tatuś obowiązkowo musi przeczytać bajeczkę przed spaniem :-) W piasku też uwielbia się bawić, może siedzieć godzinami w piaskownicy. Czasem też ma nerwy, ale jak zaczyna piszczeć bez powodu, mówię jej żeby szła do swojego pokoju i ma wrócić jak skończy. Więc idzie, popiszczy, za chwilkę wraca i mówi, że już dobrze. Więc wtedy jej tłumaczę, że tak nie można i nieładnie zrobiła. I zawsze to skutkuje :-) U nas z dzieleniem zabawkami nie jest najgorzej. Oczywiście ma swoje fochy, że to jej, ale ja nie odpuszczam i jej tłumaczę i zawsze w końcu da. Nawet sama jak się bawi i coś ze mną rozmawia, to mi tłumaczy, że przecież trzeba się dzielić :-) Ostatnio mąż wrócił z pracy i miał ubrany garnitur, bo miał jakieś spotkanie, a Martynka do tatusia : ale się ustroiłeś, ślicznie wyglądasz ;-)) Co u Was nowego? Maribelle, Marchewka, jak chłopcy? Miłego dnia, pozdrawiamy..
kaga
2009-06-24
14:43:34
Email
Martynka po obudzeniu ;-)

kaga
2009-06-24
14:43:58
Email
A tu w akwarium w Gdyni:

marchewka79
2009-06-24
15:41:09
Email
Hej.No dziewczyny wyglądają ślicznie.Martynka ma już ładne długie włoski.U nas z tym dzieleniem zabawek to gorzej.Też małemu za każdym razem tłumaczę,że tak nie wolno ale jak narazie jemu wszystko jednym uchem wchodzi a drugim wychodzi.Normalnie jakiś diabeł w niego wlazł ;-) ale wyobraźcie sobie,że ja do niego mówię,że czegoś tam nie może a on jeszcze w twarz mi się śmieje i mówi "mama bam bam hahaha" i dalej robi swoje...Też ostatnio ma trochę z noskiem problemu raz mu leci katar raz nie i tak na zmianę.Muszę go iść wybudzić bo już prawie trzy godziny śpi.Odkąd chodzimy na spacery z rowerkiem (Maks sam pedałuje) to przychodzi potem taki padnięty,że i ze spaniem się poprawiło już nie robi sobie przerw w nocy a i w dzień trudno go dobudzić po trzech godzinach.Pozdrawiamy
szaga_26
2009-06-26
14:43:51
Email
Cześć! Widzę że przechodzicie okres buntu u dzieciaczków :) Córka szwagra ma prawie 4 lata i dokłądnie tak samo się zachowuje. Zabiera Biance, a wręcz wydziera swoje zabawki, nawet kilka razy ją pochnęła. Na szczęście Bianka narazie nie ma takich zapędów i jak zabierze jej się zabawkę to zajmuje się inną, mało tego, kiedy ją proszę żeby mi coś dała to przynosi bez problemu. Ale podejrzewam że to tylko narazie :) ja niestety w tym roku zapomniałam o dniu ojca, jak zawsze pamiętam tak tym razem nie wiem co się stało. Może przez tą chorobę. Dziękuję, teraz już się lepiej czuję. Musiałam jednak zmienić antybiotyk, bo poprzedni był za słaby. Miałam anginę, a co najgorsze zaraziłam Biankę. Do wczoraj niunia czuła się dobrze, a rano jak się obudziła, była cała czerwona. Jak wzięłam ją na ręcę była bardzo rozpalona. Zmierzyłam jej temperaturę a tu 37,9. Szybko się zebrałam i mąż nas zawiózł do lekarza jeszcze przed pracą. Niunia ma zaczerwienione gardełko tylko. Na szczęście w porę pojechałyśmy. Dostała nurofen i gorączka jej spadła, wzięła już dawkę antybiotyku. Jest bardzo apatyczna, marudzi, śpi już drugi raz, a podejrzewam że będzie jeszcze trzeci.... A tu jak na złość ładna pogoda za oknem :) a my musimy siedzieć w domu.... A Kaga a Martynnka jak? Dalej ma coś z noskiem nie tak? Marchewka a co u Was? Jak Maks? Maribelle jak Miki? A Twoja sesja?Pozdrawiamy
szaga_26
2009-06-29
11:36:19
Email
Hej! Bianka już można powiedzieć że jest zdrowa, już w sobotę popołudniu zaczęła harcować na całego. A w niedzielę nie wytrzymałyśmy i poszłyśmy na dwór. Siedziałyśmy na podwórku pół dnia :) tak fajnie gorąco było. Dzisiaj byłyśmy znowu u lekarza na kontroli. Powiedział że gardełko już jest w porządku, tylko musi jeszcze dwa dni brać antybiotyk. Brała tylko 3 dni a ponoć powinno się brać antybiotyki minimu 5 dni żeby dobrze zadziałał. Ja już też doszłam na szczęście do siebie. Teraz Bianka śpi więc mam chwilę wolną, zaraz idę robić obiad a później idziemy na spacerek z rowerkiem :) A co tam u Was? Jak pogoda? Bo u nas piękna, może nawet trochę za gorąco jak dla mnie :) Pozdrawiamy
marchewka79
2009-07-01
21:49:39
Email
Cześć Szaga.U nas też gorąco.Wychodzimy rano a potem dopiero po 17 bo u nas za blokiem plac zabaw jest w samym słońcu i nie da się siedzieć,dopiero popołudniu się zaczyna cień robić.Maks dziś nie spał w dzień ale i tak do 21 wytrzymał.Mam nadzieję,że ładnie prześpi noc.My też codziennie wychodzimy na na rowerek.Maksymilian odkąd się nauczył pedałować to bardzo lubi jeździć.Może nawet przez godzinę pedałować ;) A tak pozatym to w sumie nic nowego u nas się nie dzieje.Pozdrawimy
kaga
2009-07-05
17:40:31
Email
Cześć dziewczyny. Ja tylko na chwilkę. Pakujemy się już i jutro wyjeżdżamy. U nas wszystko w porządku. Mam tro trochę stresa zpowodu lotu, ale mam nadzieję, że wszsytko będzie dobrze. Do usłyszenia po powrocie, wracamy 17. Pozdrowienia dla wszystkich :-))
szaga_26
2009-07-06
12:22:53
Email
Hej! Kaga a więc udanego urlopu :) Ja teraz jestem sama z dzieckiem w domu. Mąż non stop ma delegacje, dzisiaj znowu w nocy jedzie do Warszawy. Mają tyle roboty że boję się że się przepracuje. Wraca zawsze wykończony, a w ten weekend zamiast porządnie odpocząć to grał dyskotekę do 4 rano bo go stryjek poprosił... Teściowie wyjechali na urlop do Koszalina, a ja biedny żuczek siedzę całymi dniami na dworze z Bianką :) już mi zaczyna doskwierać ta samotność. Też chętnie bym gdzieś wyjechała, ale..... Powinnam się cieszyć że mąż ma pracę i że jest niezbędny w firmie, tylko czasami mi smutno bo więcej go nie ma w domu niż jest. A tak poza tym to też nic ciekawego. Bianka broi jak zwykle, najchętniej by siedziała na dworze cały czas. Ostatnio pokazuje swój charakterek. Jak nie dostaje tego czego chce to normalnie gryzie mnie ze złości, albo rzuca wszystkim co ma pod ręką. I skąd u takiego brzdąca bierze się takie zachowanie. Uczę ją pomału że nie dostanie wszystkiego na co ma ochotę, narazie idzie mozolnie ta nauka. Zazwyczaj kończy się na pisku albo płaczu, ale ja się nie poddaję :) Najwyżej sąsiedzi pomyślą że się znęcam nad dzieckiem :) A co tam u Was? Maribelle jak sesja, a Miki? Marchewka a co u Was? Pozdrawiamy
szaga_26
2009-07-12
00:12:44
Email
Hej! Jak tu cicho :) ale wcale się nie dziwię. Sama nie mam na nic czasu. Bianka sobie rośnie :) nauczyła się już pokazuwać 'tu tu sroczka kaszkę...' zrobi już 'a ku ku' często też bawimy się w łapanego. Narazie to ja łapię Biankę ale ile radości ma dziecko z takiej zabawy. Jak dorwie jakiś telefon to przykłada sobie do ucha i robi halo halo :) Zamówiłam jej dzisiaj na allegro klocki. Ciekawa jestem jak będzię się bawić. Pogoda u nas ostatnio trochę kuleje, więc częściej siedzimy w domu,,a le nie odpuszczamy spacerków na rowerku. Bianka je wręcz uwielbia, na rowerku może jeździć i ze 3 godziny. Na wózku po pół godzinie zaczyna się wiercić, denerwować i płakać. Martwię się trochę że narazie jeszcze nie rwie się do mówienia. Powie ewentualnie mama, bum bum i 'ha ha' na psa. Ale pewnie nie powinnam, bo każde dziecko rozwija się indywidualnie, a Bianka i tak wile rzeczy rozumie jak na swój wiek... A więcej chyba nic u nas nie słychać. Co tam u Was? Spokojnej nocki życzę :)
marchewka79
2009-07-15
10:52:52
Email
Cześć Szaga.U nas jakoś czas leci.My tez siedzimy w domu i jak narazie żadnych planów na wyjazd nie ma.Mąż w każdy weekend ma zdjęcia ślubne a w tygodniu obrabia zdjęcia i składa fotoksiążki tak więc tez nie wielu czasu z nami spędza.Jutro mamy w planach malowanie Maksowi pokoju bo strasznie wygląda.Będzie miał teraz jasno zielony pokoik.Dzisiaj idziemy do lekarza bo Maks zaczął w nocy brzydko kaszleć.W sumie już od tygodnia ma katar ale nic więcej mu niedolegało no ale teraz z kaszlem to muszę iść zbadać.W niedzielę Maks zwiedzał samochód strażacki.Mógł siedzieć za kierownicą,założono mu hełm strażacki był w siódmym niebie ;) Szaga Maks tez uwielbia przejażdżki rowerem,on już straszy to sam pedałuje więc przynajmniej jak godzinę pojeździ to się zmęczy i ma lepsze spanie.Co do mówienia Bianki to się nie przejmuj.Maks w listopadzie będzie miał trzy lata a tez jeszcze wszystkiego nie mówi a Bianka dopiero co rok skończyła :) Maks teraz zaczął więcej powtarzać,mam nadzieję,że w przedszkolu juz się zupełnie rozkręci :)Pozdrawiamy
szaga_26
2009-07-16
13:00:01
Email
Cześć! Marchewka to faktycznie Twój mąż nie zawiele ma czasu, to tak jak mój. Ale z drugiej strony dobrze że mają pracę :) a jak Maks? I co wyszło z tym kaszlem? Lepiej już? Już się przejmuję mową Bianki, ostatnio zaczyna się chyba rozkręcać. Narazie to co mówi to jakiś bełkot, ale lepsze to niż nic. Cały czas mówię do niej, tłumaczę różne rzeczy czytam bajki... a zwłaszcza próbuję ją nauczyć słowa "tata" mąż już się nie może doczekać i chyba jest trochę zazdrosny jak Bianka powie "mama". Tłumaczę mu że to pewnie dlatego że Bianka jest ze mną cały czas i mówię jej "mama to..." "mama tamto.." "chodź do mamy.." itp a jego prawie nie widzi..... Ważne że już niektóre rzeczy potarfi pokazać jak chce, czy jakąś zabawkę czy pić, albo spać. Aha, dzisiaj przyszły klocki Bianki, tak się cieszyła i próbowała wciskać jeden na drugi chociaż jej nie pokazywaliśmy jak to się robi. Ze dwie godzniy bawiłyśmy się klockami. Ja budowałam różne rzeczy a Bianka się przyłączała. Wciskała klocki gdzi się dało, albo poprostu rozbierała na części pierwsze to co zbudowałam. A tak poza tym to nic ciekawego. Chodzimy sobie do piaskownicy, albo na spacerki... A co tam u Was? Miłego dnia
marchewka79
2009-07-17
21:21:32
Email
Hej.No w sumie lekarka małego osłuchała i było czysto troszkę tylko gardło zaczerwienione i w sumie stwierdziła lekką infekcję górnych dróg oddechowych.W sumie Maks za bardzo w ciągu dnia nie kaszle noc tez przesypia.Od kilku dni nie chodzi w dzień spać więc wieczorem szybciej pada dziś o 20:20 a tak to szalał do 22 (-: Pozdrawiamy
Maribelle
2009-07-20
14:25:27
Email
Cześć dziewczyny ;* :) Oj dawno się nie odzywałam. Ostatnimi czasy mielismy tyle na głowie! Oj dużo by opisywać. Mąż w końcu pracuje. Magister inżynier zasuwa w szpitalu z maszyną do czyszczenia - co za czasy... Ale cieszymy się, że w ogóle jakaś praca jest. :) Ja ostatnio miałam mieć praktyki - dwa i pół tyg od 7 do 15. Ale zrezygnowałam, bo dojazdy by mnie wykończyły. Jeszcze gdybym nie miała dziecka to jakoś by to było. A mi zależy, żebym nie musiała być od tej - do tej i koniec. I już znalazłam gdzie indziej, tam będzie luzik :) Zrobię te praktyki w wakacje, bo później studia, pisanie licencjatu... Nie znajde czasu. Mikołaj właśnie wstał :) Dziś wyjątkowo wcześnie poszedł na drzemkę. Zwykle wstaje koło 8.30 czy 9 i albo nie idzie wcale (więc na noc wcześniej zasypia), albo pada koło 4 i po drzemce tłucze się do północy. Ma swoje humory, napady histerii... Ale już jakby mniej, niż np dwa miesiące temu. Pierw był nie do wytrzymania. Na szczęście nie choruje, pomimo, że niemal codziennie je loda, czasem nawet dwa. Jest kochany, ostatnio znalazł w kuchni czosnek z tą łodyżką i stwierdził, że to kwiatuszek. Przychodzi i mówi: "Plosę mamusiu kuśka" ;) Cały czas świergocze, non stop coś mówi. Powie już wszystko. Moze jeszcze nie wszystko tak do końca wyraźnie, ale wszystko. Czasem tak się można uśmiać... Albo do mojego taty, gdy zapali papierosa: "Dziadziu, wyrzuć papierosa, proszę cię, wyrzuć to..." I tak gada, póki nie wyrzuci ;D Wczoraj byliśmy na festynie, pohopał troche na dmuchanym zamku. Troche bałam sie go tam puścić, bo była tam ogromna dmuchana zjeżdżalnia, wspinały się dzieci po takiej drabince ze sznurków. Skubaniec był najmniejszy, a w ogóle się nie bał, właził na samą górę i zjeżdżał. ;) Trzy razy był na tym zamku ;) Marchewka, miałam zaproponować, że ten kaszelek Maksa to alergia - Miki też tak miał. Ale skoro ma gardełko czerwone to napewno nie to. Szaga - mową się w ogóle nie przejmuj. Pamiętam siebie - martwiłam się, ze inne dzieci mówiły wcześniej - ale przyszedł czas, że w bardzo krótkim okresie zaczął mówić coraz więcej i więcej - teraz powie wszystko. Marchewka, fajnie że Maks idzie do przedszkola. Ja postaram się, zeby w przyszłym roku go wysłać - gdyby się dostał to ja akurat studia skończę i zacznę szukać pracy. Zobaczymy. :) Pozdrawiamy ciepło!!!
kaga
2009-07-21
08:35:07
Email
Cześć! My już od piątku wieczór w domu. Ale przez weekend prałam, prasowałam i sprzątałam - powrót do normalnego życie ;-)) Urlop się udał. Lot na szczęście bez przygód, Martynka dobrze, tylko przy lądowaniu bolały ją uszki, więc troszkę płakała. Na wakacjach jej się bardzo podobało. Co prawda chyba troszkę przesadziliśmy ze słońcem pierwszego dnia i na drugi dzień dostała trochę gorączki, więc posiedzieliśmy trochę w pokoju. Ale mieliśmy bajki, więc nie było źle ;-)) Pogoda była ładna, nie było aż takiego upału, było tak akurat, czasem było też parę chmurek, w nocy popadał deszcz, więc tak zdrowsza. Wody nie bała się w ogóle, kąpała się w basenie i w morzu. Mąż ją brał do morza daleko i sobie "pływała", była przeszczęśliwa ;-)) Nawet powiedziała mojemu mężowi, że nas kocha, że ją zabraliśmy :-)) W dzień spała po 3 godziny, w nocy spała z nami, bo bałam się, że spadnie ze swojego łóżka. No i w sobotę i w niedzielę, był problem z zaśnięciem samej, bo się dziecko przyzwyczaiło :-)) Ale jakoś nam się udało. Pewnie jeszcze parę dni będzie marudzenia. Poza tym było grzeczna, znajomi ją bardzo chwalili, aż nam było miło tego słuchać :-)) Jest naprawdę bardzo kochana. Ale już też stęskniła się za domen, a chyba najbardziej na swoją nianią. Wczoraj podobno jak do niej dopadła to ją tak wyściskała. Nawet cieszyła się mała gułka, że idziemy do pracy, bo niania do niej przyszła ;-)))) No a teraz powrót do normalności :-(( Oby do następnych wakacji. Co nowego u Was? Miłego dnia....
Maribelle
2009-07-23
17:39:10
Email
Fajnie Wam kaga, wypoczęliście sobie :) Trochę sie martwiłam tym Waszym lotek, kurcze tyle się teraz słyszy... Ale super, że wszystko wyszło jak trzeba ;) Jejku ale dziś upał... Normalnie nie da się na dworze wytrzymać. Miki ostatnio wogóle nie śpi w dzień, wstaje o 9 i idzie spać o 21 :) I tak ostatnio cały czas. Dziś chlapał się w wodzie, cały sie zmoczył ;) W ogóle co go ubiorę to zaraz znów goły biega i boso na dwór. A w nocy taka burza u nas była... Wiało jak chorobcia, grzmoty i pioruny... Dobrze, ze się Miki nie obudził bo by się bał. Pozdrawiamy!
Maribelle
2009-07-23
17:39:59
Email
Martwiłam się Waszym LOTEM (a nie lotek ;D ) ;)))
Maribelle
2009-07-25
18:06:37
Email
Noo pięknie, Miki wstał jakieś 10 minut temu z drzemki. A zasnął o 14.30. Będzie bieganie do pólnocy albo dłużej. Jakaś burza chyba idzie... Co u Was? :)
Maribelle
2009-07-25
18:12:04
Email
:)

Maribelle
2009-07-25
18:16:37
Email
Zabawy w piasku ;)

szaga_26
2009-07-28
14:07:41
Email
Cześć Dziewczyny! Maribelle masz rację, ważne że jest praca. U nas jest tak samo, ani ja ani mąż nie pracujemy w swoich zawodach. Takie czasy. Z Mikiego to może kaskader będzie skoro taki odważny jest :)? Fajnie się zakopał w tym piasku, czy to może mama pomagała :)? A jak praktyki? Kaga to fajnie że podróż Wam się udała bez problemu. Pewnie szkoda Wam było wracać :) a z Martynki jest dzielna dziewczynka. U nas trochę po staremu, codziennie Bianka wymyśla coś nowego, Każdy się dziwi że ona ma dopiero roczek a już takie rzeczy wyprawia. Np; wie już gdzie trzymam szczotkę do zamiatania. Wyciąga ją zza lodówki i zamiata całą kuchnie. Dzisiaj z rana zamiatałam sobie podłogę, a Bianka stoi i się przygląda, ominęłam gdzieś najwidoczniej jakiegoś śmiecia, a Bianka wzięła podniosła i rzuciła na szufelkę. Skąd to dziecko wie takie rzeczy tak się czasem zastanawiam. Bardzo szybko łapie różne rzeczy, coraz częściej zdarza jej się że jak zrobi kupkę to przynosi mi czystą pieluszkę i się wdrapuje na łóżko i kładzie :) Nawet nie wiem kiedy a wyszły jej dwa kolejne ząbki. Ma dwie górne czwóreczki i dolne pojawią się lada dzień. Zauważyłam przez przypadek podczas zabawy. Teściowa ostatnio spotkała dziecko w jej wieku to miało dopiero 4 ząbki a ona ma już 10 i kolejne 2 w drodze na powierzchnię :) Broi jak zwykle bez zmian. Najbardziej lubi uciekać do łazienki jak ktoś zzapomnie zamknąć drzwi, siada wtedy w kąciku i gryzie mydło, a na dworze zajada się śliwkami węgierkami. Nieważne czy z robakiem czy bez :) codziennie muszę zbierać spady bo w nieskończoność trzeba za nią biegać. Dni uciekają mi przy niej tak szybko... U nas też ostatnio były burze, wiało tak bardzo że bałam się że dach zerwie. Ja spać nie mogłam tak grzmiało, a Biance nawet powieka nie drgnęła. Na szczęście już mamy ładną pogodę. Pozdrawiamy
marchewka79
2009-08-01
23:01:28
Email
Hej.Jak ten czas szybko ucieka :) No to fajnie Kaga,że wam się urlop udał.My niestety nie mamy żadnych planów.Mąż ma weekendy zajęte a do tego nie dawno kupił aparat, dwa obiektywy i 10 tys. poszło więc z kasą też nie najlepiej.Kurde ja tez się ciągle rozglądam za jakąś pracą ale można się załamać normalnie.Bez znajomości to niewiele człowiek zdziała.A z Maksa straszny łobuziak :) Jak jedzie na rowerku to ciągle podrywa kierownicę do góry i staje na tylnym kole albo ze schodów chce zjeżdżać bo raz widział jak tata motorem skacze obok bloku.On poprostu nie tylko z wyglądu jest do taty podobny ale charakter,zachowanie tez ma to same.MaKs tez się bardzo wstydliwy zrobił,jak ktoś obcy go zaczepia to biedny głowę wtula w ramiona i się nie odzywa....Szybko rosną te nasze maluchy :)
szaga_26
2009-08-19
15:21:18
Email
Cześć! Oj cicho tu :) ale jak to w lecie czasu brak na wszystko. Marchewka nie załamuj się, praca w końcu się znajdzie i to w najmniej spodziewanym momencie :) nie masz co się załamywać :) Ja też już wiem że jak skończy mi się wychowawczy w listopadzie to nie wrócę już do pracy. Równo z wychowawczym kończy mi się umowa. Teraz w mojej firmie takie jaja się dzieją że nawet nie chciałabym wracać, łamią prawa pracownika na każdym kroku i jeszcze śmieją się z tego w twarz. Jak odchodziłam na macierzyński to jeszcze było ok. Jak narazie nie martwię się tym że nie będę miała pracy. Mąż stwierdził że to może nawet lepiej bo będę z Bianką dłużej... zresztą zobaczymy co życie przyniesie :) w każdym bądź razie narazie nie rozpaczam :) bo wiem że wszystko ma jakiś sens w życiu i niejednokrotnie się o tym przekonałam. Marchewka a n z jednej stron dobrze że Maks zrobił się wstydliwy zwłaszcza w stosunku do obcych, tyle się dzisiaj słyszy o różnych rzeczach... nie muszę chyba pisać co mam na myśli, a dzieci są takie bezbronne wobec świata! To co się teraz dzieje na świecie i u nas w kraju... chyba nikt nie może czuć się bezpiecznie. U nas czas leci szybko, nawet nie mamy na nic czasu. Robię trochę przetworów, a to sprzątanie kilka razy dzienne po Biance, albo spacerki i zanim się obejrzę kolejny dzień za mną. Bianka sobie rośnie, nie pamiętam nawet czy pisałam że wyszły jej już wszystkie czwórki, więc zostały tylko trójki i piątki. Rozrabia na całego, lepiej z nią nie wychodzić w pojedynkę do sklepu, czy na dłuższy spacer bo poprostu nie daję rady. Ucieka z rowrka, biega gdzie popadnie a ja za nią, psuję wszystko co dorwie w swoje rączki. Jest poprostu wszędzie, Byłyśmy w poniedziałek u ortopedy żeby sprawdził czy krzywo nie chodzi, niby jest ok, kolejna wizyta dopieo na wiosnę, Dwa tygodnie temu byłyśmy na szczepieniu przeciw odrze, różyczce i śwince. Na szczęście było wszystko ok. Nie marudziła, nie miała żadnych objawów choroby. Nauczyła się już wołać mniam mniam na jedzenie, a jadłaby non stop, czasami już brak mi pomysłów na gotowanie dla niej. A co najśmieszniejsze wagę ma w normie, a czasami w ciągu dnia nie robi nic innego jak tylko je :) wchodzi mi na stół chociaż krzyczę na nią, nauczyła się anwet obrażać :) odwraca głowę w drugą stronę i odchodzi. A jak się ją woła to udaje że nie słyszy :) a tak poza tym to wiele rzeczy rozumie. Nawet już czasami potrafi posprzątać po sobie zabawki, potrafi rozpoznać niektóre części ubrań. Wie kto jest kim :) A co tam u Was? Jak dzieciaczki? Pozdrawiamy
kaga
2009-08-21
12:07:03
Email
Cześć! Widzę, że nie tylko ja nie mam czasu na nic ;-))) Trzeba się dziewczyny chyba troszkę poprawić, bo coraz mniej wpisów w naszym temacie :-) U nas wszystko w porządku. Martynka na szczęście zdrowa. Jeszcze nie do końca doszliśmy do ładu z zasypianiem wieczorem, rozregulowało jej się wszystko po urlopie. Bardzo jej się spodobało spanie z nami :-) Ale na szczęście jest już coraz lepiej. Popołudniami wykorzystujemy ładną pogodę i chodzimy na dwór, albo odwiedzamy znajomych. Więc w domu praktycznie nas nie ma. Niedawno w sobotę byliśmy w Jura Parku w Solcu Kuj., bardzo fajne miejsce. Dziewczynom się bardzo podobało, bo byliśmy z Olką. Bardzo fajny dzień. Jutro się wybieramy na urodzinki do syna znajomych, z którymi byliśmy na urlopie. Tylko podobno zapowiadają na jutro deszcz :-((( Poza tym Martynka jest kochana. Nie mogę się nadziwić jaka już duża panna z niej. A jak się z nią rozmawia, to naprawdę można się czasem naśmiać. Nauczyła się ostatnio wierszyka o mamusi i teraz chodzi i powtarza go - słodka jest. Oczywiście ma swoje zagrania czasem, ale na razie przynajmniej nie jest to groźne ;-))) Ostatnio kupiliśmy jej maskotkę Clifforda, więc teraz się z nim nie rozstaje, śpi z nim, już nawet Kłapoucha zaczęła zdradzać ;-))) We wrześniu chcemy się jeszcze wybrać do Zakopanego na parę dni, mówiliśmy już Martynce i teraz ciągle się pyta kiedy pojedziemy w góry ;-))) Ja też już nie mogę się doczekać, bardzo mi się chce pojechać w góry, ostatni byliśmy jak byłam w ciąży z Martynką. Mam nadzieję, że pogoda będzie ładna. Co u Was nowego? Marchewka, jak przygotowania Maksa do przedszkola? Byliście na jakiś zajęciach przygotowawczych? Maribelle, jak Mikuś? Jak Wasz domek? Szaga, a Bianka jest słodziutka i rośnie jak na drożdżach :-) Miłego dnia, pozdrowienia....
kaga
2009-08-21
12:26:22
Email
No i w końcu parę zdjęć... Z wakacji:

kaga
2009-08-21
12:26:44
Email
i jeszcze z wakacji:

kaga
2009-08-21
12:27:20
Email
... i jeszcze wakacje...

kaga
2009-08-21
12:27:41
Email
a tutaj z Jura Parku

kaga
2009-08-21
12:28:05
Email
... c.d. ...

kaga
2009-08-21
12:28:28
Email
... c.d....

kaga
2009-08-21
12:30:27
Email
a tutaj z baseniku....

szaga_26
2009-10-15
13:27:01
Email
Cześć Dziewczyny! Co tam u Was słychać? Maribelle jak Miki? A budowa domu? Marchewka a u Was? Jak Maks zareagował na przedszkole? Kaga a jak Martynka? A fotki są super, Martynka ślicznie wygląda :) Widzę że Wy również nie macie na nic czasu :) Wasze dzieciaczki pewnie już duże postępy zrobiły :) U nas jak zwykle wesoło i w biegu.... Bianki trzeba pilnować chyba nawet bardziej jak oka w głowie. Mówi już pojedyńcze słowa, słodka się teraz zrobiła chociaż rozrabia czasami jak conajmniej trójka dzieci... Ale już więcej rozumie i częściej się słucha, biega non stop do łazienki i puka do drzwi i krzyczy "hau hau". Trzy tygodnie temu nasza Saba nam się oszczeniła i zostały nam dwa pieski małe. Bianka lubi je głaskać i się przytulać do nich :) a tak poza tym siedzimy od kilku dni w domu bo pogoda kiepska :) Pozdrawiamy serdecznie
Maribelle
2009-10-20
19:12:41
Email
Cześć Szaga :) Na zdjęciach na NK widzę, ze Bianulka rośnie ;) Rozkoszna jest! ;)) I szczeniaczki fajne macie ;) U nas dobrze. ostatnio Miki trochę kasłał ale już mu przeszło praktycznie. Za to ja teraz przeziębiona jestem... Taki czas teraz. Ogólnie wszystko dobrze. Nie wiem czy pisałam, mąż dostał pracę, wreszcie porządną i blisko ma. Pracuje w banku, liczymy na kredyt z niższym oprocentowaniem z tego względu, hehe ;) Z domkiem idzie na przód :) Posadzki już są, jutro tynki mają robić. Barierka na balkon też przywieziona, taka ładniutka, fikuśna ;) Moooże uda się wprowadzić w przyszłym roku na zimę, ale nic na pewno, zobaczymy jak się ułoży. Ja mam pracę licencjacką na głowie, badania muszę robić.... A niunio - rośnie ;) Łobuz taki jak i był, taki wygadany, że aż szok. Codziennie jest innym zwierzakiem. Buduje sobie domki, budy, dziuple......... itp z krzeseł, koców i co mu się tam nawinie. Robi taki bałagan, ze nie ma się jak ruszyć czasem, ale broń Boże coś przesunąć bo krzyk, bo to jego domek. :) Pozdrawiamy ciepło!
Maribelle
2009-11-02
10:19:11
Email
Dziewczyny co u Was? Marchewka, jak Maks? Chyba miał iść do przedszkola? Daj znać jak sobie radzicie ;) Szaga, jak Bianka? Bawi się z pieskami? ;) Mój Miki dawno by je pewnie zamęczył ;) Kaga a co u Was? Jak Martynka? Pozdrawiamy...
szaga_26
2009-11-04
15:43:01
Email
Cześć! Maribelle rośnie Bianka to fakt :) z ubranek cały czas wyrasta :) szczeniaki to mnie już doprowadzają pomału do kresu wytrzymałości... Cały czas albo szczekają albo piszczą. Próbuję je uczyć samodzielnego jedzenia żeby szybciej je oddać, ale gdzie tam. Wsadzam im kilka razy dziennie pyszczki do miseczki z mlekiem, to tylko nosem kręcą. Skończą jutro 6 tygodni więc mogłabym je już zabrać gdyby nie to że nie potrafią same jeść. A Bianka jest oczywiście izolowana od nich, bo łapie je za ogon i próbuje podnosić, ściska za pyszczki itd, poprostu dom wariatów mam teraz :) Maribelle u mnie też non stop pobojowisko w domu, jak posprzątam klocki to Bianka porozrzuca maskotki, jak nie bawi się maskotkami to później wyrzuca samochody, albo wyciąga mi wszystko z szafek i tak w kółko. Wkurza mnie to okropnie bo to aż wstyd czasem jak ktoś przyjdzie, ale to tylko dziecko i przecież nie zabronię się jej bawić :) A Ty jak się czujesz? Wyzdrowiałaś już? Pewnie już się nie możesz doczekać przeprowadzki :) a i super że Twój mąż znalazł dobrą pracę :) Kaga, Marchewka co tam u Was? Pozdrawiamy
Maribelle
2009-11-05
20:58:42
Email
Taak szaga, wyzdrowiałam ;) Samopoczucie całkiem niezłe, tylko fisia lekkiego dostaję już od siedzenia w domu. Teraz przerwa w zjazdach więc w weekendy też się nie rozładuję trochę. Naprawde to jest okropne, jeszcze jak było ciepło to się gdzieś wyszło, połaziło, nawet na piechotkę do teścia z Mikim - a to jakieś 3 km. A teraz w domu bo ziąb okropny. I ja głupawki dostaję i Mikołaj też bo mu się nudzi. Właśnie zasnął po 40 min wojnie. Nie chciał zębów umyć, a ja się zawzięłam - ma umyć i koniec. Na tyle słodyczy co dziś jadł to nie ma mowy. Ale po 40 min wojny - w końcu umył... Już nie chodziło mi nawet o te zęby, tylko o sam fakt tego, żeby zrobił co mówię. Bo teraz tak jest, ze co nie powiem to jest NIE. Wszystko NIE. A on myślał ze i tym razem będzie na jego. Echhh... A no właśnie Szaga, tak myślałam, że Bianka już tam się zajmie porządnie szczeniaczkami ;D Z Mikołajem byłoby pewnie podobnie. On też męczy zwierzaki. ;) Pozdrawiamy ciepło! Ja i mój mały łobuziak, który już smacznie śpi ;)
marchewka79
2009-11-06
13:45:01
Email
Czesc dziewczyny :) Po długiej przerwie w koncu nowe wpisy.Maks chętnie chodzi do przedszkola w sumie to miał tylko jeden dzień buntu było to zaraz trzeciego dnia,wpadł w taką histerię ze ojciec dostał kopniaka w zęby ;) ale jak już pani zamknęła drzwi to się uspokoił i nigdy więcej nie płakał.Zrobił się bardziej wygadany,wszystko powtarza a wiecie ,że ciężko mu mowa szła,śpiewa sobie piosenki,ładnie tez wszystko zjada w przedszkolu więc mam spokojna głowę.Zaczął też chętniej jeść owoce bo widzi,że inne dzieci jedzą no to on też.Jedynym minusem całej tej zabawy z przedszkolem jest chorowanie,bo wiadomo przy takiej ilości dzieci to ciągle jak nie katar to kaszel.U lekarza byłam chyba z 5 razy i ciekawe jest to że za kazdym razem ma paskudny kaszel a lekarka stwierdza ze osłuchowo to jest czysty i nie ma zmian,dostał nawet leki na alergię ale też za bardzo nie działały. Teraz jest ok i oby jak najdłużej.Daje mu codziennie tran do picia może coś pomoże :) I o dziwo w przedszkolu Maks jest poprostu aniołem grzeczniutki,usłuchany a w domu potem prawdziwy diabeł ;) Maribelle Maks tez teraz ma okres ze sobie buduje domki z prześcieradeł ;) z każdej dziury sobie wymyśli jakieś lokum tam rzuci koc tu poduszkę albo jakis karton i gotowe ;) No i nadal ma wielka fascynację samochodami a ulubione bajki to "Auta" i o pociągach "Tomek i Przyjaciele" Ech niedługo mój łobuz będzie miał urodzinki już trzecie jak ten czas szybko leci :) Tez zaglądam na wasze profile na naszej klasie.Dzieciaki są super :) Maribelle a Twoje fotki są prześliczne :) Fajnie ,że budowa wam idzie do przodu no i super że mąż ma prace :) Szaga mój Maks z kolei ma jazdę na kotki jak u kogoś zobaczy to koniec biega za nim w kółko i chce złapać,biedne zwierzątka ;) Pozdrawiam gorąco,
Maribelle
2009-11-08
10:59:32
Email
Oo cześć Marchewka ;) No to super, że tak łatwo poszło z przedszkolem ;) No właśnie - chorowanie - ale to normalne przy takiej ilości dzieci. I jak dla mnie wielki plus to jedzenie - tak jak piszesz - widzi że dzieci jedzą to i on je. Też Miki pójdzie w przyszłym roku do przedszkola jak się uda. Bardzo bym chciała. A tak jak słysze to właśnie wiele mam się na kaszel skarży - niby dzieciaki czyste osłuchowo, ale kaszel wciąż się utrzymuje. Ja też zainwestowałam w tran ;) Właściwie w syrop z tranem, Kidabion. Dziwię się, że chce go w ogóle pić, mi to śmierdzi ;) A Mikołaj to już całkiem jest wrażliwy na różne zapachy, ostatnio gotowałam jajka i zwymiotował w przedpokoju. U nas z bajek króluje nadal "Klub przyjaciół Myszki Miki", aaa i jeszcze "Kacze Opowieści". W ogóle on kocha bajki Disney'a. Tak Marchewka, ja jak tak patrze czasem na Mikołaja to aż się dziwię, że on już taki duży. Czas leci jak nie wiem... Acha i dziękuję za komplement ;) Buziaki! Szaga, co tam u Was?
szaga_26
2009-11-10
16:48:00
Email
Marchewka to super że Maks tak szybko się zaaklimatyzował w przedszkolu i te owoce :) Bianka akurat nie ma z tym problemów, ona najchętniej jadłaby same warzywa i owoce ;)najbbardziej lubi paprykę taką w całości, pomidory, jabłka, cebulę a czosnek to tak wsuwa że nawet się nie skrzywi :) Bianka dopiero zaczyna się interesować bajkami, od jakiegoś tygodnia cały czas leci u nas BBC CBeebies, szczególnie lubi teletubisie, a z bajek do czyania to narazie wszystkie lubi oglądać. Za to ulubione zabawki to tylko brum brumy i koniec. Lalek może nie mieć a samochodów musi stać kilka pod ręką :) Faktycznie Wasze dzieciaczki już za miesiąc mają urodzinki :) to już chyba będzie rok jak z Wami piszę :) jak ten czas leci... U nas ostatnio jak na urwanej ulicy, miałam trochę załatwień bo szef nie przedłużył umowy więc musiałam odwiedzić urząd pracy... jestem teraz bezrobotna :) kilka dni temu zachorował nam jeden piesek :( najprawdopodobniej nie uratujemy go. Biegam tylko co chwila koło niego jak nie z mlekiem to z lekami... Bianka coraz więcej zaczyna mówić, więc nasza komunikacja idzie do przodu, ale za to taki naerwus się z niej zrobił.. czasami w taką histerię wpada kiedy coś chce a ja nie zgadzam się, że aż się zachodzi. Raz to nawet zwymiotowała, nieźle się wtedy z mężem przestraszyliśmy. Ale co zrobić trzeba jakoś ze spokojem do niej podchodzić bo jak będziemy we wszystkim ustępować to będzie jeszcze gorzej. Mam nadzieję że w końcu się nauczy że jak nie wolno to nie wolno. A tak poza tym chyba nic ciekawego :) A jak tam u Was? Jak pogoda? bo u nas okropnie, cały czas siąpi deszcz. Pozdrawiamy
Maribelle
2009-11-19
17:40:57
Email
Tak to jest szaga, Miki też czasem mało nie zwymiotuje - ale naprawdę sam sobie to robi... Nawet jak chcę go już uspokoić - to on nie, bo musi pokazać co umie. Ostatnio histeria przy teściach była. Od razu gadki - że trzeba mu w dupe wlać to będzie wiedział a nie tak się z nim cackać itp... Ychh, zamknęłam się w pokoju z nim i już. Przynajmniej mąż mnie popiera ;) Oj, jak zasłuży to oczywiście dostanie ten mały urwis klapsa w tyłek, ale nie będę go przecież biła za każdym razem ;/ Miki okropnie się nudzi teraz. Ciągle pyta "Cio ja mam robić..." :) Co u Was? Szaga jak piesek? Żyje? Jak Bianulka??? :))) Marchewka znowu ucichła ;)
szaga_26
2009-11-20
14:13:14
Email
Maribelle u mnie znowu jest odwrotnie :) Czasami Bianka dostanie lekkiego klapsa w pieluchę :) nawet go pewnie nie czuje. A jak teściowa to widzi to zaraz słyszę że tak nie wolno. Po pierwsze to nie tłukę dziecka, dostaje klapsa sporadycznie i to jak już naprawdę nabroi, a zaraz wychodzi że źle robię. Poprostu nie chcę mieć dziecka które wchodzi rodzicom na głowę, jeszcze nikomu odrobina dyscypliny nie zaszkodziła. Wystarczy że mamy już jedną taką w rodzinie która się kompletnie nie słucha, ma cztery lata a to rodzice słuchają jej i skaczą jak im dziecko zagra. Normalnie zgroza!!!! I co najśmieszniejsze to od nich usłyszałam ostatnio dlaczego nie uczę niczego Bianki (złapała za szklankę która stała na stole)!!!! Myślałam że wyjdę z siebie, ale ugryzłam się w język bo to nie było miejsce ani czas na awantury. Czasami mam wrażenie że nic innego nie robię jak tylko tłumaczę: tego nie wolno bo cośtam, tamtego nie wolno bo cośtam i tak przez cały dzień. A tu ktoś kto najmniej odpowiedni do wypowiadania się w takiej kwestii wyjeżdża z gadką umoralniającą :) Maribelle dobrze że mam poparcie w mężu, najgorsze jest to jak byś musiała sama się zmagać z tym. A z dziadkami tak już jest, najchętniej wszystko by dali swoim wnukom i na wszystko by pozwalali zapominając że kiedyś sami byli rodzicami i też pewnie nieraz dali klapsa czy krzyczeli :) Ja też na szczęście mam wpsarcie w mężu, a raz nawet teściowej zapytałam, "a mama nie biła kiedyś swoich synów?" i temat się urwał :) A jeśli chodzi o pieska to niestety nie udało się go uratować. Okazało się że był źle zbudowany od urodzenia. Nie był w stanie zrobić kupki, już w środku zaczęło mu wszystko pękać, a na końcu to nawet skóra mu popękała. Szkoda mi go było bo był najfajniejszy, został mi już tylko jeden. Chciałabym go komuś oddać bo nie mam dla niego wogóle czasu, a on tak strasznie piszczy jak mu smutno... wystawiłam go na Allegro, może go ktoś weźmie :) bo piesek jest naprawdę fajny. Bawi się już z Bianką, biega po całym domu jak go wypuszczę z kojca. Bianka jak zwykle jest wszędzie, wszystkiego jest ciekawa. We wtorek byłyśmy na szczepieniu ostatnim na razie. Następne chyba dopiero w wieku 6 lat. Chyba że zechcę zaszczepić ją od pneumokoków jak skończy dwa lata... Mam mieszane uczucia co do tej szczepionki. Z jednej strony chciałabym ją zaszczepić ale mąż mówi że dziecko powinno się samo uodpornić, a co Wy o tym sądzicie? Szczepiłyście od tego swoje Maluchy? A co tam u Was słychać? Pozdrawiamy :)
szaga_26
2009-11-20
14:18:30
Email
Chciałam napisać: "Maribelle dobrze że masz wsparcie w swoim mężu.." :)
marchewka79
2009-11-20
20:51:54
Email
Hej...U nas wszystko w porządku :) Wczoraj jak poszłam po Maksa o 14 do przedszkola to mały łobuziak nie chciał iść do domu tak mu się spodobało :) W zeszłym tygodniu ciocia mu zafundowała przejażdżkę pociągiem alemiał frajdę,od tego czasu nic innego tylko ciągle się z nim muszę w pociąg bawić,śpiewa piosenkę"jedzie pociąg z daleka" Maksowi też się zdarzają histerię i czasami też się zdarzy że już nerwy puszczają i dostaje klapsa ale coraz rzadziej.W przedszkolu maja wprowadzone zasady sato obrazki poprzyklejane w różnych miejscach które mówią,że np.nie krzyczymy,mówimy cicho,słuchamy co inni mówią dzielimy się zabawkami itd. i takie same obrazki jeżeli rodzice chcieli to dostali do domu.Przykleiłam je Maksowi na drzwi i wiedzie że to nawet działa oczywiście nie zawsze ale są efekty.Jak się zaczyna wydzierać to mu mówię "jaka jest pierwsza zasada i patrzy na obrazek i mówi ze nie wolno krzyczeć" i często przestaje i tak też z pozostałymi zasadami robię.Myślę,że dlatego że w przedszkolu ma to samo to to mu się w główce utrwala.Oj szaga szkoda pieska.Pozdrawiamy
kaga
2009-11-23
08:54:44
Email
Cześć dziewczyny! Widzę, że watek nam odżył, więc koniecznie muszę napisać. Ja prawie codziennie czytam, tylko jakoś nie mam czasu napisać. W pracy to nie mam czasu w ogóle, a w domu to już wieczorem nie chce mi się komputera włączać. U nas w sumie po staremu, wszystko w porządku. Martynka na szczęście zdrowa. Nie chodzi na razie do przedszkola, więc pewnie jest łatwiej :-) Planujemy przedszkole w przyszłym roku, na razie jest ze swoją nianią, którą uwielbia ;-) W październiku byliśmy w górach parę dni, Marynce bardzo się podobało, a my też sobie trochę odpoczęliśmy i spędziliśmy razem trochę czasu. Bo tak to mąż prawie cały dzień w pracy, więc Martynka jest bardzo stęskniona. Dwa tygodnie temu musieliśmy remont w domu, musieliśmy trochę odświeżyć, bo już brudnawo się zrobiło. No i Martynce troszkę zrobiliśmy pokoik. Nad łóżkiem ma fototapetę z Kubusiem, lampę z Kubusiem i troszkę bardziej kolorowo jest. Byliśmy na czas remontu u rodziców, więc jako ją już przywieźliśmy do domu, to była zachwycona :-) Poza tym nie mogę się już nadziwić, jakie te nasze maluszki już duże. Martynka jak czasem coś powie, to nie wiadomo jak zareagować. Uwielbia układać puzzle, ma ich już mnóstwo. Czasem jestem zdziwiona, że tak łatwo i szybko układa. Ostatnio kupiłam jej takie z 60 elementów i nie ma problemu z ich ułożeniem. I bardzo lubi rysować, malować i pisać, trzeba jej cały czas pokazywać coś nowego. Jeżeli chodzi o zachowanie, to nie jest najgorzej. Oczywiście ma swoje humorki czasem, ale można ją opanować. Ale zgadzam się z Wami, że absolutnie łatwiej jest jak się mieszka samemu, wtedy można robić wszystko po swojemu i nikt nie komentuje naszych decyzji. Staramy się Martynce dużo tłumaczyć, jak trzeba ma czasem karę, np. nie ogląda bajek w ogóle (chociaż oczywiście też nie pozwalamy jej oglądać dużo), czasem jak zaczyna płakać, albo tak marudzić bez powodu, to idzie to siebie, chwilkę przemyśli i wtedy jest już dobrze. Oby tak dalej. Marchewka, fajnie, że Maksowi podoba się tak w przedszkolu. A Ty jak z pracą? Bo chyba miałaś iść do pracy, prawda? Maribelle, fajnie, że Twój mąż znalazł pracę :-) Szaga, a Bianka to już też taka duża panna, fajna dziewczynka z niej ;-) Mam nadzieję, że teraz będziemy trochę więcej pisały. Pozdrowienia dla wszystkich maluszków i mamuś...
Maribelle
2009-11-24
17:32:05
Email
Szaga, tak to już jest z teściami ;) Ja na swoich nie narzekam, są w porządku, ale jakieś tam małe zgrzyty od czasu do czasu jednak się zdarzają ;) Ojejj, biedny piesek ;( Może uda się drugiego oddać, dobry pomysł z tym Allegro :) Marchewka, widzisz, dużo daje przedszkole. U nas takie karteczki z zasadami zostałyby zerwane, podarte, pomięte, ewentualnie spuszczone w sedesie. Ostatnio tak robi. Ostatnio mąż wyciągał... Znalazły się już tam nożyczki taki małe, patyczek od danonków, śrubki, pieniądze drobne, piankowe literki... Ech... ;/ A dziś już nie wytrzymałam, doprowadził mnie już do płaczu, jest niemożliwy... ;( Taki fajny chłopaczek, potrafi być słodki, kochany i mądry, a jak go coś napadnie... Dlatego tak liczę na to przedszkole, że trochę go tam utemperują. Kaga, fajnie, że się odezwałaś ;))) Wiesz, Martynka to chyba nad swój wiek zdolna jest. Naprawdę, jest niesamowita. Od początku wszystko jej gładko szło ;) Ale żeby już z 60 elementów puzzle ukladać... No w szoku jestem ;) Miki nie wiem, może i by coś ułożył z kilku elementów, ale najprawdopodobniej puzzle byłyby za łóżko wrzucone i do sedesu. Ja miałam zjazd w ostatni weekend, w ten też bedę miała. Muszę też do biblioteki jechać jutro. Pozdrawiamy ciepło, papapa! ;*
Maribelle
2009-11-24
17:36:23
Email
Coś tłumaczy ;)

kaga
2009-11-26
15:37:40
Email
Cześć! U nas w miarę w porządku. Martynka wczoraj dostała trochę gorączki, bardziej taki stan podgorączkowy, czekałam do wieczora z podaniem nurofenu i jak zmierzyłam jej wieczorem to jej trochę spadła, więc nie dałam jej w końcu. Tylko witaminę C. Sprawdzałam potem wieczorem i w nocy i nie była gorąca, dzisiaj, rano jak jej mierzyłam, to miała 36,6; 37,0, więc mam nadzieję, że organizm sam jej jakoś to zwalcza. Bo tak poza tym to nic jej nie dolega, nie ma kataru, kaszlu, nie boli ją gardełko. Nie wiem skąd ta gorączka się wzięła. Trochę nie wiem, bo sumie nie każą tak niskiej gorączki zbijać, ale z drugiej strony nurofen działa przeciwzapalnie, więc troszkę jestem rozdarta. Zobaczę jak dzisiaj. Miały dzisiaj zostać w domu z nianią, bo się bałam żeby jej się nic nie rozwinęło. Teraz już też cały czas daję jej tran, pije codziennie. Co prawda się wstrząsa (bo ten tran jest okropny), no ale z drugiej strony tłumaczę jej, że jest zdrowy i trzeba pić. Na szczęście się nie burzy ;-)) Maribelle, mi się wydaje, że chłopcy są troszkę inny od dziewczynek, chyba dziewczynki są łatwiejsze i bardziej ułożone od małego ;-))) Chłopcy z reguły chyba są gorszymi łobuzami. A z tymi puzzlami, to wydaje mi się, że to kwestia ćwiczeń, Martynka po prostu dużo układa puzzli, więc pewnie dlatego. A że jej idzie dobrze, to kupuję jej coraz trudniejsze. A takie duże, z 24 elementów, to układała już dobry rok temu. No zbieram się pomału do domu, zobaczyć, jak to moje dziecko się czuje :-) Pozdrowienia...
kaga
2009-11-26
15:38:08
Email
A Mikuś jest słodki ;-))))
kaga
2009-11-27
09:49:55
Email
Moja gwiazdka ;-)

kaga
2009-11-27
09:51:56
Email
Jeszcze raz, bo nie widzę zdjęcia:

Maribelle
2009-11-27
10:09:02
Email
Kaga, ja bym na Twoim miejscu dała, tak jak piszesz - on też przeciwzapalnie działa, nie zaszkodzi dać. Miki na szczęście zdrowy (odpukać) ;) Ostatnio strasznie się broni przed piciem syropu, zbrzydł mu już chyba ;) Ja się niedługo zbieram na uczelnię... A moja mama we wtorek idzie do szpitala, chyba na tydzień. Kaga, nie widzę zdjęcia ;(
kaga
2009-11-27
10:15:30
Email
No i chyba nie wkleję zdjęcia, bo go nie widzę. Nie wiem, co się dzieje, zawsze bez problemu mi się wszystkie wklejały. U nas w porządku. Martynka na szczęście zdrowa, gorączki nie ma. Nie wiem od czego miała w tę środę. Jutro jedziemy do teściów, na imieniny teścia, więc Martynka będzie bardzo szczęśliwa, bo spotka się z ukochanym dziadkiem ;-) Co u Was? Pozdrawiamy...
kaga
2009-11-27
11:51:23
Email
Mam nadzieję, że teraz się uda ;-) Martynka z owieczk&#261;
szaga_26
2009-11-30
14:31:27
Email
Cześć! Maribelle ja też na teściów nie narzekam, ale czasami zdarzają się odchyły od normy :) A co do pieska to już oddałam. Zaraz na drugi dzień po wystawieniu na Allegro zadzwoniła do mnie kobieta, przyjechali pogadałam z nimi. Bardzo mili ludzie, więc oddałam. Mam nadzieję że jest mu dobrze. Najchętniej znalazłabym jeszcze jakiś dobry dom dla naszej Saby, szkoda mi jej bo nie mam dla niej czasu, a jak niedługo wrócę do pracy, Bianka pójdzie do przedszkola to pies będzie całymi dniami sam w domu. Narazie jestm na zasiłku dla bezrobotnych do maja, a później będę szukać pracy intensywnie. Koło nas niedaleko jest prywatne przedszkole, niewiele droższe od państwowego i przyjmują nawet roczne dzieci. Kaga nasz pediatra mówi że nie trzeba czekać na gorączkę z podaniem Nurofenu, jeżeli dziecko źle się czuje czy coś go boli to można dać spokojnie. A jak Martynka się czuje? U nas też chwilowo było nieciekawie. W czwartek Bianka strasznie łzawiła z jednego oczka i lało jej się z noska, a jak kichała.... Pozstanowiałam że pójdę z nią w piątek do lekarza żeby później ewentualnie nie jeździć po pogotowiach. Ale wcześniej jak kładłam ją spać popołudniu natarłam ją maścią ziołową rozgrzewającą, plecki, skronie i klatkę piersiową. Potem pwtórzyłam na noc. A rano dziecko wstało jak nowonarodzone. Mimo wszytko poszłam z nią do lekarza dla sprawdzenia, lekarz stwierdził że dobrze zrobiłam i że wszystko jest w porządku. Kazał tylko podać jednorazowo na noc Nurofen tak profilaktycznie. Jak narazie Bianka się dobrze czuje. Kaga Też tak słyszałam że dziewczynki lepiej i szybciej się uczą, za to chłopcy rozwijają się szybciej pod względem ruchowym, ale również uważam że jak na trzyletnią dziewczynkę Martynka jest bardzo zdolną dziewczynką :) Marchewka to super że Maks tyle rzeczy się uczy w przedszkolu, oby tak dalej.. A co tam u Was? Pozdrawiamy
Maribelle
2009-11-30
19:17:11
Email
O no to super, że piesek oddany w dobre ręce ;) Szaga, teraz właśnie taka pora, wszyscy w około chorują, a dzieci szczególnie. Ale dobrze, że przeszło Biance ;) My dziś byliśmy na spacerku dłuższym. Pewnie niedługo padnie spać ;) Wiecie, w sobotę mieliśmy z mężem 6 rocznicę, odkąd jesteśmy razem. Ja miałam zjazd, całkiem o tym wszystkim zapomniałam, nawet na tygodniu nie miałam jak się wyrwać, nigdzie, zeby mu coś kupić z tej okazji. Ja wracam z uczelni a on z bukietem róż, z kolczykami i z winem wyskakuje..... Normalnie :(( Przepłakałam chyba z godzinę, tak mi było głupio że nic dla niego nie mam :( A jutro moja mama idzie do szpitala, jakoś się stresuję... Nie wiem czemu. Kaga, Martynka super dziewczynka, bardzo fajne zdjęcie ;)))
szaga_26
2009-12-01
09:15:03
Email
Hej! Maribelle nic tylko zazdrościć takiego męża. Mój to nawet o mikołaju czy gwiazdce nie pamięta :) Jesteśmy już ze sobą ponad 8 lat, w tym 3 po ślubie a dostałam od niego tylko 2 razy kwiaty z jakiejś okazji i 2 razy na przeprosiny i gdzieś na samym początku naszej znajomości pierścionek i w ubiegłym roku na mikołaja prezent. Już nawet zazwyczaj nie zwracam na to uwagi, chociaż trochę mi czasem przykro. Szczerze mówiąc to nie zależy mi na prezentach ważne żeby pamiętał :) ale większość mężczyzn takich właśnie jest, że nie w głowie im daty :) A tak w ogóle to Wszystkiego najlepszego z okazji Waszej rocznicy, aby jak najwięcej lat spędzonych wspólnie :) Pozdrawiamy
kaga
2009-12-01
11:30:06
Email
Cześć! Przede wszystkich chciałyśmy z Martynką złożyć Maksowi (co prawda troszkę spóźnione) życzenia z okazji 3 urodzinek :-) Dużo zdrowia, uśmiechu, masy zabawek i samych radosnych dni :-)))))) Z tego co pamiętam Maks miał urodzinki chyba 29.11. - mamy pierwszego 23-latka w grupie ;-) U nas ok, Martynkę jednak troszkę złapała choroba. Nie ma gorączki, kataru, ale troszkę pokasłuje, tzn. chyba jej się taka flegma odrywa, ale noc ładnie przespała. Daję jej syropki, rano jeszcze opiekunka dała jej syrop wykrztuśny, więc teraz trochę więcej kaszle, pewnie po tym syropie. Mam nadzieję, że jej się choroba bardziej nie rozwinie. Na razie będę ją trzymać w domu. A jeszcze w sobotę mamy imprezę u mojej mamy, ma imieniny. Mam nadzieję, że Martynka będzie się już dobrze czuła. No Maribelle, to wszystkiego najlepszego z okazji Waszej rocznicy. My w październiku mieliśmy 5 rocznicę ślubu i dostałam od męża piękny komplet biżuterii, prześliczny. Mój mąż na szczęście (przynajmniej na razie) pamięta o urodzinach, imieninach, świętach i rocznicach, więc nie mam co narzekać. Co u Was? Pozdrowienia...
kaga
2009-12-01
11:31:39
Email
Chodziło mi oczywiście o "3-latka w grupie", a nie 23-latka ;-)))) Ale postarzyłam Maksa ;-))))
Maribelle
2009-12-01
14:40:47
Email
No właśnie!!! Maksiu, wszystkiego najlepszego, zdrówka, zdrówka, zdrówka i radości ;))) Marchewka przekaż ogromne buziaki dla Maksa ;) Szaga, powiem Ci, że w sumie zwykle pamięta o tych różnych okazjach, ale nie zawsze kupował prezenty, dlatego też tak mnie zaskoczył. Poza tym ostatnio dostałam też komplet biżuterii i depilator... Nie wiem, może powinnam się zastanowić, czy kochanki nie ma? Haha ;D Martynka, zdrówka dużo!
marchewka79
2009-12-01
20:28:09
Email
Cześć.Dziękuję w imieniu Maksa za życzenia.Maks miał 30.11 urodzinki.tym razem bardzo chętnie zdmuchnął świeczki.Kupilam mu taki pociąg ze świeczkami na tort bo ma teraz jazdę na pociągi ;))) Od rana juz chodzil w niedzielę(bo odprawialiśmy dzień wcześniej) i tylko się upominał o ten tort i o pociąg na torcie ;) Dostał w prezencie oczywiście pociąg no i tez zestaw do boksowania wiec teraz codziennie jest obowiązkowe boksowanie ;) A w poniedziałek jak szedł do przedszkola to jaki był zadowolony,bo kupiłam mu słodycze żeby dzieci poczęstował no i mówię mu,że będą mu sto lat śpiewać.Więc on już sobie sam całą drogę do przedszkola jak szedł śpiewał sto lat ;)))
Maribelle
2009-12-04
14:58:51
Email
Cześć. Miki śpi. Jak nigdy zasnął w dzień. Może dlatego, że wczoraj poszedł spać dużo później niż zwykle, więc dziś musi w dzień sobie drzemkę uciąć ;) To w sumie dobrze, mogę się obiadem na spokojnie zająć. Choć pewnie do północy będzie bieganie... Poza tym jest grzeczny i zdrowy. Wczoraj byliśmy u tatusia w pracy w banku ;) Miki drukował rachunki, wkładał kartki do niszczarki i kluseczki robił, stawiał pieczątki, liczył na maszynach papierkowe i metalowe pieniążki... Ależ miał radochę ;) Jutro chyba moja mama wraca ze szpitala. Maks fajne prezenty dostał ;) Mikołaj już dostał od Świętego Mikołaja namiot. To od babć, my też coś mu kupimy. Szaga, co tam u Was? Bianka zdrowa? ;)
Maribelle
2009-12-04
17:26:00
Email
:)

Maribelle
2009-12-04
17:29:12
Email
:*

Maribelle
2009-12-06
11:19:49
Email
Widzę, że u nas cisza. Miki dostał pralkę, wędkę z rybkami, miecz świetlny i puzzle. Aaa i Mikołaja jadącego na reniferze ;) Kolejne rzeczy do psucia ;) Co słychać? Jak maluchy?
kaga
2009-12-07
15:29:46
Email
Cześć! U nas w porządku, Martynka właściwie już jest zdrowa (mam nadzieję). Nie kaszle, czasem troszkę, ale nie słychać już jak jej się odrywa. W sumie to nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Ona jeszcze nie miała tak naprawdę wcześniej kaszlu, więc nie bardzo się znam na tym. Ale w czwartek zadzwoniłam do naszej pani doktor i umówiłam się z nią na jutro, tak kontrolnie, żeby ją osłuchała i dobrze obejrzała. Będę spokojniejsza jak ją przebada porządnie. Poza tym nie byłyśmy dawno u lekarza, więc taki porządny bilans 3-latka się przyda. U nas Mikołaj też był. Przyszedł już w sobotę, byliśmy u mojej mamy na imieninach i moja siostra spotkała Mikołaja i dał Martynce prezent ;-))) Dostała książeczkę o Kubusiu i mazako-pieczątki. Oczywiście cała się popisała, jak zaczęła się nimi bawić. W niedzielę rano w butach był Noddy i słodyczy i później u dziadków jeszcze zostawił w papciach Martynki książeczkę, słodycze i kucyki Pony. Więc było radości co niemiara ;-))) W piątek byliśmy z mężem na zakupach przedświątecznych, już pokupowaliśmy większość dla dzieciaczków. Już nie wiadomo co wymyślać i co kupować. Dla Martynki jeszcze dwa prezenty, bo jeszcze na urodziny. Musieliśmy jeszcze dziadkom podpowiedzieć co mają kupić, albo kupić w ich imieniu. Więc już mieliśmy dosyć ;-))) Maribelle, Mikuś jest słodziutki :-) A co u Was? pozdrowienia....
szaga_26
2009-12-08
15:08:55
Email
Cześć! Maribelle Bianka już zdrowa za to ja znowu się rozchorowałam. Chyba nadrabiam wszystkie choroby za ostatnie lata :) tym razem mam anginę ropną,, od dwóch dni nic nie jem tylko piję tak mnie gardło boli.. Bianka na mikołaja dostała wózeczek dla lalek 2w1, tablicę znikopis i od dziadków torbę jej ulubionych przysmaków. Większość czasu biega po domu z wózeczkiem albo siedzi i coś pisze :) już coraz więcej mówi, praktycznie co 2-3 dni nowe słówka wypowiada :) czsami mamy z niej niezły ubaw tak przekręca :) na Bianka np mówi albo Biabia albo Bania :) Kaga ja też nie wiem co wymyśleć na gwiazdkę, myślałam o teletubisiach bo Bianka lubi, albo mały laptopik bo ciągnie ją do komputera. Niby jest jeszcze za mała bo i tak nie będzie wiedziała o co chodiz w tej całej nauce literek ale chociaż by sobie popykała. Aby tylko zobaczyła że nasz komputer jest wolny odsuwa sobie fotel, siada na nim i albo stuka w klawisze albo naciska myszkę i jeździ nią w lewo i prawo. A może Wy macie jakiś pomysł na prezent? Co tam u Was? Pozdrawiamy :)
kaga
2009-12-09
08:40:49
Email
Cześć. Wczoraj byłyśmy u pani doktor, na szczęście wszystko w porządku, Martynka jest czysta, ma jeszcze troszkę zaczerwienione gardełko, więc widać, że jakaś mała infekcja była. Ale nawet żadnych lekarstw już Martynka nie dostała, tylko jeszcze z dwa dni dawać witaminę C. No a potem wrócić do tranu, bo Martynka bardzo ładnie pije tran. Panie doktor powiedziała, że w wakacje zanim Martynka pójdzie do przedszkola, do się u niej pojawić i zapisze szczepionkę doustną wzmacniającą i uodparniającą, żeby Martynka nie chorowała. Ciekawe, mam nadzieję, że to faktycznie pomoże. Szaga, dobrze, że Bianka już zdrowa. A Ty się kuruj, żebyś na Święta była zdrowa. A z tymi prezentami to zawsze jest problem. My Martynce w zeszłym roku kupiliśmy laptopa, no ale miała 2 latka. Chociaż z drugiej strony, takiej zabawki nie kupujesz na chwilkę, więc będzie ją miała na dłużej. A te dzieciaczki teraz są takie mądrale, że sobie radzą tak dobrze, że nas zaskakują :-) Martynka, mimo, że literek jakoś nie zna, to tak ładnie przejdzie wszystkie poziomy, w których trzeba wciskać odpowiednie literki, że jestem w szoku ;-) A Bianka jest mądralka, więc pewnie też sobie z czasem poradzi :-)) Co u Was nowego?? Pozdrowienia....
szaga_26
2009-12-18
15:08:33
Email
Cześć Dziewczyny! Co tam u Was? Jak przygotowania do świąt, jak zdrówko? Marchewka jeszcze raz Sto Lat!!!! Ja już jestem zdrowa, Bianka narazie odpukać też :) U nas już się zaczyna pomału coś dziać, zwłaszcza teściowa biega co drugi dzień na zakupy. Jutro mamy lepić uszka z grzybami, żeby w święta było mniej roboty, ja pewnie pojadę z mężem na zakupy bo na tygodniu mąż pracuje to wieczorem mu się nie zechce. Myślę też żeby ubrać już choinkę bo bardzo lubię to robić i się nie mogę doczekać, tylko mam mały problem który się nazywa: BIANKA :) chyba trzeba będzie w tym roku choinkę przybić do podłogi tylko szkoda paneli :) obawiam się że wszystko będzie fruwać na choince, a kto wie czy nie wraz z choinką :) Bianka wie że czegoś jej nie wolno, ale i tak to robi patrzy się w ocz jak będę reagować. A jak widzi że się do niej zbliżam to jeszcze szybciej psoci :) normalnie czasem brak mi cierpliwości. Dzisiaj dałam jej kilka chrupek w miseczce, siadła z nimi żeby oglądać bajkę. Zawsze siedzi grzecznie, więc poszłam do kuchni, ja wracam do pokoju a tu cały dywan w chrupkach. Bianka rozsypała wszystkie, podeptała i jeszcze rozsmarowała we wszystkie strony ;) Praliśmy dywan jakiś miesiąc temu, a wygląda już jakby przeszło po nim stado słoni, nosorożców i Bóg wie czego jeszcze :) czasami jest taka grzeczna jakby dziecka nie było, a czasami da popalić za cały miesiąc. Wczoraj za to zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, bo zawsze zasypiała u nas na łóżku. Tym razem poprosiła żeby ją włożyć do łóżeczka, myślałam że chce sobie poleżeć, bo ostatnio tak lubi. A ona poprostu zasnęła :) Ciekawe jak będzie dzisiaj... Pozdrawiamy ;)
kaga
2009-12-23
21:38:56
Email
Cześć! Jak u Was przygotowania do Świąt? U nas choinka już stoi od soboty. Martynka ubierała z tatusiem. Było dużo radości ;-) Ja do Wigilii nie przygotowuje nic, bo jedziemy do teściów, potem do moich rodziców. Ale na Martynki urodzinki muszę trochę porobić. Mięso już trochę mam porobione, trochę mama mi zrobiła. Jutro jeszcze porobię sałatki i przygotuję mięso do piekarnika. Torcik kupiony, w tym roku z Kłapouchym i z Kubusiem. Myślę, że Martynka oszaleje z radości ;-) Prezenty już pokupowane, jeszcze zaraz się biorę za pakowanie. Dziewczyny życzymy Wam z Martynką Wesołych Świąt, dużo radości, uśmiechu, zdrowia, spokoju i mnóstwa prezentów, dla maluszków przede wszystkim zdrówka i mnóstwa zabawek :-)))) WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
Maribelle
2009-12-24
21:32:14
Email
Dziewczyny, serdeczne życzenia dla Was i dla całej Waszej rodziny, pogodnych, ciepłych, spędzonych w rodzinnej atmosferze Świąt narodzenia Zbawiciela, zrozumienia dla drugiego człowieka, spokoju, spełnienia marzeń i planów oraz wiele, wiele zdrowia. Pozdrawiamy ciepło, Agnieszka i Mikuś :)
Maribelle
2009-12-26
23:52:49
Email
Kaga, wszystkiego najlepszego dla Martynki! Radości, miłości, zdrówka, wszystkiego co najlepsze ;) Przepraszam, że troszkę spóźnione. Buziaki! ;*
Maribelle
2009-12-26
23:56:36
Email
Szaga, jak z zasypianiem Bianki? Wróciła do przyzwyczajeń czy może jednak zmiana? :) Miki musi mieć moje włosy gdy zasypia. Co u Was, jak po świętach? Bianka dała żyć choince? ;) Miki w tym roku już nie zrywał bombek, ładnie ubierał choinkę, wieszał bombki i cukierki... A ja mam dość, jestem tak objedzona że szok... Idę suszyć włosy :)) papa!
kaga
2009-12-28
09:48:59
Email
Cześć! Martynka dziękuje za życzenia. Święta, Święta i po Świętach... Mamy z mężem urlop do końca roku, więc troszkę sobie razem pobędziemy. Poza tym wszystko w porządku. Martynka oszołomiona prezentami, świątecznymi i urodzinowymi, bo u nas były podwójne prezenty. Więc sobie wyobraźcie ile tego jest ;-))) Nie wie sama czym się bawić. Wigilię spędziliśmy troszkę u teściów, troszkę u moich rodziców, Pierwsze Święto u nas na urodzinkach, w drugie u męża chrześniaka, a wczoraj trochę u rodziców, a potem mieliśmy jeszcze gości, właściwie Martynka miała ;-)) Dzisiaj chcę się przejść z Martynką do kulek, niech trochę sobie poszaleje. A w środę jedziemy z Martynką do kina na bajeczkę. Zobaczę, czy wytrzyma :-) A jak u Was po Świętach? Pozdrowienia...
szaga_26
2010-01-04
12:43:15
Email
Cześć Dziewczyny. Chciałyśmy złożyć Wam życzenia wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku, a zwłaszcza zdrowia :). Nareszcie po świętach. Na wigilię byliśmy u teściów na dole, było nas 15 osób plus trójka dzieci, a więc trochę tłoczno. Wigilia u nas trwała do drugiej w nocy i było przede wszystkim wesoło :) na drugi dzień byliśmy u brata męża gdzieś do dziesiątej wieczorem. Normalnie aż się nie chciało iść do domu. Na Szczepana z rana pojechaliśmy do mojego ojca a popołudniu jak wróciliśmy byliśmy u teściowej na dole na urodzinach. W niedzielę znowu byliśmy na dole bo przyjechała rodzina z Koszalina. Nazbierało się nas znowy kilkanaście osób. Jak widać święta były u nas rodzinne i nawet nie wiadomo kiedy się skończyły. Bianka choinki nie ruszała, pierwsze dwa dni tylko, teraz nawet nie zwraca na nią uwagi :) za to w święta buszowała po talerzykach musieliśmy jej pilnować bo łapała co tylko stało z brzegu:) al e ogólnie rzecz biorąc była znośna :) niestety zaraz po świętach rozchorrowała się i we wtorek musiałyśmy jechać do lekarza. Tak się przeziębiła że spać w nocy nie mogła taki katar miała. Co chwila kładłam jej wysoko główkę żeby nie spływało jej wszytko do gardła. Na szczęście dwa dni później już było lepiej więc sylwestra były spokojne. W sylwestra byliśmy u teściów dołączył się do nas brat męża z rodziną i zleciało znowu tak szybko że nawet nie zauważyliśmy jak północ nadeszła. Nowy rok spędziliśmy już we własnych łóżkach, ja się przeziębiłam znowu, tym razem lekko. Mąż za to rozchorował się bardzo, ledwo dzisiaj do pracy poszedł. Maribelle co do spania Bianki to różnie z tym bywa, jednego dnia sama wdrapie się do łóżka i zaśnie nawet nie wiadomo kiedy a drugiego dnia tłucze się koło nas i zasypia z wielkim trudem. Aha przed świętami wyciągneliśmy jej szczebelek jeden z łóżeczka żeby sama mogła wchodzić i wychodzić. Nie trzeba bynajmniej co chwila biegać i ją wkładać. Pokazaliśmy jej tylko raz o co chodzi i załapała. Bałam się trochę że w nocy jak się przebudzi to będzie wychodzić ale jeszcze się nie zdarzyło, więc się cieszę. Za to jak rozmowna się zrobiła, już mówi nawet takie słowa jak ciapy, kapcie, nie chcę, balon :) próbuje wymawiać coraz trudniejsze, ale jeszcze jej nie wychodzą. A co tam u Was? Pozdrawiamy serdecznie
szaga_26
2010-01-04
12:55:03
Email
Photobucket
szaga_26
2010-02-03
14:08:36
Email
Cześć! U nas znowu cisza:) Co tam u Was słychać? Jak pogoda? Ja już mam dość zimy i siedzenia w domu przez większość czasu. Bianka ostatnio miała problemy z pupką po chorobie, od leków nabawiła się grzybicy, jak zaczęła brać od tego maści to dostała biegunki... ale już chyba jest wszystko w porządku. Mówi coraz więcej, próbuje już łączyć dwa wyrazy. Normalnie można sięz nią porozumieć, czego chce a czego nie. Jak nie słowami, to pokazuje o co jej chodzi. Pozdrawiamy
Maribelle
2010-12-22
17:36:38
Email
Hej hej, zaglądacie tu czasem jeszcze dziewczyny? :)
Strona 119 - poprzednia, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, następna
Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum