Happy mum - odzież ciążowa, odzież dla dzieci, moda ciążowa. Sklep, forum, porady ciążowe.
[Rozmiar: 18178 bajtów]
szukaj zwrotu:       szukaj w:
wybrano:
dział - Dziecko (wychowanie, zabawy, rozwój, dieta, przedszkola, itp)
temat - Drogie zabawki dla najm?odszych


Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum
Strona 1 - 1, 2, 3, następna
Napisano: Treść:
Goga66
2008-01-28
Email
Ju? dawno chcia?am poruszy? ten temat, bo nurtuje mnie co najmniej od roku. Na Zachodzie w?ród wielu psychologów panuje opinia, ?e te drogie, nibyucz?ce zabawki dla maluszków, to bzdura i wyrzucone pieni?dze.
Ciekawa jestem Waszego zdania, bo ja zgadzam si? z tym generalnie. Kupujemy gadaj?ce, graj?ce i drogie kolorowe rzeczy a taka Zu woli dwa kawa?ki styropianu lub pude?ko po butach, by zrobi? z nich ?ó?eczko, albo grzebienie, guziki, g?bki do mycia naczy?, z których robi mamusie i dzieci. Lubi te? ró?ne klocki. Jak by?a m?odsza te? wola?a pude?ka, kawa?ki gazet, wype?nienia opakowa?, kawa?ki ró?nych rzeczy ni? np. graj?c? ?yrafk? z klockami uruchomiaj?cymi t? muzyczk?.
Psycholodzy twierdz?, ?e zabawka powinna pozwala? da? dziecku kreowa? rzeczywisto?? a nie narzuca?, co dziecko ma robi?, jak si? ni? bawi?, bo staje si? nudna i nie jest rozwijaj?ca. I jak tak my?l?, to wydaje mi si?, ?e te ?liczno?ci-uczono?ci, rodzice kupuj? bardziej dla siebie, bo nas doros?ych zachwyca zmy?lno?? i uroda danego przedmiotu a kreatywne, pe?ne wyobra?ni dziecko woli samo stwarza? i wymy?la? i kombinowa? :)

Goga66
2008-01-28
19:28:07
Email
Hej, czekam na jak?? polemik? ;)
iffcia
2008-01-28
22:02:34
Email
Ja zgadzam si? z Tob? ca?kowicie. ?yjemy skromnie wi?c i Szymek nie ma wielu zabawek.Ale z tych co ma to bawi sie graj?cym je?dz?cym samochodzikiem ale to raczej w??czanie i wy??czanie melodyjki sprawia mu frajde a nie sama zabawka. Szymek ma 21 m-cy wi?c lubi wszelki pstryczki, w??czniki ?ruby itd. Kupne zabawki sprawiaj? mu frajde na samym pocz?tku- bo co? innego ale potem wk?t. Aktualnie wyrasta z etapu "gotujemy". W ruch posz?y gary,miski, ?u?ki klocki no bo co? trzeba ugotowa?. Poza tym goutuje ze mn? przy kuchence.Przyta?ta krzeslo kaze sie na nim postawi? i miesza mi w garach. Jest pzry tym szalenie ostro?ny jeszcze sie odpuka? nie oparzy?. Z reszt? w ogóle jest zaapsorbowany tym co ja robie. odkurza, chowa do szuflady umyte stu?ce, biega ze szmatk?, zmiotk?. Poza tym rysuje no i buduje wie?? z klocków. Robi jeszcze oczywi?cie inne rzeczy ale nie jestem w stanie tu wszystkiego napisa?. Generalnie zabawki go nie interesuj? za bardzo. Jest w takim wieku, ?e jeszcze nie wiele umie ale próbuje i bardzo sie stara. Lubi "czytaj" baje i czasem pogra na takich ma?ych klawiszowych organkach. Na ?wi?ta siostra kupi?a mu zabawke edukacyjn? ca 7 dychtaka farm?. 4 zwierz?tka i takie co? z brama któr? mo?na otwieraci p?otek. No wi? ta nietania wcale zabawka le?y w kacie. Nazywa sie edukacyjna. Tylko nie wiem za bardzo czego ma nauczy?... My z siostr? jak by?ysmy ma?e tez w?a?ciwie nie mia?y?my wiele zabawek. Ale od czego by?a fantazja? MIa?y?my kilka lat top sz?y?my po s?siadki ?eby ogl?da?y nasze teatrzyki :) nie mia?y wyj?cia rzuca?y robot? i sz?y ogl?dac jakiego kopciuszka albo co tam nam pzryszlo do g?owy potem to samo z mama jak wróci?a z pracy. I nigdy nie ubolewa?y?my nad brakiem zabawek. Mama nauczy?a nas wykorzystywa? to co mamy a najbardziej w?a?nie fantazj?.I by?am szcz??liwym dzieckiem z fantastycznym dzieci?stwem. Swoje dziecko (dzieci bo jestem znowu w ci??y) mam zamiar nauczyc tego samego. ?e wystarczy jaka? lalka kij od miot?y koc 2 krzes?a i juz mo?na przedstawiemie zrobi?, ?e miska to statek. ?e 3 krzes?a w rz?dzie to poci?g na krzes?ach lalki a my konduktorki. pomys?ów bez liku, a zabawki szczególnie te drogie i wyszukane - zupe?nie z?dne. Poza tym jestem zdania ?e ucz? dziecko materializmu. Potem pójdzie do kolegi a on nie ma nic bo biedny a ja mam. Widze jak dzieci takie kilkuletnie oceniaj? innych. Dla mnie w?zniejsze to co w sercu i g?owie. Ja te? tak zosta?am wychowana. jest mi mo?e czasem ci??ej niz cwaniakom, ale mog? ka?demu spojrzec w oczy i czuj? sie szczesliwa bo moge wielu ludziom pomóc na ile to mo?liwe. Chyba sie rozpisa?am... :) Sorki ale tak mi si? jako? fajnie pisa?o
katka
2008-01-28
23:21:45
Email
Mniejszym dzieciom nie przeszkadza materializm-potrafia sie bawi? czymkolwiek,kijkiem ,kulk? z gazety. Zawsze zostaja w domu rózne pojemniki po kosmetykach,które doskonale spawdzaja sie w k?pieli. ale starsze dziecko zaczyna byc juz podatne na ?wiat je otaczaj?cy. Widzi reklamy,widzi to,co maj? koledzy. Osobiscie kupuje ma?o zabawek,staram sie wybiea? te twórcze-klocki,ciastolina. Mamy bogat? kolekcj? lego ,i to w wersji duplo(ostatnio hit dla m?odszej) i w wersji city-dla starszego. Ale zdarzaja sie momenty ,gdy mój 5-latek powie,?e jego koledzy,kuzyni maj? lepsze zabawki niz on. Co z tego,je?li tymi zabawkami z reklam musza sie bawi? sami a nie z mam? i tat?. Mój syn zacz?a? sie teraz pasjonowa?grami-karty,domino,proste gry planszowe,warcaby. Maj? one jedna ,najwa?niesz? zalet?-sprawiaj?,?e siadamy do nich wszyscy,a jak brakuje osób-to trzecim do kompletu okazuje sie mis Olaf. I spedzamy ze sob? cho?by godzink? dziennie w komplecie. Takie domino kosztuje 10 z?otych-a radosci przy tym,a kombinowania. Zblizaj? sie urodziny moich dzieci i o ile wiem ,co kupi? synowi,o tyle mam problem z Agnieszk?,lat dwa. Szukaj?c w internecie dla jej wieku znajduje w zasadzie tylko duplo-problem w tym,?e wi?kszo?? z tych klocków ju? mamy. Macie jakie? pomys?y? Lalki odpadaj?-ma?e zainteresowanie. Lubi zwierz?tka,ale obecno?? jakiegos pieska interaktywnego to k?opot,bo lubi spa? z ukochanymizwierzatkami i potem ze wszystkiem w nocy ?azi;)Chyba najlepszym prezentem by?oby zebranie od rodziny pieni??ków i wplacenie na konto celem procentowania.
Julia
2008-01-29
09:47:32
Email
Goga ale? Ty niecierpliwa ;o) Te? si? ch?tnie dopisz?, bo to ciekawy temat, ale wymaga przemy?lenia i napisania d?u?szego tekstu, a ja wczoraj ju? nie mia?am na to czasu. No wi?c ja si? zgadzam z Wami dziewczyny, chocia? u nas to wygl?da tak, ?e Bartek ma sporo zabawek (wi?kszo?? dosta? od rodziny, znajomych) i w?ród nich te? s? te dro?sze, ale nie ma takich, które by?yby drogie i zupe?nie bezu?yteczne. Zgadzam si? i tak samo widz? po moim dziecku, ?e wi?ksz? frajd? sprawia mu cz?sto zabawa, w któr? mo?e w?o?y? troch? swojej fantazji. Np, uwielbia si? bawi? w sklep, lad? robi sobie z karimaty, siada na krzese?ku przy pó?kach z zabawkami i sprzedaje ;o) Uwielbia robi? namioty z koców, wszelkiego rodzaju domki, w których potem przesiaduje pó? dnia. Lubi te? klocki i frajde mu sprawia budowanie wymy?lnych domków i zoo dla zwierz?tek. Ostatnio furror? robi stary projektor z bajkami, jeszcze z czasów dzieci?stwa mojego m??a, który ostatnio te?ciowa wygrzeba?a na strychu i nam da?a. Siadamy sobie cz?sto wieczorem po k?pieli na tapczanie, gasimy ?wiat?a i Bartek z otwart? buzi? ogl?da bajki na ?cianie :o) Poza tym uwielbia samochodziki i poci?gi, jak to ch?opak, wi?c kupili?my mu kiedy? tak? drog? z gara?em do uk?adnia z Wadera, a ostatnio pod choink? tory z mostem, o który marzy? tej samej firmy, wi?c mo?na ??czy? drog? z torami. To akurat dro?sza zabawka, ale za to ile mo?na ró?nych tras u?o?y?, pokombinowa?, za ka?dym razem to wygl?da inaczej. Bartek uwielbia si? tym bawi?. Kiedy? kupili?my mu te? odkurzacz (do?? drogi, bo kosztowa? 70 z?) marzy? o nim, a jak by? chory i leczenie by?o dla niego bardzo bolesne, obiecali?my mu, ?e jak b?dzie dzielny to mu go kupimy w nagrod?. I wiecie co, to chyba najfajniesza dla niego zabawka, jak? kiedykolwiek dosta?. Kupilismy j? chyba ze 3 mies temu, a on do dzi? prze?ywa, ?e go ma, chwali si? nim wszystkim i ka?dego dnia po powrocie z przedszkola odkurza swój pokój ;o) No wiele jest tych zabaw ró?nych, mo?naby pisa? i pisa?. Generalnie te? nie lubi? zabawek, które polegaj? na tym, ?e si? przyci?nie guziczek i graj? i tyle, a kosztuja kilkadzisi?t z?otych. Dzisiaj niestety takie czasy, ?e rodzicom wmawia si? ró?ne bzdury, ?eby tylko kas? wydali. Czasem mi si? chce ?mia?, jak widz? zabawk? dla miesi?cznego dziecka za kilkadziesi?t z? i wmawia si? nam, ?e ona w niesamowity sposób rozwija dziecko, a prawda jest taka, ?e takie male?stwo nieraz nawet na tak? zabawk? nie spojrzy, bo po prostu jest za ma?e, a poza tym chyba o wiele bardziej woli obserwowa? ludzkie twarze. Takie bzdury wmawia si? te? nam pó?niej, bo nie wierz?, ?e dziecko, które ma drog? zabawk? edukacyjn? b?dzie lepiej rozwini?te od tego, które jej nie ma. Uwa?am, ?e rozwój emocjonalny i intelektualny dziecka najbardziej potrzebuje wk?adu ze strony rodziców: rozmów, czasu, okazywania uczu?. I ?adna graj?ca i wydaj?ca d?wi?ki zabwka tego nie zast?pi. Chocia? czasem zdarzaj? si? drogie, dobre zabawki. Na pewno s? to klocki lego, które nigdy si? nie nudz?. Powiem Wam, ?e w ?wi?ta mia?am problem z Ja?kiem, bo ma ju? pe?no grzechotek, po Bartku no i dla niego te? ka?dy co? tam kiedy? przyniós?, a jak szuka?am dla niego prezentu to by?y tylko grzechotki albo zabawki typu naci?nij guzik a zagra melodyjka, a takich zabawek nie lubi? w?a?nie. Poza tym za?o?yli?my, ?e wydajemy na prezent dla jednego dziecka 50 z? max. Chcia?am dla niego znale?? co? takiego, przy czym b?dzie musia? pokombinowa? troch?, ale co nie b?dzie dla niego zbyt skomplikowane, bo teraz ma nieca?e 8 mies. Ci??ko by?o. W ko?cu kupili?my tak? wie?? z fisher price, która sk?ada sie z kolorowych pó?kul nak?adanych na siebie, a na ko?cu jest kulka g?owa z dzwoneczkiem w ?rodku. Z tych pó?kul mo?na ró?ne rzeczy robi?, sklada? je w kule ró?nych wielko?ci, uk?adac jedn? na drugiej w ró?nych kombinacjach itp. Ja?ka to bardzo zajmuje. Jak na co? takiego to jak dla mnie kosztowa?o sporo, bo 50 z?, ale warto by?o wyda?, bo Jasiek ma fajn? zabaw?. Wola?am tak, ni? kupi? kolejn? grzechotk? czy piszcz?cego misia. W ogóle z Ja?kiem mam problem, bo Bartek ma pe?no zabawek, a po co maj? mie? dwie takie same. Zastanawiam si?, czy nie byloby fajnie kupowa? im te? klocki lego, tak ?eby zebra? jak?? fajn? kolekcj?. Katka, nie pami?tam czy to Ty pisa?a? o problemie z prezentem? Chyba Ty. Mo?e dobrym pomys?em b?d? jakie? puzzle, ksi??eczki to te? zawsze warto?ciowy prezent.
Julia
2008-01-29
10:00:03
Email
A napisz? Wam jeszcze ?e w rodzince m??a (pisa?am kiedy? w temacie "materializm") panuje moda na drogie zabawki, im dro?sza tym lepsza, bo rodzice moga pokaza? ile maj? kasy. A dzieciaki tych zabawek wcale nie szanuj?, bo maj? po prostu wszystko. Nieraz mnie zamurowa?o jak widzia?am tam u dziadków rzucon? w k?t po?aman? zabawk?, któr? Kuba czy Marcin dostali miesi?c wcze?niej, a kosztowa?a ona majatek. U mnie jest tak, ?e ostro reagujemy, kiedy Bartek próbuje co? zepsu? (oczywi?cie robi to nie?wiadomie, bo dzieci z ciekawo?ci próbuj? ró?nych rzeczy). Ale to procentuje, bo Bartek bardzo swoje zabawki szanuje i odk?ada na miejsce jak si? sko?czy bawi?. Efekt jest taki, ?e teraz Jasiek si? bawi jego zabawkami, bo s? w takim stanie jak by?y na pocz?tku. Ale chcia?am napisa?, co moje dzieci dosta?y od tamtej rodzinki pod choink?. Bartek dosta? laptopa (chyba ok 100 z? co? takiego kosztuje), a Jasiek graj?c? ksi??eczk?. Oczywi?cie laptop le?y w szafce i jest prawie nieu?ywany, chyba ?e przez 5 min. A ksi??eczka dla Jaska jest wg mnie beznadziejne- kawa?ek plastiku z kilkoma przyciskami, do tego te idiotyczne odg?osy (np. jojo ;o) Beznadzieja, nie wiem jak ludziom nie szkoda kasy na taki szajs. No ale oczywi?cie ?adnie podzi?kowali?my za zabawki i nic nie powiedzieli?my. Ja natomiast kupi?am Kubie ksi??eczk? z literkami i tak? gre do nauki literek i cyferek (teraz ma 5 lat i bardzo lubi sobie pisa? du?e litery) a Marcinowi takie modele do skladania z drewna. Oczywi?cie nasze prezenty zosta?y skwitowane odpowiedni? min?, bo takie tanie. S?owa dzi?kuj? te? nie us?yszeli?my od rodziców ani dzieci. Ale postanowi?am si? tym wcale nie przejmowa? i nawet mnie bawi to robienie na przekór i ich miny, jak widz? te za tanie dla nich prezenty. Mam to szczerze mówi?c gdzie?. Dlaczego niby mia?abym wydawa? mase pieni?dzy na bezu?yteczne zabawki tylko dlatego, ?eby si? pokaza?. A potem jeszcze z pewno?ci? zobaczy?abym te zabawki zniszczone i rzucone w k?t. Ach, szkoda gada?, jacy ludzie czasem s? bezmy?lni.
Magdalenka
2008-01-29
23:20:28
Email
szybko dopisuje bo nie mam za bardzo czasu. fajnie byloby gdyby jakosc zabawki i to czy nauczy czegos dziecko szla reka w reke z cena. ale tak nie jest. droga wcale nie znaczy dobra. moja julka (25mies) pasjonuje sie: samochodami, pilkami, kamieniami, kijkami. uwielbia je. poza tym lubi literki. dostala na gwiazdke mnostwo prezetow, w rodzinie mamy 3 dzieci i prezenty byly glownie dla nich. miedzy innymi jula dostala kilka zabawek uczacych literki, np. laptopa. bardzo go lubi i nawet nie obejrzalam sie kiedy sie nauczyla prawie calego alfabetu. poznaje literki, potrafi polaczyc dzwiek jaki ona wydaje z litera w alfabecie. w angielskim jak wiadomo fonetyka jest kompletnie inna niz w polskim ale jula razdi sobie rewelacyjnie. wczoraj sie bardzo zdziwilam bo odkrylam ze laczy te literki bezblednie. nauczyla sie sama. zatem, czasem droga zabawka jest warta nie tylko tego by ja rzucic w kat, bo rzeczywiscie potrafi czegos nauczyc. tylko kwestia jak dlugo dziecko potrafi sie na niej skupic aby skorzystac z tego co oferuje, bo czesto bywa tak, ze nadmiar swiatelek, dzwiekow, przyciskow odstrasza po chwili.
Magdalenka
2008-01-30
23:47:40
Email
a w ogole zauwazylam strach rodzicow, glownie mam, takze tych z naszego forum, przed zabawkami drogimi. nie rozumiem dlaczego. jak juz ktoras cos kupi z wyzszej polki od razu czuje sie zobowiazana aby wytlumaczyc dlaczego kupila droga zabawke. moze dlatego, ze dzieko i mama kupujaca tanie zabawki rowna sie dziecko kreatywne a mama uduchowiona? to nie jest rownanie, a prawa strona nie jest rowna lewej. ja lubie kupowac moim dzieciom, lubie widziec usmiech na ich buziach, nawet jezeli beda sie bawic chwile. po to sa dziecmi zeby miec zabawki. moje maja i takie ktore kosztowaly pareset zlotych i takie ktor kosztowaly kilka zlotych. nie wstydze sie tego. nie zauwazylam tez zeby dzieci majace malo umialy sie bardziej dzielic czy byly bardziej wspolczujace niz te ktore maja wiecej. na to nie ma reguly, to raczej charakter dziecka to determinuje, no i jego wiek.
Julia
2008-01-31
08:48:20
Email
Magdaleno oczywi?cie masz racj?, ?e drogie zabawki te? mog? by? fajne i to nie jest tak, ?e dobra mama kupuje tanie a "nieuduchowiona" idzie na ?atwizn? i kupuje drogie. Wydaje mi si?, ?e w tym w?tku nie chodzi?o o to, ?eby skre?li? drogie zabawki jako ca?kiem bezu?yteczne, tylko o to, ?eby pokaza?, ?e czasem dziecku nie trzeba wiele i potrafi si? fajnie bawi? przy u?yciu koca, garnka i drewnianej ?y?ki. I chyba nikt nie napisa? ani nie pomy?la?, ?e dzieko z drogimi zabawkami jest mnie wra?liwe i nie potrafi si? dzieli?, tylko raczej chodzi?o o to, ?e dziecko bawi?ce si? tym kocem itp. musi troch? bardziej pogimnastykowa? swoj? wyobra?ni?, bo nie ma gotowej zabawki. I ja uwa?am ?e co? w tym jest. I nie znaczy to, ?e skre?lam drogie zabawki, tylko uwa?am, ?e trzeba da? dziecku jak najwi?cej mo?liwo?ci, czyli da? mu tez okazj? do pobawienia si? tym kocem itp i pofantazjowania. A co do t?umaczenia si? z kupna drogich zabawek - jako? tego nie zauwa?y?am. Domy?lam si?, ?e chodzi?o Ci o to, co ja napisa?am wcze?niej o odkurzaczu. Tylko to nie by?o t?umaczenie si?, bo mi g?upio czy czuj? si? w obowi?zku, tylko dlatego, ?eby pokaza?, ?e droga zabawka te? mo?e by? ?wietna i bardzo dla dziecka zajmuj?ca.
Julia
2008-01-31
08:53:57
Email
A wiecie dziewczyny, jeszcze tak odno?nie w?tku dopisz?, ?e kiedy? zawsze stara?am si? czym? zaj?? Bartka i wymy?la?am mu ró?ne zabawy, podsuwa?am zabawki i jak widzia?am, ?e mu si? nudzi, to mia?am jakie? takie wyrzuty sumienia i poczucie, ?e moim obowi?zkiem jest mu wymy?la? zabawy i zaj?cie. A? gdzie? przeczyta?am czy us?ysza?am (mo?e nawet tu na forum), ?e dobrze jest, jak dziecko si? czasem ponudzi, bo to je mobilizuje do kreatywno?ci i wysilenia si?, ?eby sobie wymy?li? jakie? zaj?cie. Od tamtej pory ju? si? nie przejmuj? i widz?, ?e Bartek sam sobie potrafi ?wietnie zaj?? wolny czas i w?a?ciwie nie zdarza mu si? nudzi? i marudzi?. Zawsze sam sobie co? znajdzie do zabawy i nawet mnie do niej wci?ga :o)
noemi
2008-01-31
09:41:33
Email
i ja mo?e krótko si? wypowiem. to, czy dziecko mo?e wykaza? si? kreatywno?ci? nie jest kwesti? drogiej czy taniej zabawki, a podej?ciem rodzica do jego wychowania. nie wyobra?am sobie, ?e daje si? dziecku koc, a ono nagle zrobi zniego tysi?c ró?nych rzeczy i zacznei potem dzielnie gra? na garnkach. to, jak nim pokieruje rodzic jest najwa?niejsze. jestem zwolenniczk? kreatywnych zabawek, które nie s? mo?e mega drogie, ale do najta?szych nie nale??. czy b?d? je kupowa?? jak najbardziej. kto? specjalnie je opracowa? specjalnie dla dzieci, dlaczego mam uwaza?, ?e ja wymy?li?abym co? lepszego? ju? wyros?am z my?lenia, ?e "sama umiem najlpiej";) uwa?am, ?e nasz rynek zalany jest ?wietnymi zabawkami, ale równei? badziewiem za grube pieni??ki. ja ju? ogl?dam zabawki, robi?c list? tego, co LEnie si? przyda na roczek. lista jest potrzebna w?a?nie po to, ?eby nie dosta?a kolejnego misia, który rozmiarem bardziej mnie ni? przytulank? przypomina:)
noemi
2008-01-31
09:43:28
Email
jest jeszcze jedna kwestia, to, czy przez zabawki kocami dziecko nie poczuje si? zbytnio wyobcowane w?ród rówie?ników. dzisiejsze spo?ecze?stwo to konsumeci ?atwych i wygodnych rozwi?za?, a ja mimo tego, ze chce córk? wychowa? na cz?owieka, nie chc?, by sama czu?a si? jak kosmita
Joanna26
2008-01-31
09:52:17
Email
Jak bylam w ci??y, to obiecywa?am sobie, ?e nie b?d? dziecka zasypywa? zabawkami.Kilka, ale za to ciekawych.Chlubne te plany po urodzeniu Emilki zupelnie sie wywrocily:) Czasami mam wrazenie,ze zabawki kupuje dla siebie bardziej,niz dla niej - ja takich nie mialam i ciesze sie, ze moge dac je mojemu dziecku.A co ono z nimi zrobi, to rzeczywiscie inna sprawa.Garnuszek na klocuszek?Ok, moze byc, nosek ponaciska, pomieje sie przy nim, ale najbardziej lubi przykrywke od tej zabawki - sama w sobie potrafi ja zajac przez godzine (jak dla mnie rewelacja, powinni je sprzedawac oddzielnie za 3 zl:).Lubi zabawki grajace, wiec takie jej kupuje,ale najwiekszym hitem ostatnio sa foremki do ukladania wiezy - kilkanascie zlotych, zabawy co niemiara.Aha, i jeszcze jeden przeboj - pilka (wielkosci normalnej pilki do siatkowki) z kolcami.Kosztowala 4 zl:)Emilka jest jeszcze malutka,specjalna kreatywnosc przy niespelna rocznym dziecku raczej nie wchodzi w gre, lubie kupowac jej zabawki, ale tez czekam juz na czas, kiedy bedziemy mogly uruchomic wyobraznie i tworzyc wyomaginowane swiaty:)
Julia
2008-01-31
10:15:19
Email
Joasiu pisz?c o kreatywno?ci mia?y?my na my?li oczywi?cie starsze dzieci, takie 2-3 letnie, bo roczne dziecko jest jeszcze na to za ma?e. Noemi dlaczego tak si? uczepi?as tego koca? :o) To by? tylko przyk?ad. Oczywi?cie zabawa nie wygl?d atak, ?e daj? dziecku koc i niech si? samo bawi, tylko czasem podsuwam mu pomys?, np. sama zrobi?am mu domek, przykrywaj?c stó? kocami i to by?a dla niego extra zabawa. Wi?c jak widzisz mo?na te? tak. A gra? na garnkach mój syn uwielbia. Sam je od dawna wyci?ga z szafki, do tego jaki? durszlak, pokrywka, prosi o drewnian? ?y?k? i bawi si? wy?mienicie. Nie tylko graj?c, ale jak by? mniejszy wk?ada? sobie mniejsze do wiekszych, teraz udaje ?e gotuje obiad, chocia? ma swoje plastikowe garnuszki to czasem woli moje, bo s? prawdziwe. I w?a?nie mo?na da? dziecku koc czy garnki (to s? oczywi?cie tylko przyk?ady) i ono ma przy tym ogromn? frajd?, tym wieksz? jak samo co? wymy?li. Mój Bartek np. uk?ada? z koca na pod?odze rzeczk? i si? bawi? ?e przez ni? przechodzi, robi? na kocu parking dla samochodów i sam sobie to wymy?li?. Zobaczysz sama jak Ci Lenka podro?nie, jakie cuda dziecko potrafi wymy?li?. Ja nie kwestionuj? kupowania zabawek, bo sama to robi?. Ale czasem wystarczy poszperac w domowej szafie, ?eby zaj?? dziecko czym? ciekawym.
noemi
2008-01-31
10:22:48
Email
Julio, co do koca to przyk?ad wziety z domum, bez specjalnego tu znaczenia. nie mam nic przeciwko zabawom dziecka :kocem". ale uwazam , ?a zabawa tylko "kocem" ogranicza. tylko to mia?am na my?li, a co do tego czy zobacz?, mam mas? ma?ych dzieci w rodzinie i w?ród znajomych i sza?asów si? troch? narobi?am w ?yciu z krzese?":) g?upot? jest kupowanie zabawek na akord, jak to robi? znajomi, ale nie popiwram równie? podej?cia anty do drogich zabawek. ja tam LEnce zemierzam kupi? krzese?ko-uczyde?ko:)
Julia
2008-01-31
10:24:43
Email
Noemi a co do kwestii wyobcowania to nikt tu nie napisa?, ?e jego dziecko nie ma w domu ?adnych zabawek tylko bawi si? kocem i garnkiem. Chodzi o to, ?eby dziecku pokazywa? RÓ?NE rzeczy. Ja uwa?am, ?e dzieci trzeba uczy?, ?e nie mo?na mie? wszystkiego i trzeba si? cieszy? tym, co sie ma. Tym bardziej, ?e nasze dzieci i tak maj? ogromn? ilo?? zabawek w porównaniu z nami, jak by?y?my w ich wieku. Ka?de dziecko chyba w pewnym wieku przechodzi taki okres, ?e chcia?oby mie? wszystko i p?acze, bo kolega co? ma a ono nie. Ja w takiej sytuacji t?umacz? Bartkowi, ?e on ma tyle fajnych zabawek, ?e s? biedne dzieci, które nie maj? nic. Bo s? takie dzieci, z biednych rodzin, maj?ce mo?e jedn? lalk? czy samochodzik. I mo?e one w?a?nie bawi? sie kocami i garnkami. I czy uwa?asz je z tego powodu za kosmitów? Sa rodzice, których nie sta? na ?adne zabawki dla dzieci.
Strona 1 - 1, 2, 3, następna
Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum