Happy mum - odzież ciążowa, odzież dla dzieci, moda ciążowa. Sklep, forum, porady ciążowe.
[Rozmiar: 18178 bajtów]
szukaj zwrotu:       szukaj w:
wybrano:
dział - Ciąża (zdrowie i samopoczucie w ciąży, przebieg ciąży, wątpliwości, szpitale itp.)
temat - Styczeń - Luty 2010


Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum
Strona 28 - poprzednia, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, następna
Napisano: Treść:
FK
2009-07-29
Email
Witajcie :) Czy są jakieś mamusie z terminem na styczeń lub luty 2010? Ja mam termin na 26 lutego. Mam już synka Krzysia (2 latka i 10 miesięcy). Czuje się dobrze. Po jedzeniu mnie trochę mdli, ale nie jest źle. A Wy jak się czujecie? Mam nadzieję, że wątek się rozkręci. Piszcie koniecznie! Pozdrawiam.
Angella132
2010-01-31
10:28:03
Email
Co do rozstepow to mi sie zrobil jeden na brzuchu jak z Kamilem bylam w ciazy - ponizej pepka . Jak bylamw ciazy to mial z 3 cm - potem stal sie prawie neiwidoczny - mial kilka milimetrow i zbladl.Z Natalka w ciazy balams ie,ze sie teraz posypia rozstepy..ale o dziwo nie zrobily si enowe a ten wcale sie nie powiekszyl.Mialam mniejszy brzuch niz przy pierwszej ciazy i moze dlatego. Teraz ten rozstep zrobil sie znowu malutki.W sumie nawet nie jest czerwony. Oczywiscie rozstepy mam na piersiach..pod spodem i w sumie ich nie widac. Ale nie ma sie co dziwic z miseczki malej B do duzego C mi urosly piersi. Tylko szkoda,ze to nie na stale:)))
kyja
2010-01-31
13:26:25
Email
heh mam nadzieję,że jakoś rozpoznam objawy porodu:) i że zdążę (torby mam już popakowane)!!!Co do rozpoznania początków porodu, to moja ciotka (nota bene wielka hipochondryczka) chyba pobiła rekord :) : w okolicach terminu wg jej relacji od rana bolał ją brzuch-bolał coraz bardziej i intensywniej (znaczy skurcze miała:)), ciotka była święcie przekonana,że zatruła się winogronami, które zjadła dzień wcześniej, gdy nie dawała już rady, pojechała z mężem do swojej lekarki, która na szczęście przyjmowała w szpitalu-po 2 godzinach dziecko już było na świecie:) a rzecz działa się nie tak dawno, bo 12 lat temu:))aa, gdy zaszła w ciążę i przestała miesiączkować, to była święcie przekonana, że jest bardzo chora i przez chorobę już nie miesiączkuje-zorientowała się po 3 miesiącach, że to nie żadna choroba tylko 3 miesiąc ciąży:)tak, teraz becikowego by nie dostała.I wszystko przez hipochondrię:)))) Dzisiaj znowu miałam psycho-sen:tym razem urodziłam...małego szczeniaczka!ubierałam go w pampersy, koszulkę i jakieś galotki.Szczeniak oczywiście bronił się przed założeniem pieluchy:)ale dawał się wozić w wózku.We śnie spotkałam dziewczynę, która urodziła, dla odmiany, małego koguta...Nie wiem skąd takie sny, naprawdę.A potem śniło mi się,że wspinałam się gdzieś po skale i spadałam.Taa, ciekawe co czeka mnie kolejnej nocy:))))
Angella132
2010-01-31
14:15:19
Email
Krysiu niezle masz sny:))) Poszukaj w necie jakieghos sennika i zobacz co to oznacza:) z twoja ciotka to niezly numer:)))))))))))) My dzisiaj poszlismy na spacer w czworke..wiec wstawie kilka fotek- maz moj nie zyczy sobie zebym umieszczala jego fotki w swoich portalach wiec bez niego bedzie.,...Photobucket
Angella132
2010-01-31
14:15:48
Email
Photobucket
Angella132
2010-01-31
14:16:04
Email
Photobucket
Angella132
2010-01-31
14:16:39
Email
A ru fota jak mala gapi sie na kaczki..ale sie usmialismy bo gruchala tez do nich:) Photobucket
Angella132
2010-01-31
15:08:11
Email
I filmik...maz mowil tylko o zdjeciach:)))
kyja
2010-02-01
09:28:39
Email
fajne zimowe fotki:) z Kamila to kawał chłopaczka:)i podobny jest do Ciebie,a Natalka to córeczka taty:)już głuży malutka:)!u nas chyba mała też będzie podobna do taty-ma po nim duży nos:)tak przynajmniej wynika z podglądań na usg:)Aniu,a w tym photobuckecie jak umieszczasz fotki, to potem tylko kopiujesz link na forum i już?mam program do zmniejszania fotek, ale przy 35 Kb to już nic na nich nie widać:( Misiek podpytuje mnie,kiedy dzidziuś wyjdzie,ostrożnie powiedziałam ( na raty),że wszystko wskazuje,że będzie miał siostrzyczkę-jakoś, o dziwo, to przełknął:) zobaczymy, jak to będzie, gdy już młode się pojawi:)
kyja
2010-02-01
09:39:34
Email
ach i muszę pochwalić się Misiowym:)jeszcze do niedawna, młody czekał wieczorem,aż położę się obok niego-wtedy zasypiał.Dodatkowo nie chciał zasypiać o normalnej porze, tylko przeciągał sprawę na maxa.Od jakiegoś czasu, o przyzwoitej dla dziecka porze, po bajkach, kolacji i myciu, idzie grzecznie do pokoju, nakrywa się kołdrą (czasami prosi,żebym go ja przykryła) i sam zasypia-luksus:)sam dojrzał do takiego zachowania, jakiego superniania uczy mniejsze dzieci, hihihi.Chyba mi dziecko powoli dorośleje:)))no tak, to teraz apiać od nowa:)))nic w przyrodzie nie ginie:)))
FK
2010-02-01
13:16:14
Email
Ale fajne fotki z zimowego rodzinnego spacerku. My w sobotę pojechaliśmy do teściów (30km od Łodzi) i też mielismy super spacer. Pogoda dopisała: lekki mrozik i piękne słońce. Krzys jeździł na sankach i karmił kaczki na rzeczce. Szczęśliwy był jak nie wiem :) No a dzis jest w przedszkolu. Trochę rano marudził ze wstawaniem, ale nie było tak źle. Ja też jakoś dałam radę go zaprowadzić. Zmęczyłam się owszem, ale nie padłam na nos, więc wszystko ok. Tylko koszmarnie niewyspana jestem. Jakos sobie pozycji nie mogłam znaleźć. Wszystko mnie w nocy bolało i ciągle mi się chciało do toalety. A poza tym, to uczymy od tygodnia Krzysia spania bez pampersa. Pewnie się za głowę zlapałyście, że tak późno. Ale my z tym odzwyczajaniem od pieluch od początku problemy mamy. Zaczęliśmy jak Krzys miał 2,5 roku od porzucenia pampersa w dzień. Wszyscy mówili, że dłużej niz 2 tygodnie to trwać nie będzie a u nas chyba ze 2 miesiace to trwało albo lepiej. Potem wszyscy mówili, że spanie bez pieluchy trzeba zacząć jak przez kilka dni się z suchą obudzi. Problem w tym, że to się ani razu nie wydarzyło. On po prostu sika w nocy i to wcale niemało. Teraz niby śpi bez pampersa, ale całą noc jest wyścig, tzn. kwestia tego czy zdążę go wysadzić zanim zrobi siku. Nie dość, że nie woła, to nawet jak zrobi to śpi dalej i w ogóle mu to nie przeszkadza, że jest cały mokry :( Nie wiem z czego to wynika i nie wiem co na to porzadzić. Teraz nie mam problemów z obudzeniem sie i wysadzaniem go, bo sama wstaje kilka razy do toalety, ale jak bedzie potem? Tzn. bedę wstawac karmić Pawełka, to wtedy pewnie Krzysia będę wysadzać... Ciężko to widzę. Macie jakieś rady?
kyja
2010-02-01
13:56:46
Email
hmm, może ograniczyć Krzysiowi picie przed snem?i jakoś go "wytresować", żeby budził się np o stałej porze w nocy na siku?u nas to jakoś w miarę gładko poszło, chociaż wcale nie bardzo szybko-jakoś, jak Misiek miał skończone 2,5 roku to zaczął spać bez pieluchy, ale zdarzały się mokre wpadki (nie budził się nawet po zsikaniu).Nawet pamiętam,że latem (miał już 3 lata)-gdy pojechaliśmy nad morze i wynajęliśmy domek, to zakładałam mu na noc pieluchę-bałam się wpadki w wynajętym wyrku:).Teraz, raz na parę miesięcy, zdarzy mu się wpadka-ale od razu budzi się i żąda natychmiastowej zmiany piżamy.Ale to się zazwyczaj dzieje wtedy, gdy nieopatrznie opije się jak bąk przed snem,albo jest chory.Hmm, może u Krzysia to jeszcze nie do końca jego czas na definitywne pozbycie się pieluchy na noc?Syn mojej koleżanki-rówieśnik Miśka (nawet starszy o prawie 2 miesiące) do niedawna potrafił kilka razy w ciągu nocy siknąć do łóżka.Koleżanka była załamana.I nagle,z dnia na dzień problem się rozwiązał sam.Nie wiem, może to ograniczenie picia przed snem ( ale z drugiej strony jest sezon grzewczy i pić się chce) i wypracowanie jakiejś stałej pory na siusianie w nocy?aa i pilnowanie,żeby przed samym snem Krzyś zrobił siusiu do toalety.Zawsze przypominam Miśkowi o tym przed snem, sama mam na tym tle hopla:)Może Ania zna jeszcze jakiś sposób?
Angella132
2010-02-01
19:43:19
Email
Krysiu gratulacje z powodu usypiania Miska:)) Rany ja tez tak chce..ale moze kiedys przyjdzie samo. Co do problemu z sikaniem to ja nie wiem. Kamila jak zaczelam odzwyczajac to mial 2 lata. Najpierw bylo trudno i bez sukcesow, a potem z dnia na dzien zaczal wolacsiku. W sumie w krotkim czasie przestal robic w pampersa wiec zdecydowalam , ze bedzie tez spal bez.I udalo sie. Ale moje dziecko chyba jak skonczyl rok to w nocy przestal pampersa moczyc - sikal zawsze rano - wiem bo po nocy pielucha byla sucha.Czasami mu sie zdarzy wpadka - jak jest chory.Ostatnio nawet kupe zrobil w majtki - po lekach brzuch go bolal i nie dopilnowalam zeby kupe zrobil przed spaniem. A moja rada to podobna do Krzysi .Ograniczac picie - od godziny 17 i wysadzac przed samym spaniem.Nawet jak mu sie troche chce to niech zrobi. Kamil ma nawyk sikania przed snem.A jak zapomni i mi z glowy wyleci to czasami budzi sie i wola, zesie spocil.....czyli sie zsikal:(U nas jeszcze beda przejscia z odzwyczajaniem zalatwiania sie do nocnika.Chociaz w przedszkolu robi do kibela bez problemu.
Angella132
2010-02-01
19:44:51
Email
Dzisiaj mialam super dzien - rodzice mnie odwiedzili i tesviowa potem przyszla.Cos sie dzialo:))) Wstawie fotki jutro.A jutro tez mam gosci - 3 kolezanki z kursu przyjda - te co urodzily podobnie jak ja:))))))))))
Angella132
2010-02-01
19:49:26
Email
Krysiu z photobucketa kopiuje HTML Code i wstawiam na forum i juz:)))))))))))
Angella132
2010-02-02
10:45:58
Email
I obiecane foty z pobytu dziadkow- w domu

Angella132
2010-02-02
10:48:26
Email
z Kamilem

Angella132
2010-02-02
10:48:53
Email
na spacerku

Angella132
2010-02-02
10:49:17
Email
i ze mna:)

Angella132
2010-02-02
10:49:42
Email
i mala w kapieli:)

FK
2010-02-02
13:43:28
Email
Aniu, zdjęcia jak zwykle super! Natalka chyba lubi się kąpać? Jaka ona juz jest duża :) Swoją drogą ciekawe czy któras z nas urodzi w lutym zgodnie z nazwa naszego wątku :) Ty się Aniu pospieszyłaś, Krysia ma termin później, a ja, cóż... Nic sie nie zapowiada, a przecież termin mam na 26 lutego, więc wystarczą 3 dni po terminie i bedzie marzec :) Aniu, Krzyś jak widzi, że jestem na forum, to zawsze prosi o filmik z Natalką :)
FK
2010-02-02
13:48:48
Email
A co do zmagań z nocnym sikaniem Krzysia... Wypił wczoraj kubek herbaty na jakieś 2,5h przed pójściem spać. Oczywiście robił potem siku i przed samym pójściem do łóżka też (zawsze go do tego przymuszamy, choćby tylko parę kropelek miał zrobić). Mało tego, jak kładlismy sie spać, tzn. koło 23 wysadziliśmy go na nocnik i zrobił dużo siku. Obudziłam się po pierwszej, sprawdziłam, żema sucho i uznałam, że nie będę go wysadzać, bo przecież niewiele czasu minęło. Zresztą muszę przecież dać mu szansę, żeby sam się obudził i zawołał. Niestety po kolejnych dwóch godzinach jak sprawdziłam, to Krzyś był calutki mokry i oczywiście spał w najlepsze :( Ja już nie wiem... Pocieszam się, że nikt dorosły w łóżko nie robi, więc pewnie kiedys się nauczy. Tylko czy sił mi starczy? Tak czy inaczej do pampersów już nie wracam. Koniec kropka!
FK
2010-02-02
13:55:29
Email
A tak poza tym, to sie wczoraj nieźle zestresowałam :( Po południu parę razy strzyknęło mi z lewej strony w krzyżu. Stamtąd ból promieniuje na całe biodro i do kolana. Jakby prąd przez nogę przechodził. Dokladnie w taki sposób zaczęły się u mnie problemy z noga w końcówce poprzedniej ciąży, które doprowadziły do kompletnej utraty władzy w nodze. Przeraziłam się, że znów bedzie to samo... Na szczęście dziś nic takiego sie nie dzieje, ale jestem w niezłym strachu. To wszystko wtedy ciągnęło się jeszcze miesiącami po porodzie. Wolałabym przez to po raz kolejny nie przechodzić...
Angella132
2010-02-03
08:22:36
Email
Ewciu nie wiem juz co o Krzysiu napisac. Chyba wlasnie musisz przeczekac i sie nie poddawac. Moze on wlasnie tak ma. Nie wiem bo nie interesowalams ie tym tematem zbytnio. Kamil przestal sikac w nocy dawno i u nas nie bylo tego problemu. Ale kazde dziecko jest inne i rozwija sie swoim rytmem. Co do nogi to mam anadzieje,ze to tylko strzykniecie nieglozne bylo i nic ci nie bedzie. Ale jak juz mialas przeboje w pierwszej ciazy to teraz musisz uwazac..zwlaszcza przy tej zimie gdzie jest slisko i mozna latwo sie wywalic.Milo mi ,ze Krzysiowi Natalaks ie pdoba. Jak mi sie uda to bede wstawiala wiecej filmikow:))) A u mnie wczoraj kolezanki byly z kursu. Dotarly tylko 2 bo jedna nie mogla. Ale bylo super. Jedna przyszla z synkiem poltora miesiaca starszym od Natalki. Pogadalysmy i bylo naparwde sympatycznie. Tera zmusimy czesciej sie spotykac - poki laski jeszcze sa na macierzynskim:)
kyja
2010-02-03
09:11:17
Email
Ewuś, to już końcówka-oszczędzaj się i odpoczywaj dużo-oby Cię to ominęło! a z tym sikaniem, to chyba tylko trzeba czekać cierpliwie,aż nadejdą suche noce.Jak Misiek się odzwyczajał, to parę dni było sucho, potem 1 dzień mokry i tak trwało przez jakiś czas.Mam bardzo fajną podkładkę na łóżko-rewelacyjnie się sprawdzała w "mokrych" awariach.A zdjęcia super-dziadkowie widać wniebowzięci wnusią:)) Misiek z kolei przybiega do kompa ,gdy mówię,że jest chłopczyk z siostrzyczką-czyli zdjęcie Kamila z Natalką:)U nas sypie śnieg, a u mojej mamy w Górach Izerskich drogi są nieprzejezdne, zaspy na drogach po 1,5 metra wys., mama z mężem nie pojechali do pracy. Mąż chciał jutro jechać do naszej chałupy (w Izerach), żeby powywozić trochę rzeczy-żeby w pokoju dzieci było miejsce na łóżeczko i chyba nici z wyjazdu:(nie pamiętam, kiedy ostatnio była taka zima, szok:)w tym roku dopiero kupiliśmy sanki dla młodego-wcześniej nie było we Wrocławiu normalnej zimy, troszkę śniegu przez parę dni i koniec.
kyja
2010-02-03
09:23:47
Email
przy takiej pogodzie-niskie ciśnienie-głowa mnie strasznie boli, nie chcę pić drugiej kawy, ani faszerować się apapem, kota już dostaję!wczoraj zainwestowałam w pierwszy kosmetyk dla ciężarnych-krem do nóg:)))rano i wieczorem chodzę na sztywnych "łapkach", jak kot po mokrej nawierzchni, hehe.Rano nogi mnie bolą z powodu zwyrodnień ( pewnie moja masa też ma na to wpływ), a wieczorem bolą z powodu masy:)dzisiaj z podziwem wpatrywałam się rano w wagę:66 kg, nigdy w życiu tyle nie ważyłam:)!od początku ciąży przytyłam 13 kg, niezły słonik:)brzuch mam taki śmieszny-wypchany do przodu i w boki, przy młodym był inny.Ewa, u Ciebie też jest inaczej niż za pierwszym razem?
Angella132
2010-02-03
16:35:46
Email
Krysiu 66 to pikus...ja normalnie waze 60 kg...:) ale moze wieksza jestem bo mam 177 cm. A pogoda faktycznie od lat niespotykana..ja tez takiej zimy nie pamietam.
Angella132
2010-02-03
16:37:59
Email
ja dzisiaj bylam z mala prawie 2 godziny na dworzu. Fajnie bylo bo cieplo..troche padalo ale mam folie na wozek. Poszlam tez po Kamila do przedszkola z mala po 14. Malo ludzi wtedy po dzieci przychodzi wiec szybko malwego odebralam i poszlismy jeszcze na spacer. Az sie chce zyc:) Ale jutro znopwu ma snieg spasc wiec pewnie nei wyjde bo nie ujade wozkiem. A teraz Natala..musialam ta fotke cyknac:)

FK
2010-02-03
21:33:00
Email
Krysiu, u mnie też jest troche inaczej niż w poprzedniej ciąży. Brzuch mam znacznie większy, ale kształt chyba podobny. Co do wagi, to mam na plusie 14kg a poprzednio na finiszu było chyba 12. U nas śniegu fura. Ciężko się przedostać w niektórych miejscach, nie mówiąc o parkowaniu samochodem. Ale jakos dziś mi sie nieźle Krzysia do przedszkola prowadziło. Ten ból się nie powtórzył od przedwczoraj, więc jestem dobrej myśli. Martwie sie tylko jedna rzeczą. Miałam się wczoraj skontaktować z moim lekarzem, żeby ustalic termin kontroli serduszka Pawełka. Nie mogłam się dodzwonić, więc wyslałam sms-a, bo tak prosił. Zero odzewu, więc znów wysłałam po kilkunastu godzinach i nadal nic :( Problem w tym, że on w przyszłym tygodniu bedzie na urlopie. No i nie wiem co mam zrobić. Atakować go jeszcze czy odpuścić... Tak sobie myslę, że chyba nie ma co panikować, bo przeciez tydzień temu znów było wszystko ok, a ta infekcja u mnie się skończyła. Ruchy czuję super, więc chyba nie ma się, co martwić.
FK
2010-02-03
21:36:19
Email
Aniu fajnie, że już z Natalką możesz takie długie spacerki robić. Od siedzenia w domu bez przerwy, to rzeczywiście można ogłupieć. Oby tylko śniegu Wam za dużo nie napadało, bo będzie ciężko wózek pchać. U nas chyba by było kiepsko teraz. dawno tyle śniegu nie było, co teraz.
Angella132
2010-02-04
09:07:34
Email
Ewciu atakuj ;lekarza jeszcze dzisiaj. Wiesz zawsze lepiej sprawdzic! Moze byl bardzo zajety i nie mogl oddzownic. Moim zdaniem powinnas jeszcze dzisiaj i moze nawet jutro probowac. A co do brzucha i tycia...to ja przy was jestem czolg:)) Tzn bylam. W pierwszej ciazy z Kamilem przytylam 23 kg a teraz chyba dobilam do 18:)))) W kazdym razie do starej wagi po Kamilu wrocilam chyba po 8 miesiacach, tera zmam jeszcze z 6 kg do przodu i widze,ze rozmiar wiecej musze kupowac. No ale mam nadzieje,ze tym razem tez uda mi sie schudnac!!! Poza tym u mnie znowu pod gorke:((( Wczoraj mala zrobila kupe - znowu wodnista (nie pisalam chyba al eona robi takie bardzo wodniste kupy i ze sluzem odkad zaczela ulewac) i do tego z pasemkami krwi!!:( Od razu chcialam jechac do szpitala - ale poczytlam w necie i wychodzi to na typowy objaw alergii na laktoze:(((Szlak mnie trafil!!!!!! Znowu sie zacztyna to co u Kamila. A myslalam,ze moze jednak bedzie inaczej. mala sie prezy wieczorami - wiec ma delikatne kolki, ulewa i kupy robi brzydkie ...do tego teraz z krwia. Dzisiaj mamy zadzowonic do tej lekarki naszej i zobaczymy co powie. Pewnie skonczy sie na podawaniu probiotyku i mojej ostrej diecie...no i w odstawke pojdzie nawet kawa inka z mlekiem....o serkach nawet moge pomarzyc. Coz moze predzej schudne:(((
FK
2010-02-04
11:11:28
Email
No to nieciekawie u Was Aniu :( Lepiej się skontaktuj z lekarzem jak najszybciej. Brzydkie kupy, to brzydkie, ale z pasemkami krwi, to juz moim zdaniem poważna sprawa. Nie chce Cię straszyć, ale Krzys mając 2 miesiące zaczął robić pieniste i strzelajace kupy. Też zrzucalismy to na alergię, bo miał też objawy na skórze, ale jak moja dieta nie pomagała, to oddaliśmy kupę do badania i okazało się, że to bakteria. Leczylismy go w domu antybiotykiem, ale nie pomogło i jak krew sie w kupie pojawiła, to nam do szpitala kazali iść i dopiero tam się z tym uporaliśmy. Mam nadzieję, że u Natalki inna przyczyna i nic złego się nie dzieje, ale lepiej sprawdź. Ja też Cie posłuchałam i wyslałam jeszcze raz smsa do lekarza, ale na razie nie ma odzewu :( 3maj się!
Angella132
2010-02-04
11:32:10
Email
Ewa na pewno z lekarka sie skontaktuje - tylko kolo 13 ma maz podjechac. Wiec narazie nei wiem co robic. Wczoraj juz zaczelam jesc bezmlecznie i dzisiaj mala zrobila kupe zolciotka, mniejw odnista , bez krwi!!!! Ja napewno tez bede chciala oddac krew na posiew - tymbardziej ,ze Kmail mial salmonelle jak mial rok i w sumie to do konca nie wiemy czy juz mu przeszlo czy nie. Niby gdyby to byla salmonella to na bank by miala goraczke...no ale nigdy nic nie wiadomo. Ja zaraz smigam na spacer bo u nas dzisiaj piekna sloneczna pogoda. Mala troche sie teraz kreci wiec akurat zasnie znowu na spacerku:) Ewciu a ty probuj dalej!
kyja
2010-02-04
14:26:55
Email
oj, przeczytałam o tych kupkach z krwią-biedna maleńka.Aniu, ponoć z tą nietolerancją laktoza to troszkę inaczej wygląda-dobrze nie wiem, bo Misiek miał z kolei alergię na białka.Laktoza to cukier mleczny, który występuje w każdym mleku, naszym też i ponoć objawy to kupki grudkowate, problemy z gazami-bóle brzuszka, itp.A przy alergii, oprócz kolek,mogą być zielone, nawet pieniste kupy z pasmami śluzu i krwi.Wiem, bo takie coś miał Misiek w 2 i 3 miesiącu życia.Najpierw miał kolki-zaczęły się gdzieś w 5 tygodniu i trwały ze 4 tygodnie, przy czym brzuszek miał miękki, nie miał problemów z gazami, a kolka objawiała się płaczem dość intensywnym codziennie od godz. 17 do godz 20.Wtedy odstawiłam definitywnie nabiał, kolki nadal były, doszła do tego ciemieniucha i nadrywające się uszka i zaczęły pojawiać się zielone, pieniste kupki, w których parę razy zauważyłam kropki krwi-pediatra zalecił dietę bezmleczną ( co już stosowałam) i chyba jakiś probiotyk i że to minie.Pamiętam mój stres przy każdym przewijaniu małego-jaka będzie kupka. Skończyły się kolki (mały cały czas bardzo ładnie przybierał na wadze) w 3 miesiącu i od razu zaczęła małemu parszywieć buzia, z czasem brzuszek, plecki, nóżki, małego kąpałam w oilatum, balenum, dostał robioną maść z antybiotykiem (niewiele pomogła) i lekarz zalecił stosowanie maści ze sterydem-przez parę dni go smarowałam i oczywiście skórka była lepsza, odstawiłam- wszystko wróciło.Pediatra zaczął coś przebąkiwać,że dziecko ma uczulenie na moje mleko-żebym przestała karmić piersią, zmieniłam od razu pediatrę-ten dał nam skierowanie do alergologa, a alergolog do szpitala na badanie pod kątem alergii, która w tych badaniach wyszła.W szpitalu zajęła się nami bardzo fajna pani alergolog, dala mi dużo cennych rad o moje diecie, małego, gdy będę rozszerzać, itp.Leczenie małego zaczęliśmy równocześnie na kilku frontach (a jego skórka wyglądała już strasznie):pielęgnacja skóry dziecka emolientami, do tego niesterydowy krem Elidel ( zamiast szkodliwych sterydów), oraz niestety moja dieta ( na początku 2-3 składnikowa).I co się okazało? nabiału już nie jadłam,a skóra małego nadal była brzydka, ale czasami jadałam ryby, codziennie jadłam surowe marchewki, piłam sok jabłkowy, jadłam jabłka, itp.Gdy odstawiłam te rzeczy z mojej diety skóra dziecka z dnia na dzień się poprawiała.Tak, więc u nas nie tylko białka mleka czy ryb uczulały młodego na początku, też jabłka i marchewka.Tylko że i ja i mąż jesteśmy alergikami, więc młody miał od urodzenia dosyć pod górkę. Przy małej nastawiam się na podobne reakcje, a chcę karmić ją piersią, więc wiem,że czeka mnie przez dobrych parę miesięcy dość monotonna dieta.Aniu, może Natalka ma alergię na białka krowiego mleka,więc może wystarczy wyeliminować je z Twojej diety i obserwować małą.Ale z tymi kupkami z krwią powinnaś iść do pediatry-niech oceni co można zrobić.Przy okazji probiotyków,w ulotce do dicoflor 30 przeczytałam, że np.w moim przypadku (czyli dużym ryzyku,że dziecko może mieć azs) zalecanie jest pod koniec ciąży spożywanie probiotyków, a dziecku podawanie ich przez pierwsze pół roku życia.Oczywiście w postaci leku, nie jakiś actimeli:))Gdzieś jeszcze na necie przeczytałam,że amerykańscy naukowcy zdaje się (chyba tylko w USA są pieniądze na projekty badawcze, niestety) przebadali wybraną grupę niemowląt z kolkami i u większości z nich wykryto w jelitach obecność bakterii Klebis-coś tam, nie pamiętam dobrze nazwy, ale wniosek jest taki,że podawanie probiotyków maluszkowi może pomóc przy kolce.Może coś w tym jest?Mam nadzieję,że te kupki u Natalki szybko miną i będzie wszystko ok.Wyobrażam sobie, jak się tym denerwujesz. Ewuś, bombarduj lekarza ile wlezie:)!trzymam kciuki,żeby się udało!A ja zostałam sama-tzn bez męża-jednak pojechał w góry powywozić trochę maneli.Tylko,żeby trasa była dobra-denerwuję się tym. W tej ciąży przytyłam już teraz tyle, ile w pierwszej, a tu jeszcze zostało mi z 6-7 tygodni wg planu.Jutro wybieram się na badania (cmv, próby wątrobowe, itp)-trochę tego dużo jest, kiedy to się skończy?jestem już tymi badaniami zmęczona. A Natalka w tych rajtkach i butkach jest rozkoszna! jaka ona już duża, jakie spojrzenie:)!!!pewnie już sprzedaje pierwsze uśmiechy:)))
kyja
2010-02-04
14:52:23
Email
znalazłam coś o nietolerancji laktozy i jakie badania przy tym można zrobić: http://www.food-info.net/pl/intol/lact.htm
kyja
2010-02-04
19:25:56
Email
oo i jeszcze znalazłam info o szczepach, które zawiera dicoflor 30: http://www.mp.pl/artykuly/?aid=34945
Angella132
2010-02-04
21:46:48
Email
Krysiu dzieki za te linki. Zle chyba napisalam bo wlasnie mi chodzilo o alergie na mleko krowie. Laktoza swoja droga i gluten. Ale ja odstawilam zupelnie nabial...a to jest dosc trudne bo poza rzeczami, ktore wiem,ze nabial maja typu mleko, serki, jogurty itp..nabial jest nawet w margarynach, landrynkach, sladowe ilosci w paluszkach itp...wiec jest to dieta masakryczna. Krysiu ja przy Kamilu mialam tez podobne przeboje. Od razu mleko odstawilam i trafilam do lekarki,ktora mi ulozyla super diete i wyprowadzila malego na prosta..oczywsice potem wysypki byly ciagle ale jak zaczelam wprowadzac nowe rzeczy do jego menu. Ja zaczelam jesc tak jak ty 2-3skladnikowo...z tym,ze moja dieta to mieso gotowane na parze i ryz, potem dodalam ziemniaka, potem marchewke..i wyszlo ,ze maly dostal wlasnie wysypki po marchewce..podobnie zareagowal jak potem chcialam wprowadzic sloiczki z marchewka. . Ale po kolejnych probach w koncu marechewka przeszla pozytywnie:) W kazdym razie nie jadlam nic surowego chyba do 8 miesiaca Kamila albo 9. Juz nie pamietam . Bo wlasnie surowe rzeczy powoduja kwasne kupy. W kazdym razie Natala ma luzne, zielone kupy - ze sluzem a wczoraj i dzisiaj z pasemkami krwi i krostki. Narazie te krostki sa troche na pupce i troche na buzi i wygladaja jak male potowki..ale juz sa. Balam sie pamietam zeby Kamil nie mial nietolerancji glutenu..na szczescie nie mial. Co do diety to potem wprowadzalam ziemniaka, brokuly, potem jajko - oczywiscie najpierw chyba zoltko potem bialko albo odwrotnie. Nie chce was wprowadzca w blad - ta diete gdzies mam zapisana i teraz musze ja odszukac.Wiem,ze lekarka nie kazala mi jesc wegety i starac sie unikac konserwantow. Pilam czarna herbate, potem kompot z jablek, pozniej jadlam gotowane jablka. Wiem,ze uczulaja banany, cytrusy, pomidory, seler...Nie pamietam juz dokladnie. Ale wiem od czego musze zaczc. Moja mama wlasnie przy ostataniej wizycie zrobila mi mieso - gotowany schab i taka pieczen z indyka...wlasnie to musze teraz jesc z ryzem, potem wprowadze ziemniaka , pozniej zobacze marchewke. Wedliny tez nie jem tylko te miesa kroje sobie na chleb. Chleb najlepiej pszenny bez maku! Poza tym pije herbate ale kawe inke tez raz dziennie bez mleka:( Po jednym dniu takiej diety czuje sie poprostu przybita. Najbardziej brakuje mi inki z mlekiem i chyba czegos slodkiego. Musze zjesc jednego landrynka bo chyba padne.Albo moze oslodze herbate...W kazdym razie z lekarka dzisiaj sie kontaktowalismy. Powiedziala ,ze jej to wyglada wlasnei na poczatki alergii. Wiem o probiotykach wiec jej od razu powiedzialam o dicoflorze 30 .Powiedziala,ze malej dawac przez 3 dni po 2 saszetki a potem po jednej. Mamograniczyc nabial - co juz zrobilam i pokazac sie z mala w srode. Pocieszyla mnie,ze nie ma tragedii - jesli dziecko nie goraczkuje to na 99% jest to alergia a nie inne swinstwo.
Angella132
2010-02-04
21:51:45
Email
Poczytalam o nietolerancji laktozy i mam nadzieje,ze to nie to!!!!!!!!!! Juz wole alergie na mleko krowie...
Angella132
2010-02-04
21:53:14
Email
A ja parwde mowiac to sie marwtie ne tyle tera zkolkami i kupami...tylko sie zaczynam bac,ze mala bedzie takim alergikiem jak Kamil. Kamil to chlopczyc i nie musi zawsze wygladac pieknie./..a wiecie jakie sa dziewczynki - jakby Natala miala miec takie ciagle krostki na calym ciele i twarzy to juz jej wspolczuje!
kyja
2010-02-05
09:28:16
Email
Aniu, nie martw się-będzie wszystko dobrze.Maluszki na początku mają niedojrzały układ trawienny i stąd pewnie większość tych wszystkich problemów.Popatrz, jaką mamy żywność w sklepach-wszystko coraz bardziej jest przetworzone i nie ma siły -pewnie to się przekłada właśnie na te coraz powszechniejsze kłopoty z alergiami, niestety. Na pewno Twoja dieta (współczuję, ale pociesz się,że mnie czeka to samo) dobrze wpłynie na maleńką. Ze słodyczy to wiem,że na pewno Delicje nie mają dodatku mleka, ani serwatki ( łącznie z czekoladą oblewającą ciastka)- to były nieliczne słodycze, które Misiek długo jadł.Przez jego alergię wyrobiłam sobie nawyk oglądania etykietki każdego produktu, nim wrzucę go do koszyka, hehe.Jakie cuda można znaleźć w pieczywie!Margaryna (czyli cudowne izomery trans), różniste polepszacze, jakieś słody, itp.Po prostu chleb to już nie chleb, masakra. Pamiętam,że też przez jakiś czas jadłam indyka i ryż, potem doszły brokuły (ale Misiek już miał wtedy z 6 miesięcy),jakieś kaszki kukurydziane dla dzieci,piłam nutramigen, bebilon pepti(co za smak i zapach, hehe), pieczywo ( bez margaryn i innych cudów), pieczone samodzielnie mięsa i tak powoli jadłam już coraz więcej rzeczy, za wyjątkiem wszelkich orzechów, mleka i przetworów (oprócz żółtego sera-najmniej alergizuje z nabiału) oraz ryb i owoców morza.Misiek pierwszy raz jabłko i marchewkę spróbował po skończeniu roku-już było ok.Pisałaś o jajkach-jednym z popularnych alergenów jest białko jajka, żółtko tak mocno nie uczula.Ja miałam w dzieciństwie uczulenia na jajka-wg mamy objawiało się to wysypką, ale uwielbiałam je jeść, do tej pory je lubię, tylko trawię je cały dzień (niezależnie od tego czy to jajecznica, czy na twardo, itp), no i pościel z pierzem nie dla mnie-od razu migrena, popuchnięte oczy i woda z nosa.2 lata temu pojechaliśmy w góry, nocleg mieliśmy w gospodarstwie agroturystycznym, gdzie była pościel z pierzem-cały czas byłam na zyrtecu, który wzięłam dla Miśka na wszelki wypadek:)eh, już nie będę smucić o tym:)zamierzam brać dicoflor 60 w ostatnich 4 tygodniach ciąży-nie wiem czy to coś da, ale nie zaszkodzi.Teraz daję młodemu dicoflor 30-lubi to pić:)dzisiaj rano trochę kaszlał-dobrze,że już piątek. A na te badania zapomniałam się zarejestrować-w pon pójdę.Ewa, i jak-udało Ci się skontaktować z lekarzem??
kyja
2010-02-05
09:38:36
Email
jeszcze wkleję jeden link dot alergii: http://www.forumzdrowia.pl/index.php?id=331&art=1119
FK
2010-02-05
09:43:48
Email
Niestety nie udało mi się skontaktować z lekarzem :( A cały przyszły tydzień go nie bedzie - wyjeżdża na urlop, więc klops. Wizytę mam w nastepny poniedziałek, tzn. 15 lutego. Ale wiecie co, ja zazwyczaj się bardzo wszystkim denerwuję i panikuję a tym razem jakos jestem spokojna. Na pewno bedzie wszystko ok! A tak poza tym troche gorzej się czuję. Jednak po tygodniu prowadzania Krzysia do przedszkola znów mnie wszystko boli a szczególnie pachwiny. No ale weekend przed nami, więc troche odpocznę. No i nocki coraz gorsze się robią. Dziś mi się taki twardy brzuch robił, w ogóle nie mogłam leżeć. Próbowałam jakoś wyżej poduszki sobie ułożyć, ale i tak mi było ciagle niewygodnie. Do tego to wstawanie siku... Ech... Zresztą same wiecie jak to jest. Dziś 38 tydzień zaczęłam, więc teoretycznie mogłabym juz rodzić, ale mam nadzieję, że doczekam aż mój lekarz z urlopu wróci.
FK
2010-02-05
09:49:43
Email
A co do alergii i diety, to współczuję. Też wiem co to znaczy. Jak sobie przypomnę w kółko ten ryż z indykiem i marchewką, to mi się slabo robi. Zobaczymy jak bedzie tym razem. A ja muszę przyznać, że Krzysia alergię zaniedbałam. Pewnie dlatego, że teraz przycichła. Skóre ma ładną. Od czasu do czasu w jednym miejscu na nóżce mu się lekko szorstka robi, ale to szybko mija. Miałam z nim wizytę u alergologa na 15 października, ale był wtedy chory i nie poszłam no i, wstyd przyznać, do tej pory nie wyznaczyłam następnej. A powinnam, bo Krzys na pyłki rózne jest uczulony, więc jak wiosna przyjdzie, to znów się mogą różne rzeczy dziać. No ale teraz bez sensu się umawiac, bo w każdej chwili mogę przecież urodzić.
kyja
2010-02-05
10:25:11
Email
Ewa, to Ty już na walizkach:)))!!!zazdroszczę Ci:)a mnie ciągle biodra bolą i też pachwiny, no i bolesne są ruchy maleństwa-wypina pupę chyba albo głowę:)chyba ,że to taka pulchna nóżka:)?!? Ewuś, mój Misiowy też ma stwierdzone początki alergii na pyłki i alergolog zaleciła przy objawach (jak katar alergiczny, popuchnięte oczka) dawać małemu Zyrtec w kropelkach i tyle.Może zaopatrz się w jakieś kropelki antyhistaminowe-może to wystarczy?Melduj się tu często teraz:)))
FK
2010-02-05
11:36:07
Email
Będę się meldować :) Chociaż szczerze mówiąc czuję, że raczej przenoszę tę ciążę niż urodze wcześniej :) Podobno najgorsze jest czekanie po terminie... Zobaczymy. A co do zyrtecu, to Krzys od ponad dwóch lat bierze codziennie - tak zalecił alergolog.
Angella132
2010-02-05
12:17:51
Email
Ewciu to ty uwazaj bo teraz to w kazdej chwili moze sie zaczac:) Piszesz,ze zle sie ostatnio czujes z- ja nie chce gderac ale ja przed samym porodem wlasnei mialam taki zly dzien ..zle sie czulam, opadalam z sil i bylam bardzo poddenerwowana i brzuch mi twardys ie walsnei robil. Ale kazda z nas jest inan wiec u kazdej moze to wygladac zupelnie inaczej. W kazdym razie mam nadzieje,ze jaks ie juz zacznie to pojdzier ci szybko i w miare niebolesnie:)
Angella132
2010-02-05
12:23:40
Email
Jesli chodzi o alergie to i tak u was jest oki bo macie cos zdjagnozowane..u nas wyszlo niby na jablka, truskawki i cytrusy...ale sama alergolog byla zaskoczona..jej zdaniemt o co Kamil ma na skirze to nie alergia...wiec odeslala nas do dermatologa, ( w sumie i tak na wlasna reke chodzilismy do kilku) a dermatolodzyz awziecie twierdzili,ze to alergia - oprocz jednej, ktora wspolpracowala z ta alergolog i wymyslala choroby skory Kamilowi. Niestety zadna choroba sie nei potwierdzial i dermatolog odeslala nas znowu do alergologa. W sumie wiec nie wiemy co uczula Kamila...mozewoda, moze to jakas reakcja krzyzowa i nigdy sie nie dowiemy.Oby z mala nie bylo tak samo.Cdo nutramigenu ti ja pilam go przez 8 miesiecy:)) Dla mnie walil obora..hehe.Po zirtecu moje starsze dziecko dostaje biegunki wiec nie moze go brac i zostaja leki typu loratan i inne.Nie znam sie dokladnie ale dostaje zawsze jakis syrop na uczulenie przy alergii.Kamil ogolnie czesto reaguje biegunka na leki...jak byl mniejszy to nie moglam mu dawac nurofeny bo od razy sraka.Teraz bierze ale i tak kupy sa takie lejace.Podobnie jest z antybiotykami - chociaz zawsze dostaje priobiotyk. Szkoda slow.
Angella132
2010-02-05
12:27:42
Email
Widze,ze temat alergii to temat rzeka...ja np. mam uczulenie na slonce...jak sie pojawi pierwsze slonce takie ostre - w kwietniu ub maju to od razu mam zsypabne dlonie, potem lokcie, kolana i stopy. ?To takie male czerwone krosteczki, ktoreswedza jak cholera.Przechodzi po okolo 2 tyg. - niezaleznie czy cos na to biore czy nie...a potem skora sie goi przez 2 miechy....czsami zsypuje mnie jeszcze drugi raz w lato.Nikomu tego nie zycze. Poza tym nieraz dostaje uczulenia od chemicznych rzeczy..np uczul;aja mnie plyny do zmywania - wysuszaja mi tak skore na dloniach ze moge smialo uzywac ich jako ppaieru sciernego. Teraz dostalam w ciazy pod konie cuczulenia na twarzy...najparwdopodobniej krzyzowa reakcja - od wirusa i kosmetyku.Wlacze z tym do tej pory - sa duze efekty ale i tak na ryjku coiagle mam:((( Czasmi mysle,ze tera znie ma ;ludzi bez alergii...
kyja
2010-02-05
14:10:51
Email
co z tymi alergiami jest?ja normalnie używam do mycia naczyń balsam taki biały Pur-ale od paru tygodni nie mogę już go używać-na dłoniach mam skórę -tarkę, to samo co Ty Aniu, tak samo mam ze środkiem do mycia podłóg-wcześniej nie uczulał, a w ciąży i owszem.A z kosmetykami do buzi (kremy, peelingi, jakieś mleczka) ograniczam ich używanie do minimum-miałam parę razy zapalenie skóry na twarzy (okropieństwo, taka swędząca skorupa), toleruję kremy Ziaja (te z oliwką z oliwek i masłem kakaowym), seria AA Oceanic i dla skóry wrażliwej z Yves Roche (są robione tylko ze składników roślinnych).Właściwie to tylko kremy regularnie stosuję, a peeling twarzy robię domowym sposobem (polecam:)!): łycha cukru+łycha oliwy z oliwek i heja na buzię:), na resztę ciała też dobre, tylko trzeba więcej "wyprodukować" tego specyfiku:)Aniu, tego uczulenia na słońce to ogromnie Ci współczuję!A Kamil z tymi biegunkami to bidulek!!!jak Misiek był młodszy, to przy infekcjach lekarz zawsze dopisywał albo Diphergan syrop albo Ketotifen-też mają działanie antyhistaminowe,ale nigdy nie miewał biegunek czy wysypek. Skóra atopowa jest dosyć podatna na "łapanie" bakterii lub grzybów- robiłaś może mu wymazy ze skóry na grzyby i bakterie?Oby te drugie dzieciaczki nie przechodziły tego samego co nasi pierworodni!ja ciągle boję się astmy-że się rozwinie u małego, to chyba najbardziej "męcząca" choroba alergiczna:(
kyja
2010-02-05
14:18:49
Email
dziewczyny, znalazłam 1 pozytywną stronę restrykcyjnej diety matki karmiącej: szybkie zrzucenie kilogramów, hehehe:) i w zasadzie to tyle...;)
Angella132
2010-02-05
17:06:34
Email
Kamil Superman:)

Angella132
2010-02-05
17:12:29
Email
Krysiu wymazu nie robilismy...lekarze mi mowili o wymazie ale z gardla i nosa na bakterie - wykluczyli u niego na skorze grzyba..no ale nigdy nic niewiadomo na 100 bez badan. A co do dipherganu to Krysiu ja dawalam malemu tez czesto ostatnio i wlasnie teraz tesciowej w aptece baba powiedziala,ze to swinstwo.Poczytalam w necie i sie przerazilam...poczytajcie http://www.przedszkolak.pl/forum/index.php?dzial=0&kategoria=6&query=2&grupa=3&ktory_id=910
kyja
2010-02-05
18:44:08
Email
Kamil jako Superman rewelacyjny:)!!!!miał bal przebierańców?poczytałam o dipherganie-rzeczywiście cieszy się złą sławą:(Tak jak Bactrim...Misiek dostawał to na noc-jakaś minimalna ilość, lekarka uczulała mnie,żeby dawać mu rzeczywiście małą dawkę i że usypia.Już jest wycofany ze sprzedaży? a jak reagujecie na zwykły gripex?pytam, bo ja dostaję po nim takiego powera, takiej euforii, bezsenność i nerwowość,mogę od razu myć okna:), no oczywiście nos od razu odetkany,gorączki brak, nic nie boli, super:), z kolei mojego męża dokumentnie usypia.Parę razy go stosowałam (nie w ciąży) i za każdym razem miałam takie dziwne reakcje,lepszy niż kawa-siekiera:))))
Angella132
2010-02-06
09:06:50
Email
Krysiu Kamil mial bal wczoraj. Cod o diperganu to mieli wycofac ale jednak jest w sprzedazy dalej i do tego jest jeszcze polski odpowiednik.... w kazdym razie niby mala dawka ale lepiej chyba nie podawac. Gadalam z siora i ona mi powiedziala,ze nawet jej na medycynie jak miala o lekach to im mowila profesorka ,ze diphergan jej dobry na kaszel , uspokojenie i alergie...a w sumie to nie leczy tylko chwilowo usypia objawy. Po jego odstawieniu objawy wracaja - czasami nawet jest gorzej. Na bank ten lek nie powinien byc stosowany na zlagodzenie kaszlu ani na wymioty niewiadomo jakiego pochodzenia. U nas tak bylo. Jak Kamil zaczal wymiotowac i pojechalismy do leakarki to dostal diphergan w zastrzyku a potem syrop do domu..pozniej lekarka mi go przepisala na kaszel na noc:((( Teraz wiem,ze lepiej podac jakis syrop na kaszel i zrobic inhalacje niz dawac dziecku takie specyfiki:((( W kazdym arzie Bactrim Kamil tez dostal jak mial salmonelle - na poacztku w spzitalu jak jeszcze nie wiedzielic o to jest. Dostal po tym uczulenia - tak,ze meczylismy sie z nim przez chyba 3 miechy. Co do gripexu to nie wiem. Stosowalam go chyba raz w zyciu. Do tej pory raczej zadko chorowalam- dopoki Kamil nie poszedl do przedszkola..A jak poszedl to znowu w ciaze zaszlam i juz nie moglam stosowac. W kazdym razie moja tesciow anp dostala uczulenia po nurofenie w plynnych tabletkach!!! Wyszlo jej na dloniach (od wewnetrznej strony i stopach - od spodu) - czegos takiego co ona miala w zyciu nie widzialam. Dlatego chyba zostane przy apapie.
FK
2010-02-06
22:03:13
Email
Super Superman :) Krzyś ma bal w czwartek. Mąż pozyczył dla niego strój rycerza. Niestety nie wiem, czy pójdzie, bo znów mamy kłopoty. Niedawno wrócilismy z izby przyjęć ze szpitala. Krzysiowi oko strasznie zaropiało i napuchło. Z godziny na godzinę robiło sie coraz gorzej. Był po południu u moich rodziców i jak go tata przywiózł wieczorem, to mnie przerażenie wzięło jak to oko wygląda i zdecydowalismy się pojechać do szpitala. Lekarz zapisał jakieś krople z antybiotykiem (prawie 50zł!!) i kazał go obserwować, bo powiedział, że tak się często zaczynają infekcje górnych dróg oddechowych u dzieci. Nie jest więc wykluczone, że cos się z tego rozwinie. Przy infekcji, którą Krzyś w grudniu przechodził też się zaczęło od oka, z tym, ze nie było to aż tak nasilone. Tak więc czekamy co z tego wyniknie. A u mnie ok. Nocka jakby ciut lepsza była i po południu sobie troche kimnęłam jak Krzyś był u rodziców. Lekko zaczęły mi puchnąć nogi w kostkach, ale nie dokucza mi to jakos nadmiernie. Pawełek się wierci tak, że cały brzuch mi się rusza :) Już bym chciała przytulic tego Skarba Kochanego :) 3majcie się ciepło. Miłej niedzieli!
Angella132
2010-02-07
07:44:51
Email
Ewa to faktycznie fatality! mam nadzieje,ze przejdzie Krzysiowi oko bez infekcji !!! Kurcze nawet nie wiedzialam, ze od oka moze sie zaczac! Co do puchniecia stop to mi tez puchly pod koniec ciazy....nawet nie wiem czy pamietacie ,ze sie obawialam czy to nie zatrucie ciazowe bo takie mialam bambuly. Ale po porodziemi opuchlizna zeszla po 2 dniach. W kazdym razie Ewciu zycze ci zebys szybciutka Pawelka przytulila:))) A u nas nudy. Wczoraj tylko bylismy na zakupach i u tesciow na obiedzie....Dzisiaj to nie wiem co bedziemy robic. Milej niedzieli laseczki....
kyja
2010-02-07
08:36:27
Email
biedny Krzyś! oby na oku to się zakończyło!Ewa, chyba bez torby szpitalnej się nie ruszasz dalej poza dom:)?zazdroszczę Ci,że masz już tak blisko!ja już też bym chciała tulić moją długonosą panienkę:) ach, wiecie, jakoś miałam zakodowane,że będę matką od chłopaków,a tu szykuje się mała niunia:)nadal kokosi się w poprzek, Piotruś ułożony jest już jak trzeba?
Angella132
2010-02-07
16:07:04
Email
Krysiu ja tez myslalam,ze bede otoczona chlopami:))) I w sumie bym sie nie pogniewala..Wszyscy byli porpostu wniebowzieci jaks ie dowiedzielismy,ze bedzie Natalka..maz, babcie , dziadkowie , ciocie..a ja chyba lekko poczulam rozczarowanie. Ale tak jak to jest w przypadku matki szybko mi przeszlo i zaakceptowalam,ze bedzie cora. Balam sie...co ja mowie boje sie dalej,ze nie bede umiala jej stroic..zawsze bylam chlopaczara i zawsze wolalam meskie towarzystwo..a tu teraz corcia:))) Kurcze jak mi kiedys przyjdzie robic jej warkocze albo ja sroic w sukieneczki to mam anzdieje,ze bede wiedziala jak:)))))))))))
FK
2010-02-07
20:37:11
Email
Ja chciałam mieć córeczkę, ale tak jak Ty Aniu, jak się dowiedziałam, że jest inaczej, to natychmiast się przestawiłam i jestem szczęśliwa, że mam dwóch synków :) Tak to juz jest :) Zresztą do trzech razy sztuka :) Gdybysmy mieli wieksze mieszkanie, to ja bardzo bym chciała mieć trzecie dziecko. No ale na tych 43 metrach to nie ma o czym mówić...
FK
2010-02-07
20:41:53
Email
A co do Krzysia, to lekarz chyba miał rację. Raczej zaczyna się jakaś infekcja. Póki co, to nic poważnego: lekki katarek i chrypka. Mam nadzieję, że na tym się zakończy. A z okiem jest o niebo lepiej. Juz mi nie żal tych 50zł na krople, bo rzeczywiście działają rewelacyjnie. Rano Krzys miał tak zaropiałe oko, że nie mógł go wcale otworzyć - kompletnie sklejone. Od rana mu zakrapiałam co 4 godziny i po każdym zakropieniu było lepiej. Jest jeszcze czerwone i lekko załzawione, ale ropa się już nie zbiera. W stosunku do stanu wczorajszego jest bardzo wyraźna poprawa :)
FK
2010-02-07
20:44:39
Email
Krysiu, Pawełek jest ułożony główką w dół. Ułożył sie tak w 30-tym tygodniu. Nieźle mi tam główką uciska pęcherz :) A Ty się nie przejmuj ułożeniem Malutkiej, bo skoro i tak masz mieć cc, to przecież nie ma to większego znaczenia.
kyja
2010-02-08
07:21:51
Email
Ewa, pomyliłam imię-myślałam o moim niedoszłym Piotrusiu:), miałam oczywiście na myśli Pawełka:)))dobrze,że już lepiej z oczkiem, oby na tym się zakończyło, przed Krzysiem bal:)!Aniu, co do dziewczynki, mam takie same obawy jak Ty:)))))pewnie wyrosną nam chłopaczary-starsi bracia będą je indoktrynować spidermanami, autami itp.:)zaraz budzę Miśka i zbieram się do przedszkola i na badania lab.Pa!
Angella132
2010-02-08
11:09:35
Email
Dbrze,ze z Krzysia oczkiem lepiej - pewnie te krople maja jakis antybiotyk albo nawet sterydy i dlatego tak szybko podzialalo. U mnie troche pod gorke. Od wczoraj jestem polamana - znowu dopadla mnie rwa kulszowa. Na szczescie narazie moge chodzic ale zgieta w pol jestem i sparwia mi to bol...mam nadzieje,ze nie bedzie gorzej!!! Czasmi lamalo mnie tak,ze nie moglam w lozkus ieprzekrecic z boku na bok...jak mnie tak polamie to nie wiem co bedzie. Poza tym mala wysypana jest konkretnie - cala twarz, glowa, z auszmai i uszy..i widze,ze na szyjce sie pojawiaja pierwsze krosty. Ja nabialu juz nie jem ale jak sie wysyp zaczl to pewnie z miesiac potrwa zanimz acznie schodzic. W srode idziemy na szczepienie to ja lekarka zobaczy. Mam w domu sterydy co Kamila smarowalam - i caly system jak samrowac nuiemowalaka tez znam. Al enei chce tego robic..sterydy to swinstwo i narazi emoze obejdzie sie bez nich. Przy Kamilu nie mialam takiejw iedzy i zawierzalam lekarzom bez reszty...teraz juz wiem,ze tak sie nei robi. Np dlekarka teraz kazala nam stosowac witamine D i K dla malej...dala nam recepte na leki - maz wykupil i zaplacil ponad 50 zl...Sparwdzam ostatanio i mnei szlak trafil bo te wiytaminy i taks a bez recepty - te co lekarka przepisala - VITA D i VITA K - kosztuja sporo bo sa w takich ampulkach do stosowania 1 dziennie. A zwykly vigantol w kropelkach kosztuje kolo 5 zl!!! Tyle tylko,ze jest na recepte bo lejraz musi wyierzyc dawke:(( Podobnie z witamina K . tera zjak pojde na szczepienie to musze zmienic. Bo po co placic 50 zl za wygodne opakowanie. Ja bez porblemu moge odmierzac malej kropelki...zaden problem. A z tej ampulki i tak czasmi mala polowe wypluje wiec i tak dziennej dawki czasmi nie dostanie. Tak wiec dziewczyny po porodzie tez bedziecie pewnie to przechodzic. tera zwyszlo sporo specyfikow ulatwiajacyh niby rodzicom zycie..tyle tylko,ze sa drogie i w sumie czasmi lepiej zaplacic mniej i zrobic jedna czynnosc wiecej.
kyja
2010-02-08
11:25:47
Email
biedna maleńka! kąpiesz ją w jakiś emolientach.Co do witamin, to będę u pediatry obstawać za vigantolem-czasami mam wrażenie,że jednak niektórzy lekarze naprawdę "sprzedają" się firmom farmaceutycznym!eh, a ja zostawiłam w laboratorium 190 zł... Miśka kiedyś smarowałam Elidelem-to była maść na receptę, bezsterydowa, ale niestety droga, słyszałam,że jest jeszcze jedna na rynku-też bez sterydów i tańsza niż Elidel, nie pamiętam nazwy ( Pro-coś tam chyba).Do natłuszczania skóry Miśka stosowałam maść robioną (koszt 5 zł) najpierw z antybiotykiem, a potem bez albo zwykła natłuszczająca, chyba Dermobaza czy jakoś tak, kosztowała 5 lat temu chyba jakoś 12 zł?bez recepty oczywiście.Aniu, nie daj się wkręcić w kąpiele maleńkiej w krochmalu-krochmal wysusza skórkę, jest dobry owszem, ale na potówki,a nie na suchą skórkę. Oby te krostki zeszły szybko!!
kyja
2010-02-08
11:27:02
Email
a z rwą to się oszczędzaj w dźwiganiu czegokolwiek!jak nie urok, to...:(
FK
2010-02-08
13:45:01
Email
No to u Ciebie Aniu rzeczywiście kiepsko :( Nie dość, że Natalkę wysypało, to jeszcze Ciebie rwa dopadła :( A u nas bez zmian właściwie. Infekcja się nie rozwija. nadal lekki katarek i chrypka. Za to drugie oko zaczęło troche ropieć. zapuściłam odrazu te krople i sądze, że nie dojdzie do takiego stanu jak z tym drugim. te krople, tak jak przypuszczasz Aniu, są z antybiotykiem. Co do maści Elidel, o której piszecie, to my tez próbowaliśmy, ale u nas wcale nie działała, a droga bardzo. Ale sterydów to ja też się boję. Co jest z tymi alergiami? Przecież to się jakiś horror robi. Gdzie się nie obejrzysz, to czyjes dziecko ma alergię. najgorsze, że człowiek się taki bezradny wobec tego czuje. Dobrze jeszcze jak jakiegoś alergologa się ma, któremu mozna ufać. Ja temu Krzysiowemu średnio ufam. Kiedyś - jeden raz Krzysiowi coś zapiszczało w klatce piersiowej jak płakał. ten lekarz od razu stwierdził, że to poczatek astmy i zapisał silny lek Singular. kazał go cały czas podawać, że niby ma zapobiec rozwojowi tej astmy. dawaliśmy go Krzysiowi przez tydzień, ale się takich rzeczy naczytaliśmy i nasłuchaliśmy o tym leku, że odstawiliśmy samowolnie. To było ponad 2 lata temu i jakoś nic się u Krzysia w związku z astmą nie dzieje. I po co było taki silny lek dawać po jednorazowym incydencie? Bo te piski w klatce piersiowej więcej się nie powtórzyły. Zamiast poobserwować chociaz trochę, to on od razu z takim lekiem wyskoczył i nas astmą nastraszył. Tacy Ci lekarze są niestety.
Angella132
2010-02-08
18:02:08
Email
Ewa to u na bylo podobnie.Kamil jak go wysypalo pierwszy raz dostal od razu steryd i musialam tube kupic taka dla dzieci - babyhaler - zeby podawac lek...na astme.Bo pani doktor po osluchaniu malego powiedziala nam,ze slyszy niepokojace szmery.Wtedy niedoswiadczeni rodzice dalismy sie podpuscic.Tez ten lek po 1 dniu przestalam podawac. Co do Elidelu to tez nie zadzialal u Kamila.Stosowalam dermobaze, cutibaze, linoeparol (na ktory Kamil okazal sie uczulony bo wskladzie ma olej z wiesiolka - po posmarowaniu Kamil wygladal jak poparzony), hydrocortisonum i inne znane masci na rynku...i nic.Kapalismy w roznych plynach (np topialyse za 74 zl, emolium, olitalum i juz nawet nie pamietam nazw ), stosowalismy rozne emolienty i nic. Tylko sterydy dawaly poprawe...ale na chwile.Ogolnie wtedy bylam podlamana bo moja dieta dawala marne efekty....ale bylam wytrwala i jakos zlecialo do roku.Potem juz nie karmilam a Kamil mimo diety nie przestawal byc wysypany...teraz tez mu cos wylazlo ale juz sie tym nie przejmuje...moze wyrosnie..jak nie to zaczniemy dzialac jeszcze raz jak pojdzie do szkoly. Stosowalam wiele masci robionych i kupowanych...nawet rozne sterydy - o krochmalu to wiem,ze pomaga tylko na podraznienia nie na skore atopowa...i przyznam, ze go nigdy nie stosowalam/Ogolnie teraz czekam.Mala ma wysypke tylko na glowie i kupy zle co wskazuje na zarcie a nie na uczulenie kontaktowe - wiec nie zmieniam kosmetykow - kapiemy ja w plynie hipp - ktory mozna uzywac od 1 dnia zycia, smaruje ja kremem bambino pielegnacyjnym i wloski oliwka nivea hipoalergiczna, oczy przemywam woda przegotowana a do noska wlewam po 1 kropli soli fizjologicznej.Piore ubrania w dzidziusiu - lovella uczulila nawet mnie, a po jelpie Kamil mial czerwona skore - tak podraznil.Dzidzius okazal sie dla nas zbawienny - chociaz o nim tez sa opinie,ze uczula..mysle,ze to zalezy od danej osoby co go uczula.
Angella132
2010-02-08
18:03:03
Email
A ja staram sie oszczedzac...ale to trudne przy malym dziecku. W srode idziemy do lekarki..ciekawe co powie.
kyja
2010-02-09
07:38:54
Email
ojej, oby malutka szybko wyszła z tej wysypki!!Aniu,a kupki trochę się poprawiły? nie ma już w nich krwi?a mój młody kicha i ciągnie nosem,wyślę go jeszcze dzisiaj do przedszkola, ale od jutra zostawię w domu, tylko co mu gotować,żeby jadł?mam już trochę dość tej zimy,nawet się nią nie nacieszę:(chodzę powoli jak żółw, jest ślisko ( już wyrżnęłam orła pod blokiem, na szczęście padłam na kolana), dzisiaj zaczynam 35 tydzień, szybko leci czas...
Angella132
2010-02-09
09:28:40
Email
Kurcze Krysiu uwazaj na te "orly" - upadki sa dosc niebezpieczne w ciazy!!! Ja wlasnie w ostatanich tygidniach sie balam,zeby nie upasc - dlatego mniej chodzilam. Tez mam juz dosc tej zimy! Co do Natalki to kupy sa lepsze - niema krwi tylko sam sluz - nie s ajuz takie wodniste - tzn sa zadkie ale sa jakby gestsze i kolor maja ladniejszy. Ale nie zmienia to faktu,ze wysypka jest i to okropna. Wychodzi zwlaszcza na wieczor - wtedymala wyglada jakby miala tradzik :(
Angella132
2010-02-09
09:30:14
Email
Do tego zaczyna miec tez krostki na dloniach:(
FK
2010-02-09
12:48:58
Email
Biedna Natalka :( A myslisz Aniu, że ją to swędzi? A Jak Ty się czujesz? Mam nadzieję, że nie połamało Cię jeszcze bardziej. Krysiu ja tez sądzę, że z tymi "orłami" to trzeba wyjatkowo uważać. Ja jak z Krzysiem chodzę do przedszkola, to też się ciagle obawiam upadku. Niestety są tzw. fragmenty "drogi niczyjej", tzn. nie odśnieżone i nie posypane. Krzyś się parę razy przewrócił, ja na szczęście nie.
FK
2010-02-09
12:51:03
Email
A u nas super. Oczy juz wygladaja normalnie. Zakrapiam jeszcze, bo lekarz kazał przez tydzień, żeby nie wróciło. Chrypka zniknęła. Nos tylko po nocy był zawalony, ale w dzień czyścuitki. Jeszcze jutro Krzysia poobserwuję i jak bedzie ok, to pójdzie w czwartek na bal :)
FK
2010-02-09
13:38:56
Email
Właśnie zaczęli malowanie naszej klatki schodowej. Wyobrażacie sobie jaki będzie bałagan wszędzie? :( Załamałam się, bo powiedzieli, ze potrwa to około miesiąca. Jak ja w ten pył i te zapachy farb tu Pawełka przywiozę... Ech...
kyja
2010-02-10
08:28:51
Email
oo z tym remontem to makabra!-współczuję Ewa!U nas też trochę kują-wymieniają drzwi do zsypów, tylko,że pewnie skończą, nim się rozdwoję, chyba.Aniu, daj znać co lekarka powie!a ja siedzę w domu z Misiastym i już zastanawiam się, co mu zrobić na obiad...wczoraj zrobiłam danie z sosem curry wg przepisu Makłowicza, o dziwi jest to ponoć bardzo popularne danie w Islandii.Ostatnio widziałam, jak robił w tv, niedrogie i proste-pycha:)!Maleńka siedzi w poprzek i nieźle daje mi czadu, wczoraj czułam małe stópki z boku brzucha:)))czkawki trochę mnie denerwują-chciałabym ją już przytulić do piersi:)oj, to chyba hormony szaleją:)piszcie co u Was!
Angella132
2010-02-10
10:25:05
Email
Ewa moze ten remont tak dlugo nie potrwa! Przesrane kuzwa w zime takie rzeczy robia jak czlowiek nie moze okien pootwierac:( A co do swedzenia u Natalaki to chyba ja nie swedzi...tak mi sie przynajmniej wydaje - bo raczej po twarzy sie nie smaruje raczkami i jakos specjalnie sie nie drapie. Kupilam wlasnei dermobaze i ja smaruje. Moze to jej ulzy. Dzisiaj ide na szczepienie to moze lekarka cos innego wymysli...chociaz po przebojach z Kamilem to chyba ja mam wieksza wiedza od niej:))) Ja sie cos zaczelo dziac to napisalam mezowi na kartce co ewentulanie mam dawac i zeby lekarki spytal - a ona powiedziala,ze wlasnei dokladnie tak mam podawac:)
majka25
2010-02-10
12:35:31
Email
Czesc:) Ja mam termin na 22 lutego jest to moje pierwsze malensto.A jesli chodzi o samopoczucie to jest swietne,nie narzekam poniewaz od samego zajscia w ciaze nie mialam zadnych dolegliwosci. pozdrawiam
FK
2010-02-10
16:49:14
Email
Witaj Majka :) Szkoda, że na samą końcówkę nas odnalazłaś. Mam nadzieję, że dołączysz do nas na dłużej. Masz termin o 4 dni wcześniej niż ja. Ciekawe, która z nas wczesniej urodzi. A znasz płeć Maleństwa?
FK
2010-02-10
16:51:14
Email
A z tym remonetm u nas , to chyba szybciej nie będzie. W tamtej klatce się bujali ponad 3 tygodnie, więc pewnie tu bedzie tak samo. A brud jest już taki, że szkoda gadać i śmierdzi czymś do tego wszystkiego :(
FK
2010-02-10
16:53:31
Email
A Krzyś jest w świetnej formie. Zakasłał dziś ze dwa razy i nic więcej. Oczy super, kataru nie ma :) Tak więc jutro idzie na bal :) A jak Aniu bal u Kamila? Pisałaś chyba, że dziś miał mieć. No i napisz koniecznie, co z Natalką?
Angella132
2010-02-10
18:52:10
Email
Majka super, ze nas znalazlas.Mam nadzieje, ze dolaczysz do nas.Ewa Kamil mial bal tydzien temu w piatek.A z Natalka oki - dostala szczepienie.Zrobila kupe u lekarki i dobrze bo nie musialam tlumaczyc jakie robi .Lekarka powiedziala,.ze te kupy to sam sluz i dlatego po wybraniu probiotyku mam zrobic 5 dni przerwy i podacenterol 250 w saszetkach na biegunki - moze to jej jelitka wygoi. Poza tym kupilam infacol na kolki co ja moze trovhr uspokoi. A na to uczulenie to narazie dermobaza i masc robiona z witaminy a i e. No i moja dieta.A ja mam ku[pic preparat dla siebie z wapniem bo mleka nie pije i nabialu nie jem.
kyja
2010-02-10
19:36:26
Email
oo, kolejna ciężarówka w naszym gronie:))!!mam nadzieję Maju,że zostaniesz z nami po urodzeniu maleństwa:)))wiesz już kogo nosisz pod sercem:)?skąd jesteś:)? Aniu, dobrze,że będziesz uzupełniać wapń, nie chciałaś recepty na pyszny nutramigen;)?mam nadzieję, ze maści złagodzą krostki Maleńkiej i Twoja dieta da efekty. W przeciwieństwie do Ciebie Ewa, mam Misiowego w domu do końca tygodnia.Udało mi się dzisiaj z obiadem dla niego (pomidorowa i przysmażone kawałeczki mięsa w typie gyrosa).Jutro wielki dzień Krzysia:))
Angella132
2010-02-11
08:46:06
Email
A to mala w rozuPhotobucket
Angella132
2010-02-11
08:46:19
Email
Photobucket
Angella132
2010-02-11
08:58:03
Email
A jeszcze odnosnie witamin to poprosilam lekarke o witaminy w kropelkach - dala mi recepte na witamine D - devikap - zaplacilam zamiast 16-18 zl za VITA D nie zgadniecie....3,30 zl!!!!!!!!!!!!!! Z tym,ze witamina K w kropelkach czy w tych twistach jest po tyle samo . Wiec oszczednosci tu nie mozan zrobic. W kazdym razie mozna kupic VITA k + D - w jednym . Wczoraj w patece sie dochodzilam bo widzialam w internecie,ze zrobili te dwie witaminy w jednej kapsulce...i mialam racje - Pani z apteki zadzownila do hurtowni i sie okazlo,ze maja taki lek ...zamiast dwoch oddzielnych witamin kupuje sie wtedy jedna. Oszczedza sie w zaleznosci od apteki od 15 do 20 zl- przypominam Vta D kosztuje od 16 do 18 zl a Vita K od 35 do nawet 43 zl. A Vita k + D to koszt okolo 40 - 45 zl. Pamietajcie laski o tym bo na pewno bedziecie musialy podawac te witaminy swoim dzieciom - od razu mozecie na witamine D recepte od lekarki poprosic- bo akurat ta witamina w kropelkach jest na recepte. Witamina K i Vita D sa bez recepty.
FK
2010-02-11
09:55:56
Email
Prześliczne te zdjęcia Natalki Aniu :) Krzyś w przedszkolu, ale niestety wstał w złym humorze i nie chciał iść :( Mam nadzieję, że jakoś się tam rozkręci i że bal mu sie spodoba. Zaczyna się o 12, czyli w porze kiedy maluchy zazwyczaj idą spać. Ciekawe, czy będą na tyle podekscytowane, że senność minie, czy też będą marudzić. Krzyś w przedszkolu zazwyczaj zasypia, ale w domu w dzień bardzo bardzo rzadko śpi. A ja w nocy spedziłam godzinkę w fotelu zamiast w łóżku, bo tak mi niewygodnie było, że szok. A poza tym weszłam na wagę i w sumie mam juz ponad 15kg na plusie. Problem w tym, że jeść mi się chce bez przerwy. Staram się głónie owoce jeść, ale i tak tyję. Pewnie podświadomie przeczuwam, że czeka mnie to, co Ciebie Aniu i robię zapasy, żeby mieć z czego chudnąć. A jak u Ciebie z apetytem Krysiu? Majka, koniecznie odezwij się jeszcze :)
Angella132
2010-02-11
10:54:00
Email
Ewa Krzys jak zobaczy przebrane dzieci to bedzie tak podekscytowany,ze pewnie nie bedzie nawet myslal o spaniu. Twoj synek zasypia w przedszkolu a w domu nie a u nas odwrotnie. kamil w przedszkolu spi chyba tylko wtedy jak sie jakas choroba zbliza..albo i nie. A w domu spi codziennie popoludniu. Tzn zasypia po przyjsciu z przedszkola okolo 15 - 16 i wstaje po 2 a nawet 3 godzinach. Potem okolo 20 juz jest padniety...chyba ze spaniem wrodzil sie do mojego meza:(( Ja spie czasmi 4 godziny na dobe i w zupelnosci mi to starcza. Popoludniu nie umiem spac - jak czasmiz asne to zle sie potem czuje. Ale to u mnie rodzinne:))) Tak samo jak spanie jest rodzinne u mojego meza:)
Angella132
2010-02-11
10:57:32
Email
Ewa twoj organizm robi zapasy przed porodem. Czytalam gdzies ,ze na dwa tygodnie przed porodem zwieksza sie apetyt i wiecej sie spi bo organizm wlasnie przygotowywuje sie do porodu. Ja tmialam wiekszy apetyt w sumie nawet meisiac przed porodem. Wtedy chyba najwiecej kg mi wpadlo - mimo strasznej zgagi i wracaniu tresci zoladka. Ewa nie martw sie 15 kg to pikus. Urodzisz maluszka i juz stracisz pewnie z 6 . A reszta to zleci szybko jak bedziesz karmila..U mnie teraz pewnie spadna kg bo jem jednorodnie i beznabailowo - wiec mam ograniczona mozliwosc siegania po slodycze - tylko lamndrynki od czasu do czasu. Najgorsze to podjadanie:) Kurde boli mnie od wczoraj gardlo. Normlanie w nocy spac nie moglam tak mnie drapalo. A jeszcze lekow nie mam zadnych. Maz kupi ale dopiero po 16:( Czuje sie fatalnie. Chyba dzisiaj na spacer nie wyjde. Raz,ze sypie snieg bardzo a dwa,ze ledo zyje.
FK
2010-02-11
11:06:46
Email
Jak Cię cos rozkłada Aniu, to lepiej nie wychodź na spacer. Ech te choróbska :( A jak ta rwa? Przeszło Ci? U nas też śnieg sypie. Podobno tak ma być przez 3 dni. Mam już dość tej zimy. Mój mąż dojeżdża do pracy 30km. Cały czas się stresuję, ża zacznę rodzić a on nie bedzie mógł dojechać :(
Angella132
2010-02-11
14:15:23
Email
Ewa z ta mmija rwa to jakos dziwnie jest. Na drugi dzien niby mi przeszlo ale jak siedze i chce wstac to przez chwile nei moge sie wyprostowac. Boli mnie tez jak leze i chce wstac. Chyba jeszcze zupelnie mi nie przeszlo. Kurecze mam dosc tej zimy. Ja jade w sobote do Piotrkowa - tam nie mam netu wiec nie bedzie mnie przez tydzien na forum.
Angella132
2010-02-11
14:16:11
Email
Ewa a maz dojedzie. Nic sie nie martw. 30 km to znowu nie tak duzo. Zobaczysz,ze bedzie wszystko oki.
kyja
2010-02-11
14:30:28
Email
Ale Natalka już duża:)!! i z każdym zdjęciem śliczniejsza:)!długa jest, nie?pewnie będzie wysoka jak Kamil:)u mnie z apetytem bez zmian-czyli jem nadal dużo:)ciągle chce mi się słodkiego-ale nie ciastek czy czekolady, pociągają mnie pączki ( dzisiaj mój dzień-zjadłam jednego i 2 mini:)) lub ptysie, lub kisiel, lub owoce:)nie mam ochoty w ogóle na wędlinę, mięso też średnio mnie pociąga-co jest, dziwne:)bo zawsze byłam bardzo mięsożerna,z kolei słodkości mogły dla mnie nie istnieć:)walczę z tą chęcią na słodycze-od początku ciąży pożarłam gdzieś ze 12-14 pączków, ale chęci mam na ogromne ilości:)Ewuś, chyba faktycznie robisz "zapasy"-już niedługo czas na wyjście Pawełka:))ja się zastanawiam co zrobimy z Miśkiem, gdyby okazało się,że do szpitala trzeba jechać w nocy, mam teściową tu we Wrocławiu, ale mieszka ok. 7-8 km od nas i nie wiem czy zdążyłaby dojechać do nas.Hmm, najlepiej byłoby gdyby cała akcja rozwinęła się w dzień, kiedy Misiek byłby w przedszkolu:)wiecie, czuję się zmęczona tym stanem, czuję się trochę jak osoba nie do końca sprawna-zakładanie butów, mycie, schylanie się, ciągłe zmęczenie,ból krzyża i stóp,budzenie się w nocy przy każdym przekręcie, spuchnięte kończyny,w ogóle w lustrze widzę jakąś Pyzę, włosy garściami mi wypadają, przetłuszczają się jak wściekłe, paznokcie muszę przycinać co 4 dni, na obcinanie paznokci u stóp coś nie mogę umówić się z mężem:) byle co wyprowadza mnie z równowagi, czuję się bez sił i energii, marzy mi się np mocna kawa z koglem-moglem lub ze 2-3 lampki wytrawnego czerwonego wina lub pyszne zimne piwo:) gdy jestem głodna (czyli co 2 godziny to się dzieje), to nie czuję głodu, tylko ból głowy i nudności,żołądek nie daje znaków, dopiero jak zacznę jeść to się odzywa.Zgagi miewam, ale tylko po określonych posiłkach.Ale gigantycznie namarudziłam, co:)?nie wiem, może dzisiaj mam wyjątkowo paskudny dzień...eh.A Misiek zasmarkany łypie na kreskówki dla dzieciaków.Jutro wieczorem odwiedzi nas moja mama-to przynajmniej mam motywację do ogarnięcia mieszkania rano przed jej przyjazdem.Sorry za marudzenie...
Angella132
2010-02-11
16:37:29
Email
Krysiu nie marudzisz..ja czulams ie chyba jeszcze gorzej. Mialam apetyt a jednoczesnie jak cos zjadlam to mnie zgaga mordowala...co ja mowie nawet po piciu mialam zgage. Schylac si enie moglam..nawet chpdzic. Ogolnie tak od 30 tygodnia czulam sie jak kaleka. Ale wierz potem to minie:)))) Kurcze zapomnialam,ze dzisiaj tlusty czwartek. Ja i tak paczkow nie lubie - zrszta przy diecie mojej i tak nie moge ich jesc...ale kurcze moze chociaz paluszki zjem! Tylko musze wyjsc sobie kupic..moj maz kupil 2 paczki...i oba zjadl:((
FK
2010-02-11
22:34:57
Email
Też myslę Krysiu, że wcale nie marudzisz. Masz prawo tak się czuć. Ja dzisiaj tez mam się na wieczór kiepsko, ale na własną prośbę. Stwierdziłam, że z okazji tłustego czwrtku upiekę ciasteczka, które Krzyś lubi. No i nastałam się w kuchni. Pod koniec myślałam, że padnę. No ale Krzyś był szczęśliwy, więc warto było. No i co najważniejsze na balu też mu się bardzo podobało. Mówił, że tańczył kaczuszki i pociąg i że lubi bal :) Ale padnięty był taki po tym wszystkim, że nawet myć się dziś nie chciał. Prosił, że od razu w piżamkę się przebierze, więc mu prysznic dzis odpuściłam :) Zasnął błyskawicznie. A ja przy tym pieczeniu przekonałam się, że puchna mi nie tylko stopy. Chciałam zdjąć do zagniatania ciasta obrączkę i pierścionek i nie mogłam. Dopiero na mydło mi się udało, ale włożyć z powrotem ani rusz. A wcale wczesniej nie zauważyłam, że mam spuchniete palce. Chyba chcę już urodzić... Jutro 39 tydzień się zaczyna, a tu żadnych symptomów... Ech... Coraz częściej myślę, że przenoszę i że będę bardzo ciężko rodzić... Będzie jak ma być. Widzisz Krysiu, ja też marudzę. Tylko to nam zostało :)
kyja
2010-02-12
12:29:21
Email
Ewa, super,że Krzyś zadowolony z balu:)))ja już poodkurzałam ( i od razu migrenka od kurzu:(), jeszcze muszę wyjść z Miśkiem po składniki na zupę, ugotować, pomyć podłogi i powycierać kurze i oby nie urodzić po całym takim dniu, hihi:)chyba wczoraj miałam kumulację doła, dzisiaj już lepiej, a może odkurzanie mi pomogło:)?za to Misiek brnie chyba w jakieś przeziębienie, najpierw katar, a w nocy taki duszący kaszel-pewnie mu spływają glutki z nosa, daję mu teraz mucosolvan-zobaczymy czy coś pomoże, najwyżej ponudzi się ze mną w domu jeszcze parę dni po weekendzie.
kyja
2010-02-12
12:37:47
Email
Ewa, pocieszę Cię,że nie noszę obrączki od końca grudnia-sama nie wiem czy łapki mi tak puchną czy też po prostu utuczyłam paluszki:)))jak byłam jakoś w styczniu z Miśkiem u pediatry, to gdy czekałam w poczekalni, jakaś starsza pani-pacjentka, zaczęła mnie zagadywać,że ja taka młoda jestem, a mam już takie duże dziecko, zdębiałam trochę-wydawało mi się,że już minęły czasy, kiedy wyglądałam szczeniacko.Ta babka jeszcze walnęła,że myślała,że to Misiek to mój braciszek, dopóki nie usłyszała,że mówi do mnie "mamo"!!czujecie?!?chyba utuczenie ciążowe wygładziło mi zmarszczki na buzi, hehehe. A tymczasem w tym roku skończę 32, a Wy?
FK
2010-02-12
13:39:10
Email
Widzę Krysiu, że energii dostałaś :) Mam nadzieję, że Michaś zwalczy infekcję w zarodku. A ja wreszcie absolutnie wszystko przygotowałam przed porodem, tzn. przygotowałam kartki dla męża, babć i dziadków co, gdzie jest, co trzeba przygotować jak bedziemy wracać ze szpitala itd. itp. Tak więc moge rodzić :) Czuję, że brzuch mam coraz niżej, więc może jednak nie będę aż tak długo czekać. W poniedziałek mam wizytę, to zobaczymy co lekarz powie. A co do wieku, to mnie w czerwcu stuknie 34.
Angella132
2010-02-12
23:36:44
Email
Dziewczyny opuchlizna zejdzie po porodzie wiec nie warto sie nia przejmowac:) Pamietacie jak mi puchnely stopy...jakos to bedzie. Mam nadzieje,ze urodzicie obie szybko i bedziemy mogly sie dzielic swpimi codziennymi sprawami...A ja jutro jade na tydzien do rodzicow. Wiec odezwe sie dopiero pewnie w przyszly poniedzialek. U mnie urwanie glowy..Nocke mielismy koszmarna..Mala cudowala pol nocy, mnie znowu zaatakowala rwa, do tego gardlo rozbolalo mnie na maksa i jeszcze zrobil mi sie stan zapalny w piersi co spowodowalo wysoka goraczke...mowie wam zyc nie umierac:((( W kazdym razie narazie piers przykladam kapusta..ale dalej boli wiec pewnie skonczy sie na antybiotyku. Co do wieku to ja posrodku...we wrzesbiu skoncze 33 lata....PA.
Angella132
2010-02-12
23:37:45
Email
Ewa mam nadzieje,ze jakw roce to ty juz urodzisz:)))
kyja
2010-02-14
08:41:59
Email
o z tym zapaleniem piersi to paskudztwo:(Ewa, jesteś? coś mi się zdaje,że TO JUŻ u Ciebie...:)))
FK
2010-02-14
16:31:17
Email
Nie nie Krysiu, jeszcze jestem w dwupaku :) I nic się nie dzieje, chociaż robię co mogę, żeby się zaczęło :) Wczoraj bylismy na zakupach. Ponad 3 godziny łażenia po centrum handlowym. Staram się dużo ruszać i mam nadzieję, że to przyniesie jakis efekt. Ogólnie czuję sie dobrze, chociaż Pawełek z całą pewnością jest już bardzo nisko. Zobaczymy co lekarz jutro powie. 3maj się ciepło.
Angella132
2010-02-14
16:48:55
Email
Hejka. Jeszcze mi się udało wejść z kompa siory. Dzisiaj jedzie do Lodzi wiec w tygodniu na bank się nie odezwę. Co do piersi to mi przeszlo... Poza tym u rodzicow super.Mala zasnela o 24 ale dajemy rade.Ewa trzymam za Was kciuki:)))) Pa
FK
2010-02-14
23:19:34
Email
Fajnie Aniu, że minęło to zapalenie piersi. Dzięki dziewczyny za 3manie kciuków. Będę się codziennie odzywać, a gdybym milczała, to znaczy, że poszłam rodzić :) W tej chwili jestem do porodu optymistycznie nastawiona i mam nadzieję, że tak mi zostanie. Podobno właściwe nastawienie psychiczne, to pół sukcesu. Krysiu, a jak zdrówko u Was? Krzys coś znów pokasłuje w czasie snu, ale to raczej nie infekcja.
kyja
2010-02-15
09:10:51
Email
u nas przeziębienie:Misiek ma katar i kaszel (mokry), ja mam katar:(i czekam aż mi minie.Maleńka nadal w poprzek-ciekawe czy jej jest wygodnie? i ma po 4 czkawki dziennie, w nocy chyba cały czas śpi-bo nie czuję wtedy żadnych ruchów, ciekawe czy po drugiej stronie brzucha też będzie w nocy spać:)?dzisiejszej nocy nie mogłam zasnąć do 4 nad ranem-najpierw wciągnęłam się w książkę, potem chyba jakoś z nerwów nie mogłam zasnąć, eh.Ewa, zazdroszczę Ci tego,że już lada dzień będziesz miała swój Skarb po drugiej stronie brzucha!Hmm, może jakiś masaż sutków (uwalnia się oksytocyna) trochę przyspieszy sprawę? melduj się, póki możesz:)
FK
2010-02-15
10:53:46
Email
No to zdrowiejcie Krysiu! Ja się wprawiam w nocnym wstawaniu. Z tym sikaniem Krzysia zamiast lepiej jest gorzej. Brak mi sił i pomysłów :( Wysadziłam go wieczorem po 2 godzinach od zaśnięcia, a po kolejnych dwóch całe łóżko było mokre a on spał w najlepsze. Po następnych dwóch już miał spodenki mokre; na szczęście tylko trochę, więc obyło się bez zmiany prześcieradła. Fakt, że wczoraj sporo wypił. Nie wiem czemu miał aż tak duże pragnienie. No ale niezależnie od tego czy wypije dużo czy mało zawsze w nocy robi siku i jak go nie zdążę w odpowiednim momencie wysadzić, to jest przebieranie wszystkiego. A Krzyś śpi w tym mokrym w najlepsze i w ogóle mu to nie przeszkadza dopóki go nie obudzę :( Nie wiem, gdzie popełniam błąd. Przecież on ma już 3 lata i 5 miesięcy, więc powinien sobie z tym radzić. Rozumiem, że wpadki mogą się zdarzać, ale to nie są wpadki tylko reguła. W przedszkolu też ciągle piżamkę dostaję do prania :( No nic... Odezwę się jeszcze wieczorem jak wrócę od lekarza. Zdrówka!
kyja
2010-02-15
12:10:17
Email
Ewa, nie popełniasz błędu, może Krzyś potrzebuje jeszcze czasu na opanowanie tej umiejętności?a w ciągu dnia często siusia? pytam, bo Misiek parę razy miał takie sytuacje,że w ciągu dnia biegał siusiu, po kropelce co 15 min-nic go nie piekło, nie szczypało, nic nie było zaczerwienione, robiłam badanie moczu-ok, usg pęcherza, nerek itp-ok.Takich epizodów miał kilka, badania nic nie wykazały, nie wiem co to mogło być.Daj koniecznie znać po wizycie u lekarza, ja idę w piątek
FK
2010-02-15
22:52:42
Email
No jestem. Miałam popołudnie pełne emocji :) Zauważyłam na wkładce śluz podbarwiony na brązowo. Od razu pomyslałam, że to czop śluzowy zaczyna schodzić. Do lekarza pojechalismy na wszelki wypadek z torbą do szpitala, bo ta przychodnia jest blisko szpitala, w którym mam rodzić. Po badaniu jednak lekarz wykluczył, że to czop. Szyjka nadal zamknięta i zagieta do tyłu. Raczej mam się szykowac na poczatek marca. W przyszłą środę mam się zgłosic na badanie w szpitalu i wtedy zapadnie decyzja, kiedy mam do szpitala iść jesli nadal nic nie bedzie sie działo. Tak więc jeszcze przyszło mi czekać. No ale najważniejsze, że z serduszkiem Pawełka wszystko ok. Nic sie tym razem złego nie działo, więc cieszymy się. Znikam lulu, bo jakoś bardzo padnięta jestem. Dobrej nocki.
kyja
2010-02-16
07:22:43
Email
no to będziemy obie marcówki:))chyba,że ja się przesunę na kwiecień, hihi. Ale chyba najgorsze to jest to czekanie, nie?Ja czuję się jak kwoka na jaju, chociaż nie chciałabym, żeby maleńka już wyszła.Dzisiaj zaczynam 36 tc, i zaraz lecę wbić się w kolejkę do laboratorium,wrr...
kyja
2010-02-16
09:29:42
Email
już jestem:)a mnie chyba rozbiera wirusik od Miśka:((na razie nie biorę leków, ale przy temp powyżej 38 st chyba wezmę apap ( po raz pierwszy w ciąży), Misiek ma katar, kaszel odrywający i chyba jutro pójdę z nim do pediatry...
FK
2010-02-16
11:08:37
Email
Oj :( Współczuję wirusa :( Teraz na pewno nie jest Wam to potrzebne, ale cóż zrobić... A ja strasznie senna dziś jestem. Dosłownie zasypiam na stojąco. Nie wiem czy to kwestia ciśnienia, czy tego nocnego wstawania do toalety. Dziś u Krzysia z siusianiem lepiej, tzn. nie zmoczył łóżka, bo udało mi sie go w porę wysadzić. Próbujemy dalej. Tak jak pisałam wczesniej: do pampersów już nie wracam i koniec. Pytałas Krysiu jak jest u Krzysia z siusianiem w dzień. Też bywa różnie, ale ogólniw wydaje mi się, że dośc często siusia. Zdarza mu sie też popuszczać, ale wydaje mi się, że wynika to raczej z faktu, że jak jest czyms zajęty, to mu szkoda czasu na siusianie i wstrzymuje zbyt długo. No ale może powinnam rzeczywiście mu to badanie moczu zrobić. Przecież nie zaszkodzi. W piatek idę do laboratorium swoje badania zrobić, to mogę przy okazji i Krzysia oddać do badania. 3majcie się Krysiu. Dużo zdrówka Wam życzę!
FK
2010-02-16
22:42:29
Email
No i jak u was zdrówko Krysiu? Mam nadzieję, że się nie pogarsza. Ja czuję się dziś dziwnie. Bardzo napina mi sie brzuch. Nie jest to bolesne, ale taki porządnie twrady się robi często i 3ma tak kilkadziesiąt sekund. No i ten brązowawy śluz się też utzrymuje. Zastanawiam się, co to jest skoro lekarz powiedział, że to z całą pewnością nie czop śluzowy. No ale nie martwię się. Wychodzę z założenia, że skoro wczoraj byłam zbadana i lekarz uznał, że jest wszystko ok, to tak jest i już.
kyja
2010-02-17
09:30:43
Email
na pewno wszystko jest dobrze, a ten śluz to może troszkę jednak ten czop się odkleja, pomalutku.Też mam te skurcze bezbolesne ( niemiesiączkowe)-czasami aż się spinam ,bo bywają nieprzyjemne:(maleńka ma po 4-5 czkawek dziennie i lubi się wiercić wieczorem-20-22, potem jest cisza, do czasu aż się obudzę:)-chyba głosy ją budzą.Oglądam sobie czasem filmik z ostatniego usg i utwierdzam się w pewności,że jest to na 100% dziewczynka:)A ten wirus nas trzyma-nie jest jakoś bardzo źle, ale katar, kaszel i lekki ból gardła:(pożeram kiwi i wyciskam sok z cytryny, wczoraj czułam wzięłam 1 apap.Misio siedzi ze mną w domu, wczoraj miał wyjątkowo dobry apetyt, oby to był dobry znak:)
FK
2010-02-17
17:57:18
Email
Nie wiem, czy u nas też się jakaś infekcja nie szykuje :( Ja się dobrze czuję, ale Krzyś pokasłuje i w jakims takim złym humorze wrócił z przedszkola. Zobaczymy jak to się rozwinie. A ja rano miałam więcej tego brunatnego plamienia. Myslę, że to jednak musi być ten czop, no bo co innego. Tak więc czekamy co z tego wyniknie. Brzuch się nadal napina bezboleśnie. No ale jakbym sie nie odzywała, to bedzie znaczyło, że się zaczęło :)
FK
2010-02-18
00:42:13
Email
Teraz juz jestem pewna, że to czop. Zdecydowanie jest to śluz w kolorze brunatnym i jest go coraz więcej. W dodatku miałam 3 lekko bolesne skurcze w odstępie ok 20-25 minut. Teraz przestały się pojawiać. Idę spać, ale sądzę, że finał już blisko...
kyja
2010-02-18
08:11:54
Email
Ewa, pewnie już jesteś w szpitalu-trzymam kciuki za Was:)!!!!!
kyja
2010-02-21
00:35:31
Email
Ewa, nie mogę się doczekać wieści od Was:)))
FK
2010-02-22
20:52:01
Email
Jesteśmy w domu :) Pawełek urodził się 18 lutego o godz.13:50 przez cc. Waga 4090g, dł. 56cm, Apg 10. Sorry ale nie mam siły dzis więcej napisać. Jak ochłonę to zaczne się znów odzywać. Serduszko Pawełka zdrowe :) Konsultacja kardiologiczna na wszelki wypadek w końcu maja. Pawełek kochany i sliczny :) Krysiu teraz kolej na Ciebie. Juz teraz 3mam kciuki!
kyja
2010-02-23
07:56:15
Email
Ewuś, gratulacje:)!!!!!!!!tak się cieszę,że jesteście już razem w domku:))wklej zdjęcie Pawełka-jeśli możesz:) jak będziesz mieć więcej sił napisz jak to wszystko przebiegło, cesarska przez wagę Maleńkiego?odpoczywajcie i niech Pawełek zdrowo rośnie:)! a mnie bez zmian-rosnę, w styczniu kupiłam kurtkę, taką dosyćluźną w pasie,żeby brzuch się zmieścił, teraz ledwo się dopinam:(dzisiaj zaczynam 37 tc, i marzy mi się,żeby urodzić Maleńką w 38 tc.
Joanna26
2010-02-23
15:11:45
Email
Efka, gratulacje:)))
Angella132
2010-02-23
21:47:13
Email
Dziewczyny juz jestem w domu. Dzisiaj wrocilam od rodzicow popoludniu ...zagladam teraz n FORUM TU TAKIE WIESCI!!! Ewa gratuluje!!!! Pawelek wielki i dlugi:)))))))) Kochana ponad 4 kg to masz wielkoluda w domu:))) Super! Ciesze sie,ze nastepna z Was dolaczyla do mojego grona:))) Krysiu teraz czas na ciebie:) Co do mnie to pobyt udals ie znakomicie. Jutro naskrobe co i jak. FOtek narazie nie mam bo rodzicow aparatem cykalam....Kurcze Ewciu al;e sie ciesze:)))))))))))))))))))))))))
Angella132
2010-02-23
21:48:34
Email
A ja tytlko dodam,ze Natalka ma nowy sposob usypiania..okazuje sie,ze wcale nie lubi noszenia i bujania..przez przypadek odkrylam,ze wystarczy jej pieluszke na oczy polozyc i zasypia w kilka sekund:))) Poza tym urosla i przytyla..no i zaczela gugac i sie usmiecha:)
kyja
2010-02-24
07:44:23
Email
Aniu, w końcu jesteś:)!no, jesteśmy w komplecie, tylko jeszcze ja na jaju;)dawaj fotki Natalki:)!wczoraj miałam dość regularne skurcze ( ale niemiesiączkowe) przez ok godzinę-ale to był trening:(w nocy miałam sen,że byłam w szpitalu,pustym, zero pacjentek, zero pielęgniarek, tylko ja i lekarz:)ten sen nie może być proroczy, bo trąbią w radiu,że porodówki we Wrocławiu są przepełnione:( http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7573503,Rodzic_po_ludzku__Tylko_gdzie__Szpitale_sa_pelne.html dzisiaj planuję wybrać się do szpitala i podpytać co mam ze sobą wziąć, gdy wybije godzina zero, ale nie wiem czy w tej sytuacji to jest dobry pomysł (pewnie trafię do innego szpitala, niż sobie wybrałam),eh...
kyja
2010-02-24
07:53:11
Email
jak czytam o tym,że brzuch powinien mi opaść, że dziecko powinno już być ułożone głową w dół,że lepiej będzie mi się oddychać, to złość mnie bierze.Mała nadal jest w poprzek, nadal brakuje mi tchu, brzuch mam bardzo wysoko ( biust opiera się na nim),skóra powoli nie daje rady-chyba zaczynają mi się robić z boku gigantyczne rozstępy, buuu...już chcę urodzić!
Angella132
2010-02-24
22:36:28
Email
Czesc. Sorki ,ze nie pisalam nic dzisiaj ale nie mialam kiedy. Rano robilam pranie , mala nie chciala za bardzo spac wiec nie mialam jak do kompa usiasc. Potem bylismy na zakupach z Kamykiem a mala u tesciow zostala. Pozniej znowu robota kolo dzieci i teraz na chwile weszlam. ale padnieta jestem wiec ide lulu. Co do fotek Krysiu to nie mam bo cykalam aparatem moich rodzicow jak bylam w Piotrkowie i nie mialam jak ich przegrac...wiec zdjecia bede mniala moze za jakies 2 tygodnie jak siora przyjedzie do rodzicow i je zgra do swojego laptopa. Predzej cos w domu cykne ale to moze w wekken. jutro pewnie tez sie odezwe tylko na chwile bo rano jedziemy z mala do kardiologa a w poludnie do ortopedy. Nie wiem ile mi zejdzie. Pozniej do tesciow wiec pewnie do domu wrocimy wieczorem. W piatek mam gosci wiec nie wiem jak to bedzie. Postaram ie jutro wieczorkiem cos naskrobac. A co do opuszczenia brzucha Krysiu to mi do samego konca sie nie opuscil. Jak poszlam na KTG w drugi dziens wiat to polozna chciala zbadac puls dziecka i przykladala mi do brzucha wlasnie wysoko...i nie mogla pulsu wyxczuc bo sie okazlo,ze dzidzius jest bardzo nisko...a brzuch mialam niby wysoko. Nawet gonekolog die dziwil bo jak mnie zobaczyl przed badaniem to byl pewnien,ze nic sie nie dzieje..dopiero jak mnie badac zaczl to srwierdzil,ze juz rozwarcie jest spore:) Wiec nie ma co sie tak zbytnio sugerowac tym opiszczeniem brzucha...mi w sumie brzuch sie opuscil dopiero tuz przed samym narodzeniem malem...czulam jakby mi w srodku wszystkoi nagle opadlo w dol:))) Wtedy wiedzialam juz,ze musze sie szybko wgramolic na lozko porodowe. A cod o przepelnionych szpoitali to muisz Krysiu chyba podzownic i sie upewnic czy bedzie w razi eczego miejsce. Ciekawe jak tam Ewcia z Pawelkiem. Cezkamy na fotki....
kyja
2010-02-25
13:08:41
Email
a u nas przyszła wiosna:)! w końcu:) piękny wiosenny dzień dzisiaj mamy, śnieg prawie stopniał całkowicie-widać teraz te brudy na chodnikach, blee.Ptaki trelują jak szalone,w nocy słychać kocie gody:)za 1,5 godziny idę po Misia do przedszkola i chyba od razu pójdziemy do parku na plac zabaw-szkoda dnia.Te skurcze przepowiadające mam coraz częściej-wieczorem znowu była regularność przez ok godzinę:)efektem tego była moja pospieszna wizyta w toalecie, heh-widzę przynajmniej ich celowość, hehe:)Nie mogę się doczekać aktualnych zdjęć Natalki-zmieniła się na pewno, no i premierowego zdjęcia Pawełka:)jak będzie tak dalej ładnie na dworze, to chyba zabiorę się już za wysiew ziół do doniczek:) odzywajcie się dziewczęta!nie zostawiajcie mnie samej tutaj:)
kyja
2010-02-25
13:13:42
Email
a z tym obniżeniem brzucha poczekam-nie mam wyjścia, hehe.Tylko,że młoda cały czas twardo siedzi w poprzek-brzuch mnie boli przy każdym większym jej ruchu, no te zwiastuny rozstępów...właśnie po bokach, a nie jak widziałam na fotkach gdzieś wokół pępka.Ciekawe czy przekręci się głową w dół...Misiek ustawił się do wylotu bardzo szybko-chyba nawet przed 30 tc, raz zrobił woltę i już tak siedział, a maleńka wypina co może:)
Angella132
2010-02-25
20:13:06
Email
Krysiu nie zostawiamy Cie:) Przynajmniej ja. Dzisiaj dzien pelen wrazen. Bylismy od rana u specjalistow z mala. najpierw ortopeda...wiec naczekalismy sie chyba z godzine na wizyte, ktora trwala3 minutki. lekarz zobaczyl malej nozke i powiedzial,ze wszystko jest oki. Potem wyslali nas na USg i kolejne czekanie okolo 15 minut. Z bioderkami tez wszystko gra. Potem po 12 mielismy sie stawic u kardiologa. Oczywiscie weszlismy kolo 13 do gabinetu. malej zrobili EKG i lekarz ja ossluchal.Wiec wszystko wyszlo super. Teraz 9 kwietnia mamy pojawic sie z mala na echo serca - tak dla pewnosci. Pozniejw racajac weszlismy do tesciow i razemw rocilismy po Kamila. Pogoda u nas tez superowa wiec poszlismy wszyscy na spacer. Pozniej trocher u nas posiedzielismy. Pote kapanie dzieci i tak zlecialo. Mala wlasnie zasypia w lozeczku- nie wiem czy wam pisalam ,ale ma nowy sposob uspokajania sie i zasypiania. Kladziemy ja i przykrywamy jejoczy i glowke pielucha tetrowa..chwile posteka i usypia. To lepsze od bujania:)))) A odkrylam ten sposob przez przypadek jak bylam u rodzicow. Mala sie darla i darla, ja chcialam ja na chwile polozyc i pielucha mi spadla jej na glowe a ta sie uspokoila. I tak zaczelam sparwdzac i dziala ten cudowny sposob:)))
Angella132
2010-02-25
20:13:45
Email
Krysiu zdjec Natalki jeszcze nie mam aktualnych bo nie mialam kiedy zrobic. Jutro troche luzniej bede miala to cos wstawie:) Ciekawa jestem jak tam Pawelek i Ewa sie maja:)
FK
2010-02-25
23:07:09
Email
Dziewczyny przepraszam, że się nie odzywam ale u nas masakra i chodze na rzęsach :( Pawelek robi paskudne śluzowate kupy i dziś miał tak straszne bóle brzuszka, że krzyczał aż sie siny na buzi robił :( Prawie wcale nie spał, a przecież on ma dopiero tydzień. Na szczęście koło 16 to minęło i teraz sporo spi. Mąż odnalazł kontakt ze swoim szkolnym kolegą, który jest pediatrą i on jutro do nas wpadnie i zobaczy Małego. Poza tym Krzyś chory i się boimy, żeby Pawełek czegoś od niego nie złapał. Krzys ogólnie sczęśliwy. Mówi, że kocha Pawelka i bardzo się do niego garnie, ale jednocześnie zrobił się bardziej zbuntowany i chwilami w ogóle się nie słucha. A pierwsza nocka w domu wygladała tak, że ja oka nie zmrużyłam. Dostałam zastoju pokarmu. Pawełek płakał, bo był głodny, a ja miałampełne piersi, ale pokarm nie chciał wypływać :( Tak więc albo próbowałam karmic Pawełka albo walczyłam pod prysznicem z piersiami. Do tego Krzys się budził z płaczem albo wołał przez sen "Mamo ja chcę z Tobą". Też to wszystko przeżywa bardzo. Tak więc trudne u nas te początki, ale mam nadzieję, że bedzie coraz lepiej.
FK
2010-02-25
23:16:40
Email
Co do porodu to dostałam w nocy w miare regularnych skurczy, tzn. co 10 minut przez ok 5 godzin. Nie wybierałabym sie jeszcze do szpitala, ale to moje brązowe plamienie zamieniło się w jasno czerwone i to mnie wystraszyło. Na porodówce podłączyli mnie na 6,5 godziny do ktg. Masakra. Myslałam, że tam umrę. Skurcze niby jakieś były, ale się nie nasilały. Rozwarcie niewilekie i szyjka długości 2cm. Stwierdzili, że odsyłaja mnie na oddział. Byłam wściekła, że przyjechałam, bo tym niby krwawieniem się wcale nie przejęli a ja miałam wizje leżenia w szpitalu nie wiem ile. I wtedy stał się cud, bo wody mi odeszły :) No ale, że nadal nie było postepu w rozwarciu i skurcze się nie nasilali, więc stwierdzili, że sprawdzą jak duże jest dziecko, bo przy mojej wadzie wzroku może byc problem, bo poród się ciężki zapowiadał. Na usg wyszło, że waga Pawełka to ok 4100g a do tego mam cienka blizne po poprzednim cięciu i grozi pęknięcie macicy. Uznali, że te wszystkie czynniki zdecydowanie wskazują, że trzeba zrobić cc. Nawet się nie obejrzałam i Pawełek był juz z nami :) Potem wiadomo trudne chwile z leżeniem na płasko i z pierwszym wstaniem z łóżka, ale tego sie już nie pamięta. W sumie teraz juz jestem w pełni na chodzie. Co do zdjęć Pawełka, to muszę poszukac jakigoś programu, żeby sensownie zmniejszyć a chwilowo nie mam siły i czasu, ale obiecuję to nadrobić.
FK
2010-02-25
23:17:49
Email
Krysiu nie zostawiam Cię. Całym sercem CI kibicuję i będę sie odzywać kiedy tylko bedzie to mozliwe. 3maj się dzielnie.
FK
2010-02-25
23:19:52
Email
A jeszcze co do serduszka Pawełka, to przebadali go na wszystkie strony. Żadnej arytmi nie było. Jedynie jakis szmerek wysłuchali, ale powiedzieli, że nie trzeba się przejmować. W końcu maja mamy wyznaczoną konsultację kardiologiczną. 3majcie się ciepło. Idę lulu, bo padam na nos.
Angella132
2010-02-26
08:47:31
Email
Hejka. Ewa ciesze sie,ze sie odezwalas. Widze,ze masz cirezkie dni..ale to minie. Opisujesz zachowanie Krzysia tak jakby to byl Kamil. tez kocha siostre ale zrobils ie strasznie niegrzeczny odkad wyszlamz nia ze szpitala, nie slucha i w nocys ie czesto budzi wolajac,ze chce z mama. Jak mala placze to on wtedy tez so ie nagle o mnie przypomina i docghodzi do nerwowych sytuacji. Ale z dnia na dzien jest coraz lepiej. Co do sluzowatych kupek to u nas sa do tej pory. Nam pediatra zapisala probiotyk i potem po 5 dniach przewy enterol 250 - to tez taki probiotyk ale ma w skladzie drozdzaki - stosuyje sie go u niemowlakow przy biegunkach i roznego typu zlym wchanianiu - 1 saszetke dziennie. Poza tym ja malej podaje infacol - powiem ci ewcia,ze u nas wystarczyl i dziala. Bole kolkowe mala ma ale malo nasilone..placze kilka chwil i za chwile robi kupe i juz luzik. Ale kazde dziecko inaczej to przechodzi. mam nadzieje,ze ten pediatra znajomy cos wam pomoze. A co do zastoju pokarmu w piersiach to ja od razu po porodzie chyba w 3 dobie jak mialam nawal pokarmu to karmilam mala co chwile..a jak nie chciala to sciagalam. Ale ponoc pomocna tez jest wlasnie kapusta! Przy zapaleniu u mnie super sie sparwdzila a przy zastoju to nie wiem ale Ewcia mozesz sparwdzic. Poza tym trzymam kciuki zeby wszystko sie ulozylo. Pewnie pawelek nic nie podlapie od Krzysia - mi pediatrra mowila,ze takie male dzieci karmione piersia zadko cos lapia...bo maja sporo przeciwcial od mamy. Ale wiecie jak to jest..teoria sobie i praktyka sobie. W kazdym razi eu nas obylo sie bez chorob u Natalki...a przeciez jak wyszlam ze spzitala to Kmail byl chory, potem ja , znowu Kamil i niedawno maz. A mal nic:) Z serduszkiem Pawelka to pewnie byly jakies przypadkowe szmery. U noworodkow to czeste. Wczoraj jak bylismy u kardiologa z mala to sie smial,ze w Piotrkoie mnie nastraszyliz tym sercem..widac nie maja tam lekarza. I gosc mial racje bo kariologa dzieciecego tam nie ma. No ale nastraszyli a przy okazji sparwdzilismy mala. Wiec nei ma co zalowac. Ewa co do porodu to widac,ze zawsze moze kobiete czyms zaskoczyc:)))))))))))))))) W kazdym razie dobrze,ze sie nie nameczylas i Pawelek sie szybko na swiecie pojawil. Ja nie mam doswiadczenia z cesarka i raczej nigdy juz nie bede miala. W kazdym razie po naturalnych dwoch porodach na serio mam dosc rodzenia, cioazy i wszystkich dolegliwosci z tymz wiazanych...porod prawde mowiac to tylko bol fozyczny...za to wychowanie dzieci to dopiero jest cos:)))) U nas wlasnie mala zasypia nowym swoim sposobem - z pielucha na glowie..odeszly wiec klopioty z noszeiem, bujaniem...poprostu kladziemy ja, smoka do buzi i [pielucha na twarz i po kilku sekundach krecenia sie zasypia:))))

Angella132
2010-02-26
08:48:02
Email
Ta metoda zasypiania dziala w dzien i w nocy:)

Angella132
2010-02-26
08:49:37
Email
A to moja pulchna kruszyna:) Wlasnie pochowalam juz ciuszki w rozmiarach 56 i 62. teraz ubieram ja w 68 i 74 ale juz zaczynaja byc za male. Tzn 68 bo 74 jest w sam raz. A na poprzednbiej fotce ma spiochy 80!!! Powiem wam,ze jest grubasna i dluga:)

Angella132
2010-02-26
08:50:26
Email
I w pizamce po Kamilku:)) Rozmiar 80:)

Angella132
2010-02-26
08:50:38
Email
:)

Angella132
2010-02-26
08:52:17
Email
Ewcia mam nadzieje,ze sie szybko sytuacja unormuje. Zaczniesz sie wysypiac i Krzys sie przyzwyczai. Chpciaz predzej chyba wy musicie przywyknac do zmiany w jego zachowaniu. Takl jak my z Kamila zachowaniem:)
kyja
2010-02-26
13:07:25
Email
Ewuś, tak jak pisze Ania-wszystko się w związku z nową sytuacją unormuje:)trzymam kciuki, a te kupki-kurcze, mam nadzieję,że lekarz wyjaśni co to jest.A na nawał pokarmu i zapalenie to mi bardzo pomagało jak najczęstsze przystawianie Miśka do cyca i samodzielnie wyciskanie mleka (ręczny laktatorek nie zdał egzaminu, sama lepiej sobie wyciskałam mleko-aż minęło zaczerwienienie piersi).Ewuś, jeszcze parę dni i z pewnością Krzyś przyzwyczai się do obecności braciszka:)tak Ci zazdroszczę,że masz już Pawełka przy sobie:)!napisz koniecznie, co powiedział pediatra na te kupki.Właśnie, dziewczyny, w ciągu chyba 10 dni czy 2 tygodni od urodzenia dziecka, powinien nas odwiedzić w domu pediatra-tak wynika z przepisów, niezależnie od wizyt położnej. Aniu, Natalka-tak jak sądziłam:)-jest coraz większa i coraz bardziej rozkoszna:)rzeczywiście jest długaśna:)będzie wysoką dziewczyną:)a to zasypianie z pieluchą-rewelacja:)!!!nie musisz się męczyć z lulaniem, itp.Dziewczyny, z jednej strony nie mogę się doczekać mojej maleńkiej po drugiej stronie brzucha, a z drugiej, jakoś tak nie mogę sobie wyobrazić jak to będzie mieć drugie dziecko.Wiem,że teraz-pod koniec ciąży, to może dziwnie jest tak myśleć:) ale jakoś tak trudno jest zamknąć oczy i oczyma wyobraźni zobaczyć kwilące własne kolejne niemowlę w łóżeczku:)ja chyba do końca życia będę w tej ciąży:)!to chyba jakieś hormony tak na mnie działają, jakoś we wcześniejszych etapach ciąży łatwo było mi sobie to wyobrazić:) boję się trochę jak Misiowy zareaguje, teraz niby jest ok- wczoraj w przedszkolu chwalił się kolegom, że w moim brzuchu jest jego siostrzyczka:)jutro przyjedzie do nas w odwiedziny mój tato-ostatnio nas odwiedził, gdy Misiek miał 2 tygodnie, czyli jakieś 5, 5 roku temu, heh.Misiek mówi na dziadka per wujek:)-tak często się widują;)Więc dzisiaj czeka mnie większe sprzątanie i chyba narobię gołąbków-jak dam radę:)no, ale byłyby jaja, gdybym jutro rodziła, hehe:)to tato od razu obejrzałby w szpitalu wnuczkę-miałby z głowy kolejne odwiedziny, hehe.Córeczki mojej siostry jeszcze nie widział ( ma 9 miesięcy)-fakt, że siostra jest w Anglii, ale już 2 razy była z małą w Polsce.Jakoś tak rozluźniły się nam kontakty z ojcem, zwłaszcza po skończeniu studiów. Bywa.Dobra, robię listę zakupów na jutrzejszy dzień, ukochajcie swoje Maleństwa od ciotki nadziewanej Jagodą:)
kyja
2010-02-26
13:12:36
Email
jeszcze raz obejrzałam fotki Natalki-długa jest:)!Aniu, to Natalka może Ci szybko wyrosnąć z gondoli, nie?ale z drugiej strony wiosna idzie-będzie coraz cieplej:)
Angella132
2010-02-27
10:43:49
Email
Krysiu Natala na bank szybko wyrosnie z gondoli - juz prawie zajmuje cala. Ale z Kamilem bylo podobnie - dlatego kupilam spacerowke jak mial 6 miesiecy. Ogolnie w tym modelu wozka spacerowke dla sie rozlozyc do pozycji lezacej wiec super sie nadaje. Co do wizyty lekarza w domu poporodzie to kiedys cos o tym slyszalam..ale prawde powiedziawczy nigdy sie nie spotkalam z taka wizyta..prawo swoja droga a rzeczywistosc swoja. Krysiu mam nadzieje,ze nie bedziesz w tej ciazy zbyt dlugo jeszcze..hehehe:)
Angella132
2010-02-27
19:19:59
Email
i kilka fotek Kamila

Angella132
2010-02-27
19:20:43
Email
:)

Angella132
2010-02-27
19:21:13
Email
...

Angella132
2010-02-27
19:22:14
Email
z karuzela

Angella132
2010-02-27
19:22:34
Email
:)

Angella132
2010-02-27
19:31:12
Email
z Kamilkiem

Angella132
2010-02-28
15:16:32
Email
O widze,ze zostalam sama na placu boju. Czyzby Krysie cos wzielo??:) Ewcia ty pewnie mas zurwanie glowy...ale odezwijs ie jak bedziesz miala chwile. U nas tez pod gorke troche. Kamil zrobils ie jeszcze bardziej nieznosny i zlosliwy. To przez to poblazanie mu jaks ie Natalka pojawila. Teraz wychodza efekty. W nocy budzis ie co chwile i mnie wola...i kraze tak miedzy jednym dzieckiem a drugim. Chociaz Natala ostatnio sie uspokoila i budzis ie tylko max 2 razy w niocy. Przedwczoraj obudzila sie tylko raz. Zje i od razu idzie spac. Ostatnio Kamil powoduje,ze w nocy sie nei wysypiam i w dzien chodze jak neptyk. Do tego zaczelam brac te tabletki antykoncepcyjne - Azalia. Kurcze i zaczelo mi sie od tego czasu w glowie strasznie krecic i nerwowa maksymalnie sie zrobilam. Wczoraj czytam ulotke od tych tabletek a tam wlasbnie pisze,ze takie moga byc uboczne skutki....no i jeszcze plamienia przez caly okres:( To widac mega super nowosc:(((( Jednak musze je chyba troche pobrac ...wole byc w razi eczego maksymalnie zabezpieczona:)))
kyja
2010-02-28
17:47:01
Email
jestem, jestem jeszcze w 1 kawałku:)wczoraj był u nas mój ojciec ze swoją babką-byli do 22-nieźle:)!dobrze,ze zrobiłam te gołąbki-ojciec je bardzo lubi.A dzisiaj wybraliśmy się do zoo-szczęki nam opadły, jak zobaczyliśmy ceny biletów (normalny 25 zł, ulgowy dla Miśka 15 zł), jeszcze wiosną były sporo tańsze (normalny chyb a15 zł, ulgowy 10 zł), o dziwo, pomimo pory roku sporo zwierzaków wyszło na zewnątrz:)Misiek leciał do pająków, krokodyli i karaczanów:)wczoraj rano też byliśmy na dniach otwartych w najbliższej podstawówce-zastanawialiśmy się czy nie oddać Miśka do zerówki przy szkole, wczoraj po obejrzeniu wszystkiego, rozmowie z wychowawczynią nie mamy wątpliwości co do posyłania Michała od września do tej zerówki (ładniejsza sala niż w przedszkolu, nie śmierdzi wilgocią, duża sala gimnastyczna, fajna pani, angielski bezpłatnie w ramach zajęć, możliwość zapisania dziecka do świetlicy też fajnej, obok sali-5 zł za miesiąc- gdybym szybko musiała wrócić do pracy, możliwość wykupienia obiadów-3,5 zł za obiad).A teraz, gdy Misiek jest cały miesiąc w przedszkolu, łącznie z płatną obowiązkową rytmiką, plastyką, obowiązkowymi zajęciami teatralnymi i angielskim płacę 350 zł.Szkoła jest niezbyt daleko od naszego bloku, więc nie będzie tak źle:)a zajęcia trwają od godz 8 do 13-13:30.Ale się rozpisałam o tej szkole:)naprawdę spodobało się nam tam:)A Natalka wczoraj skończyła 2 miesiące-szybko czas leci:))!a jak zerka na karuzelkę:)!Aniu, te tabletki to minipigułki jak Cerazette?pewnie za jakiś czas miną te skutki uboczne. Kurcze, trochę sobie dałam czadu z łażeniem po zoo-w pewnym momencie zaczął boleć mnie brzuch (ale nie skurcze) i trochę zaczęłam się bać czy coś złego się nie dzieje-ale ok, minęło, mała teraz się mości w środku jak wściekła:)Ewa, daj znać co u Was? jak Pawełek?
kyja
2010-02-28
17:52:52
Email
aa jeszcze co do nowej zerówki:przede wszystkim Miśkowi się tam spodobało, najbardziej chyba ta sala gimnastyczna, 4-5 kolegów z jego grupy przedszkolnej też tam będzie od września, więc myślę,ze będzie dobrze:) Aniu, a Kamil pewnie z czasem uspokoi się, ale pewnie trzeba mu też dużo tłumaczyć, najważniejsze,że to w końcu minie:)
Angella132
2010-02-28
22:35:49
Email
Krysiu dobrze,ze z toba oki. Zerowka w szkole to wg mnie doskonaly pomysl i tez pewnie Kamila posle. Narazie jednak czeka nas przeprawa przez przedszkole -jest dopiero w grupie 3 latkow:) W kazdym razie z jego zachowaniem to mam nadzieje,ze minie. Z opowiesci znajomych, ktorzy maja po dwoje dziecvi wiem,ze to moze potrwac.Wiec zostaje nam uzbroic sie w cierpliwosc. A Natala faktycznie skonczyla 2 miesiace:)))
FK
2010-03-01
11:41:55
Email
Dziewczyny sorry, ale chodzę na rzęsach :( Pawełek przez dwie doby niewiele spał. Kupki sie z wyglądu poprawiły, ale bardzo go brzuszek boli. Na kolkę to za wczesnie wieć nie wiem jaka przyczyna. Ten lekarz się oczywiście nagadał o alergii. Japowiedziałam, że nie jadłam nic takiego, a on mi na to, że podejrzana jest marchewka i pierś z kurczaka (gotowana). No to co u licha mam jeść? Stwierdzilam, że przegina i chyba sama znalazłam przyczynę. Jak miałam zastój to Mały sie musiał namęczyć, żeby cos wyciagnąć a jak mi zastój minął, to pokarm bardzo gwałtownie mi wypływa i Pawełek się powietrza nałyka i stąd to wszystko. Bardziej wytrwale go 3mam do odbicia i już jest poprawa. Przecież przewód pokarmowy jeszcze niedojrzały i musi się wszystkiego nauczyć. Wierzę, że będzie ok. Krysiu 3maj się dzielnie. Już niedługo i Twój czas nadejdzie :) A dodam, że się martwiłam jak to będzie ze spaniem Krzysia w tym samym pokoju jak Pawełek bedzie płakał a tymczasem jest ok. Krzys ma taki twardy sen, że nawet jak Pawełek krzyczy w niebogłosy, to on nawwet nie drgnie :) Ściskam Was! Będę się odzywać w miare mozliwości. Sorry, że chaotycznie piszę, ale to z pospiechu.
kyja
2010-03-01
11:44:39
Email
dzwoniłam właśnie do szpitala, który wybrałam (tam, gdzie rodziłam Michała)-podkłady na łóżka mają, jeśli chodzi o rzeczy dla noworodka, to pieluchy, coś do pupy i ubranka na wyjście mam wziąć-czyli nic się nie zmieniło, a co do porodu, to tak, jak zalecił mi lekarz prowadzący ciążę-gdy zacznie się akcja, mam startować do szpitala.U nas wiatr silny wieje -pewnie już zbliża się ten z Europy, w Izerach w nocy strasznie wiało ( mama mówiła,ze spać nie mogła), rano w Jeleniej Górze spadł grad, ciekawe czy u nas też coś sypnie...żyjecie dziewczęta:)?
kyja
2010-03-01
11:52:24
Email
oo, Ewa, chyba pisałyśmy w tym samym czasie:)rzeczywiście pewnie te gazy męczyły Pawełka-gdy jadł łapczywie, ważne, że jest lepiej:))a na alergię chyba byłoby za szybko.Super, że Krzyś się nie wybudza-to mnie napawa nadzieją, że i mój Misiek będzie spał:)Ewuś, a długo musiałaś leżeć plackiem po znieczuleniu przy cc?dawaj fotkę Pawełka-nie mogę się doczekać:)!!chyba,że wygodniej jest Ci ( to zmniejszanie-wrr) wysłać na maila-jakby co, to mój:kyja@o2.pl, a Ani mail jest we wpisach z listopada lub grudnia przy liście z wyprawką.
Angella132
2010-03-02
09:48:37
Email
Sorki,ze wczoraj nie napisalam..ale wieczorem mala dala taki koncert,ze przez 2 godziny musielismy ja nosci. W sumie sie wyspala w dzien i miala ochote na noszenie jak my mielismyz amiar isc spac. Krysiu mam nadzieje,ze z porodem pojdzie ci gladko. Ewa mi tez sie wydaje,ze to od lapczywego jedzenia Pawelka boli brzuch...kolki dzieci maja od pierwszych dni za to alergie wylaza dopiero po 5-6 tygodniach. Lekarze teraz uwielbiaja wszystko zwalac na alergie. Trzeba byc czujnym zeby nie dac sie wpedzic w ten metlik. Ale swoja droga Ewa nie jedz codziennie piersi z drobiu - indyk czy kurczak - wszystko jedno. Dla chlopca to niedobrze bo maja za duzo czegos tam. Lepiej jedz czerwone mieso. Najlepsze sa gotowane poledwiczki cielece. To czerwone i bardzoz driwe mieso. Moja mam robi mi tez schab gotowany -wsadza go z przyprawami do rekawa i gotuje w garnku. Wychodzi super pyszny. Marchewka czasmi daje zle objawy -mozesz z niej zrezygniwac na tydzien - jedz mieso z ryzem, potem wprowadz ziemniaka,. marchew i tak po kolei. U nas np Kamil mial uczulenie na marchewke. Dopiero gdzies kolo 6 miesiaca mu przeszlo. Super,ze Krzys sie nie budzi. Kamil spi w drugim pokoju i tez raczej nie reaguje na malej placze. Ale w nocy nam sie wybudza..nie wiem czemu:(( W kzdym razie u nas oki. Wczoraj bylam z mala na dlugim spacerze mimo,ze strasznie wialo - zalozylam folie przecideszcowa na wozek i poszlam. Czasmi byly takie zawirowania,ze ledwo szlam..ale duzo wozkow widzialam wiec nie jestem jedyna:))
Angella132
2010-03-02
09:56:04
Email
:) Natala z grzechotka

Angella132
2010-03-02
09:59:24
Email
i z Kamilkiem

Angella132
2010-03-02
10:16:52
Email
i usmiech do swojego odbicia

Angella132
2010-03-02
10:22:16
Email
Tu oglada Tv z fotelika:))) Spodobaly jej sie telegry:)

Angella132
2010-03-02
10:23:44
Email
i ze mna

kyja
2010-03-02
16:36:46
Email
Aniu, bardzo ładnie wyglądacie obie:)a Natalka to chyba skóra zdjęta z taty:)a jak ładnie się żarzy do siebie w lustrze:)słodziak:)a u mnie Misiek od wczoraj znowu zasmarkany, dzisiaj już kaszel i został w domu i pewnie zostanie do końca tygodnia:(a w piątek z samego rana mam wizytę u gina-mam nadzieję,że ostatnią w tej ciąży:)pewnie zabiorę Miśka ze sobą.Znowu zaczęły boleć mnie kości spojenia i mam wrażenie,że zaraz dziecko mi wypadnie-mała mogłaby już w ciągu najbliższego tygodnia ewakuować się ze mnie:)zdecydowanie ta ciąża jest cięższa niż pierwsza.Ja chcę już dziecka,lekkiego ciała i wiosny, kwiii!!
Angella132
2010-03-02
21:18:20
Email
Krysiu Natala to caly tata!!! Ze mnei nei ma nic..doslownie nic!!!! A co do ciazy to u mnie ta druga tez byla o wiele ciezsza od pierwszej. Moze z wiekiems ie gorzej znosi??! Nie wiem ale ja tez marze juz o lekkosci..chociazby biustu i chcialabym jzu wiosny. U nas narazie bez chorob u dzieci chociaz mnei coz zaczyna rozbierac:(((
FK
2010-03-02
22:32:37
Email
Natalka cudna :) Zgodnie z sugestią Krysi wyslę Wam zdjęcia Pawełka na maila. U nas bez porównania lepiej. Pawełek dziś wreszcie sporo spał. Teraz na wieczór trochę więcej go brzuszek boli ale nie jest źle. Krzyś niestety nadal chory. Kaszle teraz bardzo przez sen :( Męża też coś rozkłada. My z Pawełkiem się 3mamy zdrowo i mam nadzieję, że nam tak zostanie. Co do ciąży, to u mnie chyba było lepiej za drugim razem. Z tamtej ciąży pamietam głównie chodzenie o kuli. No i po porodzie sama długo nic robic nie mogłam, a teraz jestem w pełni na chodzie.
kyja
2010-03-03
07:31:11
Email
Ewa, Pawełek jest rozkoszny:)! i jaki duży:)!zazdroszczę Wam maluszków po drugiej stronie brzucha!Wczoraj wieczorem, gdy leżałam, miałam znowu skurcze (niemiesiączkowe, to twardnienie) już co 5 min, gdy wstałam minęły, gdy się położyłam, znowu ruszyły, ale byłam taka śpiąca,że zasnęłam:)uczuliłam męża, że gdyby w nocy usłyszał jęki,to znaczy ,że jednak będę rodzić i żeby mnie obudził i wio do szpitala:))Misiek wczoraj miał gorączkę i nad ranem i ma kaszel-więc jednak wirus się "rozkręcił":(Ja, na razie, nie mam objawów-uff.Swoją drogą, coś w tym podobieństwie córek do ojców jest:) moja siostra ma córeczkę-mała jest kopią swojego taty, wyglądają razem jak rodzeństwo:)a siostra jak ktoś obcy, nie z rodziny:)
Angella132
2010-03-03
10:05:28
Email
Ewa Pawełek jest naparwde duzy!!! I na bank jest o wiele wiekszy niz natala jak sie urtodzila - wodac to po foteliku. Ja jak polozylam w szpitalu przy wyjsciu to sie tak zapadla,ze jej widac nie bylo:))) No ale teraz wazy juz pewnie z 6 kg i do tego dluga jest...wiec nadrabia skubana:)
Angella132
2010-03-03
10:08:32
Email
Krysiu mam nadzieje,ze w dolaczysz do nas lada dzien. A te skurcze jak zanikaja przy zmianie pozycji to skurcze przepowiadajace...pamietam jak mi polozna mowila. Ale jak juz sa to dobry znak:) W kazdym razie dziewczyny mam nadzieje,ze szybkoz chorob wyjda wasze rodzinki. Mnie cos drapie w krtani ale mam nadzieje,ze mnie nie rozlozy.
FK
2010-03-03
11:50:23
Email
Rety dziewczyny Pawelek ma katar. Była lekarka. Na razie kazała się nie martwić, ale obserwować, bo u takich maluszków to czasem chwila jak się cos gorszego zaczyna dziać. Krzysia przy okazji też zbadała i dała antybiotyk, bo powiedziała, że za długo (2tygodnie) się taki kaszel oskrzelowy utrzymuje i może to zejść do płuc. Ech... Krysiu 3mam kciuki, żebyś jak najszybciej urodziła swoją Maleńką. To czekanie jest okropne.
Angella132
2010-03-03
12:10:35
Email
Ewciu mam nadzieje, ze ten katar nie zmieni sie w nic innego!!! Przesrane z tymi chorobami:(((((
kyja
2010-03-03
13:49:10
Email
oj, Ewuś, oby ten katarek szybko minął!mój Misiek, jak kończył 1 miesiąc też miał katarek-parę dni go męczyło i przeszło.Ale na zdjęciach z tego okresu widać,że był przeziębiony.A moja maleńka zrobiła chyba ostatnią woltę-przekręciła się...ale głową do góry!czkawkę dzisiaj czułam pod lewą piersią, serduszko bije wysoko na moim brzuchu (wcześniej było nisko).No, oby to oznaczało rychły finisz:)Trzymam kciuki za Pawełka!
Angella132
2010-03-03
16:48:02
Email
A ja trzymam kciuki za was i wasze pociechy. Ewcia mam nadzieje,ze ten katarek to tylko chwilowe male cos. Krysiu a twoja malutka moze jeszcze szuka odpowiedniejpozycji:)))
kyja
2010-03-04
08:38:08
Email
Aniu, chyba masz rację-młoda szuka chyba sobie miejsca, wczoraj późnym wieczorem tak się kręciła!normalnie można było rozpoznać stópki po powierzchnią brzucha!a jakie to bolesne, masakra!do tego miałam silne skurcze przepowiadające, które momentami bolały jak miesiączkowe,krzyż zaczął mnie łupać i już sama nie wiedziałam czy nie jechać do szpitala...ale wszystko się wyciszyło (oprócz krzyża), gdy mała chyba zasnęła.Więc dobrze,że jednak nie jechaliśmy do szpitala.Ale jeśli co wieczór mają być takie atrakcje...najbardziej stresuję się chyba Michałem w takiej sytuacji-on śpi, zanim teściowa się obudzi i dojedzie do nas...a jak się okaże, że to fałszywy alarm?można też obudzić Misiowego i zabrać ze sobą, ale też bez sensu, jeśli fałszywy alarm.Eh, dlaczego takie akcje nie dzieją się w dzień, tylko wieczorami?jutro idę do gina-zobaczymy jak tam szyjka. Ewa, jak katarek Pawełka-jest lepiej?
kyja
2010-03-04
18:48:30
Email
byłam dzisiaj w szpitalu-od rana narastał ból krzyża,na tyle mocno,że się wystraszyłam.Ale okazało się,że to fałszywy alarm, szyjka długa i twarda i słabe skurcze.Wkurzył mnie lekarz, bo powiedział,że jak mam wskazanie do cesarki od specjalisty, a pierwszy poród był siłami natury, to jak przyjdzie co do czego, to lekarze się zastanowią czy na pewno ma być cc, bo po co kroić, jak już raz rodziłam normalnie.Zapytałam go,czy będę mieć w takiej sytuacji gwarancję,że po porodzie sn stan kręgosłupa nie ulegnie pogorszeniu.On mi na to, że w sumie to zależy ode mnie ( tzn sposób urodzenia dziecka chyba?!?)-no ,ale fakt, że nie widział zaświadczenia od ortopedy.Jednak się wkurzyłam, bo cc to nie jest moje widzimisię,a lekarze mają jeszcze podjąć decyzje w tej sprawie jakby co!?!Uuuh, wkurzona jestem!Nie dość,że mam stres,że nie będzie miejsca w szpitalu, to jeszcze nadal nie wiem jak urodzę, pomimo wskazań specjalisty!a do tego młoda jest źle ułożona!coś czuję,że finisz to będzie jedna wielka masakra:(!
Joanna26
2010-03-04
19:43:21
Email
Kyja, no cos Ty!Nie nastawiaj sie tak. Wiadomo, ze porod to zawsze troche loteria, ale skoro masz papier od ortopedy, to chyba zaden lekarz nie bedzie na tyle glupi, zeby to zlekcewazyc i odpowiadac za ewentualne konsekwencje. Sorki za wtret w nie swoj watek:))
FK
2010-03-04
22:21:34
Email
Z katarkiem u Pawełka ok. Troche się uspokoiło i nic gorszego się nie dzieje. Za to odważyłam sie dzis zjeść trochę jogurtu rano i Mały dostał po południu bólu brzucha silnego. Pojęcia nie mam czy to od tego. Człowiek juz głupieje od tego. Boje sie jeść cokolwiek, ale z drugiej strony nie można popadać w jakąś skrajność. Trudne to wszystko :( A do tego z Krzysiem mamy kłopot. Zaczął sikac w majtki i kupkę robić w majtki. Chyba próbuje w ten spossób zwrócić na siebie uwagę. Wiemy, że powinniśmy do tego podchodzic spokojnie, ale niestety nerwy nam puszczają :( Krysiu, ja też myślę, że skoro masz wskazanie do cc od ortopedy, to nikt sie nie odważy podjąć innej decyzji, bo jakby co to bierze na siebie dużą odpowiedzialność, Zresztą ułożenie Małej też jest tu kluczowe. Jeśli ma główkę do góry, to przecież nie możesz jej rodzić naturalnie - tak mi się wydaje. W każdym razie 3maj się i nie stresuj dodatkowo.
Angella132
2010-03-05
08:25:03
Email
Krysiu bedzie dobrze. Jesli mala jest ulozona w poprzek to na bank zrobia ci cesarke. Jelai glowka do gory i ty masz zlecenie od ortopedy to myle,ze tez. Mogliby sie rozmyslic co do cc jesli by mala sie nagle odwrocila glowka w dol. Wtedy mogliby cie przekonywac do porodu naturalnego. Ale moim zdaniem bez twoej zgody lekarz sam decyzji nie podejmie. Zreszta pomysl...porod jest bolesny i jest to dosc niemile doswiadczenie - ale w sumie w calym zyciu to porod trwa tylko chwilke:))) Ja sobie tak tlumaczylam...i dalam rade. Powiedzialam sobie musi pobolec i jakos to bedzie. Ja tez mam zjechany kregoslup. Fakt nie pomyslalam o zaswiadczeniu od lekarza ale moze dlatego ze bardzo chcialam urodzic naturalnie. Boje sie cesarki i dlatego. Zreszta zobaczysz,ze bedzie dobrze. Nie przejmuj sie opini ajednego lekarza. Wszystko sie wyjasni jak juz sie zacznie akcja!!!!
Angella132
2010-03-05
08:30:48
Email
Ewciu co do Krzysia to na pocieszenie napisze ci,ze z Kamilem podobnie bylo. Tzn jeszcze teraz zdarzaja mu sie akcje typu dwie kropelki popusci siku. Tak jak zawsze pieknie siku wolala jak sie mala urodzila zaczelys ie wlasnie akcje z sikaniem w gatki albo brudzeniem majtek. Tzn robil kupe i szybko gatki podciagal tak,ze majtki byly potem brudne . W przedszkolu kiulk arazy taka akcje zrobil. Nie mowil nic panioma w domu od razu na wejsciu mi sie chwalil,ze zrobil kupe i ma brudna pupe. Wiem co czujesz bo mnie to podlamywalo. Tlumaczenia nic nie dawaly. W sumie to na pewno reakcja na pojawienei sie rodzenstw ai chec zwrocenia na siebie uwagi. Dziecko juz zauwaza,ze jak sie zesika lub kupe zrobi w majtki to tedy rodzice od razu poswiecaja mu cala uwage. Maluch idzie chwilowo w odtsawke. Nie wiem ewa co ci doradzisz. na pocieszenei powiem ,ze po 2 miesiacach juz jest oki. Po zrobieniu kupy juz wola zeby go wytrzec a siku robi do nocnika. Czasmi tylko jak jest bardzo rozdarzniony lub zmeczony to popusci. Ale w sumie na majtkach tylko kropka si epojawia. On wiecej robi z tego zamieszania sam niz my. Nasze zachowanie chyba sie nei zmienilo. Tzn przestalismy robic z tego afere. Poprostu zmienialam mu majtki i koniec gadki. Raz czy dwa powiedzialam,ze sie tak nie robi bo bakterie w sikach zjedz amu siusiaka. Ale nie bylo lamentow..poprostu zmiena gaci i robilismy swoje. Chyba to przekonalo Kamila,ze sikanie nie robi juz na nas takiego wrazenia. Przestal. Pewnie teraz znowu czyms nas zaskoczy. Tzn ostatanio przychodzi z przedszkoal podrapany. Cos wspomina,ze jeden chlopczyk go drapie i bije...ale jak sie go wypytujemy to wychodzi,ze on zaczyna. Nie wiem czy teraz tak probuje nasza uwage zwrocic. Powiem ci Ewa,ze od urodzenia Natali najwiecej problwmow sparwai mi wlasnie Kamil:((
Angella132
2010-03-05
09:57:17
Email
A poza tym u mnie jakos leci. Wczoraj byly u mnie kolezanki z kursu z dziecmi - te co urodzily niedawno. Super bylo tak pogadac i popolotkowac. Dzisiaj ide do jednej z tych kolezanek - mieszka kolo mnie. Potem zaliczymy spacer. A pozniej po 15 ma przyjsc tesciowa z meza siora - wiec dzien znowu zleci. Mam nadzieje,ze u was tez bedzie raczej spokojnie.
FK
2010-03-05
12:50:57
Email
No tak Aniu, pewnie maszracje, że z tym Krzysia sikaniem trzeba po prostu zachować spokój i nie robić afery. Czekać cierpliwie aż to minie. A poza tym koszmarną noc mamy za sobą. Myślę, że przez ten jogurt. Pawełek calutką noc sie męczył i krzyczał i prężył; aż się siny na buzi robił z płaczu :( Nic nie pomagało. W sumie jak się obudził o 2, to ptem zasnął na dlużej dopiero przed 10, a tak były tylko 3 drzemki ok. 20 minutowe. Ja oczywiście nie spałam razem z nim. Naprawdę nie wiem, co mam jeść. Chwilami przychodzi mi do głowy, że byłoby dla niego lepiej jakbym go odstawiła od piersi :( Ale to chyba też nie jest dobry pomysł... Krysiu, jak się masz?
kyja
2010-03-05
16:31:18
Email
hej:)już mi dzisiaj lepiej:)byłam rano u gina i rzeczywiście wszystko długie i pozamykane:)czyli tak szybko mała nie wyjdzie i przekręciła się głowa w dół:)!!ale nie "wbiła" się jeszcze tam , gdzie trzeba:)Lekarz powiedział, że mam się nie martwić-bo jak przyjdzie już do porodu, to raczej żaden ginekolog nie będzie kwestionował zaleceń ortopedy, bo się po prostu nie zna.I gdyby jednak nie zastosował się do zalecenia cc, to gdyby pojawiły się jakiekolwiek komplikacje ( niekoniecznie ze strony mojego kręgosłupa) to może mieć kłopoty.I nikt nie będzie tego ryzykował.W ogóle był zirytowany takim straszeniem pacjentki-zalecił nieprzejmowanie się tym.A z gorszych rzeczy niestety, mam infekcję (bakterie E.faecalis) i do porodu mam się "globulkować":(I wizyta kontrolna za tydzień-chyba zbankrutuję normalnie, no, ale trzeba dla dobra Maleńkiej.Misiek już zdrowy, ale za to mąż załapał bakcyla-gorączkuje i bolą go mięśnie.Kurcze, Ewa, miałaś ciężką noc-współczuję Ci.Wiesz, może poproś pediatrę o receptę na np bebilon pepti dla siebie-żebyś przy diecie jednak uzupełniała wapń i inne składniki. A Krzyś na pewno w ten sposób-"majtkowy"- reaguje na braciszka, pewnie to z czasem mu minie. Ponoć nie powinno się reagować złością czy nerwami na takie zachowanie dziecka i wtedy dziecko samo przestanie.Ale sama tego jeszcze nie mam w domu-swoją drogą, ciekawe co Misiek wymyśli.Może jeszcze coś skrobnę później.Pa Joasiu, widzisz, takich mamy "fajnych" lekarzy we Wrocławiu w szpitalach, nie mówiąc o tym, jak wyglądała ta izba przyjęć, gdzie byłam-porażka!gdzieś natknęłam się na opis izby przyjęć w tym szpitalu-jedna z pacjentek napisała, że izba przyjęć wygląda jak podziemie aborcyjne i coś w tym chyba jest.Chyba nie będę chciała tam rodzić...
Angella132
2010-03-06
08:57:29
Email
Ewciu jesli chodzi o diete to pomna swoich bledow, ktore popelnilam teraz przy Natali moge ci powiedziec co ja jem. W sumie nie jem nabailu zupelnie. Na produktach czytam czy nie zawieraja mleka. Ogolnie wiec moim zdaniem dla dobra malego powinnas zaczac od scislej diety i po malu wlaczac inne skladniki. Wiec na poczatek powinnas jesc ryz gotowany z odrobina margaryny (Delma zwykla nie zawiera mleka), do tego gotowane warzywa - marchewka (na poaczatek zacznij z sama marchewka, potem wprowadz pietruszke, mozesz zobaczyc jak dziala brokul - seler uczula wiec proponuje z niego zrezygnowac zupelnie). do tego gotowane mieso (na parze. w wodzie lub w rekawie- z tym,ze piersi z drobiu powinnas ograniczac(ja jem 1 w tygodniu). Sa nafaszerowane hormonami. Najlepsze sa poledwiczki cielece, schab, jem tez np. takie miesa robione przez moja mame gotowane w rekawie. Np mama mieli mieso, dodaje sol, formuje z tego rulon, wklada do rekawa, wiaze scisle i gotuje w wodzie. Wychodzi super - nie suche i smaczne. Teraz do miesa dodala mi tez zmielona natke pietruszki co jeszcze poprawilo smak. Zamiast ryzu do obiadu mozesz na zmiane dodawac ziemniaki. Pozniej sprobuj dodac makaron.Co do sniadan to ja jem chleb bialy (bo ciemnym mala sie prezyla i prykala) z margaryna, wedlinkaLBO Z GOTOWANYM MIESKIEM ( TYM Z OBIADU), na kolacje podobnie. Potem diete zaczelam urozmaicac - dodalam jablka prazone - mozna je kupic w marketach w sloikach litrowych - nie zawieraja nabialu a mozna je spokojnie jesc z chlebkiem jako dzem. Dodalam do diety majonez - najpierw po trochu do chleba z wedlina, pozniej zrobilam sobie salatke warzywna - przy czym ugotowalam marchew, pietruszke, zimniaka, 1 jajko i odrobine majonezu. i juz bylo cos innego. Moja mama zrobila mi tez biszkopta na samych bialkach. Wrabalam pol blachy - i malej nic nie bylo a ja mialam frajde:) Pozniej wprowadzilam babke majonezowa i tez przeszlo. Po malu malymi kroczkami mozna zaczac dawac coraz wicej. tera zjem tez musli egzotyczne i tradycyjne, paluszki, biszkopty, landrynki, wczoraj zjadlam ciasto drozdzowe - oczywiscie malo - i czekam co bedzie. W kazdym moim zdaniem Ewciu powinnas na poczatek zaczc po malu wprowadzca zreczy. lekarka mi powiedziala,ze nabial wprowadzac od sera zoltego bo najmniej uczula. Wiec mozn ago wprowadzic duzo wczesniej ale ja narazie jeszcze czekam - boje sie zeby mala znowu nie wysypalo. Co do mleka dla ciebie - przy diecie bezmlecznej - ja przy Kamilu pilam Nutramigen. teraz lekarma mi powiedziala,ze to zupelnie bez sensu bo moj organizm wchania z mleka caly wapn i do dzieck anie idzie wtedy nic. najlepiej kupoc wapno - zwykle takie rozpuszczalne i pic poprostu wiecej niz zalecana dawka albo na rynku sa dostepne preparaty - ossopan - na zlamania i takie tam - zawiera podwojna czy nawet potrojna dawke wapnia lub specifik dla ludzi z ostoporoza - vita calcium. W kazdym razie ja narazie lykam ossopan ale po ostataniej konsultacji w aptece zaczne poprostu pic wapno :) Nie potrzeba rzadnych dodatkowych mlek dla ciebie - bo ponoc tam dawka wapnia jest wystarczajaca tylko dla ciebie a nawet zbyt mala zeby zapsokoic twoje potrzeby. Poza tym co do kup to pamietasz jak Natala miala brzydkie kupy. lekarka kazala mi jej podwac probiotyk.Ja uzywalam dicoflor 30 bo nie zawiera wlasnie mleka i laktozy w swoims kladzie. Najpierw zaczelam od przez 2 dni rano i wieczorem po 1 saszetce , pozniej coidziennie do konca opakowania po 1 saszetce dziennie. Sciagalam troche pokarmu i rozpuszczalam saszetk e w nim i dwalam malej. Potem mialam zrobic 5 dni przerwy i podawalam raz dziennie enterol 250 - to lek probiotyczny na biegunke u niemowlat. U nas pomogl bardzo. malej kupki zmienily kolor na zolty, przestaly byc pieniste i ogolnie przestala plakac wieczorami. Twoj Pawelek jeszcze chyba jest za maly ale moim zdaniem powinnas zapytac lekarza o takie leki na kolke jak espumisan czy infacol..Ja teraz podaje infacol - ale tylko raz dziennie kolo 15. Przy typowych kolkach mozna podawac go nawet 4 razy dziennie zapobiegliwie i podczas kolki. (wyczytalam,ze sie stosuje u niemowlat od 2 miesiaca zycia ale my zaczelismy stsowac jak mala miala 5 tygodni ). W kazdym razie najgorsze ponoc z niabialu sa serki, mleko i jogurty!!! Nie wspomne juz o ciastach typu sernik i inne zawierajace ser. Najlepiez zaczc po malu. Piszesz o przejsciu na mleko modyfikowane...nie jest to dobry pomysl., Moja znajma, ktora sie poddala i po miesiacu zrezygnowala z karmienia bo maly ciagle sie darl teraz zaluje. Daj emu mleko modyfikowane i ciagle maja probem z ulewaniem i kolkami. Fakt przeszla wysypka..ale moim zdaniemw arto sie poswiecic. Tera zja wyjmuje cyca i mala karmie a ona nosi przy sobie 3 butelki...to dopiero jest upierdliwe:) Ale zdecydujesz sama.
Angella132
2010-03-06
08:58:48
Email
Krysiu co do Ciebie to moim zdaniem bedzie dobrze. A bakterie przed porodem ma multum kobiet. Moj gunekolog tez zachowawczo dal mi globulki dopochowowe na 2 tyg przed porodem - na wszelki wypadek. Nie mart sie . Fakt kasa idzie ...no ale wszystko dla dobra malej:)
kyja
2010-03-06
16:42:26
Email
no właśnie, pisałam o tym bebilonie pepti, żeby Ewa uzupełniała braki w swojej diecie.Ja piłam ten bebilon albo nutramigem (ale smaczniejszy wydawał mi się bebilon:)) z kukurydzianymi płatkami śniadaniowymi.Teraz nie piję mleka krowiego, kupiłam sobie mleko sojowe w kartonie i zalewam płatki-mniam:)oo, większość płatków śniadaniowych dla dzieci, w tym jakieś czekoladowe, nie zawiera mleka, orzechów czy soi-po jakimś czasie Ewa, możesz spróbować włączyć je do swojej diety.Są też płatki ryżowe do zrobienia na ciepło-można je zrobić na wodzie i dodać odrobinę syropu owocowego.Tylko,że po tym człowiek zaraz robi się głodny:(
Angella132
2010-03-06
18:34:09
Email
Krysiu wlasnie wiem,ze pisalas o bebilonie. Ja w poprzedniej ciazy pilam nutramigen.tera zmi lekarka powiedziala,ze to bez sensu - ze w tych preparatach mlekozastepczych jest zbyt malo wapnia zebys tarczylo dla mnei i dziecka. Zreszta zeby tak naparwde dostac odpowierdnia porcje wapnia to chyba bys musiala naraz wypic puszke. Dlatego bardziej korzystny jest wapn z wapna albo tych lekow co podawalam. Potwierdzila mi to babka w patece - powiedziala,ze picie mleka to zupelny bezsens. Ja sie meczylam prawei 6 miesiecy po urodzeniu Kamila - bo pilam nutramigen...ze te znie wpadlam na to by zamaist tego dziadostwa pic poprostuz wykle wapno:)
Angella132
2010-03-06
18:36:02
Email
A co do diety to potem urozmaoicac mozna dowolnie - kaszki ryzowe wieloowocowe - bezmleczne rzecz jasna, roznego rodzaju zupy - tylko bez smietany. W kazdym razie poczatki na pewnos a trudne. Ale jak jelitka maluszka zaczna porzadnie pracowac pojdzie juz z gorki:) Ewcia daj znac co z malym. A ty Krysiu jaks ie czujesz? Mam nadzieje,ze zbyt dlugo jeszcze nie bedziesz podwojna:))) Chcialabymz ebysmy w koncu we trzy mogly dzielic sie przezyciami z macierzynstwa:)
Angella132
2010-03-06
18:38:14
Email
i cos do popatrzenia:)

kyja
2010-03-06
19:09:29
Email
Słodkie zdjęcie:)))wydrukuj i opraw je w ramki, naprawdę super ujęcie:)bardzo bym chciała już urodzić, marzy mi się w moje imieniny, heheh.Kurcze, na stopie, na pięcie ( w miejscu, gdzie robią się odciski) bardzo mi urosła w czasie ciąży kulka, tzn. miałam tam zwyrodnienie wcześniej-taki wypukły haluks-ostroga- a teraz jest już tak wielki,że mam kłopot z chodzeniem w butach zimowych:((((w butach boli mnie to coraz bardziej:(chyba będę musiała pomyśleć o usunięciu tego wyrostka...pewnie dopiero po odchowaniu małej...Nie mogę się doczekać poniedziałku, kiedy Misiek pójdzie do przedszkola-roznosi go energia, hałasuje, szaleje-okropnie mnie to zaczyna drażnić, w ogóle chodzę ciągle podkurzona i spuchnięta jak bania...a tu końca nie widać...wrr...Ewa, a jak u Ciebie?
Angella132
2010-03-07
09:25:51
Email
Krysiu najgorszy ostatni miesiac. Kazda z nas to przechodzila - lagodniej lub ciezej. Z mojej pamieci juz po malu zaczynaja znikac te ostatnie dni - chociaz pamietam,ze czulam sie bardzo zle. Teraz Natala weynagradza nam to swoim usmiechem. Kurcze wiecie jaka sie zrobila spokojna. Gaworzy i lezy jak ja nic nie boli, zasypia w mgnieniu oka bez noszenia - wystarczy jej pieluszke na oczy polozyc i smoka do buzi. Ale niestety Kamilz robil sie chyba 3 razy bardziej niegrzeczny - nieslucha zupelnie nic - jak go nie postrasze czyms to ma w dupie zakazy i nakazy. Nie wiem co mam z nimz robic. Mam nadzieje,ze to minie. Tez marze juz o jutrze jak pjdzie od przedszkola. Mam nadzieje,ze to nastapi bo troche zaziebiony jest. Tym razem chyba ja go zarazilam. Ale daje mu leki i mam wielka nadzieje,ze to wystarczy!!!
FK
2010-03-07
18:06:20
Email
Dzięki dziewczyny za wszystkie rady. Ja tak naprawdę dochodze do wniosku, że te bóle brzuszka są bez związku z tym co jem. Bo poza tą próbą z jogurtem, to cały czas jem delikatne rzeczy - ryż, ziemniaki, gotowane lub pieczone mięso i chleb. Wędline zastapiłam własnie pieczonym mięsem. Dodałam tylko trochę soli, żadnych przypraw. No a Paweka i tak boli brzuszek. Malo spi. Dlatego rzadko tu zagladam, bo jestem padnieta i jak mam chwile to albo cos w domu jest do zrobienia albo ide spac. Krzys ma sie lepiej. Tez bym chciala zeby do przedszkola poszedl bo juz mu sie nudzi w domu i sam nie wie co ze soba zrobic. Moze w srode go posle.
FK
2010-03-07
18:13:45
Email
Aniu oczywiście nie zamierzam rezygnować z karmienia piersią. To była chwila slabości, bo żal mi strasznie Pawełka jak się morduje. Ale oczywiście wiem, że odstawienie nie jest rozwiązaniem. Ja się z dietą przemęczę. Poza tym lubie karmić :) No i dieta odchudzająca to jest niezła. Jak wychodziłam ze szpitala to miałam 8kg na plusie, a teraz zostały mi tylko 3. A co do uzupełniania wapnia, to musze o tym pomyśleć. Podziewiam Was, że piłyście nutramigen. Ja mialam tak silny odruch wymiotny, że nie byłam w stanie tego pić. Bebilonu pepti nie próbowalam, więc nie wiem. Ale skoro to i tak bez sensu, to lepiej jakiś preparat przyjmować. A w ogóle to zaczęłam jeszcze Sinlac pojadać. To mi nawet smakuje. Ponoć jest wartościowy i daje się go małym alergikom, więc sądzę, że jest bezpieczny.
FK
2010-03-07
18:16:28
Email
Krysiu, nie daj się! Wiem jak Ci ciężko, ale pamiętaj, że to już nie potrwa długo. Wytrzymasz jeszcze troszkę i juz bedziesz tulic swj skarb :) Jak mi jeszcze na sali operacyjnej przynieśli Pawełka, żebym go mogła zobaczyc i pocałowac, to łzy mi ze szczęścia ciurkiem płynęły. O wszystkim się zapomina w takiej chwili. Życzę Ci Krysiu, żeby ta chwila przyszła do Ciebie jak najszybciej!
Angella132
2010-03-07
21:58:55
Email
Ewciu mam nadzieje,ze sie w koncu unormuje z Pawełkiem! Popytaj jeszcze o te probiotyki.Moze to jakos unormuje sprawe brzuszka. A co do nas to za bardzo chwalilam chyba - Kamil chory jest:(((Tzn od piatku cos go bralo ale dalam leki i w sumie nie jest zle ale dzisiaj dostal strasznego kaszlu. Znajac zycie to u niego na tle alergicznym a mi akurat wszystko co przeciwalergiczne d;a niego sie pokonczylo.Boje sie tez zeby na oskrzela nie poszlo i dlatego jutro w domu zostaje i maz go do przychodni zaprowadzi - jesli sie dostana bo ponoc starsznie duzo znowu dzieci choruje:(Ewa Bebilon pepti w smaku jest dobry, a co do sinlaca to produkt bezglutenowy i bezmleczny - smakuje swietnie:))) Dawalam kiedys Kamilowi i troche mu podjadalam:) Tylko jak dla mnei za drogi. Kurcze tyle kasy a w sumie dl;a 2 letniego dziecka to znikalo w przeciagu 5 dni. Dlatego ja wybralam rozwiazenie preparat mlekozastepczy plus kaszka ryzowa.
Angella132
2010-03-08
08:41:42
Email
Z okazji dnia kobiet najlepsze zyczonka i kwiatek od Kamila:))) Photobucket
kyja
2010-03-08
12:23:21
Email
jaki słodki mały mężczyzna:)!!!jak miło otrzymać życzenia od takiego kawalera:)!!a u mnie 8 marzec jest inny niż zwykle-mąż z wysoką gorączką zasypia po antybiotyku:(nigdy chyba nie widziałam go w tak złym stanie-lekarz mówi,że po tych paru ciepłych dniach dużo ludzi męczy się z taką infekcją:(więc w sumie lepiej,żeby Jagoda teraz jeszcze nie chciała wyjść.Miśka posłałam do przedszkola, ma jeszcze odrywający kaszel, ale tak szalał w domu...no i nie chciałam,żeby przypadkiem nie zaraził się od męża.Niech te choroby w końcu pójdą precz!Ewa, zapytaj rzeczywiście pediatrę o probiotyk dla Pawełka-wydaje mi się,że nie zaszkodzi, a może pomoże? Aniu, super,że Natalka spokojniejsza:)i takie właśnie powinny być bobaski:)ale wiadomo,że tak ok 2 pierwszych miesięcy to taki zwariowany czas-maluszek i jego organizm musi się zaadoptować do nowych warunków. No, może pierworodni potrzebują więcej czasu...ale to na pewno minie.Dziewczyny, wszystkiego najmilszego z okazji naszego święta:)!
Angella132
2010-03-08
14:18:54
Email
Dziekujemy za zyczonka:)) Kurze co slysze to znowu ktos chory. U mni etez chorobska sie rozwijaja. Kamila wlasnie zasnal po wizycie u lekarki. Dzisiaj zostal w domu bo strasznie kaslal i maz go zabral do lekarki.Okazuje sie,ze to znowu co zwykle - podraznione gardlo a drogi odechowe czyste. Kaszel krtaniowy - na tle alergicznym...sezon grzewczy...wykonczy mi sie przez to Kamil. Znowu dostal leki przeciwirusowe i przeciwalergiczne...mozna oszalec. Zostanie pare dniw domu bo z takim kaszlem w tym goracym przedszkolu jeszcze padnie.
FK
2010-03-08
22:10:53
Email
No J też dodam o chorobach :( Połozna przyszła, wyciągnęła paskudztwo z noska Pawełkowi i powiedziała, że oddech jego jej się nie podoba i zeby jechac na izbe przyjęć, żeby go dobrze zdiagnozowali czy zapalenie płuc sie nie zaczyna. Pojechalismy, osłuchali go po czym pobrali krew do badania i kazali czekać godzinę na wyniki, bo w zależności od nich mieliśmy wrócic do domu albo zostac w szpitalu. Szczęśliwie jesteśmy w domu. Stwierdzili, że maly ma zapalenie gardła. Dostał antybiotyk i zobaczymy. Mam nadzieję, że bedzie ok, ale zestresowani jesteśmy po tym dniu wszyscy. Krzyś też się zdenerwował i nie mógł dzis zasnąć i bardzo płakał :( A co do brzuszka Pawełka, to niewykluczone, że przez te infekcje trudno mu łykać i stąd tyle powietrza sie nałyka jedząć i stąd gazy. Probiotyki mu daję od dawna, tzn. dicoflor 30 2 razy dziennie. Dzieki za życzonka od Kamila :) Też Wam życzymy wszystkiego naj z tej okazji :) Zdrowia dla Was i Wszych rodzinek. 3majcie się ciepło.
kyja
2010-03-09
09:29:10
Email
biedny Pawełek!Ewa, wyobrażam sobie Wasz stres-oby Pawełek szybko wyszedł z tego zapalenia gardła!A Kamil też biedny z tym kaszlem! nie mogę się doczekać końca sezonu grzewczego-rano, pomimo mokrego prania i pojemników z wodą na grzejnikach, mam wysuszone gardło.No i ten kurz!mój mąż pierwszy raz od początku choroby przespał znaczną część nocy-obudził się rano bez gorączki, ale teraz znowu go łapie, kiedy to minie?idę chyba się położyć-w nocy nie mogłam spać, może trochę to odeśpię-korzystam, póki jeszcze mogę, z tego luksusu:)trzymajcie się zdrowo babeczki!
FK
2010-03-09
15:34:43
Email
A ja już nie wiem co robić :( Od rana bóle brzuszka u Pawełka się nasiliły. Kupki się znów brzydkie zrobiły. Pewnie od tego antybiotyku. Wiecie co, on prawie wcale nie śpi! Od 5 rano do tej pory miał tylko 3 drzemki po pół godziny. Potem sie wybudza, skręca sie z bólu i krzyczy... Nie wiem juz co robić. Jest taki biedny a ja się czuje bezsilna. Do tego sama też sie czuje koszmarnie. Jestem tak zmęczona, że az zawroty głowy mam chwilami... Krysiu odpoczywaj jak najwiecej! Aniu a jak u Was ze zdrówkiem?
Angella132
2010-03-09
17:56:36
Email
Czesc. Rece mi opadly jak przeczytalam twoj wpis Ewcia....kurcze zapalenie gardla u takiego maluszka to dopiero musi mu dokuczac! Pewnie po antybiotyku dostal bolesci teraz znowu..ale jak dajesz probiotyk wiecej chyba zrobic nie mozesz. Trzwba odczekac. Ewa wiem co czujesz bo ja po 8 dniach zspedzonych w spzotalu z natala gdzie nie wiedzieli czy to serce czy co , po tych kroplowkach i pekajacych zylkach i po roznych stresujacych sytuacjach bylam poprostu wykonczona. Najbardziej dobijala mnie bezsilnosc. Teraz Kamil znowu daje popalic. Maz z nim byl u lekarki - dostal leki - tzn czesc podawalam wczesniejs ama - isoprinosine, wapno i syropy na kaszel - leklarka w sumie dolozyla tylko eurespal i clemastinum - przeciwalergiczne - te co mnie najbardziej interesowaly. Ale Kamil kaszle tak,ze mu popekaly naczynka na twarzy i szyi. Poza tym wczoraj zwymiotowal od kaszlu i dzisiaj tez:((( Do tegodostal goraczki. Chyba jednak bez antybiotyku sie nie obejdzie. Zobaczymy jaks ie sytuacja rozwonie. Maz dzisiajz ostal w domu - wiec z mala poszlam kolo13 na spacer. Chociaz tyle z domu sie wyrwalam. Dobija mnei wlasnie to ze nie moge malemu pomoc:(((( Krysiu mam nadzieje,ze ty nic nie podlapiesz o Jagodka urodzi sie zdrowa~!!!!!!
kyja
2010-03-09
22:25:48
Email
Ewuś, bardzo Wam współczuję, biedny Pawełek!!może zapytaj pediatrę o te krople na gazy i /lub uspokojenie, o których pisała wyżej Ania?Pewnie maluszek dodatkowo ma dyskomfort z powodu tego zapalenia gardła:(Życzę Wam,żeby to wszystko jak najszybciej się wycofało.A Ty musisz wykorzystywać każdą wolną chwilę,żeby odpoczywać.Wiem,że łatwo mówić, ale staraj się nie denerwować tym wszystkim zbyt mocno-Pawełek może odbierać Twoje emocje (mi się zdarzyło parę razy płakać razem z Misiem, gdy miał kolki)A masz możliwość "sprzedania" Krzysia choćby na dzień lub 5-6 godzin do kogoś, do mamy lub teściowej?Mogłabyś wtedy chwilę odpocząć,a i Krzysiowi też pewnie zmiana dobrze by zrobiła.Aniu,a Kamil to bidulek z tym kaszlem.Myślałaś o inhalacjach? synek mojej koleżanki miał kaszel na tle alergicznym i inhalacje mu pomagały.Misiek kiedyś raz też miał inhalacje ( miał paskudny kaszel nie dający się rozpędzić syropami)-pediatra przepisał płyn (mucosolvan), inhalator pożyczyliśmy z przychodni (nieduży koszt, opata za dzień), dokupiliśmy jednorazowe nakładki i kaszel szybko minął.Właśnie teraz pomyślałam o grotach solnych-niektórzy zalecają odwiedziny w takich grotach właśnie alergikom.Ale prawdę mówiąc jeszcze nigdy tam nie byłam z młodym, trudno też ocenić mi skuteczność tego, ale może rzeczywiście to pomaga?Aa, jesienią, gdy Misiek miał w nocy męczący suchy kaszel, pediatra zalecił podanie w takiej sytuacji na noc sinecod-ileś tam kropli.Ale w sumie szybko kaszel w nocy mu minął i dawałam mu tych kropli.Kurcze, ciągle coś...A mój mąż na szczęście powoli zdrowieje-w tej chwili nie ma gorączki.Więc mam nadzieję,że już się od niego nie zarażę-oby!młoda "smyra" mnie właśnie rączkami po dole brzucha i chyba gdzieś przy pęcherzu-boli, kwii.Zaczęłam 39 tc i czekam, czekam, czekam:)Dzisiaj było zebranie w przedszkolu-znajomi rodzice zdziwieni,że jeszcze jestem w jednym kawałku, ja im na to,że ja też, hehehe. Dobrej nocy dziewczyny!
Angella132
2010-03-10
09:07:14
Email
Krysiu dobrze,ze sie trzymasz. U nas tragiczna noc. Kamila kaslal non stop - tak,ze nie spalam prawie wcale. Do tego popekane ma naczynka nawet na nogach od wysilku z powodu kaszlu. Teraz buzia mu sie nie zamyka wcale. Co do sinecodu to mam w postaci syropu - nie pomaga nic - wrecz mam wrazenie ,ze bardziej go podraznia jak podaje. Poza tym jest caly spuchniety od tego kaszlu i ledwo chodzi. Jesli chodzi o inhalacje to jak byl maly stosowalismy wziewnie w takiej tubie bebehaler steryd wziewny Flixotide. Wtedy nie pamietam czy pomagal..Mial wtedy okolo pol roku jak dostal starsznej infekcji...skonczylo sie na antybiotykach w zastrzyku. Teraz dawno tego nie uzywalismy..ale zaczynam szczerze o tym myslec. Myslalam nad zakupem innego inhalatora - takiego wlasnie jak w przychodniach - z rurka...nei wiem co lepsze. Kiedys juz sie z atym rozgladalismy. Zobaczymy co lekrka powie bo maz ma jechac do niej dzisiaj.
Angella132
2010-03-11
10:16:45
Email
U nas chorobana calego. Kamil koniec koncem dostal antybiotyk . Kupilismy mu inhalator i wczoraj go inhalowalam sola fizjologiczna. Pomoglo na tyle ,ze przespal cala noc. Dzisiaj juz lepiejs ie czuje - chcoiaz ma temperature. Mala chrypi ale nic poza tym wiec narazie wiecej nie robimy nic. Ja troche jestem padnieta, Kamil chory ale marudny i dokuczliwy. Musze chyba dzisiaj wyjsc na spacer bo oszaleje...A co u Was? Krysiu jestes jeszcze?
kyja
2010-03-11
12:44:22
Email
jestem, jestem-jeszcze:( te choroby w tym roku to jakaś plaga normalnie!dobrze,że Kamil przespał całą noc-już tylko może być lepiej.A ja podłapałam katar-na razie bezbarwny, faszeruję się kiwi.Męczę się coraz bardziej-zmuszam się do odprowadzenia Misiastego do przedszkola, chociaż mam dosłownie 2 kroki do przedszkola. Jutro idę na kolejną wizytę do gina-no, oby to była ostatnia, nie chcę chodzić tam co tydzień, bo wymięknę finansowo. Aniu, też pod koniec miałaś zasuwać na wizytę co tydzień?i puchnę coraz bardziej.Ewa, a co u Was?jak Pawełek?zaraz chyba się położę-małej chyba nie pasuje jak siedzę-wierci się okropnie.Trzymajcie się zdrowo dziewczyny!
Angella132
2010-03-11
16:34:23
Email
Krysiu ja pod koniec to dostalam zwolnienei na 33 dni i lekarz mi powiedzial,ze jak cos to sie spotykamy w spzitalu...no chyba ze cos by sie dzialot o wtedy do spzitala wczesniej lub jakbym miala jakis problem to wtedys ie do niego zglosic. Ponoc teraz ginekolodzy tak robia - ostatnia wizyta jest na miesiac przed porodem - chyba ze sa jakies komplikacje. Z Kamilem jak chodzilam to ostatanie wizyty mial co 2 tygodnie a potem dwie co tydzien. Taka zmiana w 3 lata a przeciez to ten sam lekarz. Nie wiem od czego to zalezy. Moze twoj ginekolog chce miec cie na oku bo sie szykujesz do cesarki? W kazdym razie mam nadzieje,ze niedlugo podzielisz sie fotkami dzidzi:))) No i oczywiscie,ze ten kaszel ci ustapi sam! Ja chorowalam cala ciaze i chyba po 3 chorobie nie wytrzymalam i kupilam krople do nosa. Ja mam zawsze zaatakowane zatoki wiec u mnie bez kropel nie da rady. Chociaz przyznam,ze teraz kupilismy Kamilowi inhalator i sobie poinhalowalam 10 minut sola fizjologiczna i mi bez kropli ulzylo na pol dnia !!! Co u mnie jest osiagnieciem niebywalym. Kamil po inhalacjach spokojnie spi - bez zazdnych lekow i syropow - tzn dpstaje antybiotyk, wapno,lek przeciwwirusowy - ale na kaszel nie daje nic!!!!!
Angella132
2010-03-11
16:35:30
Email
A co do malej to wzielismy ja do przychodni. Lekarka ja osluchala i czyste drogi pddechowe ale zaniepokoila ja ta chrypa i dlatego malej dala eurespal - mam go dawac przez 5 dni i probiotyk - chyba,ze sie pogorszy wtedy szybkod o niej albo jesli to bedzie wekeend to do spzitala. Narazie wiec ogolnie Natala zdrowa ale cos tam jest nie tak skoro chrypi.
Angella132
2010-03-11
16:38:04
Email
A dziewczyny w realu sa fajne promocje jesli chodzi o maluszki - chusteczki nawilzone pamper sensitiv - 6 paczek w cenie 23 zl!!! Super bo wychodzi niecale 4 zl za paczke. Poza tym ja teraz kupuje pieluchy huggies - tez jest na nie promocja. Boje sie pampersow 3 - Kamil mi dostal od nich uczulenia - pamietam ta zielona powloka z aloesu. Wiem,ze kazde dziecko jest inne ale huggiesy lubilam i lubie wiec teraz kupuje 3 wlasnie te.
kyja
2010-03-11
18:15:32
Email
a ja pospałam 1,5 h:) korzystam, póki mogę, hihi:)dobrze, że Natalka osłuchowo czysta. Zastanawiam się, czy za jakiś czas nie kupić jednak inhalatora-przyda się przy dwójce dzieci, no i nam, starym-też jesteśmy alergikami. A co do pieluch, przy Miśku dość długo trzymałam się Pampersów-chyba,gdzieś do 7-8 miesiąca, potem przerzuciłam się na Happy,a potem na pieluszki z Lidla w takich małych opakowaniach (nie pamiętam nazwy)-i najlepsze były wg mnie właśnie te ostatnie, nie tylko z powodu ceny:)Wiem,że Pampersy od tamtego czasu chyba ze 2 razy się zmieniły-nie wiem czy małej nie uczulą, mają jakieś niby bajery-nasączane czymś są:(Ale na początek kupiłam jej newborny Pampersa, jak skończy 3 miesiące, to spróbuję te z Lidla-jeśli będą jej pasować.Ale najpierw niech już wyjdzie:)Przypomniałam sobie jak było z wizytami u gina przy Miśku-pod koniec zasuwałam do niego (ten sam lekarz) co 2 tygodnie,w sumie załapałam się na 1 taką wizytę, drugiej nie doczekałam-młody urodził się w 39 tc.Teraz co tydzień-może rzeczywiście chodzi o cc.Ale wtedy też było inaczej-zasuwałam do pracy do porodu, byłam w pełni sprawna do końca,zero dolegliwości, eh,łudziłam się,że druga ciąża też taka lajtowa będzie:)
Angella132
2010-03-12
09:29:13
Email
Krysiu ja tez sie ludzilamz druga ciaza,ze bedzie latwiej..ale chyba czym starsza kobieta tym ciezej znosi:))) Co dos amego porodu to rozne sa opinie. W kazdym razie sama ciaze znosilam o wiele ciezej z Natala. Porod jak porod...same wiecie:) W kazdym razie da sie przezyc. Co do pieluch to pod koniec Kamila ptrzygod z pieluchami zaczelismy kupowac pieluchy z biedronki Doda sie nazywaly. I byly super. Ale narazie zostaje przy Huggiesach. Cena w sumie sie znacznie nie rozni. Haggiesy tera zkupilam po 35 zl a te Dody sa po 29 i jest ich mniej w paczce. Na poczatku uzywalam papersow - do 2. Jeszcze mi zostalo chyba z pol paczki ale maja je zaczyna przesrywac wiec jzu sa troche z amale. Dlatego na 3 przeszlam. Pampersy sa super - zwlaszcza te w bialym opakowaniu - normlanie tak chlonne,ze szok! Super sa do kupek niemowlecych. Zreszta same sie pewnie przeonacie. Ewa to juz sie przekonuje. Wlasnie ciekawe co u Ciebie Ewcia?? Mam nadzieje,ze juz lepiej i w koncu znajdziesz troche czasu i napiszesz. Jak dzieci hcore to wtedy jest maskara..wiem cos o tym. A inhalator dla mnie super sie przydal. Kamilowi pomaga i malej tez przyz atkanym nosku mozna robic takie inhalacje z soli fizjologicznej. My mamy tez maske dla doroslych wiec siebie tez inhalowac bede..tylkoc hwilowo nie mam kiedy..musze za Kamilem latac zeby czegos nie zbroil.
kyja
2010-03-12
13:06:23
Email
wróciłam od gina-bez zmian, czyli szyjka długa i na głucho zamknięta,młoda dzisiaj śnięta-na ktg była spokojna jak nigdy. Następną wizytę mam za 10 dni, a jak młoda nie wykluje się do 7 dni po terminie, dostanę skier do szpitala, co może oznaczać,że urodzę dopiero w kwietniu! kwii!jakiś dzisiaj dziwny dzień-zimno, szaro, zero słońca, nic się nie chce...popołudniu idziemy do sąsiadów piętro niżej na 2 urodziny ich synka-przynajmniej coś będzie się działo:)po drodze kupiłam Miśkowi 2 pary portek na wiosnę (od jesieni trochę wyskoczył)-przynajmniej mam to z głowy, siostra przywiezie dla niego kurtkę wiosenną, a buty, jakby co, to mąż chyba sobie z tym poradzi,hehe:)Aniu, u Was chyba już powoli coraz lepiej z choróbskami, co?Ciekawe co u Ewy-dawno się nie odzywała...Ewuś, odezwij się! co u Was? jak Pawełek?
FK
2010-03-13
10:40:33
Email
Krysiu wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Przede wszystkim zdrówka i szczęśliwego porodu!
FK
2010-03-13
10:47:42
Email
Nie odzywałam się, bo Pawełek mało spał. Brzuszek go tak bolał :( Ale nocka dziś była lepsza, więc mam nadzieję, że bedzie ok. Co do jego infekcji, to katar mniejszy, ale jakby tez chrypke miał. Antybiotyk dostaje do poniedziałku rano, a potem zobaczymy. Krzyś od środy w przedszkolu. Pierwszego dnia bardzo płakal, ale potem juz było ok. Tyle, że sikanie i kupa w majtki (w domu; w przedszkolu nie!) to norma. Poprzedniej nocy kupę w łóżko zrobił :( - to sie nigdy wcześniej nie zdarzyło. Ale wczorajsze popołudnie i dzisiejsza noc ok, więc może mu przejdzie. Co do inhalatora, to my mamy od dłuższego czasu i Krzysiowi też inhalacje dobrze robią. Wcześniej wypozyczalismy, ale ponieważ często potrzebny to lepiej mieć swój. Mój tata któregos dnia pojechał nam wypozyczyć i tam akurat była promocja i kupił. I dobrze. Co do pieluch, to Krzys uzywał cały czas pampersów - nie miał żadnych uczuleń, więc teraz też dla Pawełka pampersy kupuję. Krzyś na samym początku miał huggies, ale tam było mnóstwo wybrakowanych pieluszek - oderwane zapięcia - i sie wkurzyam i przestawiłam na pampresy i tak juz zostało. 3majcie się ciepło i zdrowo!
Angella132
2010-03-13
13:19:25
Email
Krysiu to ode mnei tez najlepsze zyczonka!!!! Lekkiego porodu:)))) To chyba glowne zyczenie dla ciebie....Jestes jeszcze z nami?
Angella132
2010-03-13
13:21:38
Email
Ewcia mam nadzieje,ze u Ciebie juz bedzie dobrze. U nas mala dostala kataru...chrypka jej przeszla ale z nosa jej cieknie. Narazie zakrapiam sola fizjologiczna i czyszcze gruszka/...daje efekty., Teraz spokojnie spi. Poza tym Kamil jzu lepiej..chopciaz mi z nosa leci woda. Nie wiem co ja mam z tym katarem...u mnie zawsze po chorobie zatoki...i potems ie pol miesiaca albo i dluzej mecze. Cod o pieluszek to ja uzywalam Hugiesso Classic i tera ztez takie kupuje i ani jedna nigdy nie byla wybrakowana. Moze zalezy gdzie sie kupuje? W kazdym razie kazdy ma swoje przyzwyczajenia.
Angella132
2010-03-13
13:22:10
Email
Ewa mam pytanko - odnosnie kataru u Pawelka. Czym malemu zakrapiasz?
Angella132
2010-03-13
13:43:33
Email
I fotki...mala jaks ie dzwiga...widac tylko troche - ale w rzeczywistosci podnosi sie bardzo. Kurcze chyba troche na to za wczesnie:( Jak mis ie uda to wam wstawie filmik jak sie podnosi.

Angella132
2010-03-13
13:44:33
Email
Spiaca krolewna...

Angella132
2010-03-13
14:55:08
Email
i filmik jak sie dzwiga
FK
2010-03-13
17:15:01
Email
Aniu - położna kazała mi wodę przegotowana do noska wpuszczać (wlewam do pojemniczka po soli fizjologicznej i po dwie krople do każdej dziurki) i potem odciągać fridą. Poza tym ten lekarz w szpitalu kazał dawać takie krople homeopatyczne Euphorbium 3 razy dziennie. Tyle, że one drogie są, bo prawie 30zł kosztują. Nie wiem, cyz to pomaga. Pawelek dziwny ma ten katar. Czasem sladu nie ma kataru, potem mu nagle cos rzezi w nosku tam gleboko. Cieknacego kataru nie ma.
FK
2010-03-13
17:18:08
Email
Natalka niezle silna jest. Brawo!
FK
2010-03-13
18:05:46
Email
Krysiu jesteś? Są dwie opcje. Albo masz gości na imieniny albo poszłaś rodzić :) Ta druga opcja, to by chyba był najpiekniejszy prezent imieninowy :)
kyja
2010-03-13
18:29:56
Email
nadal jestem w dwupaku:) Ewuś, jest 3 opcja:spałam jak suseł:)teraz codziennie ucinam sobie drzemki w ciągu dnia, dzisiaj nawet mąż przy mnie na chwilę zaległ, do pokoju wparował Michałek i pyta nas:"dlaczego Wy śpicie, a ja nie?:)"czasami mnie zaskakuje-zapominam, że on cały czas rośnie:)Ewa, bardzo się cieszę,że z Pawełkiem lepiej-już niedługo skończy miesiąc i zobaczysz-z każdym dniem będzie lepiej:)!Krzyś pewnie też już niedługo oswoi się z obecnością braciszka i historie "majtkowe" pójdą w kąt-będziecie pewnie za jakiś czas się z nich śmiać;)Aniu, no jestem pod wrażeniem osiągnięć Natalki z podnoszeniem-silna dziewczynka:)!Dziewczyny, dziękuję za życzenia imieninowe:)dzisiaj gości nie mam, ale na wszelki wypadek zrobiłam szybkie ciasto ( masa jak do napoleonka, przełożona krakersami-jakby co, służę przepisem:)), jutro odwiedzi nas teściowa. Czuję się okropnie zmęczona i najchętniej bym spała:)Misiek zarządził,że Jagódka ma wyjść z mojego brzucha we wtorek, hehehe:)ciekawe czy jego plan się uda:))?dzisiaj miałam sen,że karmiłam już córeczkę-we śnie miała ciemne włoski:)zobaczymy, czy tak będzie w rzeczywistości:)
Angella132
2010-03-13
22:04:07
Email
Mam nadzieje Krysiu,ze sie powiedzie plan twpjego synka i we wtoeek bedziesz juz z cora...pewnie nie mozesz sie doczekac:)) Kurcze moj edziecko tez czasmi mnie zaskakuje...Ostatanio strasznie jest nieznosny i oboje z mezem stosujemy roznego rodzaju chwyty zeby chociaz na chwile sie uspokoil...czasami nie pomaga juz nic wiec zostaje postraszyc go...dzisiaj chyba maz cos odwalil,ze jak bedzies zniedobry to cie pan zaboerze z dolu...ZTo chyba bylo rano a po kapieli sie z nim klade a ten do mnie - nie oddasz mnie? Zamurowalo mnie. Od razu powiedziaial,ze nie zamierzam nikomu go oddawac bo jest moim ukochanym synkiem, zreszta jestem jego mama a mamy dzieci nie oddaja nikomu. Od razu zmienil temat. Ale ja dalej go zaczelam wypytywac..dlaczego myslal,ze go oddam..a on na to - bo bylem niegrzeczny:))) Normlanie czasmi mi dech w piersiach zapiera. Wycalowalam go i mu powatrzalam ciagle,ze glupoty sobie uroil z tym oddawaniem bo sie swoich dzieci nie oddaje nikomu - nawet babciom i dziadkom. W sumie niby byl juz znudziny i nie chcial o tym gadac..ale chyba lepiej powtorzyc i go upewnic. Poza tym czasmi potrafi odwalic taka salwe,ze czkowiek nie wie co powiedziec:)) Ale pewnie macie to samo w domu...
Angella132
2010-03-13
22:09:12
Email
Ewa pytalam o ten katar bo sie troche podlamalam do poludia. Natala kataru nie miala rano a tu nagle oczy czerwone i w nosie masakra. Zaczelam troche soli fizjologicznej jej wlewc i sciagac...gluty takie wyszly,ze szok! I tak chyba walczylam ze 2 godziny. W koncu jak zasnela poszlam do apteki . Chcialm kupic ta fride do nosa ale mi zaprzyjazniona aptekarka powiedziala,ze w sumie to mala roznic amiedzy gruszka..niby troche lepiej ale jak cos to sciagac gruszka i potem na brzych klasc...i znowus ciagac.Ze to lepsze niz jakiekolwiek urzadzenia. No i przeds paniem ja poinhalowac. Tzn nie w masce tylko ja mam taki ustnik i podstawic jej ten ustnik do buzi i noska. Powiem wam,ze jak werocilam to ja zaczelam na brzuszku klasc i zlatywalo ja z nosa jeszcze pare razy. Czyscilam gruszka az w koncu sie skonczylo. Pozniej zasnela. A po kapieli (szybkiej) ja zainhalowalam. I pomoglo. Przestalo w nosie jej swiszczyc! Teraz spi i nawet nie skrzeczy. Ciekawe co w nocy bedzie. Chcialam kupic krople dla niej ale mi babka powiedziala,z emozna je uzywac max 2-3 dni bo potem wysuszaja sluzowke i doprowadzaja do chronicznego kataru.Wiec sie troche wystraszylam i nie kupilam.Moze wystarczy to co robie teraz? Kurde katar u takich maluszkow to koszmar. U nas poza katarem narazie nic nie ma. Tzn wczesniej byla chrypka. Lekarka juz ja ogladala i powiedziala,ze powinno byc juz oki. Narazie temperatury nie ma wiec zostaje mi walka z katarem.
Angella132
2010-03-13
22:09:59
Email
A co do wyczynow Natali z podnoszeniem to kurcze nie wiem czy to dobry znak...chyba troche za wczesnie na takie wygibasy...? Co sadzicie dziewczyny? Kamil jak byla maly byl raczej leniwy wiec tera ztroche mam pietra...
Angella132
2010-03-13
22:10:57
Email
Ewa tez mam nadzieje,ze Pawelek szybko do siebie dojdzie. Najgorsze,ze tera zdzieci od urodzenia musza walczyc z chorobami. Moze te nasze drugie dzieci beda przez to bardziej odporne...oby.... =
Angella132
2010-03-13
22:14:07
Email
Sorki za bledy ale jestem padnieta i mi sie nie chce poprawiac literowek:)
basienka25
2010-03-13
22:31:08
Email
Dziewczyny, moja Misia miała 5 tyg jak zachorowała na zapalenie płuc, a zaczęło się od kataru, potem kaszel się dołączył. Nam lekarka powiedziała, żeby Nasivin zapuszczać nawet 7 dni, po kropelce dwa razy dziennie.
kyja
2010-03-14
10:24:59
Email
no, katar u maluszków może przejść w coś gorszego-grunt, że Wasze maluszki już wychodzą z tego.Misiek też miał katar-jak miał miesiąc-ale nie pamiętam już co do noska mu aplikowałam , wiem, że pediatra jeszcze zalecił coś do uszu, ale kompletnie nie pamiętam co.Katar mu minął i następna infekcja to dopiero 7 miesiąc i zapalenie ucha-ale to już inna historia:)A właśnie, pamiętam,że pediatra zalecił mieć w domu na podorędziu Sterimar-roztwór wody morskiej (pomaga w oczyszczaniu i nawilżaniu noska), nie orientujecie się czy inne podobne produkty mają, hmm, mniejszy rozrzut tej wody?bo Sterimar jak się zaaplikuje, to dosłownie zalewa cały otwór nosowy-zorientowałam się dopiero, gdy sama musiałam go użyć, oj biedny był Misiek;)
basienka25
2010-03-14
11:42:07
Email
Tak, Sterimar jest wg świetny. Michasi aplikuję często żeby oczyścić nosek.Nie protestuje już teraz, ale sobie jak raz psiknęłam, to aż mi dech zaparło, tyle tego wyleciało. A jakie drogie to:(
Angella132
2010-03-14
12:37:44
Email
Ja narazie zostaje przy soli fizjologicznej. Jest bezpieczna i tez pomaga. Jak bedzie gorzej to wtedy sie znowu do lekarki udam. Mam nadzieje,ze katar minie i bedzie bez innych powiklan. Czytalam wlasnie,ze z kataru rozne sie biora dziadostwa...i dlatego malej czesto czyszcze nos. Narazie spi...Noc byla koszmarna. Tzn moze nie koszmarna ale zla. Budzila sie co 2 godziny bo miala tak zapchany nos. Ja jej aplikowalam sol i gruszka sciagalam.Plakala chwile i zasypiala...ale w nocy pewnie wszyscy sasiedzi nas slyszeli..i w nosie to mam.Przy dzieciach tak niestety jest. I tak mala jest na tyle spokojna,ze normlanie nie beczy tylko przesypia noc - tzn budzi sie tylkom, pokreci sie ja ja karmie i ona znowu zasypia. Wiec teraz wytrzymaja sasiedzi te pare (mam nadzieje) dni....
kyja
2010-03-14
16:11:18
Email
dobrze,że czyścisz Natalce nosek,a sąsiadami się nie przejmuj- trudno, tak czasem jest przy malutkim dziecku. A ja znowu pospałam:) i dzisiaj spałam w nocy z 10,5 godziny ( z przerwą na siku), normalnie jak jakiś mops:) hmm, wydaje mi się,że być może czop powolutku się odkleja...nie mam pewności, jest bezbarwny... Na razie obserwuję bieliznę-oby to było to:)!!
FK
2010-03-14
18:16:49
Email
Oj Krysiu zazdroszczę snu. Ja dzis spałam 2,5 godz i to na raty :( Pawełek bardzo płakał w nocy. Te bóle brzuszka są straszne. Zresztą dzis w dzień tez się morduje. Nawet jak śpi to przez sen cały czas się pręży i stęka :( Jeszcze dziś wieczorem i jutro rano ten antybiotyk ma dostać i mam nadzieję, że z brzuszkiem się poprawi po odstawieniu. Co do kataru, to dziś u Pawełka nosek czysty, więc chyba bedzie ok. Jutro pewnie położna przyjdzie - zobaczymy co powie. Krzys dzis u dziadków, więc mamy troche spokojniej. Ale oczywiście jak go nie ma to za nim tęsknię... Ech... Krysiu - mam nadzieję, że to czop i wkrótce bedzie po wszystkim.
Angella132
2010-03-14
22:23:41
Email
No ja tez mam taka nadzieje Krysiu:))) Ewa a co do pawelka to super,ze katarku juz nie ma. A pewnie brzuszek faktycznie go boli po antybiotykach...biedne malenstwo!!!! Mam nadzieje,ze sie sytuacja unormuje. U mnie mala smarka na calego. Najpierw przespala pol dnia a od 15 sie zaczelo..normlanie to co jej z noska wyciagalam mnie przerazalo...ale dobrze ,ze schodzi. Nie wiem co robic czy jutro do lekarki jechac z nia czy nie. Niby goraczki nie ma al eten katar mnie doluje. Do 18 ja meczylam bo w nosie i gardle jej az bulgotalo. Tyle wyciagnelam jej sluzu ,ze szok!!! Gdzie sie to miesci w takim malutkim czlowieczku. Boejs ie zeby nie dostala zaplenia oskrzeli albo czegos gorszego. narazie goraczki nie ma wiec chyba zostane w domu i bede dalej ja meczyc:( Krysiu a to spanie to tez oznaka zblizajacego sie porodu...ponoc organizm kobiety zbiera w ten sposob sily na porod:)))
kyja
2010-03-15
09:11:28
Email
biedna Natalka z katarem-Aniu, dobrze,że jej czyścisz nosek!oby jej to szybko minęło!Ewuś, mam nadzieję,że z brzuszkiem Pawełka jest już lepiej-biedny kuleczek:(!najgorsze jest to,że człowiek jest bezsilny.Dziewczyny, dzisiaj nocka u Was była lepsza?u mnie bez zmian-brzuch twardnieje dość często, już nie zauważyłam więcej tego niby-czopa.Wdrapałam się na 5 piętro ( normalnie używam windy) i chyba niedługo zabiorę się za mycie okien...:)no to do roboty-póki jest zapał:)!
FK
2010-03-15
09:40:44
Email
No u nas ciut lepiej. Była awaria koło północy, tzn. bardzo Pawełka znów bolało. Płakał chyba z godzinę. Aż się siny z tego płaczu na buzi robił :( Ale poetm juz było w miarę. Teraz śpi. Wprawdzie steka przez sen, ale nie jest źle. Ostatnia dawka antybiotyku juz podana, więc mam nadzieje, że bedzie już lepiej. Aniu, a jak Natalka w nocy? Mam nadzieje, że katarek się zmniejsza. Krysiu, skoro dostałaś takiego zapału, to na bank niedługo urodzisz. My w rodzinie też czekamy na maluszka. Moja bratowa też już w terminie, więc na dniach może się cos wydarzyć.
Angella132
2010-03-15
10:35:26
Email
U nas nocka nawet oki. Wczoraj maz kupil masc majerankowa i po wieczornej inhalacji (robie jej inhalacje z soli fizjologicznej takim ustanikiem) posmarowalam jej kolo noska ta mascia. Zasnela i spala chyba do 2. O 2 troche zaczela kaszlec i sie zakrztusial.Wiec ja polozylam sobie na brzuchy i tak lezala z pol godziny. Troche jej zlecialo z noska i buzi. Jak zaczela normlanie oddychac to ja nakarmilam i odlozylam spac. Troche jej w nosie swiszczalo ale nie miala problemow z oddychaniem. Za to kolo 5 znowu awaria. Zaczela kaszlec i sie krztusic. Przeczysilam jej nosek i wzielam ja na siebie. Troche pokaslala i z nosa znowu wychodzily jej koszmarne babole....Zasnelysmy chyba po godzine u nas w lozku.Ma zposzedl spac do Kamila. I tak przespalam z mala prawie do 8.Jak wstalam to maz juz wychodzil do pracy. Musialam wiec na zmiane latac miedzy mala a Kamilem. Troche mi zeszlo bo KmaIL jeszcze dokuczal. W sumie zanim im obojgu podalam leki, wyinhalowalam i nakarmilam to bylo przed 10. Dzisiaj maz ma Kamila zabrac na kontrol do lekarki...Jak nie dostanie juz antybiotyku to jutroidzie do przedszkola.Nie mam sily juz go w domu trzymac!
Angella132
2010-03-15
10:41:18
Email
Krysiu mam nadzieje,ze w koncu urodzisz:)))) Ewa to u was w rodzinie super bedzie...dwa maluskzi jedno po drugim.Bedzie mial Pawelek z kim sie bawic:)))
kyja
2010-03-15
12:31:36
Email
dobrze,że nocka była u Was lepsza!okna pomyłam, zostało tylko 1 skrzydło w kuchni.Aniu z tym katarem to paskudztwo normalnie...mała mojej siostry też ma katar i popłakuje-jakaś taka bardzo marudna jest, siostra wyciąga jej glutki gruszką, też w nocy mękę mieli.A jutro rano siostra sama ( bez małej i męża) przylatuje do Polski-miała nadzieję,że zobaczy moją małą, a tu nic:(Nie wierzę chyba w sposób "na okna", heheh, podłogi myję mopem, więc odpada mycie na kolanach:), stosuję globulki, więc małżeński sposób odpada;)zresztą mąż wolałby,żeby mała jeszcze posiedziała w brzuchu-cwany, nie dźwiga takiego ciężaru, trochę chyba był niezadowolony, że wymyłam te okna, eh...Ewuś, to u Was w rodzinie fajnie będzie-2 maluchy w jednym wieku:)u mnie w najbliższej rodzinie jest tylko mój Michał-orzeszek:), Helenka-moja 9 -miesięczna siostrzenica, no i nasza mała będzie, więc przedział wiekowy jest, jak na razie spory.
Angella132
2010-03-15
16:11:14
Email
Krysiu z katarem u malego dziecka to przesrane jest. Ale miejmy nadzieje,ze nie bedziesz tego doswiadczac. A co do mycia okien to ja jak pamietacie umylam na swieta - bylam chyba w 36 tygodniu i po tym myciu mi sie brzuch obnizyl...jeszcze wieszalam firnaki:))) Ale potems ie lekko podniosl..wiec jakby tak sie postaral z tym myciem to mozna chyba przyspieszyc. Co do mycia podlog na kolanach to nie wiem/....raczej nie bylam w stanie tego robic. Na meza tez liczyc nie moglam bo tez bralam globulki...w sumie to kazdy sposob jest dobry:) Moze Krysiu mala sie w koncu zlituje nad mama i wyjdzie:)))) Ewcia a co u was?
kyja
2010-03-16
08:52:32
Email
no, melduję się:) jestem jeszcze w 1 kawałku,a co:)!niestety-mycie okien nie działa:) i latanie po sklepie też nie działa-wczoraj lataliśmy-kupiliśmy w końcu to łóżko piętrowe do pokoju dzieci;jedyna zmiana, jaką zauważyłam, to mizerny apetyt od rana-sama siebie nie poznaję, heheh, no i podpuchnięte oczy-wyglądam trochę jak prosiaczek:)ale może to od nowego materaca na wyrku (kurz).Dziewczyny, piszcie jak Wasze maluszki-lepiej Aniu z katarem? Ewa, a jak brzuszek Pawełka?
Angella132
2010-03-16
13:09:21
Email
Krysiu nie chce proropkowac ale ja wlasnie przed samym porodem - tzn rano w dniu porodu przestalam miec ochote na jedzenie...w sumie przez calyd zien malo zjadlam i czulam lekkie poddenerwowanie...i skonczylo sie w nocy porodem:))) Moze to juz? A co do kataru to jest chyba ciut mniejszy ale ma za to brzydki kaszel. Ide z nia dzisiaj do lekarki na 17....
Angella132
2010-03-16
21:51:26
Email
No i po wizycie u lekarki jest oki. Tzn mala nie ma ani zapalenia oskrzeli ani pluc...gardlo czyste. Tylko ma bardzo duzo flegmy i teraz musimy robic wszystko by si etego pozbyc...tzn mam ja inhalowac czesciej, klasc na brzuchu ile sie da, odciagac z nosa, dawac eurespal, oklepywac i poprotstu stawac na glowie by nie dopuscic do zapalenia. Jesli sie nei poprawi albo pogorszy to w piate znowu do lekarki. A co u WAS?
kyja
2010-03-16
22:35:13
Email
super,że z Natalką ok, a glutów raz dwa się pozbędziecie:)pochodziłam dzisiaj trochę z siostrą po mieście i...nic się nie dzieje:)może urodzę małą po terminie jak moja mama mnie i siostrę, siostra córeczkę też urodziła po terminie...cały dzień szczypią mnie oczy, nawet poza domem, więc to chyba nie alergia na kurz, kosmetyków nie zmieniałam...zobaczymy jak będzie jutro.Aniu, dobrej nocki:)! Ewa, daj znać co u Was!
kyja
2010-03-17
09:08:33
Email
melduję, że jestem:) a oczy nadal mnie szczypią:(, no może trochę mniej...nie wiem co to jest...chyba położę się trochę spać.Misiek wczoraj pierwszy raz spał na swoim pięterku-ze 3 razy do mnie schodził na dół (ja śpię na dolnym łóżku) i pytał co u mnie słychać:)w końcu dałam mu buziaka i ścignęłam go na górę-pokręcił się i zasnął. Miałam schizy, że mimo barierek młody wypadnie z wyrka i wybudzałam się,gdy słyszałam szmer na górze.Dzisiaj mąż zamontuje taką niby kopułkę (taki bajer dla dzieciaków) nad jego łóżkiem, to w jakiś sposób dodatkowo zabezpieczy łóżko.Misiek jest mocno podekscytowany tym piętrowym łóżkiem:)!nie wiedziałam nawet,że taką frajdę mu to sprawi:)Piszcie dziewczyny, co u Was! jak maluchy?
Angella132
2010-03-17
10:05:00
Email
Krysiu nie wiem co masz z tymi oczami. Szczypia to pewnie czyms podraznilas...Sluchaj a na kiedy ty masz termin? U nas wszystko oki. Kamil w przedszkolu, mala spi juz od 2 godzin a ja spokojnie robie w domu porzadki i obiad. Normlanie bez Kamila to taka cisza,ze szok! Poza tym u nas sniego wlasnei zaczyna znowu sypac...kurcze mam dosc tej zimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ewa sie cos nie odzywa...mam nadzieje,ze z Pawelkiem wszystko dobrze!!!!
FK
2010-03-17
11:09:04
Email
Jestem dziewczyny. Nie miałam kiedy się odzywać. Znowu było gorzej z tym brzuszkiem. Ból, płacz, woda ze śluzem zamiast kupy i do tego skorupa na czole :( Była położna w poniedziałek. Powiedział, że to może byc po tym antybiotyku. Mamy odczekać tydzień i jak się nie poprawi, to dać kupę do badania, żeby wykluczyc inne rzeczy. Dziś jest trochę lepiej, ale pupkę ma Pawełek całą w krostkach od tych kup :( Jakby mało miał juz tych dolegliwości. Położna kazała mi kupić ziele kobylaka i pić na wyregulowanie tych kłopotów brzuszkowych Pawełka, ale tego dostać nigdzie nie można. W aptece powiedzieli, że zamówią, ale obdzwonili wszystkie hurtownie i nigdzie nie było :( Nie wiem, czy to by pomogło, ale spróbować zawsze można. No ale nie ma :( Biedna Natalka z ta flegmą. Też się męczy bidulka. No i Ty Krysiu też masz nieźle z tym czekaniem...
FK
2010-03-17
12:29:36
Email
Właśnie mój tata dostał tego kobylaka w sklepie zielarskim :)
kyja
2010-03-17
12:50:21
Email
oo, Ewa, właśnie miałam Ci napisać,że najprędzej dostaniesz to w sklepie zielarskim-moja babcia kazała nam to pić, gdy miałyśmy niestrawności.Ten kobylak to chyba inaczej koński szczaw-dosyć popularna bylina-ja ją kojarzę z ogrodu, przy plewieniu ciężko było ją usunąć (ma dosyć mocny korzeń).Ojej, Pawełek jest z tymi kupkami...a ta skorupa na czole to nie jest coś jak ciemieniucha?Misiek takie coś miał po skończeniu miesiąca-taka skorupka zrobiła mu się przy linii włosków, w brwiach, no i na skórze głowy-jakoś z brwi i czoła samo szybko mu to poschodziło, ale na skórze głowy długo ją miał, pomimo usuwania tego po kąpieli i nacieraniu oliwką:(A Pawełek-jeśli się nie mylę-jutro kończy miesiąc:)?a ja właśnie wyrwałam się z objęć Morfeusza, hehehe-spałam z 1,5 h:)Aniu, termin mam na przyszły wtorek, ale od paru tygodni już kota dostaję-tak bardzo chcę,żeby dziecko już wyszło.Po prostu wymiękam z dźwiganiem tego mojego szczęścia, kilogramów i wody-mam popuchnięte nogi, ręce i czuję się fatalnie z moją niesprawnością teraz pod koniec ciąży.Jak coś mi upadnie-to nawet nie schylam się, raz spróbowałam, to bez pomocy Miśka nie wstałabym:)w wannie robię sobie na stojąco prysznic-bo jak klapnę, to bez wołania męża się nie obejdzie, hehe.Moja idealna waga- w której najlepiej się czuję-to 48 kg ( nie boli mnie wtedy krzyż tak mocno),a ważę teraz 20 kg więcej.No, czuję się jak wielka, wielka kula:)o, jak Kulopłot-jeden z bohaterów kreskówek o Benie 10 (idol Miśka).Aniu, dobrze,że Kamil w przedszkolu-zawsze lżej w domu, Ewuś,a Krzyś też zasuwa do przedszkola?hmm, teraz policzyłam-przy takim samym wieku ciążowym,w jakim jestem, Misiek już się urodził.Z dziewczynką widać będzie inaczej...
kyja
2010-03-17
13:36:52
Email
poszukałam w necie informacji o kobylaku-rzeczywiście może pomóc, tylko,że wszędzie piszą o korzeniu kobylaka, a nam babcia zaparzała herbatki z własnoręcznie uzbieranego suszu (kwiaty albo nasiona)-grunt, że pomagało:)Ewuś,a te krostki na pupce Pawełka czym smarujesz? czy wietrzysz?ostatnio Misiek odparzył sobie po skorzystaniu z toalety pupę-podsypałam mu mąką ziemniaczaną i na drugi dzień nie było śladu.Planuję stosować w domu mąkę przy małej,a poza domem Alantan.Taa, planuję, planuję, a małej ani widu, ani słychu, tylko ją czuję jak się wypina:)
Angella132
2010-03-17
13:37:19
Email
Krysiu to masz jeszcze troche do terminu:))) Spokojnie zalezy od tego jak lekarz termin wyliczy ...i od innych rzeczy tez. Moze porpostu jagodka lubi byc blisko mamusi:)))) Ewcia kurcze masz przeboje z Pawelkiem. Sluchaj a jaki probiotyk bierzesz? Pamietas zmi lekarka jak mala miala takie zle kupy kazala dawac najpierw zwykly probiotyk a potem enterol 250 - to na biegunki!!! Powiem ci,ze po tym kupy zrobily sie naparwde ladne a ona przestala o 17 plakac. Poza tym nie wiem co moze jeszcze pomoc. na pewno antybiotyk troche rozchwial malemu jelitka. Trzeba odczekac. A co do skorupy na buzi - Natala jak jejw ylazlo to cos na buzce to wygladala koszmarnie...i w sumie wiesz co pomoglo..nei uwierzysz ale masc, ktora mi przepisala lekarka wita A+D.Taka co robia w aptece na zamowienie. Lekarka mi ja przepisala do natluszczania i ja smarowalam mala ta wlasnie mascia..i to najlepiej pomagalo. I co najlepsze przy podraznionej pupie tez tym smaruje i daje to najlepsze efekty. No chyba,ze alantan plus. Nie smaruj malemu sudocremem chwilowo bo tylko pogorszysz sprawe. Mozesz troche tormentiolem na noc mu posmarowac. Mam nadzieje Ewciu,ze malemus ei polepszy. Natala chyba lepiej bo dzisiaj bije rekordy spania...spala do 11.30 - zjadla..chwile sie pobawilysmy, polezala na brzuchu i za chwile zasnela!!! Normlanie zlote dziecko:)
Angella132
2010-03-17
13:39:13
Email
Ewcia co do tego enterolu 250 to stosuje sie u dzieci powyzej 1 miesiaca..wyczytalam w ulotce. Ja mialam w saszetkach...http://www.doz.pl/leki/p233-Enterol_250
Angella132
2010-03-17
19:06:29
Email
A mam jeszcze juz w sumie starawe fotki..ale wkleje:)..to ja i moje diabelki....

Angella132
2010-03-17
19:07:13
Email
i Natala

kyja
2010-03-18
10:31:44
Email
tak, diabełki rosną Ci jak szalone:)Aniu, Kamil to Twoje dziecko,a Natalka to dziecko męża:)))tak, jestem jeszcze w dwupaku:), do soboty mam zwolnienie, a w poniedziałek wizytę ( już 3 w tym miesiącu) u gina-jeszcze do niedawna łudziłam się,że nie dotrwam do niej, ale już się oswajam z myślą,że go jeszcze zobaczę w tym miesiącu. I pewnie zobaczę go parę dni przed świętami-da mi skier do szpitala.Pogodziłam się już z tym,że młoda posiedzi na maksa w moim brzuchu:)u nas wiosna przyszła-jest ślicznie i chyba wytoczę się trochę na powietrze:)piszcie co u Was?Ewa, jak Pawełek? kobylak się sprawdza?Aniu, jak Natalka-katar mija?
Angella132
2010-03-18
11:21:05
Email
Oj Krysiu my wiemy co to znaczy czekac na porid..hehe. Wiesz Natala mnei zaskoczyla rodzacs ei w 38 tygodniu...ale i tak mialam serdecznie dosc tej ciazy...Za to Kamil dal mi popalic - do 42 tyginia nie chcial wyjsc..dopiero pod wplywem wywolania sie ruszyl:))) W kazdym razie moze mala cie jednak zaskoczy i urodzi sie w terminie...hehehe. Co do kataru mala ma juz troszke..ws umei to tylko do czasu do czasu zachrypi. Poza tym oki. Spi , je i tak w kolko. Myslalam zeby z nia dzisiaj wyjsc. Ale chyba jeszcze dams obie luz. Jutro moze sie rusze bo ma byc slicznie. U nas chyba cieplo dzisiaj chociaz slonca nie ma. No ale juz blizej wiosny!!!! Kurcze pawelek chyba daje sie we znaki rodzicom.Ewa sie nei dozywa...troche sie niepokoje co u nich!
FK
2010-03-18
11:49:42
Email
No jestem. Wezwalismy wczoraj lekarza prywatnie. Mamy super lekarza w przychodni, ale ma tyle pacjentów, że juz nie można do niego zapisywać dzieci. Krzysia też nie moglismy do niego zapisać, ale do 1,5 roku był pod jego opieką, bo brał udział w takim programie szczepień, którym ten lekarz się zajmuje. W każdym razie powiedział, że to wszystko u Pawełka to raczej na pewno po antybiotyku. Rozregulowało się wszystko. Powiedział, że to taki "znerwicowany" układ pokarmowy i trzeba to jakos uspokoić. Oprócz probiotyków zapisał debridat, który uspakaja mięśniówkę jelit. Daje się 3 razy dziennie ok. 15 min. przed jedzeniem. Pawełek dostał to wczoraj po kąpaniu i zasnął spokojnie. Spał 3,5h, co sie nie zdarzało do tej pory. Aż chodziłam sprawdzać, czy coś mu się nie stało :) Dziś od rana trochę gorzej niż wczoraj wieczorem, ale i tak jest dużo spokojniejszy niż wczesniej. Co do kobylaka, to wypiłam wczoraj raz, ale ten lekarz powiedział, żeby jednak z tym ostrożnie, bo może dobrze działać jak jest podawane bezpośrednio chorej osobie a inaczej może dziecko zareagować jak ja to wypiję. No ale chyba nie podziałało jakos źle, więc dzis jeszcze raz spróbuję. Pupkę smaruję mu ta maścią z witaminami, o której pisała Ania. I ta samą maścią poradziliśmy sobie z tą skorupą na czole. To jednak była ciemieniucha tak jak sądziłaś Krysiu. Jak ta maścią natłusciłam, to zeszły takie żółte łuski, więc typowa ciemieniucha. Mam nadzieję, że na główce mu się nie zrobi. Tak więc ogólnie mamy nadzieję, że będzie już u nas lepiej. Krysiu może jednak mała wyjdzie wczesniej. Pamięsz, ja byłam w poniedziałek u lekarza i pwoeidział, że mam się szykować na marzec, czyli jeszcze jakieś 2 tygodnie, a tymczasem Pawełek się za 3 dni urodził. Tak więc nigdy nic nie wiadomo. A Krzyś w przedszkolu. Chodzi chetnie więc jest ok. Tyle, że w domu kupki w majty robi :( Siedzi na ubikacji i zrobic nie może, a potem takie bobki po trochu w majty produkuje. Jakieś zatwardzenie ma czy co. Owoce je, więc nie wiem. Może to też emocjonalne. Trudno powiedzieć.
Angella132
2010-03-18
22:26:04
Email
Hejka. ewciu dobrze,ze juz lepiej z malym!!!!! Mam nadzieje,ze teraz sie wszystko wyprostuje. Cod o Krzysia z kupkami to wiesz zcasmi kkupa to najwieksze wyzwanie - jesli chodzi o rezygnacje z pieluch...dzieci maja takie blokady psychiczne...na nocnik i do kibelka nie zrobia a w pieluche tak..wiec moze u Krzysia to jest wlasnie to. Czasmi tez tak emocje dzialaja,ze dziecko sie blokuje a potem kupy zrobic nie moze i dlatego zatwardzenie. Nie wiem co ci doradzic Ewciu. A moze z lekarzem pogadaj na ten temat - z lekarzem pierwszego konkatu. Moze cos doradzi. Krysiu jestes jeszcze z nami?:))) A ja dzisiaj na spacer z mala wyszlam.Od rana niespokojna byla...i na spacerze tez spac nie chciala. Potem bylismy u tesciow i kupy robila - takie brzydkie...poza tym na glowce znowu dostala krostki...i jzu wiem od czego...wczoraj meza siora przyszla do nas z ciastem imieninowym i ja sprobowalam po kawalku...zapomnialam sie i stad u malej od razu reakcja wiazana:((( Kurcze a tak chwalilam ja,ze jest spoko dziecko..a tu dzisiaj maly koszmarek. Tzn zle bardzo nie jest - ale malo spala tylko trzeba bylo ja nosci.No i te kupy znowu takie zielonkawe i ze sluzem:(( Pewnie jutro juz bedzie lepiej ale widac musze ostro uwazac co jem:((
Angella132
2010-03-19
10:12:26
Email
U nas nocka dzisiaj oki. Mala brzyszek juz nie boli.Raczej spokojna jest. Ide zaraz na spacer bo piekna pogoda!!!!
FK
2010-03-19
11:00:49
Email
A u nas poprawa była chwilowa :( Nie wiem już co robić. Pawełek cały czas niespokojny. Całą noc jęczał i stękał, podkurczał nóżki, nawet przez sen. Od 4:30 do tej pory nie spał. Teraz jakis kwadrans spi spokojnie, ale ciekawe jak długo... Teraz tych kupek nie może zrobić mimo, że są wodniste. W końcu mu termometr w odbyt wlożyłam i wtedy zrobił i trochę mu ulżyło. W nocy jedna kupka sensowana była, a teraz znowu woda ze śluzem. Tyle tylko, że żółta a nie zielona. Ech... A Krzyś rano był juz do przedszkola wyszykowany i kupe znów w majty zrobił. Pytałam go czy chce, to powiedział, że nie a za chwilę się gdzieś przyczaił i zrobił w majtki. Wiem, że z kupkami czasem mają dzieci problem, ale o ile Krzysiowi się sikanie zdarzało to kupki już dawno na sedes robił. Tyle tylko, że nakładkę musi mieć i w przedszkolu mimi, że kibelki małe to nie usiadzie. No ale w domu przecież ma nakładkę. Wiem, że muszę wyluzować z nerwami, ale nie wyrabiam i wkurzam się na niego. Ja jestem z natury cierpliwa i nie krzycze na Krzysia, ale teraz nie daję rady. To wszystko ze zmęczenia pewnie :( Nakrzyczę na niego a potem mam wyrzuty sumienia, bo przecież wiem, że jemu też jest ciężko... Krysiu jesteś?
kyja
2010-03-19
12:01:22
Email
jestem:)dziwny dziwny jakiś mam-po odprowadzeniu Michała do przedszkola, położyłam się trochę do łóżka-jestem jakaś śnięta, ale nie zasnęłam-teraz wstałam a tu już 11:30:)! o dziwo, na leżeniu i czytaniu gazet szybko mi dzisiaj ranek zleciał:)ostatki luksusu:)Ewuś, myślę,że za parę dni te kupki u Pawełka się unormują, ponoć ten debridat jest dobry.Tak mi przyszło do głowy,gdyby nadal męczył się z kupkami, żeby może zbadać kupkę Pawełka ( posiew).Dobrze,że już lepiej jest ze spaniem:) Wiesz, Krzyś rzeczywiście chyba załatwia się w majtki z "powodu" Pawełka-widzi,że mały jest często przewijany, pewnie widzi, jak martwicie się kupkami małego i też pewnie chciałby, aby jego kupki wzbudzały zainteresowanie, takie jak kupki Pawełka:)wiem,że ta sytacja doprowadza do szału-spróbuj mu może wytłumaczyć, dlaczego Pawełek robi w pieluchy kupki i dlaczego są takie ważne-możesz mu powiedzieć, że jak był taki malutki to jego były tak samo ważne, jak teraz Pawełka:)Powiedz mu,że cieszysz się,że Krzyś ma za sobą pieluchy, że jest taki już samodzielny,możesz zerknąć w przybrudzone majtki parę razy i skomentować głośno,że kupki Krzysia są ok, i że już spokojnie może robić je do ubikacji:)może to pomoże?teraz robią się ciepłe dni-może wspólny spacer -np mąż z wózkiem w jedną stronę parku, a Ty z Krzysiem w drugą w poszukiwaniu oznak wiosny- dobrze też mu zrobi-jak będzie miał Cię choćby na troszkę tylko dla siebie.Przepraszam,że tak podsuwam pomysły, ale takie układam sobie scenariusze już na zapas:)ogłosiłam w najbliższej rodzinie,że gdy nadejdzie czas oględzin nowego członka rodziny, to chciałabym,żeby w pierwszej kolejności uwagę poświęcono Michałowi i żeby dostał, tak jak pewnie maleństwo, jakiś upominek.Ale kwoka ze mnie;) Aniu, super,że katar mija:)-pewnie zgodnie z porzekadłem,że leczony i nieleczony trwa 7 dni:)fajnie,że wiosna się zbliża-od razu człowiek ma bardziej optymistyczne podejście do życia:) muszę z mężem pogadać o szybkiej wizycie w jakiś sklepie ogrodniczym-chcę kupić ziemię i jeszcze parę donic i posiać w końcu zioła na balkonie jeszcze przed porodem, bo potem pewnie głowy nie będę miała do tego.
Angella132
2010-03-19
21:45:12
Email
Ewciu wiesz chyba Krysia ma racjez Krzysiem. On na pewno tak reaguje z zazdrosci..dzieic sa male ale wierz mi potrafia w tym wieku rozne rzeczy wykombninowac. Mysle,ze takie sam na sam chociazx na chwike na pewno dobrzez robi Tobie i jemu!!! Moze wlasnei wytlumaczenie o tych kupach bedzie dawalo jakeis efekty. Kurcze naparwde nie wiem co ci doradzic innego. Moj Kamil chyba po malu zaczyna sie godzic z obecnoscia Natlaki. Jakby grzeczniejszy sie robi, caluje ja tak od aserca a nie tak z sila jak wczesniej...i jak wraca z przedskzola to sie zachyca - ze jaka mamus ona slodka, jak ja ja bardzo kocham/./..hehe. No ale trzeba bylo 3 miesiecy zeby w koncu sie unormowalo. nawet do kapieli ja przepuszcza..tzn nie protestuje jak ja kapiemy pierwsza...wczesniejs ei do lazienki pchal,ze on pierwszy. Mysle Ewa ,ze tera zprzez bolesci Pawelka wiecej czasu mu poswiecacie, noszenie, tulenie i Krzys mimo wszytsko czuje sie odrzucony. U nas na poczatku tez byo zle wieczorami...wtedy Natala plakala...a Kamil szalal. A tera zjak ona sie uspokoila to wiecej czasu malemu poswiecamy i moze to go tak odmienilo. Krysiu a co do traktowania maluszka przez rodzine to ja tez tak ustalilam ze wszystkimi...ze mja w pierwszerj kolejnosci do kamila gadac a po jedynczko do malej podchodzic zeby nie czul sie na drugim miejscu. Poza tym jak wyszlam ze szpitala z mala to wchodzac do domu dalam Kamilowi zabawke niby od Natalki. Ma zja wczesniej kupil i w bagazniku wozil. Wiecie jaks ie ucieszyl...zreszta byl zszokowany wtedy..pamietam jego taka niepewna minke..nie wiedzial co sie w sumie dzieje, ja , dzidzius.... ale to autko go troche uspokoilo. No i dziadkowie od razu nie rzucalis ie na Natale tylko kazdy ja po kolei bral a reszta Kmailem sie zajmowala i bylo w miare oki. Podziwiam Cie Krysiu,ze myslis zjeszcze o sadzeniu:))) Moze to dzisiaj bedzie ta chwila...skoro taks ie dziwnie czujesz?
Angella132
2010-03-19
21:47:37
Email
Ewa a co do Pawelka to ty chyba dawals kupke juz na posiew, nie? Cos mi swita,ze pisalas o tymw czesniej. Debridat jest super...ponos pomaga. No ale moze trzeba odczekac zanim zacznie dzialas. A moze malemu jak tak go bardzo skreca pomoze chwila w wodzie? Zawsze to troche go rozluzni/ nie wiem co innego doradzic..masaz brzuszka, ukladanie na brzuchu...? Nie wiem. Ewciu wiem,ze masz wyrzuty sumienia jak na Krzysia nakrzyczysz..ja mam to samo. Ale wierz mi tak samo jak tobie nerwy mi puszczaja...czasmi sobie oboiecuje,ze wiecej tak nie bede...i niestety nie daje rady...ale to nic zlego. lepiej krzyknac i wywalic zle oemocje...przeciez jestesmy tylko ludzmi!
Angella132
2010-03-20
09:18:06
Email
No i jak u was nocka? Ewa jest jakas poprawa? Ja wlasnie czekam na rodzicow. Odezwe sie jak wyjada. Krysiu a ty jestes jeszcze z nami? Dzisiaj piekny dzien na porod:)))
kyja
2010-03-20
11:13:19
Email
noo, piękny:))będę zaraz bawić się w ogrodnika-ziemia już kupiona, donice też:) Misiek chce bardzo zasadzić pestki cytryny-chce mieć swoją roślinkę:)kurcze, puchnę niemal z dnia na dzień coraz bardziej, kontroluję ciśnienie-jest ok, ale normalnie nabieram wody w oczach...mam nadzieję,że to normalne pod koniec:)Ewa, daj znać co u Was!trzymajcie się ciepło dzisiaj dziewczęta:)!!
FK
2010-03-20
19:47:28
Email
Dziewczyny u nas chyba lepiej. Pawełek zaczął więcej spać i w nocy i w dzień. Cały czas ma te bóle brzuszka i robi śluzowate kupy, ale te ataki są krótsze, więc może to dobry znak. Dzięś piękna wiosenna pogoda. Byliśmy na pierwszym spacerku. Krzyś był przeszczęśliwy, bo pozwolilismy mu trochę pchać wózek. No ale nasz wózek okazła się porażką :( Skrzypi tak, że rozpacz bierze, a do tego pchany prosto skręca. Masakra. Zastanawiamy się czy jeszcze coś próbować z tym zrobić, czy też lepiej kupić nowy. Nie uśmiecha nam się taki wydatek, ale męczyć się z takim wózkiem też nie bedzie fajnie. Dzięki za wszystkie rady dotyczące Krzysia. Rzeczywiście u nas świat się kręci wokół Pawełka i jego kupek. ewnie macie racje, że Krzyś tak sobie wykombinował, że kupkami zwróci na sibie uwagę. Przestalismy się na niego o to złościć. Zrobił dziś do sedesu i oboje z mężem podziwialismy jaka piękna ta kupka :) Co do czasu spędzanego z Krzysiem sam na sam, to chodzę po niego do przedszkola i wtedy razem robimy sobie spacerek i wchodzimy do sklepu - to taki nasz rytuał, do którego Krzys jest przyzwyczajony sprzed narodzin Pawełka. Moja mama jest z Pawełkiem w tym czasie. Może się to wszystko jakos ułozy. Trzeba czasu. Tym starszym dzieciom wokół których świat się do tej pory kręcił rzeczywiście wszystko się wywraca do góry nogami. Biedactwa kochane. Obiecuje sobie, że juz się nie będę wkurzać na Krzysia. Mam nadzieje, że wytrwam w tym postanowieniu. Krysiu jak sie udały prace ogrodnicze? Aniu - Krzyś odwrotnie niż Kamil chce żeby Pawełek najpierw się kąpał, bo chce przy tym asystować :)
Angella132
2010-03-20
20:50:59
Email
Ja jestem pow izycie rodzicow. Bylo super. Poszlismy na spacer do pobliskiego lasku i na super nowy plac zabaw....Kamils ie wyszalam za wszystkie czasy. A ten plac zabaw to rewelacja..ogolnie tu w Cz-wie sa naparwde super te place dla dzieci.A ten szczegolnie. Zrobila go jakas szwedzka firma...taki domek ze zjezdzalnia i schodami ale z bajerami do zabawy - tzn domek z kuchnia do tego sa roznego rodzaju logiczne zabawki - np na domus a ruchome elementy, ktore mozna ulozyc w jakis obrazek, na sciance jest peryskiop, wiaderko do siegania piasku, kierownica z biegami. ster statu, takie kulki do przesuwania - po magnesach, karuzela ale taka dziwna z drazkami i hamulcem z drazka, ktory mozna podniec i wtedy zatrzymuje sie caly mechanizm...i jeszcze kupe innych fajnych rzeczy. Wszystko kolorowe i ogrodzone...normlanie rewelacja. Zdjec nie zrobilam z tego placu zabaw bo wszyscy tak bylismy podjarani,ze kazdy zapomnial...ale z lasku mam zdjecia. Jutro moze na ten plac wezme Kamila i mala to zrobie kilka fotek. W kazdym razie dzien super udany...
Angella132
2010-03-20
20:53:22
Email
Ewa mam nadzieje,ze ten debridat zadziala i sie poprawi juz zupelnie...potem unormuja sie kupki i bedzie wszystko oki. Ciesze sie bardzo,ze Krzys zrobil kupke do sedesu...moze juz takz ostanie:))) A Krysiu co do ciebie to i tak podziwiamz,e ci sie chce sadzic. A puchnieciemw cazy sie nie marts...ja pod koniec to mialam tak spuchniete nogi,ze nie moglam w butach chodzic...poza tym zapiecie kozakow graniczylo z cudem wiec chodzilam w polbutach. Rece tez mi napuchy i twarz...rano jakw stawalam to ledwo na oczy patrzylam.To normlane bo organizm podczas porodu traci duzo wody - z krwia...wiec teraz gromadzi ja na zapas!!
kyja
2010-03-20
21:18:49
Email
Ewuś, super,że już coraz lepiej ze spaniem:)! !i reszta też idzie ku lepszemu:)!!Aniu, a ten plac zabaw jest w jakiś sposób zabezpieczony?pytam, bo sporo tam atrakcji, a wiadomo jak niektórzy traktują takie miejsca ...u nas są zwykle placyki-takie z drewnianymi huśtawkami ,domkami, itp, ale zawsze ktoś się znajdzie,żeby coś spróbować zepsuć lub pomazać sprayem, albo np po nocy na placu zabaw dla dzieci pełno butelek po alkoholu i chipsach...chamstwo normalnie...i między innymi dlatego nasz kraj mi się nie podoba...marudzę już... nie mieszczę się w buty zimowe, dzisiaj wyjęłam z szafki takie wsuwane-coś jak baleriny, tylko,że sztywniejsze-nie mierzyłam ich, ciekawe czy opuchlizna i ta kość na pięcie pozwolą mi je nosić...jutro się okaże,hehe.Dzisiaj zrobię sobie wałek z koców pod stopy-może będzie mniejsza opuchlizna rano.Dobrej nocki:)!
Angella132
2010-03-20
21:23:13
Email
Ten plc jest na takiej pormenadzie kolo mnie niedaleko...wszystko narazie tam potrafia zdewastowac...nawet kosze - a ten pla co dziwo stoi...moze i go pilnmuja nie wiem.Ale raczej nie. W sumie to jest ,ase placow takiech fajnych i powiem wam szczerze,ze tego akurat wandale nie psuja...inaczej sparwa sie ma z lawkami , koszami....
Angella132
2010-03-20
21:25:20
Email
I kilka fotek z dzisiaj...najpierw z Natala...moja siora

Angella132
2010-03-20
21:28:50
Email
:)

Angella132
2010-03-20
21:29:06
Email
i na spacerku w wozku

Angella132
2010-03-20
21:29:25
Email
a tu relacja - maly pokaz ze spacerku po lasku....
Angella132
2010-03-20
21:32:21
Email
i na promenadzie..
Angella132
2010-03-21
14:32:47
Email
A co to za cisza???? My juz po spacerku...bylismy na tym placu zabaw - zarazwstawie pokaz...
Angella132
2010-03-21
14:35:38
Email
Dodam tylko,ze ten plac wykonala firma hags...mozecie sobie poczytac tutaj o tymw szystkim http://www.hags.pl/ W kazdym razie rewelacja to jest!!!! REWELACJA!
Angella132
2010-03-21
14:42:09
Email
to jest wlasnie czesc tego placu zabaw - ze strony tego producent a- plan

Angella132
2010-03-21
14:42:45
Email
Super - bo jest przystosowany dla niepelnosparwnych dzieci!!! Mowie wam czegos takiego nie widzialam wczesniej nigdzie!!!
Angella132
2010-03-21
14:44:36
Email
to jest zjezdzalnia z domkami Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:45:00
Email
Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:45:27
Email
tutaj wejscie dla dzieci na wizkach...tzn rodzic moze wprowadzic niepelnosparwne dziecko na wozku Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:45:54
Email
Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:46:47
Email
Photobucket siatka a takiej grubej liny...jakby metal otoczony guma...jedyna lina, gdzie Kamilowi nie wpadaja stopy do srodka
Angella132
2010-03-21
14:47:31
Email
Nawet male dzieci tu wchodzily. Moze zdjecie tego nie oddaje ale naparwde ten plac zabaw jest mega bezpieczny! Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:47:51
Email
i jeszcze ra zto wejscie dla wozkow Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:48:47
Email
tzw. sciezka zdrowia dla mlodszych dzieci....Kamil sobie radzil bez problemu...super pomysl!Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:49:13
Email
Domki...widac kierownice i ster a dalej jest wiaderko./..Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:49:28
Email
Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:49:45
Email
Karuzela Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:50:18
Email
Scirzka zdrowia dla starszych dzieci - ze scianka do wspinania, i roznymi bajerami..wszystkie elementys ie kreca, obracala...Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:50:50
Email
Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:51:25
Email
Hustawki....dla dzieci starszych i jedno z takim fotelikiem, na ktorym mozna przypiac malutkie dziecko jak rowniez dziecko duze niepelnosparwne!!!! Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:52:07
Email
Wokol jest sporo takich roznych logicznych gier...liczbowych, dotychacych kolorow, magnesow...i piaskowwnice integracyjne Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:52:48
Email
I ujecie z daleka Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:54:37
Email
Wyzej widac drugi plac - tej samej firmy - gdzie sa piaskownice, bujaki, i takie domki z edukacyjnymi elementami....Photobucket
Angella132
2010-03-21
14:54:58
Email
Cala okolica tez zrobiona super Photobucket
Angella132
2010-03-21
22:28:01
Email
Ale tu cisza...Krysiu jestes jeszcze??? Ewa pewnie zajeta dziecmi jestes?!!
Joanna26
2010-03-22
09:30:12
Email
Kyja urodzila:)) Kamila podala informacje w dziale Nasze dzieci i my. Krysiu, wielkie wielkie gratulacje!:)) Chyba prace ogrodowe pomogly?:))
Angella132
2010-03-22
11:06:20
Email
No nareszcie:)))))))))))))))))) Gratulacje dla Krysi:)) Chyba wykrakalam,ze piekny dzien na porod:))) No to teraz pozostaje nam czekac az wroci ze szpitala...a skoro miala miec cesaRKE troche to potrwa...Ewa zostalysmy same. Nie kaz mi pisaca sama ze soba!!!:)
Angella132
2010-03-22
11:06:52
Email
Joasiu dzieki za info!
Joanna26
2010-03-22
11:27:27
Email
Nie ma za co:)
Angella132
2010-03-22
21:10:10
Email
I chyba zaczne pisac do siebie:( U mnie niby oki..ale Kamil znowu kaszle..kurcze mam nadzieje,ze na markaniu i kaszlu sie skonczy tym razem. Ewa co u Ciebie??
FK
2010-03-23
10:29:59
Email
Super, że Krysia urodziła :) Wreszcie bedziemy w komplecie. Ogromne gratulacje! Ja się nie odzywałam, bo ostatnie dwie doby znów były tragiczne. Mały się skręcał i krzyczał i prawie wcale nie spał :( No ale dzisiejsza nocka była lepsza. Rano znów miał atak a teraz śpi. Godzinkę spał spokojnie, a teraz znów pojękuje, ale póki co się nie budzi. Martwię się i jestem bez sił. Dobrze, że Krzyś zdrowy (odpukać) i chodzi do przedszkola, bo z dwójka bym sobie chyba nie dała rady. Ania - place zabaw macie super. Zazdroszczę. U nas pod tym względem nędza :(
Angella132
2010-03-23
16:44:06
Email
Ewa sluchaj a co ty jesz?? Moze cos z jedzenia mu szkodzi? Czasmi takie rzeczy jak marchewka moga powodowac rozne problemy..wiem,ze ziemniaki tez. Moze musisz swoja diete od nowa ulozyc. Wiem,ze to tragedia...sama to przezywalam z kamilem...teraz z Natala jest o wiele lepiej ale i tak wlasnie dostaje jakiejs wysypki i nie wiem od czego bo jem to samo :((( Mozna sie pociac ze szczescia. Poza tym dzisiaj odebralam Kamila z przedszkola a pani mi mowi,ze strasznie kaszle, az sie dusi. Mierzyy mu temeparture kilka razya le na szczescie goraczki nie ma. W domu zaczl tak kaslac,ze az oniemialam..wiec jutro na bank zostanie w domu:((( Normlanie mam dosc..jestem wyczerpana tymi chorobami psychicznie. Juz myslalam ,ze odpoczne - piekna pogoda, spacery...a tu znowu! Najgorsze,ze sie na szczepienia malej umowilam juz na piatek i teraz nie wiem co zrobic...narazie czekam!Przy jednbym dziecku jednak jest o wiele latwiej.
Angella132
2010-03-24
15:30:14
Email
Hejka. Ewa jak u Ciebie? U mnei z Natala oki ale za to Kamil znowu kaszle. Dzisiaj bylam u lekarza z nim i dostal jednak sterydy:(((Alergia...
Angella132
2010-03-24
15:30:47
Email
Wstawie kila fotek moich skarbo...zeby nie bylo,ze sie obijam:)

Angella132
2010-03-24
15:31:06
Email
:)

FK
2010-03-24
21:24:47
Email
Qrcze, z tym kaszlem Kamila rzeczywiście kiepsko. A jakie dokładnie leki mu musisz dawać? U nas znów była tragiczna nocka. Rano Krzyś zwymiotował, więc nie poszedł do przedszkola. Nie wiem, czy to jakis wirus czy coś mu zaszkodziło. Cos jeszcze narzekał, że go brzuszek boli i apetyt ma kiepski, ale nic więcej się nie działo, więc chyba jutro zaryzykujemy przedszkole jesli w nocy będzie ok. Co do mojej diety Aniu, to jem białe pieczywo, pieczone mięso (bez żadnych przypraw), ryż, ziemniaki. Kilka razy zjadłam marchewkę i gotowane jabłko. No i ta marchewka wydaje mi się podejrzana. Dzisiaj w dzień Pawełek więcej spał, ale brzuszek go bolał i kupy znowu okropne, tzn. są żółciutkie ale bardzo wodniste i ze śluzem. Do tego robione z wysiłkiem i krzykiem i było ich dziś dużo. Znikam, bo padnięta jestem, więc muszę skorzystać, że mały śpi. Aniu zdjęcia dzieciaczków super. Ja chyba znów Wam na maila wyslę, bo ciągle nie mam czasu żeby się nauczyć tego zmniejszania. A zapomniałam dodać, że do tego wszystkiego ja zlapałam infekcję i z nosa mi się leje. Chodzę w maseczce, żeby dzieci nie zarazić, ale czy to wystarczy to nie wiem :(
Angella132
2010-03-25
10:49:05
Email
Ewa ty masz przeboje!! Zrezygnuj z gotowanego jablka chwilowo dopoki malemu sie nie poprawi. I ta marchewka moze tez...I ziemniak. Tzn wiesz nie wiem jakie mieso jesz alemoze cos z miesa mu szkodzi. czasmi wolowina uczula i kurczak tez. ZRoznie to bywa. Wiem,ze najmniej uczula mieso z krolika...moze sprobuj cos zmienic i zobaczysz czy bedzie poprawa. Co do Kamila kaslzu to dostalismy steryd - Pulmicort - ta najmniejsz adawke - tzn 0,125 w pojemniczku 2 ml. do tego lek rozszerzajacy oskrzela Berodual - 10 kropli do jednej inhalacji i krople mucosolvan - 10 kropli. Poza tym syrop aerius - na alerie. I tylko to dajemy. Zadnych lekow na przeziebienie. Po pierwszej dawce Kmails pal super - Tylko kolo 3 zaczl kaszlec -a le chwile i znowu zasnal.kaszel zrobils ie mokry i on czuje sie juz rewelacyjnie. No ale ponoc przy tych inhalacjach do przedszkola i an dwor nie moze wychodzic...kurcze 10 dni!!! Chyba jednak go puszcze w przyszlym tygodniu....z siora gadalam imi powiedziala,ze to troche przesadne trzymac go w domu!
Angella132
2010-03-26
12:20:08
Email
Co slychac? U mnie w sumie w miare. Kamil zdrowieje za to mala znowus ie smarka..dzisiaj ide do przychodni z nia bo miala miec sczepienie...pewnie nei dostanie ale za to lekarka ja oslucha! Ewa a co u WAS?
Angella132
2010-03-26
12:20:27
Email
i Natala...:)

Angella132
2010-03-26
12:20:50
Email
:)

kyja
2010-03-27
11:12:46
Email
hej:)!wracam do świata żywych:))) i szczęśliwych:))))wczoraj dopiero wróciłyśmy ze szpitala-nareszcie!!!Aniu, rzeczywiście przepowiedziałaś dobry dzień na poród:) w niedzielę rano wody mi trochę odeszły ( piszę "trochę", bo potem o dziwo nic się nie sączyło) z kawałkiem czopa. Przyjęli mnie do szpitala-miałam skurcze, nieregularne, ale silne (co najśmieszniejsze w ogóle ich nie czułam), no i czop odchodził.Wieczorem złapały mnie regularne, co 4 potem co 3 min skurcze, no i w ciągu godziny miałam już rozwarcie na 3,5 cm-wtedy od razu zapakowali mnie na stół i po 15 min Jagódka już była na świecie-urodziła się 35 min po północy czyli już w poniedziałek.W sumie, gdybym szybciej zgłosiła położnym skurcze, to może załapałaby się na niedzielę;)jest śliczna i dosyć podobna do Michałka z tego okresu, nos ma całkiem inny-po tacie:)jak na razie jest spokojna:)wyślę Wam potem dziewczyny, linka do picasy-nie mam cierpliwości do zabawy w zmniejszanie fotek.Bałam się cesarki-ale zabieg był szybki i sprawnie poszło lekarzom, ale za to potem, już po 14-godzinnym leżeniu pod kroplówkami, gdy mnie odłączyli i leki przestały działać, nie wiedziałam co ze sobą zrobić z bólu.Wiedziałam,że będzie boleć, ale nie sądziłam,że tyle rzeczy na raz:cewka (po cewniku), sama rana, skurcze macicy-po pierwszym porodzie nie były takie silne, no i brak sił.Dostawałam paracetamol i tramal, ale, gdy leki puszczały to miałam dość, 2 pierwsze dni po to makabra.No i to wstawanie z łóżka, brrr. Teraz już śmigam:))zresztą zobaczycie na zdjęciach, jaki był ze mnie obraz nędzy i rozpaczy:)Aniu, plac zabaw rzeczywiście wypas:)!a Natalka coraz silniejsza, ładnie dźwiga główkę,brawo!Ewuś, współczuję Pawełkowi-robiłaś badania, posiew w kierunku bakterii ?może jakaś wredna bakteria siedzi w jelitkach Pawełka i go męczy?przyjechała do mnie mama i właśnie poszła z Michałkiem na małe zakupy i do fryzjera-obrósł straszliwie:)gdy przyjechaliśmy do domu, mówił ściszonym głosem, ale namówiliśmy go,żeby mówił normalnie, na razie obserwuje Jagodę, głaszcze po głowie (najpierw zapyta czy może) i zagląda do łóżeczka.Zobaczymy jak będzie dalej...piszcie co u Was, babeczki.
Joanna26
2010-03-27
11:42:09
Email
Kyja, jeszcze raz wielkie gratulacje:)))
Angella132
2010-03-27
12:56:34
Email
Krysiu jeszcze raz gratki wielkie!!!!!!!!!!!!! Naparwde bardzo sie ciesze,ze juz porod masz za soba i mala jest z WAMI:))))
Angella132
2010-03-27
13:05:15
Email
Cezkamy na fotki malej z utesknieniem:))) Porod czy to naturalny czy sesarka pewnie boli...tylko co innego:) Gdyby po cesarce bylo mniej bolesnie to koebieta nie potrzebowalaby 7 tygodni pologu....A jak u Ciebie z karmieniem? Dobrze,ze mala spokojna i zdrowa! Super,ze twoje dziwecko starsze jest takie grzeczne i pyta:) My balismys ie od samego poczatku o reakcje Kamila i zeby malej nie zrobil krzywdy. teraz tez trzeba go pilnowac bo czasmi np rzuca czyms w mala albo skarze obok niej. Ale u nas ogolnei sytuacja sie ustabilizowala. Ostatanio troche odpuscilismy kamilowi i mniej zwaracam mu uwage...i o dziwio dzisiaj bylam swiadkiem takiej sytuacji: polozylam mala na dywanie - obok Kamila - Kamil ogladal bajki. Wyslzma na chwile - za chwile wracam a Kamil do malej nawija...wiesz popatrz na cos tam...itp:))) Mala wywalila galy na noiego , za chwile zaczela do niego gugac a ten spokojnie przy niej siedzial!!! Normlanei super!!! Czasmi jak mala zaczyna plakac to podlatuje do wozka i wklada jej smoczka. Sa tez oczywisci emomenty,ze robi jej cos zlosliwie..np jak jest spiacy bardzo to dokucza i na zlosc wyciaga jej monka, albo ja budzi.Ale juz sa ZNACZNE POSTEPY NA PLUS:))) Mam nadzieje,ze Krysiu u ciebie obedzie sie bez chorob. Ja wczoraj bylam na szczepienieu. lekarka mala nie zaszczepila bo sie smarka troche, poza tym kamil chory, meza boli gardlo..Kazala mi przeczekac wekend i jak bedzie oki to we wtorek przyjsc. I mam wychodzic z mala na spacery...jak nadluzsze i najczesciej jak sie da! Przy okazji ja zmierzyla i zwazyla...tylko ja glupia mama wage pamietam a ile cm ma nie:((( No ale spytam przy okazji we wtorek jak bede. Wiec wazy 6250...calkiem niezle:))) Dzisiaj dokladnie Natala konczy 3 miesiace..rany jak ten czas leci! Krysiu jeszcze raz wielkie gratulacje. Ewcia a co u Ciebie????????????
kyja
2010-03-29
10:21:13
Email
noo, ponad 6 kg- Aniu, ładnie tuczysz Natalkę:))Karmię piersią małą-na razie nie ma żadnych problemów, nawał już przeżyłam:)mała ma trochę inne, na szczęście i jak na razie, nawyki przy cycu:je dużo i po karmieniu śpi przez parę godzin, w tym też w nocy, uff.Misiek jadł co 1,5 h, niezależnie od pory doby. Zauważyłam,że Jagoda jest silniejsza niż Misiek-przekręca główkę, kombinuje z dźwiganiem, gdy trzymam ją do odbicia (przekręca ją na drugą stronę), Misiek był w porównaniu do Jagody dość wiotki. Oby to znaczyło,że nie będzie kłopotów z napięciem u małej! jeden wrzód już by odpadł, pozostałaby jeszcze alergia...na razie pilnuję się z jedzeniem, ale nie tak rygorystycznie - nie jem rzeczy wzdymających, smażonych, nabiału pod każdą postacią, świeżych owoców i warzyw oraz ryb.Dziewczyny, po porodzie został Wam spory brzuch?taki jak w 6-7 miesiącu?ja taki teraz mam, no i jeszcze mam spuchnięte nogi...po urodzeniu Miśka wracałam ze szpitala w swoich normalnych ubraniach, miałam maluteńki brzuszek,a teraz wyglądam jakbym nadal była w ciąży:(jadę dzisiaj na zdjęcie szwów-w końcu pozbędę się tych niebieskich nitek i opatrunku!a z ciekawostek ogrodniczych: dostałam od męża kumkwata-śliczny cytrusik:)))!!odzywajcie się dziewczęta!wysłałam Wam linka do picasy-gdyby nie chodził, dajcie znać.Ewa, melduj co u Was!
kyja
2010-03-29
10:25:35
Email
Aniu, co do alergii Kamila, wiesz, teraz jakieś drzewa pylą, bo mój mąż od tygodnia chodzi z oczami jak wampir. Może ten kaszel Kamila jest związany w jakiś sposób z pyleniem? może alergia krzyżowa-jabłka, marchewki, itp?gdzieś w dziale z niemowlakami, chyba przy nietolerancji laktozy wkleiłam parę linków dot alergii i w jednym były chyba dokładniejsze info o alergiach krzyżowych.Może można coś wyeliminować na czas pylenia z diety Kamila, i może ustąpi ten kaszel?
Angella132
2010-03-29
10:48:00
Email
Krysiu mala jest cudowna...ale dluga skubana!!!5 cm to nawet jest wieksza od mojego Kamila jak sie urodzil:) Wage miala taka jak Natala tyle tylko,ze moja miala 33 sm dlugosci. Super, ze ladnie je i spi. Zeby jej tak zostalo.A z alergia to musisz uwazac bo przy takich maluszkach to wywala na skorze dopiero kolo 2 miesiaca zycia....Zreszta to pewnie wszystko wiesz:) Co do brzucha to ja po porodzie mialam wielki!!! Po wyjsciu ze spzitala od razu kupilam pas poporodowy pani teresy (w aptece lub w sklepie zaopatrzenia medycznego mozna je dostac) i chodze w nimd o tej pory.Przy Kamilu nosilam przez pol roku taki pas - w dzien i w noc - tylko na kapiel zdejmowalam i brzuch mialam potem plasciutki. Teraz w nocy nei daje rady...i tylkow dzien zakladam...Nie wiem czy taki pa smozna po cesarce nosic. Musialabys sie dowiedziec. Co do dzwigania glowki i krecenia nia - z Natala bylo tak samo. Od razu na brzuchu glowe podnosila...dziewczynki sa ponoc silniejsze od chlopcow! Z napieciem miesniowym pewnie problemu nie bedzie:)
Angella132
2010-03-29
10:49:20
Email
Krysiu poza tym wygladalas rewelacyjnie przed i po porodzie!!! W porownaniu z tymi fotkami co ja mam to ty jestes jak mloda bogini:))) W kazdym razie porod to zawsze meka nieziemska. Mam nadzieje,ze mala nie da ci w kosc i bedzie bardzo spokojna. W porownaniu z Kamilem Natala to idealne dziecko...hehehe:)Jak narazie:)
Angella132
2010-03-29
10:50:30
Email
Jelsi chodzi o Kamila i jego uczulenie to wiem,ze to moze i za pewnie jest jakies klrzyzowe uczulenie....nawet wiem,ze jak wychodzi uczulenie na jablka to czasmi jest to wynik alergii na brzoze...jednak trzeba by bylo zrobic dokladne testy . Mam y ponownie skierowanie do alergologa. maz jedzie 31 z malym do okulisty to go u alergologa zarejestruje i zobaczymy ci z tego wyjdzie.
kyja
2010-03-29
15:33:31
Email
Aniu, znalazłam ten link http://www.czytelniamedyczna.pl/nm_ga11.php
kyja
2010-03-29
17:37:10
Email
no, Jagoda jest większa od Miśka, Misiek ważył 2850 g, dł 54 i 9 p-któw za kolor skóry.Jagoda ma śpiochy po Miśku i widzę,że na nią są akurat, a na Miśka były za duże, gdy był w jej wieku.Więc chociaż jedno dziecko zapowiada mi się na nieco większe:)jak uzbieram kolekcję zdjęć w domowych pieleszach to znowu podspamuję Wam skrzynki:)Ewa, co u Was??
Angella132
2010-03-29
22:25:10
Email
Ja dzisiaj bylam na dlugims pacerku z Natala a na koniec poszlam po Kamila. Dzien minal szybko...W sumie nei ma o czym pisac. Jutro ide na szczepienie z mala..mam nadzieje,ze tym razem bedzie zaszczepiona:) Krysiu jak relacje miedzy rodzenstwem? Ewa a co u WAS??
Angella132
2010-03-30
10:05:15
Email
I filmik jak Kamil opiekuje si esiostra...
Angella132
2010-03-30
10:06:42
Email
i troche fotek....

Angella132
2010-03-30
10:07:51
Email
:)

Angella132
2010-03-30
10:08:34
Email
na tle zabawek...

Angella132
2010-03-30
10:09:24
Email
kochajace sie rodzenstwo....

Angella132
2010-03-30
10:09:41
Email
terrorysta:)

Angella132
2010-03-30
10:10:08
Email
:) Photobucket
FK
2010-03-30
11:57:31
Email
Krysiu jeszcez raz gratuluję. Obejrzałam fotki - wygladacie przecudnie :) Natalka też super. Wszystkiego naj z okazji ukończenia 3 miesięcy. U mnie beznadzieja. Nie odzywałam się, bo sił mi brak i nawet kompa nie włączałam. Oprócz płaczu Pawełka ja sie dodatkowo źle czułam - mdliło mnie i jeść nie mogłam, ale mam to już za sobą. Za to doła potężnego załapałam :( To ze zmęczenia. Czasem jak noszę Pawełka, próbuję go uspokoic kolejną godzinę, to łzy mi z oczu płyną. Nie mam siły i nie wiem, co robić. Radziłam się mojej cioci pediatry (niestety mieszka w Szczecinie). Powiedziała, że tak czasem dzieci mają i trzeba to przeczekać. Mam się nie przejmować, że trochę śluzu jest w kupce; mam małego jak najwięcej przytulać i kołysać, bo widocznie tego potrzebuje i mam zacząć jeść trochę normalniej, bo z takiejdiety oboje opadniemy z sił. Ona mówi, że skoro przybiera na wadze i się rozwija, to znaczy, że jest ok. Powiedziała, że on wypija około litra mleka dziennie, co stanowi 1/5 jego masy i te jelitka muszą się nauczyć z tym radzić. Jednym dzieciom to przychodzi łatwiej innym trudniej. Zaczęłam jeść więcej rzeczy i to co mogę stwierdzic, to, że jest bez zmian. Ani lepiej ani gorzej. Ciocia też mówi, że przede wszystkim muszę się uspokoić, żeby Pawełek nie odbierał moich negatywnych emocji. Tylko do tej rzezcy najtrudniej mi się zastosować... Dziś od rana chyba jest lepiej, bo pawełek śpi już prawie półtorej godziny, co mu się w dzień nigdy nie zdarza. Uśpiłam go suszarką. Brzuszek mu się rozgrzał i zasnął. Nie próbowałam tego wcześniej, bo Krzyś się bał suszarki. Myslałam, że termoforek tak samo bedzie działa, ale okazało się, że on nie pomaga a suszarka tak. 3majcie się ciepło. Sorry, że pisze chaotycznie, ale się spieszę.
Angella132
2010-03-30
21:16:11
Email
Ewciu mam nadzieje,ze w koncu sie ulozy. Musisz!!!!!byc cierpliwa. Wiem,ze sie tak prosto tylko pisze...ale dla dobra dziecka warto. dzisiaj Natala dala nam maly popis pos zczepieniu. Taks ie darla,ze szok. Bolal ja o dziwo wlasnei brzuch. teraz sie uspokoila..ale mialam chwile zwatpienia. I powiem wam szczerze,ze wtedy wlasnie zaczela plakac najbardziej. W koncu jak ja przytulilam i stanowczym glosem zaczelam do niej mowic i ja bujac...zasnela..poplakiwala jeszcze chwile ale juz nei ta jak wczesniej. Ewciu pewnie u Ciebie jest to sajgon. Nirmlanie jestem pelna podziwu ,ze to znosisz! jestes super mama...pamietaj o tym!!!! Zobaczysz,ze wszystko niedlugo sie ulozy. A z jedzeniem to ja tez juz nie wiem comam jesc. natala wlasnei dostaje na nowo wysypki...i nie wiem po czym..zupelnie. Kamil tez ma nowe kropki....poprostu mozna zwariowac. Ewa trzymam kciuki zeby bylo juz tylko coraz spokojniej! Krysiu a co u Ciebie?
kyja
2010-03-31
10:32:42
Email
Ewuś, bardzo Wam współczuję tej męki przez gazy:((na pewno z czasem wszystko się unormuje!!!trzymam kciuki za Was!!teraz czekam na wizytę pediatry i położnej-później postaram się coś jeszcze skrobnąć, pa!
FK
2010-03-31
15:43:08
Email
Dziękuję Wam Dziewczyny za wsparcie. Wiecie te negatywne emocje o których pisalam, to oczywiście nie jest złość na Pawełka. Nie umiałabym się złościć na takie maleństwo. Po prostu jestem zestresowana i wydaje mi się, że wszystko robię źle. Czasem myslę, że może to nie tylko przez brzuszek ten płacz. Zdeje mi się, że go źle noszę, źle ubieram, źle karmię, że pieluszkę za ciasno zakładam albo za luxno itd. itp. I on na pewno ten mój stres odbiera. Tylko jak ja mam się uspokoić? Nie wiem. Wczoraj było całkiem nieźle. Jak na siebie, to spał całkiem sporo i mniej plakał. No ale nad ranem dzis znów się zaczęło. Z krzykiem oddaje gazy i robi mnóstwo zielonych strzelających kupek ze śluzem. A kupki z wyglądu były już niezłe... Do tego wczoraj bylismy na usg stawów biodrowych i niestety ma lekką dysplazje z jednej strony. No ale lekarz powiedzial, że to nieznaczna dysplazja i jak bedziemy robić proste ćwiczonka, to bedzie ok. Za 2 miesiące kontrola. A jutro termin pierwszego szczepienia. Bedzie na zdrowej stronie ten lekarz, który był u nas wtedy prywatnie. Zobaczymy co powie na to wszystko. Spróbuje go namówic na skierowanie na posiew kału. A jak nie da, to zrobię odpłatnie. Wole mieć pewność, że nie ma tam jakiegos świństwa. Upewnię się tylko, czy już jest wystarczająco długo po odstawieniu antybiotyku, żeby zrobić ten posiew. A z bardziej optymistycznych rzeczy... Dobrze, że pogoda ładna. Na spacerku, to chociaż Pawełek trochę pospi a i ja wtedy odpoczywam. No i pochwalimy się nową umiejętnoscią: Pawełek odpawiada uśmiechem na uśmiech :) Szkoda, że te chwile, kiedy czuwa i jest spokojny zdarzają się tak rzadko. Niestety jak go nic nie boli, to najczęściej zasypia, bo przecież musi nadrobić ten czas płaczu :( Miało byc optymistycznie, ale mi nie wyszło :( Krysiu, co do brzucha po porodzie, to ja tym razem też miałam duży, ale bardzo szybko mi się zmniejszał. Nic nie robiłam w tym kierunku, nie nosiłam żadnego pasa. Po prostu macica się obkurczyła i wszystko wrócilo do normy. Chodzę już w większości swoich normalnych ubrań; nawet w jeansach.
Angella132
2010-03-31
16:33:55
Email
Ewciu ponoc te rzeczy, ktore robi matka przy dziecku nawet jesli robi to niesprawnie to i tak jej malenstwo odbiera,ze tak ma wlasnei byc...wiec na pewno zle nic Pawelkowi nei robisz! On sie juz nauczyl rozpoznawac twoj dotyk, zapach i wogole ty jestes jego czescia swiata...ta najwazniejsza. Szkoda,ze go tak gazuje i ma malo tych radosnych chwil..ale mysle,ze to niedlugo minie i bedzie coraz lepiej. Wiem,ze takprosto sie tylko pisze. Ale mam taka nadzieje, Lekarza przypil o ten posiew. Moze cos w tych kupkach jest...sama nie wiem. U mnie natala tez strzelala kupami i miala zielone ale nie bylo tyle placzu. Chwile poplakala przez kupa i jakz robila to bylo oki. A moze Pawelek nie radzi sobie poprostu z wypchnieciem kupki i tak go to meczy. Nie wiem sama.....U nas dzisiaj na szczesci oki. Pogoda faktycznie super..ale tylko do poludnia bo od 14 zaczelo u mnie lac. Mimo to mala spala jak zabita. Teraz sie bawi. ...lerzy na lozku i walczy z raczkami i zabawka:)))

Angella132
2010-03-31
16:35:51
Email
Ewa ogolnie zobaczysz,ze bedzie dobrze.tera zmaly daje poolaic a potem bedzie aniolkiem. Tylko zeby sie unowrmowaly sparwy z brzuszkiem.Stawy biodrowe tak jak lekarz powiedzial to pikus...wystarcza proste cwiczenia. Jestes wspaniala mama i o tym pamietaj...Podziwiam cie,ze jestes taka twarda..ja bym sie chyba poddala i prosila o pomoc rodzicow...serio.
Angella132
2010-03-31
17:58:12
Email
i jeszcze raz Natala z grzechotka..
kyja
2010-04-01
08:21:54
Email
hej, wczoraj odwiedziły nas pediatra i położna-wygląda na to,że mała zdrowa, tylko obie zwróciły uwagę na ślad żółtaczki.Ja nie umiem jej rozpoznać, położna zaleciła podawać małej wodę z glukozą, ale zasugerowała,że mała może po prostu też mieć śniadą skórę ( jak ja i Misiek, mąż też jakiś ciemnawy jest:))Gdy ja jestem blada, to tak naprawdę mam żółty odcień skóry, Misiek też tak ma ( mam jakieś azjatyckie geny-wyszło mi na badaniach z antropologii na studiach).Ale na wszelki wypadek będę małej podawać na łyżeczce po trochę tej wody z glukozą.Wczoraj Jagoda trochę świrowała-spała krócej, mniej jadła-denerwowałam się przed tymi wizytami i może jej się udzieliło...mam nadzieję,że dzisiaj będzie jak wcześniej.Tyle z grubsza u nas.Ewuś, wiem ,że Ci trudno, ale podejdź do tego tak,że po prostu tak musi być i że to w końcu minie.Musisz być przy Pawełku spokojna, on wyczuwa Twoje emocje.Jesteś bardzo dzielna, tak jak pisze Ania, nie wiem czy dałabym radę.Pamiętam, jak Michał miał kolki od 5 tygodnia-niczym nie dające się ukoić (nie miał porblemów z gazami), płakał codziennie od 17 do 20, tak rozpaczliwie,czasem nie dawałam rady i z nim płakałam, sąsiedzi w rury walili.Jedyny sposób na nie, to wsadzić go do wózka i wozić,żeby zasnął.To była jesień i pamiętam jak biegaliśmy po parku o zmierzchu i w deszczu z wózkiem...potem miał paskudne zielone kupki pieniste, a potem zaczęło się AZS-czułam się winna, bałam się cokolwiek zjeść, miałam taką huśtawkę nastrojów ( od euforii, gdy kupa raz była lepsza, po czarną rozpacz, gdy widziałam w niej kropki krwi).Nie martw się-robisz na pewno wszystko jak najlepiej i tego masz się trzymać:)!najgorsze jest to, że tak naprawdę nie odpoczęłaś po trudach ciąży i porodu.Będzie coraz lepiej, zobaczysz:)))!!Aniu, a Natalka jest coraz dłuuuższa:)mieści się jeszcze w gondoli:)?jaki nosi rozmiar?tak na oko, to spokojnie dałabym jej 74:)ma ładne duże oczęta:)Kamil, widzę, podejmuje zabawy z małą-fajnie:)Mama mi mówiła,że jak była u nas ostatnio i w nocy mała coś pomarudziła, mama ją wzięła na ręce i wyszła z nią z pokoju.Misiek się akurat obudził i przestraszony powiedział do mnie:"mamo nie ma Jagody w łóżeczku!".Ja, jak przystało na czujną matkę, spałam jak suseł i nic nie widziałam, ani słyszałam;)Misiek obserwuje, jak trzymam Jagodę na rękach (do odbicia), tak jakby sprawdzał, czy jej nie tulę za bardzo.Przy Miśku staram się jej nie pieścić zbytnio,żeby nie poczuł zazdrości.Dużo mu tłumaczę, dlaczego ją tak trzymam,itp. dałam mu zdjęcie, gdy był noworodkiem i trzymałam go na rękach-od razu je sobie schował do swoich skarbów:)
Angella132
2010-04-01
08:43:52
Email
Krysiu bedzie dobrze. Mysle,ze te slady zoltaczkit o pewnie wlasnie po tobie:))) A odnosnie Natalki to wlasnei nosi rozmiar 74:))) w 68 sa za krotkie rekawki u gory i w spodenkach nogawki. Tak wiec baba mi rosnie:) Ja robie dokladnie tak jak ty - jelsi chodzi o Kamila. Jak mam Natale na rekach i jest Kamil to sie staram jej za bardzo nie przytulac i ogolnie jak on cos chce to mala laduje zazwyczaj w wozku:( Wiem,ze to tez nie jest dobre bo Kamils ie przyzwyczaja,ze on jest najwazniejszy..ale to silniejsze ode mnie. mala narazi enie kuma i nie protestuje..ale pewnie sie to pozniej zmieni. Co do spania to Kamil spi w swoim pokoju (roznie albo sa albo ktores z nas z nim spi jak sie budzi) a mala spi w pokoju z nami w swoim lozeczku. Na poczatku Kamil wlasnie o to byl zazdrosny,ze spimy z dzidziusiem..wiec dwracajac kota ogonem zaczelam sie nasmiewac z niego,ze on chce spac z mamusia a dzidzius taki malutki i juz sam spi w lozeczku...poskutkowalo i przestal protestowac.Nie czepials ie juz spania. Jakw nocy sie obudzi a ja akurat karmie dzidziusia a on mnei wola to wystarczy,ze pwoiem..Kamilku mama karmi Natalke - zaraz do ciebie przyjde...i spokojni eczeka. Czasami nad ranem juz nie wyrabia i przychodzi do nas:) Od jakiegos czasu pomaga mi jak Natala placze.Tak jakby z obserwacji sie nauczyl co robic. Jak ja cos robie przy malej o ona zaczyna plakac to Kamil podbiega i cos albo jej pokazuje albo mowi do niej i ta sie uspokoja. Ogolnie zaczyna byc coraz lepiej...pewnie bedzie dobrze az do chwili jak mala zacznie raczkowac..wtedy dopiero bedzie masakra..jzu to widze...co ona do raczkiw ezmie pewnie bedzie jejz abieral...takie sa dzieci.Wiem po dzieciach kuzynek....Ale jakos to trzeba bedzie przezyc. Ewa a dajesz te probiotyki? U nas po tym na serios ie kupki poprawialy.Tylko nam pediatra zalecal dawac partiami..no 1 opakowanie 10 dni przewy albo 5 i potem nastepne. Narazi enie dajemy. Tera zwidze,ze Natala znowuz aczyna byc wysypana. Kurcze i nie wiem po czym:(
Angella132
2010-04-01
21:59:38
Email
Dziewczyny i jak u was? Natala dzisiaj znowu plakala przez 2 godziny rano. I jest wysypana. moja siora twierdzi,ze to pos zczepieniu i jej pewnie minie. Po tym darciu 2 godzinnym rano potem caly dzien jak aniolek byla. Bylismy z nia w realu na zakupach. Ja pojechalam wozkiem a maz dojechal na chwile z pracy. Jak robilismyz akupy to mala nie spala ale nawet nie miaknela.Patrzyla tylko tymi wielkimi slepkami:) Normlanie zlote dziecko...jak chce to potrafi:)))
FK
2010-04-02
09:22:05
Email
Super, że z Natalką już nawet zakupy mozna zrobić :) No ale wysypki współczuję. To tropienie od czego to może być jest strasznie wkurzające. A u nas nagła poprawa. Wczoraj nie mogłam poznać własnego dziecka :) W nocy spał 6 godzin jednym ciagiem, potem zjadł i zasnął znów na 1,5 godziny. Normalnie szok. A jak ja się wyspałam. Potem poszliśmy na sczepienie. Zasnął jeszcze w domu jak go ubierałam, a w przychodni przespał ważenie, badanie i obudził sie na chwilę na wkłucie, ale zaraz go do piersi przystawiłam, więc pojadł i znów zasnął :) Oczywiście w przychodni nikt nie mógł uwierzyć, że to jest dziecko, które ciagle płacze :) Ogólnie jestem dobrej mysli po tej wizycie. Lekarz powiedział, że jego zdaniem to jest problem, na który jedynym lekarstwem jest czas i nic złego tu się nie dzieje. A pielęgniarka powiedziała, że ona tyle dzieci widziała przychodzących na pierwsze szczepienie i że już wtedy w dużej mierze można poznac, czy któres bedzie alergikiem. No i stwierdziła, że Pawełek jej na alergika nie wyglada. Oby miała rację. No a najważniejsze, że ładnie przybieramy na wadze - 5300 :) Popołudnie tez było wczoraj spokojne, za to nocka dzisiejsza taka sobie. Tzn. pawełek spał, ale cały czas stękał przez sen i prężył się i nie mógł kupki zrobić. Ja przy tym jego stękaniu niestety nie spałam. No ale on ważniejszy. mimo, że sen nie był spokojny, to jednak zawsze to lepsze niż płacz i krzyk. Teraz ładnie zasnął. Co do probiotyków Aniu, to daję cały czas dicoflor. Z innych rzeczy, to zmieniłam espumisan na esputicon. Może będzie lepiej działał. Jeszcze rozważam, czy nie postarac się o takie niemieckie kropelki sab simplex. One są podobno rewelacyjne.
Angella132
2010-04-02
11:51:35
Email
Ewa mi lekarka mowila,ze tych probiotykow nie mozna brac caly czas...ze wlasnei robic trzeba takie przerwy. Pzoa tym dopytajs ie o ten probiotyk enterol250. U nas to najbardziej wlasnie pomoglo przy placzach. Po 2 saszetkach nagle sie natala uspokoila. Nie wiem moze to zbieg okolicznosci. A co do espumisanu to ja dawalam Kamilowi jak byl maly i tak srednio dzialal. teraz daje infacol. Jak mala boli brzuch to jej wtedy aplikuje. Poplacze jeszcze chwile i za moment kupa jest. Ale kazde dziecko jest inne i inaczej na nie leki dzialaja. A moim zdaniem to lekarz ma racje...z czasem sie wszystko unormuje:) A PAwelek faktycznie super wazy:))) Oby tak dalej:)
kyja
2010-04-02
13:13:51
Email
Ewuś, super nowiny:)!!!widzisz, robi się już lepiej:)))no i waga Pawełka też słuszna:)i pierwsze uśmiechy:)super:)!a moja maleńka kombinuje jak tu zasnąć w dzień przy cycu i to tak,że gdy się przebudzi, to cyc ma być w buzi:)W nocy, jak na razie, nie ma z tym problemu:je, odbije się, albo i nie i spać.A w dzień, po jedzeniu, widać,że chce spać, ale szuka cyca.Daję jej smoka-jest mała walka, bo go nie chce, potem go duda, potem jej wypada i apiać.Właśnie dziewczyny chciałam Was zapytać:mojej małej nie zawsze się odbija po jedzeniu, trzymam ją w pionie i czasem beknie a czasem nie, wtedy kładę ją do łóżeczka na boczek.Waszym maluchom zawsze się odbija?z Miśkiem miałam to samo-różnie bywało, teraz pediatra mówi,żeby tym odbijaniem się nie przejmować, ja jednak wolę ją odbić.Jeszcze chciałam zapytać o witaminy:nie pamiętam (pediatra mówiła, ale wyleciało mi z głowy) od kiedy daje się dzieciom wit D3?po skończeniu 2 tygodni?mam też wit K w takich kapsułkach do wyciskania (cena preparatu jak z horroru!)-trochę jej tam jest-dajecie od razu całą dawkę czy rozkładacie tę dawkę na kilka karmień?sorry za może głupie pytania, ale czasami czuję się jakby była matką-debiutantką...wit K to dla mnie nowość, przy Misiowym był tylko vigantol. Święta spędzacie w domu czy u rodziny?my w domu, upiekłam babkę, dziś lub jutro upiekę ciasto półkruche z wiśniami, a mąż zrobi żur i upiecze mięso, resztę teściowa doniesie. Nic nie sprzątałam, oprócz tych nieskutecznych okien:)i jest mi z tym dobrze, heheh:)
Angella132
2010-04-02
16:44:36
Email
Krysiu to Jagodka jest cwaniara:))) Chcialaby miec cysia non stop..hehehe. A odnosnie witamin to pamietasz pisalam wam o tymw czesniej - bo mialam z tym nielada przejscia.Cod ow itaminy D3 to dostaniesz pewnie na pierszym szczepieniu - chcoiaz my dostalismyw ;asnie od 2 tygodnia. Witamine D3 i K . Zaraz ci sparwdze w necie od kiedy Witamine D sie podaje to ci podesle (ale z tego co pamietam przy Kamilu to pediatra przy pierwszym szczepieniu przepisuje).A co do tych witamin.Wiec pediatrzy teraz maja nowa mode..daja witamine D i K w takich wlasnie wyciskanych kapsulkach - nazywa sie to twist off (VIta K i Vita D) i kosztuje w sumie - jakbys chciala te obie witaminy kupic to koszt okolo 50 - 60 zl miesiecznie. Ale co najlepsze te witaminy sa bez recepty ...i teraz sluchaj. Ja dowiedzialam sie o tych witaminach w swojej aptece..wiec jesli lekarka napisze ci recepte na witamine D3 (vigantol albo devikap) to zaplacisz grosze...chyba 3 zl i tej witaminy starczy ci na 3 - 4 miesiace. A te witaminy co lekarze teraz polecaja nazywaja sie Vita K i Vita D- starczaja na miesiac i kosztuja - Vita K kolo 33 - 38 zl i Vita D kolo 16 zl. A teraz co moge doradzic. Musisz poprosic przy szczepieniu pediatre o recepte na witamine D - chyba to nie problem dac dziecku po kropelce tej witaminy:))) A placisz nie 16 zl na miesiac tylko 3 zl na pare miesiecy. Co do witaminy K to w kropelkach kosztuje podobnie...plusem jest to ,ze starcza na dluzej.Wiec to zalezy od ciebie. Witamine K dajesz diecku do 3 miesieca zycia..wiec mozna sie te 3 miechy przemeczyc placac to 33 zl miesiecznie. Jest jeszcze inne rozwiazanie. W aptekach tego zazwyczaj nie maja na polkach - trzeba porposic to sprowadza...mozna kupic lacznie Vita K+D w jednej kapsulce. Koszt to okolo 48-50 zl i tez starcza na miesiac. Ale nie wyciskasz dwoch kapsulek dziekcu tylko jedna i jest taka sama zawartosc witamin. jak cos to mozesz to w necie zamowic przez apteke internetowa. ja w swoich aptekach pytalam i tylko jedna mi sie zgodzila sprowdic za 48 zl. Potem zrezygniwalam jednak i kupilam VIt K a witamine D kazalam zeby mi lekarka przepisala. Wiec teraz w sumie to Natala dostaje tylko devikap po 1 kropelce bo skonczyla 3 miechy i Vita K juz nie dostaje.
Angella132
2010-04-02
16:45:33
Email
Tu macie link to a[ptki internetowej gdzie s ate witaminy obie w jednym http://www.strefalekow.pl/product/details/vita-k-d-witamina-k-i-d3-w-jednej-kapsulce.html
Angella132
2010-04-02
16:47:46
Email
http://www.vena-vita.pl/produkt,id,255297,vita+k%2Bd+witamina+k+i+d+dla+niemowl+zt+30+kaps.+%28vitis+pharma%29 tu jeszcze taniej
Angella132
2010-04-02
16:54:02
Email
Krysiu tu masz o witaminie d : http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3390125
kyja
2010-04-02
19:12:22
Email
mam w domu właśnie tę wit K w kapsułkach do wyciskania, kosztuje 38 zł, a wit D to poprosiłam o receptę na vigantol. Czytałam o tej witaminie ten link-jedne dziewczyny dają po 2 tygodniach, inne po 3, kurcze nie pamiętam od kiedy mam ją dawać małej:(Wit K już jej daję.
Angella132
2010-04-02
22:31:36
Email
Krysiu mysle,z enic sie nie stanie jak dasz od 3 tygodnia. Niech troche jej jelitka sie jeszcze przystosuja. Nie ma co za wczesnie podawac. Odnosnie vigantolu to mi lekarka powiedziala,ze jest robiony na bazie jakiegos oleju z orzechow i czasmi moz euczulac. Dlatego dala mi devikap. Pytalam o to w aptece i mi babka powiedziala tak - kazda rzecz teraz moze uczulic:) Dlatego chyba obojetnie jaka sie witamine daje..tzn jakiej firmy. Byle by dawac. A ja sie zastanwiam nad jednym - leklarka mi tera zpowiedziala zeby sie przy nastepnym szczepieniu w maju przypomniec i zapytac i witamine D. Ciekawe czy odstawi malej czy zmniejszy dawke....Zobaczymy.
Angella132
2010-04-02
22:32:49
Email
******@--@--@ ******@------------@ ****@-----------------@ ***@--------------------@ **@-----------------------@ **@-(\(\-----------/)/)----@ **@-(=':')-------(':'=)----@ **@(..(")(")..(")(")..)----@ ***@---------------------@ *****@----------------@ ********@--@--@ Moc prezentów od zajączka co koszyczek trzyma w rączkach Wielu wrażeń, mokrej głowy w poniedziałek dyngusowy. Życzę jaja święconego i wszystkiego najlepszego !!!!!!
kyja
2010-04-04
07:48:16
Email
Wesołego jajka dziewczyny:)))
FK
2010-04-04
16:32:29
Email
Dziewczyny, życzę Wam duzo zdrówka, radości i miłości :) Wesołych Świąt! A u nas chyba naprawdę zaczyna być lepiej. Pawełek dziś pieknie śpi i jest spokojny :)
Angella132
2010-04-05
09:18:17
Email
Dzieki za zyczonka! ewa ciesze sie niezmiernie,ze z pawelkiem lepiej. Moze poczul swiateczna atmosfere:))) U nas z Natla srednio. Tzn jest grzeczna i dobrze spi ale zaczyna ja coraz wiecej wysypywac i obi koszmarne kupy. pewnie do jedzenia jakiegos ale nie wiem od jakiego. Ponoc od tego skojarzonego szczepienia te zmoze byc bo ono zawiera jakies bialka..nie wiem juz sama. Ale i tak na te pierdzenia i kupy ona jest mega grzeczna:) Przynajmniej to:)Milego lanego poniedzialku:)))
kyja
2010-04-06
10:01:31
Email
Ewuś, cieszę się,że jest lepiej:)Aniu, a Wam współczuję wysypki i kup-może rzeczywiście po szczepionce?kiedyś, jak Misiek był malutki, zjadłam kawałek ryby ( jeszcze nie wiedziałam,że mały jest uczulony)-Misiek miał przez tydzień wysypkę i zielone kupy po 1 zjedzeniu przeze mnie ryby!może być tak,że 1 incydent, a wysypka i kupy brzydkie mogą trwać dłużej.Dzisiaj wychodzę z małą pierwszy raz na spacer:)piszcie co u Was:)!
Angella132
2010-04-06
10:12:02
Email
Krysiu ogladalam foty...cudowne masz dzieci:))) Ale slodkie ...Jagodka jest taka kruszynka...narazie...hehe. Cudne pociechy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A co u nas? No coz bez zmian. Kamil troche kaszle ale poszedl do przedszkola, mala troche wysypana i kupy robi ciagle takie same. Tzn jest jedna dziennie ale to jeden wielki sluz. W swieta najadlams ie salatek z majonezem i powiem wam szczerze,ze nei widze zadnych zmian...a wrecz kupa chyba jest bardziej zolta:))) Chyba troche oleje diete i zaczne podjadac. Poza tym swieta minely tak szybko...w Pierwszy dzien bylismy u tesciow a wczoraj byli u nas moi rodzice. Wstawie wam kilka fotek.
Angella132
2010-04-06
10:15:45
Email
Photobucket to u tesciow
Angella132
2010-04-06
10:15:58
Email
Photobucket
Angella132
2010-04-06
10:16:12
Email
Photobucket
Angella132
2010-04-06
10:16:27
Email
Photobucket
Angella132
2010-04-06
10:16:53
Email
I u nas z moimi rodzicami Photobucket
Angella132
2010-04-06
10:17:05
Email
Photobucket
Angella132
2010-04-06
10:17:53
Email
Krysiu zdaj relacje jak bylo na pierwszym spacerku:)))
FK
2010-04-06
14:15:23
Email
Aniu Twoje dzieciaczki tez cudne :) Krysiu mnie lekarka powiedziała, że witaminę D daje się od 15 dnia życia. A u nas huśtawka. Po tamtym spokojnym dniu była koszmarna noc i koszmarny dzień. Za to ostatnia nocka znów super. A dziś były dwa ataki, a poza tym spoko. Ogólnie jestem dobrej myśli, bo jednak te lepsze dni zdarzają się coraz częściej :) Postaram się wstawić fotki na picassę i podeślę Wam link - to był dobry pomysł Krysiu; nie trzeba się męczyć ze zmnejszaniem zdjęć :) Pozdrawiam :)
Angella132
2010-04-06
18:00:05
Email
Ewa czekam na link. mam nadzieje,ze te lepsze dni u Pawelka beda coraz czesciej. Krysiu a jak po spacerku?
kyja
2010-04-07
09:59:36
Email
Aniu, jaka Natalka jest duża! mam porównanie do noworodka:)A Kamil jak facet!-zegarek, koszulka w Auta, kawaler jak się patrzy:)Ładnie wyglądasz-fajna fryzurka i figura super:)ja powolutku zaczynam siebie przypominać, ale coś czuję,że z tym brzuchem tak gładko nie pójdzie...Ewa, już będzie coraz lepiej, zobaczysz!przesyłaj fotki Pawełka i Krzysia!na spacerze chyba byłam trochę za długo-ok 1,5 h, mała od razu zasnęła, a mnie złapał ból nogi-od krzyża, cały czas kulałam:(po spacerze wróciłyśmy na chwilę do domu (karmienie, przewijanie) i poszłam z małą po Michała do przedszkola, na szczęście dzieci bawiły się na placyku przy przedszkolu, nie musiałam ładować się z noworodkiem w wózku do budynku.Umówiłam się z wychowawczynią,że będę pukać w szybę w sali i wydadzą mi Miśka.Nie chcę wchodzić do środka z malutkim dzieckiem-wiadomo, wirusy, bakterie, itp.Misiek powiedział,że chce być dobrym starszym bratem i chce nauczyć się prowadzić wózek:)potem mnie pytał (po tym jak wyniósł brudną pieluchę do kosza) czy jest najlepszym starszym bratem:))Misiek ma katar-nie wiem czy alergiczny czy jakiś zwykły wirus, ja też zaczynam ciągnąć nosem i chyba jednak to wirus:(oby malutka się nie zaraziła!spodziewam się zaraz odwiedzin mojej babci-przyjechała 130 km zobaczyć prawnuczkę:)
Angella132
2010-04-07
10:23:45
Email
NoKrysiu jak na pierwszy raz to wywietrzylas mala niezle:))) Ja zaczynalam od werandowania a po 2 tygodniach (ale to byla zima i wtedy nie wyslzam wczesniej przez mrozy) wyszlam na pol godziny, potem na godzine. A teraz laze i 3:))) W zaleznosci od dnia i od tego jak mi sie chce. Wychdoze nawet w ulwe..zakladam na wozek folie, sobie kurtke z kapturem i ide. Mala spi jak zabita..ile bym nie chodzila to ta spi. Mysle,ze dobrze malej zrobi taki spacer. Nic sie Krysiu nie martw. A z przedszkolem masz super. ja musze niestety wlazic do srodka. Ale zazwyczaj jak ide to przed 15 (jak jest mniej ludzi). Co do bycia dobrym bratem to ty masz super. Kamil brzydzi sie pieluszek malej - nawet z sikami do reki nie wezmie. Bawic sie z nia bawi - ostatanio. Wczesniej raczej wolal ja unikac. Teraz ranoz awsze przychodzi do malej i sobie gadaja:))) Dzisiaj wlasnie poranek byl niezly...oto kilka fotek

Angella132
2010-04-07
10:24:26
Email
:)))

Angella132
2010-04-07
10:24:46
Email
I mialo byc a kuku:)))

Angella132
2010-04-07
10:25:15
Email
To jest niezle..Natla maly informatyk...ma to po tatusiu:))

Angella132
2010-04-07
10:25:36
Email
Kamil jej pomaga jak moze:)

Angella132
2010-04-07
10:26:44
Email
Ktos puscil baczka...:)

Angella132
2010-04-07
10:27:53
Email
A tak teraz mala sobie spi...juz od 8:)

Angella132
2010-04-07
11:45:07
Email
i cwiczenia

Angella132
2010-04-07
11:45:30
Email
:)

kyja
2010-04-08
09:15:53
Email
fajnie bawią się razem:))))a Natalka jakie ma pulchniutkie rączki:) ile teraz waży?Ewa, masz słodkie maluchy-chłopcy są bardzo do siebie podobni:)Jagoda też jest do Miśka podobna, ale ma inny nos:) trochę się odparzyła na pupce-alantan nie pomagał, mąka ziemniaczana też, smarowałam punktowo sudokremem i pomógł, uff.Jagódka jest teraz podobna do "małego głoda" z reklamy Danio-jest pękata i jak coś chce, macha tymi rączkami, jak ten stworek z reklamy:)))kurcze, jednak rozbiera mnie wirus , chyba od Miśka-tylko nos mam zawalony, nie orientujecie się jakie specyfiki można brać? łykam apap (głowa mi pęka), może jeszcze został mi bioparox, to psiknę do nosa.Dzisiaj mam dzień prasowania-trochę się rzeczy zebrało:(
Angella132
2010-04-08
12:44:27
Email
Krysiu Natala na szczepieniu przed swietamiw azyla 6250. Teraz to nie wiem. A co do wirusa...sluchaj zalezy co cie rozklada...Do nosa to ja uzywalam normlanie kropel..nawet jak w ciazy bylam..ale wiesz jak est..nie kazda matka ma odwage:) W kazdym razie mozesz brac apap ..i ogolnie paracetamol. Dobry jest taki paracetamol rozpuszczalny...czekaj znajde ci nazwe - rozgrzewa i przy przeziebieniu wzmacnia. Jako matka karmiaca mas znieduzy wybor...tak jak w ciazy. To zobacz sobie http://www.rodzinnaapteka.pl/index.php?products=product&prod_id=243
Angella132
2010-04-08
12:46:25
Email
Krysiu wogole paracetamol mozesz brac teraz a ibuprom dopiero jak mala skonczy 3 miesiace. W kadzym razie leki, ktore bralas w ciazy mozesz brac.
Angella132
2010-04-08
12:47:26
Email
A co odparzenia na pupie...mowcie co chcecie ale najlepszy jest ...TORMENTIOL!!! Ja alantanem spamruje codziennie, sudocrem tez maam ale narazi eunikam..za to przy kazdym odparzeniu, obtarciu czy wyprysku smaruje tormentiolem...i schodzi w ciagu 1 dnia.
Angella132
2010-04-08
12:48:15
Email
A u mnie tez choroba. Kamil zostal w domu bo wczoraj w przedszkolu pani powiedziala,ze znowu kaszle. Smarka sie i do tego w domu rozkaslal sie na calego. Daje mu leki i do tego inhalacje sotsuje..i mimo to znowu chory:((( Opadaja mi juz rece.
FK
2010-04-08
21:39:19
Email
Dziewczyny współczuje tych infekcji. U nas odpukać z tym spokój. No ale Pawelek miał znów gorszy czas. Spał tylko do północy, a reszta nocki i cały dzień, to niestety tylko przysypianie na kilkanascie minut, a poza tym ból i placz :( Zamówiliśmy te neimieckie kropelki sab simplex. Może to pomoże. To juz ostatnia deska ratunku. Krysiu, jak Pawełek miał odprzoną pupke, to lekarz przepisał mi taka robiona maść z kwasem bornym. Działa rewelacyjnie. Nic innego nie bedę kupować, bo oprócz ego, że działa świetnie, to jeszcze taniej wychodzi niż te gotowe. Pytałaś Krysiu wcześniej o odbijanie. Podobno przy karmieniu piersia nie jest to konieczne i zalezy od dziecka. U mnie było tak, że Krzyś jadł bardzo powoli - każde karmienie trwalo 40-50 minut i rzadko kiedy mu się potem odbijało, więc po pewnym czasie przestałam tego pilnować. natomiast Pawełek je bardzo szybko. Kilka minut mu wystarcza, żeby opróżnić pierś, ale niestety łyka przy tym dużo powietrza i jemu prawie zawsze się odbija. Tak więc jak widzisz, to zależy od dziecka. A tak w ogóle to kupilismy wczoraj nowy wózek, bo tamten doprowadzal mnie do szału i coraz więcej rzeczy zaczynało w nim szwankować. dzis był pierwszy spacer w nowym wózku i jestem super zadowolona :)
Angella132
2010-04-09
14:34:26
Email
Krysiu mam nadzieje,ze pomoga te niemieckie korpelki. te zo nich kiedys slyszalam. A co do wozka to sie pochwal jaki!!!:))) U mnie tens tary wozek po Kamilu zdaje super egzamin..tylko chcialabym do spacerowki kupic nowa tapicerke (jest zdejmowana) bo ta po Kamilu jest strasznie sciorana..ale szukam po necie i nic nie moge znalezc:((
Angella132
2010-04-09
14:36:48
Email
A u nas koszmarna noc. kamil tak kaslal,ze w sumie z mezem chyba nie przespalismy godziny:( Potem jak on zasnal to Natala od 3 zaczela co godzine sie budzic . Rano sie okazalo,ze sie poprostu podrapala w glowe i ja szczypalo:( A Kamil ma znowu taki kaszle straszny...martwi mnei to bo bierze sterydy juz wziewne od ponad 2 tyg.....i mimo to tera zznowu akcja. Dzisiaj bylismy u kardiologa na echu serca z mala - kontrolne badania. Wyszlo wszystko oki. teraz do kontroli w sierpniu. Kurcze ja myslalamz,e jak wyjdzie dobrze to bedzie koniec a tu znowu kontrolne wizyty...tak jak okulista Kamila. Nic nie ma ale co 4 miechy przyjezzdac trzeba:(((
kyja
2010-04-10
09:21:57
Email
Ewa, pokaż wózek na zdjęciach:)z tym odbijaniem to u nas różnie bywa-b.często małej się odbija lepiej niż dorosłemu,a czasem w ogóle.Raczej jest szybka w jedzeniu-szybko opróżnia pierś.Kurcze, mała chyba zaraziła się katarem:(((((często kicha, woda z noska wylatuje pry kichnięciu, oczka ma "chore" i raz z noska wyleciał żółty glutek:(i śpi jak suseł.Nie wiem co tu robić-czy już lecieć do lekarza, u nas w przychodni jest dyżur w weekendy, ale pewnie jest tam stado chorych starszych ludzi...póki co, pod nogi łóżeczka przy głowie poukładaliśmy książki-żeby miała spadek w łóżeczku.Aniu, Natali przy katarku zakrapiałaś nosek solą fizjologiczną, dobrze pamiętam?
Angella132
2010-04-10
09:27:49
Email
Krysiu ja jej kwiele razy zakrapialam sola fizjologiczna. Po chwili odciaglam gruszka. Zeby jejs ie dobrze oddychalo. Meczylam ja starsznie i wiele bylo przy tym placzu ale pomagalo. Lekarka powiedziala nam,ze od gruszki lepszy jest frida albo katarek ...nie wiem bo w koncu nie kupilam.Ale fride mozesz dostac w kazdej aptece..katarek (to taka koncowka do odkurzacza - ponoc rewelacja) musialabys pewnie poszukac. A nam najbardziej pomogly inhalacje z soli fizjologicznej. Jak miala takie zielone babole to robilam jej 3 razy dziennie po 8-10 minut. Nie zakladalam jej maski tylko mam taki ustnik i ten ustnik trzymalam jej przy nosku. Na poczatku troche sie krecila a potem juz przywykla. Do tego przy tym piwreszym katarze to sie wysrtraszylam i polecialam do lekarki. Wtedy tez troche kasalala i lekarka kazala nam dawac eurespal 3 razy po 1,5 ml. Pozniej jak miala drugo raz katar to lekraka powiedziala,ze jak zacznie kasalac top ten eurespal dawac. Wiec nei wiem co ci doradzic. A takie oczy zalzawione to dzieci maja podczas kataru. Dobrze ,ze spi spokojnie!!! Nie wiem Krysiu co ci doradzic. Moze przy samym katarze porobuj ta sola fizjologiczna i moze woda morska. Jak zacznie kaslac to idz do lekarza.
kyja
2010-04-10
09:30:10
Email
a Kamil to biedak z tym kaszlem:(szczerze Wam współczuję. Warto byłoby go na wakacje wywieźć nad morze-na min 3 tygodnie-dobrze mu to zrobi.Moja koleżanka ma synka-rocznik Kamila i jej mały jest alergikiem ( mleko) i niedawno okazało sie,że też sierść kota go uczula.A kot był u niej w domu od urodzenia małego, objawy alergii na kota-duszący kaszel, objawiły się teraz jesienią, mały zaczął też wtedy chodzić do przedszkola, no i infekcje+alergia na sierść dały taki efekt,że mały miał pod rząd ze 3 razy zapalenie oskrzeli, raz płuc z pobytem w szpitalu.Teraz przez parę tygodni po ostatnim zapaleniu oskrzeli był u dziadków ( nie chodził do przedszkola), wrócił i po paru dniach w przedszkolu znowu zap oskrzeli, masakra w skrócie.Dostawał już wziewne sterydy-pulmicort chyba. Wydaje mi się, że synek koleżanki ma początki astmy:((
kyja
2010-04-10
09:30:45
Email
koleżanka pozbyła się kota jesienią...
Angella132
2010-04-10
09:42:35
Email
Krysiu Kamil tez ciagle chory.Ale najgorsze,ze jak do lekarza idziemy to drogi oddechowe czyste tylko kaszel i katar.Maalergieale nie wiemy na co.Do alerhologa w Cz-wie to nie sposob sie dostac...Sa 22 przychodnie i terminy na 2011 rok:(((( Dlatego zdobylam namiary na Lodz - Barlicki i na pomorskiej.W poniedzialek sie dowiem czy jest nadzieja na dostanie sie w tym roku.A co do synka kolezanki...to wiesz teraz duzo malych dzieci ma takie objawy...i pocieszajace jest,ze potem wyrastaja z tego!!! Tak wiec nie koniecznie o poczatki astmy!!! No ale leczyc trzeba. kamil wlasnie dostaje ten pulmikort....no ale efekty raczej marne. Tzn dzisiaj juz prawie nie kaszle...ale nie wiem co powoduje takie nawracajace napady:(((
kyja
2010-04-10
10:01:58
Email
będę na razie zakrapiać małej nosek albo solą albo sterimarem, na razie śpi jak susełek, w nocy ostatnie karmienie miała o 3, potem dopiero obudziła się tuż przed 8 rano, po tym karmieniu też szybko zasnęła,a w dzień zazwyczaj tak szybko po karmieniu nie zasypia ( kombinuje,żeby przysnąć przy cycu,a ja kombinuję,żeby zasnęła przy smoczku).Boję się o tę małą pchełkę.Aniu, teraz na bank sporo drzew pyli-widzę po oczach męża, może Kamil reaguje kaszlem na pyłki lub alergia krzyżowa:(czyli jakieś jabłka, marchewki surowe odpadają...ziemniaki też-ale uczulają tylko surowe,po ugotowaniu większość warzyw i owoców traci właściwości alergiczne, złym wyjątkiem jest papryka -poddanie jej obróbce termicznej wzmaga właściwości alergiczne.Czytałam o tym w książce napisanej przez niemieckiego alergologa ( czyli pisał o alergiach ,które polskich alergików też mogą dotyczyć).Macie gdzieś przy bloku brzozy,olchy, leszczyny gdzieś za oknem?bo to teraz chyba pyli. Aa,z ciekawostek: najwięcej alergenów w jabłku jest tuż pod skórką.Mojego męża, teraz w okresie pylenia, po jednym kęsie jabłka, od razu piecze go gardło, to samo jest z orzechami laskowymi, nawet w czekoladzie:(a po okresie pylenia jest ok. Co do terminów u specjalistów to jedna wielka masakra...alergolog by się teraz przydał,żeby obejrzeć Kamila i ustalić jakieś leczenie, testów punktowych raczej teraz nie mogłabyś zrobić Kamilowi-nam alergolog mówił,że w okresie pylenia nie robi się testów, zazwyczaj jesienią je się wykonuje, gdy pyłki, pleśnie i grzyby już się uspokoją.
Angella132
2010-04-10
13:46:06
Email
Krysiu co do Kamila i jego uczulenia to myy mieszkamy na osiedlu kolo lasu...tu jest olbrzymia ilosc drzew..wszelkiego rodzaju. testy punktowe mial robione w tamtym roku..wyszly jablka, truskawki i cytrusy..ale nawet sama alergolog nie chcialw to wierzyc i kazal anam sparwdzac na Kamilu. Podawalam wlasnei przez 2 tyg jablka i nic!!! Kompletnie ani jednej krostki. Powiedziala,ze wyszly jablka a to wlasnei moglo byc cos krzyzowego np brzozy. W kazdym razie powiedziala tylkot yle,ze te testy sa niemiarodajne - raz,ze mial robione w maju, gdzie wszystko pyli, dwa,ze mial 2,5 roku wiec ponoc troche za maly byl a trzy,ze powinien byc poddany wtedy jakiemus leczeniu. A pani alergolog odeslala nas do dermtologa. Dermatolog nas ciorala kilka razy wymyslajac jakies bzdetne choroby...po czym chyba po3 miechac sie poddala. Poszlismy prywatnie do dermatologa i ta nam kazala zostawic malego w spokoju. Pojechalismy nad morze i troche przeszlo. Ale po powrocei poszedl do przedszkola i zaczely sie choroby. Teraz szukam namiarow na jakiegos lekarza, kroty bedzie go naparwde leczyl. Dlatego chce jechac do Lodzi. A na bank ma alergiczne to cos..bo z nosa leci mu biale przezroczyste cos...oczy czerwone ten kaszel, ktory dzisiaj juz jest malutki. Poza tym jest znowu wysypanu. Krostek ma na calym ciele pelno. Wiec cos jest tylko co?? Chyba pzrestane mu dawac jablka...Czytalam,ze nabial tez moze powodowac podobne obiawy..tzn ogolnie alergie pokarmowe te zmoga wywolywac kaszel..jednak nie jestem specjalista i wolalabym zeby go ktos zobaczyl. krysiu a co do Jagodki to mam nadzieje,ze jej minie!!!!Ewa jak Pawełek?
Angella132
2010-04-10
13:46:27
Email
Oczywiscie slyszalyscie juz o tej tragedii z Kaczynskim!!! SZOK!!!
kyja
2010-04-10
22:14:07
Email
szok!!do mnie o 10 rano zadzwoniła siostra z Anglii i powiedziała, żebym włączyła tv (normalnie nie oglądam tv),nie dość,że tyle osób zginęło,a część z nich to osoby publiczne, to jeszcze w TAKIM miejscu...
kyja
2010-04-11
15:43:21
Email
u nas z maleńką nie jest gorzej, a nawet jakby lepiej.Wczoraj ciągle spała w dzień, nie kombinowała z zasypianiem przy cycu, robiła dość duże przerwy w karmieniu, dzisiaj zachowuje się tak, jak zawsze.kurcze, u nas taka paskudna pogoda...:((idę się położyć-może pośpię z godzinkę, wykorzystam to,że mała śpi.Co u Was?
Angella132
2010-04-12
09:53:45
Email
Do mnie rano w sobote zadzownili rodzice, ze mowi ao samolocie prezydenta. Zaraz jak podawali pierwszy raz!! Ja te znie ogladam wiadomosci bo u mnie jak Kamil jest w domu to leca od rana do wieczora bajki. Normlanei nei chce mi sie uwoierzyc do dzisiaj w to co slysze i widze!
Angella132
2010-04-12
09:55:17
Email
A co do nas tooki. Kamil juz w przedskzolu dzisiaj. Ciekawe co z tego wyjdzie. Mam nadzieje,ze troche pochodzi. Co do Natlaki to ona zupelnie dobrze. Spi, je i wali kupe - juz raz dziennie:))) Ale za to konkretnie...hehe:)
kyja
2010-04-12
11:17:48
Email
kurcze, a ja wymiękam z bólem lewej nogi, tzn. ból promieniuje od krzyża, czuję go jakby pośladek mnie bolał i promieniuje do lewej nogi, co powoduje ,że kuleję:((boli mnie gdzieś od tygodnia, w domu daję radę, ale na dworze z wózkiem makabrycznie mi się chodzi:((czy to może być rwa?najgorsze jest to,że jestem mańkutem i zawsze zaczynam chodzić od lewej nogi,buu...Ewa, a jak u Was? a przy tej tragedii, to makabra dodatkowa z identyfikacją ciał...jakby rodzinom ofiar było mało cierpienia...:((((
Angella132
2010-04-12
17:53:04
Email
Krysiu ja do czynienia z rwa mam do czynienia czesto. Ostatanio do porodu mis ei uspokoilo i tera zmialam raz atak i narazie spokoj. Wczesniej co 2- 3 miechy powtorka. Wiec u mnei wygladalo to zawsze podobnie... zaczynalos ei od bolacego miejsca po srodku posladkow...potem bol schodzil nizej. Ciagnelo mnei w nodze az w koncu nie moglams iedziec i na konie cmnie zginalo w pol. Ostatanio mialam taki bol,ze moglam chodzic ale zgieta. Nogla wloczylam bo nie bylam wstanie jej uniesc. Mysle,ze to moze byc rwa tylko nie do konca cie polamalo. W kazdym razie jak masz mozliwosc to lepiej sie jechac przebadac. Ja zawsze nie mama czasu i leczes ei sama...z drugiejs trony raz bylam u lekarza i nie pomogly zastrzyki..tydzien lezalam jak zabita...przekrecanie sparwialo mi bol..wiec zalezy od nasilenia ataku...
Angella132
2010-04-12
17:53:29
Email
A co do tragedii w Smolensku to brak slow!!!
Angella132
2010-04-14
09:32:05
Email
Dziewczyny co u Was? Jak dzieciaczki. U mnie oki. natala w sumie grzeczna..tylkowczoraj dala czadu. Przyszly do mnie dwie znajome z dziecmi w podobnym wieku jak Natala..a ta nie chciala ani lezec ani spac ani jesc..cos w nia wstapilo ...do 14 mnie meczyla od 10. Potem, zasnela. Chyba jej sie nie podobalo,ze obcy ludzie sa w domu. Jak zostalysmy sami to znowu wrocilo to zlote dziecko. Dzisiaj przyznams ie szczerze dalam jej 2 lyzeczki jabluszek ze sloiczka...w sumie nei wiem czy pol lyzeczki polknela...reszte wyplula. Krzywila sie strasznie,. Chyba odczekam i zaczne od marchewki. Postanowilam jej dac juz. Zobaczymy jak zareaguje.
Angella132
2010-04-14
11:13:57
Email
A to filmik z Natala..jak sie dzwiga
kyja
2010-04-14
13:34:43
Email
ale ładnie dźwiga głowę-silna jest:)!u nas bez zmian:mała ok, mnie nadal nawala noga od krzyża, Misiek trochę kaszle.Byłam dzisiaj ze sobą u lekarza rodzinnego-brzuch bardzo mnie bolał po prawej stronie, tak jak nigdy:((apap nie pomagał, wystraszyłam się,że to może wyrostek i poleciałam do lekarza-na szczęście wyrostek wykluczył, mam za to jeść jabłka, otręby i błonnik w granulkach i pić 2 litry wody-wszystko wskazuje na jelita "leniwe" chyba po cc.Fakt, od pojawienia się małej rzadko odwiedzam toaletę w ekh "grubszym" temacie ( co 3 dni:((, wcześniej, w tym, w ciąży 1-2 razy dziennie).Zauważyłam, że mała zezuje-raz jednym oczkiem, raz drugim.To normalnie u niemowląt?żadne z nas nie zezuje i nie zezowało nigdy...Misiek też nie.Ewa, wszystko u Ciebie ok?
Angella132
2010-04-14
21:44:31
Email
Krysiu niekotre niemowlaki zezuja- nie maja jeszcze tak silnych miesni wyrobionych oczu . A wiem to bo moj Kamil ma zeza pozornego.W sumie odkad skonczyl rok to jezdzimy z nim do okulisty. Jak byl maly to nie zezowal ale moj tesc zauwazyl,ze oczy ma nierowno ulozone..tzn jak zdjecia mu robilismy to czerwone oko wychodzilo tylko jedno a drugie nie. Lekarka po zbadaniu go powiedziala,ze to tzw. zez pozorny. Czyli wszystko z jego oczami jest oki a ma taka falde przy oczku jednym i to powoduje takie wrazenie. No jak patrzy w bok to jedno oko mu sie prawie zupelnie chowa...dziwnie czasmi to wyglada. No i np do 2 lat to czasmi mu oko uciekalo. Ale teraz juz jest lepiej. Poza tym jak nos zacznie mu rosnac to wszystko sie wyrowna. A co do zezowania u niemowlat to jesli cos cie niepokoi to ja bym poszla do lekarza okulisty - tylko musi byc dzieciecy!!! Zapytaj pediatre swojego co o tym sadzi. Wiesz zawsze lepiej jak specjalista zbada dziecko. A oczy to nie zarty. My z Kamilem w sumie zauwazylismy wszystko pozno - tesc nam zwrocil uwage jak maly mial chyba z 9 meisiecy. Poszlam do pediatry i ta mnie skierowala do okulisty . Musialam czekac 2 miechy an wizyte i dlatego maly trafil do lekarza majac rok. Ale widze czamsi jak jestem u tego okulisty,ze przychodza tam rodzice z takimi malusienkimi dziecmi. Warto wiec chyba przebadac mala jak cie cos niepokoi. Ponoc rodzic wyczuwa jak cos jest nie tak. Wiem tez,ze male dzieci nie maja jeszcze tak wyksztalconych miesni i oczko czasmi potrafi zezowac.Ale jesli powtarza sie to czesto i sie mas ztym marwtic to lepiej sprawdzic. Zreszta poczytaj w necie o zezowaniu u niemowląt. http://www.google.pl/#hl=pl&safe=off&q=zezowanie+u+niemowl%C4%85t&lr=&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai=&fp=f320c6f0973a975b
Angella132
2010-04-14
21:46:12
Email
Krysiu tu zobacz u Kamila widac jak byl malutki - jak mu sie oczy zle ukladaja...

Angella132
2010-04-14
21:48:49
Email
i tu

Angella132
2010-04-14
21:49:15
Email
albo tu

FK
2010-04-14
22:44:45
Email
Dziewczyny sorry, że się nie odzywam, ale sił mi brak. Pawełka nadal męcza te bóle i nadal mało śpi. Nawet na spacerze się dziś przebudzał, prężył i popłakiwał. Zdobyłam te okrzyczane jako niezawodne krople sab simplex, ale u nas zero efektu :( Wyczytałam jeszcze gdzieś, że komus pomogły oryginalne niemieckie, a takie które dostępne są w Czechach (tego samego producenta, pod tą sama nazwą) nie pomogły. Ja mam te czeskie. Udało mi się przez znajomego zamówic te niemieckie. Będą w końcu przyszłego tygodnia. Ale tak szczerze mówiąc wątpię, żeby pomogły... Krzyś dzis przyszedł z przedszkola z katarem :( Mam nadzieję,że to się nie rozwinie w nic gorszego. Aniu, Natalka jest naprawdę bardzo silna. W szoku jestem. A Krzyś jest fanem filmów z Natalką :) Ostatnio pytał, czy jest jakiś nowy :) Jutro mu pokaże, bo teraz już śpi. Krysiu 3maj się z tym bólem. Mam nadzieję, że szybko Ci minie. 3majcie się Dziewczyny! Co do tragedii w Smoleńsku, to ja nadal nie mogę w to uwierzyć :( Straszne!!!
Angella132
2010-04-15
09:11:11
Email
Ewa normlanie nie wiem co napisac. Kurcze ciagle malego jeszcze to meczy? Moze to porpostu te kolki i minie okolo 3 miesiaca!! Niekotre dzieci tak maja i trzeba to przezyc. Nie wiem co innego ci doradzic. Chyba,ze sposoby bardziej babcine. J ao tych kropelkach z Niemiec slyszalam,ze s aprzereklamowane..ale nie bede wnikac. Moze akurat pomoga malemu. A co do babcinych sposobow...przyznams ie bez bicia,ze ja stosowalam jeden...kropelki spirytusu. Tzn jak Kamil byl taki maly go tez w pewnym momencie mial takie bole kolkowe. U na strwalo to krotko ale meczylo cala rodzine. Nie pomagala espumisan i inne dziadostwo - tylko,ze j anie siegalam wtedy po debridat...zastosowalam sposob babciny. Popoludniu malemu dawalam 2 kropelki spirytusu - dodawalamdto do wody z glukoza i podawalam butelka. Powiem wam,ze w sumie to nie pamietam czy to pomagalao czy nie. Ale jak bylam na piwreszym chyba szczepieniu to moj amam gadala z pielegniara - taka starsza i ona wtedy tez - prywatnie - powiedziala,ze kiedys to sie dziecku na takie bole dawalo po kropelce spirytusu...ze czesto to pomagalo. Nikogo na to nie chce namawiac bo nie wiem czy to sposob potwierdzony czy nie. U na bole Kmaila szybko minely. I w sumie nie wiem czy spirytus dzialal czy nie.
Angella132
2010-04-15
09:13:11
Email
A u mnie dzisiaj Natala dawala czadu z lalka - ktora Kamil bawil sie jak mial rok:))) Moja tesciow amu kiedys kupila taka lalke ze smoczkiem spiewajaca:))) I dzisiaj Kamil Natalc epokzala ja...ale byl czad. mala normlanie oczy wywalila ze dziwienia i nie wiedziala co zrobic. na poczatku to o malo z lozka nie spadla tak kopala nogami. Potem chciala koniecznie lali smioczek. Az sie biedna w koncu poplakala bo tej lalce to taki plastikowy smoczek - i ni emogla zassac:))) Biedne glupiutkie malenstwo:)
Angella132
2010-04-15
09:13:51
Email
:)

Angella132
2010-04-15
09:14:21
Email
...

Angella132
2010-04-15
09:14:51
Email
:)

Angella132
2010-04-15
09:25:59
Email
Ewa poczytaj to forum..moze cos pomoze http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1890323
Angella132
2010-04-15
10:14:01
Email
I Natala gada:)))
kyja
2010-04-15
12:11:32
Email
;) Pierwsze dziecko, drugie dziecko, trzecie dziecko Twoje ubrania Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę. Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da. Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe stają się twoimi normalnymi ciuchami. Przygotowanie do porodu Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy. Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku. Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży. Ciuszki dziecięce Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę. Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami. Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego? Płacz Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie. Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko. Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku. Gdy upadnie smoczek Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu. Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi. Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi. Przewijanie Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta. Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby. Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan. Zajęcia Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp. Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer. Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej. Twoje wyjścia Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki. Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki. Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew. W domu Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko. Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka. Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi. Połknięcie monety Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia. Drugie dziecko: Czekasz aż wydali. Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego. Wnuki Nagroda od Pana Boga za nie zamordowanie własnych dzieci.
kyja
2010-04-15
12:18:20
Email
rozśmiesza mnie najbardziej tekst o połknięciu monety:)) Aniu, Natalka ładnie głuży i widzę,że pewnie niedługo przesiądziesz się na spacerówkę:)a z tą lalką i jej smoczkiem to niezła heca,hehehe:)a wiecie,że mam w domu ręcznik-jeszcze po mnie z czasów niemowlęcych i różową sukieneczkę tak na oko na 2-3 miesiące tez po mnie:)te rzeczy pamiętają końcówkę lat 70-tych:))przy Miśku uzywałam tego ręcznika, a małą za jakiś czas ubiorę w sukieneczkę po mamie, heheh
Angella132
2010-04-15
18:24:20
Email
Krysiu dobry ten tekst. Usmialam sie na calego. A tymi rzeczami potTobie to tez niezle. Kurcze kiedys robili jakosciowo lepsze rzeczy...bo robili recznie i sie starali a teraz to leca na ilosc a nie na jakosc.
FK
2010-04-15
22:13:18
Email
Dziewczyny chyba wiem już jak pomóc Pawełkowi Szperałam w necie (Aniu - dzięki za link) i znalazłam informacje o nietolerancji laktozy. W jednym opracowaniu były wymienione najczęstsze objawy - Pawełek ma wszystkie. Jeśli karmi się piersią, to trzeba przed przystawieniem dziecka odciągnąć trochę pokarmu, bo ten pierwszy jest najbardziej obfity w laktozę. Spróbowałam i jest super! Przed ostatnimi 3ma karmieniami odciągnęłam ten pierwszy pokarm i Pawełek jest spokojny. Zasnął pierwszy raz bez dyndania, masowania brzuszka i rozgrzewania suszarką do włosów. Leżał sobie spokojnie, rozglądał się a potem sobie zasnął :) Cudnie :) Śpi spokojniutko już ponad godzinę. Pisali też, że najczęściej to jest taka niemowlęca nietolerancja i po 3, 4 miesiącach większości dzieci to przechodzi. Mam więc nadzieję, że będzie już ok. Aniu - Krzyś znów zachwycony Natalką :) Kilka razy chciał oglądać filmiki :) Krysiu, słyszałam już kiedyś ten dowcip o dzieciach i też ta akcja z monętą mnie najbardziej śmieszyła :)
kyja
2010-04-16
09:14:27
Email
Ewa, bardzo się cieszę, że odkryłaś sposób na te bóle brzuszka!moja mała miewa czasem gazy, zazwyczaj we śnie, wtedy trochę się pręży i wybudza, ale trwa to chwilę i na razie jest ok.Mąż zadzwonił do mnie i mówił,że Michał rano (spałam wtedy z małą) był trochę ciepławy i jak wyszli do przedszkola, to był jakiś niewyraźny-niewykluczone,że gorączka go łapała:(kurcze, mam bardzo blisko przedszkole, ale z małą za Chiny tam nie wejdę, chyba zadzwonię do przedszkola-uprzedzę opiekunkę i go zabiorę.Bidulek!zauważyłam,że wszystkim bardzo mocno się denerwuję, szybko można sprowokować u mnie płacz-chyba mam tego sławetnego baby bluesa,heh
kyja
2010-04-16
09:51:52
Email
dzwoniłam do przedszkola, rozmawiałam z przedszkolanką z grupy Misia-ponoć mały jest ok, zjadł śniadanie, ale jakby co-da mi znać na komórkę i go zabiorę.Ewa,a Twoje dzieci wyglądają jak bliźnięta:))))też zrobiłabym porównanie moich pociech-są dość podobne do siebie-ale nie mam fotek Misia z wczesnego niemowlęctwa w wersji elektronicznej, mam zwykłe wywoływane zdjęcia. Misiek bardzo chce asystować przy pielęgnacji małej-pomaga przy kąpieli, asystuje przy zmianie pieluchy i ciągle chce Jagodę głaskać:))to napawa mnie nadzieją,że może nie będzie większej zazdrości z jego strony, ufff.
Angella132
2010-04-16
12:05:35
Email
Krysiu moze malego cos bralo ale to zwalczyl. jesli nie to na wszelki wypadek mozesz mu nurofen podac. Moze zwalczy to sam bez lekarza!!!
Angella132
2010-04-16
12:06:59
Email
A to moj edzieci...porownanie Photobucket
kyja
2010-04-18
08:35:53
Email
ale super ujęcia dzieci!te same pozy i te same ubranka:)! i chyba to jedyne podobieństwa, hihi:)śliczne masz skarby Aniu i każde inne-jedno Twoje, drugie męża:)jak patrzę na Jagodowe minki, to widzę mojego męża,hehehe.Zapowiada się też,że Mała będzie mieć brązowe oczy-po tacie:)jednak ten brąz się przebił wśród wszechobecnego w naszych rodzinach błękitu, heheh:)a ja dzisiaj sama była w nocy-tylko z Dżej-Dżej-wczoraj mąż z Miśkiem pojechali w Izery do naszej chałupy i w odwiedziny do mojej mamy.Misiek ponoć chodził z moją mamą po lesie i szukał jelenich rogów:)piszcie dziewczyny co u Was, jak Pociechy?
Strona 28 - poprzednia, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, następna
Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum