Happy mum - odzież ciążowa, odzież dla dzieci, moda ciążowa. Sklep, forum, porady ciążowe.
[Rozmiar: 18178 bajtów]
szukaj zwrotu:       szukaj w:
wybrano:
dział - Ciąża (zdrowie i samopoczucie w ciąży, przebieg ciąży, wątpliwości, szpitale itp.)
temat - krwawienie i bóle brzucha w 7 tygodniu ciąży


Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum
Strona 1 - 1, 2, następna
Napisano: Treść:
monica1986
2009-05-06
Email
witam. jestem w 7 tygodniu ciąży dostałam bardzo mocnego krwawienia i mocnych bólów podbrzusza. kosultowałam się z lekarzem stwierdził na USG że prawdopodobnie ciąża się nie rozwija.wyznaczył termin następnej wizyty za tydzień by roztrzygnąć czy maluszek się jednak rozwija.jak zostanie stwierdzone że ciąża jest obumarła czeka mnie usunięcie mojego maleństwa. jestem załamana. to moja pierwsza ciąża i nie wiem co będzie dalej.
ciekawa
2009-05-06
22:50:40
Email
Kochanie widocznie Twój aniołek chce jeszcze poczekać-potrzebuje lepszego ciałka. Nie załamuj się on tam gdzieś jest i czeka aż dasz mu kolejną szansę. Trzymam kciuki cokolwiek by się działo.
monica1986
2009-05-07
06:51:42
Email
mimo tego ja wierze że jednak będzie dobrze.urodzę to dzieciątko. ale dziękuje za miłe słowa.
Basjaa
2009-05-07
22:01:12
Email
ja bylam w podobnej syt. w 5 tyg dostalam wiekszego plamienia ale nie mozna tego bylo nazwac krwawieniem - płakalam jak jeszcze nie znalam wyników - bo mozna to sprawdzic dopiero czy płód rosnie - okropne chwile - okazalo sie ze mam krwiaczek nad maluszkiem - lezalam w szpitalu -bralam leki i zastrzyki - ale mialam mdłosci i to byla oznaka zdrowej ciązy - jutro zaczynam 37 tc czyli udalo sie - ale dziennie to nie wiem ilu dziewczynom sie to trafialo ([poronienie) ale musisz byc przygotowana na najgorsze równiez bo jesli sie dzieciątko dobrze nie usadowilo to nic na to nie poradzisz - to tylko natura albo azzzzzzzz- ponoc odrzuca najsłabsze jednostki - choc fakt ze kobieta to nawet wtedy przezywa - czekam na dobre wiesci - jednak :D
FK
2009-05-08
00:07:21
Email
Monica, u mnie było podobnie jak u Basi. W 6. tygodniu dostałam silnego krwawienia i wylądowałam w szpitalu. Też miałam krwiak w macicy. Miał 3,5cm średnicy a Maleństwo zaledwie 2mm. Byłam przerażona, ale ufałam, że bedzie dobrze. Teraz Krzyś ma 2 latka i 7 miesięcy i jest zdrowym wesołym chłopcem :) Myśl pozytywnie! Mam nadzieję, że wkrótce podzielisz się z nami dobrymi wieściami.
monica1986
2009-05-08
06:53:42
Email
dzięki dziewczyny za miłe słowa. teraz dużo leże i wypoczywam. trochę krwawienie ustało bo nie denerwuje się i staram się nie myśleć. bóle brzucha ustały. cocdziennie po kilka razy kładę rękę na brzuchu i słucham czy moje dzieciątko oddycha. i nadalczuje bicie serca. to chyba dobrze?..mam zamiar się wybrać za pare dni doinnego lekarza na konsultacje,też praywatnie. i zobaczę co mi inny powie. nie wierze lekarzom,nie mogę się opierać tylko na diagnozie jedego. dla,mnie nie liczy się ile wydam na lekrzy tylo czy moje dzieciątko żyje i czy się rozwija. wiem że wiara dużo czyni,więc ja wierze i się nie poddam.dużo czytam na temat krwawienia. przed zajściem w ciąże miałam zapalenie nadżercza, nie wiem czy wyleczyłam ale może to krwawienie być też spowodowane nie wyleczeniem nadżerki.niektórym kobietom krwawienie podczas ciąży zdarza się często w czasie kiedy przychodził dzień miesiączki, miałam znajomą która do 5 miesiąca ciąży miała miesiączke i nie wiedziała że jest w ciąży,bobyła przy kości i nie miała żadnych oznak ciąży. najczęściej krwawienie zdarza się też z nerwów,niespokoju. dziecko to wyczówa,przemęczenie organizmu. ja mimo tego nie tracę nadzieji,mam znajomego księdza który mi dużo pomaga.....może to zabrzmi dziwnie ale jak którąś z was spotka coś takiego móddlci się do OJCA PIO i do MATKI BOŻEJ.....wiara i modlitwa jest ważna i czyni cuda
FK
2009-05-08
13:31:53
Email
Monica, zgadzam się z Tobą w 100%. Wiara, modlitwa i ufność mogą zdziałać cuda. Dobrze, że dużo odpoczywasz. Nie trać nadziei. Całym sercem jestem z Tobą. Bedzie dobrze! :)
monica1986
2009-05-09
15:19:36
Email
drogie koleżanki ciężko mi o tym pisać ale chyba straciłam maleństwo. dziś dostałam mocnego krwawienia. pare godzin później krwawienie ustało i ból brzucha. wydaje mi się że to było poronienie.....jestem załamana,,,,,nie wiem co będzie dalej....chciałam to maleństwo a jego już chyba nie ma....mam nadzieję że wy tego nie będziecie przeżywać.......do usłyszenia....:(
FK
2009-05-09
22:02:56
Email
Monica, ale Ty jesteś w domu? Powinnaś pojechać do szpitala jak najszybciej! Trzeba sprawdzić, co się dzieje!
Basjaa
2009-05-09
22:45:19
Email
koniecznie - nie zwlekaj z kolejną wizytą - powinnas dostac leki
monica1986
2009-05-10
04:56:35
Email
drogie koleżanki,jest już wszystko w porządku. ustało całowicie krwawienie i ból. wydaje mi się że samoistanie poroniłam......jestm podłamana.....myśle już o następnym maleństwie.tylko muszę czekać aż mąż wróci z za granicy.....dziękuje wam za troskę i pomoc...jeszcze dla upewnienia zrobię sobie dziś test ciążowy,by się upewnić,a do lekarza mam dopiero na czwartek.wczoraj dzwoniłam do niego i powiedziałam co mi się dzieje,mówił że jak będzie się ból brzucha nasilał i będzie często występował to kazał jechać mi do szpitala,ale wszystko ustało.robiąc ten test dziś mam jeszcze nadzieję,ale po wczorajszym krwawieniu wydaje mi się że to koniec....spłynęła krew jasna, brudna i takie czopy ze śluzem.....mimo tego dziękuje za troskę
monica1986
2009-05-10
05:02:57
Email
zapomniałam jeszcze dodać że działo się wczoraj coś dzziwnego, a mianowicie po krwawieniu i bolu wieczorem miałam zawroty głowy jak wstałam z łóżka,a potem przez chwilę zaczęło naciągać mnie na wymioty,straciłam apetyt-wczorj zjadłam tylko rosół i to o 12- a dziś wstałam nie chce wogóle jeść-chciałabym ale nie mam apetytu.czy to może być oznaką że jeszcze nie wszystko skończone???mogę być jeszcze w ciąży??czy to raczej są takie objawy po poronieniu?
bea1978
2009-05-10
10:04:45
Email
Jakie są objawy po poronieniu to ja nie wiem kochana ale nadzieję zawsze można mieć. Ja miałam w drugiej ciąży tak silne krwawienia, że jadąc do szpitala byłam pewna, że straciłam dziecko - w szpitalu lekarz kręcił głową i nie dawał nadziei, bo w pęcherzu płodowym była sama krew, maleństwo nie było widoczne. A po chyba 3 dniach życia w ogromnej niepewności, kolejne usg pokazało wszystkim jak organizm ludzki jest zaskakujący. Maleństwo żyło, biło serduszko, dobrze się rozwijało i wogóle wszystko było okej :)Krwawienie stopniowo ustępowało, lekarz stwierdził że musiałam mieć krwiaka i to on się albo naderwał albo oderwał i stąd tak silne krwawienia, dodam tylko, że u mnie bóle brzucha były ale nie bardzo silne. Teraz Czaruś ma 2,5 roku i jest super dzieciaczkiem. Nie chcę Ci tu robić wielkich nadziei ale jak sama widzisz różnie to bywa, trzymam jeszcze po cichutku kciuki za Was. Powiem Ci jedno, ja bym się nie bawiła w robienie testów, tylko pojechała do szpitala na usg i badanie. Po co żyć w niepewności, po co się stresować, lepiej żeby zbadał Cię lekarz jak najszybciej, bo jeśli to było poronienie, to nie zawsze wszystko samo ładnie się czyści, czasem trzeba robić zabieg "łyżeczkowania" i wtedy lepiej nie czekać.
FK
2009-05-10
11:04:11
Email
Popieram. Ja tez bez czekania i robienia testów pojechałabym do szpitala. No i też 3mam kciuki, żeby to był fałszywy alarm. 3maj się dzielnie!
bea1978
2009-05-10
11:54:00
Email
Mnie zastanawia jedno - czy lekarz na wizycie nie przypisał Ci zadnych leków na podtrzymanie ciąży?? Ja w pierwszej przy lekkich plamieniach dostałam duphaston,a w drugiej luteinę jak dobrze pamiętam, mimo że lekarze nie dawali nadziei - podawali mi leki na podtrzymanie ciąży. Jeśłi nei wszystko stracone u Ciebie, to proponuję zmienić lekarza, bo ten chyba postępuje wg. zasady - co ma być to będzie, a tak nie powinno być :(
monica1986
2009-05-11
14:15:54
Email
witam dziewczyny. jeszcze nie byłam w szpitalu ani u lekarza. na wizytę jestem umówiona dopiero na czwartek. krwawienie przeszło i bóle brzucha ustąpiły. test wyszedł pozytywnie,ale ja jestem zdania że już jest po wszystkim. to nie było zwykłe krwawienie takie jak występuje w miesiącze,tego się nie da zbytnio opisać. to było podobne do kulki krwi która ze mnie się zlała od razu(to było takie chlupnięcie,tak jakby to ze mnie się zlało). nie wiem dlaczego ale straciłam nadzieję,nie mam ochoty na nic,chodzę załamana,smutna bez życia,nie mogę znaleźć sobie miejsca,nie chce nikogo widzieć i z nikim rozmawiać......nie mam ochoty już na nic.w sumie zostałam sama,mąż wyjechał na pół roku za granice,a ja myślałam że przynajmniej będę miała to maleństwo....no ale trudno. życie jest nie sprawiedliwe. nieraz się zastanawiam nad tym jak 17-sto letnie dziewczyny nie chcą mieć dziecka, zostawiają je albo dobrze znoszą ciąże skoro ich nie chcą,a kobieta która pragnie mieć dzieko to wszystko się u niej komplikuje.....to jest niesprawiedliwe....dam znać jak się to skończyło...do usłyszenia
Strona 1 - 1, 2, następna
Dodaj nowy wpis      Powrót do wybranego działu      Powrót do strony głównej forum